recenzje / ESEJE

Przykładam do ucha torbę na pawia

Paweł Tański

Recenzja Pawła Tańskiego towarzysząca premierze książki Pieśń torby na pawia Nicka Cave’a, w przekładzie Tadeusza Sławka, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 9 kwietnia 2018 roku.

Okladka__Pieśn_torby_na_pawia__DRUK.indd Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

And someone’s gotta sing the rain
And someone’s gotta sing the blood
And someone’s gotta sing the pain

(I ktoś musi wyśpiewać deszcz
I ktoś musi wyśpiewać krew
I ktoś musi wyśpiewać ból)

Nick Cave & The Bad Seeds, Steve McQueen

Nick Cave napisał książkę zachwycającą i porywającą, która zawiodła mnie w rejony wielobarwne i wielobrzmienne, czasem pełne smutku i żalu, a czasem uspokajające w dzikich dniach euforii. To artysta, którego cenię za rockowe oblicze, myślę, że jest to muzyk i wokalista, którego utwory słowno-muzyczne zostaną w historii muzyki popularnej. Wydał wiele płyt, sprawdzał się jako aktor, scenarzysta, wreszcie – opublikował dwie powieści, bardzo interesujące, które warto przeczytać, bo są porywające i świetnie napisane (bardzo dobre polskie przekłady). Zarówno piosenki, jak i powieści autora Skeleton Tree prowadzą w świat nieprzyjemny, okrutny, groteskowy, absurdalny, ponury, dziwaczny i wstrętny.

Torba na pawia została rewelacyjnie przetłumaczona przez Tadeusza Sławka, którego podziwiam i lubię – to nie tylko polonista i anglista, profesor Uniwersytetu Śląskiego, nie tylko poeta, ale również artysta, występujący z kontrabasistą w duecie, prezentujący swoje wiersze w towarzystwie instrumentu. Sam więc doświadcza prezentacji swoich tekstów za pomocą swojego głosu, przy dźwiękach kontrabasu, jest performerem nowoczesnym i znakomitym.

Tom wierszy Cave’a to najczystsza poezja, od pierwszych linijek wciągnęła mnie w swoje rejony i nie pozwoliła o sobie zapomnieć. Nasycona autobiografizmem
i autotematyzmem, jest porywającą opowieścią o artyście – muzyku rockowym w trasie, odwiedzającym różne amerykańskie miasta. To przestrzenie i miejsca, w których zatrzymuje się bohater tych tekstów, by grać koncerty, by nocować w hotelach USA i Kanady, by obserwować, widzieć i opisywać, a przede wszystkim – przeżywać, doświadczać gorących i mocnych emocji, wspominać, zaglądać w swój świat wewnętrzny, mieszać czasy w myślach i emocjach. Tytuły są konsekwentne – każdy to nazwa miasta i rejonu – stanu w Stanach, czy prowincji w Kanadzie. Zaczyna się od – Nashville, Tennessee, a kończy – Montreal, Quebec. Nie chcę zdradzać zakończenia i głównego wątku fabuły, bo ów wątek prowadzi właśnie do pointy zbiorku, ale powiem jedynie, że chodzi o znaną nam wszystkim codzienną sprawę. W każdym razie możemy się domyślać, że podróż w trasie koncertowej dotyczy artysty wytrawnego, dojrzałego, dla którego to nie pierwszyzna, a chleb powszedni i kolejna peregrynacja.

Pojawiają się na kartach tomu postaci znanych muzyków, pisarzy, poetów, ludzi twórczych i ważnych w kulturze – a to poprzez napomknięcie, a to poprzez wspomnienie osobistych znajomości, spotkań, rozmów. Jest to zbiór wierszy o losie i doświadczeniach ludzi sztuki słowno-muzycznej, ludzi rocka, dla których granie, śpiewanie, pisanie tekstów songów to życie, pasja, aktywność, moc i codzienność.

Tytułowa torba na pawia to worek na wymiociny, który staje się metaforą twórczości, znajdą się w niej wszystkie emocje, o których opowiada autor „From Her to Eternity”:

Ta kamizelka to właściwie torba na pawia,
A torba na pawia, to długa, rozlewna pieśń miłosna,

To zaś łączy się z balladą o „Chłopaku rzeźnika”,
Którą zamyka wers – Niech wie cały świat, że umarłem z miłości.

No, już trochę zdradziłem, o co chodzi w tych wierszach. Na szczęście – nie powiedziałem za wiele, a co najważniejsze – nie sposób oddać, jak to jest zrobione. A zrobione jest wspaniale! Tak oto wyjaśnia Cave, czym jest tytułowa metafora:

Pieśń Torby na Pawia to resztki.
Pieśń Torby na Pawia to obierki.
Pieśń Torby na Pawia to ścinki.
Pieśń Torby na Pawia to marne pozostałości.
Pieśń Torby na Pawia to żółć i flaki.
Pieśń Torby na Pawia to skrawki i osady.
Pieśń Torby na Pawia to to, co zostało na dnie i okruchy przeszłości.
Pieśń Torby na Pawia to mętny osad na dnie beczki.
Pieśń Torby na Pawia to wybrakowany towar do zwrócenia.

Rzecz jasna, wokalista mówi tu o ciemniejszych miejscach tych wierszy, zwraca uwagę na ich aspekt turpistyczny, na bolesne sprawy, ale przecież służą one dobrej pamięci, która przywraca wspomnienia, przynosi portrety ciekawych osób z kręgu kultury rocka i antropologii literatury. Worek na wymiociny to metafora twórczości, przynoszącej zapis doświadczeń, ale przecież to również konkretny przedmiot:

Lecieliśmy z Minneapolis do Denver liniami United. No i dobrze!
Zabrałem z fotela parę torebek na pawia, żeby mieć na czym pisać!

Tak oto Cave wędruje od rzeczy do metafory, od przedmiotu do symbolu, od świata do siebie,  od śpiewaka do słuchacza, od poety do czytelnika, od ciała-głosu do ciała-ucha, od podróży do podróży. Warto te wiersze czytać poprzez somaestetykę, ale to opowieść na inną okoliczność.

Torba na pawia to w istocie rozlewna opowieść, długie wersy, długie teksty sprawiają, że przynoszą skojarzenie z formą poematu, podzieloną na poszczególne rozdziały – pojedyncze wiersze, ale jako całość idą w długiej i pięknej tradycji poematu. Nie nuży ten tom, wręcz przeciwnie – chciałoby się więcej i więcej. Wiele tu zachwycających fraz, wiele przejmujących linijek, wiele wspaniałych obrazów, moc ironii, humoru, groteski. Język tych wierszy pulsuje i gra, niesie melodię, która sprawdza się także w polszczyźnie, dzięki tłumaczowi – Tadeuszowi Sławkowi.

Wędrówka trwa, podróż za podróżą niesie tysiące muzyków w świat, na sceny, estrady, w hotelowe labirynty, w miasta, stadiony, pola. O nich myślałem, czytając wspaniały zbiór autora We No Who U R, o nich wszystkich, którzy tęsknią za domem, ale równocześnie muszą gnać, by grać i śpiewać dla nas, audiofilów. Nick Cave snuje opowieść o muzyku w trasie, ale tak naprawdę jest to opowieść o każdym z nas, który ma swoją torbę na pawia – pamięć, przechowującą hafty, bełty, rzygi, zawartość żołądka – nasze wszystkie gorzkie żale, nasze bóle i lęki, wszystkie ohydne i wstrętne sprawy, ale także wspomnienia dobrych i jasnych chwil.

Przychodziło nam gubić się w miastach o przepięknej architekturze.
Kryliśmy się w cieniu i dopiero wieczorem można nas było zobaczyć.
Patrzyliśmy i podziwialiśmy z daleka zarysy miast.

Ta opowieść o artyście – muzyku, piszącym teksty piosenek – poznającym w przelotach miasta i miejsca, zostanie we mnie na długo, bo jest również historią człowieka tęskniącego.

A tęsknota, jak wiadomo, należy do tego, kto wędruje. Ktoś musi wyśpiewać ból.

O AUTORZE

autorzy_leksykon_300x300_Tanski
Paweł Tański

Urodzony w 1974 roku w Toruniu. Historyk literatury i krytyk literacki. Autor książek o literaturze, współredaktor prac zbiorowych. Mieszka w Toruniu.

powiązania

03_RECENZJE__Paweł TAŃSKI__Szczęście to słowo co spadło z księżyca

Szczęście to słowo co spadło z księżyca

recenzje / IMPRESJE Paweł Tański

Szkic Pawła Tańskiego towarzyszący nowemu, poprawionemu i rozszerzonemu wydaniu książki Kory Stoję, czuję się świetnie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Dialog-w-ciemnosci

Wola dnia. Uwagi o poezji Władysława Sebyły

recenzje / ESEJE Paweł Tański

Recenzja Pawła Tańskiego z książki Dialog w ciemności Władysława Sebyły w wyborze Wojciecha Bonowicza.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Nick CAVE__Z czasem twoje życie się kurczy

Z czasem twoje życie się kurczy

wywiady / O KSIĄŻCE Nick Cave

Wypowiedzi Nicka Cave’a na temat książki Pieśń torby na pawia, w przekładzie Tadeusza Sławka, która ukazała się w Biurze Literackim 9 kwietnia 2018 roku.

WIĘCEJ