Przystań!              Księgarnia              Festiwal              Biuro              Butelka
Przystań! Przystań!
Przystań! Księgarnia
Festiwal Biuro
Pomoc
Publikuj
Dyskutuj

DYSKUSJE

Redakcja PRZYSTANI!
Książka 2008

W Y S Z U K I W A N I E
T E K S T Y
N A   P O K Ł A D
M E D I A
L E K S Y K O N

Książka 2008

Jaki był 2008 rok dla polskiej poezji? Która z książek zasłużyła na miano najciekawszej? O odpowiedź na te pytania poprosiliśmy 50 krytyków, twórców, dziennikarzy i czytelników. Od 1 do 31 grudnia każdego dnia w Przystani! opinie kolejnych osób. Podsumowanie dyskusji w specjalnym odcinku Poezjem; 1 stycznia o godz. 17.05 na antenie TVP Kultura.


Joanna MUELLER: Okrucieństwo zdarzeń oraz chłód
Kiedy zastanawiam się, na którą z książek poetyckich najbardziej w 2008 roku czekałam, którą czytałam w największym skupieniu, do której wracam najczęściej i która najbardziej zapadła mi w pamięć oraz - co pewnie ważniejsze - w język, to przychodzą mi do głowy aż dwa tomiki, a właściwie - tylko dwa...
[ Głos w dyskusji ]

Grzegorz JANKOWICZ: Metafizyczne wyzwanie
Krytycy powiadają, że w walce między słowami i rzeczami Krystyna Miłobędzka staje po stronie słów, które chroni przed światem, by nie wyblakły w jego blasku. Czy warto dziś pisać o relacji między słowem i rzeczą?
[ Głos w dyskusji ]

Tadeusz NYCZEK: Dwie poezje, dwa światy
Nie ukrywam - mam kłopot z wytypowaniem "jednego tytułu". Bo z jednej strony wielogłosowo, bogato, namiętnie i przewrotnie krzyczy mi kupiony kot z worka Tadeusza Różewicza, a z drugiej śpiewa delikatnie, przejrzyście, na Bachowskiej strunie G - tomik Krystyny Miłobędzkiej.
[ Głos w dyskusji ]

Joanna ORSKA: Podążamy za jęzorem lodu
Przyznam, że faktycznie podoba mi się wszystko, co napisze Pasewicz. Przyznam, że wydaje się to podejrzane. Może w Pasewicza można po prostu wpaść, poddając się hipnozie...
[ Głos w dyskusji ]

Anna KAŁUŻA: Wszystkie demistyfikacje służą tak naprawdę kolejnym mistyfikacjom
Trap Marcina Sendeckiego wydaje mi się jedną z najbardziej progresywnych językowo książek roku. Ta progresywność polega na tym, że Trap wyzwala nas z krępującej alternatywy: albo język, albo rzeczywistość (...)
[ Głos w dyskusji ]

Justyna RADCZYŃSKA: Podłączenie do popu i mitu
Na miano najciekawszej książki poetyckiej 2008 roku zasługuje, moim zdaniem, Utwór o Matce i Ojczyźnie Bożeny Umińskiej-Keff, wydany przez Korporację Ha!art.
[ Głos w dyskusji ]

Jakub WINIARSKI: Każda opowieść to nowe doświadczenie
Powiem krótko. Wygląda mi na to, że Wioletta Grzegorzewska w którymś momencie pracy nad swoją poezją przekroczyła niewidzialną, lecz wyczuwalną granicę, i jakby znalazła dla siebie i swojego dojrzałego poetyckiego głosu jeszcze więcej wolności, swobody, by wyrazić to jednostkowe doświadczenie, które jedynie ona może opowiedzieć.
[ Głos w dyskusji ]

Kornelia PIELA: Nie czytałam lepszej książki
Od języka po nastrój, od obrazów po frazy, które nie dają się pominąć. Podoba mi się, bo nigdy nie potrafiłabym zrobić czegoś podobnego, bo nie jest bełkotliwa, bo wydaje mi się, że ją rozumiem.
[ Głos w dyskusji ]

Joanna DZIWAK: Flamastrem na ścianie
Rzecz jasna: nie czytam wszystkich książek poetyckich, które w danym roku się ukazują, ani nawet nie mam takich ambicji. Kategoria tak zwanych autorów sprawdzonych i ulubionych jest wystarczająco szeroka.
[ Głos w dyskusji ]

Jacek DEHNEL: Dbałość o brzmienie i maestria warsztatowa
Dwie książki w tym roku ujęły szczególnie moje czytelnicze oko i ucho (które są najprzychylniejsze dysharmoniom zamykanym w harmoniach): Cło Bogusława Kierca i Iluzjon Macieja Woźniaka.
[ Głos w dyskusji ]

Wojciech BROWARNY: Być poetą po trzydziestce
Czas biograficzny w wierszach Jacka Gutorowa to "wiek męski, wiek klęski", a historia to "czas kursywy", gdy w świecie wytrąconym z równowagi niełatwo się "rozeznać i opisać", więc trzeba "przechodzić ślepo na drugą stronę".
[ Głos w dyskusji ]

Radosław WIŚNIEWSKI: Rzeczy trzeba robić tak prosto, jak się da
Kadr - to słowo-klucz do wejścia w świat żałoby, opłakiwania bez łez, swoistej suchości ducha. Trzeba wielkiej odwagi, by wejść w sferę polskiej liryki, którą w wyobraźni wielu czytelników zajmuje przede wszystkim Kochanowski, a po nim długo nic aż do Broniewskiego.
[ Głos w dyskusji ]

Paweł KOZIOŁ: Wahadło Bromboszcza
Roman Bromboszcz jest jednym z niewielu poetów, którzy gotowi są podejmować ryzyko wypowiadania własnej koncepcji twórczości. Koncepcja jest w dodatku "cybernetyczna" i autor steruje tekstem zgodnie z zaleceniami tej zapoznanej wiedzy...
[ Głos w dyskusji ]

Mateusz KOTWICA: Śmierć w zapisie
Łatwiej byłoby czytać poezję, która swoje sensy ukrywa, zamyka się w hermetycznej pokrywie i umyka czytelnikowi podczas lektury, jednak nie idzie tu przecież o rozstrzyganie, co przyjdzie nam łatwiej. Zwłaszcza, że autor sam wyraża swoje poglądy na temat poezji - pisze o niej: "współczesna poezja polska to nekrologi"...
[ Głos w dyskusji ]

Adam POPRAWA: Notatki Jestemki
Zaczynała Miłobędzka od Anaglifów, czyli od zapisów, w których po swojemu korzystała z gatunkowego modelu sentencji. W najnowszych zaś książkach, co prawda nie bezwyjątkowo, ale jednak, poetka znów kondensuje, raczej skreśla, niż mnoży słowa.
[ Głos w dyskusji ]

Jakub MOMRO: W języku obrazów
Siła obsesyjnej wyobraźni krakowskiego poety jest niezaprzeczalna, ale trzeba także powiedzieć, że jego pisanie nie jest wyłącznie swobodną grą prywatnych fantazmatów, ani świadectwem rytualnej podejrzliwości wobec języka. To raczej zbiór dowodów - dalekiej od naiwności - fascynacji, wypływającej ze zdziwienia samym faktem wypowiedzi...
[ Głos w dyskusji ]

Konrad WOJTYŁA: Boska gra w Judasza
Oto ten, co pokazuje swoje zniekształcone modlitwy w księgach zapisane. W księgach rodzajów i nieurodzajów, w pismach wyjścia i bez wyjścia, w obrazach zawodów i tęsknoty. Oto wybuchowa mieszanka powagi i niepowagi, co na kolana powala.
[ Głos w dyskusji ]

Agnieszka MIRAHINA: Na "Antypody"
Człowiek, który gdzieś się tam wałęsa, gada, bredzi nawet i zawsze jest na nie. To jest taki "ostatni bohater", za którym osobiście, i zawsze, stoję murem.
[ Głos w dyskusji ]

Adam PLUSZKA: Nieustanna weryfikacja wątpliwości
Taki stan niepewności przypomina ten, gdy zasypia się nad książką i słowa ze snu wplatają się w narrację; lub kiedy śni się po raz drugi ten sam sen i nie wie się, czy to ten sam sen, czy sen o tym, że coś się śni po raz drugi.
[ Głos w dyskusji ]

Agnieszka WOLNY-HAMKAŁO: Jak na lep
Najbardziej dotkliwa jest bolesna dojrzałość, dorosłość bohatera Sendeckiego: nie ma zamiaru stawać do żadnej bitwy z Bogiem, Złem, światem. Jest tak: "Niedziela jak pusty basen" - czy można to lepiej opisać?
[ Głos w dyskusji ]

Zbigniew MACHEJ: Intymna psychodrama
2008 rok jeszcze się nie skończył. Dokonywanie podsumowań na temat "książka poetycka roku 2008" 1 stycznia 2009 uważam za przedwczesne, ponieważ w ciągu paru najbliższych miesięcy może się jeszcze pojawić co najmniej kilka książek poetyckich z datą 2008, które warto przeczytać.
[ Głos w dyskusji ]

Karol PĘCHERZ: Meandry poszarpanej narracji
Zupełnie ciekawa książka dla tych, którzy lubią, kiedy wiersz aktualizuje się w nieprzewidzianym skutku.
[ Głos w dyskusji ]

Marcin ORLIŃSKI: Obnażenie prawdy o współczesnym języku
Trudno powiedzieć, czy Różewicz stał się już z krwi i kości postmodernistą, czy też rzeczywiście poezję tę należy uznać za rejestr dokonującego się na naszych oczach końca historii.
[ Głos w dyskusji ]

Julia FIEDORCZUK: Bukiet kwiatów, albo zbitek przekleństw
Nie wierzę w to, że pewne książki są obiektywnie rzecz biorąc ważniejsze od innych. No chyba, że o wartości książki miałaby kiedyś zdecydować historia, ale nie oszukujmy się, historia raczej nie interesuje się wierszami.
[ Głos w dyskusji ]

Radosław KOBIERSKI: Śruby milczenia
W jaki sposób w formalnym minimalizmie, w tym wycofaniu udaje mu się zelektryzować słowa i frazy, jak możliwa jest tak kunsztowna ucieczka przed kunsztem - nie wiem. Pozostaje to dla mnie tajemnicą.
[ Głos w dyskusji ]

Bartosz SADULSKI: Szaleńczo naprzód
Warto było czekać sześć lat na książkę tak doskonale skrojoną, pełną obrazów, które przytoczone przed snem, powracają w nocy - w koszmarach i snach pełnych niepokoju, bo baw się jest księgą strachu, lęku przed utratą, wyrażonego w sposób najbardziej liryczny, poetycki z możliwych.
[ Głos w dyskusji ]

Julia SZYCHOWIAK: Szlachetność języka
Roman Honet przypomina mi, o czym pamiętam, ale często wygaszam w sobie, że człowiek nie jest maszyną do mówienia, wygłaszania potężnych przemówień, człowiek znika. Możemy mu tylko cicho sprzyjać.
[ Głos w dyskusji ]

Jakub WOJCIECHOWSKI: Splot słoneczny
Powiedzieć, że Zadura trafia w serce, to powiedzieć zbyt mało. (Chociaż niewątpliwie trafia.) W splot słoneczny?
[ Głos w dyskusji ]

Adam ZDRODOWSKI: Zawsze istnieje możliwość odwołania
Książka jest świetna i zapewne powinienem na koniec ponarzekać, że taka krótka. Nie będę narzekać. Myślę, że jest w sam raz, a gdyby była dłuższa, czytelnik mógłby nie wytrzymać tej lekkości, która jest przecież tak złudna.
[ Głos w dyskusji ]

Daria PARYŁA: Potrafi rozmawiać z umarłymi
Jest dobrym kolegą, wyrozumiałym bratem, zagubionym dzieckiem. Niepewność egzystencjalna, precyzyjnie skonstruowane obrazy łączą się z baśniową pustką i dziką nadzieją. Poeta misternie odtwarza smaki, karmi się wyśnionymi pejzażami, pobiera lekcje pokory.
[ Głos w dyskusji ]

Karol MALISZEWSKI: Schadzka języka ze światem
Nie biorę w tym momencie udziału w sporze o poezję zrozumiałą, podkreślam tylko, że doczekaliśmy się kolejnego talentu, który poświadcza, że schadzka języka ze światem jest możliwa, a sztuka poetyckiej harmonii polega na zręcznym umożliwianiu tej schadzki.
[ Głos w dyskusji]

Tomasz MAJZEL: Ostre haczyki
Sięgając po książkę poetycką, nigdy nie czytam jej od razu od pierwszej do ostatniej strony. Najpierw wertuję, następnie przyglądam się uważnie poszczególnym wierszom, dopiero potem czytam, jak na książkę przystało, tak jak to sobie autor i wydawca zamierzył czy wyobraził - "od do". Jednak to "od do" nie dotyczy już każdej z książek. Raczej niewielu.
[ Głos w dyskusji ]

Jacek BIERUT: Tom nie stawiający muru
Najciekawsze jednak wydają mi się Filtry Adama Wiedemanna, tom niemal prozatorski, zupełnie nie irytująco uwalniający poezję z cech, jak się wydawało, jej przypisanych, tom nie stawiający muru; błyskotliwy, zabawny, zastanawiający, z wieloma frazami gotowymi do cytowania.
[ Głos w dyskusji ]

Darek FOKS: "Zazdrość"
Kiedy czytałem listę książek poetyckich opublikowanych w 2008 roku, zaczęło mnie prześladować tradycyjne w takich sytuacjach słowo "nadprodukcja". Ten brzydki wyraz dokuczałby mi pewnie bardziej, gdybym przeczytał wszystkie książki z listy. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.
[ Głos w dyskusji ]

Joanna WAJS: Porosła pleśń
Rok 2008 bezsprzecznie należał do poetów wanitatywnych: Dyckiego, Honeta, a szczególnie Kobierskiego i jego Lacrimosy.
[ Głos w dyskusji ]

Grzegorz CHOJNOWSKI: Najświeższa była tradycja
Kiedy się zbliża koniec roku lub, jak kto woli, sezonu księgarskiego, robimy głównie podsumowania nowości i jakoś tak zwykle nam wychodzi, że wielkiej literatury wiele nie było. Ale to tylko jedna strona tej kartki. Bo przecież ukazują się również wznowienia albo zbiory i nowe redakcje.
[ Głos w dyskusji ]

Michał PIĘTNIEWICZ: Kilka zdań o przeczytanych książkach
Mam swoje typy - poczynając od najstarszego, są to: Bohdan Zadura, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Roman Honet, Jakub Wojciechowski i Sławomir Elsner.
[ Głos w dyskusji ]

Darek PADO: Jeśli książka ma opętać
Jeśli książka ma opętać i zostać, należy ją przeczytać jednym tchem, wers po wersie, wiersz po wierszu. Rzadko to się zdarza.
[ Głos w dyskusji ]

Magdalena GUBAŁA: Powidoki
W tych traktatach więcej jest zatrzymanych na moment pod powieką obrazów, utrwalonych w formalinie trafnych słów, niż naukowych dociekań, jakich można by się spodziewać po nadanych im mianach.
[ Głos w dyskusji ]

Bogusław KIERC: Postrzępione zapiski
Spośród wydanych w tym roku wybitnych i niezwykłych książek (...) wybieram gubione Krystyny Miłobędzkiej, jako najzwyczajniejsze i cudowne spełnienie rewelacji objawionej w jej esejach o teatrze dzieci i dla dzieci (...)
[ Głos w dyskusji ]

Krzysztof GRZYWACZEWSKI: Poezja i pieniądze, czyli Trap
Lubię zdania układane przez Marcina Sendeckiego. W tych słownych projekcjach są przedmioty pochwycone kątem spojrzenia, tak jakby autor idąc przed siebie, w określonym celu, bezwiednie odkrywał, że otaczający go świat jest bardziej złożony od prostych recept na życie. Fascynacja egzotycznym szczegółem w banalności swojskiego pejzażu przekłada się na chemiczne wzory językowej syntezy.
[ Głos w dyskusji ]

Tobiasz MELANOWSKI: Zacny i godny
W moim przypadku lista przeczytanych tomików poetyckich brutalnie się skraca, jest wyjątkowo krótka i przede wszystkim mocno przypadkowa.
[ Głos w dyskusji ]

Maciej ROBERT: Debiut po trzydziestce
Po pierwsze - jak tu wybrać jedną tylko pozycję spośród prawie setki? Ogromny problem pojawiłby się podczas próby wyboru choćby dziesiątki, a co dopiero mówić o ograniczeniu się do jednego tylko typu!
[ Głos w dyskusji ]

Tomasz FIAŁKOWSKI: Mane, Tekel, Fares
Truizmem byłoby stwierdzenie, że nikłą wartość poznawczą ma zapoznanie się z wynikiem plebiscytu (?) na poetycką książkę roku. Bo i poetyk w Polsce mamy urodzaj, każda realizowana jest przez mniej lub bardziej skupionych wokół jakiejś wizji liryki twórców. Mnożą się autorskie pomysły na zagospodarowanie przestrzeni między okładkami.
[ Głos w dyskusji ]

Tomasz PUŁKA: Autoportret w matowej książce
W tym roku stawiam piwo traktatom konstrata, bo podczas dreszczu miałem lektury.
[ Głos w dyskusji ]

Anna TOMASZEWSKA: Obrazy i neurozy
Tutaj każde słowo okazuje się być brzytwą - rozpruwa, rozchyla, ujawnia ("są loty i lotki"). Jest brawura w języku, w natłoku skojarzeń, pulsowanie znaczeń - bardzo krysiny świat, monolog szaradzistki, polecam.
[ Głos w dyskusji ]

Adrian SINKOWSKI: Bez entuzjazmu, bez narzekania
Nie jest oczywiście tak, aby nie mogło być lepiej, i nigdy pewnie nie będzie; dość jednak z narzekaniem, trzeba się cieszyć z tego, co jest, przykładów znajdzie się na to więcej, niż nawet wszystkich głosów, które w dyskusji Biura Literackiego się pojawią.
[ Głos w dyskusji ]

Justyna SOBOLEWSKA: O poszukiwaniu i traceniu słów
Miłobędzka tworzy wyjątkową poezję kontemplacyjną, w której ciągła redukcja sprawia, że język, jakby wyzwolony z pęt przypadkowych słów, zyskuje ogromną siłę.
[ Głos w dyskusji ]

Jacek GUTOROW: Wyzwanie dla czytelnika
Piosenka o zależnościach i uzależnieniach Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego. Trudno nawet mówić o świadomym wyborze - ta książka sama wybiera sobie czytelników. Siada gdzieś z tyłu i nie puszcza.
[ Głos w dyskusji ]
Copyright © Biuro Literackie      |      O nas      |    Kontakt     |      Mapa serwisu      |      Poleć stronę znajomym      |      Dodaj do ulubionych