|
Gatunek: Poezje Wydawca: BL, Wrocław 2008 Wydanie: 1 ISBN: 97883-60602-76-8 Stron: 55 Cena: 24.00 zł 16.00 zł
O książce:
• W tomie gubione język nie skrywa wcale przejrzystości rzeczy, bo nie ma tutaj podziału na język i świat. Granica przebiega gdzie indziej: między nami — zawsze nieco zagubionymi, zbłąkanymi, poza właściwym miejscem i stosownym czasem — a nicością, która niweczy wszystko. W obliczu tego nic nie można milczeć, nie można poddać słowa. I choć słów coraz mniej, choć coraz trudniej przychodzi je składać, Miłobędzka z całą mocą rzuca nam metafizyczne wyzwanie: o tym nic, co odbiera mowę, trzeba mówić… mówić mimo wszystko. Grzegorz Jankowicz
• W ostatnim tomie Krystyny Miłobędzkiej uczestniczymy znowu w podroży, która zaczęła się w tej poezji już dawno i polega na gubieniu nie tylko siebie, ale i krajobrazów, wspomnień. W tym procesie nie napotkamy jednak żalu za utraconą przeszłością. Jest za to zapis zagarniania świata, wchłaniania go i tracenia, które odbywa się przez całe życie. Świat też jest tu rodzajem wylinki, którą się nakłada i zdejmuje. I właśnie w tym nieustannym gubieniu można odnaleźć wolność.
To ona jest bohaterką tego tomu.
Justyna Sobolewska
• Nic się nie stało, to tylko kolejny tomik w którym n i c się dzieje, wydarza, przytrafia, przymierza się do naszej świadomości. Miłobędzka opisuje nic od dawna i od niechcenia. Co ja gadam? Od chcenia. Zawsze tak chciała, by jest przenikało się z niejest, by nic krążyło wokół słowa i zanikało razem ze słowem. Żeby gubiło się po trochu w apodyktycznym „mów!” albo ocalającym „ty”. Mówiąc jej językiem, w tym tomiku zostały „same ważne” (rzeczy i słowa). Dlatego ich tak mało. Karol Maliszewski
• Do wierszy Krystyny Miłobędzkiej trzeba podchodzić z otwartym umysłem. Najlepiej nie skażonym żadnymi –izmami, post czy pre, bo tylko wtedy ujawni się to, co w nich jest najpiękniejsze: bezpośredni przekaz z umysłu do umysłu. Kto raz posmakował jej wierszy w ten właśnie sposób, wie o czym mówię, i będzie milczał; kto je odrzucił – niech żałuje, ale droga do nich jest zawsze otwarta. I powtarzam coś, co mówiłem wielokrotnie: Miłobędzka jest Buddą. Edward Pasewicz
• Miłobędzka jest poetką zarysów. Zapisuje same kontury doznań i zdarzeń. Szkicuje jedynie obrysy obrazów. Ich ostre krawędzie zwykle są ledwie widoczne, giną w ciemności. I właśnie ta ciemność jest stawką wiersza, który próbuje wtargnąć w gęstą noc pozasłownej rzeczywistości.
Paweł Próchniak
• Najbrdziej zadziwiające jest to, że z tak prostodusznego, zdroworozsądkowego spostrzeżenia, iż świat nam znika w chwili, gdy chcemy go zapisać, oraz z dosyć prostolinijnego przekonania o radykalnym zapóźnieniu słów wobec tego, co chcemy powiedzieć, wynika poezja nowatorska, eksperymentalna, za każdym razem przezyciężająca swoje wcześniejsze odsłony. Anna Kałuża
Spis wierszy
biec
[chciałabym tylko biec]
[ten bieg, bieg ciebie]
[bieg rzeczy]
[tyk tyk drzewa wzdłuż drogi]
[jej moje biegnące]
[jedno za drugim, jedno na drugie]
[w jakim ty świecie żyjesz?]
[w zielono kulisto wysoko ostro]
[w twarze boga]
[dziewczynka na osiołku]
[mów]
[każde Ty mocniejsze ode mnie]
jest
[nic dodać nic ująć]
[jest rosnące drzewem]
[jesteś wspaniały]
[słońce idzie po niebie]
[ślady czyje? łzy czyje?]
[że jesteś w rozłożystym powietrzu]
[drzewo tak drzewo]
[w lesie rano we dnie w nocy]
[twoje uśmiechnij się]
[próbowałam siebie powiedzieć całym lasem]
[sama przejrzystość]
[mówiąc milczę]
[dróżki w ogrodzie]
[krok po kroku, krok za krokiem]
[z czego moja?]
[ach, to szukanie]
[wszystko jedno ze mną]
krajobraz
(to co się zamgli zasłoni zapomni)
[dzyń dzyń]
[być sobą tak, że już nie być]
[oddziel jasne od słońca]
[nie pomyśleć nic]
[bliżej tych co poszli]
[powiedzieć Ty sobą]
[w oczy temu, w twarz, w liście]
[piasek]
[zakwita – rozkwita – przekwita – zakwita – rozkwita –]
[rzeczowniki, czasowniki, przydawki, pierwiastki]
[mów!]
[ Zamawiam | Powrót | Wszystkie pozycje autora ] |