Literatura queerowa i jej pory
debaty / ankiety i podsumowania Małgorzata Sikora-TarnowskaGłos Małgorzaty Sikory-Tarnowskiej w debacie „Granice literatury”.
WięcejRecenzja Małgorzaty Sikory-Tarnowskiej, towarzysząca premierze książki Odroczona egzekucja Aleksandry Majówki, wydanej w Biurze Literackim 9 maja 2026 roku.
Biuro Literackie
kup książkę na poezjem.pl
W godzinie szczytu na jednym z ruchliwych warszawskich placów młoda kobieta dokonuje publicznej dekapitacji: lekko drżącą ręką, za to z metodyczną precyzją pozbawia się głowy, po czym nieco oszołomiona, z zabezpieczoną głową w torbie, w towarzystwie mężczyzny oddala się do czekającego na nią samochodu i znika. Na całe to zajście przechodnie reagują dość obojętnie – przypomną sobie o nim dopiero, kiedy w wieczornych wiadomościach usłyszą mało spójne doniesienia o dokonanym w centrum miasta „akcie terrorystycznym”. Zarejestrują go za to tysiące kamer monitoringu, wszystko dzieje się bowiem w rzeczywistości, w której Polska z sukcesem przebyła już drogę ku cyfrowej dekadzie: jest krajem nie tylko „scyfryzowanym, okablowanym, zaczipowanym” i sprawnie rządzonym za pomocą algorytmów i sztucznej inteligencji, ale też potrafiącym wykorzystywać nowoczesne technologie do pełnej kontroli obywateli. Z korzyścią dla siebie, Big Techów, korporacji, obcych rządów – wszystko w imię „przyjaźni polsko-globalnej”.
Pierwsza scena debiutanckiej książki Aleksandry Majówki nie bez powodu może skojarzyć się ze współczesnymi technodystopiami w wersji soft, których popularne wersje przyniosły historie przedstawione między innymi w serialu Czarne lustro. Autorka Odroczonej egzekucji proponuje rodzimą ich odmianę: już na początku trudno o mniej spektakularną scenerię dla aktu dekapitacji, mającej być wyrazem sprzeciwu wobec późnego kapitalizmu ery cyfrowej, niż pogrążona w marazmie, zakurzona panoptykalna stołeczna metropolia; kontrast między radykalizmem gestu a swojskim zastojem otoczenia dodatkowo wzrośnie, gdy akcja przeniesie się w jeszcze mniej efektowne pod względem cywilizacyjnym rejony Polski: bohaterka całego zdarzenia, Dżuli, wsiądzie do samochodu i razem z grupą znajomych – później dowiemy się, że tworzą aktywistyczny postcyfrowy kolektyw Hiudż Dejta – wyruszy do kryjówki w lesie na trójstyku granic na Bugu. Dalej fabuła się rozwidli, historia kolektywu pozostanie tłem, akcja zaś będzie się toczyć pomiędzy Warszawą – nieśmiertelnym symbolem postępu i peryferyjnej bo peryferyjnej, ale nowoczesności – a mniejszymi miejscowościami południowo-wschodniej Polski: w mieszkaniach, biurach, siedzibach firm i halach IT, czasem na ulicach. Niezmiennie w przestrzeniach raczej oswojonych, kapitalistycznie zagospodarowanych, mniej lub bardziej bezpośrednio stworzonych po to, aby służyły przyciąganiu zainteresowania i generowaniu zysków. Opisanych przez Majówkę tak, że jawią się jako oswojone źródło przytłumionej potworności, która niekoniecznie przeraża, ale w sposób niewytłumaczalny uporczywie niepokoi.
Debiutance udała się trudna sztuka: przedstawienia opisywanej rzeczywistości w taki sposób, że z pozoru błahy w swym dramatyzmie motyw przewodni książki – pozbawianie się głowy przez kolejnych bohaterów i bohaterki – jawi się jako gest jeśli nie mało drastyczny, to po prostu logicznie wynikający z obowiązującego porządku polityczno-ekonomicznego. Autorka umiejętnie wydobywa z rzeczywistości, w której żyjemy – bo przecież jasne, że to tylko z pozoru odległa dystopia – ukryty, niezauważalny proces: cielesnego wywłaszczenia, skutku podporządkowania wszystkich aspektów codzienności reżimom cyfrowym. Dekapitacja jest tutaj czymś więcej niż tylko powierzchowną metaforą: w świecie, w którym funkcja rozpoznawania twarzy i system czipów stały się podstawowymi narzędziami identyfikacji obywateli, a co za tym idzie kontroli, a jednostkowe identyfikacje zostały podporządkowane logice wyzysku, usunięcie głowy, do którego posuwa się Dżuli, to nie tylko wyraz oporu, ale też jedyny sposób na własną cyfrową dekolonizację, ostateczna deska ratunku dla chcących wypisać się z systemu, których ich wydrenował. Ale to tylko próba: nie będzie spojlerem, że życie bez głowy okazuje się rodzić więcej problemów, niż rozwiązywać. I właśnie tu zaczyna się część historii, która najbardziej interesuje Majówkę. Nie są ani tożsamościowe diagnozy polskiej zbiorowości, ani poszukiwanie dróg emancypacji w cielesnym zakorzenieniu, ani strategie oporu wobec porządku ekonomicznego – te skądinąd modne (w neutralnym tego słowa znaczeniu, bo „modne” wcale nie wyklucza ważnego i potrzebnego) tematy polskiej prozy współczesnej. Wydaje się, że najważniejszy dla autorki jest cel skromniejszy, za to precyzyjnie wyznaczony: odsłonięcie uniwersalnych mechanizmów, które w technokapitalistycznej rzeczywistości pozwalają przekształcić tożsamości, ciała i cielesne praktyki oporu w atrakcyjny produkt, markę, viral, trend.
Usunięcie głowy to tylko punkt wyjścia pozwalający nadać tym poszukiwaniom wyrazisty, absurdalny i dystansujący rys. Cała reszta jest, mniej lub bardziej, serio. Brawurowa akcja Dżuli to tylko początek wielowątkowej opowieści odsłaniającej kolejne poziomy uwikłania bohaterów w już całkiem bliskie nam systemy zależności – technologicznej, zawodowej, ekonomicznej. I społecznej, bo w Odroczonej egzekucji ważną rolę odgrywają elementy opowieści o dylematach pokolenia ery cyfrowej transformacji („Miałam kiedyś imię. Miałam kiedyś twarz. Było nas kilkoro, mieliśmy marzenia – powie potem Dżuli. – Chodziliśmy na uczelnię, chodziliśmy do roboty”; z narracji dowiadujemy się, że: „Każdego dnia myślała, że następnego poczuje się lepiej. Że kiedy będzie miała dwadzieścia trzy lata, wszystko wskoczy na swoje miejsce. […] Ale taka przestrzeń nigdy nie powstała”). Po pierwszym rozdziale historii Dżuli i jej kolektywu zostają opisane kolejne, doświadczane z różnych pozycji, mniej lub bardziej dalekosiężne konsekwencje jej publicznej dekapitacji. To przeplatające się historie postaci z różnych sfer i grup społecznych: mamy tu i programistę, i szefową korporacji z branży beauty, i influencerkę; aspirujących i wysoko postawionych, zatrudnianych i zatrudniających, szukających miłości i pełnych uprzedzeń, wykorzystywanych i wykorzystujących. Majówka umiejętnie konfrontuje pozycje władzy i odwraca hierarchie, pokazując, w jaki sposób bezmyślny gest, zapoczątkowany oddolnie, z czasem przechwycony przez dochodowe branże, a wreszcie przez państwo, nieodwracalnie zmienia całe polskie społeczeństwo. Historia o braku głowy staje się nośnikiem opowieści o relacjach między dwudziesto‑, trzydziestolatkami, życiowych wyborach i późnokapitalistycznych sieciach zależności, o próbach przetrwania w świecie rozmytej odpowiedzialności, w której globalny system ekonomiczny, służąc nielicznym, pozbawia większość szans na samostanowienie. Wszystkie te wątki stanowią bliskie, ale jednak tło przede wszystkim dla codziennych, życiowych problemów dotykających bohaterów i bohaterki. To postaci znajome, niejednowymiarowe, złożone – jakkolwiek kiczowato to brzmi, ale w tym świecie to już wiele – z marzeń, lęków i wad. Autorka opisuje ich perypetie językiem ogrywającym zarówno literackie klisze, jak i korporacyjną nowomowę: fonetyczny zapis anglicyzmów odsłania polską peryferyjność, oszczędne dialogi ledwie przełamują zapaść komunikacji, nagromadzenie kontaminacji odzwierciedla umowny charakter opisywanej rzeczywistości, jakby wygenerowanej, prawdziwej, ale nie do końca.
No ale co z tą głową? Celowo odraczam (sic!) odpowiedź na to pytanie, bo w przedmiocie –bohaterze, a raczej przedmiotce–bohaterce książki, technicznym rozwinięciu wątku dekapitacji, widzę najpełniejszy wyraz umiejętności autorki balansowania na granicach gatunków i stylistyk, a przy tym pozostawania w kontakcie z ciałem jako głównym obiektem technokapitalistycznych praktyk. Żeby nie zdradzać zbyt wielu szczegółów, wystarczy powiedzieć, że Dżuli to nie tylko aktywistka, ale też wynalazczyni urządzenia, które potrafi zastąpić biologiczną ludzką głowę, i to właśnie to urządzenie zrobi furorę w nowej Polsce cyfrowej, a przy tym stanie się przyczyną nowych społecznych hierarchii i podziałów. Czujecie już, że ten przedmiot to must-have (mast hew) sezonu? Z tą książką już dziś przygotujecie swoje ciało na erę cyfrową, sprawdź jak.
Redaktorka, absolwentka Wydziału Polonistyki UW i Szkoły Doktorskiej Nauk o Języku i Literaturze UAM. W polu jej zainteresowań znajdują się literatura polska XX i XXI wieku, krytyka literacka, nowoczesne dyskursy o cielesności i studia queerowe. Napisała doktorat na temat cielesności awansu społecznego w prozie okresu PRL-u. Redaktorka naczelna magazynu „LesBiLans” dla queerowych kobiet i osób z doświadczeniem kobiecości.
Głos Małgorzaty Sikory-Tarnowskiej w debacie „Granice literatury”.
Więcej
Rozmowa Artura Burszty z Aleksandrą Majówką, towarzysząca premierze książki Odroczona egzekucja Aleksandry Majówki, wydanej w Biurze Literackim 9 maja 2026 roku.
Więcej