książki / POEZJE

Siedliska

Agnieszka Będkowska-Kopczyk

Kristina Kočan

Fragmenty książki Kristiny Kočan Siedliska w tłumaczeniu Agnieszki Będkowskiej-Kopczyk, wydanej w Biurze Literackim 10 marca 2026 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

ostatnie wołanie

przed­wcze­snym ran­kiem pośród cie­ni
pło­szą się drze­wa sro­ki o błę­kit­nym
upie­rze­niu wszyst­kie moje
wier­sze miło­sne
są dla tego któ­ry nie czy­ta
czai się tocząc bry­łę
na usy­pi­sku w ostat­nim
woła­niu łani w dzio­bie
pustuł­ki drga­ją­cej
nade mną gdy on jest
przede mną wzla­tu­je
w lesie kil­ka par
sójek ja widzę
sta­da brą­zo­wych pta­ków
na jego rzę­sy
opa­da­ją chmu­ry
we mnie języ­ki
mówią tyko jed­no
pew­nym kro­kiem po
jesien­nym wrzo­so­wi­sku


wędrówki

z czar­nych pni topo­li
wynio­sły się żół­te
liście przy­wia­ło
pta­ki wędrow­ne jeste­śmy
z róż­nych miejsc z ludzi z
samych sie­bie dro­ga
to jedy­ne schro­nie­nie
czy wędrów­ka zawsze
jest obiet­ni­cą
powro­tu czy ratu­je nas
odej­ście tuż przed
odej­ściem mię­dzy
snem a
czu­wa­niem
pod nami
kwit­ną rze­ki
w kolo­rze liści
przy­ćmio­ne słoń­ce
ogrze­wa nas
pamięć wagi
trzci­ny w dło­ni
albo świersz­cza


brąz nad równinę

jak ciem­na zasło­na pod­ry­wa się
na nie­bie koło ich czer­nia­wych
meta­licz­nie błysz­czą­cych pla­mek
znie­nac­ka zacie­nia wszyst­ko pod sobą
koły­sze się dzi­ko na wie­trze
cyklon owi­ja myśl
w koron­kę z piór uro­jo­ne
cia­ło skra­dzio­ne z pie­śnią albo
uży­wa­ne albo poży­czo­ne
któ­re w jed­nej chwi­li może zamilk­nąć
bzy­czy w zbó­jec­kim wrza­sku
nad kiścia­mi wino­gron ostat­ni­mi mali­na­mi
kie­dy brąz wyle­wa się nad
rów­ni­nę bro­ni się jesz­cze kuku­ry­dza
pod cię­ża­rem kolb dzwo­nią
z bli­ska strze­li­ste dzwon­ni­ce a dalej
koły­szą się topo­le pod
migo­tli­wie trze­po­czą­cą mem­bra­ną
w uszach towa­rzy­szą im melo­die
kos ze sta­re­go lądu do nowe­go świa­ta
jako część pla­nu milio­ne­ra
by zasie­dlić Ame­ry­kę wszyst­ki­mi
pta­ka­mi z Szek­spi­ra w roku 1890
osiem­dzie­siąt par szpa­ków
do Cen­tral Par­ku co też
ujrza­ły gdzie się schro­ni­ły
na któ­rym drze­wie usia­dły
dziu­pla­ki jak ufor­mo­wa­ły falę
dla swo­je­go sta­da jakie słoń­ce
widzia­ły czy i dla nich
roz­la­ło się brą­zo­we świa­tło


czajki

tam dale­ko leży morze
obszer­na lustrza­na przy­stań
tam dale­ko od wału
na któ­rym sto­imy
masz­ty w poszu­ki­wa­niu
piór cią­gnie wiatr
ku led­wie widocz­nym wyspom
przy któ­rym szep­cze­my sobie
pro­sto do uszu wier­sze
w nie­zna­nych języ­kach
nad któ­rym ści­ga­ją się
przy­brzeż­ne pta­ki zim­na
mokra­deł niskich traw
uza­leż­nio­ne od księ­ży­co­wych
nocy peł­nych owa­dzich
tune­li wier­ne dwóm sta­łym
towa­rzy­szom wia­tro­wi i śmier­ci
w mistycz­nym krzy­ku
tęsk­no­ta za domem wci­ska głę­biej
to we mgłę to w tra­wy
to w fale to
w spo­koj­ne morze
jest tu bli­sko
na jed­no prze­lot­ne spoj­rze­nie
na lśnią­cą zie­lo­ną czaj­kę
jej cia­ło gar­dło
czar­ne oko
jak kom­pas
zwró­co­ne w stro­nę cie­pła


ćwiczyć dzicz albo mój Tamalpais

w oka­mgnie­niu
odna­leźć swo­ją
okręż­ną dro­gę
taką sny­de­row­ską
czte­ry razy w roku
z ruchem zega­ra
krą­żyć w ciszy
cho­dzić w man­trze
myśli i śmie­chu
oczy­ścić w cza­sie .
odna­leźć swo­ją
górę tutaj tam
Tamal­pa­is miał
sekwo­je dagle­zje
krze­wy waw­rzy­nu
wybrać
Pohor­je albo Pecę
kozłek lekar­ski
świer­ki koso­drze­wi­nę
osa­mot­nio­ne drze­wa
zlać się w tęczo­wych
kro­plach wejść na
tysiąc­let­nie kamie­nie
w świa­tłość któ­ra jest
latar­nią na ścież­ce któ­ra jest
celem dla wier­sza któ­ry jest
języ­kiem w lesie któ­ry jest
uko­je­niem


wenecja

czy­je są kamie­nie
śla­dy labi­ryn­tu
bez­brzeż­ne mgły
wszyst­ko pogrą­ża się w sobie
wra­ca na swo­je .miej­sce
tyl­ko oko się oży­wia
tyl­ko księ­życ towa­rzy­szy mu
wzdłuż sen­nych kana­łów
woda w nich trze­po­cze
łopo­cze jak koron­ka
gdzie­kol­wiek się już odna­la­złeś
ponow­nie się gubisz
w tym miej­scu gdzie miesz­ka czas
wlazł
pod fasa­dy skru­szo­ne
solą zgry­zio­ne
dniem czar­nych tabu­nów
wśród bazy­lik gro­bow­ców
mar­mu­ru cicho­ści
minio­nych kro­ków
mostów prze­lot­nie
zatrzesz­czy ci w kościach
wil­got­ny chłód
ciem­ność tak wiel­ka
za nią tyl­ko jed­no słoń­ce
któ­re wzej­dzie
i całe to pięk­no

O autorach i autorkach

Agnieszka Będkowska-Kopczyk

Urodziła się w 1972 roku. Tłumaczka, językoznawczyni, dziennikarka. Ukończyła studia z filologii słowiańskiej i uzyskała doktorat w Uniwersytecie Śląskim. Autorka tłumaczeń w wyborach wierszy Primoža Čučnika, Petera Semoliča, Miklavža Komelja, Alojza Ihana i Brane Mozetiča oraz powieści Natašy Kramberger Niebo w jeżynach. Jako tłumaczka i redaktorka współpracowała przy antologiach Šestnajst slovenskih pesnic / Szesnaście poetek słoweńskich (2012) i Portret kobiecy w odwróconej perspektywie. 12 poetek z Czech, Słowenii i Ukrainy. Z Primožem Čučnikiem tłumaczyła na język słoweński poezję Czesława Miłosza i wiersze do antologii Akslop (2005). Pracuje w Uniwersytecie Bielsko-Bialskim, zajmuje się językami południowosłowiańskimi z perspektywy językoznawstwa kognitywnego i kulturowego. Prowadzi wielojęzyczne audycje w austriackim Radiu Agora z Klagenfurtu.

Kristina Kočan

Urodziła się w 1981 roku. Poetka i tłumaczka. Autorka czterech tomów poetyckich: Šara („Rupiecie”, 2008), Kolesa in murve („Rowery i morwy”, 2014), Šivje („Szwy”, 2018) i Selišča („Siedliska”, 2021), za który otrzymała w 2021 roku prestiżową Nagrodę Veroniki, a także zbioru opowiadań Divjad („Zwierzyna”, 2019) oraz książki multimedialnej Sprehod („Spacer”, 2018) łączącej poezję, muzykę i fotografie Bojana Atanaskovicia. Jej wiersze ukazały się w międzynarodowych antologiach, m.in. Europe in Poems: The Versopolis Anthology i Other Words / Druge besede; publikowane są także na międzynarodowej platformie poetyckiej Versopolis. Jest uznaną tłumaczką literatury pięknej z języka angielskiego, przede wszystkim poezji (Natalie Diaz, Valzhyna Mort, Carolyn Forché). Tłumaczyła także antologię opowiadań rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej. Kieruje międzynarodowym festiwalem Dni Poezji i Wina w Ptuju. Wykłada w Instytucie Translacji Uniwersytetu w Mariborze, gdzie w 2016 roku obroniła doktorat poświęcony współczesnej poezji amerykańskiej.

Powiązania

To, co najoczywistsze

recenzje / ESEJE Agnieszka Będkowska-Kopczyk

Szkic Agniesz­ki Będ­kow­skiej-Kop­czyk, towa­rzy­szą­cy wyda­niu książ­ki Nie­bo w jeży­nach Nata­šy Kram­ber­ger, w tłu­ma­cze­niu Agniesz­ki Będ­kow­skiej-Kop­czyk, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 27 lip­ca 2020 roku.

Więcej

Trzech poetów słoweńskich

dzwieki / WYDARZENIA Różni autorzy

Zapis całe­go spo­tka­nia autor­skie­go Aloj­za Iha­na, Mikla­vža Komel­ja, Pete­ra Semo­li­cia, Agniesz­ki Będ­kow­skiej-Kop­czyk i Ada­ma Wie­de­man­na pod­czas Por­tu Lite­rac­kie­go 2004.

Więcej

Niebo w jeżynach

utwory / zapowiedzi książek Agnieszka Będkowska-Kopczyk Nataša Kramberger

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Nata­šy Kram­ber­ger Nie­bo w jeży­nach, w tłu­ma­cze­niu Agniesz­ki Będ­kow­skiej-Kop­czyk, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 27 lip­ca 2020 roku.

Więcej