BiuLetyn nr 17/2026: Bylinki

Co nowe­go w Biu­rze Lite­rac­kim mię­dzy 3 a 12 lute­go 2026 roku.

 

 

Pierw­szy w lutym ser­wis zaczy­na­my od kolej­nych pre­mier przy­go­to­wa­nych z myślą o kwiet­nio­wym Trans­Por­cie Lite­rac­kim. Alek­san­dra WEKSEJ w „Bylin­kach” opo­wia­da baśń roślin­ną prze­kra­cza­ją­cą podzia­ły na lite­ra­tu­rę dzie­cię­cą i „doro­słą”, Tomek LIPIŃSKI w tomie „To co czu­jesz to co wiesz” uka­zu­je wła­sne pio­sen­ki jako kon­se­kwent­ny pro­jekt lite­rac­ki, Ulja­na WOLF w „Mat­ki­ta­skach” roz­kła­da język ojczy­sty na jąka­nie, mam­ro­ta­nie i trans­la­cyj­ne tar­cia, a Mag­da­le­na GENOW pro­po­nu­je nowe wyda­nie „Zło­dziej­ki matek” – powie­ści, któ­ra wciąż inten­syw­nie rezo­nu­je w świe­cie nad­mia­ru, pre­sji i sys­te­mo­we­go zmę­cze­nia. Wszyst­kie te książ­ki moż­na w Maga­zy­nie Lite­rac­kim biBLio­te­ka prze­czy­tać we frag­men­tach i zoba­czyć na redak­cyj­nych zdję­ciach.

 

„Jestem sape­rem w sta­nie spo­czyn­ku” to tytuł roz­mo­wy Artu­ra Bursz­ty z Tom­kiem Lipiń­skim. Całość zaczy­na się tam, gdzie zwy­kle koń­czą się wywia­dy pro­mo­cyj­ne. Zamiast pod­su­mo­wa­nia – poja­wia się pyta­nie o sens dal­sze­go mówie­nia. Punkt wyj­ścia wywia­du sta­no­wi książ­ka „To co czu­jesz to co wiesz”. „Przy­szła burza i już wie­dzia­łam, co chcę powie­dzieć” to roz­mo­wa Joan­ny Roszak z Alek­san­drą Weksej towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze „Byli­nek”. W książ­ce autor­ka poszu­ku­je języ­ka dla świa­ta, któ­ry nie chce być opo­wie­dzia­ny według ludz­kich reguł fabu­ły, kon­flik­tu i punk­tu kul­mi­na­cyj­ne­go. Pre­zen­ta­cję debiu­tu uzu­peł­nia lau­da­cja Prze­my­sła­wa Owczar­ka. To głos kogoś, kto towa­rzy­szył tej pro­zie na eta­pie doj­rze­wa­nia: od pierw­szych wer­sji, przez decy­zje for­mal­ne, aż po moment, w któ­rym tekst mógł stać się książ­ką.

 

Seria „33. Pio­sen­ki na papie­rze” to cenio­ne od lat, wyda­wa­ne przez Biu­ro Lite­rac­kie książ­ki, któ­re prze­no­szą tek­sty zna­ne z płyt, kon­cer­tów, roz­gło­śni radio­wych i zbio­ro­wej pamię­ci w prze­strzeń uważ­nej lek­tu­ry. W lutym w księ­gar­ni poezjem.pl wszyst­kie pozy­cje z tego cyklu dostęp­ne są z 45-pro­cen­to­wym raba­tem – to zapro­sze­nie do czy­ta­nia pio­se­nek nie jako dodat­ku do muzy­ki, lecz jako samo­dziel­nej for­my lite­rac­kiej. Od Lecha Janer­ki, któ­re­go fra­zy balan­su­ją mię­dzy absur­dem a egzy­sten­cjal­nym napię­ciem, przez Gra­ba­ża, Fisza i Grze­go­rza Cie­chow­skie­go, zapi­su­ją­cych języ­kiem pio­sen­ki kolej­ne momen­ty wspól­ne­go doświad­cze­nia, po Korę, Nic­ka Cave’a, Boba Dyla­na i Pat­ti Smith, dla któ­rych tekst był zawsze aktem sprze­ci­wu, intym­no­ści albo ducho­we­go ryzy­ka. To dobry moment, żeby spraw­dzić, co z pio­sen­ki zosta­je na papie­rze.

 

W deba­cie „Gra­ni­ce lite­ra­tu­ry” Rafał Het­man pro­po­nu­je spoj­rze­nie na czy­ta­nie jako prak­ty­kę wspól­no­to­wą – prze­su­nię­tą od indy­wi­du­al­nej kon­tem­pla­cji ku uczest­nic­twu, rela­cji i dzia­ła­niu. W tek­ście „Czy­ta­nie kolek­tyw­ne – od kon­tem­pla­cji do uczest­nic­twa” poka­zu­je, że model samot­nej, cichej lek­tu­ry jest histo­rycz­nym wyjąt­kiem, a wspól­ne czy­ta­nie – gło­śne, afek­tyw­ne, osa­dzo­ne w rela­cjach – przez dłu­gi czas było pod­sta­wo­wym doświad­cze­niem obco­wa­nia z lite­ra­tu­rą. Het­man pro­wa­dzi czy­tel­ni­ka od powo­jen­nych prak­tyk wspól­ne­go czy­ta­nia na głos, przez dzie­cię­ce doświad­cze­nia pierw­szych lek­tur, aż po współ­cze­sne for­my kolek­tyw­ne­go uczest­nic­twa: Wat­t­pad, mara­to­ny czy­tel­ni­cze na YouTu­bie, insta­gra­mo­we „poka­zy czy­ta­nia” i tar­gi książ­ki jako wyda­rze­nia wspól­no­to­we. Lite­ra­tu­ra coraz czę­ściej funk­cjo­nu­je tu jako pre­tekst do bycia razem, do roz­mo­wy, do dzia­ła­nia – nie tyl­ko jako tekst do inter­pre­ta­cji.

 

Jak wyglą­da odbu­do­wa Stro­nia Ślą­skie­go? Co uda­ło się zro­bić, a co wciąż pozo­sta­je naj­więk­szym wyzwa­niem? Jak doświad­cze­nie powo­dzi wpły­nę­ło na codzien­ne życie i rela­cje w lokal­nej spo­łecz­no­ści? W fil­mo­wym zapi­sie roz­mo­wy „Razem dla Stro­nia”, zare­je­stro­wa­nej pod­czas festi­wa­lu Po Stro­nie Kul­tu­ry, spo­ty­ka­ją się oso­by bez­po­śred­nio zaan­ga­żo­wa­ne w pro­ces odbu­do­wy i dłu­go­fa­lo­we­go wspar­cia regio­nu. Cie­szy­my się, że Biu­ro Lite­rac­kie, poprzez orga­ni­za­cję festi­wa­lu Po Stro­nie Kul­tu­ry, mogło włą­czyć się w pro­ces odbu­do­wy Stro­nia Ślą­skie­go tak­że w wymia­rze ducho­wym i wspól­no­to­wym. Nowe dro­gi i chod­ni­ki są nie­zbęd­ne, ale rów­nie waż­ne jest odbu­do­wy­wa­nie rela­cji, zaufa­nia oraz poczu­cia sen­su po doświad­cze­niu, któ­re na dłu­go zmie­nia spo­sób myśle­nia o miej­scu i wspól­no­cie.

Inne wiadomości z kategorii