Dworce
Książka o starzeniu się, pamięci, śmierci, biedzie, śmieszności ciała i potrzebie bliskości, o której najczęściej nie potrafimy mówić wprost. O ludziach, którzy powoli znikają z pola widzenia. Są tu dworce, balkony, podwórka, powodzie, szpitale, wagony ciszy, taczka z martwym psem i robot odkurzający, który wraca przez śnieżycę. Są ludzie próbujący jeszcze przez chwilę utrzymać się przy życiu, przy kimś, przy sobie. Rudnicki wraca do dzieciństwa, do matki i brata, do Kędzierzyna-Koźla, Warszawy i Ołomuńca, ale przede wszystkim do świata, który znika razem z językiem, gestami i pamięcią rzeczy. Groteska stale styka się tu z rozpaczą, a humor okazuje się jedną z ostatnich form obrony przed czarnym słońcem. Dworce to także opowieści o ludziach bocznych, przeoczonych, śmiesznych i wzruszających zarazem, próbujących ocalić choćby resztkę czułości wobec drugiego człowieka i świata, który coraz szybciej usuwa się spod nóg.
Dworzec Warszawa Śródmieście
Dworzec Kędzierzyn-Koźle
Dworzec Ołomuniec
Dworzec Kędzierzyn-Koźle
Dworzec Warszawa Centralna
II
Płaszcz
Rozmowy balkonowe nocą przy placu Trzech Krzyży
Lot nad warszawskim gniazdem
Między wschodem a zachodem słońca
Fotolotnia
Jak zostałem Nikim
Pan spod Trzynastki
III
Chemia się pali
Pogrzeb psa
Tango milonga
Stówa
Na podwórku
Nota od autora
Czytam powoli, żeby słowa nie zgubić. Dawno tak nie czytałam. W dedykacji jest o łamaniu się opłatkiem. Tak. Opłatka nie wolno gryźć, delikatnie z nim trzeba. Moja Babka płakała przy łamaniu. Płakała Matka. I ja płaczę. Przychodzą wszyscy. Jest nakrycie dodatkowe, nie dla jakiegoś zbłąkanego. Jest dla nich. Są wszyscy. Czytam w nocy słowa pisane, a wyszeptane. Muszę przestać, żeby zasnąć. Booker się należy.
Krystyna Kofta
Podziwiam subtelność języka, czułość, powagę i zadumę nad istnieniem. Tu nie ma zbędnych słów, gadulstwo wykluczone. Czułość wobec osób, pamięci, tego, co zostaje w duszy i okazuje się istotne – czasem nawet zbyt późno. To książka mi bliska, będzie mieszkała na półce obok najważniejszych dla mnie książek.
Krystyna Chwin
Rudnicki nie tyle rozlicza się z przeszłością, ile patrzy, jak powoli znika ona wraz z ludźmi, którzy ją tworzyli. Mniej literackiego łobuza, więcej ironicznego chuligana, który nie ucieka już przed bezradnością. Nie nakłuwa groteską rzeczywistości tylko po to, by spuścić z niej powietrze, ale by pozbawić śmierć nadęcia. I nawet z tego Rudnicki robi literaturę. Jak zawsze warto.
Jarosław Maślanek
Teksty i materiały o książce w biBLiotece
-
PREZENTACJE KSIĄŻEK
Dworce
Prezentacja książki Janusza Rudnickiego Dworce.
-
PROZA
Dworce
Fragmenty książki Janusza Rudnickiego Dworce, wydanej w Biurze Literackim 6 października 2026 roku.
-
o książce
Piaskownica i cmentarz
Rozmowa Artura Burszty z Januszem Rudnickim, towarzysząca premierze książki Janusza Rudnickiego Dworce, wydanej w Biurze Literackim 6 października 2026 roku.
