Nouvelles impressions d’Amérique

13/09/2012 liryka

Autor Nouvelles impressions d’Amérique „przeszukuje rzeczywistość” z niejasnym przeświadczeniem, że „jakieś misteria są chyba tuż za szybą”, patrzy w „nieruchome wodospady światła”, słucha „mamrotania rzeczy”, przemierza „smagany wiatrem, coraz bardziej stromy labirynt”, i wciąga do niego czytelnika.

Wydawca
Biuro Literackie
Miejsce
Wrocław
Wydanie
1
Data wydania
2004-04-02
Gatunek
Liryka
Seria
Wielki kanion
Ilość stron
132
Format
175 x 125 mm
Oprawa
miękka
Projekt okładki
Artur Burszta
Projekt opracowania graficznego
Artur Burszta
ISBN
83-88515-55-1
spis treści

1. Św. Ludwik w więzieniu w Damietcie
2. Płonący dom otoczony przez strażaków gramolących się na drabiny
3. Bałwan – taki, jakie robią dzieci – z szerokim uśmiechem, jakby lada chwila miał wybuchnąć śmiechem
4. Mężczyzna, który wyjmuje z książki zasuszony kwiatek
5. Opustoszała ulica (na pierwszym planie uliczna lampa)
6. Ściana domu, o którą uderza okiennica z listewek (kawałek zwichrzonego drzewa każe myśleć o burzy)
7. Joanna d’Arc, widziana od przodu – za nią jakaś piechota
8. Bardzo stary, bardzo krzepki dąb
9. Alpinista podziwiający widok z krawędzi wyniosłego punktu (postawa wyrażająca zachwyt)
10. Astronom ustawiający teleskop – jeżeli widać niebo (nie jest to konieczne), teleskop powinien być skierowany na księżyc w pełni
11. Jeździec, widziany od przodu, grający na rogu w trakcie polowania
12. Strach na wróble – krzyż w łachmanach i starym kapeluszu (nikogo)
13. Ksiądz podający hostię komunikantowi
14. Kobieta otwierająca telegram, na jej twarzy maluje się niepokój
15. Zegar słoneczny, dochodzi południe
16. Palacz dmuchający w hubkę
17. Adwokat argumentujący w afekcie
18. Fontanna w parku (nikogo)
19. Mężczyzna nocą z latarką w dłoni
20. Szawłok na pustyni – woda tryska z dziury, ani chybi celowo zrobionej czyimś zdradzieckim mieczem (nikogo)
21. Mężczyzna wręczający wizytówkę innemu mężczyźnie (postawy agresywne, sugerujące pojedynek)
22. Grający skrzypek – tłumik na podstawku
23. Mężczyzna wrzucający monetę do beczułkowatej skarbonki
24. Stół do gry, na którym spoczywają grabki krupiera (nikogo)
25. Mężczyzna z ręką na temblaku – temblak okazały
26. Dwóch graczy w domino – jeden trzyma w palcach, gotowe do gry, podwójne mydło
27. Parlamentariusz z zawiązanymi oczami (oficer), eskortowany przez dwóch żołnierzy w odmiennych mundurach (żadnych innych ludzi)
28. Mężczyzna przy stole, na którym stoi książka z nierozciętymi kartkami – mężczyzna próbuje rozchylić strony, aby przeczytać kawałek
29. Domek przykryty śniegiem – dach przypomina otwartą książkę, położoną grzbietem do góry
30. Mężczyzna widziany z profilu (z lewej strony), siedzący przy stole z listą
31. Kobieta siedząca w rogu przedziału, z dłonią wsuniętą w pętlę uchwytu
32. Mężczyzna przesuwający centymetr w poprzek mapy
33. Kobieta opuszczająca żaluzję w oknie – żaluzja jest już na poły opuszczona, a listewki sterczą poziomo
34. Dwaj mężczyźni w sabotach przytupują, aby rozgrzać sobie stopy podczas śnieżycy
35. Pijak, najwyraźniej na granicy otępienia (żadnych innych ludzi)
36. Elegancko ubrany mężczyzna kładzie pieczęć woskową na liście
37. Mężczyzna słusznej postawy i karzeł sięgający mu do pasa (widzimy ich od tyłu; stoją przed dużym lustrem, jakby porównywali swój wzrost)
38. Wilhelm Tell mierzący w jabłko umieszczone na głowie syna (żadnych innych ludzi)
39. Burzliwe zebranie – na podium przewodniczący potrząsa dzwoneczkiem
40. Kelner ze skrzyżowanymi nożami zabiera się do krojenia kurczaka (żadnych innych ludzi)
41. Wesoły facet składający pewną liczbę złotych monet w porządne rulony
42. Mężczyzna starannie przygotowujący listę nazwisk (jeżeli nazwiska są czytelne, powinny być zaszyfrowane)
43. Papuga na żerdzi, jakby zwracająca się do przechodnia za oknem (żadnych innych ludzi)
44. Turysta siedzący na grzbiecie muła, którego uzdę trzyma poganiacz w stroju góralskim (wszystko od frontu)
45. Głowa myśliciela (sama głowa) – zmarszczka między brwiami
46. Kasjer wypłacający jakiemuś mężczyźnie równowartość pieniężną okazanego przezeń czeku
47. Mężczyzna przy zastawionym stole, odczytujący etykietkę na fiolce z lekarstwem
48. Nocny pejzaż: rozgwieżdżone (bardzo) niebo i cienki rogalik księżyca (żadnych ludzi)
49. Elegancki mężczyzna w płaszczu i cylindrze, schodzący po schodach luksusowego westybulu; rozchylone poły płaszcza odsłaniają czerń ubrania pod spodem
50. Samotny, ośnieżony szczyt, sprawiający wrażenie wielkiej wysokości i niedostępności
51. Elegancki mężczyzna przykładający lufę pistoletu do skroni (palec na cynglu)
52. Wędrowiec – uniesiona ręka, rozpostarte palce – wrzucający (jeszcze widoczny) kamień do studni i natężający ucho, żeby usłyszeć plusk (żadnych innych ludzi)
53. Portret (bez podpisu) Amerigo Vespucciego – inspirujący wzór można znaleźć w nowym ilustrowanym Laroussie
54. Mężczyzna (tylko tułów) ustawiony profilem (prawy profil); mężczyzna mierzy do jakiegoś celu z pistoletu (nie widać, do czego mierzy)
55. Otoczona drzewami kamienna ława bez oparcia (żadnych ludzi)
56. Mężczyzna w górskiej okolicy, nadstawiający ucha, jakby chciał złapać echo
57. Mężczyzna na klatce schodowej, dzwoniący do drzwi
58. Ściana, na której widać słowa „Mane Thekel Fares”, wypisane płonącymi literami – i nic poza tym – ani ludzi, ani uczty (litery z epoki)
59. Wycinek gwiaździstego nieba, widziany z kosmosu, żeby wywołać wrażenie nieskończoności
60. Od autora

opinie o książce

Andrzej Sosnowski jest poetą ciemnym, ale jego hermetyczne teksty, budowane ze słów zarazem czułych i rozjątrzonych, prowadzą nas niezmiennie tam, gdzie wszystko jest czarująco intensywne i esencjonalne, niczym „jawa w światłości dnia”. Autor Nouvelles impressions d’Amérique przeszukuje rzeczywistość” z niejasnym przeświadczeniem, że „jakieś misteria są chyba tuż za szybą”, patrzy w „nieruchome wodospady światła”, słucha „mamrotania rzeczy”, przemierza „smagany wiatrem, coraz bardziej stromy labirynt”, brodzi w leniwych nurtach pamięci, pisze „Pustą Książkę”, opowiada bowiem, o czymś, czego nie ma pośród słów, czemu brak siły by trwać i czego jednocześnie nie sposób przemilczeć, o czymś, co jest „nagłe i przenikliwe”, co uwięzło w rytmach i brzmieniach mowy, co sprawia, że właśnie jej rytmy przenikają ciało. I lektura tej poezji zawsze jest doświadczeniem na wskroś somatycznym, nieoczekiwanym i zarazem takim, na które z napięciem się czeka, jest przebywaniem „pod nonszalanckim niebem”, „w samym centrum burzy”, a każdy z tych tekstów to „donosy deszczu”, to „punktowe oberwanie chmury”.

Paweł Próchniak

Nouvelles Impressions d’Amérique? Pewnego pamiętnego dnia zamknąłem się z tymi tekstami w pustym mieszkaniu. Pewnej nocy, gdzieś między północą i trzecią nad ranem, miałem sekwencję snów iluminowanych rycinami z teki Henry’ego Zo. I nigdy właściwie nie oswoiłem się z książką, która przecież często mówi o sobie (i za siebie): ” Tak się składa, że nie sposób wymknąć się tym burzowym impresjom nie pomyślawszy z niepokojem: ‚To do zobaczenia'”. 

Jacek Gutorow

Przypomnienie Nouvelles impressions d’Amérique, po dziesięciu latach, wydaje się jak najbardziej słuszne. Jest, niespodziewanie, odpowiedzią na daleko idący krytycyzm w stosunku do Sosnowskiego, jaki tu i ówdzie próbuje się ostatnio wzniecić. Nouvelles… to dziecko (poczucia) sztuczności i (pragnącego się utrwalić) doświadczenia. W końcu autor przez trzy lata naprawdę był w Ameryce, jednocześnie przez cały ten czas pozostając mieszkańcem (czytanych, tłumaczonych) tekstów. W efekcie tego życia życiem i tekstem piękno wrażeń okazuje się pięknem języka, który kiełzna różnorodność skojarzeń i nadaje przeżyciom – arbitralną, bo jakże inaczej – formę. Sosnowski urzeka nie z powodu jego (nietuzinkowych) kwalifikacji filozoficznych, ani tym bardziej z racji jakiejś bezwzględnej wyższości jego – o ile taka w ogóle istnieje, przynajmniej jako program – koncepcji poezji, ale dlatego, że jest wybrańcem języka. Sosnowski, nie gospodarz doktryn, jak lubią myśleć różni jego oczytani miłośnicy, nie doktryner, jak mówią oponenci, lecz czarodziej. 

Piotr Śliwiński

inne książki autora