teksty / Esej Historia jednej pieśni wyprowadzonej z przypadku
Wojciech Kopeć
Komentarz Wojciecha Kopcia, towarzyszący premierze książki Siedemnaście pieśni wyprowadzonych z przypadku, wydanej w Biurze Literackim 9 czerwca 2026 roku.
Historia pewnej pieśni
Pozwolę sobie na taką sentymentalną podróż. Jakieś dwa lata temu wypożyczyłem z biblioteki antologię polskiej poezji barokowej (tę chyba najbardziej znaną, wydaną przez Ossolineum). Jeździłem z nią do różnych miejsc. Raz zagadnęła mnie o tę książkę w tramwaju pewna pani, która zdziwiła się, że ktoś tak młody (dziękuję!) czyta takie starocie. Innym razem zdziwił się Kuba Skurtys, jak paradowałem z nią na Slot Arcie (zostałem zaproszony na ten festiwal do dyskusji o piratach). Jak tak sobie o niej teraz myślę, to właściwie nie mogę powiedzieć, żebym ją czytał, raczej ją kartkowałem, przeglądałem, żeby czasem przyswoić jeden albo dwa wiersze. Mogę chyba napisać, że traktowałem ją użytkowo; szukałem pojedynczych słów, zdań, chciałem ją mieć, w razie czego, pod ręką. A wszystko dlatego, że wymyśliłem sobie parę miesięcy wcześniej, że bardzo chcę napisać wiersz o ogrodzie.
Podejść było kilka. Pierwszy problem: anachroniczność. Zdarza się dobra, współczesna poezja, która dźwiga cały biblijny bagaż ogrodniczej symboliki – przychodzi mi do głowy Mixtape Tomasza Pułki. Ale pewnie domyślnym trybem wiersza o ogrodzie jest wiersz klasycyzujący – nie mam nic do wiersza klasycyzującego, ale wiersz-klasycyzujący-o-ogrodzie byłby prawdopodobnie nieznośny. Drugi problem: cały ciąg opozycji, który mimowolnie wyłania się z takiej tematyki – kultura-natura, dzikie-oswojone. A ja niekoniecznie chciałem, by o tym właśnie traktował mój wiersz o ogrodzie; to znaczy nie chciałem zajmować się rozbrajaniem tych opozycji, nie w tym tekście. Trzeci problem: łatwo chwycić się, wybrawszy tak mało dzisiejszy temat (kiedy ostatnio myśleliście o barokowych pałacach?), ironii. Wystarczy zauważyć, że tekst się szyje, żeby szew zyskał doniosłe znaczenie.
Znowu: nie o tym miał być mój wiersz. Ale o czym? Czy w ogóle próbowałem to sobie jakoś uporządkować? Może bliskie było mi jakieś mgliste przeczucie, z którym chodziłem i jeździłem, ale gdy próbowałem je jakoś przyszpilić w wierszu, to rozpływało się po chwili w powietrzu? Przypomniałem sobie o kilku przedstawieniach ogrodu, z którymi miałem w życiu do czynienia. Zeszłego roku w Marienbadzie (dość nieznośny film), Sofijówka Trembeckiego czytana na pierwszym roku studiów (wspaniała książka), Mechaniczny ogród Czyżewskiego (rzecz dla mojego dadaizmu absolutnie konstytutywna). Tak sobie to rozrysowywałem w głowie, jeździłem z antologią barokową pod pachą, patrzyłem na różne przedstawienia ogrodów (angielskich i francuskich). I myślę, że żaden wiersz by z tego nie powstał, gdyby nie dotarło do mnie parę, pozornie całkiem rozbieżnych względem siebie, elementów, które złączone ze sobą, dawały ten mój ledwie przeczuwany ogród. Przepych Palácio da Bolsa – budynku-muzeum, które kiedyś było siedzibą lizbońskiej giełdy; zagraniczne podróże – zawsze obarczone tym poczuciem, że jesteśmy na jakimś wydzielonym specjalnie dla nas (dla nas jako turystów) terenie; wpisana w kosmiczne podboje melancholijna sentymentalność i samotność; dalekie powidoki wakacji – tych nigdy przez nas niedoświadczonych, ale które rozpoznajemy w wycieczkowcach, szlagierach o niekończącym się lecie i tropikalnych upałach.
I last but not least – pewna urokliwa piosenka o podwodnym ogrodzie zamieszkanym przez szczęśliwe ośmiornice.
O autorze
Wojciech Kopeć
Urodzony w 1998 roku. Poeta, redaktor wydawnictwa Kontent, krytyk literacki. Autor trzech książek poetyckich: przyjmę/oddam/wymienię (2021), jest taki konik (2023) oraz Klif, dywiz i sestyna (2024). Za tom jest taki konik otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia (2024). Mieszka w Nowej Hucie.
Powiązania
Tęcza dotyka ziemi
wywiady / o książce Rafał Wawrzyńczyk
Wojciech Kopeć
Rozmowa Rafała Wawrzyńczyka z Wojciech Kopciem, towarzysząca premierze książki Wojciecha Kopcia Siedemnaście pieśni wyprowadzonych z przypadku, wydanej w Biurze Literackim 9 czerwca 2026 roku.
Więcej
Jeden z większych rewersów
wywiady / o książce Marlena Niemiec
Wojciech Kopeć
Rozmowa Wojciecha Kopcia z Marleną Niemiec towarzysząca premierze książki cierpkie, która ukaże się w Biurze Literackim 28 listopada 2022 roku.
Więcej