utwory / premiery w sieci

Escape

Maria Halber

Premierowy zestaw wierszy Marii Halber Escape. Prezentacja w ramach projektu „Pierwsza książka”.

historie marne

ciastem z odpadów, bardzo małym miastem, z którego tylko wyjeżdżać i wyjeżdżać
wymęczonym hasztagiem, donikąd wąską ścieżką
i nią

w klubie, w mieszkaniach obcych, w kiblu na autostradzie:
które słowo stanie się ciałem; które ciało słowem tylko (o nim: zapomnieć
jak najszybciej)
które wyjąć łyżeczką
które ręką w jałowej rękawiczce


przystanek na żądanie, psy

a lepkością było lato zachłannie wyrwane z miesięcy poprzednich
ich ciepłego jeszcze środka, nużąco spójny rytm czekania panien
w kwiecistych sukienkach, w espadrylach. pewna oczywistość zdarzeń:
że snuło się wątki o kolegach, o koleżankach, że mówiło się chodź
dochodziło w pięć minut. teraz lepkość, w rękach siatki z lidla, z biedronki
i o rozjazdach oczywiście, oczami po chodniku, po ulicy. to jest być
to jest mobilność, szczekaczka informuje. przewóz tłuszczy do zajezdni
widziałam: psy jak martwe w autobusach, ich zmiany, rozkład na warstwy
psią krew. morza kwiecistych sukienek, ręce lepkie jak tłuszcz. oczywistość
zdarzeń; że plotło się warkocze, troszczyło o zwierzęta, słodkie różowe mięso
w ziemi nagie kości stóp. widziałam: lepkość panien w espadrylach
kwiecistych sukienek łąki i morza (i tonęłam w nich prawie)
przystanek na żądanie, psy


niebieska (intro/outro)

dbały o nią ściany
dbały o nią drzwi
więc teraz musi leżeć
okna na ogół czy też okna zazwyczaj na zewnątrz
szczerzą się: są to historie tak proste
że aż przezroczyste
/
dbali o nią z całych sił
nareszcie jest spokój
powidok postaci – na opak
a co na złość: wszystko

albo po prostu wszystko co inne
we mnie: naraz blednie. ciszej
i ciszej


ESC

inna już biegłaby po, przecież te dziewczyny robią co chcą
w takich przypadkach dobrze wiedzą co robić, znają model ucieczki
ja nie znałam
uciekałam po raz pierwszy po receptę, nic mi z tego nie zostało
poza niesmakiem. tyle się miało z tego zdarzyć i nic
nie stało się, tylko ten niesmak uwierał ogromnie
3 miesiące później od życia do życia nabrzmiałym od ekspatów pociągiem
w drodze niczego nie chciałam, miałam naręcze pytań o wartości o sens
przelotną nadzieję by w końcu przestać chcieć uciekać
drugi raz przeliczyłam się poważnie: choć umiałam liczyć dobrze to źle policzyłam
że zdążę, nie zdążyłam – tyle się miało z tego stać i nic się nie stało
zostałam

O AUTORZE

Stronie Slaskie, 12.09.2019. 24 Stacja Literatura, fot. Maksymilian Rigamonti  fot. Maksymilian Rigamonti
Maria Halber

ur. 1989, pisze poezję i prozę, mieszka w Warszawie.

powiązania

19_NAGRANIA__Różni autorzy__Połów. Poetyckie debiuty 2018

Połów. Poetyckie debiuty 2018

nagrania / Stacja Literatura Aleksander Trojanowski Antonina Małgorzata Tosiek Katarzyna Szaulińska Marcin Pierzchliński Marcin Podlaski Maria Halber

Czytanie z książki Połów. Poetyckie debiuty 2018 z udziałem Marii Halber, Marcina Pierzchlińskiego, Marcina Podlaskiego, Katarzyny Szaulińskiej, Aleksandra Trojanowskiego i Antoniny Małgorzaty Tosiek w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Marcin Pierzchliński__Uwierzyć w czytelnika

Uwierzyć w czytelnika

wywiady / O PISANIU Marcin Pierzchliński Maria Halber

Maria Halber rozmawia z Marcinem Pierzchlińskim, laureatem 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Maria Hablber__Nie wierzę w pisanie z dala od świata

Nie wierzę w pisanie z dala od świata

wywiady / O PISANIU Aleksander Trojanowski Maria Halber

Aleksander Trojanowski rozmawia z Marią Halber, laureatką 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Dawid Mateusz__Thriller, dokumentalny

Thriller, dokumentalny

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz

Impresja Dawida Mateusza na temat zestawu wierszy zero waste Marii Halber, laureatki 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ