nawiść

09/06/2026 Poezje

„Ponow­ny debiut” Jaku­ba Pszo­nia­ka. Książ­ka o pamię­ci, dzie­dzi­cze­niu i pró­bach zabliź­nia­nia ran, któ­re prze­cho­dzą z poko­le­nia na poko­le­nie razem z histo­rią, języ­kiem i lękiem. Doświad­cze­nie rodzin­ne spla­ta się tutaj z woj­ną, prze­sie­dle­nia­mi, cho­ro­bą, roz­pa­dem mia­sta i histo­rią Ślą­ska. Bytom nie jest tłem, ale miej­scem, któ­re współ­two­rzy czło­wie­ka. Pszo­niak pisze o pamię­ci jako czymś żywym, nie­ustan­nie prze­pi­sy­wa­nym i prze­twa­rza­nym przez opo­wieść. Powra­ca­ją­ce fra­zy, muzycz­ne echa i rytm obse­syj­nych powtó­rzeń budu­ją książ­kę, w któ­rej doświad­cze­nie oso­bi­ste sta­le sty­ka się ze zbio­ro­wym losem. nawiść oka­zu­je się jed­nak przede wszyst­kim książ­ką o miło­ści. O bli­sko­ści sil­niej­szej niż dzie­dzi­czo­ne pęk­nię­cia, o czu­ło­ści wobec ludzi pró­bu­ją­cych żyć pośród histo­rii, któ­ra nigdy napraw­dę się nie koń­czy.

Wydawca
Biuro Literackie
Miejsce
Kołobrzeg
Wydanie
pierwsze
Data wydania
09/06/2026
Kategoria
Wiersze
Seria
Poezje
Ilość stron
56
Format
166 x 232 mm
Oprawa
miękka
Projekt okładki
Jakub Pszoniak
Projekt opracowania graficznego
Artur Burszta
ISBN
978-83-68759-21-1
spis treści

świat
tła
nadmiar
źrenica
tajemnice chwalebne / tajemnice bolesne
ludzie wschodu
coś
trzy gwiazdki
dziupla (pierwszy wiersz o kamieniu)
requiem dla ruchomych schodów
akeda
żelazobeton (było i tak)
ruskie litery
dom wychodzi z wiersza i Nigdy powraca
Kinga Rusin pokazuje skalę zniszczeń po nawałnicy
na Szombierkach
Kinga Rusin pokazuje jak wyrzeźbić z kamienia topos powtarzany
jak dziedziczne choroby lub rodzinne historie
run jah jah run
wiotkie preludia (dla psa)
trzy dni przed jutrem
Gore Motel
idzie rak nieborak
Wiersz dla kolegi, któremu uniemożliwiono prowadzenie rubryki
plotkarskiej w jednym z magazynów młodoliterackich
raczej
klucz francuski
przerzut/nie
tajemnice światła (carbo / melanoma malignum)
Kinga Rusin układa z pikseli pisklę i daje mu na imię antracyt
Eros i Tanatos (czterdziścicoś)
ajnfart 2
ulica Żołnierza
she’s in parties (a przecież świat i w świecie ja zdrów i cały)
Jaz i Ornette jedzą colesława
tymczasem czwarta
tymczasem piąta (wiersz o kimś zupełnie innym)
Bowie kupuje Śląsk w Warszawie
wszystkie oczy to piorunian rtęci lub azydek ołowiu
jutro
naukowiec na Antarktydzie dźgnął kolegę nożem bo ten
zdradzał mu zakończenia książek

Inne książki autora

Teksty i materiały o książce w biBLiotece