wywiady / o książce

Miłość, glina i papier ścierny

Artur Burszta

Jakub Pszoniak

Rozmowa Artura Burszty z Jakubem Pszoniakiem, towarzysząca premierze książki nawiść Jakuba Pszoniaka, wydanej w Biurze Literackim 9 czerwca 2026 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Artur Bursz­ta: Gdy czy­ta się nawiść, trud­no trak­to­wać tę książ­kę jako kolej­ny etap czy natu­ral­ną kon­ty­nu­ację wcze­śniej­szych tomów – raczej jako moment powro­tu, ale powro­tu już po czymś, co się w mię­dzy­cza­sie wyda­rzy­ło z języ­kiem i z pod­mio­tem. Czy Ty sam widzisz tę książ­kę jako zmia­nę kie­run­ku, czy raczej jako powrót do cze­goś, co od począt­ku było obec­ne, tyl­ko nie mogło jesz­cze zostać wypo­wie­dzia­ne?

Jakub Pszo­niak: Pamię­tasz okład­kę pły­tę The Next Day Bowie­go? Zamknął on na niej same­go sie­bie z ber­liń­skie­go okre­su w bia­łym kwa­dra­cie, by móc się same­mu sobie przy­gląd­nąć, a jed­no­cze­śnie by się tym kwa­dra­tem od sie­bie z prze­szło­ści odgro­dzić. Bowie z lat 70. jest na tej pły­cie obec­ny bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek po 1977, a jed­no­cze­śnie jest ukry­ty za tym pode­bra­nym od Male­wi­cza czwo­ro­bo­kiem, w któ­rym ten z kolei zamknął całe dotych­cza­so­we malar­stwo. Pisząc nawiść, czę­sto słu­cha­łem try­lo­gii ber­liń­skiej uzu­peł­nio­nej o muzy­kę z Wir Kin­der vom Bahn­hof Zoo, któ­ry mi się uda­ło w koń­cu dopaść. Wła­ści­wie to niby to samo, tyle, że zamiast „we can be hero­es just for one day” Bowie śpie­wa na niej „Dann sind wir Hel­den Nur die­sen Tag”. Dwie ostat­nie, bar­dzo przej­mu­ją­ce, pły­ty Bowie­go są jakimś powro­tem do lat 70. A prze­cież u Bowie’go jedy­nym, co sta­łe, była zmia­na. To głos zupeł­nie inne­go arty­sty. Pots­da­mer Platz z 2013 jest zupeł­nie innym Pots­da­mer Plat­zem niż ten z 1977.

[N]awiść jest książ­ką, któ­ra jest powro­tem, ale jed­no­cze­śnie nie jest cofa­niem się. Pisząc Kar­ni­ster wie­dzia­łem, że kolej­na książ­ka będzie moim ponow­nym debiu­tem. Wie­dzia­łem, że po Kar­ni­strze jestem tak bar­dzo innym poetą, że – by zacho­wać same­go sie­bie – muszę na powrót odna­leźć to, co towa­rzy­szy­ło mi pod­czas pisa­nia pierw­szej książ­ki. Stąd bar­dzo wyraź­nie odry­so­wy­wa­ne nawią­za­nia – w wier­szach, tytu­łach, sfe­rze wizu­al­nej. Ale jest to jed­no­cze­śnie książ­ka dia­me­tral­nie inna od poprzed­nich. Bo i ja jestem innym, choć prze­cież tym samym poetą. Jestem innym, choć prze­cież tym samym czło­wie­kiem w innym, choć prze­cież tym samym świe­cie. [N]awiść jest więc dale­ką od zaba­wy grą z debiu­tu­ją­cym sobą samym. Krzty w tym auto­pla­gia­tu.

Swo­ją dro­gą w otwie­ra­ją­cej The Next Day pio­sen­ce śpie­wa: „Here I am, not quite dying. My body left to rot in a hol­low tree”. Mogło by być z tego mot­to do co naj­mniej kil­ku wier­szy z nawi­ści. Ale jestem mot­to­fo­bem, więc nie jest.

Kie­dy mówisz o „ponow­nym debiu­cie”, brzmi to pra­wie jak koniecz­ność zerwa­nia cią­gło­ści. Bar­dziej bałeś się powta­rza­nia same­go sie­bie czy utra­ty wła­sne­go języ­ka?

„Ja nicze­go się nie boję! Choć­by niedź­wiedź, to dosto­ję! Wil­ki? Ja ich całą zgra­ję poza­bi­jam i pokra­ję!”

A jed­nak brzmi to tro­chę jak koniecz­ność ponow­ne­go usta­wie­nia sie­bie wobec wła­sne­go pisa­nia.

Wspól­ne dla moich obu debiu­tów wąt­ki mają prze­ciw­le­głe wek­to­ry. W chy­ba na pew­no przy­glą­da­łem się rela­cji coraz sze­rzej poj­mo­wa­nych wspól­not i jed­nost­ki. W nawiści z kolei kon­cen­tru­ję się na jed­no­st­ce, któ­ra – tak się skła­da – jest mną, bo o żad­nej innej nie wiem tyle, co o sobie. Rela­cje ze wspól­no­ta­mi poka­zu­ję zaś jako nie­zby­wal­ną część owej jed­nost­ki. Zło­śli­wie moż­na by to chy­ba nazwać poką­sa­niem per­so­na­li­stycz­nym.

W nawi­ści bar­dzo moc­no wcho­dzą histo­ria, pamięć rodzin­na i bio­gra­fia, nie jako pry­wat­ny mate­riał do wyzna­nia, tyl­ko coś sta­le spląta­ne­go z doświad­cze­niem zbio­ro­wym. Nawet naj­bar­dziej oso­bi­ste wąt­ki wyda­ją się tu pod­szy­te histo­rią innych ludzi, wcze­śniej­szych poko­leń, całych wspólnot. Skąd wzię­ła się potrze­ba takie­go wła­śnie myśle­nia o wła­snym doświad­cze­niu?

W Kar­ni­strze język był świa­tem i jed­no­cze­śnie sta­no­wił o świe­cie. To była książ­ka o szu­ka­niu języ­ka dla uchwy­ce­nia cza­su woj­ny w Ukra­inie i o pro­pa­gan­dzie, któ­ra zawsze jest fun­da­men­tem tota­li­ta­ry­zmu, a w kon­se­kwen­cji i wszyst­kich czy­stek. Język w tym kon­tek­ście jest bar­dzo upo­sta­cio­wio­ny, nie spro­wa­dza się jedy­nie do sys­te­mu dźwię­ków ozna­cza­ją­cych jakieś desy­gna­ty. Ma bar­dzo wyraź­ny sta­tus onto­lo­gicz­ny. Od począt­ku moje­go pisa­nia myśla­łem o języ­ku i tym, o czym nim opo­wia­dam, jako nie­ro­ze­rwal­nej cało­ści. To, o czym piszę, i jak o tym piszę to pozor­nie tyl­ko pyta­nia o dwie osob­ne kwe­stie. W isto­cie jed­nak każ­dy wiersz jest tak inte­gral­nym bytem, że jest to pyta­nie o to samo. Nawet nar­ra­cyj­ność idą­ca w stro­nę uwol­nio­nej, spon­ta­nicz­nej opo­wie­ści to rodzaj świa­do­mej gry. Wyco­fa­nie się z for­my jest w isto­cie pozo­rem wyma­ga­ją­cym solid­ne­go prze­my­śle­nia i bar­dzo poważ­nej, dłu­go­trwa­łej pra­cy nad for­mą wła­śnie. Wybór wyni­ka­ją­cy z wewnętrz­nej logi­ki tek­stu, jego dyna­mi­ki, atmos­fe­ry oraz napię­cia, któ­re­go ina­czej niż w samej for­mie oddać nie moż­na. [N]awiść to książ­ka pod tym wzglę­dem bar­dzo róż­no­rod­na, ale, jak mi się wyda­je, w tej róż­no­rod­no­ści rów­nież bar­dzo spój­na. Bo pra­ca nad for­mą to nie tyl­ko robo­ta w wier­szu, ale też pra­ca nad for­mą książ­ki rozu­mia­nej jako całość. To stwa­rza­nie fizy­ki kosmo­su, w któ­rym cia­ła nie­bie­skie i galak­ty­ki mają wza­jem­nie się utrzy­my­wać w zapla­no­wa­nej har­mo­nii.

To cie­ka­we, bo w nawiści histo­ria wła­ści­wie nigdy nie poja­wia się jako abs­trak­cyj­ny pro­ces albo wiel­ka nar­ra­cja. Zawsze prze­cho­dzi przez cia­ło, rodzi­nę, język, poje­dyn­cze doświad­cze­nie. Inte­re­su­je Cię jesz­cze histo­ria jako coś wspólne­go czy już przede wszyst­kim jako coś, co nie­od­wra­cal­nie osa­dza się w jed­no­st­ce?

Oczy­wi­ście, coraz bar­dziej! Bez histo­rii rozu­mia­nej zarów­no jako moż­li­wie dokład­ne odtwa­rza­nie prze­szło­ści w moż­li­wie sze­ro­kim pla­nie, jak i jako spo­sób struk­tu­ra­li­zo­wa­nia pro­ce­sów pro­wa­dzą­cych do teraź­niej­szo­ści, nie spo­sób zro­zu­mieć histo­rii pry­wat­nej. Ona się zawsze odby­wa w ramach wspól­not, któ­re wcho­dzą w rela­cje z inny­mi wspól­no­ta­mi. A tak­że w ramach pew­ne­go eta­pu roz­wo­ju kul­tu­ry, myśli, w kon­tek­stach. Histo­ria powszech­na pozwa­la zro­zu­mieć signum tem­po­ris, któ­re bywa klu­czem do zro­zu­mie­nia oso­bi­stych losów. Histo­ria inte­re­su­je mnie rów­nież jako spo­sób opo­wia­da­nia o teraź­niej­szo­ści, budo­wa­nia toż­sa­mo­ści, spo­isto­ści wspól­no­ty.

„Don’t for­get your histo­ry, know your desti­ny. In the abun­dan­ce of water, the fool is thir­sty”, jak pouczał pewien kazno­dzie­ja z King­ston, któ­re­go się w mło­do­ści spo­ro nasłu­cha­łem. Gdzie indziej doda­wał: „If you know your histo­ry, then you would know whe­re you coming from, Then you would­n’t have to ask me, who the heck do I think I am”. W tych – przy­zna­ję – nie­co kiczo­wa­tych wyim­kach z pio­se­nek jest spo­ro praw­dy.

Ale histo­ria inte­re­su­je mnie rów­nież jako budu­lec zbio­ro­wej mito­lo­gii, ze wszyst­ki­mi prze­kła­ma­nia­mi, uprosz­cze­nia­mi, fał­sza­mi i ahi­sto­ry­czy­mi ele­men­ta­mi. Świa­do­mość tych mecha­ni­zmów, ich pozy­tyw­nych, ale i bar­dzo, bar­dzo groź­nych kon­se­kwen­cji, pozwa­la się na nie uod­por­nić. Ojko­fo­bia i nacjo­na­lizm to podob­nie szko­dli­we i nie­bez­piecz­ne stro­ny tej samej, fał­szy­wej mone­ty. 

W nawi­ści poja­wia się coś, cze­go wcze­śniej u Cie­bie było znacz­nie mniej: dłuż­szy oddech opo­wie­ści. Histo­rie rodzin­ne, bio­gra­ficz­ne, zasły­sza­ne zaczy­na­ją się układać, choć jed­no­cze­śnie nigdy do końca się nie domy­ka­ją. Inte­re­su­je Cię jesz­cze moż­li­wość opo­wie­dze­nia wła­snej histo­rii w sposób spójny czy wła­śnie moment, w którym opo­wieść prze­sta­je się domy­kać? 

Tade­usz Sła­wek, mówiąc o wyobraź­ni socjo­lo­gicz­nej w ese­ju czy­ta­nym pod­czas ostat­nie­go festi­wa­lu, zna­ko­mi­cie wyło­żył kon­cep­cję, któ­ra się w tej kwe­stii z moją intu­icją się w peł­ni pokry­wa. Wyobraź­nia socjo­lo­gicz­na – mówił Sła­wek – to taka siła, któ­ra spra­wia, że jed­nost­ka jest w sta­nie poło­żyć swo­je czę­sto bar­dzo intym­ne pro­ble­my w taki spo­sób, że spla­ta­ją się one z pro­ble­ma­mi, któ­ry­mi żyją inni. To jest wła­ści­wie nic inne­go – cytu­ję pro­fe­so­ra z pamię­ci – jak umoż­li­wie­nie jed­no­st­ce zro­zu­mie­nie swo­ich pro­ble­mów nie tyl­ko jako swo­ich, czy­li umoż­li­wie­nie jed­no­st­ce połą­cze­nia bio­gra­fii, któ­ra z defi­ni­cji jest intym­na i nie­zby­wal­nie pry­wat­na, z histo­rią. A histo­ria zawsze jest powszech­na, tłum­na i zbio­ro­wa.

Histo­ria, pry­wat­ność, rodzi­na ze swo­ją prze­szło­ścią, z pry­wat­ną mito­lo­gią… Elia­de z kolei poka­zy­wał mit jako opo­wieść orga­ni­zu­ją­cą przed­hi­sto­rycz­ną wyobraź­nię. Ci, któ­rzy umie­ra­li, w micie wciąż byli żywi, przod­ko­wie w spo­sób nie­prze­rwa­ny mie­li swój real­ny udział w życiu tych, któ­rych uwa­ża­my za żywych – mit pod­wa­żał nasze rozu­mie­nie tych kate­go­rii. Kie­dy jesz­cze pod­czas stu­diów czy­ta­łem pra­ce Elia­de­go czy Lévi-Straus­sa o mitach i ich spo­łecz­nej funk­cji, trak­to­wa­łem to jako zre­fe­ro­wa­nie intry­gu­ją­cej, choć dosyć pry­mi­tyw­nej pró­by ustruk­tu­ra­li­zo­wa­nia świa­ta, któ­rej przy­glą­da­my się dziś tak, jak przy­glą­da­my się czasz­kom homo habi­lis. Widzia­łem w nich pier­wot­ny, od daw­na nie­po­trzeb­ny ele­ment dra­bi­ny ewo­lu­cji naszej kul­tu­ry. Dziś widzę w tym głę­bo­ką mądrość i meta­fo­rę, któ­ra dobrze odda­je to, do cze­go dotar­ły sto­sun­ko­wo mło­de dzie­dzi­ny wie­dzy jak psy­cho­lo­gia czy socjo­lo­gia. Wycho­dzi na to, że pry­mi­tyw­ny to byłem ja. Obec­ność bli­skich, któ­rzy zmar­li, odczu­wam bar­dzo moc­no, roz­ma­wiam z nimi znacz­nie czę­ściej niż z więk­szo­ścią osób, któ­rych przy­kra koniecz­ność roz­sta­nia się z życiem dopie­ro cze­ka. Co wię­cej, bli­scy sta­li mi się rów­nież ci zre­du­ko­wa­ni do dwóch, trzech opo­wia­stek ludzie, któ­rych nie widzia­łem na oczy. Nie­któ­rzy nie zosta­li nawet na zdję­ciach, a mimo to czę­sto z nimi gadam. Nie mówię tu, oczy­wi­ście, o egzo­pla­zmach czy krę­cą­cych się tale­rzy­kach. Nawet nie o kwe­stiach meta­fi­zycz­nych czy reli­gij­nych. Na te, nie­zmien­nie, pozo­sta­ję nie­czu­ły. Mówię o kul­tu­rze i histo­rii w ska­li mikro i makro.

W nawi­ści poja­wia się bar­dzo moc­ne „ja”, które mówi: „tu żyłem”, ale jed­no­cze­śnie nie daje się już oddzie­lić od miej­sca, histo­rii i innych ludzi, jak­by każde doświad­cze­nie od począt­ku było współ­dzie­lo­ne. To jest jesz­cze głos jed­nost­ki czy już raczej miej­sce, przez które prze­cho­dzą cudze histo­rie?

Mówiąc Wit­kow­ską „myśla­łem sobie: po co? po co ktoś ma wie­dzieć. Ale od dzi­siaj chcę, żeby­ście wszy­scy wie­dzie­li”. Ale jed­no­cze­śnie nie mam w sobie pychy każą­cej mi sądzić, że moje pry­wat­ne pro­ble­my mogą być inte­re­su­ją­ce dla kogo­kol­wiek poza naj­bliż­szy­mi mi oso­ba­mi. Jeśli tak oso­bi­ste tek­sty kul­tu­ry mają mieć sens, to nie mogą być wyra­zem nar­cy­stycz­ne­go prze­ko­na­nia o wła­snej istot­no­ści, ale muszą dawać moż­li­wość współ­prze­ży­cia ich przez czy­tel­ni­ka pod­czas lek­tu­ry. Muszą przez swój szcze­ry, oso­bi­sty cha­rak­ter móc się sta­wać opo­wie­ścia­mi o czy­tel­ni­ku. Sztu­ka to nie „kuchen­ne rewo­lu­cje” ani „kró­lo­wa prze­trwa­nia”, żeby się sku­piać na ciem­niej­szych ele­men­tach czy­ichś bio­gra­fii. Dla­cze­go wciąż się­ga­my po Tre­ny ze ści­śnię­tym gar­dłem? Prze­cież nie dla­te­go, że żal nam tego kon­kret­ne­go dziec­ka zmar­łe­go przed 480 laty. Wszyst­kie dzie­ci uro­dzo­ne w XVI zdą­ży­ły umrzeć! Pokaż mi kogoś, kto z tego powo­du dziś lamen­tu­je! A jed­nak nad Tre­na­mi pła­cze­my. I to jest wiel­ka tajem­ni­ca sztu­ki.

W nawiści pamięć nie jest czymś trwa­łym ani pew­nym. Bar­dziej czymś, co cały czas prze­su­wa się, dopo­wia­da i zmie­nia wraz z opo­wie­ścią. Kie­dy pisa­łeś te wier­sze, inte­re­so­wało Cię bar­dziej odzy­ski­wa­nie doświad­cze­nia czy obser­wo­wa­nie, jak pamięć sama wytwa­rza jego kolej­ne wer­sje?

Pamięć redu­ku­je, prze­po­czwa­rza, rein­ter­pre­tu­je prze­szłość. Odtwa­rza­nie poplą­ta­nych, rodzin­nych losów na pod­sta­wie strzę­pów opo­wie­ści było­by nie­moż­li­we, bo i zawar­te w nich infor­ma­cje są ska­żo­ne emo­cja­mi, lata­mi nakła­da­nia się cudzych wspo­mnień, ale też tego, że one słu­ży­ły wła­śnie do kana­li­zo­wa­nia emo­cji, a nie do kro­ni­kar­skiej, buchal­te­ryj­nej robo­ty. Dla­te­go na przy­kład wie­dzie­li­śmy, że uko­cha­na, udo­mo­wio­na świ­nia bab­ci, któ­ra – gdy przy­szedł głód – zosta­ła zabi­ta i zje­dzo­na, nazy­wa­ła się Mun­dek, ale nie wie­dzie­li­śmy, że pra­dzia­dek jako ktoś w rodza­ju sze­fa związ­ków ogrod­ni­ków orga­ni­zo­wał w cza­sie woj­ny pomoc dla inte­li­gen­cji lwow­skiej, loku­jąc ją w róż­nych zakła­dach zwią­za­nych z hodow­lą roślin i za tą dzia­łal­ność praw­do­po­dob­nie został wysła­ny na Sybir. To dopie­ro wyszło z doku­men­tów. Moja mama od dłuż­sze­go cza­su jest rodzin­nym detek­ty­wem i z suk­ce­sa­mi odtwa­rza losy rodzin­ne, łącząc w nie­co bar­dziej sys­te­ma­tycz­ny i fak­to­gra­ficz­ny spo­sób  opo­wie­ści o cha­rak­te­rze, powiedz­my, nie­co apo­kry­ficz­nym. Cie­ka­wa jest ta arche­olo­gia. Prze­ka­zy rodzin­ne dziad­ka i bab­ci mają też nie­co inny cha­rak­ter i są róż­nie udo­ku­men­to­wa­ne. Rodzi­na ze stro­ny mamy łączy­ła bowiem dwa żywio­ły – stro­na bab­ci to było dosyć majęt­ne, dobrze radzą­ce sobie miesz­czań­stwo, było łatwiej dotrzeć do histo­rii osób z tej rodzi­ny, bo kil­ko­ro z nich było oso­ba­mi publicz­ny­mi. Zaś stro­na dziad­ka, któ­ry bar­dzo szyb­ko został pół­sie­ro­tą, była bied­na i nie­wy­kształ­co­na, tu prze­kaz doty­czył tyl­ko krew­nych w linii pro­stej. Zwią­zek dziad­ka i bab­ci był rodza­jem meza­lian­su i też pew­nie nie jest to bez zna­cze­nia dla mojej wraż­li­wo­ści spo­łecz­nej. O rodzi­nie ze stro­ny taty wiem bar­dzo nie­wie­le, dla taty zda­je się inte­re­su­ją­cy są bar­dziej żywi niż nie­ży­wi bli­scy, jego ojciec zmarł, gdy byłem na tyle mały, że go nie pamię­tam, a bab­cia nie była prze­sad­nie wylew­na.

Ludz­ka pamięć chy­ba zawsze budo­wa­na jest w języ­ku, zawsze jest opo­wie­ścią. Doko­nu­je­my za jej pośred­nic­twem selek­cji, ale i inter­pre­ta­cji świa­ta, może nawet kon­stru­uje­my świat, a w nim i samych sie­bie. Pamięć nie jest tyl­ko spo­so­bem odtwa­rza­nia fak­tów, ale pro­ce­sem, w któ­rym nada­je­my im zna­cze­nie i osa­dza­my je w szer­szym pla­nie. Zawsze zasta­na­wia­ło mnie, jak dzia­ła pamięć istot, któ­re funk­cjo­nu­ją poza języ­kiem, a któ­re prze­cież budu­ją na pamię­ci rów­nież i swo­ją rela­cję ze świa­tem. A cza­sem nawet z nami, bo bywa­my klu­czo­wym ele­men­tem tej pamię­ci. Pamięć orki, kru­ka czy szym­pan­sa być może rów­nież jest języ­ko­wa, kto wie? Ale jeża, albo na przy­kład kota domo­we­go, pamięć psa? Jak ona jest zbu­do­wa­na? Osta­tecz­nie, oczy­wi­ście, zosta­je­my z tym nie­szczę­snym nie­to­pe­rzem z ese­ju Tho­ma­sa Nage­la. Ale wie­dzieć, że się nie wie i że się raczej nie dowie, to też jakaś wie­dza, praw­da? 

Powtórze­nie od począt­ku było jed­nym z naj­waż­niej­szych mecha­nizmów Two­jej poezji, ale mam wra­że­nie, że w nawi­ści dzia­ła ono ina­czej niż wcze­śniej. Nie tyl­ko ryt­mi­zu­je język czy orga­ni­zu­je wiersz, ale czę­sto wpro­wa­dza pęk­nię­cie, prze­su­nię­cie, zmia­nę sen­su. Co dziś daje Ci powtórze­nie – bar­dziej porząd­ku­je doświad­cze­nie czy poka­zu­je, że nigdy nie da się go osta­tecz­nie upo­rząd­ko­wać? 

Powta­rzam, że powta­rzam, że powta­rzam, że powta­rzam… Ale każ­de z tych powtó­rzeń jest inne, osob­ni­cze, każ­de ma auto­no­mię. Każ­de powtó­rze­nie zysku­jąc swój odręb­ny sta­tus prze­sta­je być powtó­rze­niem, sta­je się czymś odręb­nym i nie­za­leż­nym od tego, co powta­rza.

Powtó­rze­nie jest natu­ral­nym ele­men­tem życia – repe­ty­tyw­ny jest oddech, bicie ser­ca. Kie­dy powta­rzal­ność pór roku prze­sta­ła ryt­mi­zo­wać rok, oka­za­ło się, że powin­ni­śmy zacząć pani­ko­wać.

W nawi­ści też z powtó­rzeń budu­ję. Cza­sem one utrwa­la­ją, albo kształ­tu­ją mate­rię na wzór pona­wia­nych ude­rzeń kowa­la w kuty kawa­łek meta­lu, innym razem są odzwier­cie­dle­niem stra­te­gii prze­trwa­nia pole­ga­ją­cą na uciecz­ce w obse­sje lub sło­wo­tok, któ­ry budu­je mur oddzie­la­ją­cy od swo­je­go powo­du.

Czy­li powtórze­nie nigdy nie jest tu tyl­ko for­mal­nym gestem.

Abso­lut­nie! Wzbra­niam się od pustych gestów – sta­ram się, by for­mal­ne zabie­gi zawsze peł­ni­ły jakąś rolę.

Ale w nawi­ści jest jesz­cze jeden rodzaj powtó­rze­nia, któ­ry sta­no­wi waż­ny ele­ment moich ksią­żek. To powtó­rze­nie zaha­cza­ją­ce tomy w kon­tek­stach innych tek­stów kul­tu­ry.

Gdzieś poja­wia się powtó­rzo­ny Ryszard Kry­nic­ki i jego „nagi, obu­dzi­łem się nagle w kolej­ce po chleb”, gdzie indziej Andrzej Sosnow­ski, uważ­ny czy­tel­nik odnaj­dzie w nawi­ści echa wier­szy Euge­niu­sza Tka­czy­szy­na-Dyc­kie­go. Tytuł wier­sza „ludzie wscho­du” nie­przy­pad­ko­wo powta­rza tytuł utwo­ru Sie­kie­ry. W wier­szu „wiot­kie pre­lu­dia (dla psa)”, któ­re­go tytuł powtó­rzo­ny jest za Eri­kiem Satie, mówię sło­wa z „Insi­ght” Joy Divi­sion. Tytuł „Gore Motel” zaczerp­nię­ty jest z kolei z dys­ko­gra­fii zespo­łu Boh­ren & der Club of Gore. W książ­ce poja­wia się przy­wo­ła­ny już Bowie, ale i całe mnó­stwo innych boha­te­rów zbio­ro­wej, choć chy­ba już nie maso­wej wyobraź­ni. Od Lecha Majew­skie­go, przez Ornet­te­’a Cole­ma­na, Hen­ry­ka Miko­ła­ja Górec­kie­go po Jaza z innych Cole­ma­nów i wie­lu, wie­lu innych. Tytuł „Wier­sza dla kole­gi, któ­re­mu uniemożliwiono pro­wa­dze­nie rubry­ki plot­kar­skiej w jed­nym z maga­zy­nów mło­do­li­te­rac­kich” też nie­przy­pad­ko­wo zaczy­na się sło­wa­mi, któ­ry­mi Rafał Gawin zaty­tu­ło­wał jed­ną ze swo­ich ksią­żek. Ale i bez tych przy­pi­sów da się prze­czy­tać nawiść bez uszczerb­ku dla zdro­wia i życia. 

W tej książ­ce bar­dzo wyraź­nie poja­wia się histo­ria – Sybir, woj­na, prze­moc – ale nie jako temat „zewnętrz­ny”, tyl­ko jako coś, co prze­ni­ka codzien­ność, ciało i język. Jak w tej sytu­acji myślisz o wła­snym gło­sie – czy mówisz o histo­rii, czy raczej z miej­sca, które ona w Tobie zaj­mu­je?

Jeśli w tomie poja­wia się histo­ria, to tyl­ko i wyłącz­nie jako gli­na, z któ­rej ule­pio­ny jest boha­ter, czy­li – co tu ukry­wać – ja. Nie jest ona sama w sobie tema­tem książ­ki – tema­tem jest to, co robi ona z czło­wie­kiem, jak go kształ­tu­je, a cza­sem infe­ku­je.

Czy­li histo­ria nie dzia­ła tu jako temat, tyl­ko jako mecha­nizm dzie­dzi­cze­nia.

Tak. [N]awiść to opo­wieść o pamię­ci rozu­mia­nej jako fun­da­ment i pod­sta­wo­wy ele­ment toż­sa­mo­ści, o nie­świa­do­mie przyj­mo­wa­nych stra­te­giach radze­nia sobie z dzie­dzi­czo­ny­mi przez poko­le­nia rana­mi i świa­do­mych już pró­bach ich zabliź­nia­nia. Ale przede wszyst­kim jest to książ­ka o doj­rza­łej miło­ści. Książ­ka jest – jak się już zdą­ży­łem przy­znać – cho­ler­nie oso­bi­sta. Chy­ba naj­bar­dziej z moim dotych­cza­so­wych tomów. Dla jej opi­su przy­wdziej­my jed­nak na chwi­lę, jeśli się zgo­dzisz, nie­wy­god­ne i gry­zą­ce kostiu­my pro­fe­sjo­nal­nych i obiek­ty­wi­zu­ją­cych czy­ta­czy i opi­sy­wa­czy wier­szy. Jeste­śmy goto­wi? No to rusza­my!

Pod kon­fe­syj­ną war­stwą wier­szy zoba­czyć może­my, że ich mniej oczy­wi­stą osią tema­tycz­ną jest kwe­stia mię­dzy­po­ko­le­nio­we­go prze­ka­zy­wa­nia pokie­re­szo­wa­nia emo­cjo­nal­ne­go. Sche­mat wytwa­rza­nia się tego przy­po­mi­na­ją­ce­go PTSD, rzu­tu­ją­ce­go na całe życie, czę­sto nie­uświa­do­mio­ne­go doświad­cze­nia, opie­ra się naj­czę­ściej na trans­mi­sji trau­my poprzez czę­stą, powta­rza­ją­cą się opo­wieść bli­skiej oso­by, któ­ra sama dozna­ła doj­mu­ją­ce­go cier­pie­nia. Pro­ces ten opie­ra się więc na zaży­łej, czę­sto bar­dzo cie­płej rela­cji i nie jest wywo­ły­wa­ny inten­cjo­nal­nie. Nie ma też naj­czę­ściej gwał­tow­ne­go cha­rak­te­ru – jest dłu­go­trwa­ły i sys­te­ma­tycz­ny.

Pod­miot lirycz­ny jest uwi­kła­ny we wła­sne, nie­ła­twe doświad­cze­nia sple­cio­ne z prze­ży­cia­mi wojen­ny­mi oraz doświad­cze­niem wyko­rze­nie­nia swo­ich dziad­ków. Histo­ria powo­jen­nych wypę­dzeń ze wschod­niej Gali­cji na Śląsk odno­to­wa­na jest tu w remi­ni­scen­cjach i powi­do­kach, podob­nie jak obec­ne w histo­rii rodzin­nej zesła­nia, ukry­wa­nie się, kon­spi­ra­cja czy udział – już w kolej­nym poko­le­niu – w Soli­dar­no­ści. Śląsk – miej­sce, któ­re dla boha­te­ra książ­ki jest domem i ele­men­tem iden­ty­fi­ka­cji, jest jed­no­cze­śnie dla jego bli­skich miej­scem nie­pew­no­ści, upo­ko­rze­nia i zła będą­ce­go skut­kiem wygna­nia. Sta­wia to pod­miot lirycz­ny przed pyta­nia­mi o toż­sa­mość, oso­bi­stą inte­gral­no­ścią i auto­no­mię. Te splo­ty bywa­ją raz wyraź­niej, raz mniej wyraź­nie zasy­gna­li­zo­wa­ne, wiszą w tle i cza­sem są nie­do­po­wie­dzia­ne. Odda­ją przez to spo­sób dzia­ła­nia nie­uświa­do­mio­ne­go pro­ble­mu. Temat ten sta­je się rewer­sem opo­wie­ści o cho­ro­bie nowo­two­ro­wej, któ­ra była moim, ups, prze­pra­szam, doświad­cze­niem auto­ra, chcia­łem powie­dzieć pod­mio­tu lirycz­ne­go, w trak­cie pisa­nia książ­ki. Sam widzisz, że nie jest łatwo to oddzie­lić.

Zwłasz­cza że ta książ­ka bar­dzo kon­se­kwent­nie zacie­ra gra­ni­cę mię­dzy doświad­cze­niem auto­ra i pod­mio­tu.

Już popra­wiam kostium obiek­ty­wi­zu­ją­ce­go ana­li­ty­ka i wra­cam do uda­wa­nia gło­su zza kadru. Oso­bi­sta opo­wieść sku­pio­na jest bar­dziej na psy­cho­lo­gicz­nych aspek­tach towa­rzy­szą­cych dia­gno­zie nowo­two­ru i cho­ro­bie niż na samym jej prze­bie­gu. Moż­na czy­tać to jako meta­fo­rę głów­ne­go tema­tu książ­ki – dzie­dzi­cze­nia obcią­że­nia.

Wtór­na trau­ma­ty­za­cja poko­le­niu uro­dzo­ne­go w latach 80. i 90. bywa, jak się zda­je, zja­wi­skiem powszech­nym. Wyni­ka ona z fak­tu maso­wych prze­sie­dleń nastę­pu­ją­cych wsku­tek powo­jen­nej zmia­nie gra­nic. Wypę­dze­nie, nie­pew­ność i wyko­rze­nie­nie przy­jezd­nych przy jed­no­cze­snym tabu­izo­wa­niu i nie­zna­jo­mo­ści ska­li krzyw­dy i cier­pie­nia Ślą­za­ków były pod­gle­biem atmos­fe­ry, któ­ra nie uła­twia­ła zabliź­nia­nia ran. Jego siła spo­tę­go­wa­na była gospo­dar­czym, eko­lo­gicz­nym i spo­łecz­nym upad­kiem, któ­re­go doświad­czy­ło opi­sy­wa­ne w tomie mia­sto – a jak­że, zga­dłeś – Bytom – pod­czas trans­for­ma­cji ustro­jo­wej. Typo­wa jesz­cze w latach 90. wie­lo­po­ko­le­nio­wość, opar­ta bar­dzo czę­sto na nie­zwy­kle bli­skich rela­cjach wnu­ków i dziad­ków, dawa­ła spo­sob­ność do snu­cia powta­rza­ją­cych się, okrut­nych histo­rii. Jed­no­cze­śnie ówcze­sny brak świa­do­mo­ści psy­cho­lo­gicz­nych kon­se­kwen­cji i potrze­by emo­cjo­nal­nej higie­ny skut­ku­je dziś czę­sty­mi napię­cia­mi psy­cho­lo­gicz­ny­mi obja­wia­ją­cy­mi się podob­nie do stre­su poura­zo­we­go. Ich źró­dła czę­sto nie są jed­nak odnaj­dy­wa­ne.

A jed­no­cze­śnie w tej książ­ce wła­ści­wie nie ma oskar­że­nia.

Bar­dzo mi na tym zale­ża­ło. Książ­ka poka­zu­je mniej, jak mi się zda­je, repre­zen­to­wa­ną w poezji, opo­wieść, w któ­rej źró­deł pro­ble­mów emo­cjo­nal­nym boha­te­ra szu­kać nale­ży głów­nie w czyn­ni­kach histo­rycz­no-spo­łecz­nych, a nie w bli­skich. Nie ma tu gra­ma oskar­ży­ciel­skie­go tonu. Rela­cje są w tej opo­wie­ści raczej hero­icz­nym prze­zwy­cię­ża­niem obiek­tyw­nych prze­szkód. Towa­rzy­szy im rów­nież nie­świa­do­mie prze­ka­zy­wa­ny cię­żar. Rela­cja mię­dzy­po­ko­le­nio­wa, jak już zosta­ło wzmian­ko­wa­ne, w książ­ce ma cha­rak­ter nie­zwy­kle bli­ski, cie­pły i opar­ty na głę­bo­kiej, wza­jem­nej miło­ści. Dla­te­go nie poja­wia się w tym kon­tek­ście kate­go­ria winy. Zamiast tego w lek­tu­rze jest moż­li­wy do uchwy­ce­nia, choć nie­co scho­wa­ny, mecha­nizm psy­cho­lo­gicz­ny dzie­dzi­cze­nia traum. O, tak bym to opi­sał po przy­wdzia­niu gry­zą­ce­go kostiu­mu obiek­tyw­ne­go czy­ta­cza poezji.

Bar­dzo mi bli­ska oso­ba, nie­znacz­nie młod­sza ode mnie, opo­wia­da­ła mi o tym, jak jej cór­ka wró­ci­ła ostat­nio z przed­szkol­nych zajęć z nie­miec­kie­go. I kie­dy przy­szła do domu i śpie­wa­ła pio­sen­kę uła­twia­ją­cą naukę licze­nia, defi­lu­jąc po scho­dach, to jej mama – owa bar­dzo mi bli­ska oso­ba – czu­ła fizjo­no­micz­ny, zwie­rzę­cy strach. To einz zwei drei, einz zwei drei było jak seria z kara­bi­nu. Ską­deś się to wzię­ło.

To książ­ka o byciu ule­pio­nym z doświad­czeń, któ­re były moim udzia­łem tyl­ko w spo­sób zapo­śred­ni­czo­ny poprzez opo­wieść. Jestem ule­pio­ny z lęku, że opo­wieść zgęst­nie­je i zmie­ni się w stal. Z lęku przed jej nie­uchron­no­ścią. Z lęku przed lękiem, z lęku przed zawie­sze­niem naj­waż­niej­szych kate­go­rii: dobra i zła, z lęku przed tym, że pokój, a nie woj­na jest raczej histo­rycz­ną aber­ra­cją. A my to wie­lu ja, sko­ro więc ja jestem ule­pio­ny z lęków, to pew­nie i wie­lu z nas jest – podej­rze­wam, że w moim poko­le­niu może być to powszech­na przy­pa­dłość. A przy­znasz, że ten lęk stał się ostat­nio jakoś bar­dziej zasad­ny. Może naj­bar­dziej od puczu Jana­je­wa. No, może od roz­pa­du Jugo­sła­wii.

Ale te zaba­wy w obiek­ty­wi­zo­wa­nie są, oczy­wi­ście, dale­ko nie­wy­star­cza­ją­ce. I dobrze. Gdy­by dys­kur­syw­ny język był wystar­cza­ją­cy do opi­sa­nia tego, o czym mówię w wier­szach, to prze­stał­bym je pisać.

I mam wra­że­nie, że ta opo­wieść o dzie­dzi­cze­niu nagle bar­dzo moc­no spo­ty­ka się w książ­ce z doświad­cze­niem wła­sne­go cia­ła. W nawi­ści bar­dzo moc­no poja­wia się doświad­cze­nie cho­ro­by, szpi­ta­la, dia­gno­zy, cze­goś, cze­go wcze­śniej u Cie­bie w tej ska­li nie było. To chy­ba inny rodzaj gra­ni­cy niż histo­ria czy poli­ty­ka, bo cał­ko­wi­cie prze­cho­dzi przez cia­ło i codzien­ność. Co to doświad­cze­nie zro­bi­ło z Two­im spo­so­bem pisa­nia?

Poprzed­ni rok obszedł się ze mną mało deli­kat­nie i przy­po­mniał, że czas pły­nie jed­no­wek­to­ro­wo i nie jest nie­wy­czer­py­wal­ny. Led­wo jed­nej z naj­bliż­szych mi osób uda­ło się wygrze­bać z nowo­two­ru, a oka­za­ło się, że i mnie ura­czy­ło. W mię­dzy­cza­sie oka­za­ło się, że nie­któ­re moje fla­ki mogły­by grać w fil­mie gore kla­sy B. W kon­se­kwen­cji mam ich dziś tro­chę mniej, niż jesz­cze rok temu. Mia­łem w tych nie­szczę­ściach bar­dzo dużo szczę­ścia. Cho­ro­ba zosta­ła wykry­ta przy­pad­kiem tuż przed poten­cjal­nie kry­tycz­nym momen­tem, nowo­twór został z kolei wykry­ty na bar­dzo wcze­snym eta­pie, a dro­ga przez bada­nia i zabie­gi oka­za­ła się tak łagod­na, jak tyl­ko jest to moż­li­we w tej nie do pozaz­drosz­cze­nia sytu­acji. Złe­go sło­wa nie dam powie­dzieć na opie­kę i jej tem­po, któ­rą mi zaofe­ro­wa­ło tak odsą­dza­na od czci i wia­ry publicz­na służ­ba zdro­wia. Dziw­ny był to moment. W momen­tach zagro­że­nia jestem zaska­ku­ją­co – rów­nież dla same­go sie­bie – racjo­nal­ny i zdy­scy­pli­no­wa­ny. Tak było i w tym przy­pad­ku. Dodat­ko­wo była wcze­sna wio­sna, pierw­sze sło­necz­ne dni, jakaś nadzie­ja wisia­ła w powie­trzu, bar­dziej się chcia­ło wojo­wać. Zupeł­nie roz­sy­pa­łem się dopie­ro, gdy dowie­dzia­łem się, że jestem zdro­wy. W mię­dzy­cza­sie poże­gna­łem dwa koty – cho­ro­by zabra­ły je jed­ne­go po dru­gim na prze­strze­ni 3 mie­się­cy. Ich cier­pie­nie i pró­by jego prze­zwy­cię­że­nia dodat­ko­wo mnie prze­czoł­ga­ły. Jedy­ne, co wów­czas wie­dzia­łem, to to, że zupeł­nie nie wiem, co się ze mną dzie­je. Od dwóch, może trzech lat – nie przy­wią­zu­ję do dato­wa­nia tego wagi – jestem kon­se­kwent­nie i nie­przy­zwo­icie trzeź­wy. Odcią­łem sobie więc też naj­prost­szą, choć pew­nie przy oka­zji naj­bar­dziej stra­ceń­czą, stra­te­gię roz­ła­do­wa­nia emo­cji. Do innej się nie zdą­ży­łem wytre­no­wać. Książ­kę zaczą­łem zresz­tą pisać, gdy jesz­cze piłem alko­hol, jest to więc i świa­dec­two momen­tu, w któ­rym zosta­łem prze­zeń rzu­co­ny.

Spo­ro pisa­łem przez ten czas – wier­sze doty­czą­ce cho­ro­by w więk­szo­ści powsta­wa­ły na bie­żą­co, kana­li­zo­wa­łem w ten spo­sób napię­cie. Dzię­ki temu, że powsta­wa­ły one na bie­żą­co, to odda­ją one ampli­tu­dę i cha­rak­ter zmie­nia­ją­cych się emo­cji i swo­jej kon­dy­cji. Od sztyw­ne­go, rapor­tu­ją­ce­go wier­sza z momen­tu dia­gno­zy, przez roz­ga­da­ny, ucie­ka­ją­cy w gadul­stwo i przy­kry­wa­ją­cy nie­istot­ny­mi bzdu­ra­mi i aneg­do­ta­mi wiersz o umó­wie­niu się na ope­ra­cje, szu­ka­ją­ce dro­gi ewa­ku­acji z emo­cjo­nal­nej pułap­ki w żar­tach wier­sze oko­łosz­pi­tal­ne,  któ­rych tyl­ko część weszła do książ­ki, aż po wpa­da­ją­ce w dyso­cja­cyj­ny sur­re­alizm wier­sze z okre­su badań mają­cych potwier­dzić powrót do zdro­wia.

Mia­sto wra­ca w tej książ­ce bar­dzo moc­no, ale już nie jako tło, tyl­ko coś, co współ­two­rzy czło­wie­ka. Bytom w nawi­ści wyda­je się jed­no­cze­śnie miej­scem real­nym i psy­chicz­nym, zbu­do­wa­nym z pamię­ci, prze­mo­cy, histo­rii i codzien­no­ści. Co wła­ści­wie zna­czy dla Cie­bie „być” z takie­go mia­sta?

Bo warun­ki, w któ­rych się dora­sta, oto­cze­nie, kon­tekst socjo­lo­gicz­ny budu­ją czło­wie­ka podob­nie do tego, jak czło­wie­ka budu­je rodzi­na. W naukach spo­łecz­nych nazy­wa­ne jest to socja­li­za­cją pier­wot­ną i wtór­ną. Wśród osób, z któ­ry­mi znam się z mło­do­ści, a któ­re się prze­pro­wa­dzi­ły i zwią­za­ły z oso­ba­mi z innych miejsc, dosyć powszech­ny jest zde­rze­nie przy wymia­nie doświad­czeń. Oka­zu­je się wów­czas, że nasze mło­dzień­czo-dzie­cię­ce przy­go­dy spo­ty­ka­ją się z prze­ra­że­niem wymie­sza­nym z nie­do­wie­rza­niem. Kie­dy słu­cham „strzeż się tym miejsc”, to mam wra­że­nie, że to repor­taż o moim mie­ście prze­ło­mu wie­ku.

Czy­li to doświad­cze­nie mia­sta jest tu bar­dzo cie­le­sne.

Cza­sem za bar­dzo. Choć byłem dziec­kiem bar­dzo wychu­cha­nym i zaopie­ko­wa­nym, to zęba za wle­zie­nie na teren nie swo­je­go blo­ku wyplu­łem po raz pierw­szy, nie mając sze­ściu lat. Swo­ją dro­gą to z dzi­siej­szej per­spek­ty­wy zabaw­ne, że jako sze­ścio­la­tek mogłem swo­bod­nie ganiać po podwór­ku, ale nie mogłem oglą­dać „Demp­sey i Make­pe­ace na tro­pie”. Grze­siu Łęto­cha z pię­tra wyżej mógł, co cza­sem wyko­rzy­sty­wa­łem nie bez poczu­cia grzesz­nej winy.

[N]awiść zaczą­łem pisać tuż po decy­zji o wypro­wadz­ce z Byto­mia – książ­ki piszę zwy­kle 4 lata, mimo dwu­let­nich odstę­pów mię­dzy ich wyda­wa­niem. To z jed­nej stro­ny rodzaj listu poże­gnal­ne­go dla tego miej­sca, z dru­giej stro­ny potrze­bo­wa­łem mia­sta jako boha­te­ra i waż­ne­go odnie­sie­nia sym­bo­licz­ne­go. To miej­sce o bar­dzo wyraź­nym genius loci i cha­ry­zmie szorst­kiej jak papier ścier­ny.

Ale w tej książ­ce Bytom jest też mia­stem odzie­dzi­czo­nym.

Miej­sca uro­dze­nia i dora­sta­nia się nie wybie­ra, w tym sen­sie zawsze jest ono dzie­dzi­czo­ne. Było ono – wła­ści­wie wciąż jest – ele­men­tem mojej toż­sa­mo­ści. Ale jed­no­cze­śnie było to miej­sce w dwój­na­sób okrut­ne. Okrut­ne dla swo­ich miesz­kań­ców, na któ­rych oczach w deli­rycz­nej mali­gnie popeł­nia­ło samo­bój­stwo w latach 90. i przez pół­to­rej deka­dy XXI wie­ku. Ale też okrut­ne przez swo­ją tuż­po­wo­jen­ną histo­rię – wypę­dze­ni zosta­li tu ludzie ze Lwo­wa i oko­lic. 40 tysię­cy wyrzu­co­nych z domów, prze­czoł­ga­nych przez woj­nę ludzi, 1/3 przy­szłych miesz­kań­ców. Wśród nich moja rodzi­na – stło­czo­na w zaplu­skwio­nym miesz­ka­niu, któ­re­go nie potra­fi­ła dłu­go uznać za swo­je. I w tle dra­mat woj­ny perio­dy­zo­wa­nej tym, kto aku­rat oku­po­wał Lwów, okru­cień­stwo UPA – dzia­dek jako sie­dem­na­sto­let­nie wła­ści­wie jesz­cze dziec­ko, a jed­no­cze­śnie żoł­nierz AK „War­ta”, skie­ro­wa­ny był w 1944 do OPS‑u w regio­nie Prze­my­śla. Wypę­dze­nia, zesła­nia na Sybir, ukry­wa­nie się przed wywóz­ką „na bia­łe niedź­wie­dzie”, utra­ta wszyst­kie­go, co nie zmie­ści­ło się do jed­ne­go kufra, z któ­rym jecha­li pod kara­bi­na­mi 3 tygo­dnie towa­ro­wym pocią­giem, któ­ry teraz jedzie 6,5 godzi­ny. A potem, już w Byto­miu aresz­to­wa­nia i zabój­stwa kole­gów i zna­jo­mych na komi­sa­ria­cie na Rost­ka. Ale też odbu­do­wy­wa­nie powo­li, bez wia­ry i nadziei świa­ta na gru­zach tego, co z kolei zosta­ło ze świa­ta przed­wo­jen­nych miesz­kań­ców Byto­mia. Nie­prze­ni­ka­ją­ce się spo­łecz­no­ści, obu­stron­ne poczu­cie wro­go­ści i krzyw­dy. To mia­sto tym bar­dzo prze­sią­kło. A potem powrót z Sybe­rii pra­dziad­ka i bra­ta bab­ci, któ­ry na zsył­kę do kopal­ni w Don­ba­sie został ska­za­ny w wie­ku 15 lat. 15 lat! Samo­bój­stwo sio­stry bab­ci, do któ­rej cho­dzi­li­śmy na cmen­tarz. To nie była w mojej rodzi­nie tabu­izo­wa­na spra­wa, zna­łem szcze­gó­ły tej tra­ge­dii już jako dziec­ko. Jakieś aresz­to­wa­nie, prze­szu­ka­nie miesz­ka­nia już za wcze­sne­go Gier­ka, moja mama była wca­le nie taka mała. No jak po czymś takim żyć?

A jed­nak wła­śnie to wra­ca w książ­ce bar­dzo moc­no. Nie hero­izm, tyl­ko codzien­ność po kata­stro­fie.

Hero­icz­ne jest to, że oni po tym wszyst­kim żyli, zakła­da­li rodzi­ny, dba­li o te rodzi­ny, byli cie­pli i dobrzy. W życiu nikt z bli­skich nie dał mi tego do zro­zu­mie­nia, ale mia­łem jakieś wewnętrz­ne poczu­cie, że w obli­czu ich odwa­gi, woli życia, i kata­strof, któ­rych doświad­cza­li, moje pro­ble­my są skar­la­łe i nie­po­waż­ne. To nie tak, że kto­kol­wiek to poczu­cie we mnie budo­wał, napraw­dę dla rodzi­ców i dziad­ków z sio­strą byli­śmy naj­waż­niej­si na świe­cie, wiem to teraz i wie­dzia­łem dosko­na­le wte­dy. Sam sobie tak głu­pio pookła­da­łem swój wewnętrz­ny świat, nie bar­dzo się tym z kim­kol­wiek dzie­ląc. Może nawet nie do koń­ca zda­jąc sobie z tego spra­wę. Więc – wyda­wa­ło mi się – zawra­ca­nie komu­kol­wiek, rów­nież sobie same­mu, nimi łba jest śmiesz­nym wyra­zem ego­tycz­ne­go prze­wraż­li­wie­nia i sła­bo­ści. A sła­bo­ści u sie­bie nie­na­wi­dzi­łem tym bar­dziej, im bar­dziej oka­zy­wa­ła się ona moją cechą. U innych wzbu­dza­ła ona moją tro­skli­wość, u sie­bie jej nie akcep­to­wa­łem. Ale to, że ktoś umie­ra na raka płuc, nie unie­waż­nia two­je­go bólu wyni­ka­ją­ce­go z dziu­ry w zębie albo wra­sta­ją­ce­go paznok­cia. Dałem sobie to powie­dzieć dopie­ro jako doro­sły czło­wiek.

A mia­sto? Ostat­nie mie­sią­ce w Byto­miu były dla nas dosyć fatal­ne. Brud­no, zim­no, bło­to pośnie­go­we, „Krót­kie dni, krót­kie noce, ser­ce moje zmę­czy­ło się.” Pozby­li­śmy się nasze­go miesz­ka­nia, nie mie­li­śmy jesz­cze nowe­go. Przy­ja­ciel ura­to­wał nas, odstę­pu­jąc nam klit­kę, któ­rą chwi­lę wcze­śniej kupił na wyna­jem w cenie gara­żu. Ciem­ne, jed­no­po­ko­jo­we miesz­kan­ko w sta­li­now­skiej, bar­dzo depre­syj­nej zabu­do­wie w moc­no spa­to­lo­gi­zo­wa­nej oko­li­cy. Chi­me­rycz­ny loka­tor Topo­ra – zęby w ścia­nie. Nie chcę, żeby to zabrzmia­ło jak nie­wdzięcz­ność, bo on napraw­dę nam dupy wte­dy ura­to­wał i jestem mu za to dozgon­nie wdzięcz­ny. Ale ostat­ni akord nasze­go miesz­ka­nia w Byto­miu był zde­cy­do­wa­nie molo­wy. Powsta­ło wów­czas kil­ka wier­szy, któ­re sta­no­wi­ły punkt wyj­ścia dla książ­ki i to doświad­cze­nie też tam się odbi­ja. Nie­któ­re inne zaczą­łem pisać wów­czas, a skoń­czy­łem już po wypro­wadz­ce.

Mia­sto, z któ­rym w książ­ce się żegnam, było are­ną zma­gań ze zbu­do­wa­nym na histo­rii bli­skich sobą samym. Bytom jest więc w wier­szach nie tyl­ko topo­gra­ficz­nym punk­tem odnie­sie­nia, ale przede wszyst­kim sym­bo­lem nie­ła­twe­go pocho­dze­nia, histo­rii, któ­rą się pró­bu­je prze­kro­czyć, ale też zako­rze­nie­nia.

Tytuł nawiść wyda­je się pro­wa­dzić czy­tel­ni­ka w stro­nę jed­nej emo­cji, ale sama książ­ka bar­dzo kon­se­kwent­nie tę jed­no­znacz­ność pod­wa­ża. W fina­le poja­wia się prze­cież gest, który można czy­tać jako próbę odzy­ska­nia miło­ści, czu­ło­ści, rela­cji. Co wła­ści­wie robi tu „nawiść” – czy jest czymś, co orga­ni­zu­je tę książ­kę, czy raczej czymś, co ją od środ­ka pod­wa­ża i nie pozwa­la się usta­bi­li­zo­wać?

Bo [n]awiść to książ­ka o miło­ści! O doj­rza­łej miło­ści rozu­mia­nej zarów­no jako rela­cja naj­bliż­szej sobie dwój­ki ludzi, jak rów­nież sze­rzej poję­tej wię­zi rodzin­nej, a nawet i spo­łecz­nej. Sło­wo „miłość” pada w tomie pew­nie wię­cej razy, niż we wszyst­kich wyda­nych w zeszłym roku tomach poetyc­kich razem wzię­tych! To – wra­ca­jąc do roz­mo­wy o powtó­rze­niach – bar­dzo świa­do­my gest.

Czy­li nawiść oka­zu­je się tu prze­ci­wień­stwem nie­na­wiści?

[N]awiść to w języ­ku mojej książ­ki opo­zy­cja do nie­na­wi­ści, a więc wła­śnie miłość. Bo świa­do­mość tych wszyst­kich trud­nych spraw, o któ­rych mówi­łem wcze­śniej, tego bar­dzo bole­sne­go spad­ku, tyl­ko i wyłącz­nie moją miłość do naj­bliż­szych zace­men­to­wa­ło. Klucz psy­cho­ana­li­tycz­ny, któ­ry w książ­ce jest sil­nie dostrze­gal­ny, nie słu­ży tu do obiek­ty­wi­zo­wa­nia swo­ich pre­ten­sji czy budo­wa­nia figur, w któ­rych mogę zamknąć żal, a do zro­zu­mie­nia tego, co się ze mną dzie­je, z cze­go wyni­ka mecha­ni­ka moich emo­cjo­nal­nych odru­chów.

Kul­tu­ra tera­peu­tycz­na, mam wra­że­nie, czę­sto kusi obiet­ni­cą zbyt łatwe­go oczysz­cze­nia poprzez czy­ta­nie rodzi­ny jako szta­fe­ty win. Oczy­wi­ście wiem, że to wca­le nie­rzad­ki sce­na­riusz. Ale w tej książ­ce jest coś dia­me­tral­nie prze­ciw­ne­go. Jeśli czuć pod­skór­ny żal, to nie jest żal do dziad­ków czy rodzi­ców, a żal do świa­ta, któ­ry bar­dzo dłu­go sta­rał się tym cudow­nym ludziom spier­do­lić życie.

A jed­nak ta książ­ka koń­czy się gestem miłosnym.

No i jest, oczy­wi­ście, i miłość w tym naj­szcze­gól­niej­szym i pierw­szym rozu­mie­niu. Miłość do kobie­ty, któ­rej dedy­ku­ję koń­czą­cy książ­kę wiersz. Tej samej, któ­ra była adre­sat­ką wier­sza koń­czą­ce­go moją pierw­szą książ­kę.

Wiem, że w sta­ro­pol­skim tytu­ło­wy wyraz zna­czył coś inne­go, ale to pier­wot­ne zna­cze­nie daw­no umar­ło i w ogó­le mnie nie obcho­dzi. Wyra­zy zmie­nia­ją przez lata swo­je zna­cze­nia, a wskrze­sza­jąc mar­twe sło­wa do bar­dziej intu­icyj­nych zna­czeń może­my podejść z odro­bi­ną dezyn­wol­tu­ry.

Patrząc na te czte­ry książ­ki, mam wra­że­nie, że nawiść jest jed­no­cze­śnie powro­tem i bar­dzo wyraź­nym prze­su­nię­ciem. Ty sam widzisz ją bar­dziej jako domknię­cie pew­nej dro­gi czy otwar­cie zupeł­nie nowej?

[N]awiść to zmia­na per­spek­ty­wy pozwa­la­ją­ca się przyj­rzeć spra­wom w zupeł­nie inny spo­sób, ale rów­no­cze­śnie i książ­ka o czymś zupeł­nie innym, niż poprzed­nie. Więc zarów­no powrót, jak kon­se­kwent­ne dro­ga naprzód. Na pyta­nie „czy – czy” odpo­wia­dam zatem peł­nym pew­no­ści „tak!”

Od dzie­się­ciu lat jesteś zwią­za­ny z Poło­wem – naj­pierw jako autor, dziś tak­że jako ktoś, kto współ­two­rzy to miej­sce i pra­cu­je z mło­dy­mi poeta­mi. Zasta­na­wiam się, jak to doświad­cze­nie wspólno­ty i cią­gło­ści wpły­wa dziś na Two­je myśle­nie o lite­ra­tu­rze.

Pozna­li­śmy się rów­no 10 lat temu – tyle minę­ło od opu­bli­ko­wa­nia popo­ło­wo­wej, zbior­czej ksią­żecz­ki, w któ­rej zna­lazł się spo­ry frag­ment moje­go pierw­sze­go tomu. Nie będę uda­wał, że jestem zupeł­nie obo­jęt­ny na powab okrą­głych liczb, dla­te­go spo­ro o tym ostat­nio myślę. Połów był dla mnie for­ma­cyj­nym momen­tem na bar­dzo wie­lu pozio­mach. Nie tyl­ko pozwo­lił zor­ga­ni­zo­wać w lite­ra­tu­rę moje intu­icje, ale ośmie­lił mnie do tego, żeby dać sobie moż­li­wość spoj­rze­nia na sie­bie jako poetę, choć – mówię to zupeł­nie szcze­rze – kie­dy przy­je­cha­łem po raz pierw­szy do Stro­nia, nie prze­szło mi to nawet przez gło­wę. To był rów­nież towa­rzy­sko intry­gu­ją­cy moment, „kogom ja nie spo­tkał”, mówiąc wiesz­czem. Dzi­siej­szy Połów to pra­ca, któ­rej poświę­cam dużo cza­su i ener­gii, ale rów­nież inte­lek­tu­al­ny bodziec. To rów­nież rodzaj zobo­wią­za­nia, spła­ty zacią­gnię­te­go dłu­gu, ale też olbrzy­mia odpo­wie­dzial­ność i idą­ce za nią emo­cje – pięk­ne, ale i trud­ne. Bieg w tej szta­fe­cie, do któ­rej zosta­łem zapro­szo­ny, trak­tu­ję jako zaszczyt. Ale Połów to przede wszyst­kim spo­tka­nie, wza­jem­na wymia­na i zawią­za­na wokół robo­ty nad wier­sza­mi wspól­no­ta, któ­rą cza­sem uda­je się utrzy­mać. Jeśli mogę współ­po­ło­wi­cza­nom dać choć­by część tego, co ja sam od nich dosta­ję, to myślę, że mogę myśleć o suk­ce­sie. No i za wiel­kie szczę­ście mam to, że mogę być pierw­szym czy­tel­ni­kiem ksią­żek, któ­re – kto wie – mogą oka­zać się za jakiś czas waż­ną czę­ścią histo­rii pol­skiej poezji.

A masz poczu­cie, że nawiść coś domy­ka, czy raczej otwie­ra następ­ne pyta­nia?

O tym opo­wiem w kolej­nej książ­ce. A przy oka­zji – czy wspo­mnia­łem już, że nawiść bywa bar­dzo śmiesz­na, i że są w niej bar­dzo dobre wier­sze?

No to pozo­sta­je spraw­dzić zarówno jed­no, jak i dru­gie. Dzię­ki za roz­mo­wę!

O autorach i autorkach

Artur Burszta

Menadżer kultury, specjalista od polityki kulturalnej. Redaktor naczelny i właściciel Biura Literackiego. Promotor ponad sześćdziesięciu debiutów literackich i wydawca utworów m.in. Krystyny Miłobędzkiej, Tadeusza Różewicza i Rafała Wojaczka, a także Boba Dylana, Nicka Cave’a i Patti Smith. W latach 1990–1998 działacz samorządowy. W latach 1991–1992 ostatni kierownik Domu Kultury „Brylant” w Stroniu Śląskim. W latach 1993–1995 współrealizator (wraz z Berliner Festspiele) Niemiecko-Polskich Spotkań Pisarzy. Od 1996 roku dyrektor festiwalu literackiego organizowanego jako Fort Legnica, od 2004 – Port Literacki Wrocław, od 2016 – Stacja Literatura w Stroniu Śląskim, a od 2022 – TransPort Literacki w Kołobrzegu. Autor programów telewizyjnych TVP Kultura: Poezjem (2008–2009) i Poeci (2015) oraz filmu dokumentalnego Dorzecze Różewicza (2011). Pomysłodawca Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius. Współtwórca Literary Europe Live – organizacji zrzeszającej europejskie instytucje kultury i festiwale literackie. Organizator Europejskiego Forum Literackiego (2016 i 2017). Wyróżniony m.in. nagrodą Sezonu Wydawniczo-Księgarskiego IKAR za „odwagę wydawania najnowszej poezji i umiejętność docierania z nią różnymi drogami do czytelnika” oraz nagrodą Biblioteki Raczyńskich „za działalność wydawniczą i żarliwą promocję poezji”.

Jakub Pszoniak

Urodzony w 1983 r. w Bytomiu. Poeta i grafik, autor książek poetyckich Chyba na pewno (Biuro Literackie 2019), za którą otrzymał Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius, Lorem ipsum (Biuro Literackie 2022) oraz Karnister (Biuro Literackie 2024). Tłumacz tomów Głosy Kateriny Michalicyny (Pogranicze 2022), Oddychaj Oleny Stepanenko (Pogranicze 2023) oraz Tryb Switłany Powalajewej (Pogranicze 2024), autor wyboru wierszy Mirona Białoszewskiego Z dnia robię noc (Biuro Literackie 2022).

Powiązania

To samo, ale inaczej

wywiady / o książce Artur Burszta Jerzy Jarniewicz

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Jerzym Jar­nie­wi­czem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Jerze­go Jar­nie­wi­cza Oran­ża­da. Wer­sja zre­ma­ste­ro­wa­na, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 9 czerw­ca 2026 roku.

Więcej

Aby ocalić świat, trzeba go najpierw pokochać

wywiady / o książce Artur Burszta Paula Meehan

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Pau­lą Meehen, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Arte­mi­da pocie­szy­ciel­ka Pau­li Meehan w tłu­ma­cze­niu Tade­usza Sław­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 6 stycz­nia 2026 roku.

Więcej

Stracić głowę

wywiady / o książce Aleksandra Majówka Artur Burszta

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Alek­san­drą Majów­ką, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Odro­czo­na egze­ku­cja Alek­san­dry Majów­ki, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 9 maja 2026 roku.

Więcej

Kiedy system zaczyna pisać nasze życie

wywiady / o książce Artur Burszta Viggo Bjerring

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Vig­go Bjer­rin­giem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Vig­go Bjer­rin­ga Ser­ce świa­ta w tłu­ma­cze­niu Bogu­sła­wy Sochań­skiej, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 9 maja 2026 roku.

Więcej

Strona A, strona B nr 135: Podsumowanie TransPortu Literackiego 31

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

135. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Strona A, strona B nr 134: Niezbędnik festiwalowy 2026

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

134. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Nagrody na koniec / TransPort Literacki 30 / Artur Burszta / Adam Jaworski

nagrania / transPort Literacki Adam Jaworski Artur Burszta

Wrę­cze­nie nagród w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

„bezczelnie zbijać z tropu”

wywiady / o pisaniu Andrzej Ilczewski Jakub Pszoniak

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Andrze­jem Ilczew­skim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Andrze­ja Ilczew­skie­go Odpa­dło pół zie­mi, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 7 kwiet­nia 2026 roku.

Więcej

Być nie na temat

wywiady / o książce Artur Burszta Tadeusz Sławek

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Tade­uszem Sław­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Tade­usza Sław­ka Ja któ­re nie, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 7 kwiet­nia 2026 roku.

Więcej

PO STRONIE SIŁY / Po Stronie Kultury 2025

nagrania / Po Stronie Kultury Artur Burszta Monika Pyrek Sebastian Szczęsny

Fil­mo­wy zapis spo­tka­nia „Po stro­nie siły. O odpor­no­ści, wspól­no­cie i mądrym wspar­ciu” z 13 wrze­śnia z festi­wa­lu „Po Stro­nie kul­tu­ry” w Stro­niu Ślą­skim. W roz­mo­wie udział bio­rą Artur Bursz­ta, Moni­ka Pyrek i Seba­stian Szczę­sny.

Więcej

Duszyczko, wiercipięto mała

wywiady / o książce Artur Burszta Ewa Kuryluk

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Ewą Kury­luk, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Ewy Kury­luk Pani Ani­ma czy­li Kan­gór, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 10 mar­ca 2026 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 50 Aleksandra Górecka, Łukasz Woźniak / Jakub Pszoniak

nagrania / transPort Literacki Aleksandra Górecka Jakub Pszoniak Łukasz Woźniak

Pięć­dzie­sią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Kreatywna literatura / Justyna Jaworska, Tomasz Lipiński, Dariusz Suska / Jakub Pszoniak

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Deba­ta z udzia­łem Justy­ny Jawor­skiej, Toma­sza Lipiń­skie­go Dariu­sza Suski i Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Poezja pozwala językowi nie być sobą

wywiady / o książce Artur Burszta Uljana Wolf

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Ulja­ną Wolf, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Mat­ki­ta­ski Ulja­ny Wolf w tłu­ma­cze­niu Karo­li­ny Goli­mow­skiej, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 3 lute­go 2026 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 49 Jakub Belina-Brzozowski, Adam Jaworski / Jakub Pszoniak

nagrania / między wierszami Adam Jaworski Jakub Belina-Brzozowski Jakub Pszoniak

Czter­dzie­sty dzie­wią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Jestem saperem w stanie spoczynku

wywiady / o książce Artur Burszta Tomek Lipiński

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Tom­kiem Lipiń­skim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki To co czu­jesz to co wiesz Tom­ka Lipiń­skie­go, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 3 lute­go 2026 roku.

Więcej

Szara strefa Bestiariusza

wywiady / o książce Artur Burszta Elżbieta Łapczyńska

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Elż­bie­tą Łap­czyń­ską, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Bestia­riusz nowo­huc­ki Elż­bie­ty Łap­czyń­skiej, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 6 stycz­nia 2026 roku.

Więcej

Historie bez przeszłości, teraźniejszości i przyszłości

wywiady / o książce Artur Burszta Péter Nádas

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Péte­rem Náda­sem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Histo­rie rów­no­le­głe: Nie­me impe­rium w prze­kła­dzie Elż­bie­ty Sobo­lew­skiej, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 19 grud­nia 2025 roku.

Więcej

Strona A, strona B nr 129: Pisz, wydawaj, twórz świat książek

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

129. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Droga i bliski kadr

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Przemysław Krall

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Prze­my­sła­wem Kral­lem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Prze­my­sła­wa Kral­la histo­ria połą­czeń, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 2 grud­nia 2025 roku.

Więcej

Strona A, strona B nr 128: Biurowe książki 2025 roku

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

128. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Subtelna niepewność spojrzenia

wywiady / o książce Agata Puwalska Artur Burszta

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Aga­tą Puwal­ską, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Alis Ubbo Aga­ty Puwal­skiej, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 2 grud­nia 2025 roku.

Więcej

Strona A, strona B nr 127: Zamień pisanie w działanie

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

127. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Strona A, strona B nr 126: Czy da się żyć z pisania w Polsce?

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

126. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Mapa gniewu. Rozmowa o 21 wierszach politycznych Adrienne Rich

wywiady / o książce Różni autorzy

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Jaku­bem Głu­sza­kiem i Mag­da­le­ną Klesz­czew­ską, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Adrien­ne Rich Feno­me­no­lo­gia gnie­wu. 21 wier­szy poli­tycz­nych w tłu­ma­cze­niu Jaku­ba Głu­sza­ka, Mag­da­le­ny Klesz­czew­skiej i Mag­da­le­ny Kunz, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 2 grud­nia 2025 roku.

Więcej

Lekcja uważności, lekcja patrzenia

wywiady / o książce Artur Burszta Jacek Gutorow

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Jac­kiem Guto­ro­wem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Żół­te popo­łu­dnie, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 4 listo­pa­da 2025 roku.

Więcej

Robótka na drutach

wywiady / o książce Artur Burszta Michał Lipszyc

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Micha­łem Lip­szy­cem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki 46 wier­szy orto­ni­micz­nych Fer­nan­do Pes­soi w tłu­ma­cze­niu Micha­ła Lip­szy­ca, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 4 listo­pa­da 2025 roku.

Więcej

Z pomnika w tłum i z tłumu na cokół. Wszyscy jesteśmy z Chicago

wywiady / o książce Artur Burszta Jacek Dehnel

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Jac­kiem Deh­ne­lem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Wier­sze chi­ca­gow­skie Car­la Augu­sta Sand­bur­ga w tłu­ma­cze­niu Jac­ka Deh­ne­la, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 4 listo­pa­da 2025 roku.

Więcej

Gdzie kończy się autor, a zaczyna książka

wywiady / o książce Artur Burszta Kuba Kulasa

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Kubą Kula­są, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Szczę­śli­wa ręka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 4 listo­pa­da 2025 roku.

Więcej

Jakub PSZONIAK i Antonina CAR: karnister

nagrania / transPort Literacki Antonina Car Jakub Pszoniak

Czy­ta­nie z książ­ki kar­ni­ster z udzia­łem Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30. Muzy­ka Anto­ni­na Car.

Więcej

Prawda to za mało

wywiady / o książce Artur Burszta Jerzy Jarniewicz

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Jerzym Jar­nie­wi­czem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Trzy kobie­ty, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 6 maja 2025 roku.

Więcej

„[Ś]mierć przyjdzie z przyszłości skokiem”

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Michał Janik

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Micha­łem Jani­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Micha­ła Jani­ka Trac­king prze­sy­łek pole­co­nych, wyda­nej w Burze Lite­rac­kim 7 paź­dzier­ni­ka 2025 roku.

Więcej

Po Stronie Kultury: otwarcie wydarzenia / Tomasz Broda, Artur Burszta, Dariusz Chromiec, Piotr Gilarski, Dominika Matuszak

nagrania / Różni autorzy

Bur­mistrz Dariusz Chro­miec i pomy­sło­daw­ca festi­wa­lu Po Stro­nie Kul­tu­ry 2025 Artur Bursz­ta otwie­ra­ją świę­to kul­tu­ry, wdzięcz­no­ści i soli­dar­no­ści w Stro­niu Ślą­skim.

Więcej

Jeśli zabiję się dzisiaj, nie zobaczę, co może stać się jutro

wywiady / o książce Artur Burszta Justyna Bargielska

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Justy­ną Bar­giel­ską, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Kubek na tsu­na­mi, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 7 paź­dzier­ni­ka 2025 roku.

Więcej

Co mi zrobisz, jak mnie przeczytasz

wywiady / o książce Artur Burszta Bohdan Zadura

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Boh­da­nem Zadu­rą, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Co chcia­łem powie­dzieć Boh­da­na Zadu­ry, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 9 wrze­śnia 2025 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 44 Jakub Pszoniak, Antonina Tosiek / Jakub Skurtys

nagrania / między wierszami Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Czter­dzie­sty czwar­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Gdzie dziś kończy się literatura? Wprowadzenie do debaty „Granice literatury”

debaty / ankiety i podsumowania Artur Burszta

Wpro­wa­dze­nie do deba­ty „Gra­ni­ce lite­ra­tu­ry”.

Więcej

To niesprawiedliwe, że ja się starzeję szybciej niż wiele moich wierszy

wywiady / o książce Bohdan Zadura Jakub Pszoniak

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Boh­da­nem Zadu­rą, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Boh­da­na Zadu­ry Wier­sze zebra­ne, tom 4, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 9 czerw­ca 2025 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 41 Joanna Łępicka

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Joanna Łępicka

Czter­dzie­sty pierw­szy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 40 Ola Lewandowska

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Ola Lewandowska-Ferenc

Czter­dzie­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 39 Jakub Grabiak

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Grabiak Jakub Pszoniak

Trzy­dzie­sty dzie­wią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Strona A, strona B nr 113: Nabór do Pracowni kreatywnych TransPortu Literackiego

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

113. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 38 Agata Dyczko

nagrania / transPort Literacki Agata Dyczko Antonina Tosiek Jakub Pszoniak

Trzy­dzie­sty ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

W płożeniu się roślin nie ma nic nagannego

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Marcin Sendecki

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Mar­ci­nem Sen­dec­kim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Mar­ci­na Sen­dec­kie­go Węgier­skie morze, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 28 stycz­nia 2025 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 37 Grzegorz Kwiatkowski

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Grzegorz Kwiatkowski Jakub Pszoniak

Trzy­dzie­sty siód­my odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Strona A, strona B nr 109: Biurowe książki 2024 roku

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

109. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 36 Grzegorz Wróblewski

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Grzegorz Wróblewski Jakub Pszoniak

Trzy­dzie­sty szó­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Strona A, strona B nr 107: Odkrywanie wieloznaczności

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

107. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 35 Przemysław Owczarek

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Przemysław Owczarek

Trzy­dzie­sty pią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Język łamanego oporu

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Jaku­bem Pszo­nia­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Kar­ni­ster Jaku­ba Pszo­nia­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 28 paź­dzier­ni­ka 2024 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 34 Roman Honet

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Roman Honet

Trzy­dzie­sty trze­ci odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 33 Joanna Mueller

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Joanna Mueller

Trzy­dzie­sty trze­ci odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Strona A, strona B nr 104: Rusza 20 Połów. Wydaj debiutancką książkę w Biurze Literackim

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

104. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Strona A, strona B nr 103: Kasprzak, Siwczyk, Różewicz

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

103. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Strona A, strona B nr 101: Laureatki i laureaci projektów wydawniczych 2024

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

101. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Strona A, strona B nr 100: Podsumowanie TransPortu Literackiego 29

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

100. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 28 Jakub Pszoniak

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Dwu­dzie­sty ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

lorem ipsum

nagrania / stacja Literatura Jakub Pszoniak Resina

Czy­ta­nie z książ­ki lorem ipsum z udzia­łem Jaku­ba Pszo­nia­ka ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Zaproszenie do wspólnej podróży

recenzje / ESEJE Jakub Pszoniak

Impre­sja Jaku­ba Pszo­nia­ka na temat poezji Micha­ła Dzie­dzi­ca, wyróż­nio­ne­go w ramach pro­jek­tu „Pra­cow­nie otwar­te wier­szem 2023”.

Więcej

Przyszłość literatury: wprowadzenie

debaty / ankiety i podsumowania Artur Burszta

Wpro­wa­dze­nie do deba­ty „Przy­szłość lite­ra­tu­ry” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Strona A, strona B nr 94: O debiutowaniu, nauce u mistrzów i o tym, czym jest pisanie

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

94. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Strona A, strona B nr 92: Święta z Biurem Literackim 2023

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

92. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Wiersze o splątaniach

recenzje / ESEJE Jakub Pszoniak

Impre­sja Jaku­ba Pszo­nia­ka na temat poezji Anny Rosło­niec, wyróż­nio­nej w ramach pro­jek­tu „Pra­cow­nie otwar­te wier­szem 2023”.

Więcej

Strona A, strona B nr 90: Wydaj książkę w Biurze Literackim 2024

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

90. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Strona A, strona B nr 87: Podsumowanie TransPortu Literackiego 28

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

87. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Manikiry, plakaty, miejscowe idiotki i tutejsi kretyni

wywiady / o książce Aleksander Trojanowski Jakub Pszoniak

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Alek­san­drem Tro­ja­now­skim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Któ­ra godzi­na, gów­nia­rzu? Julia­na Tuwi­ma i Alek­san­dra Tro­ja­now­skie­go, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 4 wrze­śnia 2023 roku.

Więcej

Romantyczność 2022

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Czy­ta­nie z książ­ki Roman­tycz­ność. Współ­cze­sne bal­la­dy i roman­se inspi­ro­wa­ne twór­czo­ścią Ada­ma Mic­kie­wi­cza w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Strona A, strona B nr 82: Wiersze na święta Wielkiej Nocy 2023

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

82. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Wiersz to istota społeczna

wywiady / o książce Artur Burszta Jerzy Jarniewicz

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Jerzym Jar­nie­wi­czem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Bagaż Jerze­go Jar­nie­wi­cza, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 6 mar­ca 2023 roku.

Więcej

Z dnia robię noc

nagrania / transPort Literacki Hubert Zemler Jakub Pszoniak Miron Białoszewski

Czy­ta­nie z książ­ki Z dnia robię noc Miro­na Bia­ło­szew­skie­go z udzia­łem Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27. Muzy­ka Hubert Zemler.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 8 Miron Białoszewski (Jakub Pszoniak)

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Czy próbujesz zmienić świat swoim pisaniem?

debaty / ankiety i podsumowania Artur Burszta Grzegorz Jankowicz

Wpro­wa­dze­nie do deba­ty „Czy pró­bu­jesz zmie­nić świat swo­im pisa­niem?” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty i Grze­go­rza Jan­ko­wi­cza.

Więcej

Historia jednego wiersza: „wtenczas”

recenzje / KOMENTARZE Jakub Pszoniak

Autor­ski komen­tarz Jaku­ba Pszo­nia­ka, towa­rzy­szą­cy pre­mie­rze książ­ki lorem ipsum, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 24 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

Martwe języki w hali odjazdów milczą o tym, o czym żywe mówią szeptem lub krzyczą

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Jakub Sęczyk

Roz­mo­wa Jaku­ba Sęczy­ka z Jaku­bem Pszo­nia­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki lorem ipsum Jaku­ba Pszo­nia­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 31 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

lorem ipsum (2)

utwory / zapowiedzi książek Jakub Pszoniak

Frag­men­ty zapo­wia­da­ją­ce książ­kę lorem ipsum Jaku­ba Pszo­nia­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 24 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

lorem ipsum (1)

utwory / zapowiedzi książek Jakub Pszoniak

Frag­men­ty zapo­wia­da­ją­ce książ­kę lorem ipsum Jaku­ba Pszo­nia­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 24 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

Oprawca TransPortu Literackiego 27

dzwieki / AUDYCJE Artur Burszta Hubert Zemler

Zapis roz­mo­wy Artu­ra Bursz­ty z Huber­tem Zemle­rem z 67. odcin­ka „Stro­ny A, stro­ny B”. 

Więcej

„Któregoś marca (2022)”

recenzje / KOMENTARZE Jakub Pszoniak

Autor­ski komen­tarz Jaku­ba Pszo­nia­ka, towa­rzy­szą­cy pre­mie­rze książ­ki Z dnia robię noc Miro­na Bia­ło­szew­skie­go, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 4 kwiet­nia 2022.

Więcej

Koryto dzikiej rzeki

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Przemysław Suchanecki

Roz­mo­wa Prze­my­sła­wa Sucha­nec­kie­go z Kubą Pszo­nia­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Miro­na Bia­ło­szew­skie­go Z dnia robię noc, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 4 kwiet­nia 2022.

Więcej

Kolejne książki wierszem z Pracowni Biura Literackiego

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

64. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Poezja wierzchołków i równiny

wywiady / o książce Artur Burszta Jan Stolarczyk

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Janem Sto­lar­czy­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Odwró­co­na stre­fa, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 13 grud­nia 2021 roku.

Więcej

Byliśmy wreszcie we własnym domu

wywiady / o książce Artur Burszta Dariusz Sośnicki

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Dariu­szem Sośnic­kim towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Po domu, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 1 listo­pa­da 2021 roku.

Więcej

Posłuchaj nowości z września 2021 roku i wydaj swoją książkę

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

55. odci­nek cyklu „Stro­na A, stro­na B” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Korekta twarzy

wywiady / o książce Artur Burszta Przemysław Dakowicz

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Prze­my­sła­wem Dako­wi­czem towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Wier­sze odzy­ska­ne, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 4 paź­dzier­ni­ka 2021 roku.

Więcej

Głos wolny wolność ubezpieczający

wywiady / o książce Artur Burszta Bohdan Zadura

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Boh­da­nem Zadu­rą, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Boh­da­na Zadu­ry Sek­cja zabójstw, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 16 wrze­śnia 2020 roku.

Więcej

Chyba na pewno

nagrania / stacja Literatura Jakub Pszoniak

Czy­ta­nie z książ­ki Chy­ba na pew­no z udzia­łem Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 24.

Więcej

Co widzi, czym żyje, co kocha i traci

wywiady / o książce Artur Burszta Joanna Roszak

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Joan­ną Roszak, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Tymo­te­usza Kar­po­wi­cza Zmy­ślo­ny czło­wiek, w opra­co­wa­niu Joan­ny Roszak, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 24 czerw­ca 2020 roku.

Więcej

Family Meeting: Staromiejski Dom Kultury z Warszawy

nagrania / stacja Literatura Artur Burszta Beata Gula Sylwia Głuszak

Spo­tka­nie z udzia­łem Beaty Guli, Syl­wii Głu­szak oraz Artu­ra Bursz­ty w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 24.

Więcej

Samotne bohaterstwo

wywiady / o książce Artur Burszta Bogusław Kierc

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Bogu­sła­wem Kier­cem, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Rafa­ła Wojacz­ka Praw­dzi­we życie boha­te­ra, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 11 maja 2020 roku.

Więcej

Ktoś naprawdę wyjątkowy

wywiady / o książce Aleksandra Olszewska Artur Burszta

Roz­mo­wa Alek­san­dry Olszew­skiej z Artu­rem Bursz­tą, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Euge­niu­sza Tka­czy­szy­na-Dyc­kie­go Gdy­by ktoś o mnie pytał, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 11 mar­ca 2020 roku.

Więcej

Family Meeting: Instytut Kultury Miejskiej z Gdańska

nagrania / stacja Literatura Aleksandra Szymańska Artur Burszta Justyna Czechowska

Spo­tka­nie z udzia­łem Justy­ny Cze­chow­skiej, Alek­san­dry Szy­mań­skiej oraz Artu­ra Bursz­ty w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 24.

Więcej

Telegrafista i jego meldunki

wywiady / o książce Artur Burszta Jacek Dehnel

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Jac­kiem Deh­ne­lem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Naj­dziw­niej­sze, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 28 paź­dzier­ni­ka 2019 roku.

Więcej

Enklawa wolności, solidarności, przyjaźni i wzajemnego szacunku

felietony / cykle CZYTLENIKÓW Artur Burszta

8. odci­nek cyklu „Misje nie­moż­li­we” autor­stwa Artu­ra Bursz­ty.

Więcej

Nie gódź się

recenzje / IMPRESJE Artur Burszta

Szkic Artu­ra Bursz­ty towa­rzy­szą­cy wyda­niu alma­na­chu Wier­sze i opo­wia­da­nia doraź­ne 2019, któ­ry uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 4 wrze­śnia 2019 roku.

Więcej

Od kuchni

wywiady / o pisaniu Artur Burszta Bohdan Zadura

Zapis roz­mo­wy Artu­ra Bursz­ty z Boh­da­nem Zadu­rą, opu­bli­ko­wa­nej w cyklu pre­zen­ta­cji naj­cie­kaw­szych archi­wal­nych tek­stów z dwu­dzie­sto­pię­cio­le­cia festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra.

Więcej

Bo język bywa komunikatem

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Tomasz Bąk

Roz­mo­wa Toma­sza Bąka z Jaku­bem Pszo­nia­kiem, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Chy­ba na pew­no, któ­ra uka­za­ła się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 1 kwiet­nia 2019 roku.

Więcej

ajnfart

recenzje / KOMENTARZE Jakub Pszoniak

Autor­ski komen­tarz Jaku­ba Pszo­nia­ka do książ­ki Chy­ba na pew­no, któ­ra uka­za­ła się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 1 kwiet­nia 2019 roku.

Więcej

Poza czasem, poza stylem

wywiady / o książce Aleksandra Olszewska Artur Burszta Filip Łobodziński

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty i Oli Olszew­skiej z Fili­pem Łobo­dziń­skim, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Pat­ti Smith Nie gódź się, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 18 lute­go 2019 roku.

Więcej

Chyba na pewno (2)

utwory / zapowiedzi książek Jakub Pszoniak

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Chy­ba na pew­no Jaku­ba Pszo­nia­ka, któ­ra uka­że się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 1 kwiet­nia 2019 roku.

Więcej

Chyba na pewno (1)

utwory / zapowiedzi książek Jakub Pszoniak

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Chy­ba na pew­no Jaku­ba Pszo­nia­ka, któ­ra uka­że się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 1 kwiet­nia 2019 roku.

Więcej

Kto za tym stoi

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Spo­tka­nie z orga­ni­za­to­ra­mi festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 23, w któ­rym udział wzię­li Damian Banasz, Artur Bursz­ta, Mate­usz Grze­go­rzew­ski, Alek­san­dra Grzem­ska, Poli­na Justo­wa, Dawid Mate­usz, Mina, Joan­na Muel­ler, Alek­san­dra Olszew­ska, Tomasz Piech­nik, Juliusz Pie­li­chow­ski, Mag­da­le­na Riga­mon­ti i Mak­sy­mi­lian Riga­mon­ti.

Więcej

Mordercze rozmowy

wywiady / o książce Artur Burszta Marta Podgórnik

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Mar­tą Pod­gór­nik, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Mor­der­cze bal­la­dy, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 7 stycz­nia 2019 roku.

Więcej

O tym, jak „zadziała się” wspólnota

wywiady / o pisaniu Różni autorzy

Dys­ku­sja redak­cji Biu­ra Lite­rac­kie­go z udzia­łem: Alek­san­dry Grzem­skiej, Dawi­da Mate­usza, Joan­ny Muel­ler, Alek­san­dry Olszew­skiej, Juliu­sza Pie­li­chow­skie­go i Artu­ra Bursz­ty na temat festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 23.

Więcej

Wiersz doraźny: Gwatemala

utwory / premiery w sieci Różni autorzy

Fina­ło­wy zestaw „Wier­szy doraź­nych 2018” autor­stwa Jaku­ba Głu­sza­ka, Paw­ła Har­len­de­ra, Aglai Jan­czak, Anto­ni­ny Mał­go­rza­ty Tosiek, Alek­san­dra Tro­ja­now­skie­go, Jaku­ba Pszo­nia­ka.

Więcej

szkody górnicze

utwory / premiery w sieci Jakub Pszoniak

Pre­mie­ro­wy zestaw wier­szy Jaku­ba Pszo­nia­ka. Pre­zen­ta­cja w ramach pro­jek­tu „Pierw­sza książ­ka”.

Więcej

Mecenat dla literatury: Maja Pflüger

wywiady / o pisaniu Artur Burszta Maja Pflüger

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Mają Pflüger. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu „Mece­nat dla lite­ra­tu­ry”.

Więcej

Mecenat dla literatury: Bagio Guerra

wywiady / o pisaniu Artur Burszta Bagio Guerra

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Bia­gio Guer­ra. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu „Mece­nat dla lite­ra­tu­ry”.

Więcej

Mecenat dla literatury: Ryan Van Winkle

wywiady / o pisaniu Artur Burszta Ryan van Winkle

Na pyta­nia z ankie­ty Artu­ra Bursz­ty odpo­wia­da­ją uczest­ni­cy 2. Euro­pej­skie­go Forum Lite­rac­kie­go, któ­re pod hasłem „Mece­nat dla lite­ra­tu­ry” odbę­dzie się 8 i 9 wrze­śnia w ramach Sta­cji Lite­ra­tu­ra 22 w Stro­niu Ślą­skim.

Więcej

Mecenat dla literatury: Urszula Chwalba

wywiady / o pisaniu Artur Burszta Urszula Chwalba

Na pyta­nia z ankie­ty Artu­ra Bursz­ty odpo­wia­da­ją uczest­ni­cy 2. Euro­pej­skie­go Forum Lite­rac­kie­go, któ­re pod hasłem „Mece­nat dla lite­ra­tu­ry” odbę­dzie się 8 i 9 wrze­śnia w ramach Sta­cji Lite­ra­tu­ra 22 w Stro­niu Ślą­skim.

Więcej

Nakręć wiersz z Połowu

nagrania / z fortu do portu Artur Burszta Joanna Mueller

Zapis spo­tka­nia autor­skie­go z lau­re­ata­mi kon­kur­su „Nakręć wiersz” w ramach 20. edy­cji festi­wa­lu Port Lite­rac­ki 2015.

Więcej

Spóźnieni śpiewacy

nagrania / między wierszami Różni autorzy

Tłu­ma­cze opo­wia­da­ją o książ­kach Żół­te popo­łu­dnie Wal­la­ce­’a Ste­ven­sa, Tomasz Mrocz­ny. Sza­leń­stwo dnia Mau­ri­ce­’a Blan­cho­ta oraz Doku­men­ty mają­ce słu­żyć za kan­wę Ray­mon­da Rous­se­la. Nagra­nie zre­ali­zo­wa­no pod­czas festi­wa­lu Port Wro­cław 2009

Więcej

Mija mi ja

wywiady / o pisaniu Jakub Pszoniak Krzysztof Sztafa

Roz­mo­wa Krzysz­to­fa Szta­fy z Jaku­bem Pszo­nia­kiem. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu tek­stów zapo­wia­da­ją­cych alma­nach Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2016, któ­ry uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

Lux ex Silesia

recenzje / KOMENTARZE Jakub Pszoniak

Autor­ski komen­tarz Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach cyklu „Histo­ria jed­ne­go wier­sza”. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu tek­stów zapo­wia­da­ją­cych alma­nach Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2016, któ­ry uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

Kobieta, muzyka, liryka i pies

wywiady / o książce Artur Burszta Roman Honet

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Roma­nem Hone­tem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki roz­mo­wa trwa dalej, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kiem 8 mar­ca 2016 roku.

Więcej

100 wierszy polskich stosownej długości

nagrania / z fortu do portu Artur Burszta

Zapis spo­tka­nia „100 wier­szy pol­skich sto­sow­nej dłu­go­ści” pod­czas festi­wa­lu Port Lite­rac­ki 2015.

Więcej

Mały literacki projekt

wywiady / o książce Artur Burszta Przemysław Rojek

Roz­mo­wa Prze­my­sła­wa Roj­ka z Artu­rem Bursz­tą, auto­rem wybo­ru wier­szy w anto­lo­gii 100 wier­szy pol­skich sto­sow­nej dłu­go­ści, któ­ra uka­za­ła się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 23 mar­ca 2015 roku.

Więcej

Trzeci nurt

wywiady / o książce Artur Burszta Jurij Andruchowycz

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Juri­jem Andru­cho­wy­czem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki BEg­zo­tycz­ne pta­ki i rośli­ny, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 3 mar­ca 2007 roku.

Więcej

Skaczemy po górach, czyli rysowanie grubą kreską najważniejszych punktów odniesienia

debaty / ankiety i podsumowania Różni autorzy

Gło­sy Artu­ra Bursz­ty, Pio­tra Czer­niaw­skie­go, Grze­go­rza Jan­ko­wi­cza, Paw­ła Kacz­mar­skie­go, Ada­ma Popra­wy, Bar­to­sza Sadul­skie­go i Prze­my­sła­wa Wit­kow­skie­go w deba­cie „Bar­ba­rzyń­cy czy nie? Dwa­dzie­ścia lat po ‘prze­ło­mie’ ”.

Więcej

Kryptoreklama korespondencyjnego kursu szybkiego czytania

wywiady / o książce Artur Burszta Krzysztof Jaworski

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Krzysz­to­fem Jawor­skim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Dusze monet, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 29 stycz­nia 2007 roku.

Więcej

Zgodnie z rytmem obcego świata

wywiady / o książce Artur Burszta Bartłomiej Majzel

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Bar­tło­mie­jem Maj­zlem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Bia­ła Afry­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 16 stycz­nia 2006 roku.

Więcej

Apetyt na Karpowicza

wywiady / o książce Artur Burszta Mirosław Spychalski

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Miro­sła­wem Spy­chal­skim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Mówi Kar­po­wicz, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 11 listo­pa­da 2005 roku.

Więcej

Nieprzyzwoite skupienie na sobie

wywiady / o książce Agnieszka Wolny-Hamkało Artur Burszta

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Agniesz­ką Wol­ny-Ham­ka­ło, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Ani mi się śni, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 19 paź­dzier­ni­ka 2005 roku.

Więcej

Cały ten świat oranżady

wywiady / o książce Artur Burszta Jerzy Jarniewicz

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Jerzym Jar­nie­wi­czem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Oran­ża­da, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 28 wrze­śnia 2005 roku.

Więcej

Oko przyłożone do dziurki, którą najpierw trzeba wydrapać (tylko notatki)

recenzje / ESEJE Karol Maliszewski

Recen­zja Karo­la Mali­szew­skie­go, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki lorem ipsum Jaku­ba Pszo­nia­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 24 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

Przekład wewnętrzny – uwaga wstępna do wierszy Kuby Pszoniaka

recenzje / ESEJE Kacper Bartczak

Komen­tarz Kac­pra Bart­cza­ka do zesta­wu wier­szy Kuby Pszo­nia­ka „Chy­ba na pew­no”. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu tek­stów zapo­wia­da­ją­cych alma­nach Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2016, któ­ry uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

Setka albo The Best Of Biuro Literackie

recenzje / ESEJE Kamil Nolbert

Recen­zja Kami­la Nol­ber­ta z anto­lo­gii 100 wier­szy pol­skich sto­sow­nej dłu­go­ści, któ­ra uka­za­ła się w cza­so­pi­śmie „Topos”.

Więcej

Poetów album szkolny

recenzje / ESEJE Sylwia Sekret

Recen­zja Syl­wii Sekret z anto­lo­gii 100 wier­szy pol­skich sto­sow­nej dłu­go­ści w wybo­rze Artu­ra Bursz­ty, któ­ra uka­za­ła się na stro­nie Lubimyczytać.pl.

Więcej

100 wierszy polskich stosownej długości

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recen­zja Prze­my­sła­wa Koniu­sze­go z anto­lo­gii 100 wier­szy pol­skich sto­sow­nej dłu­go­ści, któ­ra uka­za­ła się 5 czerw­ca 2015 roku na stro­nie Biblio­te­ka Mło­de­go Czło­wie­ka.

Więcej

100 WIERSZY POLSKICH STOSOWNEJ DŁUGOŚCI. POCZĄTKI (mashup)

recenzje / KOMENTARZE Maciej Robert

Autor­ski komen­tarz do wier­sza Macie­ja Rober­ta będą­ce­go poetyc­ką waria­cją na temat anto­lo­gii 100 wier­szy pol­skich sto­sow­nej dłu­go­ści w wybo­rze Artu­ra Bursz­ty, któ­ra uka­za­ła się 23 mar­ca 2015 roku nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go.

Więcej

Artur Burszta biegnie na setkę, czyli 100 wierszy polskich stosownej długości

recenzje / IMPRESJE Marcin Jurzysta

Esej Mar­ci­na Jurzy­sty towa­rzy­szą­cy pre­mie­rze książ­ki 100 wier­szy pol­skich sto­sow­nej dłu­go­ści w wybo­rze Artu­ra Bursz­ty, któ­ra uka­za­ła się 23 mar­ca 2015 roku nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go.

Więcej