wywiady / o pisaniu

„bezczelnie zbijać z tropu”

Andrzej Ilczewski

Jakub Pszoniak

Rozmowa Jakuba Pszoniaka z Andrzejem Ilczewskim, towarzysząca premierze książki Andrzeja Ilczewskiego Odpadło pół ziemi, wydanej w Biurze Literackim 7 kwietnia 2026 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Jakub Pszo­niak: Odpa­dło pół zie­mi. Dru­gie pół zatem pozo­sta­ło. Któ­re?

Andrzej Ilczew­ski: Cześć, Kuba. Na wstę­pie, chciał­bym wyja­śnić, skąd się wziął pomysł na ten roz­dwo­je­nio­wy tytuł. A zatem – wszyst­ko zaczę­ło się od dosyć nie­win­nej roz­mo­wy, w trak­cie któ­rej poja­wi­ła się zagad­ka z zakre­su bar­dzo dale­kiej mi dzie­dzi­ny fizy­ki. Roz­wią­za­niem tej zagad­ki był tytuł mojej książ­ki. Treść zagad­ki brzmia­ła mniej wię­cej tak: „Nagle wszyst­kie isto­ty ziem­skie oraz rze­czy sta­ły się dwa razy lżej­sze; co mogło być tego przy­czy­ną?”. Ktoś z wąskie­go gro­na dys­ku­tan­tów udzie­lił odpo­wie­dzi. Nigdy nie wery­fi­ko­wa­łem, na ile ta odpo­wiedź jest popraw­na, ale posta­no­wi­łem, że uży­ję jej jako tytu­łu książ­ki. Na począt­ku Odpa­dło pół zie­mi było nazwą robo­czą i nie przy­wią­zy­wa­łem się spe­cjal­nie do niej. Osta­tecz­nie tytuł oca­lał, opie­ra­jąc się wszel­kim pró­bom jego zmia­ny. Wra­ca­jąc do pyta­nia o to, co pozo­sta­ło – oba­wiam się, że nie­wie­le. Odpad, któ­ry przy­wo­łu­ję, nie spra­wia, że coś sta­je się lżej­sze, wręcz prze­ciw­nie. Nie da się ist­nieć, będąc poło­wą sie­bie, a wszyst­ko, co ist­nie­je, musi mieć swo­ją dru­gą stro­nę. Poku­szę się o (meta)fizyczną kon­klu­zję, iż prze­ciw­wa­ga jest pod­sta­wą wszel­kie­go bytu. Z roz­pa­du może oczy­wi­ście powstać jakieś novum, ale będzie to zupeł­nie nie­po­dob­ne do sie­bie. Inne roz­pa­dy będą je nawie­dzać.

Nie pytam o to bez przy­czy­ny. Sku­pie­nie się już w tytu­le na tym, co odpa­dło, a nie na tym, co pozo­sta­ło, usta­wie opty­kę. Kieł­ku­je w nim pesy­mizm, ale też chy­ba duży, choć do koń­ca nie wypo­wie­dzia­ny, ładu­nek tęsk­no­ty. W książ­ce zde­cy­do­wa­łeś się przy­glą­dać opi­sy­wa­ne­mu świa­tu z dystan­su. Cza­sem wyni­ka on z tego, że patrzysz w prze­szłość, ale – mam wra­że­nie – ten dystans pod­mio­tu od tego, co obser­wu­je, jest głęb­szy. Opo­wiedz, pro­szę, o pozy­cji, w jakiej zde­cy­do­wa­łeś się usta­wić pod­miot w książ­ce. Z cze­go ta decy­zja – bar­dzo kon­se­kwent­na i nie­oczy­wi­sta – wyni­ka­ła?

Cie­szę się, że zwró­ci­łeś uwa­gę na „ładu­nek tęsk­no­ty”. Wszak tęsk­no­ta to taki rodzaj emo­cji, któ­ry jest chy­ba naj­bar­dziej „nasz”. Zwy­kle nikt inny nie jest w sta­nie nam jej odwza­jem­nić, powie­dzieć, że czu­je dokład­nie to samo, co my czu­je­my, gdyż obiek­tu tęsk­no­ty zwy­czaj­nie przy nas nie ma. Pod­czas pisa­nia kolej­nych utwo­rów bar­dzo dba­łem o to, aby moż­li­wie naj­le­piej oddać ten ponu­ry, acz pełen miło­ści stan. Uwa­żam, że jest on waż­ną osią wokół, któ­rej zbu­do­wa­ne są zda­rze­nia spo­ty­ka­ją­ce moich boha­te­rów. Co do dystan­su pod­mio­tu – w Odpa­dło pół zie­mi posta­wi­łem na takie wła­śnie roz­wią­za­nie, ponie­waż to ono dawa­ło mi naj­wię­cej swo­bo­dy w odwzo­ro­wy­wa­niu bądź prze­ina­cza­niu rze­czy­wi­sto­ści. Zresz­tą stwa­rza­nie posta­ci od naj­młod­szych lat jest moim żywio­łem. Pra­gnę też dodać, że nie­któ­re z tych posta­ci dookre­śli­łem w książ­ce za pomo­cą rysun­ków. I nie wymy­ślę pro­chu, jeśli powiem, że w pro­ce­sie two­rze­nia lite­rac­kich świa­tów jest jakaś boskość. Poza tym, że to dosyć zdro­we zaję­cie, bo pozwa­la choć­by na chwi­lę odpo­cząć od sie­bie.

Mówisz „odpo­cząć od sie­bie”, z kolei jeden z boha­te­rów książ­ki przy­po­mi­na: „Ej, czło­wiek! Świat nie kończy się na „ty”. Te dekla­ra­cje się uzu­peł­nia­ją. Czy boha­ter tłu­ma­czy posta­wę auto­ra? Posta­wę odej­ście od przy­glą­da­nia się same­mu sobie na rzecz przy­gląd­nię­cia się innym – zarów­no poje­dyn­czym, jak i zbio­ro­wym. Od same­go począt­ku mia­łeś zało­że­nie sto­ją­ce w kontrze do powszech­ne­go odru­chu auto­ana­li­zy w wier­szu?

I pomy­śleć, że takie sło­wa wypo­wia­da boha­ter wier­sza w sto­sun­ku do jego twór­cy (śmiech). A tak cał­kiem na serio, to książ­ka Odpa­dło pół zie­mi powsta­wa­ła przez wie­le dłu­gich wie­czo­rów i skła­mał­bym, gdy­bym powie­dział, że była odpor­na na zmia­ny w świe­cie zewnętrz­nym i róż­ne lite­rac­kie oraz poza­li­te­rac­kie wpły­wy. Nie­któ­re wier­sze, jak np. „Mia­sto prze­szło­ści” były pisa­ne z per­spek­ty­wy moje­go wła­sne­go „ja”, inne jak „Mat­ka” od począt­ku korzy­sta­ły z obcych gło­sów. Osta­tecz­nie do „porzu­ce­nia sie­bie” prze­ko­na­ły mnie warsz­ta­ty pro­wa­dzo­ne przez Prze­mka Owczar­ka pod­czas 29. Trans­por­tu Lite­rac­kie­go. Gene­ral­nie jestem rad z koń­co­we­go efek­tu. Nawet jeśli mówię/piszę w pierw­szej oso­bie, to nie ma tam mnie. Tyl­ko moi nie­wdzięcz­ni boha­te­ro­wie oraz wyszcze­ka­ne boha­ter­ki (znów śmiech).

Z dużą pre­cy­zją odma­lo­wu­jesz tło wier­szy. Kon­kret­ne miej­sca, czas: nie­mun­dia­lo­wy rok, mar­ki wygra­ne u buków i roz­trwo­nio­ne w try­mi­ga, lokal­na gaze­ta – te zawsze mają swój spe­cy­ficz­ny powab. To prze­strze­nie, któ­re nie tyle już nie ist­nie­ją, co ist­nie­ją ina­czej – jako pamięć. Ta potra­fi misty­fi­ko­wać, sen­ty­men­ta­li­zo­wać. Ty – mam wra­że­nie – bar­dzo dbasz o to, by się w te ducho­lo­gicz­ne kole­iny nie wła­do­wać. Czy się­ga­nie po prze­szłość powo­do­wa­ne jest u cie­bie tyl­ko chę­cią jej zacho­wa­nia, czy raczej jest przy­czyn­kiem do dys­ku­sji o przy­szło­ści?

Dzię­ki za to pyta­nie. Prze­szłość i przy­szłość – niby dwa oddziel­ne kon­struk­ty, a jed­nak nie spo­sób myśleć o jed­nym bez odwo­ły­wa­nia się do dru­gie­go. I o ile dla mnie, jako zja­da­cza chle­ba z Car­re­fo­ura czy bułek z Bie­dron­ki, bar­dziej liczy się przy­szłość, o tyle dla moje­go lite­rac­kie­go „ja”, to prze­szłość jest dużo więk­szym wyzwa­niem. Powszech­nie wia­do­mo, że z prze­szło­ścią nie da się nic zro­bić. Fakt, że moż­na o niej myśleć na róż­ne spo­so­by, nie powo­du­je, że ją zmie­nia­my. Lite­ra­tu­ra w pew­nym stop­niu prze­ciw­sta­wia się temu, w sen­sie – jeśli oso­ba piszą­ca odpo­wied­nio wyko­rzy­sta wła­sną wyobraź­nię, to jest w sta­nie opo­wie­dzieć tę samą histo­rię od nowa, a wte­dy ja jako odbior­ca prze­ży­ję ją tak, jak­by wyda­rzy­ła się napraw­dę. I nie powi­nie­nem zostać posą­dzo­ny o utra­tę zmy­słów. Nato­miast przy­szłość zbyt moc­no wery­fi­ku­je wyobraź­nię twór­ców i zbyt czę­sto nie zwra­ca nam tego, co stra­ci­li­śmy.

Ten repor­ter­ski nie­mal kon­kret sta­no­wi punk­ty, pomię­dzy któ­ry­mi prze­cią­gasz nit­ki two­rzą­ce z kolei momen­ta­mi bar­dzo sur­re­al­ny obraz. To pyta­nie, któ­re zada­ję rów­nież sobie same­mu od dłuż­sze­go cza­su, ale two­ja książ­ka szcze­gól­nie każe mi do nie­go wró­cić. Czy przy­glą­da­nie się prze­szło­ści, nawet poprzez kon­kret, nie jest zawsze tak bar­dzo wyobra­że­nio­we, że z natu­ry rze­czy nie sta­je się bliź­nia­cze wobec snu? 

Zde­cy­do­wa­nie! Wyobraź­nia (jak­kol­wiek kon­kret­na) i sen to zja­wi­ska pokrew­ne. Cięż­ko je od sie­bie cał­ko­wi­cie oddzie­lić, zaprze­czyć ich powią­za­niom. Oczy­wi­ście moż­na teo­re­ty­zo­wać, że oto nad wyobraź­nią mamy pew­ną kon­tro­lę, pod­czas gdy sen znaj­du­je się total­nie poza nią, ale i tak myślę, że to zbyt duże uprosz­cze­nie. Atmos­fe­rę, jaka panu­je w Odpa­dło pół zie­mi okre­ślił­bym raczej mia­nem oni­rycz­nej bądź wła­ści­wej reali­zmo­wi magicz­ne­mu. Uwa­żam, że w poezji (zwłasz­cza rodzi­mej) nadal mamy defi­cyt, jeśli cho­dzi o takie rze­czy. W pro­zie mistrza­mi dla mnie są Schulz i Ficow­ski. W fil­mie bar­dzo cenię pod tym wzglę­dem Kon­wic­kie­go. Jego genial­ne Sal­to czę­sto przy­świe­ca­ło mi w trak­cie pro­ce­su twór­cze­go.

Czy dla­te­go też się­gasz po baśń jako stra­te­gię nar­ra­cyj­ną? W niej też się spla­ta­ją te wąt­ki.

Baśń, któ­ra prze­wi­ja się w tytu­łach moich wier­szy, jest natu­ral­ną kon­se­kwen­cją wąt­ków oma­wia­nych w naszej roz­mo­wie. Uży­wam jej nie­przy­pad­ko­wo i na pew­no nie tyl­ko dla­te­go, że odpo­wia­da mi pod wzglę­dem brzmie­nia. Już samym nazew­nic­twem moż­na suge­ro­wać spo­sób odbio­ru tek­stu albo bez­czel­nie zbi­jać z tro­pu. Jeśli cho­dzi o mnie, to wybie­ram dru­gą opcję. Zarów­no jako autor i jako czy­tel­nik.

To cie­ka­we, że po baśń się­ga­ją i inni poeci i poet­ki w oko­li­cach debiu­tu. Ostat­nio Adam Jawor­ski, w tego­rocz­nym Poło­wie Matyl­da Gło­wac­ka. Z cze­go może wyni­kać powszech­ność zain­te­re­so­wa­nia tą for­mą?

Dla mnie to nie­zwy­kłe tudzież zupeł­nie oso­bli­we, że poja­wia się coraz wię­cej gło­sów poetyc­kich, któ­re chcą mówić nie tyl­ko języ­kiem baśni, ale też mówić ina­czej. W tym miej­scu chciał­bym pod­kre­ślić, ze bar­dzo sobie cenię bez­kom­pro­mi­so­wą twór­czość Ada­ma Jawor­skie­go i wyra­zić czyn­ny żal z powo­du nie­zna­jo­mo­ści wier­szy Matyl­dy Gło­wac­kiej (mam nadzie­ję, że kie­dy ten wywiad się uka­że, będę już po ich lek­tu­rze). Wyda­je mi się, że trud­ne cza­sy, w któ­rych żyje­my, wymu­sza­ją na auto­rach poszu­ki­wa­nie nowych form wyra­zu. Kie­dyś baśnie, baj­ki, poda­nia prze­ka­zy­wa­ne były ust­nie i opi­sy­wa­ły ludziom świat. Dziś to zada­nie spo­czy­wa na lite­ra­tu­rze pięk­nej ze szcze­gól­ną rolą poezji współ­cze­snej. Ale nie wpa­dał­bym w prze­sad­ny opty­mizm. W naszym nie­zbyt roz­czy­ta­nym spo­łe­czeń­stwie nadal naj­le­piej sprze­da­ją się hor­ro­ry i kry­mi­na­ły. Mało kogo obcho­dzą nie­po­zor­ne tomi­ki i nie­ste­ty żad­ne zabie­gi lite­rac­kie (włącz­nie z tymi o cha­rak­te­rze baśnio­wym) nie są w sta­nie wywró­cić sto­li­ka. Koniec koń­ców dzię­ki temu poet­ki i poeci mają szan­sę zacho­wać nie­za­leż­ność. Myślę sobie, że to wiel­ka duma być czę­ścią takie­go zdro­wo ode­rwa­ne­go śro­do­wi­ska.

„Ode­rwa­ne śro­do­wi­sko”, choć inne­go rodza­ju, jest jed­nym z leit­mo­ti­vów two­ich wier­szy. Czę­sto się­gasz po moty­wy wię­zien­ne. Cza­sem są one poka­za­ne wprost przez przy­to­czo­ną opo­wieść i boha­te­rów, cza­sem tyl­ko przez język. Przy­pu­cu­jesz się, gdzie jest źró­dło tego ele­men­tu?

Wię­zie­nie to skraj­nie osob­ny i mega­spe­cy­ficz­ny wyci­nek rze­czy­wi­sto­ści. Parę, a cza­sem wię­cej osób prze­by­wa ze sobą w jed­nym pomiesz­cze­niu, prak­tycz­nie 24 godzi­ny na dobę, i tak przez dłu­gie lata. W tych pozba­wio­nych intym­no­ści warun­kach odby­wa się reali­za­cja naj­róż­niej­szych ludz­kich potrzeb. Wid­mo zamknię­cia budzi w nas uza­sad­nio­ne oba­wy, ale też powo­du­je, że sta­je­my się cie­ka­wi. Do popu­lar­nej „pusz­ki” nie moż­na wyku­pić wyciecz­ki. Para­dok­sal­nie rzecz ujmu­jąc, trze­ba się nie­co posta­rać, aby tam tra­fić. Sytu­acja nie­do­stęp­no­ści powo­du­je, że wokół świa­ta zza krat naro­sło wie­le mitów. Moim zamia­rem było odro­bi­nę odde­mo­ni­zo­wać śro­do­wi­sko wię­zien­ne. Jako przy­kład niech posłu­ży wiersz „Wago­ny, prze­pust­ki”, gdzie opo­wia­dam o miło­ści pomię­dzy dwie­ma osa­dzo­ny­mi. Ta histo­ria to wytwór mojej wyobraź­ni, opis uczu­cia, któ­re umiej­sca­wiam w total­nie odizo­lo­wa­nych realiach. Poza wspo­mnia­ny­mi aspek­ta­mi, któ­re kie­ro­wa­ły mnie ku temu „rów­no­le­głe­mu świa­tu” nie spo­sób nie wspo­mnieć o prze­bo­ga­tym języ­ku wię­zien­nym. W pew­nym sen­sie git-ludzie to ojco­wie dzi­siej­szej mowy potocz­nej. Bez­i­mien­ni i wyklę­ci. Ale tak jak świat zewnętrz­ny, tak i ten peni­ten­cjar­ny zmie­nia się w zatrwa­ża­ją­cym tem­pie. Z tego, co mi wia­do­mo, nie ma już dziś eto­su wła­ści­we­go sub­kul­tu­rze gryp­su­ją­cych, a jego miej­sce coraz czę­ściej zaj­mu­je pie­niądz.

Znam ten mit wię­zien­ne­go eto­su, rów­nież od osób, któ­re­go reali­zo­wa­ły go w prak­ty­ce trak­tu­jąc jako stra­te­gię prze­trwa­nia w wię­zie­niu. Jestem bar­dzo dale­ki od jego nostal­gi­zo­wa­nia, on potra­fił być bar­dzo tru­ją­cy. Ale mam też inne doświad­cze­nie, już lite­rac­kie, zwią­za­ne z wię­zie­niem. Dwa razy, dzię­ki uprzej­mo­ści Wojt­ka Brzo­ski, byłem w aresz­cie jako autor – mia­łem tam jed­no z naj­cie­kaw­szych spo­tkań autor­skich, a juro­ro­wa­nie w kon­kur­sie Gene­ta było dla mnie jed­nym z naj­bar­dziej poru­sza­ją­cych doświad­czeń w mojej lite­rac­kiej robo­cie. Mówi­łeś, że poezja nie może wywró­cić sto­li­ka, ale może inny, chy­bo­tli­wy i być może waż­niej­szy sto­lik ochro­nić przed wywró­ce­niem. Może poezja ma być pod­kła­da­na pod zbyt krót­ką nogę?

Poezja (głów­nie mam na myśli rodzi­me polet­ko) bar­dzo się zmie­ni­ła na prze­strze­ni ostat­nich, powiedz­my, dwu­dzie­stu kil­ku lat. I nadal się zmie­nia. To już nie są wier­sze, któ­re pozna­wa­li­śmy na lek­cjach pol­skie­go i z któ­rych nie rozu­mie­li­śmy pra­wie nic. W dzi­siej­szej poezji może­my się spo­koj­nie przej­rzeć, powie­dzieć sobie: „masa­kra, to o mnie!”. Twór­cy tacy jak Brzo­ska są nama­cal­nym przy­kła­dem tych zmian. Swo­ją dro­gą bar­dzo ubo­le­wam nad tym, że więk­szość ludzi tra­ci kon­takt z poezją wraz z ukoń­cze­niem szko­ły śred­niej. Ja ten kon­takt odzy­ska­łem po prze­czy­ta­niu Rezy­sto­rów Mać­ka Filip­ka – poety pocho­dzą­ce­go z mojej rodzin­nej miej­sco­wo­ści (z Dębli­na – przyp. aut.). No i chy­ba rze­czy­wi­ście powin­ni­śmy patrzeć na to w ten spo­sób – poezja nie wywra­ca sto­li­ka, ale może dzię­ki temu będzie­my się przy nim mogli po ludz­ku zbla­to­wać? (to rów­nież sło­wo ze słow­ni­ka wię­zien­ne­go; ozna­cza tyle co zbra­tać się z kimś/zziomkować).

Macie­ja Filip­ka uwa­żam za jed­ne­go z naj­cie­kaw­szych poetów uro­dzo­nych w latach 80, nie dzi­wię się, że jego wier­sze wskrze­si­ły w tobie czy­tel­ni­ka poezji! Myślisz, że Two­je wier­sze to bar­dziej gryps prze­my­co­ny zza muru czy rakie­ta z wol­no­ści za mury?

Bar­dziej gryps. Zawsze to jakieś sło­wo pisa­ne. Na tym nie­wiel­kich roz­mia­rów liści­ku znaj­dzie­my mini­mum słów, mak­si­mum tre­ści. Zero jakie­go­kol­wiek far­ma­zo­niar­stwa. Pro­sty prze­kaz dla ziom­ków i zio­ma­lek (śmiech).

Sko­ro przy oka­zji Filip­ka wywo­ła­łem już przy­kry temat wie­ku. Wybacz zaglą­da­nie w metry­kę, ale nie mogę nie zapy­tać, jak to, żeś się zała­pał jesz­cze na PRL, wpły­wa na Two­je myśle­nie o wier­szu, jego powin­no­ści, kon­tek­stach. Czę­sto o poko­le­niach w lite­ra­tu­rze myśli się bio­rąc pod uwa­gę moment debiu­tu. Z dru­giej stro­ny jesteś nie­mal rówie­śni­kiem Kiry Pie­trek czy Szcze­pa­na Kopy­ta, doświad­cze­nia i kody, do któ­rych się odno­sisz, bywa­ją raczej wspól­ne nam i oso­bom z póź­nych lat 70, a chy­ba mniej oso­bom nie pamię­ta­ją­cym trans­for­ma­cji. My raczej i bez przy­pi­sów rozu­mie­my wyra­że­nia, któ­re tłu­ma­czysz w książ­ce w przy­pi­sach. Bo to chy­ba też poko­le­nio­wa, a nie tyl­ko śro­do­wi­sko­wa zna­jo­mość. Z dru­giej stro­ny swo­je poetyc­kie szli­fy zdo­by­wa­łeś chy­ba raczej z oso­ba­mi młod­szy­mi od sie­bie. Takie roz­pię­cie jest bar­dzo cie­ka­we i chy­ba potra­fi posze­rzyć hory­zont. Czu­jesz się przy­na­leż­ny do jakie­goś poetyc­kie­go poko­le­nia?

Powiedz­my sobie wprost – debiu­tu­ję jako doj­rza­ły wie­ko­wo osob­nik, więc cza­sy trans­for­ma­cji oraz pierw­sze pro­fi­ty i stra­ty z nią zwią­za­ne pamię­tam cał­kiem nie­źle. Dodaj­my, że w okre­sie schył­ku PRL‑u żywa była jesz­cze pamięć cza­sów II woj­ny świa­to­wej. Obco­wa­nie z poko­le­niem nazna­czo­nym zbio­ro­wą trau­mą odci­snę­ło we mnie rów­nie duże pięt­no, co wspo­mnia­na trans­for­ma­cja. Pierw­szą woj­ną, jaką dane mi było prze­ży­wać w cza­sie rze­czy­wi­stym, była ta w Jugo­sła­wii, nie­dłu­go potem wybu­chła woj­na w Cze­cze­nii. W Pol­sce moż­na było już wte­dy kupić kloc­ki Lego, nintendo64 albo rower gór­ski, a moja lite­rac­ka świa­do­mość ogra­ni­cza­ła się do myśle­nia, że poezja i pro­za powin­ny odtwa­rzać momen­ty zawie­ru­chy w spo­sób moż­li­wie naj­bar­dziej dra­ma­tycz­ny i kon­kret­ny. Decy­du­jąc się na umiesz­cze­nie w swo­im zbio­rze nie­któ­rych z ww. moty­wów, chcia­łem młod­szym odbior­com zre­la­cjo­no­wać wła­sne doświad­cze­nia, ze star­szy­zną po pro­stu powspo­mi­nać. Nie czu­ję się jed­nak przy­na­leż­ny do żad­ne­go z poetyc­kich poko­leń. Jestem hybry­dą ludzi sta­rej daty i nowo­cze­sne­go myśle­nia o lite­ra­tu­rze.

O autorach i autorkach

Andrzej Ilczewski

Urodzony w 1985 roku, bo rodzice się kochali. Mieszkaniec Warszawy, nie-warszawiak. Dużo pisze, czasem coś narysuje. Lubi podróże i włóki. Książka Odpadło pół ziemi jest jego debiutem literackim.

Jakub Pszoniak

Urodzony w 1983 r. w Bytomiu. Poeta i grafik, autor książek poetyckich Chyba na pewno (Biuro Literackie 2019), za którą otrzymał Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius, Lorem ipsum (Biuro Literackie 2022) oraz Karnister (Biuro Literackie 2024). Tłumacz tomów Głosy Kateriny Michalicyny (Pogranicze 2022), Oddychaj Oleny Stepanenko (Pogranicze 2023) oraz Tryb Switłany Powalajewej (Pogranicze 2024), autor wyboru wierszy Mirona Białoszewskiego Z dnia robię noc (Biuro Literackie 2022).

Powiązania

Rozmowy na koniec: odcinek 50 Aleksandra Górecka, Łukasz Woźniak / Jakub Pszoniak

nagrania / transPort Literacki Aleksandra Górecka Jakub Pszoniak Łukasz Woźniak

Pięć­dzie­sią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Kreatywna literatura / Justyna Jaworska, Tomasz Lipiński, Dariusz Suska / Jakub Pszoniak

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Deba­ta z udzia­łem Justy­ny Jawor­skiej, Toma­sza Lipiń­skie­go Dariu­sza Suski i Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 49 Jakub Belina-Brzozowski, Adam Jaworski / Jakub Pszoniak

nagrania / między wierszami Adam Jaworski Jakub Belina-Brzozowski Jakub Pszoniak

Czter­dzie­sty dzie­wią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Droga i bliski kadr

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Przemysław Krall

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Prze­my­sła­wem Kral­lem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Prze­my­sła­wa Kral­la histo­ria połą­czeń, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 2 grud­nia 2025 roku.

Więcej

Jakub PSZONIAK i Antonina CAR: karnister

nagrania / transPort Literacki Antonina Car Jakub Pszoniak

Czy­ta­nie z książ­ki kar­ni­ster z udzia­łem Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30. Muzy­ka Anto­ni­na Car.

Więcej

„[Ś]mierć przyjdzie z przyszłości skokiem”

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Michał Janik

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Micha­łem Jani­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Micha­ła Jani­ka Trac­king prze­sy­łek pole­co­nych, wyda­nej w Burze Lite­rac­kim 7 paź­dzier­ni­ka 2025 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 44 Jakub Pszoniak, Antonina Tosiek / Jakub Skurtys

nagrania / między wierszami Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Czter­dzie­sty czwar­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

To niesprawiedliwe, że ja się starzeję szybciej niż wiele moich wierszy

wywiady / o książce Bohdan Zadura Jakub Pszoniak

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Boh­da­nem Zadu­rą, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Boh­da­na Zadu­ry Wier­sze zebra­ne, tom 4, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 9 czerw­ca 2025 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 41 Joanna Łępicka

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Joanna Łępicka

Czter­dzie­sty pierw­szy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 40 Ola Lewandowska

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Ola Lewandowska-Ferenc

Czter­dzie­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 39 Jakub Grabiak

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Grabiak Jakub Pszoniak

Trzy­dzie­sty dzie­wią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 38 Agata Dyczko

nagrania / transPort Literacki Agata Dyczko Antonina Tosiek Jakub Pszoniak

Trzy­dzie­sty ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

W płożeniu się roślin nie ma nic nagannego

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Marcin Sendecki

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Mar­ci­nem Sen­dec­kim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Mar­ci­na Sen­dec­kie­go Węgier­skie morze, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 28 stycz­nia 2025 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 37 Grzegorz Kwiatkowski

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Grzegorz Kwiatkowski Jakub Pszoniak

Trzy­dzie­sty siód­my odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 36 Grzegorz Wróblewski

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Grzegorz Wróblewski Jakub Pszoniak

Trzy­dzie­sty szó­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 35 Przemysław Owczarek

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Przemysław Owczarek

Trzy­dzie­sty pią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Język łamanego oporu

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Jaku­bem Pszo­nia­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Kar­ni­ster Jaku­ba Pszo­nia­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 28 paź­dzier­ni­ka 2024 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 34 Roman Honet

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Roman Honet

Trzy­dzie­sty trze­ci odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 33 Joanna Mueller

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Joanna Mueller

Trzy­dzie­sty trze­ci odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Odpadło pół ziemi

utwory / premiery w sieci Andrzej Ilczewski

Pre­mie­ro­wy zestaw wier­szy Andrze­ja Ilczew­skie­go Odpa­dło pół zie­mi. Wyróż­nie­nie w ramach pro­jek­tu „Pra­cow­nie przed debiu­tem wier­szem 2024”.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 28 Jakub Pszoniak

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Dwu­dzie­sty ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

lorem ipsum

nagrania / stacja Literatura Jakub Pszoniak Resina

Czy­ta­nie z książ­ki lorem ipsum z udzia­łem Jaku­ba Pszo­nia­ka ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Zaproszenie do wspólnej podróży

recenzje / ESEJE Jakub Pszoniak

Impre­sja Jaku­ba Pszo­nia­ka na temat poezji Micha­ła Dzie­dzi­ca, wyróż­nio­ne­go w ramach pro­jek­tu „Pra­cow­nie otwar­te wier­szem 2023”.

Więcej

Wiersze o splątaniach

recenzje / ESEJE Jakub Pszoniak

Impre­sja Jaku­ba Pszo­nia­ka na temat poezji Anny Rosło­niec, wyróż­nio­nej w ramach pro­jek­tu „Pra­cow­nie otwar­te wier­szem 2023”.

Więcej

Manikiry, plakaty, miejscowe idiotki i tutejsi kretyni

wywiady / o książce Aleksander Trojanowski Jakub Pszoniak

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Alek­san­drem Tro­ja­now­skim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Któ­ra godzi­na, gów­nia­rzu? Julia­na Tuwi­ma i Alek­san­dra Tro­ja­now­skie­go, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 4 wrze­śnia 2023 roku.

Więcej

Romantyczność 2022

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Czy­ta­nie z książ­ki Roman­tycz­ność. Współ­cze­sne bal­la­dy i roman­se inspi­ro­wa­ne twór­czo­ścią Ada­ma Mic­kie­wi­cza w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Z dnia robię noc

nagrania / transPort Literacki Hubert Zemler Jakub Pszoniak Miron Białoszewski

Czy­ta­nie z książ­ki Z dnia robię noc Miro­na Bia­ło­szew­skie­go z udzia­łem Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27. Muzy­ka Hubert Zemler.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 8 Miron Białoszewski (Jakub Pszoniak)

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Historia jednego wiersza: „wtenczas”

recenzje / KOMENTARZE Jakub Pszoniak

Autor­ski komen­tarz Jaku­ba Pszo­nia­ka, towa­rzy­szą­cy pre­mie­rze książ­ki lorem ipsum, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 24 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

Martwe języki w hali odjazdów milczą o tym, o czym żywe mówią szeptem lub krzyczą

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Jakub Sęczyk

Roz­mo­wa Jaku­ba Sęczy­ka z Jaku­bem Pszo­nia­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki lorem ipsum Jaku­ba Pszo­nia­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 31 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

lorem ipsum (2)

utwory / zapowiedzi książek Jakub Pszoniak

Frag­men­ty zapo­wia­da­ją­ce książ­kę lorem ipsum Jaku­ba Pszo­nia­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 24 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

lorem ipsum (1)

utwory / zapowiedzi książek Jakub Pszoniak

Frag­men­ty zapo­wia­da­ją­ce książ­kę lorem ipsum Jaku­ba Pszo­nia­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 24 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

„Któregoś marca (2022)”

recenzje / KOMENTARZE Jakub Pszoniak

Autor­ski komen­tarz Jaku­ba Pszo­nia­ka, towa­rzy­szą­cy pre­mie­rze książ­ki Z dnia robię noc Miro­na Bia­ło­szew­skie­go, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 4 kwiet­nia 2022.

Więcej

Koryto dzikiej rzeki

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Przemysław Suchanecki

Roz­mo­wa Prze­my­sła­wa Sucha­nec­kie­go z Kubą Pszo­nia­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Miro­na Bia­ło­szew­skie­go Z dnia robię noc, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 4 kwiet­nia 2022.

Więcej

Chyba na pewno

nagrania / stacja Literatura Jakub Pszoniak

Czy­ta­nie z książ­ki Chy­ba na pew­no z udzia­łem Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 24.

Więcej

Bo język bywa komunikatem

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Tomasz Bąk

Roz­mo­wa Toma­sza Bąka z Jaku­bem Pszo­nia­kiem, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Chy­ba na pew­no, któ­ra uka­za­ła się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 1 kwiet­nia 2019 roku.

Więcej

ajnfart

recenzje / KOMENTARZE Jakub Pszoniak

Autor­ski komen­tarz Jaku­ba Pszo­nia­ka do książ­ki Chy­ba na pew­no, któ­ra uka­za­ła się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 1 kwiet­nia 2019 roku.

Więcej

Chyba na pewno (2)

utwory / zapowiedzi książek Jakub Pszoniak

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Chy­ba na pew­no Jaku­ba Pszo­nia­ka, któ­ra uka­że się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 1 kwiet­nia 2019 roku.

Więcej

Chyba na pewno (1)

utwory / zapowiedzi książek Jakub Pszoniak

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Chy­ba na pew­no Jaku­ba Pszo­nia­ka, któ­ra uka­że się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 1 kwiet­nia 2019 roku.

Więcej

Wiersz doraźny: Gwatemala

utwory / premiery w sieci Różni autorzy

Fina­ło­wy zestaw „Wier­szy doraź­nych 2018” autor­stwa Jaku­ba Głu­sza­ka, Paw­ła Har­len­de­ra, Aglai Jan­czak, Anto­ni­ny Mał­go­rza­ty Tosiek, Alek­san­dra Tro­ja­now­skie­go, Jaku­ba Pszo­nia­ka.

Więcej

szkody górnicze

utwory / premiery w sieci Jakub Pszoniak

Pre­mie­ro­wy zestaw wier­szy Jaku­ba Pszo­nia­ka. Pre­zen­ta­cja w ramach pro­jek­tu „Pierw­sza książ­ka”.

Więcej

Mija mi ja

wywiady / o pisaniu Jakub Pszoniak Krzysztof Sztafa

Roz­mo­wa Krzysz­to­fa Szta­fy z Jaku­bem Pszo­nia­kiem. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu tek­stów zapo­wia­da­ją­cych alma­nach Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2016, któ­ry uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

Lux ex Silesia

recenzje / KOMENTARZE Jakub Pszoniak

Autor­ski komen­tarz Jaku­ba Pszo­nia­ka w ramach cyklu „Histo­ria jed­ne­go wier­sza”. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu tek­stów zapo­wia­da­ją­cych alma­nach Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2016, któ­ry uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

Z ukosa

recenzje / ESEJE Przemysław Owczarek

Impre­sja Prze­my­sła­wa Owczar­ka na temat poezji Andrze­ja Ilczew­skie­go, wyróż­nio­ne­go w ramach pro­jek­tu „Pra­cow­nia przed debiu­tem wier­szem 2024”.

Więcej

Oko przyłożone do dziurki, którą najpierw trzeba wydrapać (tylko notatki)

recenzje / ESEJE Karol Maliszewski

Recen­zja Karo­la Mali­szew­skie­go, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki lorem ipsum Jaku­ba Pszo­nia­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 24 paź­dzier­ni­ka 2022 roku.

Więcej

Przekład wewnętrzny – uwaga wstępna do wierszy Kuby Pszoniaka

recenzje / ESEJE Kacper Bartczak

Komen­tarz Kac­pra Bart­cza­ka do zesta­wu wier­szy Kuby Pszo­nia­ka „Chy­ba na pew­no”. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu tek­stów zapo­wia­da­ją­cych alma­nach Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2016, któ­ry uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej