wywiady / O KSIĄŻCE

Poza czasem, poza stylem

Aleksandra Olszewska

Artur Burszta

Filip Łobodziński

Rozmowa Artura Burszty i Oli Olszewskiej z Filipem Łobodzińskim, towarzysząca wydaniu książki Patti Smith Nie gódź się, która ukazała się w Biurze Literackim 18 lutego 2019 roku.

Okladka__Nie_godz_sie_2.indd Biuro Literackie

Artur Burszta: Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś Patti Smith? 

Filip Łobodziński: Pytasz, kiedy świadomie? Bo mogłem słyszeć na zasadzie brzęczenia gdzieś w radiu albo u kogoś z kasety wcześniej, ale świadomie to musiało być w końcówce lat 70., może w 1979 roku, kiedy zaczynałem się już mocno wsłuchiwać w post-punk, nową falę itp. Dla kogoś wychowanego na Trójkowych audycjach, gdzie królowały albo wspomnienia po czasach hippisowskich, albo rock progresywny, był to czas niemal radykalnego zerwania z dzieciństwem. Tak to nowa, młoda muzyka pozwoliła mi nieco dorosnąć. Ale wtedy Patti Smith wydała mi się zbyt melodyjna, zbyt piosenkowa. Wtedy lubiłem znacznie agresywniejsze wycieczki. Nie czułem w niej pazura, który przecież tam był.

A.B.: Kiedy go poczułeś? 

Chyba dopiero w 1986 albo 1987 roku, kiedy zacząłem często bywać u Grześka Brzozowicza i właściwie on mnie zaraził. Ale to też przychodziło stopniowo. Bardzo mnie wzięły pierwsze dwie płyty, a już Easter i Wave nie. Potem Grzesiek miał audycję w Trójce, jeszcze zanim powstało „Radio Clash”, do którego dołączyłem chyba w 1989 roku, i pamiętam, że zaprosił mnie do tej audycji. Obaj „wieszczyliśmy” powrót do rytmicznego rocka gitarowego po latach elektronicznej smuty ejtisów. Pamiętam, że graliśmy kawałki z End of the Millennium Psychosis Blues That Petrol Emotion, New York Lou Reeda, This Note’s for You Neila Younga i Dream of Life Patti Smith. W naturalny sposób wracałem ze studia do domu, a w głowie fruwał mi refren „People Have the Power”.

A.B.: W czasach „elektronicznej smuty” Patti Smith zrobiła sobie pierwszą dłuższą przerwę. Wave ukazało się w 1979 a Dream of Life w 1988 roku. Po tej płycie kolejna przerwa do Gone Again w 1996 roku. Ty załapałeś się na ten pierwszy powrót, a ja na ten drugi. Gone Again to była pierwsza płyta Patti Smith, którą świadomie przesłuchałem. Wcześniej była to pobieżna znajomość. Pamiętam np. kolekcję jej płyt winylowych, którą w tym czasie pochwalił mi się Wojtek Wilczyk. Kamil Sipowicz opowiadał mi, że wraz z Korą zasłuchiwali się w Patti zaraz po pierwszych płytach w latach 70. Ola jest z jeszcze innego rocznika i „zaliczyła” koncert Patti na Off Festivalu w 2015 roku, na którym publiczność stanowiły głównie osoby urodzone w latach 80. i na początku 90. Różne więc są te nasze muzyczne przygody. Patti Smith ma chyba najbardziej przekrojową publiczność z wszystkich artystek, jakie przychodzą mi teraz do głowy. W równym stopniu oddziałuje na rówieśników (czyli osoby po 70.) i urodzonych w latach 90. Skąd bierze się ten fenomen?                                 

Może stąd, że – dla mnie przynajmniej – jest poza czasem, poza stylem, nie jest świadkiem epoki, ale jakiegoś innego wymiaru. No i jest czytelna oraz spójna, tam się wszystko zgadza, łącznie z jej może nieco naiwną, ale poczciwą wiarą w moc słowa i wspólnego głosu ludzi. Imponują nam cynicy, którzy odzierają świat ze złudzeń, ale idealistka pokroju Patti Smith zawsze działa ożywczo. Zwłaszcza że jej przesłanie nie wydaje się wykalkulowane, ona naprawdę taka jest, jak się przedstawia w piosenkach. Tyle przynajmniej można wywnioskować także z jej prozy, wywiadów i rozmów bezpośrednich. Coś, co może kiedyś było artystowską pozą młodzieńczą, weszło w jej DNA. Patti Smith nie musi niczego udowadniać, nie zabiega, nie pląsa przed publicznością. Ta wiarygodność i jednak konsekwencja artystyczna budzą szacunek.

Nawiasem mówiąc, Gone Again to też płyta, którą jako pierwszą sobie kupiłem.

Ola Olszewska: Coś w tym jest, bo pamiętam jak po koncercie w Dolinie Charlotty jeden z dziennikarzy – zdziwiony średnią wieku na Festiwalu Legend Rocka – porównał Patti Smith do „rebelianckiej surogatki, matki zastępczej” dla kolejnych pokoleń młodych kobiet, dla których jest nie tylko ikoną rocka, ale też kobiecym wzorem – partnerki, przyjaciółki, artystki, matki. Jak Ty to widzisz z męskiej perspektywy, za co cenisz ją najbardziej?

Za wiarygodność właśnie i za to, że poświadcza ją muzyką, która do mnie przemawia, bo są artyści szczerzy, ale którzy mnie estetycznie nie ruszają. Podoba mi się, że tym swoim niekiedy szamaństwem wykrada terytoria przypisywane facetom – takim jak Jim Morrison, Lou Reed, Michael Gira. A ponieważ sama często podkreśla, że jej twórczość nie ma płci, to jej ewidentna kobiecość dostaje jakby nowego szwungu. Tak jakby mówiła: jestem kobietą, ale to nie ma znaczenia (ale jednak jestem kobietą). Nie jest dla mnie typową twórczynią feministyczną, jest humanistyczna, jest w pełni i świadomie artystyczna, tak bym to określił. Nie uwodzi na scenie, więc nie MUSZĘ o niej myśleć jako o kobiecie, ale też nie kryje kobiecej czułości, więc nie MUSZĘ w niej widzieć babochłopa. Na scenie widać u niej miłość, strach, gniew, ale również erudycję, pamięć, intelekt. To szczęśliwie są cechy nieuzależnione od płci, za to bardzo mocno związane z człowieczeństwem – przynajmniej w pozytywnym sensie.

O.O.: Czy to właśnie ta „pozapłciowość” pozwoliła Tobie jako tłumaczowi wejść w jej teksty?

Nigdy nie wiem, co mi pozwala „wejść” w teksty, jestem tłumaczem intuicyjnym. Proces przekładu literackiego ma u mnie postać bliską halucynacji, improwizacji na zadany temat. Czuję się jak jazzman, który właśnie wszedł na scenę w środku utworu i ma coś zagrać tak, by innym nie przeszkadzać, a optymalnie stworzyć coś kompatybilnego, pięknego i nowego. Przy Patti Smith najbardziej obawiałem się rozdźwięku genderowego, ale w pewnym momencie przestałem o to dbać. Może postąpiłem tak, jak ona sama (oczywiście toutes proportions gardées), kiedy w utworze „Strange Messengers” nagle odeszła od napisanego tekstu i pozwoliła mówić przez siebie czarnej Amerykance, zrozpaczonej stanem swojej społeczności. Otworzyłem w sobie kanał dla Patti Smith i szukałem tylko odpowiednich słów w polszczyźnie. Poza tym faktycznie – ona mnie ośmieliła swoimi tekstami, więc jakkolwiek by było, zacząłem się utożsamiać z jej słowami, zaczęły one we mnie rezonować. Może zatem to sprawka „pozapłciowości”. Pamiętałem o niej oczywiście, kiedy na serio brałem się za przekłady, potraktowałem „pozapłciowość” jako moją przepustkę, że mi w ogóle wolno tu wchodzić i się panoszyć. Ale czy ona efektywnie mi pomogła – nie wiem. Pewnie w dużej mierze tak. Najpewniej dobrą odpowiedź dałaby na to jakaś polska wielbicielka Patti Smith, a więc kobieta czująca tę twórczość i potrafiąca odnieść ducha oryginałów do ducha przekładów. Mogłaby odpowiedzieć, czy coś jej zgrzyta, jakaś męska końcówka się tryni, gdzie nie była proszona…

 A.B.: W „Strange Messengers” pada fraza: „Przecież jestem mężczyzną i bratem/ przecież jestem też kobietą i siostrą”. A co do wielbicielek, to choć ich nie brakuje, rozmów było kilka, to ostatecznie wyzwanie przetłumaczenia 70 piosenek i wierszy podjął się Filip Łobodziński. Czy te tłumaczenia by istniały, gdyby nie Twoje przekłady Dylana? I przy okazji jeszcze jedno pytanie. Czy teksty Patti Smith byłyby właśnie takie, gdyby nie pojawił się w muzyce ktoś taki jak Bob Dylan?      

No, wchodzimy w gdybanie. Ja sobie w ogóle nie umiem wyobrazić świata bez Dylana. To znaczy – gdyby pomanipulować przy przeszłości i wyciąć Boba Dylana, to okazałoby się, jak wiele zjawisk nagle by zniknęło z tego, co nas otacza. Już kiedyś to powiedziałem, może napisałem, że żadna logika rozwoju dziejowego nie wymusiła pojawienia się Dylana. Gdyby zatem on został w tej swojej Minnesocie i handlował gwoździami czy pracował w ośrodku szkolenia kierowców, nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle pojawiłby się ktoś, kto skierowałby muzykę rockową na tereny, gdzie się także myśli. W tym sensie bez Dylana mogłoby nie być Patti Smith, podobnie jak nie byłoby Paula Simona, Joni Mitchell, Pete’a Townshenda, Elvisa Costello, PJ Harvey… Może histeryzuję, ale sama Patti opowiada, że postać Dylana była jedną z motywacji, by swoją poezję prezentować poprzez muzykę, by z muzyki zrobić platformę do przekazywania poezji. A czy moje wcześniejsze potyczki z Dylanem pomogły? Bez wątpienia. Ale nie chodzi wyłącznie o Dylana – każda praca przekładowa wzbogaca tłumacza o nowe doświadczenia, otwiera kolejne zakamarki wrażliwości. Jeśli zatem coś mi się udało przy Patti Smith, to zasługa wcześniejszej pracy z Dylanem, ale także wcześniejszej pracy z prozą Vargasa Llosy, poezją hiszpańską, piosenkami Georges’a Brassensa, autobiografią Milesa Davisa… Dylan na pewno nauczył mnie szukania podglebia, możliwych interpretacji, źródeł i tak dalej. W tym sensie Dylan tak, najbardziej.

A.B.: Wiadomo, jak bardzo oczytana jest Patti Smith. Jak zafascynowana jest Williamem Blake’m i Arthurem Rimbaud. Kupiła nawet we Francji dom tego ostatniego. To, co mnie najbardziej pociąga w jej pisaniu, to poetycka tradycja, która jest wspólnym mianownikiem wielu jej tekstów. Do tego stopnia czuję się „zarażony” tą tradycją, że kiedyś chciałbym wydać Blake’a. Namawiam też Andrzeja Sosnowskiego na więcej tłumaczeń Rimbaud. Do inspiracji i fascynacji Patti Smith przyznaje się wielu polskich muzyków – choć nie zawsze słuchać to w ich tekstach. Jej piosenki, podobnie jak u Dylana, to raczej śpiewane utwory poetyckie. By pisać takie teksty, trzeba zwyczajnie bardzo dużo czytać. Czym te wiersze mogą więc zainteresować współczesnych polskich poetów? Z jakich powodów powinni oni sięgnąć po Nie gódź się?

Do wątku fascynacji polskich muzyków twórczością Patti Smith dorzuciłbym to, że jeden z tych największych miał wręcz pomysł, by przeczytała fragment swojej prozy na jego najnowszej płycie – istotne są zatem nie tylko więc jej słowa, ale też jej głos. To dobitnie świadczy o jej wiarygodności – swoją osobowością daje szlachetny stempel.

Poeci polscy powinni sięgać po Patti Smith choćby dlatego, że jest wyrazista, zarazem intelektualna i emocjonalna, że drży w niej naprężona struna osobista, ale rozpięta na kołkach erudycji. Patti Smith bardzo pięknie łączy żarliwość i bezpośredniość z namysłem i oczytaniem, wiedzą. Pokazuje, jak bardzo można krzyczeć w sposób przemyślany, choć nie wyrachowany. Inaczej – nie tyle przemyślany, ile zakorzeniony w kulturze, tradycji, tym wszystkim, co ją ukształtowało na drodze świadomej samoedukacji. Patti Smith pokazuje, że potrafi być zarazem poetką intymną, jak i publiczną, że nie jest zamknięta w jednym „nurcie” czy gatunku wrażliwości, że zagarnia szeroko. Może to uniwersalizacja drobiazgów? Refleksja nad małym gestem wpisuje się w myśl wymiaru kosmicznego. Wielcy artyści, wielcy poeci to potrafią – opowiadając nawet tylko o sobie, opowiadają o swoich odbiorcach i ich wspólnym świecie. No i dochodzi do tego wszystkiego fakt, że to jest sprzężone z gitarą elektryczną – trudno mi sobie wyobrazić Zbigniewa Herberta w rockowym sztafażu, a u Patti Smith to jest naturalne. Pytanie tylko, na ile taki ogląd wynika z tego, co w ogóle o niej wiemy. Czy gdybyśmy znali tylko jej teksty, czulibyśmy w niej rockowy nerw? Chyba tak, rytmika wprost wyłazi z wielu jej utworów, począwszy od „Glorii” przez „Anioły spytaj”, „Taniec duchów”, „Ludzie mają siłę” po „Bangę”.

Przepraszam, jeszcze dorzucę taką obserwację – książka Nie gódź się jest ułożona chronologicznie, widać więc też, jak modulowała się jej wrażliwość, od bynajmniej nie chuligańskiej czupurności po bynajmniej nie zbabiałą zadumę. A to też jest bardzo pouczające.

A.B.: Jedna z ważnych osób z naszego literackiego środowiska na wiadomość, że jest już książka, napisała mi, że „Bardzo brakuje w ten podły czas dobrych tekstów, do śpiewania, skandowania”. Powinniśmy „co mocniejsze cytaty z tekstów Patti Smith wrzucać na FB, przez znajomych i przyjaciół”. Czy faktycznie teksty Patti Smith mogą pełnić takie funkcje?    

Teksty dobrych twórców, szczególnie tych związanych z muzyką, są moim zdaniem przydatne ZAWSZE. Natomiast warto może zwrócić uwagę, że wymiar jej poezji jest uniwersalistyczny i nie daje się zaciągnąć w kamasze żadnej konkretnej armii politycznej. Nie mam zaufania do tych, którzy chętnie i bez pytania częstują się cudzą twórczością, by wspierać własne hasła, bo to i nie musi być uprawnione, i świadczy o bezradności, skoro potrzebujemy żyrantów. Tym bardziej że nie zawsze lud rozumie, o czym im śpiewa artysta, czego najgłośniejszym dowodem jest historia „Murów” Jacka Kaczmarskiego, ale doświadczył tego także Bruce Springsteen, gdy Ronald Reagan w swojej kampanii wyborczej posłużył się „Born in the U.S.A.”, bo nie obczaił, o co kaman. Pamiętam, że Leonard Cohen w 1985 roku podczas pamiętnego koncertu w Sali Kongresowej powtarzał złaknionym jasnych deklaracji politycznych, że „moja pieśń nie ma flagi”, co budziło jęk rozczarowania.

Dlatego nie wiem, czy byłoby dobrze powiewać sztandarami z doraźnie dobranymi cytatami z Patti Smith. Jej przesłanie jest głębsze, odwołuje się do humanizmu, do akceptacji wykluczonych. Przy tym jest głęboko uduchowione, przepojone franciszkańskim obliczem chrześcijaństwa, ale także buddyjską czystością i cokolwiek dziś kwestionowaną wiarą w szlachetność Sztuki. Jasne, sama Patti Smith niekiedy na koncertach zdaje się nakłaniać nas do skandowania, szczególnie gdy rozbrzmiewa „People Have the Power”. Ale ja od pieśni masowych wolę te jej mniej doraźne, mniej agitacyjne utwory w rodzaju „Tańca duchów” czy „Dziwnych posłańców” (pewnie te wziąłbym na bezludną wyspę, gdybym mógł wziąć tylko dwa), utwory, które inspirują mnie do bycia lepszym człowiekiem. Dziś czasy wcale nie są bardziej podłe niż kilka lat temu, a może i trzeba się przygotować na ciąg dalszy. Świat w ogóle nie jest fajnym miejscem. Pomimo tego, że żyje w nim kilkoro wielkich artystów…

O.O.: To może wróćmy jeszcze na chwilę do samej pracy przekładowej. Jak wybierałeś teksty, które ostatecznie weszły do „Nie gódź się”? To Twoje ulubione kawałki? Czy po przepracowaniu tych 70 tekstów czujesz, że znalazłeś w tej twórczości dla siebie coś nowego, innego? Słowem: czy jako tłumacz patrzysz na Patti Smith inaczej niż wtedy, gdy „tylko” jej słuchałeś?

Przekładam tylko te, które lubię – ale lubię więcej. Te 70 utworów to pewien kompromis pomiędzy liczbą, która była konieczna, a liczbą wymarzoną, czyli przekładem wszystkiego. Wydaje mi się, że skoro jest to optymalny portret, wyczerpująco różnie prezentuje Patti Smith, więc spełnia swoje zadanie. Chciałem, żeby był jak najróżnorodniejszy. I oczywiście – dziś Patti Smith jest dla mnie inna, nie doceniałem jej głębi, jej rozmigotania tematycznego – umówmy się, kto tak uważnie wsłuchuje się w teksty, gdy muzyka powala? Z grubsza wiedziałem, co w nich jest, ale przekład wymusza lekturę najintymniejszą z możliwych. Dziś jest więc dla mnie jak kalejdoskop, jak paleta impresjonisty – pełna różności. Nawet nie umiem wskazać, o co konkretnie się wzbogaciłem, tyle tego jest.

O.O.: Mnie niezmiennie zadziwia sposób, w jaki Patti Smith potrafi prywatne, czasem nawet drobne wydarzenie czy doświadczenie przełożyć na słowo, a potem jeszcze przejść do poziomu refleksji bardziej powszechnej, humanistycznej. Ty, tłumacząc te teksty, musiałeś zrobić jeszcze jeden krok, czyli znaleźć polskie słowo dla tego doświadczenia. W jakich sytuacjach polszczyzna stawiała największy opór?

W utworach, którym strukturę narzuca muzyka i jej rytmika, zawsze największy opór polszczyzna stawia swoją rozlewnością. Angielszczyzna dzięki obfitości niosących znaczenie słów jednosylabowych wydaje się językiem szalenie lapidarnym. Trzeba zatem niejednokrotnie żonglować odcieniami, karczując sylaby i dodając od siebie jakieś drobiazgi, by móc zachować sens i ducha frazy. Trudno to zbiorczo nazwać, bo każdy wybór translatorski ma własną etiologię, pociąga za sobą i wymusza kolejne – gdybym w pewnym momencie podjął inną decyzję, dalsze kroki mogłyby wyglądać zupełnie inaczej (zresztą to również wskazuje, skąd się biorą różne, równie dobre przekłady). O dziwo, mniej problemu sprawiał mi sam świat tych utworów, czyli właśnie to ekstrapolowanie przeżyć intymnych na wyrażane refleksje. Tu dokonywałem po prostu odczytania, mam nadzieję trafnego, i ubierałem w polszczyznę. Pytałem sam siebie, jak chciałbym takie coś wyrazić, gdybym to mówił ja, choć niecnie podszyty pod Patti Smith. Jeśli tylko znalazłem sposób, podszywałem się.

Od początku moim celem było przygotowanie około 70 tytułów. Pracę rozpocząłem w sumie nad 74, ale 4 mnie pokonały. Może do czasu.

O.O.: Gdy tylko zobaczyłam w spisie tekstów, które proponujesz do książki, piosenkę „Beneath the Southern Cross”, gdzie fraza jest bardzo krótka, rytmiczna, a wykonanie Patti Smith bliskie skandowania, byłam bardzo ciekawa, jak to się obroni po polsku, właściwie nie mogłam sobie tego nawet pomyśleć po polsku. Zwłaszcza, że to nie jest błahy kawałek. A brzmi to w Twoim tłumaczeniu fantastycznie.

A.B.: Bo chyba udało Ci się, Filipie, obronić coś jeszcze: siła przekazu Patti Smith często leży też w prostocie jej komunikatu; mówi o miłości, życiu, śmierci wprost. Polszczyzna ma kłopot z tymi wielkimi słowami, które po angielsku wydają się bardziej naturalne. Udzielasz Patti Smith głosu, by „mówiła” również po polsku i jej przekaz nie brzmi patetycznie ani nie trąci kiczem.

Czuję się zakłopotany, bo nie wiem, jak mógłbym zareplikować. Mówicie o swoich odczuciach, które oczywiście są dla mnie znakiem, że się udało. Polszczyzna jest faktycznie ryzykownym językiem w takich sytuacjach, za co winiłbym bardzo silną tradycję poezji romantycznej i młodopolskiej – tam wielkie słowa tak dobitnie zabrzmiały, że jak gdyby zagospodarowały sobie epokę i w każdej innej zaczynają brzmieć anachronicznie. Dlatego być może dobrze jest, gdy tłumacz czyta dużo poezji rewizjonistycznej – pod tym hasłem mam na myśli poezję, gdzie wielkość zostaje zderzona ze zwykłością albo wręcz brzydotą, dzięki czemu zachowuje nadal swoją doniosłość, ale odsłania też te bardziej prozaiczne zagadnienia. Na podorędziu służę pewnie wyświechtanym przykładem mizerabilisty Stanisława Grochowiaka, który mistrzowsko detronizował językowy posąg na koturnie, by go uczłowieczyć i wyzwolić. Nie twierdzę, że Patti Smith pisze jak Grochowiak, to są kompletnie odrębne galaktyki, ale pewne prawa fizyki mają wspólne – właśnie to pragnienie oswobodzenia sensu spod sztafażu. Ale to oczywiście tylko część obszaru wrażliwości, po którym się poruszam. W każdym razie zdrowo jest dla tłumacza, gdy dużo czyta.

A.B.: Rozgadaliśmy się niemiłosiernie, jak Patti w „Radiu Bagdad”. Jeszcze jakaś anegdota na sam koniec? 

Kilka dni temu byłem w towarzystwie młodych korpoludków. Chcąc wysondować teren, zapytałem, czy ważne jest dla nich nazwisko Patti Smith. Trzy obecne tam panie spojrzały po sobie z dezorientacją, po czym wydukały nieporadnie: „No, nie bardzo…”, „Kto to jest?”, „Niespecjalnie…” Ale pan, który akurat grzebał w segregatorach i tylko częściowo obecny był duchem, nagle się ożywił i powiedział: „No, chyba dla wszystkich nas tu Patti Smith jest bardzo ważna, nie? Ja mam jej pięć płyt i sporo na iPodzie”. Czy to o czymś świadczy? Zapewne tylko o tych czworgu ludziach. Ale byłem na jej dwóch koncertach i na obydwu dominowali faceci. Wiem, to też nie musi świadczyć o docieraniu przekazu, tylko o większej chęci bywania na koncertach u panów niż u pań – albo może wynikać z przypadku. Niemniej dla mnie Patti Smith jest uniwersalna.

A.B., O.O.: Dla nas też!

O AUTORACH

Ola_Olszewska
Aleksandra Olszewska

Absolwentka filologii polskiej w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Z Biurem Literackim związana od 2013 roku. Koordynatorka projektów zagranicznych, odpowiadająca za kontakty z partnerskimi festiwalami i instytucjami literackimi z Europy i świata, a także za współpracę z Instytutami Polskimi oraz zagranicznymi przedstawicielstwami.

Artur BURSZTA__biogram
Artur Burszta

Redaktor naczelny wydawnictwa Biuro Literackie. Od 1996 roku dyrektor festiwalu literackiego organizowanego jako Fort Legnica, od 2004 – Port Literacki Wrocław, a od 2016 – Stacja Literatura. Autor programów telewizyjnych w TVP Kultura: Poezjem (2008–2009) i Poeci (2015) oraz filmu Dorzecze Różewicza (2011). Inicjator krajowych i zagranicznych projektów, z których najbardziej znane to: Europejskie Forum Literackie, Komiks wierszem, Krytyk z uczelni, Nakręć wiersz, Nowe głosy z Europy, Piosenki na papierze, Poezja polska od nowa, Pogotowie poetyckie, Połów. Poetyckie debiuty, Szkoła z poezją, Wakacje z kulturą. Wyróżniony m.in. nagrodą Sezonu Wydawniczo-Księgarskiego IKAR za „odwagę wydawania najnowszej poezji i umiejętność docierania z nią różnymi drogami do czytelnika” oraz nagrodą Biblioteki Raczyńskich „za działalność wydawniczą i żarliwą promocję poezji”.  

Filip_Lobodzinski
Filip Łobodziński

Urodzony w 1959 roku. Iberysta, dziennikarz, muzyk i tłumacz z angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego, katalońskiego, portugalskiego oraz ladino. Laureat Nagrody Instytutu Cervantesa w Warszawie w 2005 roku za najlepszy przekład literacki. Przez lata pracował jako dziennikarz (TVP, Polsat News, Trójka, Inforadio, „Non Stop”, „Rock’n’Roll”, „Machina”, „Przekrój”, „Newsweek”), a obecnie współprowadzi program telewizyjny „Xięgarnia”. Współzałożyciel Zespołu Reprezentacyjnego (od 1983, sześć płyt) oraz dylan.pl (od 2014, jedna płyta), specjalizującego się w wykonywaniu jego przekładów piosenek Boba Dylana.

powiązania

07_RECEZNE__Artur Burszta__Nie gódź się

Nie gódź się

recenzje / IMPRESJE Artur Burszta

Szkic Artura Burszty towarzyszący wydaniu almanachu Wiersze i opowiadania doraźne 2019, który ukaże się w Biurze Literackim 4 września 2019 roku.

WIĘCEJ
Maksymilian Rigamonti

Obcy astronom

nagrania / Stacja Literatura Anna Skrobiszewska Filip Łobodziński Rafał Skonieczny

Spotkanie wokół książki Obcy astronom Grzegorza Ciechowskiego z udziałem Anny Skrobiszewskiej, Rafała Skoniecznego i Filipa Łobodzińskiego w ramach festiwalu Stacja Literatura 23.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Bohdan Zadura__Od kuchni

Od kuchni

wywiady / O PISANIU Artur Burszta Bohdan Zadura

Zapis rozmowy Artura Burszty z Bohdanem Zadurą, opublikowanej w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ
18_NAGRANIA__Nick Cave, Bob Dylan, Tadeusz Sławek, Filipa Łobodziński, Jerzy Jarniewicz__Pieśń torby na pawia i Tarantula

Pieśń torby na pawia i Tarantula

nagrania / Stacja Literatura Bob Dylan Filip Łobodziński Jerzy Jarniewicz Nick Cave Tadeusz Sławek

Spotkanie autorskie wokół książek Tarantula Boba Dylana oraz Pieśń torby na pawia Nicka Cave’a z udziałem tłumaczy Filipa Łobodzińskiego i Tadeusza Sławka w ramach festiwalu Stacja Literatura 23. Prowadzenie Jerzy Jarniewicz.

WIĘCEJ
18_NAGRANIA__Artur Burszta__Kto za tym stoi

Kto za tym stoi

nagrania / Stacja Literatura Aleksandra Grzemska Aleksandra Olszewska Artur Burszta Dawid Mateusz Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Spotkanie z organizatorami festiwalu Stacja Literatura 23, w którym udział wzięli Damian Banasz, Artur Burszta, Mateusz Grzegorzewski, Aleksandra Grzemska, Polina Justowa, Dawid Mateusz, Mina, Joanna Mueller, Aleksandra Olszewska, Tomasz Piechnik, Juliusz Pielichowski, Magdalena Rigamonti i Maksymilian Rigamonti.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Marta Podgornik__Mordercze rozmowy__FINAL

Mordercze rozmowy

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Marta Podgórnik

Rozmowa Artura Burszty z Martą Podgórnik, towarzysząca wydaniu książki Mordercze ballady, która ukazała się w Biurze Literackim 7 stycznia 2019 roku.

WIĘCEJ
08_UTWORY__Patti SMITH__Nie gódź się (2)

Nie gódź się (2)

utwory / zapowiedzi książek Filip Łobodziński Patti Smith

Fragment zapowiadający książkę Nie gódź się Patti Smith, w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 28 lutego 2019 roku.

WIĘCEJ
07_UTWORY__Patti SMITH__Ogień z nieznanego źródła (1)

Nie gódź się (1)

utwory / zapowiedzi książek Filip Łobodziński Patti Smith

Fragment zapowiadający książkę Nie gódź się Patti Smith, w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 28 lutego 2019 roku.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Redakcja_BL__O tym jak „zadziała się” wspólnota

O tym, jak „zadziała się” wspólnota

wywiady / O PISANIU Aleksandra Grzemska Aleksandra Olszewska Artur Burszta Dawid Mateusz Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Dyskusja redakcji Biura Literackiego z udziałem: Aleksandry Grzemskiej, Dawida Mateusza, Joanny Mueller, Aleksandry Olszewskiej, Juliusza Pielichowskiego i Artura Burszty na temat festiwalu Stacja Literatura 23.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Bob DYLAN__Polarną nocą i po drugiej stronie lustra

Polarną nocą i po drugiej stronie lustra

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Filip Łobodziński

Rozmowa Dawida Mateusza z Filipem Łobodzińskim, towarzysząca premierze książki Tarantula Boba Dylana w przekładzie Filipa Łobodzińskiego, wydanej nakładem Biura Literackiego 15 stycznia 2018 roku.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Bob DYLAN, Patti SMTH, Filip ŁOBODZIŃSKI, Kamil SIPOWICZ__Muzyka z poezją

Muzyka z poezją

nagrania / Stacja Literatura Bob Dylan Filip Łobodziński Kamil Sipowicz Patti Smith

Spotkanie autorskie „Muzyka z poezją” wokół książek Duszny kraj Boba Dylana i Tańczę boso Patti Smith z udziałem tłumacza Filipa Łobodzińskiego w ramach festiwalu Stacja Literatura 22. Prowadzenie Kamil Sipowicz.

WIĘCEJ
21_NAGRANIA__Bob DYLAN, Filip ŁOBODZIŃSKI__Pan z Tamburynem

Pan z Tamburynem

nagrania / Stacja Literatura Bob Dylan Filip Łobodziński

Koncert piosenek Boba Dylana z książki „Duszny kraj” z udziałem Filipa Łobodzińskiego i Jacka Wąsowskiego w Aparthotelu Czarna Góra w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Bronka NOWICKA__Abc

Językowe obrazowanie świata

wywiady / O KSIĄŻCE Aleksandra Olszewska Bronka Nowicka

Rozmowa Aleksandry Olszewskiej z Bronką Nowicką, towarzysząca nowemu i rozszerzonemu wydaniu książki Nakarmić kamień. Obrazy rzeczy, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 11 września 2017 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Maja-PFLÜGER__Mecenat-dla-literatury-Maja-Pflüger

Mecenat dla literatury: Maja Pflüger

wywiady / O PISANIU Artur Burszta Maja Pflüger

Rozmowa Artura Burszty z Mają Pflüger. Prezentacja w ramach cyklu „Mecenat dla literatury”.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__-Biagio-GUERRA__Mecenat-dla-literatury-Biagio-Guerra

Mecenat dla literatury: Bagio Guerra

wywiady / O PISANIU Artur Burszta Bagio Guerra

Rozmowa Artura Burszty z Biagio Guerra. Prezentacja w ramach cyklu „Mecenat dla literatury”.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Filip ŁOBODZIŃSKI__Boso, ale w akordach

Boso, ale w akordach

recenzje / ESEJE Filip Łobodziński

Recenzja Filipa Łobodzińskiego towarzysząca premierze książki Tańczę boso Patti Smith, wydanej w Biurze Literackim 7 sierpnia 2017.

WIĘCEJ
WYWIADY_Mecenat-dla-literatury-Ryan-Van-Winkle

Mecenat dla literatury: Ryan Van Winkle

wywiady / O PISANIU Artur Burszta Ryan van Winkle

Na pytania z ankiety Artura Burszty odpowiadają uczestnicy 2. Europejskiego Forum Literackiego, które pod hasłem „Mecenat dla literatury” odbędzie się 8 i 9 września w ramach Stacji Literatura 22 w Stroniu Śląskim.

WIĘCEJ
WYWIADY_Mecenat-dla-literatury-Urszula-Chwalba

Mecenat dla literatury: Urszula Chwalba

wywiady / O PISANIU Artur Burszta Urszula Chwalba

Na pytania z ankiety Artura Burszty odpowiadają uczestnicy 2. Europejskiego Forum Literackiego, które pod hasłem „Mecenat dla literatury” odbędzie się 8 i 9 września w ramach Stacji Literatura 22 w Stroniu Śląskim.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ellul

Literary Europe Live: Leanne Ellul

wywiady / O PISANIU Aleksandra Olszewska Leanne Ellul

Czwarty odcinek cyklu wywiadów Oli Olszewskiej, zatytułowanego „Literary Europe” – rozmowa z Leanne Ellul.

WIĘCEJ
WYWIADY_Literary Europe Live Jeney Zoltán

Literary Europe Live: Jeney Zoltán

wywiady / O PISANIU Aleksandra Olszewska Jeney Zoltán

3 odcinek cyklu wywiadów Oli Olszewskiej zatytułowanego „Literary Europe” – rozmowa z Jeney Zoltánem.

WIĘCEJ
Övgü Gökçe, zdjęcie

Literary Europe Live: Övgü GÖKÇE

wywiady / O PISANIU Aleksandra Olszewska Övgü Gökçe

2 odcinek cyklu wywiadów Oli Olszewskiej zatytułowanego „Literary Europe” – rozmowa z Övgü Gökçe.

WIĘCEJ
WYWIADY_dylan

Pływak woli mierzyć się z kanałem La Manche niż z górnym biegiem Wkry

wywiady / O KSIĄŻCE Filip Łobodziński Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Filipem Łobodzińskim, towarzysząca premierze książki Duszny kraj Boba Dylana, wydanej w Biurze Literackim 20 lutego 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_buchler

Literary Europe Live: Alexandra Büchler

wywiady / O PISANIU Aleksandra Olszewska Alexandra Büchler

1 odcinek cyklu wywiadów Oli Olszewskiej zatytułowanego „Literary Europe” – rozmowa z Alexandrą Büchler.

WIĘCEJ
RECENZJE_rolling_stone

Like a Rolling Stone. Spowiedź tłumacza

recenzje / KOMENTARZE Filip Łobodziński

Komentarz Filipa Łobodzińskiego o trudnościach z tłumaczeniem Boba Dylana, towarzyszący premierze książki Duszny kraj, wydanej w Biurze Literackim 20 lutego 2017 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA__Nakrec_wiersz_z_Polowu_2015

Nakręć wiersz z Połowu

nagrania / Z Fortu do Portu Artur Burszta Joanna Mueller

Zapis spotkania autorskiego z laureatami konkursu „Nakręć wiersz” w ramach 20. edycji festiwalu Port Literacki 2015.

WIĘCEJ
NAGRANIA__Spoznieni_spiewacy

Spóźnieni śpiewacy

nagrania / Między wierszami Artur Burszta Jolanta Kowalska Maurice Blanchot Philip Larkin Raymond Roussel Ronald Firbank Wallace Stevens William Carlos Williams

Tłumacze opowiadają o książkach Żółte popołudnie Wallace’a Stevensa, Tomasz Mroczny. Szaleństwo dnia Maurice’a Blanchota oraz Dokumenty mające służyć za kanwę Raymonda Roussela. Nagranie zrealizowano podczas festiwalu Port Wrocław 2009

WIĘCEJ
WYWIADY_elsner

Mam wrażenie, że kaleczę język polski

wywiady / O KSIĄŻCE Aleksandra Olszewska Sławomir Elsner

Rozmowa Aleksandry Olszewskiej ze Sławomirem Elsnerem, towarzysząca premierze książki Mów, wydanej w Biurze Literackim 6 września 2016 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_adcock

Mięśnie niezbędne by być zdolnym do empatii

wywiady / O PISANIU Aleksandra Olszewska Juana Adcock

Rozmowa Aleksandry Olszewskiej z Juaną Adcock. Prezentacja w ramach projektu Nowe głosy z Europy.

WIĘCEJ
WYWIADY_Roman-Honet_1

Kobieta, muzyka, liryka i pies

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Roman Honet

Rozmowa Artura Burszty z Romanem Honetem, towarzysząca premierze książki rozmowa trwa dalej, wydanej w Biurze Literackiem 8 marca 2016 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_100_wierszy_polskich

100 wierszy polskich stosownej długości

nagrania / Z Fortu do Portu Artur Burszta

Zapis spotkania „100 wierszy polskich stosownej długości” podczas festiwalu Port Literacki 2015.

WIĘCEJ
DEBATY_Mikolaj_Borkowski_Za-pewne-wiersze

Mały literacki projekt

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Przemysław Rojek

Rozmowa Przemysława Rojka z Arturem Bursztą, autorem wyboru wierszy w antologii 100 wierszy polskich stosownej długości, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 23 marca 2015 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Grzegorz_Kwiatkowski_Radosci

Recenzja Radości

recenzje / ESEJE Filip Łobodziński

Recenzja Filipa Łobodzińskiego z książki Radości Grzegorza Kwiatkowskiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Egzotyczne-ptaki

Trzeci nurt

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Jurij Andruchowycz

Rozmowa Artura Burszty z Jurijem Andruchowyczem, towarzysząca premierze książki BEgzotyczne ptaki i rośliny, wydanej w Biurze Literackim 3 marca 2007 roku.

WIĘCEJ
34_Barbarzyńcy_czy_nie_Dwadzieścia_lat_po_przełomie_grafika_debaty

Skaczemy po górach, czyli rysowanie grubą kreską najważniejszych punktów odniesienia

debaty / ANKIETY I PODSUMOWANIA Adam Poprawa Artur Burszta Bartosz Sadulski Grzegorz Jankowicz Paweł Kaczmarski Piotr Czerniawski Przemysław Witkowski

Głosy Artura Burszty, Piotra Czerniawskiego, Grzegorza Jankowicza, Pawła Kaczmarskiego, Adama Poprawy, Bartosza Sadulskiego i Przemysława Witkowskiego w debacie „Barbarzyńcy czy nie? Dwadzieścia lat po ‚przełomie'”.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Dusze-monet

Kryptoreklama korespondencyjnego kursu szybkiego czytania

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Krzysztof Jaworski

Rozmowa Artura Burszty z Krzysztofem Jaworskim, towarzysząca premierze książki Dusze monet, wydanej w Biurze Literackim 29 stycznia 2007 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Biala-Afryka

Zgodnie z rytmem obcego świata

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Bartłomiej Majzel

Rozmowa Artura Burszty z Bartłomiejem Majzlem, towarzysząca premierze książki Biała Afryka, wydanej w Biurze Literackim 16 stycznia 2006 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Mowi-Karpowicz

Apetyt na Karpowicza

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Mirosław Spychalski

Rozmowa Artura Burszty z Mirosławem Spychalskim, towarzysząca premierze książki Mówi Karpowicz, wydanej w Biurze Literackim 11 listopada 2005 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ani-mi-sie-sni

Nieprzyzwoite skupienie na sobie

wywiady / O KSIĄŻCE Agnieszka Wolny-Hamkało Artur Burszta

Rozmowa Artura Burszty z Agnieszką Wolny-Hamkało, towarzysząca premierze książki Ani mi się śni, wydanej w Biurze Literackim 19 października 2005 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Oranzada

Cały ten świat oranżady

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Artura Burszty z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Oranżada, wydanej w Biurze Literackim 28 września 2005 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Patti Smith__Odnaleźć głos

Odnaleźć głos

recenzje / ESEJE Patti Smith

Szkic Patti Smith towarzyszący wydaniu książki Nie gódź się, w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego, która ukazała się w Biurze Literackim 18 lutego 2019 roku.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Patti Smith__Sen Konstantyna

Sen Konstantyna

recenzje / KOMENTARZE Patti Smith

Autorski komentarz Patti Smith do książki Nie gódź się, w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego, która ukazała się w Biurze Literackim 18 lutego 2019 roku.

WIĘCEJ
08_UTWORY__Patti SMITH__Nie gódź się (2)

Nie gódź się (2)

utwory / zapowiedzi książek Filip Łobodziński Patti Smith

Fragment zapowiadający książkę Nie gódź się Patti Smith, w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 28 lutego 2019 roku.

WIĘCEJ
07_UTWORY__Patti SMITH__Ogień z nieznanego źródła (1)

Nie gódź się (1)

utwory / zapowiedzi książek Filip Łobodziński Patti Smith

Fragment zapowiadający książkę Nie gódź się Patti Smith, w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 28 lutego 2019 roku.

WIĘCEJ