04/04/22

Wiersze wolne z Ukrainy na święta Wielkiej Nocy 2022

Artur Burszta

Strona cyklu

Strona A, strona B
Artur Burszta

Menadżer kultury. Redaktor naczelny i właściciel wydawnictwa Biuro Literackie. W latach 1990-1998 działacz samorządowy. Realizator Niemiecko-Polskich Spotkań Pisarzy (1993-1995). Od 1996 roku dyrektor festiwalu literackiego organizowanego jako Fort Legnica, od 2004 – Port Literacki Wrocław, od 2016 – Stacja Literatura w Stroniu Śląskim, a od 2022 – TransPort Literacki w Kołobrzegu. Autor programów telewizyjnych w TVP Kultura: Poezjem (2008–2009) i Poeci (2015) oraz filmu dokumentalnego Dorzecze Różewicza (2011). Pomysłodawca Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius. Animator działań integrujących europejskie środowisko literackie. Inicjator krajowych i zagranicznych projektów, z których najbardziej znane to: Komiks wierszem, Krytyk z uczelni, Kurs na sztukę, Nakręć wiersz, Nowe głosy z Europy, Połów. Poetyckie debiuty, Pracownie literackie, Szkoła z poezją. Wyróżniony m.in. nagrodą Sezonu Wydawniczo-Księgarskiego IKAR za „odwagę wydawania najnowszej poezji i umiejętność docierania z nią różnymi drogami do czytelnika” oraz nagrodą Biblioteki Raczyńskich „za działalność wydawniczą i żarliwą promocję poezji”.

 

W tym roku nie składam świątecznych życzeń. Zamiast tego pytam przyjaciół z Ukrainy „jak im tam, po tamtej stronie wojny”. Sprawdzam, ile można wytrzymać, „gdy śmierć stoi obok”, i dociekam, „czego nie życzy się poecie”. Wsparcia dla Ukrainy chcemy udzielić także podczas wrześniowej, 27. edycji naszego festiwalu. Stanie się tak m.in. poprzez antologię „100 wierszy wolnych z Ukrainy” z premierowymi przekładami Bohdana Zadury.

I to właśnie z tej książki pochodzić będą wiersze: Kateryny Babkiny, Hryhoryja Semenczuka, Marianny Kijanowskiej, Anny Malihon, Iryny Ciłyk, Ołeksandra Irwanecia, Hałyny Kruk i Ołeksandra Gordona, czytane w tym odcinku „Strony A, strony B” przez: Annę Adamowicz, Jakuba Pszoniaka, Agatę Jabłońską, Katarzynę Szwedę, Joannę Mueller, Bohdana Zadurę, Martę Podgórnik i Jerzego Jarniewicza.

Te świąteczne dni to moment, w którym każdy z nas powinien znaleźć czas, aby na chwilę „zawisnąć między światami” i uwierzyć, że jeszcze wrócą „złociste refleksy, motyle w brzuchu, na nadgarstkach dzwoneczki”, „na podwórku wielkie wilgotne purpurowe kwiaty”. Gdzie „wojna kończy się każdej nocy, cichną złe echa wystrzałów” i wracają do domów „wszyscy żywi, co do jednego”.