senne porządki

13/09/2012 liryka

W wierszach Jakuba Wojciechowskiego dzieje się bardzo wiele, zwłaszcza kiedy autor z melancholijnym rozbawieniem przyjmuje zgrane dobrodziejstwo inwentarza realnego świata za jedyną dobrą poetycką monetę. O liryce szorstkiej, ale bliskiej i codziennej w tomie senne porządki.

Wydawca
Biuro Literackie
Miejsce
Wrocław
Wydanie
1
Data wydania
2008-08-11
Gatunek
Liryka
Seria
Poezje
Ilość stron
72
Format
162 x 215 mm
Oprawa
miękka
Papier
Munken Print Cream 1.5 90g
Projekt okładki
Jakub Wojciechowski
Projekt opracowania graficznego
Artur Burszta
ISBN
978-83-60602-96-6
spis treści

SENNE
curriculum
aquafresh
incognito
big bang
[początek wiersza]
koszykowa piękna
na wspólnej
historia pewnego wieczoru
x
sequel
paryska
pragnienie
rittberger
smutek
późny lipiec

 

PORZĄDKI
układ
ziemia
europa
polska
warszawa
falenica
mój dom (rzut parteru)
pokój
stół
wiersz
niebo nad st-mère-église
biały liść
tramwaj (zwany podążaniem)
aleje
postscript

 

SENNE PORZĄDKI
remanent
woda
solina
jastrzębia góra 23.15
esquimau
durchbrenner
breakout
panorama bar
haiku
lexus
percepcja ekspresja
quikview
tabula rasa
gnoza pogody
senne porządki
i
ii
iii

opinie o książce

Oulipowskie eksperymenty, gięcia języka i rozrzucanie foremek, a z drugiej strony wyraźnie wyczuwalny rytm i pulsowanie, tak muzyczne i tak wpadające w ucho, to wszystko buduje poetykę Jakuba Wojciechowskiego. Dostajemy debiut dojrzały i przemyślany, miejski w esencji, różnorodny w formie, ubogacony rekwizytami swojskiego popu („aquafresh”, „pola raksa”, „na wspólnej”) nadającym wierszom soczystość raperskiej nawijki. Duch Sosnowskiego się unosi, ale nie przydusza innych tropów, kontekstów i nawiązań, i co najważniejsze wyraźnego głosu samego Wojciechowskiego. Książka równa i niezła, nie pozostawiła obojętnym, ale i nie zabrała dziewictwa. Choć jednak muszę przyznać – „potrącił mnie / jeszcze nie doszedłem do siebie” (J. Wojciechowski, „na wspólnej”).

Przemysław Witkowski

Wyobraźmy sobie pudełko gry dla dowolnej liczny osób (w wieku umożliwiającym (o)czytanie), pudełko, po otwarciu którego ukazuje się naszym oczom zbiór plansz, pionków, tabel, dwunastościennych kostek… I szukamy instrukcji, której nie ma… Takie właśnie są wiersze Jakuba Wojciechowskiego. Kapryśne, nieprzewidywalne, drwiące z czytelnika i czasem z samego zjawiska czytania. Z jednej strony odwołujące się do awanturniczych gestów dadaistów, z drugiej zaś do barokowych tradycji poezji obrazkowej. Namierzanie sensów płynących podziemnymi korytarzami pomiędzy tekstami daje odbiorcy najwięcej satysfakcji. Rozkoszowanie się długą frazą, szukającą rytmu i podkładu. Historie intymne i pokoleniowe zawołania. Tworzenie własnych „instrukcji obsługi” tego ciekawego tomiku. 

Tomasz Fijałkowski

Pamiętam jak czytałem senne porządki, jeszcze wtedy w postaci roboczej, w Kołobrzegu, na warsztatach poetyckich. Uderzyła mnie wtedy „mocna nuta” pobrzmiewająca w tej poezji. Konkret, twardość, niekiedy przechodzące w brutalność. Przy całej tej aurze antyczułostkowości, antysentymentalizmu i powiedzieć można wręcz antysubtelności, jest to poezja pełną parą, poezja, można powiedzieć, co się zowie. Rafał Grupiński nazwałby ją pewnie „poezją szorstką”. Wojciechowski ma świetny warsztat i dokładnie wie, co chce powiedzieć. Nie owija w zbędne ozdobniki. Metafory są tam precyzyjne, a przy tym świeże i oryginalne jak błysk twardego pioruna na ciemnym niebie. 

Michał Piętniewicz

Książka Jakuba Wojchowskiego to notatnik stołecznego flâneura, zestaw poręcznych map i kolekcja cytatów ze szlagierów. A przede wszystkim – dużo świetnej poezji. Wydaje mi się, że poezja ta bardzo nie chce być papierowa, tak, że czytając ją ma się ochotę – zamiast wyjeżdżać do Dublina i kroczyć śladami Leopolda Blooma – przejść się po Warszawie tropem Wojciechowskiego. To bardzo odświeżające doświadczenie. Po końcu popu – senne porządki.

Adam Zdrodowski

teksty i materiały o książce w bibliotece