BiuLetyn nr 26/2026: Przez nica i cacy
Trzy nagradzane i nominowane książki wracają w formie audiobooków: Kacper BARTCZAK „Widoki wymazy”, Julia SZYCHOWIAK „Dni powszednie i święta”, Bohdan ZADURA „Nocne życie”. Wiersze czytane przez autorkę i autorów to trzy różne dykcje oraz trzy sposoby mówienia – od pracy na obrazie, przez oszczędny zapis codzienności, po nocne zapisy doświadczenia.
W Magazynie Literackim biBLioteka Anna Kałuża i Karol Poręba rozmawiają z Kacprem Bartczakiem przy okazji premiery tomu „Przez nica i cacy” – o pisaniu, które nie stabilizuje sensu, lecz wprawia go w ruch, i o języku, który nie tyle opisuje rzeczywistość, ile ją sprawdza. Rozmowa prowadzi przez napięcie między językiem a materią, między doświadczeniem a jego zapisem. Pojawia się „pulsująca teraźniejszość” – moment, w którym wiersz nie opisuje świata, lecz go współtworzy, uruchamiając intensywność bycia tu i teraz.
Jakub Skurtys w „Przebiegłych rafinacjach” czyta Bartczaka nie jako autora do objaśnienia, lecz jako pole działania języka. To esej towarzyszący premierze tomu „Przez nica i cacy”, który próbuje uchwycić, jak wiersz przetwarza – pojęcia, materię, doświadczenie – i jak sam podlega tym procesom. Punkt wyjścia stanowi napięcie między autokomentarzem a wierszem. Bartczak jest „wybornym komentatorem” własnej poezji, ale to, co mówi o pisaniu, nie zamyka tekstu, tylko go otwiera – podrzuca kategorie, które trzeba sprawdzić w lekturze.
W debacie „Granice literatury” Inga Iwasiów przygląda się napięciu wpisanemu w sam akt czytania – między tym, co intymne, a tym, co wspólnotowe. Punktem wyjścia jest przekonanie, że ta opozycja jest pozorna, bo literatura od początku łączy oba porządki. Czytanie jako „czuła relacja” nie wyklucza wspólnoty, lecz ją uruchamia. Iwasiów przypomina, że doświadczenie lektury – nawet najbardziej prywatne – prowadzi do tworzenia więzi, sieci odniesień i rozpoznań. W tym sensie literatura zawsze działa jednocześnie na poziomie jednostki i zbiorowości.
Oprócz tego w Magazynie Literackim biBLioteka festiwalowe czytanie Jerzego Jarniewicza z książki „Trzy kobiety”, nominowanej właśnie do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej, z muzyczną oprawą Antoniny Car. Nagranie z TransPortu Literackiego – dla tych, którzy byli, i dla tych, którzy chcą do tego wrócić. Czytajcie i oglądajcie oraz pamiętajcie o akcji „Znikające książki – Teraz albo nigdy”.

