teksty / Esej

Przebiegłe rafinacje

Jakub Skurtys

Impresja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze książki Przez nica i cacy Kacpra Bartczaka, wydanej w Biurze Literackim 9 maja 2026 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

then am I
a refi­ne­ry fla­me,
a cylin­der,
a pay­lo­ad
unto nigh.

Peter Giz­zi, „The Post­hu­mo­us Life of Chil­dho­od”

I

Kac­per Bart­czak jest wybor­nym komen­ta­to­rem poezji, rów­nież wła­snej. Trud­no dziś czy­tać jego wier­sze bez ese­jów pro­gra­mo­wych ze Świa­ta nie sca­lo­ne­go (2009) oraz Mate­rii i auto­kre­acji (2019), a jesz­cze trud­niej bez roz­mów z samym auto­rem. Nic dziw­ne­go, że w przy­go­to­wy­wa­nej na Uni­wer­sy­te­cie Ślą­skim mono­gra­fii wie­lo­au­tor­skiej Bio­gra­fia nie sca­lo­na prze­dru­ko­wa­no ich aż sześć z dwu­dzie­stu kil­ku, któ­re uka­za­ły się w druku[1]. Pada­ją w nich na ogół cie­kaw­sze roz­po­zna­nia, poja­wia­ją się traf­niej­sze intu­icje i lep­sze meta­fo­ry niż w więk­szo­ści tek­stów kry­tycz­nych, któ­re na róż­nych pozio­mach – recen­zji, kry­ty­ki towa­rzy­szą­cej, eru­dy­cyj­nych szki­ców aka­de­mic­kich – popeł­nia­li­śmy przez lata jako bada­cze, czy­tel­ni­cy i miło­śni­cy tej liry­ki.

Popa­da­my w ryzy­kow­ny układ. Uważ­ne wsłu­chi­wa­nie się w auto­ko­men­ta­rze Bart­cza­ka, w to, jak roz­wi­ja się jego myśl teo­re­tycz­na i prze­kła­do­znaw­cza, może być zdra­dli­we, wyłą­czać kry­tycz­ny osąd, pod­su­wać łatwe klu­cze i unie­moż­li­wiać oce­nę tej twór­czo­ści na tle bogac­twa poezji pol­skiej i ame­ry­kań­skiej. A o dłu­giej tra­dy­cji też trze­ba prze­cież myśleć, kon­tek­sty kom­pa­ra­ty­stycz­ne nie­ustan­nie wcho­dzą bowiem w grę, oczy­wi­ście nie­chro­no­lo­gicz­ne i sple­cio­ne ze sobą. W tej pol­skiej linii – od roman­ty­zmu po neo­awan­gar­dę lin­gwi­stycz­ną z ele­gij­nym pod­bi­ciem mię­dzy Zadu­rą, Sosnow­skim i Jar­nie­wi­czem – Bart­czak wypra­co­wu­je sobie reje­stry słow­ni­ko­we i tema­tycz­ne. W tej dru­giej, ame­ry­kań­skiej – od trans­cen­den­ta­li­stów i ich pasto­ral­nych wąt­ków, poprzez tra­dy­cję kon­fe­syj­ną (i w kontrze do niej), aż po poety­ki póź­ne­go LANGUAGE – szu­ka kon­tu­rów, roz­wią­zań for­mal­nych, mode­li wier­szo­wych, na któ­rych może pra­co­wać z wła­snym tek­stem.

W roz­mo­wie z Anną Kału­żą i Karo­lem Porę­bą poja­wia­ją się takie hasła jak „gubie­nie sie­bie w pisa­niu” i koniecz­ność zawie­rze­nia intu­icji (co może wyda­wać się para­dok­sal­ne w tym naj­bar­dziej tech­nicz­nym pro­jek­cie lirycz­nym ostat­nich dwóch dekad), wia­ra w pla­stycz­ność pojęć i samej mate­rii (w opar­ciu o tezy Cathe­ri­ne Mala­bou oczy­wi­ście) oraz pod­kre­śla­nie zna­cze­nia auto­kre­acji jako pro­ce­su poje­tycz­ne­go (naj­da­lej, jak to moż­li­we, od wykład­ni psy­cho­lo­gicz­nych czy mar­ke­tin­go­wych, choć prze­cież wła­śnie te dwa słow­ni­ki autor Domów medio­wych regu­lar­nie „mie­li” w swo­ich tek­stach). Jed­nak poja­wia­ją się tak­że: „moto­ry­ka intu­icji”, „bada­nie kon­tu­rów pojęć”, „iskrzą­ca całość”, „pul­su­ją­ca teraź­niej­szość”, a nawet wier­sze, któ­re „aran­żu­ją chwi­le” – bo Bart­czak jest poetą rów­nież wte­dy, gdy teo­re­ty­zu­je czy się­ga po esej aka­de­mic­ki.

W każ­dej z takich zbi­tek tkwi poten­cjał na osob­ny tekst o poezji auto­ra Nawo­ra­dio­wej i żaden z nich nie był­by nad­uży­ciem w świe­tle same­go wier­sza ani nie został­by do koń­ca sfor­ma­to­wa­ny przez auto­ko­men­tarz. Bart­czak kon­fron­tu­je nas ze swo­imi prze­ko­na­nia­mi filo­zo­ficz­ny­mi, wyczy­ta­ny­mi i domy­śla­ny­mi, sta­no­wią­cy­mi fascy­nu­ją­cy mariaż prag­ma­ty­zmu, dekon­struk­cji i nowo­ma­te­ria­li­stycz­nych prze­kro­czeń ontologii[2], ale pod­rzu­ca raczej kate­go­rie wyj­ścio­we niż punk­ty doj­ścia. Ruch musi­my wyko­nać sami, i to w sytu­acji bra­ku wyj­ścio­wych zasad, bo – jak autor przy­po­mi­nał w jed­nej z debat Biu­ra Lite­rac­kie­go – „[j]ęzyk jest grą, któ­ra wciąż od nowa wymy­śla sobie plan­szę i ruchy. Geniusz tego zda­nia [«daj mu tam, gdzie go nie ma»] pole­ga na ujaw­nie­niu sty­ku gier języ­ko­wych, na ich nakła­da­niu się na sie­bie i wymia­nie. Albo na włą­cze­niu wła­śnie takie­go podej­ścia do języ­ka, któ­re ujaw­nia jego rucho­mość i roz-gry-walność”[3].

To samo dzie­je się u Bart­cza­ka w całych tomach, pomy­śla­nych jako struk­tu­ry i obiek­ty. Weź­my kil­ka tytu­łów od koń­ca: czas – kom­post, widok – wymaz, pokarm – suwe­ren. Wiersz, któ­ry kom­po­stu­je, a więc orga­nicz­nie prze­twa­rza… czas. Czym jest taki „czas wier­sza” dla jed­nost­ki (jako durée réelle), a czym dla świa­ta? Jak ma się do praw fizy­ki i co robi z prze­strze­nią tek­stu (ści­ska, kom­pre­su­je, zgnia­ta, zagi­na, a może ist­nie­je tyl­ko o tyle, o ile coś się w niej poru­sza)? Choć zasad­na jest teza o prze­ło­mie w twór­czo­ści auto­ra przy­pa­da­ją­cym na tom Prze­ni­ca­cy (2013), to podob­ne pyta­nia o rela­cję cza­su i prze­strze­ni pada­ły prze­cież już w debiu­tanc­kiej Stre­fie błędów uro­jo­nych (2000), a jesz­cze wyraź­niej w Domach medio­wych (2003).

Cof­ka dru­ga: Wido­ki wyma­zy. Widok, któ­ry sta­je się wyma­zem, pej­zaż zmie­nio­ny w zapis, zapis w sta­nie ście­ra­nia (się) i zacie­ra­nia, a więc pod­da­ny pro­ce­som nico­wa­nia, na tyle waż­nym dla same­go Bart­cza­ka, że ten ele­ment nega­cji posta­no­wił wydo­być nawet w tytu­le wybo­ru wier­szy. Zapis jest orga­nicz­ny, bo prze­cież wymaz to pobra­nie prób­ki mate­ria­łu bio­lo­gicz­ne­go. Prób­ka, gdyż zasto­so­wa­no tech­ni­ki labo­ra­to­ryj­ne – eks­pe­ry­ment języ­ko­wy, wiersz pomy­śla­ny jako roz­sze­rze­nie poszu­ki­wań teo­re­tycz­nych, pra­wie w duchu huma­ni­sty­ki arty­stycz­nej (z naszych wszyst­kich „poetów bez winy i wsty­du aka­de­mic­kich” Bart­cza­ko­wi było­by naj­ła­twiej nagi­nać para­me­try­za­cję i szy­fro­wać slo­ty za pomo­cą ksią­żek poetyc­kich i prze­kła­dów lite­rac­kich).

Wresz­cie Pokarm suwe­ren: pokarm jako suwe­ren? To stra­wa dla cia­ła, suple­men­ta­cja, ale w tym warian­cie rów­nież pokarm ducho­wy, wysta­wia­ją­cy nas na wszyst­kie post­se­ku­lar­ne tro­py, któ­re nawie­dza­ją wid­mo­we pej­za­że Łodzi i nowo­cze­sne pod­mio­ty, zmar­twych­wsta­ją­ce w asam­bla­że. Obok jedze­nia, nie­zwy­kle istot­nej kate­go­rii w całej pożyw­nej poety­ce Bart­cza­ka, stoi poję­cie z pozio­mu filo­zo­fii poli­ty­ki – naj­wyż­sza wła­dza, a wła­ści­wie zdol­ność do two­rze­nia i zawie­sza­nia reguł spra­wo­wa­nia tej wła­dzy (poezja jest suwe­ren­na, bo każ­dy wiersz nie tyl­ko usta­la wła­sne regu­ły, ale też może je w każ­dej chwi­li pod­wa­żyć). Jed­nak może cho­dzi o pod­miot tej wła­dzy – pań­stwo (naród-suwe­ren)? A może o mone­tę, przy­po­mi­na­ją­cą o zna­ko­wych splo­tach mate­rii i eko­no­mii? Bio­po­li­ty­ka spo­ty­ka się z teo­lo­gią, spra­wy codzien­ne i bli­skie (trwa­ło prze­cież aku­rat popu­li­stycz­ne prze­sy­ce­nie języ­ka deba­ty poli­tycz­nej – Bart­czak jak sej­smo­graf odno­to­wy­wał te spię­trze­nia) zde­rza­ją się z tymi naj­bar­dziej filo­zo­ficz­ny­mi, z połą­cze­niem onto­lo­gii i pra­wa, któ­re po dziś dzień warun­ku­je nasze rozu­mie­nie życia, spraw­czo­ści i wła­dzy.

Doko­na­łem tyl­ko jed­ne­go, hipo­te­tycz­ne­go pod­sta­wie­nia – w tytu­ło­wy mon­taż wsta­wi­łem przy­imek porów­naw­czy „jako”, two­rząc kon­kret­ny model rela­cji mię­dzy jed­nym a dru­gim sło­wem. Ale prze­cież tej złącz­ki nie ma. Są tyl­ko juk­sta­po­zy­cje (pokarm | suwe­ren; czas | kom­post) albo zro­sty (Nawo­ra­dio­wa, Prze­ni­ca­cy), więc rela­cja nigdy nie jest tak oczy­wi­sta – trze­ba ją dopie­ro usta­no­wić, wybrać jed­ną z moż­li­wo­ści, a takie dzia­ła­nie prze­kła­da się na całe myśle­nie o książ­ce.

II

Autor Nawo­ra­dio­wej jest pro­fe­so­rem w każ­dym calu – myśli poję­cia­mi, z głę­bi dys­put lite­rac­kich i filo­zo­ficz­nych. Więk­szość jego komen­ta­to­rów rów­nież. To zawo­do­wi czy­tel­ni­cy, sku­pie­ni na tra­dy­cjach awan­gar­do­wych, na uczel­niach bada­ją­cy histo­rycz­ną awan­gar­dę w róż­nych warian­tach, lubią­cy abs­trak­cyj­ne maszy­ny inter­pre­ta­cyj­ne, bli­skie czy­ta­nie oraz prze­cię­cia pól sztu­ki i filo­zo­fii. O Bart­cza­ku dobrze się pisze, co może two­rzyć wra­że­nie prze­ro­stu aka­de­mic­kiej reflek­sji wokół tej poezji. Ale jest tak wła­śnie dla­te­go, że wier­sze Bart­cza­ka wytwa­rza­ją iskry, napię­cia zna­cze­nio­we, któ­rych szu­ka się zamiast pro­stych, dydak­tycz­nych wykład­ni. Sta­wia­ją opór w taki spo­sób, że tekst wyma­ga kon­fron­to­wa­nia naszej wie­dzy z wie­lu zakre­sów (cza­sem spraw­dza­nia w słow­ni­kach i doczy­ty­wa­nia) z samym dzia­ła­niem wier­sza, z jego aktyw­nym prze­bie­giem, opar­tym o rytm, zepsu­tą fra­ze­olo­gię i nad­uży­cia skła­dnio­we.

Cza­sem odno­szę wra­że­nie, że pisze się aż za dobrze – że łatwo przy­cho­dzi spraw­dza­nie kolej­nych kon­cep­tów, tro­chę na zasa­dzie eks­pe­ry­men­tal­ne­go testo­wa­nia: co wyj­dzie zwy­cię­sko ze spo­tka­nia oso­bli­wo­ści i wier­sza, nowe­go mate­ria­li­zmu i psy­cho­po­li­ty­ki, ener­gy stu­dies i wit­t­gen­ste­inow­skich gier języ­ko­wych? Jed­nak Bart­czak nie jest prze­cież poetą dys­kur­su, nie ma w sobie nic z tych wcze­snych fascy­na­cji naszej aka­de­mii i lite­ra­tu­ry dekon­struk­cją, tek­sto­wym czy­ta­niem Der­ri­dy, a zwłasz­cza Pau­la de Mana, może poza tym, że uro­dził się w sam raz na te mody, że jest z nimi poko­le­nio­wo zbież­ny i myśli o poezji jako grze (w go). Stu­dia ame­ry­ka­ni­stycz­ne chy­ba go jed­nak ura­to­wa­ły, a wcze­sne lek­tu­ry prag­ma­ty­stów wycią­gnę­ły za uszy z fascy­na­cji dyse­mi­na­cją i skie­ro­wa­ły ku rze­czy­wi­sto­ści – tej usztucz­nio­nej, zme­dia­ty­zo­wa­nej, prze­pi­sa­nej, pod­słu­cha­nej, ale też dozna­wa­nej w całej roz­ło­ży­sto­ści i dyna­mi­ce. Bart­czak od począt­ku zwra­cał się ku pyta­niom o mate­rial­ność i prze­strzen­ność tego dziw­ne­go aktu komu­ni­ka­cji, jakim jest wiersz. Tego wła­śnie nie ma u kon­ty­nen­tal­nych post­struk­tu­ra­li­stów – świa­do­mo­ści prze­past­nej natu­ry wszech­rze­czy, z któ­rą język wytwa­rza roz­ma­ite kon­fi­gu­ra­cje, ale któ­rej nigdy nie zdo­ła opa­no­wać ani wyczer­pać. Zacy­tuj­my frag­ment posło­wia z prze­kła­du Pieśni pro­go­wych Pete­ra Giz­zie­go, komen­tarz wymie­nia­jąc na auto­ko­men­tarz:

liry­ka to ewo­lu­ują­ca prze­strzeń star­cia z ciśnie­niem świa­ta zewnętrz­ne­go, w któ­rej cho­dzi o zbu­do­wa­nie sku­tecz­ne­go sys­te­mu fil­trów i zapór, o ochro­nę żywot­no­ści psy­chicz­nej. A jed­no­cze­śnie wpi­sa­na w poję­cie pro­go­wo­ści moż­li­wość prze­kra­cza­nia gra­nic, poku­sa, a zara­zem groź­ba otwar­cia, nie prze­sta­ją nam przy­po­mi­nać o koniecz­no­ści pie­lę­gno­wa­nia tej wewnętrz­nej sfe­ry przez testo­wa­nie róż­nych for­muł inkluzywności[4].

Wybuch nowej samo­świa­do­mo­ści poetyc­kiej i zara­zem wzrost popu­lar­no­ści pisa­nia Bart­cza­ka przy­pa­da bez wąt­pie­nia na tom Prze­ni­ca­cy (2013). Jeśli ktoś nie zdą­żył go opi­sać w porę (jak ja), to dwa lata póź­niej, przy Wier­szach orga­nicz­nych (2015), miał już goto­we roz­po­zna­nia, któ­re wyma­ga­ły głów­nie spraw­dze­nia, prze­te­sto­wa­nia i uzu­peł­nie­nia o kolej­ne skła­do­we (choć­by o hym­nicz­ny tok Whit­ma­na, ale sku­pio­ny znacz­nie bar­dziej na samym wier­szu i na opi­sy­wa­niu mar­no­traw­stwa pro­duk­cji niż ener­ge­tycz­nej nad­wyż­ki). Jed­nak począt­kiem mojej przy­go­dy z tą liry­ką było tak napraw­dę Życie świet­nych ludzi (2009), któ­re Krzysz­tof Siw­czyk okre­ślił w jed­nej z roz­mów jako „super­dziar­skie”. Dwa pierw­sze tomy odkry­wa­łem po cza­sie, szu­ka­jąc w nich potwier­dze­nia póź­niej­szych intu­icji. Może dla­te­go teraz, gdy wra­cam do całej twór­czo­ści Bart­cza­ka i widzę, jak autor sam roz­ło­żył akcen­ty mię­dzy książ­ka­mi, mam prze­kor­ną ocho­tę cyto­wać obfi­cie Strefę błędów uro­jo­nych (2000) i Domy medio­we (2003), oddać miej­sce usko­kom, któ­re roz­ry­wa­ły ese­izo­wa­ny mono­log. Bo począt­ki pisa­nia Bart­cza­ka to nie były feno­me­nal­ne powierzch­nie trą­ce, ich mon­ta­że i stop­nie absorb­cji, lecz filo­zo­ficz­ny i nie­co melan­cho­lij­ny flow­chart rodem z Joh­na Ashbery’ego. Dwa takie usko­ki, któ­re nie weszły do tomu, zapo­wiedź przy­szłych tek­to­nicz­nych pęk­nięć, chciał­bym jed­nak oca­lić. Po pierw­sze wizyj­ny obraz z „Chiń­skich żar­tów” z Domów medio­wych, żeby przy­po­mnieć, że Bart­czak nigdy nie był wyłącz­nie poetą doctus, że żart, roz­mach i przy­jem­ność zaba­wy towa­rzy­szy­ły mu też na tych wcze­śniej­szych eta­pach:

Wsie­dli­śmy na koni­ka
o potęż­nym sko­ku mówię ci

to ja szczur w roku konia
Byle do mał­py do smo­ka
Ogień z jego pyska
dzie­je się jak zwy­kle w cza­sie.

Po dru­gie, frag­ment świet­ne­go i z pozo­ru tyl­ko melan­cho­lij­ne­go „Pro­mie­nio­wa­nia tła” z Życia świet­nych ludzi, któ­ry przy­no­si nam zaczyn nowo­ma­te­ria­li­stycz­nej kon­cep­cji pod­mio­tu zato­pio­ne­go w świe­cie:

Nie chcę nic mówić
ale za domem zaczy­na się kra­jo­bra­zik nicze­go
sobie z żytem sosna­mi nie­bem i koń­czy się
asfalt wto­pio­ny w pod­ło­że niczym
nie­uspra­wie­dli­wio­ne Cia­ło jest
jak oko paliw na fali
upa­łu Zaży­wa kąpie­li
w zie­lo­nym jezio­rze i wra­ca
do mato­wych gra­nic Po spa­ce­rze
łapie­my zasięg Prze­ni­ka­ją nas fale
pra­gnień i zapa­chów zie­mi zbóż spa­lin
i glo­nów w jezio­rze.

Bart­czak zawsze był poetą wita­li­stycz­nym, nawet jeśli na począt­ku rozu­miał wiersz bar­dziej intu­icyj­nie, mono­lo­go­wo, nie­ko­niecz­nie wywo­dząc go z awan­gar­do­wych tra­dy­cji mon­ta­żu i nasłu­chu (a zda­rza­ło mu się popa­dać w ele­gij­ne tony ese­ju lirycz­ne­go, choć­by w nie­prze­dru­ko­wa­nych w wybo­rze „Mate­rii i eks­ta­zie” czy „Bez mel­dun­ku”). Już wów­czas jed­nak – w Stre­fie, a zwłasz­cza w Domach… i Życiu… – prak­ty­ko­wał wiersz ruchli­wy, wszę­do­byl­ski, wędrow­ny, dyna­micz­nie zmie­nia­ją­cy sytu­acje lirycz­ne i nie­spo­koj­nie wier­cą­cy się od komu­ni­ka­tu do komu­ni­ka­tu („Pasa­że któ­rym się sło­wo daje/ a one nas spo­koj­nie wio­dą” – z „Oso­bo­wo­ści medial­nej”). Tro­chę szko­da, że tak nie­wie­le „tek­stów wcze­snych”, czy­li sprzed tomu Prze­ni­ca­cy, uda­ło się zmie­ścić w wybo­rze, bo odsło­nił­by się wów­czas nie tyl­ko lin­gwi­stycz­ny wita­lizm ście­ra­ją­cych się dys­kur­sów nowo­ma­te­ria­li­stycz­nych i post­pro­duk­cyj­nych, nawie­dza­nych prze­two­rzo­ną bio­gra­fią auto­ra, ale też bar­dziej wyzna­nio­wo-filo­zo­ficz­ny wiersz opar­ty na ame­ry­kań­skim wyso­kim moder­ni­zmie. Zara­zem już we wcze­snych pró­bach moż­na zna­leźć te zaska­ku­ją­ce ruchy skład­ni, wymy­ki języ­ka, któ­re zapo­wia­da­ją przy­szły znak fir­mo­wy poety­ki Bart­cza­ka – lin­gwi­stycz­ne inter­pe­la­cje, któ­rych staw­ką jest raczej siło­we dookre­śle­nie, zre­kon­fi­gu­ro­wa­nie i usta­no­wie­nie „ja” jako „ośrod­ka mówią­ce­go” niż wypo­wie­dze­nie kon­kret­nych wspo­mnień czy tez („Mam w gło­wie kawał­ki języka/ Sie­dzą i jedzą mnie odkąd tu wsiadłem/ Odkąd się na sobie pozna­łem jestem/ nie­swój nie twój niczyj nieboski/ Jestem z danych składowanych/ wśród chrzę­stu płyn­nej wymia­ny” – „Wizje nie nad tą zato­ką”, oczy­wi­ście w pole­mi­ce z epi­fa­nia­mi Cze­sła­wa Miło­sza).

III

Jeden aspekt – bo tyl­ko na jeden wystar­czy mi miej­sca – chciał­bym wyeks­po­no­wać szcze­gól­nie. Bart­czak anty­cy­po­wał swo­im pisa­niem nowy mate­ria­lizm, wyprze­dził wier­sza­mi efek­tow­ne meta­fo­ry Jane Ben­nett i Karen Barad, wszyst­kie te onto-epi­ste­micz­ne fan­ta­zje o splo­tach zna­ków i mate­rii. Autor, któ­ry wyrósł z tra­dy­cji ame­ry­kań­skiej i przy­swo­ił na wła­sne potrze­by twór­czość Emer­so­na, Whit­ma­na czy Ste­ven­sa, lepiej niż więk­szość naszych poetów zro­zu­miał rów­nież zagad­nie­nia z zakre­su eko­lo­gii (tej filo­zo­ficz­nej, w duchu Guat­ta­rie­go) i mate­ria­li­stycz­nej eko­kry­ty­ki. Wchło­nął kon­wen­cję post­pa­sto­ra­li­zmu (czy raczej: jej wraż­li­wość sty­li­stycz­no-poję­cio­wą), w obrę­bie któ­rej poru­sza się dziś płyn­nie, dosko­na­le łącząc reflek­sję nad tech­ni­ką i ele­men­ty liry­ki pej­za­żo­wej. Świet­ne pro­zy z Widoków wymazów i Czas kom­post, niby dia­ry­stycz­ne, to prze­cież naj­wyż­szej pró­by ame­ry­kań­skie pisa­nie „w dro­dze”, poszu­ki­wa­nie roz­ło­ży­sto­ści, hory­zon­tu i prze­strze­ni, nawet jeśli mitycz­ną dzi­ko­ścią nie są już kanio­ny i lasy Pół­no­cy, tyl­ko biblio­te­ki, archi­wa Whit­ma­na, a wzo­rzec wyzna­cza malar­stwo: „Kra­jo­braz falo­wy, sfał­do­wa­ne pola, widok w sumie zwar­ty, bruz­dy i pagór­ki, zbo­ża wze­szłe, niby pada, ale sucho, wszyst­ko w moc­no nasy­co­nej bar­wie. Hock­ney? Ale nie ten kali­for­nij­ski. Albo Thie­baud? Ale poza okre­sem cia­stecz­ko­wym” („[Kra­jo­braz falo­wy]”).

Chcia­ło­by się powie­dzieć, że w tej liry­ce wal­czą ze sobą dwa żywio­ły, jed­nak nie jest to star­cie dia­lek­tycz­ne. Bart­czak, wycho­wa­ny na łódz­kich Bału­tach, to poeta do szpi­ku miej­ski, urba­ni­stycz­ny i w tym sen­sie rów­nież indu­strial­ny. Inte­re­su­je go kra­jo­braz prze­two­rzo­ny, cie­ka­wią fabry­ki i wysy­pi­ska, kopal­nie i gru­zo­wi­ska („Reli­gia kopal­na, jej głę­bo­kie osa­dy” – „Prze­świe­tlo­ne dzien­ni­ki”), ale przede wszyst­kim pro­ces widze­nia, któ­ry wpro­wa­dza zapo­śred­ni­cze­nie, wytar­cie i szum w każ­dy akt reje­stro­wa­nia (zob. wcze­sne „Widok na uli­cę na któ­rej nigdy nie miesz­ka­łem a mimo to”, „Far­ma wia­tru w dosko­na­łej widocz­no­ści”, chy­ba naj­bar­dziej Wirp­szow­ski z wier­szy poety, czy też pasa­że z „Wido­ku rów­ni­ny mazo­wiec­kiej”: „W strza­ska­nych bruz­dach gęst­nie­je lód/ Sztucz­ne patrze­nie obra­ca w regalia/ Jest wię­cej pól i powietrza/ wię­cej patrze­nia”). Bart­cza­ko­wy „prze­kształt wier­sza” to opo­wieść o pro­ce­sie widze­nia (nowa geo­me­tria podzi­wu) i prze­twa­rza­nia go w zapis, a dopie­ro póź­niej pod­da­na wyż­szej inży­nie­rii che­micz­nej hybry­da ze zna­ków i tka­nek. Sztucz­na, bo syn­te­tycz­na. Sztucz­na, bo wyka­dro­wa­na.

Ale prze­cież: jesz­cze bar­dziej cie­ka­wi go mate­ria, któ­ra nie ule­gła tech­no­lo­gicz­nym sub­li­ma­cjom, mate­ria oży­wio­na, na swój spo­sób roz­wi­bro­wa­na, spraw­cza, uczest­ni­czą­ca w róż­nych pro­ce­sach auto­po­je­tycz­nych. Może­my szu­kać tych powią­zań na pozio­mie kosmicz­nym, w idei oso­bli­wo­ści i pyłu gwiezd­ne­go (mię­dzy Timo­thym Mor­to­nem a Julią Fie­dor­czuk), może­my w kwan­to­wych splo­tach, jak robi to Barad. Bart­czak odkry­wa to samo rów­no­le­gle, wraz z lek­tu­ra­mi ame­ry­kań­skich poetów: że oprócz komu­ni­ka­cji, pro­ce­dur mówie­nia, prze­ko­do­wy­wa­nia, całej tej wyszu­ka­nej, sytu­acyj­nej tro­po­lo­gii, jest jesz­cze świat – prze­ra­ża­ją­cy i fascy­nu­ją­cy prze­stwór.

Przy­miot­ni­kiem, w któ­rym spo­ty­ka­ją się oba te żywio­ły, tech­no­lo­gicz­no-miej­ski i wita­li­stycz­no-ide­ali­stycz­ny, jest „agrar­ny” (od łac. ager – zie­mia, tery­to­rium, pole) – łączą­cy zie­mię z rol­nic­twem, a więc pano­wa­niem nad nią; wpro­wa­dza­ją­cy seman­ty­kę wzro­stu i tech­no­lo­gię kon­tro­li tego wzro­stu, aspekt wita­li­stycz­ny i pro­duk­cyj­ny. Sło­wo to zde­cy­do­wa­nie za rzad­ko poja­wia się w recep­cji poezji Bart­cza­ka. Tym­cza­sem jego silo­sy są maga­zy­na­mi zbo­żo­wy­mi. Prze­ni­ca­cy to też psze­ni­ca – ziar­no, kło­sy i żni­wa. To zbo­ża. Łany. Ale też odpa­dy: ple­wy („Każ­da zie­mia pali sto­py Plewy/ twar­do trzy­ma­ją się zia­ren” – „Gle­ba wul­ka­nicz­na”) i łupi­ny („wiersz cię wyłu­ska pogłasz­cze” – „Zapo­mnij że umrzesz”). To pasza, trzo­da, wypas i pasterz („pasterz ner­wo­wy” – „Wiersz skra­ju”), a co za tym idzie – cały rejestr poży­wia­nia się, kon­su­mo­wa­nia, uzu­peł­nia­nia mikro­bio­ty­ków, napię­cia mię­dzy żyw­no­ścią i pokar­mem, jedze­niem i pro­duk­tem prze­two­rzo­nym („kieł­ki przez nica i cacy”, jak w tytu­ło­wym wier­szu wybo­ru). Rzecz poetyc­ka dzie­je się (wyra­dza, rafi­nu­je) nie w Łodzi, mie­ście-meta­fo­rze, lecz na polu – i to nie na byle jakim polu. Na takim, któ­re obro­dzi­ło w naf­tę, odsła­nia­jąc drze­mią­ce pod psze­ni­cą i żytem zło­ża (pokła­dy, pla­te­aux) paliw kopal­nych, a więc poten­cjal­nej ener­gii (jak w otwie­ra­ją­cym tom Nawo­ra­dio­wa tek­ście „Już pasterz”, w któ­rym post­pa­sto­ral­na sce­ne­ria, kodu­ją­ca cyklicz­ność natu­ry, prze­cho­dzi w wiersz o zmar­twych­wsta­niu). Pole języ­ka (skład­nia, słow­nik), pole magne­tycz­ne (szu­my, deko­dy) i pola naf­to­we (zaso­by kopal­ne) wyzna­cza­ją prze­strzeń dla prak­tyk zapi­su, któ­re z cza­sem, zwłasz­cza w ostat­nich pro­zach poetyc­kich (w zna­cze­niu: zapi­sków, badań tere­no­wych, wyma­ga­ją­cych peł­nej stro­ny, justo­wa­nia do brze­gów, roz­cią­gło­ści) sta­ją się wręcz posta­wan­gar­do­wym field recor­ding.

Nie bez powo­du w rdze­niu sło­wa „rafi­na­cja” – ety­mo­lo­gicz­nie oczysz­cza­niu, jed­nak wple­cio­ne­mu w dłu­gą alche­micz­ną tra­dy­cję uszla­chet­nia­nia i udo­sko­na­la­nia (meta­li, ale też ducha) – znaj­dzie­my łaciń­skie finis. Cho­dzi bowiem o dopro­wa­dze­nie do koń­ca pro­ce­sów prze­mian, o peł­ną czy­stość sub­stan­cji, jej final­ne wykla­ro­wa­nie i odrzu­ce­nie wszyst­kie­go, co jest z nią nie­toż­sa­me. Wier­sze Bart­cza­ka pod­le­ga­ją podob­nej pro­ce­du­rze – ich wyra­fi­no­wa­nie nie ozna­cza tu kunsz­tu poety (cho­ciaż moż­na by wyko­nać ten ukłon towa­rzy­ski), lecz taki prze­bieg tek­stu, aż wszyst­kie wku­pio­ne w nie­go, inkru­sto­wa­ne w nim, zara­ża­ją­ce go dys­kur­sy paso­żyt­ni­czo-kar­mią­ce osią­gną naj­wyż­szą czy­stość. Cho­dzi tak­że o pra­cę wią­zań, o alche­micz­ne wymia­ny, w poezji nowo­cze­snej nie­po­zba­wio­ne nigdy do koń­ca swo­je­go pier­wiast­ka meta­fi­zycz­ne­go, tej pseu­do­eko­no­micz­nej fan­ta­zji o prze­kro­cze­niu ogra­ni­czeń – zaso­bów, sytu­acji, wła­snych moż­li­wo­ści: „Póź­niej dziecko/ się obu­dzi­ło co nie znaczy// że nie trze­ba wiązać/ świa­tła minerałów/ w zie­mi­ste związ­ki” („Auro­neum” z Życia świet­nych ludzi).

„[K]apitał/ jest mar­twy ja błyszczę/ nad mar­twym szyldem/ […] takem was umi­ło­wał” – mówi do nas, wier­nych, nawró­co­nych, układ wypo­wie­dze­nia wier­sza „Neo­fi­ta rafi­na­ta”. Oczy­wi­ście nie wie­rzy­my mu za grosz – nie wie­rzy­my w nawró­ce­nie, w to bycie na nowo (gr. neóphy­tos, zasa­dzo­ny na nowo, też loku­je nas w meta­fo­ry­ce pasto­ral­nej), poczę­cie się z innych niż dotych­czas pokła­dów mate­rii. Wiersz nas zwo­dzi – reli­gij­nie, wznio­śle, jak „przy­wi­dzia­ny wer­sy­fi­kant” „na pozio­mie mowy tra­wy” („Cia­ło mowa tra­wa”). Bo jest raczej tak, jak pisał poeta w „Kom­plet­nym mode­lu komu­ni­ka­cji” (wiersz spo­za tomu, z Domów medio­wych):

Ran­kiem budzi­my się do smut­ku
a sil­ni­ki nas grze­ją Zaso­by natu­ral­ne
pali­my w grud­niu na mgłę bia­łą
od ropy od odde­chu nie­bie­ską
Jeste­śmy na skrzy­żo­wa­niu mia­sta
ze świa­do­mo­ścią Mia­sto zni­ka
i świa­do­mość bie­gnie rów­no­le­gle

do nas

W całej tej prze­bie­gle poetyc­kiej rafi­na­cji nie­ustan­nie cho­dzi o spa­la­nie się („próż­no rej­tin­gi sycą żar pór” – „Już pasterz”), a cho­ciaż pierw­sze tomy Bart­cza­ka były raczej zimo­we i śnież­ne (pisa­ne w zmar­z­li­nie cza­su), to zda­rza­ło im się już odkry­wać pło­mien­ną obiet­ni­cę prze­mia­ny („w sza­le ognia jest klucz do nowych porządków/ Kil­ka głę­bo­kich odde­chów” – „Luź­na kar­tecz­ka”). Jed­nak Wier­sze orga­nicz­ne otwie­ra jeden z naj­bar­dziej pamięt­nych komu­ni­ka­tów auto­te­ma­tycz­nych („Pieśń two­rzyw sztucz­nych”):

Tyś jest obszar pra­cy mine­ral­nej
w tobie łup­ki poko­nu­ją barie­rę wcho­dzą w war­tość papie­ru

Tyś jest miej­sce zarzą­dza­nia spa­la­niem to miej­sce ten czas
wzy­wasz do sie­ci świa­tło­wo­dem sta­jesz u bram.

Potem ten ciąg ekwi­wa­len­cji: wiersz–organizm–piec („Słod­kie wspo­mnie­nie lata”) emi­tu­je kolej­ne sen­sy, aż po figu­rę „puste­go mesja­sza” w zamy­ka­ją­cych tom, rów­nież pomi­nię­tych w wybo­rze, „Przy­pi­sach do wier­szy”: „Wiersz zapa­da. Tli się. Wypa­la dziu­rę w tobie” i „Nie jest praw­dą. Jest oczysz­czal­nią prawd”. Kon­se­kwent­nie roz­wi­ja się więc u Bart­cza­ka post­pro­duk­cyj­ny topos agrar­ny, aż po „tyle two­je­go co z zie­mi z jej pie­ca” i „zia­ren­ko spie­czo­ne od myśli potu” z Nawo­ra­dio­wej.

W otwie­ra­ją­cym wybór „Czło­wie­ku zni­kąd” istot­niej­sza niż tytu­ło­wa figu­ra, na któ­rej sku­pia się w roz­mo­wie autor, jest moim zda­niem sama meta­fo­ry­ka ruchu: bez­ce­lo­we­go zjaz­du na nar­tach. Podob­na sytu­acja sta­no­wi­ła też jeden z punk­tów wyj­ścia Mate­rii i auto­kre­acji – tak jak­by była to sce­na źró­dło­wa, mit zało­ży­ciel­ski, nie pra­cy wier­sza (bo trud­no nazwać tek­sty Bart­cza­ka bez­ce­lo­wy­mi zjaz­da­mi), lecz spo­so­bu doświad­cza­nia świa­ta – w bie­gu, w zjeź­dzie, w dużych pręd­ko­ściach, w poczu­ciu odre­al­nie­nia zwią­za­ne­go z byciem na szczy­cie (przy­po­mnę też, że utwo­rem otwie­ra­ją­cym debiut był „Ama­tor bia­łe­go sza­leń­stwa”, nato­miast niniej­szy zbiór zamy­ka tekst „O jeż­dże­niu na nar­tach wobec śmier­ci ojca”). Pod wpły­wem nie­zwy­kłych prze­cią­żeń zjaz­do­wych docho­dzi do rekon­fi­gu­ra­cji pod­mio­tu:

Świat był – nie tra­ci­łem go, nie odla­ty­wa­łem, ale był ina­czej niż zwy­kle. Mate­ria, ta na zewnątrz mnie oraz ta we mnie, zmie­nia­ła para­me­try. Zawią­zy­wa­ły się nowe kore­spon­den­cje, dzię­ki któ­rym cia­ło sta­wa­ło się żywym tek­stem, ina­czej niż zwy­kle opo­wia­da­ją­cym histo­rię o tym, że się jest ze ścię­gien, z mię­śni i kości, że się wdy­cha powie­trze, obmy­wa je w sobie i oczysz­cza w ener­gię, że o skó­rę twa­rzy trze śnież­ny pył, że się ma apa­rat nazy­wa­ny zmy­sło­wym, któ­ry jest sys­te­mem prze­nie­sie­nia i otwarcia[5].

Podob­nie jak w ese­ju ten zjazd na nar­tach, „szus w paśmie” („[Dzień]”), opo­wia­da o wszyst­ko­żer­nym, eks­ta­tycz­nym spo­so­bie dozna­wa­nia, i choć tkwi jesz­cze w języ­ku reli­gij­nym („rytm oczysz­cza z grze­chu” – „Czło­wiek zni­kąd”), to nie cho­dzi o epi­fa­nię, lecz o poetyc­kie (poje­tycz­ne, wytwór­cze) czu­cie i loko­wa­nie sie­bie w kra­jo­bra­zie (wszak to „wiersz cię wyłuska/ nawi­gu­je” – „Zapo­mnij że umrzesz”). Jak pisał Bart­czak, pró­bu­jąc zna­leźć jakość łączą­cą opi­sy­wa­nych przez sie­bie kie­dyś prag­ma­ty­stów: „Nazwał­bym ją Emer­so­now­ską wita­li­stycz­ną odpo­wie­dzią na dia­gno­zę przy­god­no­ści świa­ta ludz­kie­go, na obja­wia­ją­cy się w nim nie­prze­wi­dy­wal­ny brak domknię­cia ludz­kich pro­jek­tów, badań, poczynań”[6]. Ta wita­li­stycz­na odpo­wiedź przy­cho­dzi rów­nież z jego stro­ny, nawet jeśli wier­sze te czę­sto trak­tu­ją o śmier­ci (choć­by rodzi­ców), o cho­ro­wa­niu cia­ła i medy­ka­li­za­cji, o nekro­po­li­ty­ce, do któ­rej pod­cho­dzą poważ­niej niż do figu­ry zmar­twych­wsta­nia (cią­głych prze­kształ­ceń „ja” „w związ­ku z zie­mią”, w otwar­ciu na nią).

Prze­bie­głe rafi­na­cje – fał­szy­we ety­mo­lo­gie. W XVI wie­ku „prze­bie­gły”, jako dery­wat wyż­sze­go stop­nia od „bie­głe­go”, ozna­czał rów­nież czło­wie­ka doświad­czo­ne­go, jesz­cze bar­dziej wpraw­ne­go w czymś. A w tle jest oczy­wi­ście ten, któ­ry bie­gle (czy­li szyb­ko, w bie­gu) opa­no­wał jakiś temat. Nie cho­dzi tyl­ko o nowo­cze­sną, uty­li­tar­ną spe­cja­li­za­cję, któ­rej efek­tem jest figu­ra eks­per­ta. Idzie raczej o umie­jęt­no­ści, o prak­tycz­ne uży­cie, bli­skie temu, jak wie­dzę postrze­ga­ją sami prag­ma­ty­ści. U Bart­cza­ka wszyst­ko jest w bie­gu: myśli, zda­nia, komu­ni­ka­ty, pasma infor­ma­cyj­ne, prze­mia­ny mate­rii. Bie­gną czas i świat, bie­gnie apo­ka­lip­tycz­ny koro­wód mara­toń­czy­ków („Kaspar Hau­ser mówi w godzi­nie lun­chu”) i bie­gnie się, żeby wyprze­dzić lub zaga­dać śmierć („O bie­ga­niu w par­ku wobec śmier­ci ojca”).

Moż­na więc spoj­rzeć na ten wybór jak na opo­wieść, w któ­rej „łow­ca zbie­głych oko­licz­no­ści” (sub­ject, obser­wa­tor ucie­ka­ją­cej rze­czy­wi­sto­ści, zwią­za­ny kon­kret­nym punk­tem widze­nia i zawsze prze­gra­ny w wal­ce z cza­sem) nagle zmie­nia się w sub­strat, w kon­strukt wyj­ścio­wy dla che­micz­nych prze­bie­gów języ­ka („cho­ciaż­bym przebiegiem/ był z pęk­nięć utka­nym” – „Total­nia zda­nio­wa”). Potem rekon­stru­uje się pod­mio­to­wo i spi­su­je swój ruchli­wy dzien­nik kwa­ran­tan­ny „na Man­hat­ta­nie, w Łodzi, na Grem­ba­chu, w anu­sie świa­ta”, wra­ca­jąc zara­zem do fun­da­cyj­nych dia­lo­gów z Andrze­jem Sosnow­skim: „Bo nie ma, że boli. Bo z nie­go ta jaz­da, tęcza w empi­rycz­nym pery­me­trze, przed koń­cem lub po koń­cu świa­ta tego świa­ta. Wła­ści­wie cały czas, bo cały czas jest jakieś puste pole i coś z nie­go wycho­dzi, tyl­ko co. Poświa­ta” („Prze­świe­tlo­ne dzien­ni­ki”). Doko­nał się tu pełen Blo­omow­ski agon, wchło­nię­cie poprzed­ni­ków i apo­ph­ra­des – oto wra­ca­ją umar­li. W tym sen­sie Bart­czak wca­le nie odrzu­cił języ­ka reli­gij­ne­go, topi­ki zmar­twych­wsta­nia i alche­micz­nych rafi­na­cji, któ­re od począt­ku towa­rzy­szy­ły mu jako rodzaj ska­zy z naj­głęb­szych pozio­mów pol­sz­czy­zny. „Przez nica i cacy” – jak przez filtr („dro­bin­ki, efu­zje, ciche trza­ski”), jak przez błę­kit­ne pola – prze­są­cza się i prze­cho­dzi w nową for­mę życia. Aż otwo­rzy się nowy „hory­zont nada­rzeń”.


Przy­pi­sy:
[1] Bio­gra­fia nie sca­lo­na. O poezji Kac­pra Bart­cza­ka, red. T. Cie­ślak-Soko­łow­ski, A. Kału­ża, Z. Sala, Kato­wi­ce 2026 [w dru­ku].
[2] Uwiel­biam żar­to­bli­wą, auto­iro­nicz­ną defi­ni­cję, któ­ra padła w deba­cie Nowe języ­ki poezji, więc nie omiesz­kam jej tu przy­po­mnieć: „Ale nim w tej wie­ży oblę­żo­nej skost­nie­je­my zupeł­nie, pozwól­cie, że ja, cia­ło bez winy i wsty­du aka­de­mic­kie, po-moder­ni­stycz­ny prag­ma­ty­sta emer­so­now­ski Der­ri­dą pod­szy­ty, uta­jo­ny libe­rał, któ­re­go wier­sze pozo­sta­ją nie­zro­zu­mia­łe dla libe­ral­nych kry­ty­ków, taką garść świe­tli­stych deta­li, przy­wo­ła­nych z przy­gód wła­snych w spra­wie nowo­ści, wam naj­pierw pod­rzu­cę” (K. Bart­czak, „Język jest grą. Plan­szów­ką bez plan­szy”, „BiBLio­te­ka”, https://www.biuroliterackie.pl/biblioteka/debaty/jezyk-jest-gra-planszowka-bez-planszy/).
[3] Tam­że.
[4] K. Bart­czak, „Odzy­skać głos – poezja w cza­sach śmier­ci demo­kra­cji”, [w:] P. Giz­zi, Pieśni pro­go­we, przeł. K. Bart­czak, Poznań 2020, s. 88.
[5] K. Bart­czak, Mate­ria i auto­kre­acja: docie­ka­nia w poety­ce wie­lo­ścio­wej, Gdańsk 2019, s. 20.
[6] K. Bart­czak, Świat nie sca­lo­ny. Este­ty­ka, poety­ka, prag­ma­ty­ka, Wro­cław 2009, s. 59.

O autorze

Jakub Skurtys

Ur. 1989, krytyk i historyk literatury; doktor literaturoznawstwa; pracuje na Wydziale Filologicznym UWr; autor książek o poezji najnowszej Wspólny mianownik (2020) oraz Wiersz… i cała reszta (2021).

Powiązania

Rozmowy na koniec: odcinek 46 Piotr Sommer / Jakub Skurtys, Antonina Tosiek

nagrania / między wierszami Antonina Tosiek Jakub Skurtys Piotr Sommer

Czter­dzie­sty szó­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 44 Jakub Pszoniak, Antonina Tosiek / Jakub Skurtys

nagrania / między wierszami Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Czter­dzie­sty czwar­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 43 Bohdan Zadura

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Bohdan Zadura Jakub Skurtys

Czter­dzie­sty trze­ci odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

Język łamanego oporu

wywiady / o książce Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Jaku­bem Pszo­nia­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Kar­ni­ster Jaku­ba Pszo­nia­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 28 paź­dzier­ni­ka 2024 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 32 Marcin Czerniawski, Agata Dyczko, Karolina Krasny, Ewa Tondys-Kohmann, Łukasz Wojtysko

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Trzy­dzie­sty dru­gi odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Ta ostatnia rozmowa

wywiady / o książce Jakub Skurtys Karol Maliszewski

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa i Karo­la Mali­szew­skie­go, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Połów. Poetyc­kie i pro­za­tor­skie debiu­ty 2023, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 29 lip­ca 2024 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 31 Paulina Pidzik

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Trzy­dzie­sty pierw­szy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 30 Marlena Niemiec

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Trzy­dzie­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 29 Katarzyna Szweda

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Dwu­dzie­sty dzie­wią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 28 Jakub Pszoniak

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Dwu­dzie­sty ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 25 Joanna Roszak

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dwu­dzie­sty pią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 26 Iwona Bassa

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dwu­dzie­sty szó­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 24 Zofia Bałdyga, Olga Niziołek, Aleksandra Wojtaszek

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dwu­dzie­sty czwar­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Czołgacz, pełzacz, tropiciel

wywiady / o książce Jakub Skurtys Przemysław Owczarek

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Prze­my­sła­wem Owczar­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Prze­my­sła­wa Owczar­ka Kata­wo­tra, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 19 lute­go 2024 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 27 Klaudia Pieszczoch

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dwu­dzie­sty siód­my odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 23 Roman Honet

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dwu­dzie­sty trze­ci odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 22 Jacek Godek, Katarzyna Skórska, Elżbieta Sobolewska

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dwu­dzie­sty dru­gi odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 21 Kacper Bartczak

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dwu­dzie­sty pierw­szy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 20 Julian Tuwim (Aleksander Trojanowski)

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dwu­dzie­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 19 Grzegorz Jankowicz

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dzie­więt­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 18 Miłosz Fleszar, Jakub Grabiak, Jakub Gutkowski, Joanna Łępicka, Amelia Żywczak

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Osiem­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 17 Karolina Kapusta

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Sie­dem­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 16 Jerzy Jarniewicz

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Szes­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 15 Janusz Rudnicki

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Pięt­na­sy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 14 Hubert Zemler

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Hubert Zemler Jakub Skurtys

Czter­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

(O)patrzenie

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Impre­sja Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Ame­lii Żyw­czak, lau­re­at­ki pro­jek­tu „Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2022”.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 13 Adam Mickiewicz

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Trzy­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Dzieciom Matygi też (o tomie zemla vulgaris)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki zemla vul­ga­ris Kata­rzy­ny Szwe­dy, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2023 roku.

Więcej

High hopes

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Impre­sja Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Jaku­ba Gut­kow­skie­go, lau­re­ata pro­jek­tu „Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2022”.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 12 Julek Rosiński

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Skurtys Julek Rosiński

Dwu­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Sztuczne (k)raje

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Impre­sja Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Miło­sza Fle­sza­ra, lau­re­ata pro­jek­tu „Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2022”.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 11 Jacek Dehnel

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jacek Dehnel Jakub Skurtys

Jede­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 10 Katarzyna Jakubiak

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Skurtys Katarzyna Jakubiak

Dzie­sią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Hooked

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki fuzja bor­do Karo­li­ny Kapu­sty, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 6 lute­go 2023 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 9 Tomek Gromadka

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Skurtys Tomek Gromadka

Dzie­wią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Porzeczka, poziomka, nieczytelny podpis

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Impre­sja Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Joan­ny Łępic­kiej, lau­re­at­ki pro­jek­tu „Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2022”.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 8 Miron Białoszewski (Jakub Pszoniak)

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Jakub Skurtys

Ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 7 Marcin Mokry

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Skurtys Marcin Mokry

Siód­my odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 6 Karolina Sałdecka

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Skurtys Karolina Sałdecka

Szó­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Prometeusz i Neron podają sobie dłonie

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Impre­sja Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Jaku­ba Gra­bia­ka, lau­re­ata 17. edy­cji Poło­wu poetyc­kie­go.

Więcej

Przyległość (uwagi o tomie cierpkie Marleny Niemiec)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki cierp­kie Mar­le­ny Nie­miec, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 28 listo­pa­da 2022 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 5 Przemysław Suchanecki

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Pią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 4 Laura Osińska

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Czwar­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Sześćdziesiąt na sześćdziesiąt

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Posło­wie Jaku­ba Skur­ty­sa z książ­ki Ina­czej nie będzie Euge­niu­sza Tka­czy­szy­na-Dyc­kie­go, któ­ra wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 14 listo­pa­da 2022 roku.

Więcej

Gesty zaufania i oddania

wywiady / o książce Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Roz­mo­wa Prze­my­sła­wa Sucha­nec­kie­go z Jaku­bem Skur­ty­sem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Ina­czej nie będzie Euge­niu­sza Tka­czy­szy­na-Dyc­kie­go, któ­ra wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 14 listo­pa­da 2022 roku.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 2 Nowe głosy z Polski: proza

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Dru­gi odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 1 Nowe głosy z Polski: poezja

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Pierw­szy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 3 Krzysztof Chronowski

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Skurtys Krzysztof Chronowski

Trze­ci odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 14 Elżbieta Łapczyńska

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Elżbieta Łapczyńska Jakub Skurtys

Czter­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na koniec (3)

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Trze­cia część dys­ku­sji pro­wa­dzo­nej przez Anto­ni­nę Tosiek i Jaku­ba Skur­ty­sa w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na koniec (2)

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Dru­ga część dys­ku­sji pro­wa­dzo­nej przez Anto­ni­nę Tosiek i Jaku­ba Skur­ty­sa w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Let the right one in

recenzje / ESEJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impre­sja Dawi­da Mate­usza i Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Oli Lewan­dow­skiej-Ferenc, lau­re­at­ki 16. edy­cji Poło­wu poetyc­kie­go.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 12 Kira Pietrek

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Kira Pietrek

Dwu­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 13 Joanna Mueller

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Joanna Mueller

Trzy­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Spektralne linie, solarne pasma

recenzje / ESEJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impre­sja Dawi­da Mate­usza i Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Patric­ka Leftwi­cha, lau­re­ata 16. edy­cji Poło­wu poetyc­kie­go.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 11 Jerzy Jarniewicz

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Jerzy Jarniewicz

Jede­na­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 10 Agata Jabłońska

nagrania / stacja Literatura Agata Jabłońska Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Dzie­sią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 9 Antonina Tosiek

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Dzie­wią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 8 Michał Mytnik

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Michał Mytnik

Ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Za kulisami poematu i w środku

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Tek­sty odzy­ska­ne Tade­usza Róże­wi­cza, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 18 kwiet­nia 2022 roku.

Więcej

Nie chcę śpiewać pieśni

wywiady / o książce Jakub Skurtys Julek Rosiński

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Jul­kiem Rosiń­skim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki stresz­cze­nie pie­śni, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 21 mar­ca 2022 roku.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 6 Radosław Jurczak

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Radosław Jurczak

Szó­sty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 7 Kacper Bartczak

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Kacper Bartczak

Siód­my odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 4 Agata Puwalska

nagrania / stacja Literatura Agata Puwalska Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Czwar­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 5 Katarzyna Szweda

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Katarzyna Szweda

Pią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Koszmary Sinéad O’Connor

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impre­sja Dawi­da Mate­usza i Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Zofii Kil­jań­skiej, lau­re­at­ki 16. edy­cji Poło­wu poetyc­kie­go.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 3 Anna Adamowicz

nagrania / stacja Literatura Anna Adamowicz Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Trze­ci odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 1 Bohdan Zadura

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Bohdan Zadura Jakub Skurtys

Pierw­szy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Rozmowy na torach: odcinek 2 Marta Sokołowska

nagrania / stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Marta Sokołowska

Dru­gi odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na torach” w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 26.

Więcej

Doktor Marlow i Pan Kurtz

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Meska­li­na i muzy­ka Hen­rie­go Michaux w prze­kła­dzie Jaku­ba Korn­hau­se­ra i Wacła­wa Rapa­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 15 listo­pa­da 2021 roku.

Więcej

Tętent spalonej awangardy

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impre­sja Dawi­da Mate­usza i Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Bar­to­sza Hory­zy, lau­re­ata 16. edy­cji Poło­wu poetyc­kie­go.

Więcej

Podomka Balzaka (o Po domu Dariusza Sośnickiego)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Po domu Dariu­sza Sośnic­kie­go, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 1 listo­pa­da 2021 roku.

Więcej

Kredę gryzie się ze strachu

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impre­sja Dawi­da Mate­usza i Jaku­ba Skur­ty­sa na temat poezji Alek­san­dry Byr­skiej, lau­re­at­ki 16. edy­cji Poło­wu poetyc­kie­go.

Więcej

Niepokalanie początku

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2020, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 26 lip­ca 2021 roku.

Więcej

O tym, co mogło zajść, gdyby zajść miało, tej nocy

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Mon­do cane Jerze­go Jar­nie­wi­cza, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 28 czerw­ca 2021 roku.

Więcej

Pieśni niewinności i doświadczenia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Aga­ty Puwal­skiej haka!, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 22 mar­ca 2021 roku.

Więcej

Bezsilność i drżenie

wywiady / o książce Adam Kaczanowski Jakub Skurtys

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Ada­mem Kacza­now­skim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Utra­ta, któ­ra zosta­nie wyda­na w Biu­rze Lite­rac­kim 22 lute­go 2021 roku.

Więcej

Wiersz niejedno zniesie

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Euge­niu­sza Tka­czy­szy­na-Dyc­kie­go Cia­ło wier­sza, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 11 stycz­nia 2021 roku.

Więcej

Klasyka europejskiej poezji: Blake, Espriu, Todorović, Župančič

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Spo­tka­nie wokół ksią­żek Wyspa na Księ­ży­cu Wil­lia­ma Bla­ke­’a, świ­nia jest naj­lep­szym pły­wa­kiem Mir­jo­lu­ba Todo­ro­vi­cia, Kie­lich upo­je­nia Oto­na Župa­nči­ča oraz Skó­ra byka Salva­do­ra Espriu z udzia­łem Tade­usza Sław­ka, Jakub Korn­hau­ser, Miło­sza Bie­drzyc­kie­go, Fili­pa Łobo­dziń­skie­go, Joan­ny Orskiej i Jaku­ba Skur­ty­sa w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 25.

Więcej

Nowe języki poezji

nagrania / stacja Literatura Jakub Skurtys

Zapis dys­ku­sji „Nowe języ­ki poezji” pro­wa­dzo­nej przez Jaku­ba Skur­ty­sa w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 25.

Więcej

Przyszłość jest chmurą, przyszłość jest chwytem

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Rado­sła­wa Jur­cza­ka Zakła­dy holen­der­skie, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 18 listo­pa­da 2020 roku.

Więcej

Posłowie: O nadziei

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Szkic Jaku­ba Skur­ty­sa, towa­rzy­szą­cy wyda­niu alma­na­chu Wier­sze i opo­wia­da­nia doraź­ne 2020, któ­ry uka­zał się w Biu­rze Lite­rac­kim 8 paź­dzier­ni­ka 2020 roku.

Więcej

Ścieżki równoległe

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze alma­na­chu Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2019, któ­ry uka­zał się w Biu­rze Lite­rac­kim 17 sierp­nia 2020 roku.

Więcej

Serdeczny złotnik świata

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Oto­na Župa­nči­ča Kie­lich upo­je­nia, w wybo­rze, prze­kła­dzie i z posło­wiem Kata­ri­ny Šala­mun- Bie­drzyc­kiej, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 15 czerw­ca 2020 roku.

Więcej

Poetyckie książki trzydziestolecia

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Spo­tka­nie z udzia­łem Anny Kału­ży, Karo­la Mali­szew­skie­go, Joan­ny Muel­ler, Joan­ny Orskiej oraz Jaku­ba Skur­ty­sa w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 24.

Więcej

Kroniki ukrytej prawdy, Sroga zima oraz Biblia i inne historie

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Spo­tka­nie wokół ksią­żek Kro­ni­ki ukry­tej praw­dy Pere­’a Cal­der­sa, Sro­ga zima Ray­mon­da Quene­au i Biblia i inne histo­rie Péte­ra Náda­sa z udzia­łem Anny Sawic­kiej, Elż­bie­ty Sobo­lew­skiej, Anny Wasi­lew­skiej, Anny Kału­ży i Jaku­ba Skur­ty­sa w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 24.

Więcej

Strącanie w ogień

wywiady / o książce Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Prze­my­sła­wem Sucha­nec­kim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Wtra­ce­nie Prze­my­sła­wa Sucha­nec­kie­go, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 31 grud­nia 2019 roku.

Więcej

Krótki traktat o urządzeniach (zapiski z lektury)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa książ­ki Nawo­ra­dio­wa Kac­pra Bart­cza­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 26 sierp­nia 2019 roku.

Więcej

Dziwny żywot kronikarza

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa książ­ki Kro­ni­ki ukry­tej praw­dy Pere Cal­der­sa, w tłu­ma­cze­niu Anny Sawic­kiej, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 15 lip­ca 2019 roku.

Więcej

Dalszy ciąg

wywiady / o książce Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Dawi­dem Mate­uszem, towa­rzy­szą­ca wyda­niu alma­na­chu Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2018, któ­ry uka­zał się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 3 czerw­ca 2019 roku.

Więcej

Koniec antropocenu

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa książ­ki Ani­ma­lia Anny Ada­mo­wicz, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 28 stycz­nia 2019 roku.

Więcej

Poetycka książka trzydziestolecia: rekomendacja nr 13

debaty / ankiety i podsumowania Jakub Skurtys

Głos Jaku­ba Skur­ty­sa w deba­cie „Poetyc­ka książ­ka trzy­dzie­sto­le­cia”.

Więcej

Że sensem bycia jest troska

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa książ­ki Dni powsze­dnie i świę­ta Julii Szy­cho­wiak, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 15 paź­dzier­ni­ka 2018 roku.

Więcej

Osiemnaście tysięcy znaków

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze alma­na­chu Połów. Poetyc­kie debiu­ty 2017, któ­ry uka­zał się w Biu­rze Lite­rac­kim 13 sierp­nia 2018 roku.

Więcej

Kinkyway

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Sank­cje Jerze­go Jar­nie­wi­cza, któ­ra uka­za­ła się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 30 kwiet­nia 2018 roku.

Więcej

Chiazm, czyli przepaść

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa książ­ki Raport wojen­ny Aga­ty Jabłoń­skiej, wyda­nej nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 20 listo­pa­da 2017 roku.

Więcej

Radość filatelisty

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa książ­ki Histo­rie waż­ne i nie­waż­ne w prze­kła­dzie Boh­da­na Zadu­ry, wyda­nej nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 26 maja 2011 roku, a w wer­sji elek­tro­nicz­nej 13 listo­pa­da 2017 roku.

Więcej

I wszystkie długi zostaną spłacone

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa książ­ki Tra­wers Andrze­ja Sosnow­skie­go, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim w wer­sji papie­ro­wej 6 mar­ca 2017 roku, a w wer­sji elek­tro­nicz­nej 31 lip­ca 2017 roku.

Więcej

Stronami mitu, stronami zgrzytu (4LP box set)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Wybie­ga­nie z raju (2006–2012) Toma­sza Puł­ki, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 10 lip­ca 2017 roku.

Więcej

Ja, stróż latarnik

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa z książ­ki Sta­cja wie­ży ciśnień Dawi­da Mate­usza, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim w wer­sji papie­ro­wej 26 lip­ca 2016 roku, a w wer­sji elek­tro­nicz­nej 17 lip­ca 2017 roku.

Więcej

Zmęczony burz szaleństwem

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa z książ­ki Jarz­mo Prze­my­sła­wa Owczar­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2017 roku.

Więcej

Gazowana cykuta

wywiady / o książce Jakub Skurtys Piotr Jemioło

Roz­mo­wa Pio­tra Jemio­ły z Jaku­bem Skur­ty­sem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Tra­wers Andrze­ja Sosnow­skie­go, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 6 mar­ca 2017 roku.

Więcej

Czarna magia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa z książ­ki Z tam­tej stro­ny ciszy Bole­sła­wa Leśmia­na w wybo­rze Jac­ka Guto­ro­wa, wyda­nej 8 listo­pa­da 2012 roku w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

Gdy „na wzruszenia jest wymiar ogólny i ścisły”

wywiady / o książce Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Pio­trem Maty­wiec­kim.

Więcej

Ja-składnia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Szkic Jaku­ba Skur­ty­sa o poezji Kami­li Janiak. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu tek­stów zapo­wia­da­ją­cych anto­lo­gię Zebra­ło się śli­ny. Nowe gło­sy z Pol­ski, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

Duchy Miasta są mi przychylne

wywiady / Jakub Skurtys Szymon Domagała-Jakuć

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Szy­mo­nem Doma­ga­łą-Jaku­ciem. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu tek­stów zapo­wia­da­ją­cych anto­lo­gię Zebra­ło się śli­ny. Nowe gło­sy z Pol­ski, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

Kąt zaangażowania

wywiady / o pisaniu Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Dawi­dem Mate­uszem. Pre­zen­ta­cja w ramach cyklu tek­stów zapo­wia­da­ją­cych anto­lo­gię Zebra­ło się śli­ny. Nowe gło­sy z Pol­ski, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

O formę, czyli wszystko

debaty / ankiety i podsumowania Jakub Skurtys

Głos Jaku­ba Skur­ty­sa w deba­cie „For­my zaan­ga­żo­wa­nia”, towa­rzy­szą­cej pre­mie­rze anto­lo­gii Zebra­ło się śli­ny, któ­ra uka­że się nie­ba­wem w Biu­rze Lite­rac­kim.

Więcej

Daj mi tam, gdzie mnie jeszcze nie było

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Esej Jaku­ba Skur­ty­sa towa­rzy­szą­cy pre­mie­rze książ­ki Zmar­twych­wsta­nie ptasz­ka Boh­da­na Zadu­ry.

Więcej

Sześć zakładów o miejsce krytyki (wokół Księgi zakładek Jacka Gutorowa)

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa z ksiaż­ki Księ­ga zakła­dek Jac­ka Guto­ro­wa.

Więcej

„To się tylko tak mówi”, czyli Nocne życie Bohdana Zadury

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa z książ­ki Noc­ne życie Boh­da­na Zadu­ry.

Więcej

Gdy „na wzruszenia jest wymiar ogólny i ścisły”

wywiady / o książce Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Z Pio­trem Maty­wiec­kim o książ­ce Złot­nie­ją­cy świat Marii Konop­nic­kiej roz­ma­wia Jakub Skur­tys.

Więcej

„Wild water kingdom timex show / jaki dziwny letargiczny trans”

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa z książ­ki poems Andrze­ja Sosnow­skie­go.

Więcej

Od obelisku do krawędzi skały. O dwóch przekładach z Heaneya

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa z książ­ki Kole­jo­we dzie­ci Seamu­sa Heaneya.

Więcej

Proces marginalizacji, spychania i odpychania Inności

wywiady / o książce Jakub Skurtys Mateusz Kotwica

Z Jaku­bem Skur­ty­sem o książ­ce Saj­gon roz­ma­wia Mate­usz Kotwi­ca.

Więcej

Poezja nie jest już liryką

wywiady / o książce Jakub Skurtys Kacper Bartczak Paweł Kaczmarski

Z Kac­prem Bart­cza­kiem o książ­ce Świat nie sca­lo­ny. Este­ty­ka, poety­ka, prag­ma­tyzm roz­ma­wia­ją Paweł Kacz­mar­ski i Jakub Skur­tys.

Więcej

„I to jest jakieś otwarcie na przyszłość” – Kacpra Bartczaka wstęp do poetyki pragmatystycznej

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa z książ­ki Świat nie sca­lo­ny Kac­pra Bart­cza­ka.

Więcej

Poezja od-wiecznych przestrzeni. Cztery przymiarki do szkicu o Piotrze Matywieckim

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Recen­zja Jaku­ba Skur­ty­sa z książ­ki Zdar­te okład­ki (1965–2009) Pio­tra Maty­wiec­kie­go, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 14 wrze­śnia 2009 roku.

Więcej

Nieskończenie długi poemat poza słowami

wywiady / o książce Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Z Pio­trem Maty­wiec­kim o książ­ce Zdar­te okład­ki roz­ma­wia Jakub Skur­tys.

Więcej

Nie oszaleć od nicości, czyli jak przełożyć nigdy w teraz

wywiady / o książce Anna Kałuża Kacper Bartczak Karol Poręba

Roz­mo­wa Anny Kału­ży i Karo­la Porę­by z Kac­prem Bart­cza­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Przez nica i cacy Kac­pra Bart­cza­ka, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 9 maja 2026 roku.

Więcej