recenzje / ESEJE

Za kulisami poematu i w środku

Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Teksty odzyskane Tadeusza Różewicza, która ukaże się w Biurze Literackim 18 kwietnia 2022 roku.

Biuro Literackie

Teksty odzyskane Tadeusza Różewicza w rzetelnym, wyczerpującym temat opracowaniu krytycznym Przemysława Dakowicza, wraz z przygotowanym przez niego wcześniej tomem Wiersze odzyskane (2021), wpisują się w szerszy nurt zainteresowań naszą literaturą XX wieku i zarazem swego rodzaju modę: na marginalia, bruliony, teksty wygrzebane z szuflad i zapomnianych gazet oraz prywatną korespondencję o zerowych walorach literackich. W nieco dawniejszych czasach, gdy humanistyka dzieliła się rzeczywiście na tę specjalistyczną, to znaczy akademicką, o historycznoliterackim ukierunkowaniu, i tę popularną, czytaną przez zainteresowanych, w tym ludzi pióra, takie tomy określilibyśmy jako „materiały do badań nad…”. Gromadziło się w nich teksty problemowe, odzyskane listy, przedruki odnalezionych dzieł o pomniejszej wartości literackiej, za to istotnych z perspektywy naukowej. Obecnie jednak te bieguny się zatarły. Humanistyka akademicka sięga po marginalia między innymi po to, żeby badać refleksję metaliteracką twórców minionych epok (por. dwutomowa Nauka chodzenia, po części również poświęcona Różewiczowi i wynikająca bezpośrednio z inspiracji jego tekstami). Wydawcy popularni, korzystając z różnego rodzaju dotacji miejskich, eksplorują właściwie te same przestrzenie: czasem wydobywają z nich cenne artefakty, pozwalające zapoznać się z kulisami warsztatu danego artysty, a czasem po prostu płyną na fali tej mody na badanie peryferii twórczości literackiej. Bodaj najgłośniejszym przypadkiem tego typu z ostatnich lat było wydanie Kronosa Witolda Gombrowicza, czyli czegoś, co właściwie powinno pozostać ciekawostką dla badaczy, a stało się obiektem marketingowej kampanii i niezdrowej przyjemności czytelników, szukających autentyzmu, samych „bebechów” Gombrowiczowskiego pisarstwa. Różewicz miał na ten temat podobne zdanie, pisząc w ankiecie dla „Trybuny Robotniczej”:

Kulisy! Być może czytelnicy wyobrażają sobie jakieś ciekawe, tajemnicze sprawy, które dzieją się za owymi kulisami „twórczości literackiej”. Przywykli do legend o XIX-wiecznych arty­stach i poetach wyobrażają sobie często zbyt malowniczo i egzotycznie życie twórców. Moim zdaniem za kulisami pierwszego lepszego biura, sklepu, spółdzielni itd. dzieje się więcej niż za „kulisami twórczości literackiej”.

O ile celem akademickich publikacji jest zebrane i opracowanie rozproszonych dokumentów, a czasem nawet pełna edycja krytyczna, sporządzana zapewne z nadzieją, że kiedyś uda się przemycić wydawcy ideę „pism zebranych” (vide:ostatnie świetne opracowanie Pism rozproszonych Juliana Przybosia od Wydawnictwa UAM), o tyle oficyny literackie skupiły się na byciu dostarczycielami świadectw pisarskich, dokumentów pokazujących kulisy działalności twórczej oraz eksplorowaniu atrakcyjności „niegotowych” tekstów, co zresztą doskonale wpisuje się w neoawangardowe sympatie samych twórców, którzy procesowi oglądu podlegają. Wrocławskie Warstwy opracowują więc w kolejnych tomach eseje Tymoteusza Karpowicza, a Instytut Mikołowski pracuje od lat nad Witoldem Wirpszą (tu bardzo cenne wznowienia) i Rafałem Wojaczkiem, wyciągając z szuflad (pardon – z przepastnych piwnic Ossolineum) nowe wiersze czy zapomniane listy.

Jako niedzielny czytelnik nie potrafię ocenić przydatności i atrakcyjności tego typu inicjatyw. Czy jest to żerowanie na autorytecie pisarza i jego marki (często związanej z danym miastem, a więc dobrze pasującej do miejskich budżetów kulturalnych), zbytnie przywiązanie do idoli z przeszłości, czy rzeczywiście szczera wiara w to, że wygrzebane wiersze czy rozproszone w prasie notatki z połowy dwudziestego wieku przyniosą czytelnikowi jakąś formę przydatnej mu wiedzy, estetycznej przyjemności, a może nawet epifanii, związanej z samym obcowaniem z „głosem” czy „charakterem” danego pisarza? Jako badacz literatury dwudziestego wieku niezmiernie się jednak cieszę, że korpus dzieł poszczególnych autorów coraz bardziej się w ten sposób rozrasta, a opisując kanon, nie trzeba za każdym razem przeszukiwać archiwów (sam czekam niecierpliwie, aż ktoś wykona za mnie podobną pracę nad Ważykiem i zgromadzi na przykład utwory z prasy i te późne, niepublikowane, odejmując mi trochę historycznoliterackiej i edytorskiej grzebaniny).

Wypada jednak zauważyć, że praca nad dorobkiem Tadeusza Różewicza – również tym „mniejszym”, pozakanonicznym, wchodziła w zakres zainteresowań Biura Literackiego już za czasów wrocławskich. W 2011 udało się zebrać i wydać niezwykle cenny zbiór rozmów z poetą Wbrew sobie, a wiemy doskonale, że Różewicz nie było miłośnikiem tej formy. W Biurze ukazały się też późne książki poety: Kup kota w worku (work in progress) oraz Nauka chodzenia, dwa pośmiertne wybory wierszy (Znikanie/ Ostatnia wolność w wyborze Jacka Gutorowa oraz Credo w opracowaniu Jana Stolarczyka), a także wiele innych książek okolicznościowych.

Ostatnią z nich była bodajże Odwrócona strefa (2021), antologia wierszy, czy też „widmowych spotkań”, poświęconych twórczości poety, a właściwe nieistniejącego dialogu między dwoma autorami – Różewiczem i Karpowiczem (podobno miała powstać też podobna antologia dedykowana Przybosiowi, bodajże w WBPiCAK, ale chyba jeszcze się nie ukazała). Jak głosił wówczas wydawca w opisie tomu: „To nie laurka na setne urodziny Karpowicza i Różewicza, ale dowód, że twórczość każdego z nich jest wciąż bijącym, żywym źródłem, z którego chętnie czerpią zarówno osoby w świecie literackim już uznane, jak i autorzy dopiero poszukujący swojego literackiego idiomu”. Może i tak, może rzeczywiście jest to dowód wzmożonego literackiego zainteresowania autorem Szarej strefy, choć jeszcze niedawno, przy okazji radiowej rozmowy wokół różewiczowskiej BN-ki poetyckiej (opracowanej przez Andrzeja Skrendę) ze śp. Jackiem Łukasiewiczem, skłonny byłem twierdzić, że Różewicz chwilowo jeszcze znajduje się w czyśćcu, a jego twórczość – poza szkolnym kanonem, powtarzanym do znudzenia – interesuje głównie badaczy, i to właśnie ta część pozakanoniczna cieszy się największą uwagą.

Co innego Karpowicz, Wirpsza, Miłobędzka, Białoszewski… Marcin Mokry sięgnął właśnie po Peipera w żywych liniach nowych ustach, Tomasz Bąk po Sterna Nagim wodnikiem w śródmieściu, a Krzysztof Pietrala napisał swój debiut Story Jones Ważykiem… Różne tradycje awangardy i neoawangardy odzywają się w wierszach najmłodszych poetów i poetek, ale akurat Różewicz kojarzy się raczej ze skostniałym modelem wierszowym niż eksperymentami z późnych pism, choćby tymi z zakresu poetyckiego recyclingu i odsłaniania procesu twórczego. Nie zmienia to jednak faktu, że za jego twórczością stoi grono wybitnych autorytetów literaturoznawczych, które niejednokrotnie są też poetami (jak Dakowicz czy Gutorow) albo aktywnymi lub byłymi krytykami literackimi (jak Skrendo czy Browarny) oraz swego rodzaju koniunktura polityczna. W 2021 świętowaliśmy przecież Rok Różewiczowski i były to obchody znacznie przekraczające skromne możliwości władz Wrocławia, finansowane centralnie. Nic więc dziwnego, że zostaje po nich kilka ciekawych książek (por. choćby monumentalny pierwszy tom cyklu biograficznego Różewicz. Rekonstrukcja Magdaleny Grochowskiej, Warszawa 2021). Dobrze, że zajmuje się nimi również wydawnictwo, które tym różewiczowskim marginaliom poświęciło wcześniej już sporo czasu i uwagi.

***

Pracę Dakowicza w obu tomach – wierszy i prozy – trzeba docenić. Na potrzeby Tekstów odzyskanych odnalazł on, zebrał i opracował ponad 200 stron utworów, w większości prasowych, w tym zarówno eseje, autokomentarze, fragmenty dramatu (najobszerniejsza w tomie rekonstrukcja dramatu „Będą się bili…” o legendzie komunistycznego podziemia Marianie Buczku) i prozy oraz zapomniane lub ignorowane dotąd rozmowy. Najwcześniejsze sięgają jeszcze czasów przedwojennych i dokonują wręcz przewrotu w tym, co uznajemy za prasowy debiut Różewicza (okazuje się nim zaangażowany komentarz filmowy -piętnastoletniego wówczas ucznia w miesięczniku „Pod Znakiem Marii”), najnowsze to późne rozmowy z prasy popularnej i testament poety. Jednym z walorów Tekstów odzyskanych jest właśnie ta chronologiczna skrótowość i wielogatunkowość. Bez wdawania się w detaliczne studia można dzięki temu prześledzić, jak zmieniał się styl poety i jego sposób myślenia przez przeszło siedemdziesiąt lat. „Teksty odzyskane – pisze w posłowiu autor Afazji polskiej – pozwalają czytelnikowi wejrzeć w proces doskonale­nia i subtelnienia warsztatu pisarskiego, czynią zeń świadka artystycz­nego dojrzewania Tadeusza Różewicza oraz kształtowania się jego literackiego programu”.

Z wczesnych utworów wyłania się Różewicz-uczeń i późniejszy żołnierz podziemia: zapatrzony w starszego brata, bojowy, przekonany o własnej racji, złotousty, ale też społecznie wrażliwy, walczący nie tylko o polskość, ale również przeciw kulturze ziemiańskiej i „klasom posiadającym”, w imię wsi i socjalnej (by nie powiedzieć: socjalistycznej) sprawiedliwości. Wczesny, komunizujący epizod Różewicza, trwający jeszcze w latach pięćdziesiątych, a będący konsekwencją jego młodzieńczej wrażliwości (por. wierszyk „Do szarego pracownika”), rekonstruuje w tomie Dakowicz z dużym zrozumieniem i retoryczną powściągliwością, nie stroniąc również od przedruków tekstów ściśle z tym związanych. Co rusz wkradają się Różewiczowi we wczesne prozy bojowe, rewanżystowskie i wcale jeszcze nie nihilistyczne fragmenty, których nie sposób uznać za koniunkturalizm wobec nowej sytuacji politycznej:

Tak drżała wyciągnięta ręka, ręka prosząca o zmiłowanie, ręka wycią¬gnięta do zmarłego Boga, ręka oskarżająca człowieka, mordercę dzieci.

Nagle zwinęła się dłoń w pocisk gniewu, nienawiści, zemsty; zgasł jasny promień na dłoni.

Objawiła mi się prawda jedyna, konieczna, nieunikniona: ta pięść robotnika wybuchnie jak straszliwy ładunek i zniszczy stary, zły świat, który topi się we krwi ludów, który morduje dzieci, którym władają ciemne moce międzynarodowych kapitalistów, świat, który wzywa imienia Boga nadaremnie.

Podobną naiwnością (gdzieniegdzie z lekką tylko nutą ironii) urzekają dziś socrealistyczne reportaże z podróży zagranicznych dla „Echa Tygodnia” (choć to właśnie w praktyce reporterskiej wskazuje Różewicz źródło swojej „faktograficznej” poetyki) czy heroiczny w zamyśle dramat o Buczku i nie mniej toporne opowiadanie „Towarzysz Marian” z „Płomyka”, gdzie Buczek staje się wręcz nowym Ordonem. Dla wielbicieli literatury socrealistycznej – jak znalazł. A jednak, gdy czytam otwierający książkę głos młodego Różewicza w „Dyskusji o naszym kino-teatrze”, w której padają wprost argumenty o semickim, wrogim Kościołowi Katolickiemu charakterze filmów zagranicznych (produkowanych przez Żydów) i o konieczności bojkotu tego „złego” (w znaczeniu – jak rozumiem – moralnym) kina do czasu, aż wykształci się i zyska na popularności prawdziwie katolicki film polski, to wolałbym jako czytelnik o tym etapie życia poety i o tym tekście po prostu nie wiedzieć. Mam wówczas nad biurkiem, przy którym piszę tę recenzję, zawieszony zamiast krzyżyka taki ironiczny pytajnik: na ile mówi do nas piętnastoletni Różewicz z początku dwudziestego wieku, a na ile czterdziestoczteroletni Dakowicz prawie sto lat później? Tom Wierszy odzyskanych też otwierał przecież laurkowy, tandetny wiersz „Modlitwa”, opublikowany na łamach tego samego miesięcznika „Pod znakiem Marii”, ale w nim przynajmniej nie było akcentów antysemickich i miał być uwerturą do późniejszych, trudnych zmagań poety z metafizyką. Próbuję sobie wówczas przypomnieć, o czym i w jakim tonie pisałem, będąc w podobnym do Różewicza wieku (na szczęście bez publikacyjnych sukcesów), i chyba wolałbym, żeby nikt o tym nie wiedział i nie zapragnął kiedyś zebrać tego w jakiejkolwiek antologii „pism juwenilijnych”…

Niemniej jednak niezmiennie aktualne pozostają rozważania o polskich czytelnikach poezji, które młody Różewicz poczynił jeszcze przed wojną, opowiadając się oczywiście po stronie awangardy („przyniesie nowej poezji całkowite zwycięstwo”), przeciw „konserwatywnemu” Skamandrowi i szerzej – poezji „jadalnej”, lekkostrawnej (te metafory kulinarne niestety wówczas często wracały w dyskusjach literackich):„… miast kroczyć w jednym szeregu ze zdobywczą awangardą, czytelnik polski »cofa się«. Założenia bowiem poetyckie awangardy i sama twórczość na tych założeniach oparta napawają strachem umysł przeciętnego inteligenta”.

Z pozoru niewiele się zmieniło, a korekta, którą Różewicz wprowadza w kategorię „prostego człowieka” (jego odpowiednikiem byłby dziś mityczny „zwykły czytelnik”) jest niezwykle trzeźwa: ów konsument literatury to mimo wszystko inteligent, a dziś reprezentant klasy średniej, który stawia raczej na wygodę i estetyczną przyjemność niż dyskomfort i intelektualne wyzwania. Już tutaj widać jednak i pewien wyższościowy stosunek Różewicza do publiczności literackiej, jego ścisły związek z wysokomodernistyczną koncepcją sztuki, swego rodzaju elitaryzmem estetycznym awangardy, który widoczny będzie nawet pół wieku później, w z pozoru „postmodernistycznych” i ludycznych” eksperymentach ze Śmietnika (pod red. Jarosława Borowca) czy Kup kota w worku. Nie muszę chyba dodawać, że właśnie ten pozorowany ludyczny element mnie w Różewiczu irytuje najbardziej, bo lokuje się on na zupełnie innym biegunie, niż podobnie wysokomodernistyczny eksperyment z coverami i recyklingiem na przykład Adama Wiedemanna – a przez to jest niezamierzenie sztuczny.

Z tych późniejszych tekstów odzyskanych i zgromadzonych w tomie wygląda jednak ku nam coraz bardziej zmęczony życiem pisarz, wbrew sobie stawiany na cokole, wykonujący kolejne kurtuazyjne gesty z poczuciem, że niewiele ma już do dodania, ale każdy chciałby, żeby powiedział chociaż słowo, a może jednak – Słowo. Unika gazet lub odpowiada wielokropkami, a najlepiej zdaje się czuć w formule bycia „nie na miejscu”. Pojawiają się więc w tomie kolejne odmowy wzięcia udziału w różnorakich ankietach i wydarzeniach, skromne podziękowania za listy oraz nagrody, próby zniknięcia i grzecznego „wymiksowania się” z całej tej literackiej zabawy, oczywiście z typowym dla Różewicza poczuciem humoru. To mimo wszystko dość smutna część tej książki, bo widać w niej doskonale, jak ciąży poecie pozycja Starego Mistrza i związane z tym medialne formy bycia laureatem, które okazują się bardziej męczące niż fizyczna starość, na którą stara się zwrócić uwagę słuchaczy i czytelników. Może to, co napiszę, nie będzie specjalnie zręczne, ale kto mieszkał we Wrocławiu w ostatnich latach życia autora Niepokoju, doskonale pamięta umizgi miejscowej władzy, Silesiusowe pokłony i polityczne spoufalenia, które miały ukazać polityków w świetle nieprzemijającej przyjaźni i szacunku wobec autora. Świadectwem tego w tomie jest rozmowa „Wiersz szuka domu”, drukowana w „Tygodniu Powszechnym”, przeprowadzona przez ówczesnego prezydenta Wrocławia, znanego mecenasa sztuki, Rafała Dutkiewicza. Jeszcze ze studiów pamiętam ironiczne komentarze na ten temat, wymieniane w Instytucie Polonistyki… Jest to zresztą topos, który stworzył sam Różewicz w słynnym wierszu „przyszli żeby zobaczyć poetę” z 1982 roku, jakby doskonale wiedział, co będzie dalej.

Co robię? Chodzę na spacery – obojętnie komentuje przyznanie Nagrody Literackiej Nike na łamach „Gazety Wyborczej” za tom Matka odchodzi– takie mam hobby, ponieważ nie jeżdżę konno ani samochodem i nie wiosłuję. Najbardziej lubię spacery na małych odcinkach, od punktu do punktu, tam i z powrotem robię kilka kilometrów. Czasem ludzie chodzą tak od ściany do ściany, sześć kro­ków w jedną, sześć w drugą stronę, ale niech pani nie pisze, że czuję się jak ci zamknięci w celi, bo zaraz ktoś wymyśli jakąś nadinterpretację.

Ja po prostu chodzę, bo to mi sprawia radość. Idę i zbieram kasztany i żołędzie, jesienią nie mogę się oprzeć czarowi kasztanów. Może to atawizm z dzieciństwa, gdy z kasztanów i żołędzi robiło się zabawki, ustawiało się jak szeregi wojska.

***

Najwięcej radości sprawiają w Tekstach odzyskanych krótkie prozy – przypominają bowiem i o kunszcie językowym Różewicza, i o różnorodnej stylistyce, którą potrafił się posługiwać. Warto na nie zwrócić uwagę nie tylko jak na pisarskie wprawki autora, ale jako na doskonałe zadania dla adeptów kursów kreatywnego pisania, którzy mogą z nich czerpać wiedzę o kunszcie krótkiej formy, czy będzie to temat obozowy w „Czekam…”, odegrany w rytm stukających kół pociągu, czy wręcz barokowy, ornamentacyjny fragment żołnierski „Borem, lasem”, który, swoją drogą, zdecydowanie wzoruje się estetycznie na żołnierskich prozach Józefa Czechowicza:

Oddział posuwał się szybkim marszem. Chmura kurzu zasnuła ma­szerujących i tylko miarowy odgłos świadczył o tym, że pełzający obłok ma sto kilkadziesiąt podkutych gwoździami kończyn. Znu­żona, splątana droga rozwijała się mozolnie pod nogami piechurów. Wielogodzinny marsz osiadał ołowiem w całym ciele, usztywnio­ne nogi grzebały w sypkim, miałkim piachu i miesiły go na ciasto.

Chciałoby się powiedzieć: ten to miał frazę! Nawet w tak nieistotnych, przypadkowych tekstach, które potem, już na potrzeby zbiorów opowiadań, poddawał wielokrotnym cięciom i przeróbkom, widać kunszt oraz językowy geniusz Różewicza. Aż trudno uwierzyć, że wyłoni się z tego poeta do granic lakoniczny, wręcz kostyczny w swoim rozumieniu konsekwencji awangardowego minimalizmu.

Skrendo w BN-owskim opracowaniu poezji dawał czytelnikom dwie proste lecz poręczne wskazówki, jak dziś czytać Różewicza, a raczej czego od tej lektury nie oczekiwać:

… jest dziedzicem awangardy – czasem wręcz synem marnotrawnym, zbuntowanym, niepokornym, ale jednak z niej się wywodzącym. Dlatego radykalnie odrzuca porządki rodzajowe i gatunkowe. Swą generalną strategię przedstawia następująco: „U mnie zawsze jest „tak zwany”, „tak zwana”, bo czysty gatunek ulega różnych deformacjom, różnym zabiegom”. (…) Druga wskazówka: przyjąć, że wiersze tego autora nie mają ostatecznej wersji, końcowej redakcji, ostatecznego i „właściwego” miejsca w jego dorobku. Pojawiają się i znikają w kolejnych wydaniach, migrują z książki do książki, istnieją w wielu różnorodnych wersjach …

W tym sensie Teksty odzyskane są doskonałym uzupełnieniem obu tych tez: jako całość stanowią sylwę, niespójną, chaotyczną, ale jednak mającą kronikarski walor, a jak stwierdzał wielokrotnie sam Różewicz, jego wiersze biorą się właśnie z przeżyć osobistych i pamięci jako próba zapisu doświadczeń historycznych. Poza tym są właśnie takim kolejnym wglądem w niegotowy korpus, niedający się domknąć nawet w dwunastu tomach utworów zebranych w płóciennych oprawach od Wydawnictwa Dolnośląskiego.

Z innej beczki: bezcenna (a przy tym – jak się okazuje – pomocna i bardzo zasadna) jest recenzja wydawnicza, którą Różewicz napisał do tomu Wirpszy, nie tylko Z mojego życia poprawiając w nim mnóstwo rzeczy, ale wręcz strofując swojego starszego kolegę po piórze:

Po­eta wypowiada rozmaite mądrości życiowe, trochę gawędzi, trochę ględzi; zabiera się do tworzenia recept filozoficznych – przypomi­na owego jegomościa, który żyjąc w odległych krainach, dokąd nie dochodziły żadne zdobycze techniki i cywilizacji, wynalazł w roku, powiedzmy, 1952 młynek do kawy lub moździerz.

(…)

Jeden tylko krok dzie­li tego rodzaju napuszoną gadaninę od grafomanii; talent, oczytanie, wielka kultura literacka mogą jednak uchronić (i chronią!) poetę od niej. Ale „granica” czasem bywa bardzo wąska – chciałoby się krzyknąć: poeto! Uwaga!

Nonsensy, pseudopoetycka gadania, „w samym założeniu tych wierszyków leży jakieś nieporozumienie” – Różewicz jest ostry, cyniczny, ale też zabawny, a ponadto sprawiedliwy, i ani na chwilę nie zapomina, że ma w osobie Wirpszy do czynienia z utalentowanym i docenionym poetą „młodej generacji”, którego tom trzeba po prostu wydawniczo „uratować” rzetelną redakcją. Gdyby i dzisiaj pisano takie recenzje wydawnicze (ktoś jeszcze je pisze czy zmieniły się po prostu w podkładki pod wnioski do finansowania publikacji?), zarówno poeta, jak i redaktor tomu, mogliby liczyć na surowy, ale pomocny głos jeszcze przed popełnieniem jakiejś grafomańskiej wpadki.

Nie wiem, czy można powiedzieć o tym tomie, że jest to „Różewicz nieznany – odsłona druga”, czyli tak, jak Dakowicz zatytułował posłowie. Choć część z tych tekstów rzeczywiście się zapomniała, a inne trwały raczej w krótkiej pamięci krytyki niż historyków literatury, część została odnaleziona w innych archiwach lub prasie, do której nikt już nie zagląda, to syntetyczna postać Różewicza, jaka wyłania się z tej przypadkowej kolekcji, ułożonej głównie przez los i ograniczone możliwości redaktora, bardzo przypomina poetę, którego dobrze znamy i który ledwie dekadę temu próbował z gracją, po angielsku zniknąć z głównej sceny. W posłowiu do Wierszy odzyskanych, rozwijając swoją koncepcję fantomowej poezji Różewicza, Dakowicz retorycznie pytał:„Co odsłaniają »wiersze odzyskane«? Przede wszystkim: człowieka. Człowieka piszącego wiersze. Najpierw nieporadnie i po omacku. Wędrującego po śladach poprzedników, posługującego się koślawymi rymami, powtarzającego rytualne literackie gesty”. Zapowiadał też ciąg dalszy tego „odzyskiwania”, „portretowania” i „preparowania”. Chyba się udało, skoro Teksty odzyskane ujrzały światło dzienne. Jest to taki tom, który czyta się trochę jak dziennik, a trochę jak zbiór notatek o czyjejś egzystencji, może nie kartotekę i na pewno nie rozrzuconą, ale jednak z dość luźnym wiązaniem i wyraźną sygnaturą. Wybór wierszy z „Biblioteki Narodowej” zamykał tekst z tomu To i owo – „jeszcze jeden dzień” i ja też chciałbym nim zamknąć ten zbiór refleksji, bo chyba najbardziej podziwiam u starego Różewicza właśnie tę umiejętność kontestowania rynkowego modelu życia literackiego i spokojnego zanikania, z której uczynił poetyckie credo swojej senilnej poezji:

(…)
wiesz
znów napisałem wiersz
wczoraj przeczytałem
mój wiersz który pan napisał
przed śmiercią
ucieszyłem się że piszemy
podobne do siebie wiersze
piszę wiersze które są
podobne do wierszy
wielu poetów
spełnia się marzenie
mojego życia
antologia polskiej poezji
bez dat i bez nazwisk
utwory anonimów
jakie to piękne
nie ma nagród

O AUTORZE

Jakub Skurtys

Ur. 1989, krytyk i historyk literatury; doktor literaturoznawstwa; pracuje na Wydziale Filologicznym UWr; autor książek o poezji najnowszej Wspólny mianownik (2020) oraz Wiersz… i cała reszta (2021).

powiązania

Przyległość (uwagi o tomie cierpkie Marleny Niemiec)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze książki cierpkie Marleny Niemiec, która ukaże się w Biurze Literackim 28 listopada 2022 roku.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec: odcinek 5 Przemysław Suchanecki

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Piąty odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec: odcinek 4 Laura Osińska

nagrania / Stacja Literatura Anna Adamowicz Antonina Tosiek Jakub Skurtys Laura Osińska

Czwarty odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Sześćdziesiąt na sześćdziesiąt

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Posłowie Jakuba Skurtysa z książki Inaczej nie będzie Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, która wydanej w Biurze Literackim 14 listopada 2022 roku.

WIĘCEJ

Gesty zaufania i oddania

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Rozmowa Przemysława Suchaneckiego z Jakubem Skurtysem, towarzysząca premierze książki Inaczej nie będzie Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, która wydanej w Biurze Literackim 14 listopada 2022 roku.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec: odcinek 2 Nowe głosy z Polski: proza

nagrania / TransPort Literacki Alicja Sawicka Antonina Tosiek Barbara Frączyk Iwona Bassa Jakub Skurtys Marta Lipowicz Mirek Kulisz Patryk Kulpa

Drugi odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec: odcinek 1 Nowe głosy z Polski: poezja

nagrania / TransPort Literacki Aleksandra Byrska Antonina Tosiek Bartosz Horyza Jakub Skurtys Ola Lewandowska-Ferenc Patrick Leftwich Szymon Kowalski Zofia Kiljańska

Pierwszy odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec: odcinek 3 Krzysztof Chronowski

nagrania / TransPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Skurtys Krzysztof Chronowski

Trzeci odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 14 Elżbieta Łapczyńska

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Elżbieta Łapczyńska Jakub Skurtys

Czternasty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec (3)

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Trzecia część dyskusji prowadzonej przez Antoninę Tosiek i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec (2)

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Druga część dyskusji prowadzonej przez Antoninę Tosiek i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Let the right one in

recenzje / ESEJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Oli Lewandowskiej-Ferenc, laureatki 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 12 Kira Pietrek

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Kira Pietrek

Dwunasty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 13 Joanna Mueller

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Joanna Mueller

Trzynasty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Spektralne linie, solarne pasma

recenzje / ESEJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Patricka Leftwicha, laureata 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 11 Jerzy Jarniewicz

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Jerzy Jarniewicz

Jedenasty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 10 Agata Jabłońska

nagrania / Stacja Literatura Agata Jabłońska Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Dziesiąty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 9 Antonina Tosiek

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Dziewiąty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 8 Michał Mytnik

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Michał Mytnik

Ósmy odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Nie chcę śpiewać pieśni

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Julek Rosiński

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Julkiem Rosińskim, towarzysząca premierze książki streszczenie pieśni, wydanej w Biurze Literackim 21 marca 2022 roku.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 6 Radosław Jurczak

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Radosław Jurczak

Szósty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 7 Kacper Bartczak

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Kacper Bartczak

Siódmy odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 4 Agata Puwalska

nagrania / Stacja Literatura Agata Puwalska Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Czwarty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 5 Katarzyna Szweda

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Katarzyna Szweda

Piąty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Koszmary Sinéad O’Connor

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Zofii Kiljańskiej, laureatki 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 3 Anna Adamowicz

nagrania / Stacja Literatura Anna Adamowicz Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Trzeci odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 1 Bohdan Zadura

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Bohdan Zadura Jakub Skurtys

Pierwszy odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 2 Marta Sokołowska

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Marta Sokołowska

Drugi odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Doktor Marlow i Pan Kurtz

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Meskalina i muzyka Henriego Michaux w przekładzie Jakuba Kornhausera i Wacława Rapaka, wydanej w Biurze Literackim 15 listopada 2021 roku.

WIĘCEJ

Tętent spalonej awangardy

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Bartosza Horyzy, laureata 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Podomka Balzaka (o Po domu Dariusza Sośnickiego)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Po domu Dariusza Sośnickiego, wydanej w Biurze Literackim 1 listopada 2021 roku.

WIĘCEJ

Kredę gryzie się ze strachu

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Aleksandry Byrskiej, laureatki 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Niepokalanie początku

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Połów. Poetyckie debiuty 2020, która ukazała się w Biurze Literackim 26 lipca 2021 roku.

WIĘCEJ

O tym, co mogło zajść, gdyby zajść miało, tej nocy

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Mondo cane Jerzego Jarniewicza, która ukazała się w Biurze Literackim 28 czerwca 2021 roku.

WIĘCEJ

Pieśni niewinności i doświadczenia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Agaty Puwalskiej haka!, wydanej w Biurze Literackim 22 marca 2021 roku.

WIĘCEJ

Bezsilność i drżenie

wywiady / O KSIĄŻCE Adam Kaczanowski Jakub Skurtys

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Adamem Kaczanowskim, towarzysząca premierze książki Utrata, która zostanie wydana w Biurze Literackim 22 lutego 2021 roku.

WIĘCEJ

Wiersz niejedno zniesie

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca wydaniu książki Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego Ciało wiersza, która ukazała się w Biurze Literackim 11 stycznia 2021 roku.

WIĘCEJ

Klasyka europejskiej poezji: Blake, Espriu, Todorović, Župančič

nagrania / Stacja Literatura Filip Łobodziński Jakub Kornhauser Jakub Skurtys Joanna Orska Miłosz Biedrzycki Miroljub Todorović Oton Župančič Salvador Espriu Tadeusz Sławek William Blake

Spotkanie wokół książek Wyspa na Księżycu Williama Blake’a, świnia jest najlepszym pływakiem Mirjoluba Todorovicia, Kielich upojenia Otona Župančiča oraz Skóra byka Salvadora Espriu z udziałem Tadeusza Sławka, Jakub Kornhauser, Miłosza Biedrzyckiego, Filipa Łobodzińskiego, Joanny Orskiej i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Nowe języki poezji

nagrania / Stacja Literatura Jakub Skurtys

Zapis dyskusji “Nowe języki poezji” prowadzonej przez Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Przyszłość jest chmurą, przyszłość jest chwytem

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca wydaniu książki Radosława Jurczaka Zakłady holenderskie, która ukazała się w Biurze Literackim 18 listopada 2020 roku.

WIĘCEJ

Posłowie: O nadziei

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Szkic Jakuba Skurtysa, towarzyszący wydaniu almanachu Wiersze i opowiadania doraźne 2020, który ukazał się w Biurze Literackim 8 października 2020 roku.

WIĘCEJ

Ścieżki równoległe

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2019, który ukazał się w Biurze Literackim 17 sierpnia 2020 roku.

WIĘCEJ

Serdeczny złotnik świata

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca wydaniu książki Otona Župančiča Kielich upojenia, w wyborze, przekładzie i z posłowiem Katariny Šalamun- Biedrzyckiej, która ukazała się w Biurze Literackim 15 czerwca 2020 roku.

WIĘCEJ

Poetyckie książki trzydziestolecia

nagrania / Stacja Literatura Anna Kałuża Jakub Skurtys Joanna Mueller Joanna Orska Karol Maliszewski

Spotkanie z udziałem Anny Kałuży, Karola Maliszewskiego, Joanny Mueller, Joanny Orskiej oraz Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ

Kroniki ukrytej prawdy, Sroga zima oraz Biblia i inne historie

nagrania / Stacja Literatura Anna Kałuża Anna Sawicka Anna Wasilewska Elżbieta Sobolewska Jakub Skurtys Pere Calders Péter Nádas Raymond Queneau

Spotkanie wokół książek Kroniki ukrytej prawdy Pere’a Caldersa, Sroga zima Raymonda Queneau i Biblia i inne historie Pétera Nádasa z udziałem Anny Sawickiej, Elżbiety Sobolewskiej, Anny Wasilewskiej, Anny Kałuży i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ

Strącanie w ogień

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Przemysławem Suchaneckim, towarzysząca premierze książki Wtracenie Przemysława Suchaneckiego, która ukazała się w Biurze Literackim 31 grudnia 2019 roku.

WIĘCEJ

Krótki traktat o urządzeniach (zapiski z lektury)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Naworadiowa Kacpra Bartczaka, wydanej w Biurze Literackim 26 sierpnia 2019 roku.

WIĘCEJ

Dziwny żywot kronikarza

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Kroniki ukrytej prawdy Pere Caldersa, w tłumaczeniu Anny Sawickiej, wydanej w Biurze Literackim 15 lipca 2019 roku.

WIĘCEJ

Dalszy ciąg

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Dawidem Mateuszem, towarzysząca wydaniu almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2018, który ukazał się nakładem Biura Literackiego 3 czerwca 2019 roku.

WIĘCEJ

Koniec antropocenu

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Animalia Anny Adamowicz, która ukazała się w Biurze Literackim 28 stycznia 2019 roku.

WIĘCEJ

Że sensem bycia jest troska

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Dni powszednie i święta Julii Szychowiak, wydanej w Biurze Literackim 15 października 2018 roku.

WIĘCEJ

Osiemnaście tysięcy znaków

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2017, który ukazał się w Biurze Literackim 13 sierpnia 2018 roku.

WIĘCEJ

Kinkyway

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Sankcje Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 30 kwietnia 2018 roku.

WIĘCEJ

Chiazm, czyli przepaść

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Raport wojenny Agaty Jabłońskiej, wydanej nakładem Biura Literackiego 20 listopada 2017 roku.

WIĘCEJ

Radość filatelisty

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Historie ważne i nieważne w przekładzie Bohdana Zadury, wydanej nakładem Biura Literackiego 26 maja 2011 roku, a w wersji elektronicznej 13 listopada 2017 roku.

WIĘCEJ

I wszystkie długi zostaną spłacone

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Trawers Andrzeja Sosnowskiego, wydanej w Biurze Literackim w wersji papierowej 6 marca 2017 roku, a w wersji elektronicznej 31 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ

Stronami mitu, stronami zgrzytu (4LP box set)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Wybieganie z raju (2006-2012) Tomasza Pułki, wydanej w Biurze Literackim 10 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ

Ja, stróż latarnik

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Stacja wieży ciśnień Dawida Mateusza, wydanej w Biurze Literackim w wersji papierowej 26 lipca 2016 roku, a w wersji elektronicznej 17 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ

Zmęczony burz szaleństwem

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Jarzmo Przemysława Owczarka, wydanej w Biurze Literackim 29 maja 2017 roku.

WIĘCEJ

Gazowana cykuta

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Jemioło

Rozmowa Piotra Jemioły z Jakubem Skurtysem, towarzysząca premierze książki Trawers Andrzeja Sosnowskiego, wydanej w Biurze Literackim 6 marca 2017 roku.

WIĘCEJ

Czarna magia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Z tamtej strony ciszy Bolesława Leśmiana w wyborze Jacka Gutorowa, wydanej 8 listopada 2012 roku w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

Gdy „na wzruszenia jest wymiar ogólny i ścisły”

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Piotrem Matywieckim.

WIĘCEJ

Ja-składnia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Szkic Jakuba Skurtysa o poezji Kamili Janiak. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

Duchy Miasta są mi przychylne

wywiady / Jakub Skurtys Szymon Domagała-Jakuć

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Szymonem Domagałą-Jakuciem. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

Kąt zaangażowania

wywiady / O PISANIU Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Dawidem Mateuszem. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

O formę, czyli wszystko

debaty / ANKIETY I PODSUMOWANIA Jakub Skurtys

Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Formy zaangażowania”, towarzyszącej premierze antologii Zebrało się śliny, która ukaże się niebawem w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

Daj mi tam, gdzie mnie jeszcze nie było

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Esej Jakuba Skurtysa towarzyszący premierze książki Zmartwychwstanie ptaszka Bohdana Zadury.

WIĘCEJ

Sześć zakładów o miejsce krytyki (wokół Księgi zakładek Jacka Gutorowa)

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z ksiażki Księga zakładek Jacka Gutorowa.

WIĘCEJ

"To się tylko tak mówi", czyli Nocne życie Bohdana Zadury

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Nocne życie Bohdana Zadury.

WIĘCEJ

Gdy "na wzruszenia jest wymiar ogólny i ścisły"

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Z Piotrem Matywieckim o książce Złotniejący świat Marii Konopnickiej rozmawia Jakub Skurtys.

WIĘCEJ

"Wild water kingdom timex show / jaki dziwny letargiczny trans"

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki poems Andrzeja Sosnowskiego.

WIĘCEJ

Od obelisku do krawędzi skały. O dwóch przekładach z Heaneya

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Kolejowe dzieci Seamusa Heaneya.

WIĘCEJ

Proces marginalizacji, spychania i odpychania Inności

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Mateusz Kotwica

Z Jakubem Skurtysem o książce Sajgon rozmawia Mateusz Kotwica.

WIĘCEJ

Poezja nie jest już liryką

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Kacper Bartczak Paweł Kaczmarski

Z Kacprem Bartczakiem o książce Świat nie scalony. Estetyka, poetyka, pragmatyzm rozmawiają Paweł Kaczmarski i Jakub Skurtys.

WIĘCEJ

"I to jest jakieś otwarcie na przyszłość" – Kacpra Bartczaka wstęp do poetyki pragmatystycznej

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Świat nie scalony Kacpra Bartczaka.

WIĘCEJ

Poezja od-wiecznych przestrzeni. Cztery przymiarki do szkicu o Piotrze Matywieckim

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Zdarte okładki (1965-2009) Piotra Matywieckiego, wydanej w Biurze Literackim 14 września 2009 roku.

WIĘCEJ

Nieskończenie długi poemat poza słowami

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Z Piotrem Matywieckim o książce Zdarte okładki rozmawia Jakub Skurtys.

WIĘCEJ

Różewicz nieznany – odsłona druga

recenzje / ESEJE Przemysław Dakowicz

Posłowie Przemysława Dakowicza do książki Teksty odzyskane Tadeusza Różewicza, która ukaże się w Biurze Literackim 18 kwietnia 2022 roku.

WIĘCEJ

Teksty odzyskane (2)

utwory / zapowiedzi książek Tadeusz Różewicz

Fragmenty zapowiadające książkę Teksty odzyskane Tadeusza Różewicza, która ukaże się w Biurze Literackim 18 kwietnia 2022 roku.

WIĘCEJ

Teksty odzyskane (1)

utwory / zapowiedzi książek Tadeusz Różewicz

Fragment zapowiadający książkę Teksty odzyskane Tadeusza Różewicza, która ukaże się w Biurze Literackim 18 kwietnia 2022 roku.

WIĘCEJ