wywiady / O KSIĄŻCE

Gdy "na wzruszenia jest wymiar ogólny i ścisły"

Jakub Skurtys

Piotr Matywiecki

Z Piotrem Matywieckim o książce Złotniejący świat Marii Konopnickiej rozmawia Jakub Skurtys.

Okladka__Zlotniejacy_swiat Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Jakub Skurtys: Mamy przyjemność rozmawiać przy okazji wydania przez Biuro Literackie kolejnej książki (choć tym razem trudno nazwać ją tak zupełnie „nową”), a mianowicie utworów Marii Konopnickiej Złotniejący świat. Ale jest to też okazja do przedstawienia ogólnego zarysu serii, którą książka ta rozpoczyna. Obie te sprawy chciałbym poruszyć na początek. Z góry ostrzegam, że nie należę do zwolenników poezji Konopnickiej, podobnie jak nie bardzo widzę sens wydawania jej przez Biuro Literackie. Moje zdanie podziela niestety rzesza młodych poetów i czytelników, być może więc ta rozmowa nikogo z nich już nie przekona. Ale jednak spróbujmy. Na początek więc pytanie dość oczywiste. Dlaczego właśnie Konopnicka?

Piotr Matywiecki: Właśnie dlatego Konopnicka, że „rzesza młodych poetów i czytelników” Konopnicką lekceważy. Zresztą nie wierzę w upodobania „rzeszy”. Czytelnik jest zawsze jeden, samotny! Natomiast młodzi poeci bywają stadni… Niepokoi mnie u wielu z nich (nie u tych najlepszych) płytkość tradycji, do której sięgają. A cóż to, czy nie ma prawa istnienia poezja, której melodyka i rytmika nie pasuje do dzisiejszych dość monotonnych poetyk rwanego wersu albo gładkiego klasycyzowania? Poezja pełnego głosu, rozwiniętej melodyki, wielobarwnego słownictwa powinna być przynajmniej przyswojona, jeśli już nie zaakceptowana. A jeśli nie daje się przyswoić, to niech chociaż prowokuje.

W takim razie rozwińmy może jeszcze tę prowokację, bo to ciekawa propozycja, żeby zmierzyć się z poezją (jakąkolwiek) w tych kategoriach. Hans Robert Jauss napisał kiedyś całą rozprawę na ten temat i nie chciałbym tu streszczać jego tez, ale oczywiste wydawało mi się zawsze twierdzenie, że „historia literatury jest procesem recepcji, który polega na ciągłym aktualizowaniu tekstów w odbiorze czytelnika”. Tutaj mamy do czynienia z taką właśnie sytuacją (tak mi się wydaje): próbą przeniesienia faktu (odnotowania, że była kiedyś Konopnicka) na powrót w sferę historii literatury (a więc ponownych odczytań). To odważny gest i im więcej w nim profanacyjnego ładunku, tym wydaje mi się sensowniejszy. Jak Pan sądzi, kogo i jak mogłaby ta poezja najbardziej dziś sprowokować, gdyby nagle stała się znów popularna?

Prowokacja miałaby łagodniejszy charakter, niż Pan to sugeruje… Konopnicka – dla mnie przynajmniej – pobudza ciekawość zarzuconego rodzaju poetyckiego piękna. Ono wcale nie jest naiwne, po prostu jest inne. I nie chodzi o nagłą popularność – raczej o poszerzenie językowej wyobraźni dzisiejszych czytelników i poetów (mojej także), o inne słownictwo, inną składnię, inną melodykę. Myślę, że taka „inność” zawarta jest nie tylko w awangardowych dokonaniach Karpowicza czy Wirpszy, ale również w twórczości poetów dzisiaj, często niesłusznie, uważanych za anachronicznych.

Interesuje mnie również sprawa Pana osobistych preferencji, a nie tylko historycznych klasyfikacji. Czy były jakieś ważne spotkania z jej twórczością? Może wiersz, który szczególnie oddziałuje do dziś?

Tak, były bardzo osobiste spotkania z Konopnicką. Po prostu ją czytałem. Czy może być bardziej osobiste spotkanie z poezją? Uważam, że lektura bez uprzedzeń, bez dąsów, którymi współczesność częstuje to, co anachroniczne, jest obowiązkiem współczesnego poety i współczesnego, świadomego czytelnika. Mało tego. Wydaje mi się, że takie umyślne „zadawanie sobie do lektury” czegoś na pierwszy rzut oka obcego naszym nastawieniom estetycznym, bardzo wzbogaca wrażliwość. Ale nade wszystko ujął mnie wdzięk wielu utworów Konopnickiej. A także ich sceptycyzm, gorycz.

Biuro Literackie nawiązuje niewątpliwie do projektu wydawnictwa Faber&Faber, czyli słynnej serii „Poets To Poets”. Wybitni współcześni poeci wybierali tam dawnych poetów, z akcentem właśnie na „współczesność” tego wyboru. W pamiętnych tomikach Hudgens wskrzeszał Emily Dickinson, Mahon Dylana Thomasa, a Douglas Dunn Browninga. Pomysł był bez wątpienia świetny i musiał wypalić, przy założeniu, że nazwisko współczesnego poety promować ma nowe odczytanie jego starszego kolegi. Pan rozpoczyna i sygnuje swoim nazwiskiem serię Biura i – jeśli mamy traktować ją poważnie – to właśnie ta sygnatura jest tu najbardziej istotna. Dlatego takie pytanie: jaka jest Konopnicka Matywieckiego? I czym się różni od każdej innej Konopnickiej, którą znamy?

Nie, moja próżność nie sięga tak daleko, żebym sądził, że to ja sygnuję Konopnicką. Nie wiem też, czy ona życzyłaby sobie koleżeństwa ze mną! Mój wybór jej wierszy jest taki, jak dyktowała mi intuicja – nie chciałem przyjmować postawy badacza, na aptekarskiej wadze odmierzającego „próbki” jej rozlicznych stylów. Co mi się podobało, to wybierałem. A czym ta Konopnicka się różni? – po prostu jest w tej książce wiele utworów nieznanych.

Zastanawiałem się nad tym również dlatego, że jest to poetka właściwie nieczytana, coraz odleglejsza od współczesnych dykcji, za to natrętnie wręcz wydawana. Załóżmy, że to już trzeci poważniejszy wybór w ciągu ostatnich 10 lat. W każdej „taniej księgarni” również natkniemy się na jej wiersze. Biuro wydaje Złotniejący świat zapewne w innym celu – chcąc dotrzeć do „rasowego czytelnika” poezji, który (mniej lub bardziej wierny wydawnictwu) obcuje z nią na co dzień. I czego właściwie powinien oczekiwać taki „rasowy czytelnik”: kolejnej antologii, wyboru reprezentatywnych tekstów, poetyckiej opowieści o pisarzu?

„Rasowi czytelnicy”? – to określenie mnie niepokoi. Chyba więcej w nim nastawienia na snobizm, niż na kompetencje… Adresuję swój wybór do czytelnika chłonnego, nieuprzedzonego, zaciekawionego. Ale i cierpliwego. Trzeba chwili „przestrojenia” swojego słuchu, żeby wejść w rozkołysane rytmy Konopnickiej. I trzeba jeszcze jednej chwili, żeby docenić nie tyle „prostotę” jej wierszy, co nieskończoną ilość niuansów w tej prostocie. Wiele o tym piszę w posłowiu do Złotniejącego świata.

Przyznaję, że to dość niefortunne określenie – i wycofuję się z niego – choć może właśnie ta nutka snobizmu we współczesnych czytelnikach mnie na nie naprowadziła. W związku z profilem serii, zastanowiło mnie również, czemu wybór padł akurat na chronologiczny układ tekstów? To była Pana propozycja, czy raczej wydawnictwa?

Na układ chronologiczny zdecydowałem się, bo postanowiłem pokazać wielotorowość tej poezji, jej rozmaite nurty przeplatające się w czasie, nie chciałem niczego w tej twórczości porządkować, natrętnie „tematyzować”. Powstawała spontanicznie, niech więc też będzie spontanicznie czytana. Pewien ład interpretacyjny ośmieliłem się zasugerować w posłowiu do tej edycji.

W roku ’97 redagował Pan dwutomową antologię poezji polskiej dla wydawnictwa Marabut. Znalazło się w niej wtedy 8 wierszy Konopnickiej. „Przygrywka” otwierała wtedy wybór, teraz też zdecydowanie ma tu programowy charakter (poza „Wstępem”). Z tamtych tekstów do nowego wyboru nie trafiło tylko „A czemuż wy, chłodne rosy”. Czemu akurat ten wiersz wypadł (to wszak jeden z najbardziej znanych tekstów – przeoczenie, czy po prostu nie wytrzymał konkurencji)?

Konopnicka mnie przy układaniu tamtej antologii zauroczyła. Minęło już wiele lat od czasu, gdy ją układałem. „A czemuż wy chłodne rosy” mniej mnie teraz przejęły. Musiałem też trzymać się wymogu 44 utworów…

Myśli Pan, że te symboliczne 44 utwory to jednak o kilka za mało, żeby zbudować ciekawy, możliwie reprezentatywny (i przystępny w czytaniu) wybór?

Nie, wydaje mi się, że takie arbitralne ograniczenie pozwala na większą kompozycyjną dyscyplinę, można uzyskać efekt jedności w różnorodności.

Padają czasem głosy, że tej poezji nie da się dzisiaj czytać inaczej, niż kampowo. Feministki kładą oczywiście akcent na rytm, jako sferę ciała, a „narodowcy” na jej walory edukacyjne. Wspomina Pan o inspiracjach u Kamieńskiej i nieśmiało dość u Dyckiego. Ja na pewno dodałbym jeszcze Czechowicza, być może Nowaka. Ale załóżmy, że na chwilę zapomnimy o rytmicznym potencjale wierszy Konopnickiej. Co z nich wtedy zostaje? Widzi Pan w tej problematyce cokolwiek, co daje się dzisiaj zachować?

To, że dzisiejsza polska poezja nie ma odwagi sięgać do tematów społecznych, nie znaczy, że one są poetycko nieistotne. Poetyckie tematy społeczne to przecież nie jest publicystyka. Liczy się etyczna refleksja i etyczna emocja wobec wykorzenienia, nędzy cywilizacyjnej, nierówności społecznej. Bunt, gorycz i chwilami ironia Konopnickiej wydają mi się cenne. Jeśli nawet nie da się tej poezji kontynuować dzisiaj, to czy naprawdę dawną poezję czyta się tylko dla jej kontynuacji?

To może pozwolę sobie odpowiedzieć. Nie czyta się jej dla kontynuacji, ale dla inspiracji i estetycznych przeżyć na pewno. Przedstawiony w tym świetle problem wykorzenienia czy nędzy cywilizacyjnej brzmi przekonująco, tylko czy jest to nadal „nasza nędza”? A więc „nędza” nie tyle biedy materialnej, co problemów ponowczesnego dobrobytu?

Jest jeszcze coś, co nazwać można „nędzą egzystencjalną”, odczuciem nieszczęścia samej ludzkiej egzystencji… Pod każdym prawie „społecznym”, interwencyjnym wierszem Konopnickiej wyczuwam wrażliwość na taką właśnie, najbardziej przejmującą, ponadczasową nędzę.

Żeromski w Dziennikach napisał o tej poezji: „U nas nie zwraca się na takich chłopów-Hamletów uwagi. A jednak taki Hamlet w sukmanie, to jego be or not to be – potrząsa i przygniata jak tragedia Ajschylosa.” Uważa Pan – a skierujmy tę uwagę do młodego czytelnika – że ten podstawowy, dramatyczny i humanistyczny potencjał wierszy Konopnickiej można jeszcze odzyskać? Czy może lepiej zareklamować ten wybór w inną stronę: że jest to poetka na swój sposób intymna, a jej liryczne „ja” oddaje doskonale wahania kobiece, i podążyć za strategią promowania á la Dickinson i Plath?

Czy musimy mówić o „promowaniu”? Chociaż bywa konieczne, to mam do niego wiele nieufności. Bardzo często poezja „promowana” przestaje być poezją, zaczyna być reklamą samej siebie! Kategoria „przedziałów wiekowych” pośród czytelników też jest wątpliwa. Poezja czyni ze starców ludzi młodych, a z ludzi młodych robi starców. A poza tym się zgadzam. Tak, i dramat zawarty w tych tekstach jest do odzyskania, i ich intymność. Dramat osoby, której doskwiera zarówno otaczający ją świat społeczny, jak i dewocyjne oraz zachowawcze sposoby oswajania tego świata. Intymność kogoś, kto nie boi się jej wyrażać i zna też wartość osobistej tajemnicy.

Mam akurat pod ręką dość znaną antologię poezji polskiej Wacława Borowego z 1958 roku. I patrzę po kolei: „A czemuż wy, chłodne rosy”, „A jak poszedł król na wojnę”, etc., aż po „Pocałunek Roberta Emmeta”. Tylko dwa wiersze, które uznał Borowy, pojawiły się teraz u Pana. Czy to znaczy, że mamy aż tyle różnych „Konopnickich”, że zawsze znajdzie się 10-15 dobrych tekstów?

Jestem przekonany, że Konopnicka jest poetką kilku arcydzieł i myślę, że czytelnik odnajdzie je pośród wybranych przeze mnie 44 utworów. A, jak dobrze wiadomo, tylko po największych zostaje kilka wierszy…

O AUTORACH

Jakub_Skurtys_-_foto
Jakub Skurtys

Ur. 1989, mieszka we Wrocławiu, doktorant na Wydziale Filologicznym UWr, krytyk; pisze głównie o poezji; interesuje się historią awangardy, studiami nad codziennością oraz związkami literatury i ekonomii. Członek redakcji "Przerzutni".

autorzy_leksykon_300x300_Matywiecki
Piotr Matywiecki

Urodzony 5 czerwca 1943 roku w Warszawie. Poeta, eseista. Uhonorowany m.in. prestiżową nagrodą PEN-Clubu (1994) oraz Nagrodą Literacką Gdynia (2008). Jego książki trzykrotnie znalazły się w finale Nagrody Literackiej Nike (2006, 2008 i 2016). W 2013 roku został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Mieszka w Warszawie.

powiązania

03_RECENZJE__Jakub Skurtys__Koniec antropocenu

Koniec antropocenu

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Animalia Anny Adamowicz, która ukazała się w Biurze Literackim 28 stycznia 2019 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Jakub SKURTYS__Że sensem bycia jest troska

Że sensem bycia jest troska

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Dni powszednie i święta Julii Szychowiak, wydanej w Biurze Literackim 15 października 2018 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Jakub SKURTYS__1

Osiemnaście tysięcy znaków

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2017, który ukazał się w Biurze Literackim 13 sierpnia 2018 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Jakub_SKURTYS_Kinkyway

Kinkyway

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Sankcje Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 30 kwietnia 2018 roku.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Przemysław OWCZAREK, Marta PODGÓRNIK, Robert RYBICKI, Piotr MATYWIECKI, Marta KORONKIEWICZ__Literatura na wysypisku kultury

Literatura na wysypisku kultury

nagrania / Stacja Literatura Marta Koronkiewicz Marta Podgórnik Piotr Matywiecki Przemysław Owczarek Robert Rybicki

Spotkanie autorskie „Literatura na wysypisku kultury” z udziałem Piotra Matywieckiego, Przemysława Owczarka, Marty Podgórnik, Roberta Rybickiego i Marty Koronkiewicz w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Jakub SKURTUS__Chiazm, czyli przepaść

Chiazm, czyli przepaść

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Raport wojenny Agaty Jabłońskiej, wydanej nakładem Biura Literackiego 20 listopada 2017 roku.

WIĘCEJ
05.01_RECENZJE_Jakub SKURTYS__Radość filatelisty

Radość filatelisty

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Historie ważne i nieważne w przekładzie Bohdana Zadury, wydanej nakładem Biura Literackiego 26 maja 2011 roku, a w wersji elektronicznej 13 listopada 2017 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Jakub SKURTYS__I wszystkie długi zostaną spłacone

I wszystkie długi zostaną spłacone

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Trawers Andrzeja Sosnowskiego, wydanej w Biurze Literackim w wersji papierowej 6 marca 2017 roku, a w wersji elektronicznej 31 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE__Jakub_SKURTYS__Stronami-mitu,-stronami-zgrzytu-(4LP-box-set)

Stronami mitu, stronami zgrzytu (4LP box set)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Wybieganie z raju (2006-2012) Tomasza Pułki, wydanej w Biurze Literackim 10 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE__Jakub_SKURTYS__Ja,-stróż-latarnik

Ja, stróż latarnik

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Stacja wieży ciśnień Dawida Mateusza, wydanej w Biurze Literackim w wersji papierowej 26 lipca 2016 roku, a w wersji elektronicznej 17 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Abc-ABC

Zmęczony burz szaleństwem

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Jarzmo Przemysława Owczarka, wydanej w Biurze Literackim 29 maja 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Matywiecki_

Wiek żelazny

wywiady / O KSIĄŻCE Eliza Kącka Piotr Matywiecki

Rozmowa Elizy Kąckiej z Piotrem Matywieckim, towarzysząca premierze książki Palamedes, wydanej w Biurze Literackim 1 maja 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Palamedes-autoprezentacja

Palamedes – autoprezentacja

recenzje / KOMENTARZE Piotr Matywiecki

Autorski komentarz Piotra Matywieckiego do poematu Palamedes, wydanego w Biurze Literackim 1 maja 2016 roku.

WIĘCEJ
Matywiecki__Fotorelacja__Festiwal__2010-04-24__01

Świadkowie kolorów

dzwieki / RECYTACJE Piotr Matywiecki

Wiersz z tomu Zdarte okładki (1965-2009), zarejestrowany podczas spotkania „Brzegi, zdarte, nierzeczywiste” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
WYWIADY_sosnowski

Gazowana cykuta

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Jemioło

Rozmowa Piotra Jemioły z Jakubem Skurtysem, towarzysząca premierze książki Trawers Andrzeja Sosnowskiego, wydanej w Biurze Literackim 6 marca 2017 roku.

WIĘCEJ
UTWORY_Zbigniew-Machej_W-tej-chwili-morze

W tej chwili

dzwieki / RECYTACJE Piotr Matywiecki

Wiersz Piotra Matywieckiego ze zbioru Zdarte okładki. Wiersze z lat 1965-2009.

WIĘCEJ
RECENZJE_lesmian

Czarna magia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Z tamtej strony ciszy Bolesława Leśmiana w wyborze Jacka Gutorowa, wydanej 8 listopada 2012 roku w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
WYWIADY_konopnicka

Gdy „na wzruszenia jest wymiar ogólny i ścisły”

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Piotrem Matywieckim.

WIĘCEJ
RECENZJE_konopnicka-komentarz

Posłowie (fragment)

recenzje / KOMENTARZE Piotr Matywiecki

Autorski komentarz Piotra Matywieckiego do książki Złotniejący świat Marii Konopnickiej.

WIĘCEJ
RECENZJE_janiak_jaskladnia

Ja-składnia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Szkic Jakuba Skurtysa o poezji Kamili Janiak. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
WYWIADY_domagala_jakuc

Duchy Miasta są mi przychylne

wywiady / Jakub Skurtys Szymon Domagała-Jakuć

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Szymonem Domagałą-Jakuciem. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
WYWIADY_Dawid_Mateusz

Kąt zaangażowania

wywiady / O PISANIU Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Dawidem Mateuszem. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
DEBATY_O-forme-czyli-wszystko

O formę, czyli wszystko

debaty / ANKIETY I PODSUMOWANIA Jakub Skurtys

Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Formy zaangażowania”, towarzyszącej premierze antologii Zebrało się śliny, która ukaże się niebawem w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Piotr_Matywiecki_Zdarte-okladki

Sztuka

dzwieki / RECYTACJE Piotr Matywiecki

Wiersz z tomu Zdarte okładki (1965-2009), zarejestrowany podczas spotkania „Brzegi, zdarte, nierzeczywiste” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
Matywiecki__Fotorelacja__Festiwal__2010-04-24__01

W tej chwili

dzwieki / RECYTACJE Piotr Matywiecki

Wiersz z tomu Zdarte okładki (1965-2009), zarejestrowany podczas spotkania „Brzegi, zdarte, nierzeczywiste” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
RECENZJE_Piotr_Matywiecki_Mysli_do_slow

Kabalistyczne gęstości języka i poezja cienkiej faktury

wywiady / O PISANIU Joanna Roszak Piotr Matywiecki

Z Piotrem Matywieckim rozmawiają Emilia Kledzik i Joanna Roszak.

WIĘCEJ
RECENZJE_Staff_Wyszedlem-szukac

Na progu milczenia

recenzje / ESEJE Piotr Matywiecki

Recenzja Piotra Matywieckiego towarzysząca premierze książki Wyszedłem szukać Leopolda Staffa w wyborze Justyny Bargielskiej, wydanej w Biurze Literackim 31 maja 2012 roku.

WIĘCEJ
RECENZJA_Bohdan_Zadura_Zmartwychwstanie-ptaszka

Daj mi tam, gdzie mnie jeszcze nie było

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Esej Jakuba Skurtysa towarzyszący premierze książki Zmartwychwstanie ptaszka Bohdana Zadury.

WIĘCEJ
WYWIADY_Konopnicka

Konopnicka? Trzeba ją ocalić od zapomnienia*

wywiady / O KSIĄŻCE Piotr Matywiecki

Rozmowa Małgorzaty Matuszewskiej z Piotrem Matywieckim, towarzysząca premierze książki Złotniejący świat Marii Konopnickiej.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Nocne-zycie

"To się tylko tak mówi", czyli Nocne życie Bohdana Zadury

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Nocne życie Bohdana Zadury.

WIĘCEJ
KSIAZKI_poems

"Wild water kingdom timex show / jaki dziwny letargiczny trans"

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki poems Andrzeja Sosnowskiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Sajgon

Proces marginalizacji, spychania i odpychania Inności

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Mateusz Kotwica

Z Jakubem Skurtysem o książce Sajgon rozmawia Mateusz Kotwica.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Swiat-nie-scalony

Poezja nie jest już liryką

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Kacper Bartczak Paweł Kaczmarski

Z Kacprem Bartczakiem o książce Świat nie scalony. Estetyka, poetyka, pragmatyzm rozmawiają Paweł Kaczmarski i Jakub Skurtys.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Swiat-nie-scalony_1

"I to jest jakieś otwarcie na przyszłość" – Kacpra Bartczaka wstęp do poetyki pragmatystycznej

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Świat nie scalony Kacpra Bartczaka.

WIĘCEJ
RECENZJE_Poezja_odwiecznych

Poezja od-wiecznych przestrzeni. Cztery przymiarki do szkicu o Piotrze Matywieckim

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Zdarte okładki (1965-2009) Piotra Matywieckiego, wydanej w Biurze Literackim 14 września 2009 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Zdarte-okladki

Nieskończenie długi poemat poza słowami

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Z Piotrem Matywieckim o książce Zdarte okładki rozmawia Jakub Skurtys.

WIĘCEJ
WYWIADY_konopnicka

Gdy „na wzruszenia jest wymiar ogólny i ścisły”

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Piotrem Matywieckim.

WIĘCEJ
RECENZJE_konopnicka

Konopnicka po szkole

recenzje / ESEJE Olga Szmidt

Recenzja Olgi Szmidt z wyboru wierszy Złotniejący świat Marii Konopnickiej.

WIĘCEJ
RECENZJE_konopnicka-komentarz

Posłowie (fragment)

recenzje / KOMENTARZE Piotr Matywiecki

Autorski komentarz Piotra Matywieckiego do książki Złotniejący świat Marii Konopnickiej.

WIĘCEJ