recenzje / ESEJE

Przyległość (uwagi o tomie cierpkie Marleny Niemiec)

Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze książki cierpkie Marleny Niemiec, która ukaże się w Biurze Literackim 28 listopada 2022 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

1. Marlena Niemiec raczej nie jest (i nie powinna być) poetką zupełnie nieznaną, zważywszy choćby na jej rolę w ramach płynnego ciała wspólnoty Krakowskiej Szkoły Poezji. Publikowała w młodoliterackich pismach, jest laureatką Połowu, jej wiersze były więc i komentowane (Alicja Dusza w „Kontencie”), i opatrywane laudacjami (tekst Dawida Mateusza w almanachu „Połowu”), i na różne sposoby odczytywane na długo, nim ukazał się debiutancki tom cierpkie (bardziej „te cierpkie”, niż „to cierpkie”, raczej wiersze, niż doświadczenie – choć podobno mamy tu wolną rękę). Ale ta wczesna widoczność to też dobry pretekst, żeby przyjrzeć się, jak bardzo zmieniła się poezja autorki przez kilka ostatnich lat. Gdy z tekstami z książki zestawimy niektóre z publikacji z „Wizji” i „Helikoptera” (2019) czy nawet komentowanego przez Duszę zestawu z „Kontentu” (2020), a także wiersze wchodzące w skład arkuszu Połów. Poetyckie debiuty 2019, zobaczymy powolne wysubtelnianie trzech toposów, będące częścią wypracowywania własnego głosu. Po pierwsze, odchodzimy od bildungowej opowieści o wychodzeniu z dziewczęcości (pewien rodzaj wrażliwości, rozwijającej się między tajemniczym strychem, zaczarowanym ogrodem i struną rozgrzanego krawężnika z wiersza „rozkrok”; został po niej głównie otwierający tom wiersz „bez”, który traktuje o ucieczce poza formę). Po drugie, żegnamy honetowskie inspiracje ośmieloną wyobraźnią (choćby podwójne tytuły z kropką w środku, abstrakcyjną jesienność lub rozmyty schyłek lata i gotycko-depresyjną obrazowość; z całej jesienności zostaje naładowany energią przerzutni „krzepki/ szpetny październik” ze „szwów”). Po trzecie: ograniczamy ornamentacyjność frazy. Rezygnacja z tej ostatniej prowadzi czasem autorkę do wzmożonej eliptyczności, do skracania wierszy lub kontaminowania ich, co tylko pokazuje, że wcale nie zależy poetce na naddatku, na witkacowskiej puchlinie, pod którą skrywa się takie czy inne celebrowanie pustki (choć wciąż „w drewnie puchnie wilgoć”, a w „sierpniu” „noc się rozrasta i puchnie palce tłuszczą papier”). Przeciwnie: organiczność poezji Niemiec coraz bardziej zdąża w przeciwną stronę – odsłania raczej fundamentalną materialność egzystencji, niż jej wybrakowanie:

bieliznę trzymają drewniane spinacze w powietrzu lotne cząsteczki
pną się
strzeliste piętra roślin przesiąknięte deszczem który niknie z czasem
który milknie pod powierzchnią gruntu w duszne poranki
starzeje się skóra
i zaczyna odkształcać jak płynny wosk gdzie trzyma się zapach
i linie papilarne z twardej wody wytrąca się kamień
przywiera do ścianek zarasta spód
(„spinacze”)

Ogólne koordynaty pozostają więc nadal te same: jest gęsto, obrazowo, warstwowo, organicznie i florystycznie, trochę intymnie, ale coraz mniej w tym konfesji i autobiografii. Te wiersze nie powstają po to, żeby „ja” mogło opowiedzieć w nich o sobie lub – ewentualnie – odnaleźć i dopowiedzieć siebie. W cierpkich Niemiec bardziej interesuje laboratoryjne badanie pewnych stanów skupienia: materii, uwagi, świata, języka. Można powiedzieć, że „gęstość”, która od początku była istotną właściwością jej idiomu, zyskuje filozoficzną podbudówkę – jako próba uchwycenia bycia w stanie pewnej intensywności, czasem zintensyfikowanej, a czasem wytracającej się, rozrzedzającej i tym samym wymykającej się naszej percepcji. Paradoksalnie, bliżej byłoby tej książce do Widoków wymazów Kacpra Bartczaka, niż do mrocznych liryków Honeta czy modnej dziś ekopoezji. A skoro tak, to może warto – na zasadzie eksperymentu – zaproponować lekturę transwersalną, przebiegającą w poprzek wierszy.

2. Motto. Nie wiem, która część motta, otwierającego cierpkie, jest ciekawsza – czy ta lakoniczna, stojąca na pierwszej stronie i mówiąca, że „język nie potwierdza znaczeń, które już są” (a więc wprawka z ontologii znaczenia), czy ta rozbudowana, znajdująca się na stronie ostatniej i informująca nas, że cytat pochodzi z przedmowy Aleksandry Dery do Podmiotów nomadycznych Rosi Braidotti. W pełnym brzmieniu bowiem zdanie to ma ciąg dalszy: język nie potwierdza, „ale rodzi znaczenia w zatłoczonej i poplątanej relacji między swoimi własnymi poziomami i użyciami, nami, innymi, światem, kulturą, niedopitą kawą, zapomnianym telefonem do matki”. To bardzo istotne dopowiedzenie, które poetka zostawia jakby na filozoficzne domknięcie swojej propozycji, być może po to, żeby jej własne wiersze nie ugrzęzły w wyznaczanej przez cytat ramie rodzenia, matczyności, splątania i węzłów oraz w kontekście codzienności, w przestrzeni nieustannie umykającej nam z oczu. A może chodziło właśnie o to, by wydobyć pierwszą, ontologiczną część tego zdania, eksponującą nie tyle kreacyjną moc języka, jego potencję (wszak nic o owym „rodzeniu nowego” jeszcze nie wiemy), ile właśnie siłę negacji. „Nie potwierdzać znaczeń” to bowiem rozmijać się z tym, co jest, pogłębiać szczelinę, różnicować i przeczyć temu, co tożsame. A wiele wierszy w cierpkich jest właśnie o tym rozwarstwianiu, złuszczaniu się i pogłębianiu pęknięcia, raczej o mechanizmach rozklejania się słów i świata, niż o ich stabilnych połączeniach.

3. Nic się też nie mówi na pierwszej stronie o materialności ani immanencji, w której odbywa się wytwarzanie sensu w zgodzie z dopowiedzeniem z cytatu, a więc również w zgodzie z koncepcjami samej Braidotti. Chociaż proponowane przez badaczkę pojęcia, a nawet sam sposób pracy za pomocą metafory (związany głównie z wiarą w jej obrazowość i ontologiczną wykładnię), zdają się dobrze pasować do poetyki Niemiec, autorce wcale nie chodzi ostatecznie ani o filozofię, ani o – modne swego czasu – Podmioty nomadyczne, a więc nomadyczność jako taką, wyprawiającą w świat bohaterów i bohaterki wczesnej prozy Olgi Tokarczuk czy Manueli Gretkowskiej (nawet mimo rozpoczęcia całości takim właśnie wierszem „bez”, swoistym ruchem into the wild). Choć trudno pomyśleć tę lirykę poza kategoriami stawania się, przechodzenia jednego w drugie (przepoczwarzania się, ale też transmisji substancji i danych), wytwarzania czy też wykluwania się pewnych form życia, być może wcale nie trzeba sięgać po filozoficzne matronaty (lepiej zresztą zagrałyby koncepcje Luce Irigaray niż samej Braidotti). Owszem, dynamikę wiersza Niemiec wyznacza oscylacja między intensywnością lub zgęstnieniem a rozrzedzaniem i wytracaniem; między złuszczaniem i narastaniem, rozdzieraniem i zszywaniem, ale metafory te mają po prostu swoje poetologiczne zastosowania. W kontekście metrum jest to wymienna skłonność do enumeracji, nabudowanych metafor wyliczeniowych, pomijania znaków przestankowych, zacierania granic składniowych lub do fragmentów narracyjnych i medytacyjnych, do długiego, skapującego zdania, rozwijającego się zgodnie z regułami snutej opowieści lub przywoływanego wspomnienia. W kontekście obrazowania, na które kładzie szczególny nacisk autorka, będą to naprzemiennie konkretne konfiguracje obiektów oraz powidoki zdarzeń, abstrakcyjne ruchy języka, metaforyzujące organiczność jako aurę (to jest zresztą najniebezpieczniejsze w poezji i najszybciej się ściera znaczeniowo; a z drugiej strony – dobrze widać wówczas, jak daleko jest Niemiec i od poetyki Honeta, i od biblijnych tonów z pierwszych tomów Małgorzaty Lebdy, o które bywała podejrzewana).

4. Tytułowa metafora „cierpkości” – a więc czegoś o smaku kwaskowatym i gorzkawym, ale też ostrym i drażniącym zapachu – łączy w sobie etymologicznie dwa inne tropy: cierpienia (ból związany z nieprzyjemnym doświadczeniem) i cierpliwości (czekania, znoszenia tego bólu, procesu przyzwyczajania się do niego). Nie bez powodu jednym z bardziej rozpowszechnionych czasowników z tej rodziny jest „ścierpnąć” (zdrętwieć): o ręce czy innej części ciała, która zastała się i odmawia teraz posłuszeństwa. Choć jednocześnie „cierpkie słowa” to takie, które wyrządzają krzywdę, a to ona towarzyszy podmiotce raczej w ścieraniu się ze światem, niż w kompaktowym zamieszkiwaniu go. Między owocem i jego kwaśnym smakiem (cierpki, a więc jeszcze niedojrzały – to również echa inicjacyjne, ale na szczęście już tylko echa), a tym właśnie wyczekiwaniem, spowalnianiem i odwlekaniem, zdaje się Niemiec sytuować swoje rozkwitające wiersze. Sama idea zdania rozkwitającego, dobrze osadzona w konstruktywistycznej historii naszej awangardy, wydaje się jednak niespecjalnie ją interesować. Raczej mówilibyśmy tu o pasażach i następujących w nich mikroeksplozjach dźwiękowych. Spójrzmy na łańcuchy semantyczne, rozpięte po całym tomie, bo właśnie w takich przejściach między tekstami, w przesmykach, staję się ta poezja jako całość, jako organizm, a nie po prostu koncept: „sucha tarka łokcia” – ścierać się – (zamaszyste) pocieranie (deszczu) – pocieranie (powiek) – „jak papier ścierny”, a potem „ścierpły” (grawer soli) i (świat przetrawi) „wszystko co sierpniowe zwarte cierpkie”. „Sierpniowość” zostaje w tym ostatnim ogniwie konsonansowo włączona w cały łańcuch tytułowego i zarazem metaforycznego „cierpnięcia”.

A teraz dźwięki: sKWaR na KRaWędzi, sieRPień – DRętwo – cieRPieć, CHWytne SZKliwo, albo cały szeleszczący przebieg z puenty „skóry”: „starty sztyft szminki strome schodki w dół”. Mamy też pomysły konstrukcyjne, wiersze-złączki: „Przęsło” i „Pasmo”, „Pogłos” i „Posmak”, „Skrawki” i „Skronie”. Utwory są spasowane względem siebie brzmieniami i całymi fonemami, w samych tytułach zresztą wielokrotnie pierwsze skrzypce gra właśnie przechodniość jakiegoś stanu. Odbijają się one, ale nie jak w Odwróconym świetle Tymoteusza Karpowicza, zgodnie z logiką i geometrią, tylko z przesunięciach fal dźwiękowych, w pogłosach właśnie. Chociaż w jednej z rozmów Niemiec mówiła Pawłowi Kusiakowi, że interesuje ją głównie obraz, że bardziej widzi wiersze, niż je słyszy, dominującym zmysłem w cierpkich nie wydaje się być wcale widzenie. Mimo kilku okulocentrycznych tropów, przodują słuch, dotyk i smak.

5. Jest to poezja wręcz czekająca na swoje somatyczne odczytania w duchu projektu krytyki Adama Dziadka, wcale nie po to, żeby odsłonić ciało czy cielesność wiersza, ale żeby pokazać, w jaki sposób dokonuje się tu praca spójnika: spajania organizmów, słów i przestrzeni. Tkanka, ścięgno, włókno – te somatemy nie mają konstruować u Niemiec zarysu korpusu ludzkiego, tylko wyprowadzić poszczególne elementy w świat, uwolnić je od już istniejących wiązań i podpiąć pod coś innego. Może to nadużycie, dziś szczególnie niebezpiecznie ze względu na modę, ale trudno uniknąć skojarzeń ze schizoanalityczną metodą myślenia o tekstach, prezentowaną choćby w Kafce. Ku literaturze mniejszej. Jest w wierszach poetki piętrowe, tektoniczne wręcz ujęcie warstwowości, sugerujące wertykalny ruch w głąb, który nie jest zagłębianiem się w sens ani zgłębianiem go, tylko rodzajem eksploracji i penetracji materii, czasem opadania, a czasem wkopywania, digging – zmagania się z oporem (na zasadzie alternatywny mamy też substancjalne wejście w głąb jako rozpuszczenie, dyfuzję). Na osi wertykalnej są te wszystkie „strzeliste piętra roślin przesiąknięte deszczem który niknie z czasem/ który milknie pod powierzchnią gruntu w duszne poranki”. Ale jest też horyzontalne myślenie o przestrzeni jako poziomych układach pracujących organów, ogniw łańcucha, spiętych ze sobą zupełnie innymi relacjami niż powinny być w zgodzie z ewolucyjnym porządkiem. W ten sposób Niemiec zarysowuje płaszczyznowy charakter wiersza – porowata skóra, podszerstek, powłoka. Wypełnienie czegoś nie jest zalepianiem ontologicznej dziury, wyrwy, łataniem łańcucha bytów, tylko wpasowaniem czegoś pomiędzy coś, co już istnieje. Jest w tym świadomość rozpychania się – słów w wierszu i na stronie, komórek w organizmie, organizmów w przestrzeni. Jak w „nurcie”, swoistej instrukcji obsługi całego tomu:

wybierz sposób przejścia, poszukaj naczynia
wejdź w nurt rozpadu, zajrzyj pod podszewkę
wpleć się w żółte pnącza, zasklep puste

(miejsce)

Nomadyczność, której moglibyśmy szukać w kontekście motta, oznacza przede wszystkim nakaz ruchu, i to ruchu na poziomie komórkowym – zdawania sobie sprawy z nieustannie przebiegających w mikroskali procedur analizy i wtórnego wiązania, rozkładu i ponownego scalania. Tak naprawdę nie ma bowiem pustego (miejsca), jak by go nie wyróżniła wizualnie poetka. Wszystko nieustannie zarasta, zrasta się, zasklepia, a potem ponownie odsłania raczej ekologiczne nisze, wnęki czekające na zajęcie niż jakąś ontyczną pustkę. Dobrze pokazuje ten mechanizm wyliczeniowy łańcuch metafor z „krawędzi”: „napięte ścięgno lata/ rozpisane na szkło pot i włókna wiatru”. W pierwszym obrazie jesteśmy rzeczywiście na granicy, jakby coś miało zaraz pęknąć, ale natychmiast zostaje on „rozpisany” (dosłownie i w przenośni), rozpoczyna się analiza, w ruch idą preparaty i rozpoczyna się proces preparowania życia.

6. Cała ta organiczność jest niebywale syntetyczna – jest układem, hybrydą komórki i tworzywa, stopem pejzażu widzianego i doznawanego. Może i Niemiec nie tworzy jakichś zaawansowanych hybryd ontologicznych, nie eksperymentuje z podmiotami, które są wytwarzane na skutek laboratoryjnych procedur, jak choćby te Bartczaka, ale na pewno wprowadza nas w świat, który daleki jest od rustykalnej, naiwnej wiary w to, co organiczne. Scalaniu towarzyszą sygnały, wiązki danych, świadczące o uszkodzonej transmisji. Słowa są jak „pęknięte przewody/ łączące przyczyny i skutki zdarzeń”, „droga wiedzie przez kłącza i zwoje w układzie oddechowym”, a „pomiędzy światami biegną zardzewiałe wiadukty”. Na skutek błędów w sieci przesyłowej lub jej powolnej korozji mamy do czynienia z poetyckim wysiłkiem, zmierzającym do naprawienia układu, z próbą wznowienia transmisji, która nie zawsze ma komfortowy (dla podmiotki i dla czytelniczki) charakter. Pozwolę sobie na dłuższe wyliczenie: „wartki przepływ głosu/ a w nim wstęgi pętle węzły na karku”, „tworzyć wiązania pozbywać się miesięcy”, „łączenie drobnych ruchów w jeden większy”, „był dzień który scalił falowanie wody i suchą tarkę łokcia”, „syntetyczne skrawki świata i smugi żarówek”, „blaszki skóry na wietrze”, „sekwencja prążków i spiralek”, „cerata przykleja się do skóry”, „sucha zaprawa powietrze/ ściśle przylega do ścianek”.

Powyższy szereg wyliczeniowy posłuży mi do odpowiedzi na pytanie, dlaczego liryka Niemiec w ostateczności nie jest poezją transgresyjną. W transgresji interesuje nas ruch poza, wyrwa, za którą następuje nieznane, a co za tym idzie – napięcie (energetyczne, psychiczne, seksualne), które wiąże się z przekraczaniem granicy (mogłyby to sugerować wiersze wejścia i wyjścia, ułożone w klamrowej konstrukcji: „bez” i „krawędź”). Ale u Niemiec po prostu nie da się wychylić poza siebie, a właściwie szerzej: poza układ, bo „ja” jest tylko jego fragmentem, stanem skupienia. Nie ma bowiem nic poza układem, jest tylko analityczne zawężanie perspektywy lub ontologiczne obwarowywanie „ja”, są poszczególne formy istnienia, które walczą o zachowanie własnych granic, ale i tak podlegają nieustannym procesom przesączania się, rozszczelniania, zacierania lub ścierania. Sama „krawędź” zdaje się być w tym świecie biopolitycznym wymysłem – nie ma krawędzi istnienia, nie można się więc poza nią transgresyjnie wychylić, chociaż poetka właśnie po tę „krawędź” kilkukrotnie sięga, choćby wierszem o tym tytule zamykając tom. Ale jest to krawędzistość upozorowana, wprzęgnięta w szukanie „punktów stycznych”, w scalanie całości. Przejście następuje z jednej formy w drugą i ma raczej znamiona przemieszczenia, przesunięcia, po-głosu, po-widoku, po-wlekania, po-ruszenia, niż realnej metamorfozy (będą to też wszystkie formy „przesunięte” w czasie lub przestrzeni, tworzone przedrostkiem „po”: powłoka, powieki, poszycie, pokarm, powietrze – Niemiec bardzo lubi tę klasę rzeczowników na różnych etapach oddalenia od źródłowej, etymologicznej postaci). Skoro nie ma miejsc pustych, skoro nawet „powietrze składa się z drobnych włókien”, to właściwie oddychamy materią. Istnienie jest nieszczelne, a byt nieustannie przecieka. Aż chciałoby się wrócić do książki Krzysztofa Pacewicza Fluks… i parafrazować z niej kolejne akapity.

7. Kolejnym narzędziem z cierpkich jest rozkaz, rzecz nieczęsto dziś stosowana w poezji, niosąca bowiem za sobą rodzaj etycznej prerogatywy z czasów, gdy wiersz chciał mieć swój moralny ciężar (współczesna liryka zastępuje go albo instrukcją obsługi, albo sugestią współdziałania w wykonywaniu jakiejś czynności: pomyśl-pomyślmy, wyobraź sobie-wyobraźmy sobie itd.). Poetka w cierpkich wielokrotnie wydaje polecenia („zrób tak żeby” – z „posmaku”), chociaż nie do końca wiadomo, komu – czy są one skierowane do czytelnika („zrób to i to”, ale wówczas byłby one praktycznie niewykonalne), czy pełnią raczej rolę zaklęcia, performatywu, który ma ustalić/skonsolidować jej własną, dość płynną kondycję:

wpleć się w żółte pnącza zasklep puste
roztrwoń je w sobie po kryjomu strać wchłoń zrośnij

(„nurt”)

rozwarstwij się w sobie, ubądź
tężej w oddechu, zespól się z drganiem

(„kołysanka”)

daj wybrzmieć do końca zbitej szybce słowa
zmiętej łunie myśli daj przylgnąć

(„powłoka”)

Tego typu „rozkazów”, zdań do wykonania, mamy w tym tomie sporo. Można powiedzieć, że to jedna z jego najważniejszych linii. Obok obiektywizujących obserwacji stanów ontologicznych jako stanów skupienia, mamy właśnie performatywne zaklinanie siebie i świata, język pracujący trochę jak w baśni, podżyrowany magiczną mocą łatania rzeczywistości (nawet wówczas, gdy – zapisany kursywną – jest on głosem wewnętrznym). Jego celem ostatecznie nie wydaje się jednak klejenie rozszarpanego, ono bowiem jest po prostu regułą świata, zasadą organizacji materii, a właśnie rozszczelnienie. W rzeczywistości może jednak chodzić o coś jeszcze innego. Jak zauważał w krótkim, acz niezwykle treściwym eseju „Rozkaz” Giorgio Agamben, nie ma sprzeczności w tym, że grecki archont (najwyższy urzędnik, ten, który rozkazuje) i arche (pierwotna zasada, początek) brzmią podobnie. Próbując zgłębić „archeologię rozkazu”, włoski filozof przypomina nam, że mamy tu właściwie do czynienia z tautologią: rozkaz i początek są bowiem w europejskiej filozofii tym samym: pierwszy rozkaz jest zasadą, a pierwsza zasada przybiera postać rozkazu, choćby w biblijnym „Beszerit”, greckiej „Genesis”: Bóg rzekł, ale właściwie wydał rozkaz, na mocy którego stało się. Poetka nie zajmuje boskiego miejsca, nie bawi się w alternatywną wersję stworzycielki, a jednak trudno uniknąć wrażenia, że stawką takich „rozkazujących” wierszy jak „kołysanka” czy „nurt” jest właśnie wytworzenie jakiegoś podmiotu, który wyłoni się na skutek spełnienia źródłowych (arche) warunków.

8. Alicja Dusza w swoim komentarzu do wierszy zastanawiała się, czy poezja Niemiec jest bardziej brzoskwinią, a więc przedzieraniem się przez miąższ ku pestce, czy też piwonią, a więc procesem obdzierania z płatków i odsłaniania nagiej łodygi. Skłaniała się ku temu drugiemu – bo z żadną pestką, esencją, twardym rdzeniem, nie mamy tu do czynienia. Uważam jednak, że obie te metafory rozmijają się z tym, co próbuje zrobić autorka cierpkich na poziomie organizacji sensu. Ani to bowiem hermeneutyczna obietnica krążenia, które doprowadzi nas do rozpoznania, ani fenomenologia, wyłuskująca pestkę, ani też analityczna zapowiedź wytracania i dzielenia, aż do odsłonięcia fundamentalnej struktury. Najbardziej owocną metaforą wydaje mi się nieużyta ani razu przez poetkę w tomie „ziarnina” (jest za to „wysoka ziarnistość obrazu”). Proces ziarninowania to oczywiście proces gojenia się, zasklepiania rany tkanką łączną, ale dość specyficzną – nieestetyczną, wysoko ukrwioną, niestabilną, potencjalnie skłonną do mutowania. Można chyba powiedzieć, że Niemiec interesuje proces ziarninowania świata. Szycie i prucie, scalanie i rozklejanie, złuszczanie i zarastanie są u niej dalekie od homeryckich (och, wierna Penelopo), a potem poststrukturalnych metafor szycia i prucia „tekstowego świata”. Mamy tu do czynienia nie z technicznym „działaniem”, lecz z organicznym „dzianiem się” – inne jest sprawstwo, inna zdolność podmiotki do włączania się w te procesy, inna jej rola w ich wymówieniu/ubraniu w słowa. „[Z]asklepia się mnie” – w tej anakolutycznej formule z wiersza „skrawki” zawiera się laboratoryjna organiczność tej poezji. Jest w niej i istotna dla tych wierszy „krawędzistość” (skraje i skrawki, krawężniki i brzegi) i stykowość, a więc również przeskok, uskok, pękniecie („na styku pór spiekota”), a także akcentowana nieustannie przenikalność ciał i płaszczyzn. „Wchłonąć” i „przylgnąć” (każde występuje w trzech różnych wierszach) to dwa czasowniki, które u Niemiec spajają somatyczny i chemiczny aspekt istnienia. Wchłaniają się słowa i substancje, ale też te same elementy próbują przylgnąć: do ciała i do świata.

O AUTORZE

Jakub Skurtys

Ur. 1989, krytyk i historyk literatury; doktor literaturoznawstwa; pracuje na Wydziale Filologicznym UWr; autor książek o poezji najnowszej Wspólny mianownik (2020) oraz Wiersz… i cała reszta (2021).

powiązania

Rozmowy na koniec: odcinek 5 Przemysław Suchanecki

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Piąty odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec: odcinek 4 Laura Osińska

nagrania / Stacja Literatura Anna Adamowicz Antonina Tosiek Jakub Skurtys Laura Osińska

Czwarty odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Sześćdziesiąt na sześćdziesiąt

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Posłowie Jakuba Skurtysa z książki Inaczej nie będzie Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, która wydanej w Biurze Literackim 14 listopada 2022 roku.

WIĘCEJ

Gesty zaufania i oddania

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Rozmowa Przemysława Suchaneckiego z Jakubem Skurtysem, towarzysząca premierze książki Inaczej nie będzie Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, która wydanej w Biurze Literackim 14 listopada 2022 roku.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec: odcinek 2 Nowe głosy z Polski: proza

nagrania / TransPort Literacki Alicja Sawicka Antonina Tosiek Barbara Frączyk Iwona Bassa Jakub Skurtys Marta Lipowicz Mirek Kulisz Patryk Kulpa

Drugi odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec: odcinek 1 Nowe głosy z Polski: poezja

nagrania / TransPort Literacki Aleksandra Byrska Antonina Tosiek Bartosz Horyza Jakub Skurtys Ola Lewandowska-Ferenc Patrick Leftwich Szymon Kowalski Zofia Kiljańska

Pierwszy odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec: odcinek 3 Krzysztof Chronowski

nagrania / TransPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Skurtys Krzysztof Chronowski

Trzeci odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 14 Elżbieta Łapczyńska

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Elżbieta Łapczyńska Jakub Skurtys

Czternasty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec (3)

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Trzecia część dyskusji prowadzonej przez Antoninę Tosiek i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na koniec (2)

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Druga część dyskusji prowadzonej przez Antoninę Tosiek i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Let the right one in

recenzje / ESEJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Oli Lewandowskiej-Ferenc, laureatki 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 12 Kira Pietrek

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Kira Pietrek

Dwunasty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 13 Joanna Mueller

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Joanna Mueller

Trzynasty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Spektralne linie, solarne pasma

recenzje / ESEJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Patricka Leftwicha, laureata 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 11 Jerzy Jarniewicz

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Jerzy Jarniewicz

Jedenasty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 10 Agata Jabłońska

nagrania / Stacja Literatura Agata Jabłońska Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Dziesiąty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 9 Antonina Tosiek

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Dziewiąty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 8 Michał Mytnik

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Michał Mytnik

Ósmy odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Za kulisami poematu i w środku

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Teksty odzyskane Tadeusza Różewicza, która ukaże się w Biurze Literackim 18 kwietnia 2022 roku.

WIĘCEJ

Nie chcę śpiewać pieśni

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Julek Rosiński

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Julkiem Rosińskim, towarzysząca premierze książki streszczenie pieśni, wydanej w Biurze Literackim 21 marca 2022 roku.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 6 Radosław Jurczak

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Radosław Jurczak

Szósty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 7 Kacper Bartczak

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Kacper Bartczak

Siódmy odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 4 Agata Puwalska

nagrania / Stacja Literatura Agata Puwalska Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Czwarty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 5 Katarzyna Szweda

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Katarzyna Szweda

Piąty odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Koszmary Sinéad O’Connor

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Zofii Kiljańskiej, laureatki 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 3 Anna Adamowicz

nagrania / Stacja Literatura Anna Adamowicz Antonina Tosiek Jakub Skurtys

Trzeci odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 1 Bohdan Zadura

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Bohdan Zadura Jakub Skurtys

Pierwszy odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Rozmowy na torach: odcinek 2 Marta Sokołowska

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Marta Sokołowska

Drugi odcinek z cyklu “Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Doktor Marlow i Pan Kurtz

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Meskalina i muzyka Henriego Michaux w przekładzie Jakuba Kornhausera i Wacława Rapaka, wydanej w Biurze Literackim 15 listopada 2021 roku.

WIĘCEJ

Tętent spalonej awangardy

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Bartosza Horyzy, laureata 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Podomka Balzaka (o Po domu Dariusza Sośnickiego)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Po domu Dariusza Sośnickiego, wydanej w Biurze Literackim 1 listopada 2021 roku.

WIĘCEJ

Kredę gryzie się ze strachu

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Aleksandry Byrskiej, laureatki 16. edycji Połowu poetyckiego.

WIĘCEJ

Niepokalanie początku

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Połów. Poetyckie debiuty 2020, która ukazała się w Biurze Literackim 26 lipca 2021 roku.

WIĘCEJ

O tym, co mogło zajść, gdyby zajść miało, tej nocy

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Mondo cane Jerzego Jarniewicza, która ukazała się w Biurze Literackim 28 czerwca 2021 roku.

WIĘCEJ

Pieśni niewinności i doświadczenia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Agaty Puwalskiej haka!, wydanej w Biurze Literackim 22 marca 2021 roku.

WIĘCEJ

Bezsilność i drżenie

wywiady / O KSIĄŻCE Adam Kaczanowski Jakub Skurtys

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Adamem Kaczanowskim, towarzysząca premierze książki Utrata, która zostanie wydana w Biurze Literackim 22 lutego 2021 roku.

WIĘCEJ

Wiersz niejedno zniesie

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca wydaniu książki Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego Ciało wiersza, która ukazała się w Biurze Literackim 11 stycznia 2021 roku.

WIĘCEJ

Klasyka europejskiej poezji: Blake, Espriu, Todorović, Župančič

nagrania / Stacja Literatura Filip Łobodziński Jakub Kornhauser Jakub Skurtys Joanna Orska Miłosz Biedrzycki Miroljub Todorović Oton Župančič Salvador Espriu Tadeusz Sławek William Blake

Spotkanie wokół książek Wyspa na Księżycu Williama Blake’a, świnia jest najlepszym pływakiem Mirjoluba Todorovicia, Kielich upojenia Otona Župančiča oraz Skóra byka Salvadora Espriu z udziałem Tadeusza Sławka, Jakub Kornhauser, Miłosza Biedrzyckiego, Filipa Łobodzińskiego, Joanny Orskiej i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Nowe języki poezji

nagrania / Stacja Literatura Jakub Skurtys

Zapis dyskusji “Nowe języki poezji” prowadzonej przez Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Przyszłość jest chmurą, przyszłość jest chwytem

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca wydaniu książki Radosława Jurczaka Zakłady holenderskie, która ukazała się w Biurze Literackim 18 listopada 2020 roku.

WIĘCEJ

Posłowie: O nadziei

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Szkic Jakuba Skurtysa, towarzyszący wydaniu almanachu Wiersze i opowiadania doraźne 2020, który ukazał się w Biurze Literackim 8 października 2020 roku.

WIĘCEJ

Ścieżki równoległe

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2019, który ukazał się w Biurze Literackim 17 sierpnia 2020 roku.

WIĘCEJ

Serdeczny złotnik świata

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca wydaniu książki Otona Župančiča Kielich upojenia, w wyborze, przekładzie i z posłowiem Katariny Šalamun- Biedrzyckiej, która ukazała się w Biurze Literackim 15 czerwca 2020 roku.

WIĘCEJ

Poetyckie książki trzydziestolecia

nagrania / Stacja Literatura Anna Kałuża Jakub Skurtys Joanna Mueller Joanna Orska Karol Maliszewski

Spotkanie z udziałem Anny Kałuży, Karola Maliszewskiego, Joanny Mueller, Joanny Orskiej oraz Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ

Kroniki ukrytej prawdy, Sroga zima oraz Biblia i inne historie

nagrania / Stacja Literatura Anna Kałuża Anna Sawicka Anna Wasilewska Elżbieta Sobolewska Jakub Skurtys Pere Calders Péter Nádas Raymond Queneau

Spotkanie wokół książek Kroniki ukrytej prawdy Pere’a Caldersa, Sroga zima Raymonda Queneau i Biblia i inne historie Pétera Nádasa z udziałem Anny Sawickiej, Elżbiety Sobolewskiej, Anny Wasilewskiej, Anny Kałuży i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ

Strącanie w ogień

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Przemysławem Suchaneckim, towarzysząca premierze książki Wtracenie Przemysława Suchaneckiego, która ukazała się w Biurze Literackim 31 grudnia 2019 roku.

WIĘCEJ

Krótki traktat o urządzeniach (zapiski z lektury)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Naworadiowa Kacpra Bartczaka, wydanej w Biurze Literackim 26 sierpnia 2019 roku.

WIĘCEJ

Dziwny żywot kronikarza

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Kroniki ukrytej prawdy Pere Caldersa, w tłumaczeniu Anny Sawickiej, wydanej w Biurze Literackim 15 lipca 2019 roku.

WIĘCEJ

Dalszy ciąg

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Dawidem Mateuszem, towarzysząca wydaniu almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2018, który ukazał się nakładem Biura Literackiego 3 czerwca 2019 roku.

WIĘCEJ

Koniec antropocenu

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Animalia Anny Adamowicz, która ukazała się w Biurze Literackim 28 stycznia 2019 roku.

WIĘCEJ

Że sensem bycia jest troska

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Dni powszednie i święta Julii Szychowiak, wydanej w Biurze Literackim 15 października 2018 roku.

WIĘCEJ

Osiemnaście tysięcy znaków

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2017, który ukazał się w Biurze Literackim 13 sierpnia 2018 roku.

WIĘCEJ

Kinkyway

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Sankcje Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 30 kwietnia 2018 roku.

WIĘCEJ

Chiazm, czyli przepaść

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Raport wojenny Agaty Jabłońskiej, wydanej nakładem Biura Literackiego 20 listopada 2017 roku.

WIĘCEJ

Radość filatelisty

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Historie ważne i nieważne w przekładzie Bohdana Zadury, wydanej nakładem Biura Literackiego 26 maja 2011 roku, a w wersji elektronicznej 13 listopada 2017 roku.

WIĘCEJ

I wszystkie długi zostaną spłacone

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Trawers Andrzeja Sosnowskiego, wydanej w Biurze Literackim w wersji papierowej 6 marca 2017 roku, a w wersji elektronicznej 31 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ

Stronami mitu, stronami zgrzytu (4LP box set)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Wybieganie z raju (2006-2012) Tomasza Pułki, wydanej w Biurze Literackim 10 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ

Ja, stróż latarnik

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Stacja wieży ciśnień Dawida Mateusza, wydanej w Biurze Literackim w wersji papierowej 26 lipca 2016 roku, a w wersji elektronicznej 17 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ

Zmęczony burz szaleństwem

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Jarzmo Przemysława Owczarka, wydanej w Biurze Literackim 29 maja 2017 roku.

WIĘCEJ

Gazowana cykuta

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Jemioło

Rozmowa Piotra Jemioły z Jakubem Skurtysem, towarzysząca premierze książki Trawers Andrzeja Sosnowskiego, wydanej w Biurze Literackim 6 marca 2017 roku.

WIĘCEJ

Czarna magia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Z tamtej strony ciszy Bolesława Leśmiana w wyborze Jacka Gutorowa, wydanej 8 listopada 2012 roku w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

Gdy „na wzruszenia jest wymiar ogólny i ścisły”

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Piotrem Matywieckim.

WIĘCEJ

Ja-składnia

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Szkic Jakuba Skurtysa o poezji Kamili Janiak. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

Duchy Miasta są mi przychylne

wywiady / Jakub Skurtys Szymon Domagała-Jakuć

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Szymonem Domagałą-Jakuciem. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

Kąt zaangażowania

wywiady / O PISANIU Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Dawidem Mateuszem. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

O formę, czyli wszystko

debaty / ANKIETY I PODSUMOWANIA Jakub Skurtys

Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Formy zaangażowania”, towarzyszącej premierze antologii Zebrało się śliny, która ukaże się niebawem w Biurze Literackim.

WIĘCEJ

Daj mi tam, gdzie mnie jeszcze nie było

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Esej Jakuba Skurtysa towarzyszący premierze książki Zmartwychwstanie ptaszka Bohdana Zadury.

WIĘCEJ

Sześć zakładów o miejsce krytyki (wokół Księgi zakładek Jacka Gutorowa)

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z ksiażki Księga zakładek Jacka Gutorowa.

WIĘCEJ

"To się tylko tak mówi", czyli Nocne życie Bohdana Zadury

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Nocne życie Bohdana Zadury.

WIĘCEJ

Gdy "na wzruszenia jest wymiar ogólny i ścisły"

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Z Piotrem Matywieckim o książce Złotniejący świat Marii Konopnickiej rozmawia Jakub Skurtys.

WIĘCEJ

"Wild water kingdom timex show / jaki dziwny letargiczny trans"

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki poems Andrzeja Sosnowskiego.

WIĘCEJ

Od obelisku do krawędzi skały. O dwóch przekładach z Heaneya

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Kolejowe dzieci Seamusa Heaneya.

WIĘCEJ

Proces marginalizacji, spychania i odpychania Inności

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Mateusz Kotwica

Z Jakubem Skurtysem o książce Sajgon rozmawia Mateusz Kotwica.

WIĘCEJ

Poezja nie jest już liryką

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Kacper Bartczak Paweł Kaczmarski

Z Kacprem Bartczakiem o książce Świat nie scalony. Estetyka, poetyka, pragmatyzm rozmawiają Paweł Kaczmarski i Jakub Skurtys.

WIĘCEJ

"I to jest jakieś otwarcie na przyszłość" – Kacpra Bartczaka wstęp do poetyki pragmatystycznej

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Świat nie scalony Kacpra Bartczaka.

WIĘCEJ

Poezja od-wiecznych przestrzeni. Cztery przymiarki do szkicu o Piotrze Matywieckim

recenzje / IMPRESJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Zdarte okładki (1965-2009) Piotra Matywieckiego, wydanej w Biurze Literackim 14 września 2009 roku.

WIĘCEJ

Nieskończenie długi poemat poza słowami

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Piotr Matywiecki

Z Piotrem Matywieckim o książce Zdarte okładki rozmawia Jakub Skurtys.

WIĘCEJ

Jeden z większych rewersów

wywiady / O KSIĄŻCE Marlena Niemiec Wojciech Kopeć

Rozmowa Wociecha Kopcia z Marleną Niemiec towarzysząca premierze książki cierpkie, która ukaże się w Biurze Literackim 28 listopada 2022 roku.

WIĘCEJ

Historia jednego wiersza: “chwytne”

recenzje / KOMENTARZE Marlena Niemiec

Autorski komentarz Marleny Niemiec zapowiadający książkę cierpkie, która ukaże się w Biurze Literackim 28 listopada 2022 roku.

WIĘCEJ

cierpkie

utwory / zapowiedzi książek Marlena Niemiec

Fragmenty zapowiadające książkę cierpkie Marleny Niemiec, która ukaże się w Biurze Literackim 28 listopada 2022 roku.

WIĘCEJ