teksty / Esej

Debiut na dołku: jak Andrzejowi Ilczewskiemu „Odpadło pół ziemi”

Przemysław Owczarek

Recenzja Przemysława Owczarka, towarzysząca premierze książki Andrzeja Ilczewskiego Odpadło pół ziemi, wydanej w Biurze Literackim 7 kwietnia 2026 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Tytuł książ­ki Ilczew­skie­go brzmi jak wypo­wie­dzia­ny w try­bie oznaj­mu­ją­cym akt samo­świa­do­mo­ści. To oświad­cze­nie brzmi niczym kon­sta­ta­cja wyro­ku. Bo prze­cież nie koja­rzy się z rado­snym wyzna­niem gra­ba­rza, któ­ry ma mniej robo­ty czy far­me­ra po zaora­niu poło­wy grun­tu. To po pierw­sze. Po dru­gie: nie czy­ta­łem dotąd debiu­tu poetyc­kie­go, któ­re­go lek­tu­rę nale­ża­ło­by zacząć od koń­ca. Ale Odpa­dło pół zie­mi Andrze­ja Ilczew­skie­go w zasa­dzie doma­ga się takie­go aktu, bo obro­bio­ne jest ze zna­czeń wła­ści­wie roz­po­zna­wal­nych tyl­ko przez sub­kul­tu­rę. Przed spi­sem tre­ści zamy­ka­ją­cym książ­kę znaj­dzie­my słow­ni­czek, któ­ry wyja­śnia zna­cze­nie trzy­dzie­stu jeden słów i zwro­tów pocho­dzą­cych prze­waż­nie z gwa­ry wię­zien­nej bądź ulicz­nej, tudzież potocz­ne­go języ­ka. Słow­ni­czek jest przy­czół­kiem albo raczej przed­sion­kiem do dość pre­cy­zyj­nie zakre­ślo­nej prze­strze­ni wier­szy, ale zanim wstą­pi­my w ten „nawias” (a może i „zawias”) od stro­ny jego domknię­cia, uchwyć­my jesz­cze jego otwar­cie – ów pod­szy­ty tajem­ni­cą tytuł.

Zakła­ma­ne AI naj­pierw przy­pi­sa­ło go wier­szo­wi Krzysz­to­fa Jawor­skie­go, za dru­gim wyszu­ki­wa­niem Jaku­bo­wi Korn­hau­se­ro­wi, iż rze­ko­mo utwór poetyc­ki o tym tytu­le znaj­du­je się w tomie Droż­dżow­nia. Do nicze­go tytu­ło­wa ta fra­za nie chcia­ła się zgod­nie z realem przy­kle­ić, a sam zwrot „pół Zie­mi” oka­zał się osta­tecz­nie tytu­łem książ­ki Edwar­da Wil­so­na, ame­ry­kań­skie­go zoo­lo­ga, i ozna­cza postu­lat trwa­łej ochro­ny bios­fe­ry pla­ne­ty co naj­mniej na poło­wie glo­bu. To nie­zbęd­ny, wedle Wil­so­na, waru­nek prze­trwa­nia życia na Zie­mi.

Może zatem tytuł debiu­tu Ilczew­skie­go, tak moc­no odci­śnię­ty w słow­nicz­ku pod „ziem­ską” meta­fo­rą, wska­zy­wał­by żywot, a raczej życie pozba­wio­ne wol­no­ści w wymia­rze jego poło­wy? Gru­bo? Bo nie­wąt­pli­wie, jak suge­ru­je już pierw­sza, nie­ła­twa, lek­tu­ra debiu­tanc­kiej książ­ki Ilczew­skie­go, znaj­du­je­my się w jakimś pier­dlu, w zamknię­tej na rygiel zmar­nia­łej egzy­sten­cji, w wymia­rze wyra­ża­nym przez seman­ty­kę gwa­ry wię­zien­nej. Ten poetyc­ki świat jawił­by się zatem poprzez język „doł­ka”, w któ­rym pod­miot lirycz­ny odby­wa odsiad­kę poło­wy żywo­ta, poło­wę przy­da­nej mu przez los „zie­mi”. Każ­dy jest prze­cież osob­ną pla­ne­tą krą­żą­cą po róż­nych „zamknię­tych” ukła­dach-zakła­dach.

W jaki spo­sób Ilczew­ski skon­stru­ował tę para­gno­stycz­ną baśń o „wię­zie­niu”, i co ono wię­zi? Baśń bowiem czę­sto poja­wia się w tytu­łach poszcze­gól­nych wier­szy jak np. „Baśń peł­no­krwi­sta”„ „Czar­na­baśń” czy „Baśń nie­szko­dli­wa”. Ilczew­ski nazwą fan­ta­stycz­ne­go gatun­ku epic­kie­go opa­trzył wier­sze gad­ki-zagad­ki, któ­re naj­szyb­ciej mógł­by zapew­ne roz­k­mi­nić poeta Woj­ciech Brzo­ska, do nie­daw­na ofi­cer służ­by wię­zien­nej, gdy­by wyko­rzy­stał swo­ją zna­jo­mość gryp­se­ry do deko­do­wa­nia skon­stru­owa­nych przez Ilczew­skie­go i zawar­tych w poszcze­gól­nych fra­zach zna­czeń.

Za ich uży­ciem kry­je się nie­wąt­pli­wie nasłuch debiu­tan­ta, czu­ły jak u Bia­ło­szew­skie­go. Ale doce­nić nale­ży tak­że oko o ostrym od sar­ka­zmu spoj­rze­niu. Dzię­ki tym zmy­słom powsta­łe  wier­sze, w tak nie­po­wta­rzal­ny spo­sób, wyko­rzy­stu­ją wła­śnie lek­sy­kę gryp­se­ry (np. bar­da­cha, far­ma­zon, gad, lip­ko, lola, poszu­ki­ją­ca) i cię­tą, zabu­rzo­ną bądź nawet wybra­ko­wa­ną skład­nię, poprzez taki zabieg nie­wąt­pli­wie pod­da­ją­cą wiersz her­me­ty­za­cji, a zatem potę­gu­ją­cą wra­że­nie nie­ja­ko „uwię­zio­ne­go” zna­cze­nia.

Ilczew­ski two­rzy sce­ne­rię inter­su­biek­tyw­nych mię­dzy­ludz­kich sto­sun­ków zamknię­tych w owym zna­cze­nio­wym kaza­ma­cie:

Resz­ki, orzeł­ki// To my sami o sobie:/ jeste­śmy peł­nym pęche­rzem/ sys­te­mu, twar­dą klo­aką bytu./ Życzą nam zimy stu­le­cia, zjaz­du/ do zajezd­ni, powo­dze­nia.

Ale i też czy­ni rzad­kie wspo­mnie­nio­we wyciecz­ki pod­mio­tu lirycz­ne­go we wła­sne rodzin­ne śro­do­wi­sko:

Mat­ka// Byli tu. Pyta­li o cie­bie. Powie­dzia­łam im, żeby sobie poszli,/ na miłość boską; i że nie wiem, dokąd cię ponio­sło, do jasnej/ cho­le­ry! Myślę, że na razie nie powi­nie­neś się stąd ruszać – / nigdzie indziej nie jesteś bez­piecz­ny. A oni? Oni nie mają/ bla­de­go poję­cia, że pod pod­ło­gą może się znajdować/ pod­ziem­ny świat i ten mate­rac wypeł­nio­ny powietrzem/ z two­ich płuc

Tema­ty oby­cza­jo­we z życia pro­win­cji roz­cią­ga­ją się od dol­ne­go pozio­mu cywi­li­za­cyj­ne­go „aresz­tu”, w któ­rym dozo­ru­je się lokal­ne tre­ści, po „gór­kę” zna­czeń wpi­sa­nych w ogól­no­ludz­ką kon­dy­cję:

Nie­win­ni cza­ro­dzie­je// O! jesz­cze Nin­ten­do… O! jesz­cze bojo… O! jesz­cze sklep…/ O! a te chmu­ry, co tam pły­ną, to po naj­lep­szym szuwaksie/ w mie­ście. O! a tu roz­ma­wia­my niby nie­win­ni czarodzieje,/ nie wie­my, że zaraz sko­czy­my sobie do oczu, szok!/ Tu Wisła… Tej wody z Wisły wypi­ło się… a z otoczyświat./ To z Prze­bo­jem się tak piło.

Owa „gór­ka” uni­wer­sa­liów wska­zu­je na „uwię­zio­ny” w kata­stro­fie ziem­ski padół:

Dziec­ko woj­ny// Pod­bi­ta zie­mia nigdy nie będzie mat­ką. Podbita/ zie­mia może być naj­wy­żej maco­chą, jesz­cze trochę/ i to ona będzie nas nagry­wać badziewiem/ z Chin.

Tak się zatem roz­gry­wa­ją te histo­ryj­ki oby­cza­jo­we. Dozo­ru­je je gro­te­sko­wy idiom wię­zien­ny, któ­ry „wyglą­da przez juda­sze” – wizje­ry odnie­sień poza sam wiersz na to, co się ukry­wa za win­klem po stro­nie czy­tel­ni­ka. Po stro­nie wier­sza jego poety­ka osią­ga kon­sy­sten­cję gryp­su i pro­jek­tu­je swo­isty lin­gwi­stycz­ny habi­tat roz­cią­gnię­ty seman­tycz­nie mię­dzy spa­cer­nia­kiem a warzyw­nia­kiem.

Otwie­ra­jąc tę ksią­żę, jak drzwi do „poko­ju widzeń”, doświad­cza­my języ­ka jak­by zamknię­te­go w celi wier­sza, a więc w celi stra­ty:

Zmywacz// Chy­ba że to naj­zwy­klej­sza z żałób – / ta tak zwa­na żało­ba po utra­co­nej zie­mi?

Po jej poło­wie, tuż za win­klem, i w każ­dym ekra­nie. I tu w zasa­dzie moż­na by zakoń­czyć misję „odwie­dzin” kry­ty­ka. Ale poku­sa spraw­dze­nia, co kry­je się pod pod­ło­gą wier­szy two­rzą­cych „wię­zien­ne” uni­wer­sum debiu­tu Ilczew­skie­go, jest na tyle sil­na, że odsła­nia potrze­bę pogłę­bio­nej inter­pre­ta­cji. Trze­ba się prze­bić przez ema­na­cje cza­su „poetyc­kiej odsiad­ki” do momen­tu ogło­sze­nia wyro­ku, jak przez fra­zy wier­sza „Wago­ny, prze­pust­ki”:

[…]// Pierw­sza rocz­ni­ca – pasiasta,/ dru­ga – kolczasta,/ trze­cia – okratowana,/ czwar­ta – muro­wa­na.

Bowiem poetyc­ka „baśń” Ilczew­skie­go, ze skra­ju zadu­pia i więk­szych eku­men, wyda­je się ale­go­rycz­ną opo­wie­ścią o upa­dłym świe­cie i upa­dłym języ­ku stwo­rzo­ną z wię­zien­nej gryp­se­ry, przy­ziem­ne­go slan­gu i zna­czą­co-ułom­nej w licz­nych fra­zach skład­ni. To roz­po­zna­nie moż­na bowiem odnieść do rozu­mie­nia języ­ka, jakie zapro­po­no­wał Wal­ter Ben­ja­min w swo­jej nazna­czo­nej żydow­ską teo­lo­gią i mate­ria­li­zmem filo­zo­fii. Cen­tral­ną kwe­stią owe­go rozu­mie­nia jest bowiem motyw grzesz­ne­go upad­ku języ­ka, popad­nię­cie w nie­mo­tę natu­ry oraz „przej­ście” od języ­ka „czy­ste­go”, któ­ry zapew­nia łącz­ność z aura­tycz­ną boską rze­czy­wi­sto­ścią stwo­rze­nia do języ­ka – jak ujął to za Ben­ja­mi­nem Ryszard Róża­now­ski w Pasa­żach Wal­te­ra Ben­ja­mi­na – „jako kon­wen­cjo­nal­ne­go narzę­dzia racjo­na­li­za­cji rze­czy­wi­sto­ści i komu­ni­ka­cji”. Ale przede wszyst­kim cho­dzi o „pro­blem zba­wie­nia, oca­le­nia prze­szło­ści i reak­tu­ali­za­cji pier­wot­ne­go doświad­cze­nia świa­ta”.

Poezja dąży do odzy­ska­nia tego doświad­cze­nia, ale czy­ni to w spo­sób dia­lek­tycz­ny i zara­zem jedy­ny moż­li­wy – czy­li ułom­ny – poprzez jego nega­cję reak­tu­ali­zo­wa­ną w kolej­nych języ­ko­wych inno­wa­cjach. Zapraw­dę dobrze roz­po­zna­ła wła­sną kon­dy­cję: świa­ta nie oca­li i nie zba­wi, nie obmy­je, ale sama jest wciąż podej­mo­wa­ną odkryw­czą poraż­ką języ­ka. „Cóż po poecie w cza­sie mar­nym” – moż­na po wie­lo­kroć pytać za Heideg­ge­rem i tym razem odpo­wie­dzieć Ilczew­skim. W try­bie jego wię­zien­nej ale­go­rii, kolej­nej posta­ci inno­wa­cji, wysta­wia­jąc sygna­tu­rę kry­ty­ka na zbież­ność z fra­zą, jak w wier­szu „Zmy­wacz”:

[…]// Psim swę­dem zapu­ścić się w prawdę// o świe­cie, któ­re­go nie da się zmyć niczym?

Któ­re­go obraz kła­dzie się czar­no na bia­łych stro­nach, jak rysun­ki Ilczew­skie­go mię­dzy jego wier­sza­mi.

O autorze

Przemysław Owczarek

Urodzony w 1975 roku. Poeta, prozaik, z zawodu antropolog kultury, doktor nauk humanistycznych, redaktor, animator, muzealnik, wykładowca twórczego pisania. Autor ośmiu książek poetyckich. Laureat Nagrody im. Jacka Bierezina za debiut książkowy. Za poemat Cyklist (2009) nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia i uhonorowany nagrodą Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. Jego wiersze tłumaczono na język angielski, niemiecki, bośniacki i bułgarski. Misteria to jego prozatorski debiut.

Powiązania

Przemysław OWCZAREK i Antonina CAR: Misteria

nagrania / transPort Literacki Antonina Car Przemysław Owczarek

Czy­ta­nie z książ­ki Miste­ria z udzia­łem Prze­my­sła­wa Owczar­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30. Muzy­ka Anto­ni­na Car.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 48 Krzysztof Siwczyk, Przemysław Owczarek / Maciej Robert

nagrania / transPort Literacki Krzysztof Siwczyk Maciej Robert Przemysław Owczarek

Czter­dzie­sty ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

W obronie przygody

wywiady / o książce Magdalena Nowicka-Franczak Przemysław Owczarek

Roz­mo­wa Mag­da­le­ny Nowic­kiej-Fran­czak z Prze­my­sła­wem Owczar­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Prze­my­sła­wa Owczar­ka Miste­ria, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 26 maja 2025 roku.

Więcej

Katawotra

nagrania / transPort Literacki Malina Midera Przemysław Owczarek

Czy­ta­nie z książ­ki Kata­wo­tra z udzia­łem Prze­my­sła­wa Owczar­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29. Muzy­ka Mali­na Mide­ra.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 35 Przemysław Owczarek

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Przemysław Owczarek

Trzy­dzie­sty pią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Z ukosa

recenzje / ESEJE Przemysław Owczarek

Impre­sja Prze­my­sła­wa Owczar­ka na temat poezji Andrze­ja Ilczew­skie­go, wyróż­nio­ne­go w ramach pro­jek­tu „Pra­cow­nia przed debiu­tem wier­szem 2024”.

Więcej

Czołgacz, pełzacz, tropiciel

wywiady / o książce Jakub Skurtys Przemysław Owczarek

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Prze­my­sła­wem Owczar­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Prze­my­sła­wa Owczar­ka Kata­wo­tra, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 19 lute­go 2024 roku.

Więcej

Katawotra

utwory / zapowiedzi książek Przemysław Owczarek

Frag­men­ty książ­ki Prze­my­sła­wa Owczar­ka Kata­wo­tra, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 19 lute­go 2024 roku.

Więcej

Wiersz doraźny: Dzień gniewu

utwory / premiery w sieci Różni autorzy

Poza­kon­kur­so­wy zestaw „Wier­szy doraź­nych 2018” autor­stwa Jaku­ba Korn­hau­se­ra, Zbi­gnie­wa Mache­ja, Karo­la Mali­szew­skie­go, Joan­ny Muel­ler, Prze­my­sła­wa Owczar­ka, Grze­go­rza Wró­blew­skie­go.

Więcej

Literatura na wysypisku kultury

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Spo­tka­nie autor­skie „Lite­ra­tu­ra na wysy­pi­sku kul­tu­ry” z udzia­łem Pio­tra Maty­wiec­kie­go, Prze­my­sła­wa Owczar­ka, Mar­ty Pod­gór­nik, Rober­ta Rybic­kie­go i Mar­ty Koron­kie­wicz w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 22.

Więcej

Antropoeta w jarzmie wywiadu

wywiady / o książce Paweł Kaczmarski Przemysław Owczarek

Roz­mo­wa Paw­ła Kacz­mar­skie­go z Prze­my­sła­wem Owczar­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Jarz­mo, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2017 roku.

Więcej

Antropoeta

recenzje / KOMENTARZE Przemysław Owczarek

Autor­ski komen­tarz Prze­my­sła­wa Owczar­ka do książ­ki Jarz­mo, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2017 roku.

Więcej

Stojąc na jednej nodze

dzwieki / RECYTACJE Przemysław Owczarek

Wiersz zare­je­stro­wa­ny pod­czas spo­tka­nia „Odsiecz 2013” na festi­wa­lu Port Wro­cław 2013.

Więcej

Rosół czterech kultur

dzwieki / RECYTACJE Przemysław Owczarek

Wiersz Prze­my­sła­wa Owczar­ka zare­je­stro­wa­ny na spo­tka­niu „Odsiecz 2013” pod­czas festi­wa­lu Port Wro­cław 2013.

Więcej

Jarzmo (2)

utwory / zapowiedzi książek Przemysław Owczarek

Frag­ment książ­ki Jarz­mo Prze­my­sła­wa Owczar­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2017 roku.

Więcej

Jarzmo (1)

utwory / zapowiedzi książek Przemysław Owczarek

Frag­ment książ­ki Jarz­mo Prze­my­sła­wa Owczar­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2017 roku.

Więcej

Regulamin pracowni. O Preparatach Przemysława Witkowskiego

recenzje / ESEJE Przemysław Owczarek

Recen­zja Prze­my­sła­wa Owczar­ka z książ­ki Pre­pa­ra­ty Prze­my­sła­wa Wit­kow­skie­go.

Więcej

Honet „dziecko” i dzieci Honeta – nieustanna mediacja

recenzje / ESEJE Przemysław Owczarek

Recen­zja Prze­my­sła­wa Owczar­ka z książ­ki baw się Roma­na Hone­ta.

Więcej

„bezczelnie zbijać z tropu”

wywiady / o pisaniu Andrzej Ilczewski Jakub Pszoniak

Roz­mo­wa Jaku­ba Pszo­nia­ka z Andrze­jem Ilczew­skim, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Andrze­ja Ilczew­skie­go Odpa­dło pół zie­mi, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 7 kwiet­nia 2026 roku.

Więcej

Tu przemawia dzikie serce

recenzje / ESEJE Marek Bieńczyk

Recen­zja Mar­ka Bień­czy­ka, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Prze­my­sła­wa Owczar­ka Kata­wo­tra, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 19 lute­go 2024 roku.

Więcej