wywiady / o książce

Kwadrat w trójkącie albo trójkąt w kwadracie

Marcin Czerniawski

Przemysław Owczarek

Rozmowa Przemysława Owczarka z Marcinem Czerniawskim, towarzysząca premierze książki Marcina Czerniawskiego Kwadraty i trójkąt, wydanej w Biurze Literackim 8 września 2026 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Prze­my­sław Owcza­rek: Mam sil­ne prze­świad­cze­nie, że obco­wa­nie z Two­im debiu­tem da się umie­ścić w kwa­dra­cie czte­rech kon­kret­nych pytań: temat, język i kon­struk­cja, inspi­ra­cje, doświad­cze­nie. Zara­zem ta rama pozwo­li uchwy­cić oso­bom czy­tel­ni­czym wystar­cza­ją­cy przy­czó­łek dogod­ny dla pierw­szych odczy­tań i inter­pre­ta­cji. Czy zgo­dził­byś się na taką kon­sta­ta­cję z owe­go przy­czół­ku, iż twój debiut to poszu­ki­wa­nie odpo­wie­dzi na dwa waż­ne kry­zy­sy: miesz­kal­nic­twa w Pol­sce, nazwa­nej przez Cie­bie „skra­jem”, i męsko­ści, zwłasz­cza tej mło­dej, której sys­tem spo­łecz­ny nie wyda­je się wyzna­czać żad­nej toż­sa­mo­ścio­wej dro­gi?

Mar­cin Czer­niaw­ski: Zgo­dzę się, zastrze­ga­jąc jed­no­cze­śnie, że te dwa rodza­je kry­zy­sów to skła­do­we całej kon­ste­la­cji mikro­tąp­nięć gene­ro­wa­nych przez sys­tem spo­łecz­no-eko­no­micz­ny, w któ­rym przy­szło nam wege­to­wać, a któ­ry robo­czo i może nie­ade­kwat­nie, bo on się zaraz wyko­pyrt­nie, zmu­tu­je i prze­po­czwa­rzy, nazwij­my tech­no­ka­pi­ta­li­zmem. Mam wra­że­nie, że w powie­ści cza­sem mię­dzy wier­sza­mi, innym razem zupeł­nie wprost, dosad­nie i pri­ma facie kły poka­zu­ją też inne potwo­ry, albo, no wła­śnie, małe stwor­ki pło­dzo­ne przez to wiel­kie nie­na­sy­co­ne bydlę. Bo co z pra­cą, rodzi­ną, rela­cja­mi mię­dzy­ludz­ki­mi? Tak samo są tu kon­tro­wa­ne przez pędzą­cą na zła­ma­nie kar­ku, prze­bodź­co­wa­ną teraź­niej­szość. Tyl­ko czy to są kry­zy­sy na mia­rę tego sło­wa? Miał­bym jed­nak w tym wypad­ku pro­blem z ope­ro­wa­niem wiel­ki­mi kwan­ty­fi­ka­to­ra­mi. Byt spo­łecz­ny i porzą­dek się nie zała­mu­ją, więc były­by to wła­śnie raczej mikro­tąp­nię­cia, zała­ma­nia na pla­nie egzy­sten­cjal­nym naj­słab­szych, któ­rych sys­tem nie zauwa­ża albo wręcz czy­ni zbęd­ny­mi. Z dru­giej stro­ny lumi­na­rzom tego sys­te­mu jest na rękę, żeby te pro­ble­my baga­te­li­zo­wać, zby­wać wzru­sze­niem ramion i mora­li­za­tor­ską gad­ką o nie­ro­bach, nie­udacz­ni­kach i leniach. Bo prze­cież mamy demo­kra­cję, wol­ność i dwu­dzie­stą gospo­dar­kę świa­ta, więc o co ci cho­dzi rosz­cze­nio­wy kara­lu­chu?

Reasu­mu­jąc, na pew­no moją pier­wot­ną inten­cją, jako auto­ra, było przyj­rzeć się pro­ble­mo­wi miesz­ka­nio­we­mu mło­dych ludzi i prze­two­rzyć go lite­rac­ko. Ale nie­ja­ko wbrew tej inten­cji albo pomi­mo niej, w trak­cie pisa­nia kolej­nych par­tii tek­stu na pierw­szy plan wysu­nął się ten mitycz­ny „kry­zys męsko­ści”. Może dla­te­go, że wszy­scy głów­ni boha­te­ro­wie to męż­czyź­ni i to ich bolącz­ki, zma­ga­nie się z tru­da­mi codzien­no­ści oraz sza­mo­ta­nie z wła­sny­mi fru­stra­cja­mi są tu wzię­te na warsz­tat. Pro­ble­mem nume­ro uno jest jed­nak Sys­tem, któ­ry wyma­gał­by roz­mon­to­wa­nia, Sys­tem jako całość.

Two­ja powieść opi­su­je wspólny los trzech męskich mło­dych indy­wi­duów, który spla­ta się w jeden war­kocz pro­blemów, gdy wspólnie zamiesz­ku­ją razem w wyna­ję­tym lichym lokum nazwa­nym przez Cie­bie „kwa­dra­tem”. Który z Two­ich boha­terów: A., B., czy C. radzi sobie naj­le­piej z wyżej wspo­mnia­ny­mi mikro­tąp­nię­cia­mi? A może dopie­ro jako tria­da są w sta­nie sta­nąć w obli­czu pro­blemów, two­rząc mikrowspólno­tę w prze­strze­ni z hory­zon­tem nadziei, cho­ciaż ich wspólne dzia­ła­nie może wyda­wać się pań­stwu czy­ta­ją­ce­mu gro­te­sko­we?

Naj­le­piej radzi sobie, rzecz jasna, B. Naj­go­rzej A., C. jako tako. Nato­miast każ­dy z nich z osob­na, gdy­by pozo­sta­li tyl­ko sami ze sobą, ze swo­ją jed­nost­ko­wą per­spek­ty­wą i stud­nią bez dna pro­ble­mów, nie­sko­mu­ni­ko­wa­ni i zamknię­ci na alians, pora­dzi­li­by sobie licho. Alie­na­cja i ato­mi­za­cja tyl­ko pogłę­bi­ły­by kry­zys. Ten sojusz, zawią­za­ny z koniecz­no­ści i zara­zem z przy­pad­ku, a nie z wybo­ru, czy­ni ich sytu­ację mniej bez­na­dziej­ną, z hory­zon­tem na mikro­daw­kę nadziei.

Język, którego uży­wasz do kon­struk­cji swo­jej powie­ści, rezo­nu­je z tzw. Bach­ti­now­skim dołem i socjo­lek­tem swo­istej gra­nicz­no­ści wyni­ka­ją­cej z funk­cjo­no­wa­nia „na skra­ju” sys­te­mu spo­łecz­ne­go. Ale rezo­nu­je tak­że z fazą limi­nal­ną wła­ści­wą dla wszel­kich media­cji, a więc męskich ini­cja­cji również. Stąd nie­raz gro­te­ska i cudacz­ność, słow­nik geni­tal­no-anal­ny i swo­isty „mło­do-socjo­lekt” napę­dza­ny iro­nią wyda­ją się dość żyź­nie nasy­cać nar­ra­cję. Czy takie przy­ją­łeś zało­że­nie, czy jed­nak mniej świa­do­mie odna­la­złeś się w owej stra­te­gii nar­ra­cyj­nej, two­rząc swój debiut?

Trud­no mówić tu o jakimś sil­nym zało­że­niu. Zało­że­nie u mnie jest zawsze takie, żeby eks­pe­ry­men­to­wać. Z języ­kiem, struk­tu­rą nar­ra­cyj­ną, kon­we­nan­sa­mi, cier­pli­wo­ścią czy­tel­ni­ka. To nie­ja­ko pod­sta­wa pro­gra­mo­wa. W tym aku­rat kon­kret­nym przy­pad­ku ten „mło­do-socjo­lekt”, jak go okre­ślasz, przy­szedł do mnie tro­chę z zewnątrz i jest obec­ny głów­nie w czę­ści trze­ciej, gdzie w grę wcho­dzi język mówio­ny i wyni­ka­ją­ca z tego potocz­ność, slan­go­wość, czy zbun­to­wa­na emo­cjo­nal­ność. Cza­sem wul­gar­ność czy pry­mi­ty­wizm. To tro­chę język uli­cy, tro­chę nie­kon­tro­lo­wa­na gawę­da, tro­chę wresz­cie lite­rac­ko prze­two­rzo­ne i spe­cjal­nie pod­krę­co­ne idio­lek­ty ule­pio­ne z języ­ko­we­go kon­glo­me­ra­tu wszel­kiej maści zna­jo­mych, nie­zna­jo­mych, ludzi mi bliż­szych i dal­szych. Jest więc ta gro­te­ska, szczyp­ta ska­to­lo­gii, ale są też para­fra­zy, kryp­to­cy­ta­ty, dziw­ne powie­dzon­ka, wyko­śla­wia­nia czy lap­su­sy języ­ko­we cha­rak­te­ry­zu­ją­ce np. zamknię­te gru­py, czy ban­dy, któ­re two­rzą swój spe­cy­ficz­ny slang. Ta aku­rat grup­ka, a raczej trój­ca, któ­rą powo­łu­ję do kolek­tyw­ne­go życia, jest raczej nie­jed­no­rod­na i nie­spój­na w wyra­zie, bo takie jest też moje dzi­wacz­ne doświad­cze­nie na pla­nie wynaj­mo­wa­nych pokoi, ryn­ku miesz­ka­nio­we­go dla ubo­gich duchem i cia­łem mile­nial­sów. Cza­sa­mi, a nawet czę­sto, miesz­ka się z przy­pad­ko­wy­mi ludź­mi, w nie­by­wa­łych kon­fi­gu­ra­cjach per­so­nal­nych. To moja prze­szłość, mniej teraź­niej­szość. Przy­szłość dla młod­szych poko­leń przed­sta­wia się w per­spek­ty­wach jesz­cze mniej różo­wych.

Mimo ewi­dent­nych róż­nic w, nazwij­my je gór­no­lot­nie, poety­kach egzy­sten­cjal­nych este­tyk, boha­te­ro­wie wytwa­rza­ją wspól­ny, tro­chę poszar­pa­ny, tro­chę nie­ade­kwat­ny, a tro­chę „cudac­ki”, ale wyni­ka­ją­cy z pro­le­ta­riac­kiej, czy pre­kar­nej kon­dy­cji, język, ponie­waż naj­le­piej wyra­ża on ich nizin­ny sta­tus.

Powieść nazna­cza swo­isty prze­łom dzie­lą­cy ją na dwie wyraź­ne czę­ści. Naj­pierw po tym świe­cie wie­dzie nas nar­ra­tor wszyst­ko­wie­dzą­cy, który z góry patrzy na życie trójki boha­terów i w ten sposób two­rzy bio­to­py ich egzy­sten­cji. Następ­nie nar­ra­cja roz­sz­cze­pia się na opo­wie­ści trzech „ja” boha­terów: A., B. i C. Co, według cie­bie udało się osią­gnąć w takiej zmia­nie per­spek­tyw w stra­te­gii nar­ra­cyj­nej?

Nie wiem, co uda­ło się osią­gnąć, bo też rezul­tat nie jest w peł­ni satys­fak­cjo­nu­ją­cy. Zamie­rze­nie było takie, żeby zmie­nić nar­ra­cję na pierw­szo­oso­bo­wą i uczy­nić ją bar­dziej intym­ną, czy nawet kon­fe­syj­ną, ale też wybić czy­tel­ni­ka z ryt­mu pierw­szej czę­ści oraz wąt­pli­we­go, bo wąt­pli­we­go, ale kom­for­tu obco­wa­nia z wszyst­ko­wie­dzą­cym nar­ra­to­rem, któ­ry nie­ja­ko z lotu pta­ka i w labo­ra­to­ryj­nych warun­kach roz­bie­ra kon­dy­cje boha­te­rów na czyn­ni­ki pierw­sze. To że oni się potem spo­ty­ka­ją w jed­nym miesz­ka­niu i two­rzą dość spe­cy­ficz­ne, prze­trą­co­ne i popa­pra­ne ogni­sko domo­we, mia­ło być jed­nak zabie­giem kontr­in­tu­icyj­nym. Czy to się uda­ło, to inna spra­wa. Nie­mniej jed­nak musia­łem im oddać głos, żeby ten dziw­ny sojusz, alians pomi­nię­tych, przed­sta­wi­li każ­dy po kolei ze swo­jej per­spek­ty­wy i una­ocz­ni­li go czy­tel­ni­ko­wi jako real­ny i łatwo­pal­ny.

Jestem zresz­tą orę­dow­ni­kiem wszel­kie­go rodza­ju zmian ryt­mu, per­spek­ty­wy, rodza­jów nar­ra­cji w trak­cie jed­ne­go utwo­ru. To daje nowy oddech i zazwy­czaj bywa cie­kaw­szym doświad­cze­niem czy­tel­ni­czym niż kla­sycz­na, napi­sa­na w trze­ciej oso­bie, w jed­nym ryt­mie, jed­no­rod­na języ­ko­wo i for­mal­nie, pro­za. Byle z tym nie prze­sa­dzić.

Zatem następ­ne pyta­nie z tej linii. Jeśli wska­zy­wać kon­kret­ne inspi­ra­cje, które mogły żywić ten debiut, to wyda­ją się one pocho­dzić z fran­cu­skiej lite­ra­tu­ry, moc­no zanu­rzo­nej w życiu docze­snym i badaw­czo mu się przy­glą­da­ją­cej. Ale dostrzegłem też skru­pu­lat­ność w two­rze­niu świa­ta, która pozwa­la mi przy­wo­łać np. Pere­ca. Zdra­dził­byś, kto tu z repu­bli­ki autor­stwa dmu­chał w twój żagiel?

Lite­ra­tu­ra fran­cu­ska to zde­cy­do­wa­nie dobry trop. Perec to bar­dzo waż­ny dla mnie autor, ale też w ogó­le gru­pa ouli­po, któ­rej był repre­zen­tan­tem. Na przy­kład te bar­dziej zawa­diac­kie, chu­li­gań­skie momen­ty moż­na by sko­ja­rzyć z nie­któ­ry­mi utwo­ra­mi Ray­mon­da Quene­au. Na pew­no impo­nu­je mi ich rady­ka­lizm w podej­ściu do eks­pe­ry­men­ta­tor­stwa i zaba­wy for­mą. Z innych lite­ra­tów języ­ka fran­cu­skie­go wymie­nił­bym: Celi­na, Gene­ta, Sartre’a, Michaux, Leau­tre­mon­ta, Ray­mon­da Rous­se­la. Duży wpływ mia­ła na mnie rów­nież lite­ra­tu­ra austriac­ka, głów­nie Bern­hard i Hand­ke, ale też Inge­borg Bach­mann czy Mar­len Hau­sho­fer. Tro­chę post­mo­der­nizm ame­ry­kań­ski, ale bar­dziej beat gene­ra­tion na cze­le z osob­nym Bur­ro­ugh­sem. Z lite­ra­tu­ry pol­skiej: Gom­bro­wicz, Lem, Cho­ro­mań­ski, Leo Lip­ski, Schulz, Leopold Bucz­kow­ski. Oprócz tego na osob­nych pla­ne­tach Robert Wal­ser i Adol­fo Bioy Casa­res.

Ho, ho, boga­te zaple­cze. Się­gnę zatem do fran­cu­skiej lite­ra­tu­ry, żeby mu powtórować. Flau­bert zosta­wił po sobie słyn­ne zda­nie: „Pani Bova­ry to ja” – czy mógłbyś tro­chę opo­wie­dzieć, jak for­mo­wało się two­je twórcze doświad­cze­nie w trak­cie powsta­wa­nia debiu­tu, i co ofia­ro­wa­ło mu takie roz­tro­je­nie wszyst­ko­wie­dzą­ce­go nar­ra­to­ra na A., B. i C.?

Moje doświad­cze­nie twór­cze było już dość ufor­mo­wa­ne, zanim zasia­dłem do pisa­nia tej powie­ści. Fakt, to będzie for­mal­ny debiut książ­ko­wy, ale mam za sobą ukoń­czo­nych już kil­ka dłuż­szych, mniej uda­nych tek­stów pro­za­tor­skich, któ­re od bie­dy moż­na by nazwać powie­ścia­mi. W tym kon­kret­nym przy­pad­ku wszyst­ko się być może bar­dziej zazę­bi­ło i inten­cja autor­ska w więk­szym stop­niu pokry­ła się z rezul­ta­tem. Samo pisa­nie było dość przy­jem­ne i eks­ta­tycz­ne na począt­ku, gdy two­rzy­łem pierw­szą część. A mozol­ne, rwa­ne i bar­dziej cha­otycz­ne, a co za tym idzie męczą­ce, gdy przy­szło roz­pi­sać powieść na trzy osob­ne gło­sy w naj­dłuż­szej czę­ści trze­ciej. Dało mi to poko­rę jako auto­ro­wi, bo oka­za­ło się jed­nak bar­dzo trud­nym zada­niem, a to roz­stro­je­nie samo w sobie potrzeb­nym impul­sem do bar­dziej pogłę­bio­nej i skom­pli­ko­wa­nej gry lite­rac­kiej. Dodam na koniec, że dru­gą, naj­krót­szą część, dopi­sa­łem już na samym koń­cu pro­ce­su twór­cze­go, i po jakimś cza­sie od napi­sa­nia dwóch wio­dą­cych par­tii tek­stu. To z kolei wytwo­rzy­ło potrzeb­ny dystans autor­ski i oddzie­li­ło od sie­bie te dwie gęst­sze par­tie tek­stu. Być może da to rów­nież oddech poten­cjal­ne­mu czy­tel­ni­ko­wi.

Wymy­kasz się pyta­niu o oso­bi­stą, może nawet intym­ną, iden­ty­fi­ka­cję z A., B. i C. Ale chy­ba nie z oba­wy przed oso­bi­stym mikro­tąp­nię­ciem, czy też z chęci zaba­wy w kokie­ta. Zary­so­wa­łeś już moż­li­wą odpo­wiedź, przy­wo­łu­jąc oso­bi­ste doświad­cze­nie współ-zamiesz­ki­wań kwa­dratów. W jakiej mie­rze A., dok­to­rant huma­ni­sta, B., miło­śnik walk MMA, samo­chodów i maszyn, oraz C. eko-anar­cho-pry­mi­ty­wi­sta to ty?

Te wszyst­kie trzy posta­ci sta­no­wią, każ­dy z osob­na, kon­glo­me­ra­ty róż­nych postaw, tak­tyk życio­wych, toż­sa­mo­ści kształ­to­wa­nych przez współ­cze­sność albo nie­da­le­ką prze­szłość. Pod­pa­trzo­ne prze­ze mnie ener­gie, afek­ty, idio­lek­ty, jed­ne bar­dziej uspój­nio­ne i mają­ce swój odpo­wied­nik w realu (patrz. B.), inne sil­niej roz­my­te, kom­bi­no­wa­ne, ule­pio­ne z kil­ku wize­run­ków (patrz. A.). Nie jestem miło­śni­kiem moto­ry­za­cji, mor­do­bi­cia i nie robi­łem dok­to­ra­tu. Skrom­ny magi­ster ze mnie i to też na wątłych papie­rach. Stąd mógł­by się poja­wić wnio­sek, że ja to po pro­stu C. albo że mi do nie­go naj­bli­żej. I jest to pra­wie praw­da, ale tyl­ko wię­cej niż pół­praw­da. Może ze trzy czwar­te praw­dy albo czte­ry szó­ste? Na pew­no naj­bli­żej mi do jego ener­gii, ale czy nie wstę­pu­ją we mnie, przy­naj­mniej od cza­su do cza­su, demo­ny rewo­lu­cyj­ne­go gnie­wu i nie nastra­ja pozy­ty­wi­stycz­nie bun­tow­ni­czy wkurw mani­fe­sto­wa­ny przez tyra­dy B.? Czy nie mam pre­dy­lek­cji do inte­lek­tu­al­nych mastur­ba­cji repre­zen­to­wa­nych przez A., jego ambi­cji i zara­zem lęków oraz zaha­mo­wan? Ano wła­śnie. Zatem, cytu­jąc fran­cu­skie­go kla­sy­ka: „Ja to ktoś inny”.

O autorach i autorkach

Marcin Czerniawski

Urodzony w 1989 roku w Węgorzewie. Prozaik. Laureat projektu „Połów. Prozatorskie debiuty 2026”. Kwadraty i trójkąt to jego książkowy debiut. Mieszka i pracuje w Trójmieście.

Przemysław Owczarek

Urodzony w 1975 roku. Poeta, prozaik, z zawodu antropolog kultury, doktor nauk humanistycznych, redaktor, animator, muzealnik, wykładowca twórczego pisania. Autor ośmiu książek poetyckich. Laureat Nagrody im. Jacka Bierezina za debiut książkowy. Za poemat Cyklist (2009) nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia i uhonorowany nagrodą Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. Jego wiersze tłumaczono na język angielski, niemiecki, bośniacki i bułgarski. Misteria to jego prozatorski debiut.

Powiązania

Odsiecz 2013

nagrania / Różni autorzy

Zapis całe­go spo­tka­nia autor­skie­go z udzia­łem Toma­sza Bąka, Wal­de­ma­ra Joche­ra, Iza­be­li Kaw­czyń­skiej, Bar­ba­ry Klic­kiej, Dawi­da Maje­ra, Jako­be Mansz­taj­na, Prze­my­sła­wa Owczar­ka, Grze­go­rza Kwiat­kow­skie­go i Karo­la Mali­szew­skie­go pod­czas festi­wa­lu Port Wro­cław 2013.

Więcej

Przemysław OWCZAREK i Antonina CAR: Misteria

nagrania / transPort Literacki Antonina Car Przemysław Owczarek

Czy­ta­nie z książ­ki Miste­ria z udzia­łem Prze­my­sła­wa Owczar­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30. Muzy­ka Anto­ni­na Car.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 48 Krzysztof Siwczyk, Przemysław Owczarek / Maciej Robert

nagrania / transPort Literacki Krzysztof Siwczyk Maciej Robert Przemysław Owczarek

Czter­dzie­sty ósmy odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 30.

Więcej

W obronie przygody

wywiady / o książce Magdalena Nowicka-Franczak Przemysław Owczarek

Roz­mo­wa Mag­da­le­ny Nowic­kiej-Fran­czak z Prze­my­sła­wem Owczar­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Prze­my­sła­wa Owczar­ka Miste­ria, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 26 maja 2025 roku.

Więcej

Katawotra

nagrania / transPort Literacki Malina Midera Przemysław Owczarek

Czy­ta­nie z książ­ki Kata­wo­tra z udzia­łem Prze­my­sła­wa Owczar­ka w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29. Muzy­ka Mali­na Mide­ra.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 35 Przemysław Owczarek

nagrania / transPort Literacki Antonina Tosiek Jakub Pszoniak Przemysław Owczarek

Trzy­dzie­sty pią­ty odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 29.

Więcej

Z ukosa

recenzje / ESEJE Przemysław Owczarek

Impre­sja Prze­my­sła­wa Owczar­ka na temat poezji Andrze­ja Ilczew­skie­go, wyróż­nio­ne­go w ramach pro­jek­tu „Pra­cow­nia przed debiu­tem wier­szem 2024”.

Więcej

Rozmowy na koniec: odcinek 32 Marcin Czerniawski, Agata Dyczko, Karolina Krasny, Ewa Tondys-Kohmann, Łukasz Wojtysko

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Trzy­dzie­sty dru­gi odci­nek z cyklu „Roz­mo­wy na koniec” w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Czołgacz, pełzacz, tropiciel

wywiady / o książce Jakub Skurtys Przemysław Owczarek

Roz­mo­wa Jaku­ba Skur­ty­sa z Prze­my­sła­wem Owczar­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Prze­my­sła­wa Owczar­ka Kata­wo­tra, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 19 lute­go 2024 roku.

Więcej

Katawotra

utwory / zapowiedzi książek Przemysław Owczarek

Frag­men­ty książ­ki Prze­my­sła­wa Owczar­ka Kata­wo­tra, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 19 lute­go 2024 roku.

Więcej

Nowe poetyckie i prozatorskie głosy z polski 2023

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Czy­ta­nie z książ­ki Połów. Poetyc­kie i pro­za­tor­skie debiu­ty 2022 z udzia­łem Mar­ci­na Czer­niaw­skie­go, Aga­ty Dycz­ko, Miło­sza Fle­sza­ra, Jaku­ba Gra­bia­ka, Jaku­ba Gut­kow­skie­go, Karo­li­ny Kra­sny, Joan­ny Łępic­kiej, Ewy Ton­dys-Koh­mann, Łuka­sza Woj­tysk i Ame­li Żyw­czak w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 28. Muzy­ka Resi­na.

Więcej

Połów. Poetyckie i prozatorskie debiuty 2022 (proza)

utwory / zapowiedzi książek Różni autorzy

Frag­men­ty zapo­wia­da­ją­ce książ­kę Połów. Poetyc­kie i pro­za­tor­skie debiu­ty 2022, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 14 sierp­nia 2023 roku.

Więcej

Maszynka naiwnego bluźnierstwa na podobieństwo Maszyny Pragnącej

wywiady / o książce Karolina Krasny Marcin Czerniawski

Roz­mo­wa Karo­li­ny Kra­sny z Mar­ci­nem Czer­niaw­skim, lau­re­atem pro­jek­tu „Połów. Pro­za­tor­skie debiu­ty 2022”.

Więcej

Do boju automaty, leśne skrzaty, maszyny do szycia fraz!

debaty / ankiety i podsumowania Marcin Czerniawski

Głos Mar­ci­na Czer­niaw­skie­go w deba­cie „Czy pró­bu­jesz zmie­nić świat swo­im pisa­niem?”.

Więcej

Łobuzy

utwory / premiera w sieci z Połowu Marcin Czerniawski

Pre­mie­ro­wa pro­za Mar­ci­na Czer­niaw­skie­go Łobu­zy. Pre­zen­ta­cja w ramach pro­jek­tu „Połów. Pro­za­tor­skie debiu­ty 2022”.

Więcej

Historia jednego akapitu: Pochwała flegmatycznego rozumu?

recenzje / KOMENTARZE Marcin Czerniawski

Autor­ski komen­tarz Mar­ci­na Czer­niaw­skie­go, lau­re­ata pro­jek­tu „Połów. Pro­za­tor­skie debiu­ty 2022”.

Więcej

Że czułość może być kształtem

wywiady / o pisaniu Karolina Krasny Marcin Czerniawski

Roz­mo­wa Mar­ci­na Czer­niaw­skie­go z Karo­li­ną Kra­sny, lau­re­at­ką pro­jek­tu „Połów. Poetyc­kie / Pro­za­tor­skie debiu­ty 2022”

Więcej

Wiersz doraźny: Dzień gniewu

utwory / premiery w sieci Różni autorzy

Poza­kon­kur­so­wy zestaw „Wier­szy doraź­nych 2018” autor­stwa Jaku­ba Korn­hau­se­ra, Zbi­gnie­wa Mache­ja, Karo­la Mali­szew­skie­go, Joan­ny Muel­ler, Prze­my­sła­wa Owczar­ka, Grze­go­rza Wró­blew­skie­go.

Więcej

Literatura na wysypisku kultury

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Spo­tka­nie autor­skie „Lite­ra­tu­ra na wysy­pi­sku kul­tu­ry” z udzia­łem Pio­tra Maty­wiec­kie­go, Prze­my­sła­wa Owczar­ka, Mar­ty Pod­gór­nik, Rober­ta Rybic­kie­go i Mar­ty Koron­kie­wicz w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 22.

Więcej

Antropoeta w jarzmie wywiadu

wywiady / o książce Paweł Kaczmarski Przemysław Owczarek

Roz­mo­wa Paw­ła Kacz­mar­skie­go z Prze­my­sła­wem Owczar­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Jarz­mo, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2017 roku.

Więcej

Antropoeta

recenzje / KOMENTARZE Przemysław Owczarek

Autor­ski komen­tarz Prze­my­sła­wa Owczar­ka do książ­ki Jarz­mo, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2017 roku.

Więcej

Stojąc na jednej nodze

dzwieki / RECYTACJE Przemysław Owczarek

Wiersz zare­je­stro­wa­ny pod­czas spo­tka­nia „Odsiecz 2013” na festi­wa­lu Port Wro­cław 2013.

Więcej

Rosół czterech kultur

dzwieki / RECYTACJE Przemysław Owczarek

Wiersz Prze­my­sła­wa Owczar­ka zare­je­stro­wa­ny na spo­tka­niu „Odsiecz 2013” pod­czas festi­wa­lu Port Wro­cław 2013.

Więcej

Jarzmo (2)

utwory / zapowiedzi książek Przemysław Owczarek

Frag­ment książ­ki Jarz­mo Prze­my­sła­wa Owczar­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2017 roku.

Więcej

Jarzmo (1)

utwory / zapowiedzi książek Przemysław Owczarek

Frag­ment książ­ki Jarz­mo Prze­my­sła­wa Owczar­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 29 maja 2017 roku.

Więcej

Regulamin pracowni. O Preparatach Przemysława Witkowskiego

recenzje / ESEJE Przemysław Owczarek

Recen­zja Prze­my­sła­wa Owczar­ka z książ­ki Pre­pa­ra­ty Prze­my­sła­wa Wit­kow­skie­go.

Więcej

Honet „dziecko” i dzieci Honeta – nieustanna mediacja

recenzje / ESEJE Przemysław Owczarek

Recen­zja Prze­my­sła­wa Owczar­ka z książ­ki baw się Roma­na Hone­ta.

Więcej

Tu przemawia dzikie serce

recenzje / ESEJE Marek Bieńczyk

Recen­zja Mar­ka Bień­czy­ka, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Prze­my­sła­wa Owczar­ka Kata­wo­tra, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 19 lute­go 2024 roku.

Więcej

Współczesna powieść łotrzykowska: Marcin Czerniawski, Łobuzy

recenzje / IMPRESJE Adam Kaczanowski

Impre­sja Ada­ma Kacza­now­skie­go na temat pro­zy Mar­ci­na Czer­niaw­skie­go, lau­re­ata pro­jek­tu „Połów. Pro­za­tor­skie debiu­ty 2022”.

Więcej