utwory / premiery w sieci

NIE MA PROTESTU, NIE MA KRZYKU

Marcin Bies

Premierowy zestaw wierszy Marcina Biesa

OPUŚCIĆ

po pierwsze opuścić łóżko, opuścić tytuł
chętnie naruszyłbym jakieś państwo, jakieś
następne w cudzysłowie państwo
może jakiegoś wiersza, tylko nie potrafię już
wiązać

wiązać relacji z państwem i wierszem
ta wiązka życia, którą mnie obdarowałaś prawie mnie zbudziła

po trzecie: gdzie jesteś? ciągle cię mylę
ćma wyleciała przez uchylone okno –
przypadek, źle opowiedziane ciało

jakiś ptak, widziałem, połknął ją w locie
najczęściej się budzę, zamykam buzię
i nie wiem, czy leżysz obok, boję się sprawdzić

i nie zabijam ciem. gdzie ty kurwa jesteś?
chętnie naruszyłbym świat
chciałbym być ćmą. nie, to brzmi jeszcze gorzej

niż chciałbym być ciałem. patrz, słowa
nie pasują, choć grzęzną
w jednej rodzinie wyrazów

i jest to wspaniałe państwo – wszyscy używają
najzabawniejszych literek, całych bajek, nie myśląc nawet
jak wiele
kosztowało nas, żeby nie zasnąć

i po pierwsze
przypomnieć. coś o jakimś państwie. coś
o owadach. coś z ciałem w tytule. po
drugie coś o jakimś mieście, coś do
zapamiętania na drogę

po drugie, prawie pamiętam, o jakiejś
kobiecie. jakiejś gminie ciała
po pierwsze osiedle, kiedyś tam czytałaś, nie
wiem, numer, nazwę, tytuł tego ciała

ulica, jakieś mieszkanie. już wiem, moje łóżko
stoję nad nim i czytam: jest niezamieszkane.

 

NIEWYPAŁ

przed wojną podobałaś mi się ty i jeszcze trzy inne dziewczyny
po wojnie nie podobał mi się nikt, pałętałem się z psem

usypałem dwie kreski narkotyku na wyżej wymienionych wersach
po pierwsze noszę w sobie dużą bombę, niewypał, ogromną chęć

podobają mi się teraz późne utwory Chopina, myślę o tobie
usypałem pięć kresek narkotyku na poprzednich wersach

w czasie wojny myślałem o tobie i o poprzednich; i tak mnie rzuciły
rzuciły na mnie niewypał, stwarzając jedną ofiarę

po drugie jestem ofiarą niewypału
po wojnie jest mi dobrze

 

WSKRZESIĆ DROZDA

a co jeśli pytanie o drozda na gałęzi jest elementem imprezy
budzącym zniecierpliwienie – bo już późno, bo tyle razy ci mówiłam,

idź spać, znowu za dużo wziąłeś i pytasz o drozda
wszyscy docenili twój szlachetny gest i próbę opisu

– opisałem całą przyrodę poza drozdem na gałęzi
opisałem osobno gałąź i drozda z encyklopedii

jednak nie przystawał – czy gdybym wszedł na drzewo
i udawał drozda na gałęzi, i w języku drozda oznajmił:

jestem drozdem na gałęzi, czy dostałbym odpowiedź?
– niebawem odejdę od ciebie, spójrz za okno: gołębie,

miejski ośrodek sportu i rekreacji, spójrz na kryty basen
nie ma drozda, nie ma gałęzi, mnie niemal już nie ma,

nie ma protestu, wołania i krzyku – powinieneś zasnąć
i śniąc zdusić w zarodku najpierwsze pytania: o gałąź,

o drozda, sen o droździe, w końcu, kiedy ktoś ci powie,
dlaczego zostałeś sam i ja zostałam sama.

O AUTORZE

Marcin_Bies__300x300
Marcin Bies

Rocznik ’82. Napisał i wydał: Atrapizm (Wrocław 2009), Funkcje faktyczne (Mikołów 2010), Renowacja zbytków (Mikołów 2015). Publikował poezją i prozą m.in. w „Arkadii”, „Arteriach”, „Odrze”, „Tyglu Kultury”, „Gazecie Wyborczej”, antologiach Połów. Poetyckie debiuty 2010 (Wrocław 2010), Antologia poetów górnośląskich (Mikołów 2014). Mieszka i pracuje w Mikołowie.

powiązania

RECENZJE_Atrapizm

shadowplay

recenzje / KOMENTARZE Marcin Bies

Autorski komentarz Marcina Biesa do wiersza shadowplay z arkusza poetyckiego Atrapizm, wydanego w Biurze Literackim w serii Połów 22 marca 2009 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Atrapizm

Atrapizm

recenzje / KOMENTARZE Marcin Bies

Autorski komentarz Marcina Biesa do wiersza z arkusza poetyckiego Atrapizm, wydanego w Biurze Literackim w serii Połów 22 marca 2009 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Atrapizm

To nie jest kółko literackie

wywiady / O PISANIU Marcin Bies Marta Podgórnik

Rozmowa Marty Podgórnik z Marcinem Biesem, towarzysząca wydaniu przez Biuro Literackie w serii Połów 2009 arkusza poetyckiego Atrapizm.

WIĘCEJ