Wkrótce Gdyby ktoś o mnie pytał Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego

14/01/2020 zapowiedzi

Już 11 marca premiera Gdyby ktoś o mnie pytał Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego. To już ósma książka autora w Biurze Literackim. Tym razem specjalna, wydana w okolicznościowej serii związanej z dwudziestopięcioleciem oficyny oraz upamiętniająca dwudziestą rocznicę wydania pierwszego tomu poety w wydawnictwie kierowanym od samego początku przez Artura Bursztę.

 

BL_Info_2020.01.14_Wkrotce_Gdyby_ktos_o_mnie_pytal_Eugeniusza_Tkaczyszna-Dyckiego__www_top

 

Już 11 marca premiera Gdyby ktoś o mnie pytał Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego. To już ósma książka autora w Biurze Literackim. Tym razem specjalna, wydana w okolicznościowej serii związanej z dwudziestopięcioleciem oficyny oraz upamiętniająca dwudziestą rocznicę wydania pierwszego tomu poety w wydawnictwie kierowanym od samego początku przez Artura Bursztę. Autor będzie też gościem specjalnym wrześniowej Stacji Literatura.

 

W posłowiu zamieszczonym w książce Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki pisze: „Nie mam zbyt wielu dobrych wierszy. Z trudem wybrałem dwadzieścia pięć tekstów, uwzględniając i dołączając w ostatniej chwili jeden utwór spoza książek”. I dalej dodaje: „każdy poeta zostawia garść kilku wierszy, zaledwie przygarść trzech lub czterech wierszy. W moim przypadku będą to najprawdopodobniej ‘Nagrobki’, nad którymi pracuję. Ale i ‘Nagrobków’ nie mogę być pewien. Skupmy się więc na tym, co jest”.

 

Gdyby ktoś pytał o twórcę, który w ostatnim ćwierćwieczu pisał o poezji najbardziej gorliwie i dociekliwie, wielu czytelników odpowiedziałoby: to Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki. Nikt nie sprawdzał jej granic – na samym sobie, po kres, śmieszność i obłęd – równie dotkliwie jak „Dyciu”. Nikt nie demaskował zbrukania poetów równie brutalnie i nikt z podobną delikatnością nie odsłaniał czystości samej poezji.

 

W wybranych przez autora 25 wierszach dochodzi też do innych obnażeń: język dociera do ciemności matczynej schizofrenii, do rozszczepienia zaznaczającego historię narodów (ukraińskiego i polskiego) oraz konkretnych rodzin, do szczeliny, gdzie nic nie można ukryć i pozostaje tylko bezradność. To właśnie tam – jak pokazuje przejmujący zbiór Dyckiego – „kończą się możliwości/ i zaczyna opowieść”.

 

Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki urodził się w 1962 roku w Wólce Krowickiej koło Lubaczowa. Jest autorem kilkunastu tomów poetyckich, za dwie ze swoich książek otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia (Dzieje rodzin polskich, 2006; Piosenka o zależnościach i uzależnieniach, 2009) oraz Nagrodę Literacką Nike (2009). Ostatnio w WBPiCAK wydał Dwie główne rzeki (2019). Mieszka w Warszawie.

 

Tkaczyszyn-Dycki od dwudziestu lat był związany z Biurem Literackim. Najpierw w Legnicy, a potem we Wrocławiu ukazywały się jego tomy: Przewodnik dla bezdomnych niezależnie od miejsca zamieszkania (2000, 2003), Przyczynek do nauki o nieistnieniu (2003), Poezja jako miejsce na ziemi (1988–2003) (2006), Piosenka o zależnościach i uzależnieniach (2008, 2009), Oddam wiersze w dobre ręce (2010), Imię i znamię (2011) oraz Kochanka Norwida (2015).

inne wiadomości z kategorii

teksty i materiały o książce w bibliotece

  • wywiady
  • recenzje
  • książki
  • utwory
  • debaty
  • cykle
  • dźwięki
  • nagrania
  • zdjęcia

projekty