książki / PROZA

Ja które nie

Tadeusz Sławek

Fragmenty książki Tadeusza Sławka Ja które nie, wydanej w Biurze Literackim 7 kwietnia 2026 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

które nie ja

1.
świat uciekł na strych
mię­dzy bel­ki stro­po­we
bo cały dom zaję­ło ja

świat spuchł od ja
a potem skoń­czył się
dość nie­po­strze­że­nie

wte­dy ja wybu­ja­ło dzi­ko
wyro­sło ponad mia­rę
jak wiel­ki łopian

przed koń­cem wyda­wa­ło się
że wyro­śnie z ja
jak wyra­sta się z gar­de­ro­by

albo że się zuży­je
poprze­cie­ra na łok­ciach
dziu­ry wyj­dą na kola­nach

ale nic z tego
nagie­go cia­ła
ja nie zoba­czysz
takie przy­stro­jo­ne

co inne­go
nagie cia­ło
ja któ­re
nie

nie­któ­re ja
bio­rą (w nawias)
za dobrą mone­tę
albo na swo­je bar­ki

tyl­ko nie­któ­re ja
były nie
ale któ­re?

jakieś ja
nie­wy­ja­wio­ne
nie­wy­ja­ło­wio­ne
może podej­rza­ne
bo wszę­dzie czy­sto
i w maskach

2.
nie­któ­re ja
roz­ko­pu­ją bar­łóg nocy
i wycho­dzą
na mia­sto

nie­któ­re ja
źle zno­szą poczu­cie nor­mal­no­ści
nie mają takiej wyobraź­ni

są (nie)które ja
co lubią
gera­nium i wie­dzą że
gera­nos to po grec­ku „żuraw”

któ­re nie
ja
potra­fią tak prze­pla­tać
ze sobą sło­wa
że łapią w nie inne sło­wa

któ­re
ja nie
mogą sobie
dać rady
z niczym

nie­któ­re ja
strzę­pią sobie skrzy­dła
zamiast języ­ka
grze­ją się w cie­ple
sztucz­nych ogni

ja któ­re
nie
może ośmie­lić się na wszyst­ko
może osmo­lić sobie język
w nie­po­my­śla­nym
osma­lić w ogniu nie­na­zwa­ne­go
a następ­nie wypo­wie­dzieć
i jed­no i dru­gie
oczy­wi­ście zają­kli­wie
z prze­rwa­mi
z waha­niem

ja któ­re
nie
ma czar­ny język
jak­by spę­dzi­ło
sezon w pie­kle
jak­by wykra­kał je kruk
a na koń­cu i tak
nic z tego

lecz
nie ja
któ­re
każ­de nic
zamie­nia
na coś

i kto by pomy­ślał
że

3.
Mała dziew­czyn­ka
wrzu­ca kamyk do sta­wu:
woda marsz­czy się
krę­ga­mi regu­lar­ny­mi
jak oddech.
Ginie parę kija­nek,
nar­t­ni­ki dłu­gim śli­zgiem
zni­ka­ją w szu­wa­rach.

Mło­da kobie­ta
wrzu­ca kamień mil­cze­nia
do wiel­kiej wody;
to „nic”, któ­re wypo­wia­da,
jest cyta­tem nie wia­do­mo
z cze­go lub kogo,
ale trud­no je wysły­szeć,
bo choć jest z tego świa­ta,
to nie z tego języ­ka,
i brzmi bar­ba­rzyń­sko,
choć niby zna­jo­mo.
Ale po tym „nic”
sza­le­je nawał­ni­ca,
star­cy nie znaj­du­ją dachu nad gło­wą
i bogo­wie zaba­wia­ją się ludź­mi
jak chłop­cy mucha­mi.


Zimowa opowieść

Wie­le było mowy o bez­pie­czeń­stwie
i Bóg poczuł, że nie może być obo­jęt­ny:
pomy­ślał, że sko­ro już raz
wmo­dli­li, wmy­śli­li i wśpie­wa­li go
w staj­nię o zmur­sza­łym dachu,
przez któ­rej szcze­li­ny wiatr
niósł zeschłe liście i pia­sek pusty­ni,
to war­to znów zawie­rzyć
zdrze­wia­łe­mu łonu,
i schro­nił się w dziu­pli sędzi­wej wierz­by
przy sta­rej dro­dze do Koza­ko­wic.

I wszy­scy wie­dzie­li, że On tam jest.

A zima była mroź­na
nad ludz­kie spo­dzie­wa­nie.
Dziś już takich nie ma.
W pucho­wym śpi­wo­rze śnie­gu
spa­ła zie­mia, wio­sna była
led­wie kru­chym domy­słem.
Bóg – sta­ra wierz­ba –
grzał się przy pie­cu
ludz­kich bła­gań i supli­ka­cji,
a jego kora otwie­ra­ła się
prze­past­ny­mi pora­mi małych
dziu­pli peł­nych mro­ku.
Podob­no gnieź­dzi­ły się tam
całe rodzi­ny sera­fów
i huf­ce che­ru­bów,
stąd noca­mi z dziu­pli
bił blask palo­nych ognisk
i cie­pło pły­nę­ło ku zie­mi,
jak­by ujmu­jąc się za czło­wie­kiem.
Tro­ny i zwierzch­no­ści
two­rzy­ły chó­ry, któ­rych śpiew
wiatr niósł noca­mi
przez puste pola.

„Cier­pi­cie, więc jestem” –
mówił Bóg-wierz­ba, słu­cha­jąc tych wezwań,
i szyb­ko doda­wał:
„Nie jestem sady­stą,
prze­ciw­nie – bar­dzo wam współ­czu­ję;
nie ja zarzą­dzi­łem te wszyst­kie
bole­ści i okru­cień­stwa.
To wasza histo­ria
i wasze to dzie­ła,
gdy­bym się wmie­szał,
stra­ci­li­by­ście ostat­ni
punkt opar­cia,
ostat­nią nadzie­ję, że
ist­nie­je coś, co może was
powstrzy­mać i zmie­nić
bieg zda­rzeń.

Zresz­tą raz pró­bo­wa­łem wejść
mię­dzy was, zbu­rzyć wasze
świą­ty­nie zasob­no­ści
i świę­te­go spo­ko­ju,
lecz dobrze wie­cie, jak to się skoń­czy­ło:
drze­wem, gwoź­dzia­mi i cier­niem.
Wte­dy ja, syn wiecz­ne­go cza­su
bez dat i pór roku,
zgi­ną­łem w zamie­ci waszej histo­rii,
w zaspach dro­bin cza­su usy­pa­ne­go
data­mi waszych kalen­da­rzy.

Dla­te­go teraz żyję jedy­nie
w waszych modli­twach peł­nych
skarg, lamen­tu, prze­ra­że­nia,
tyl­ko z rzad­ka wdzięcz­no­ści,
do któ­rej powo­dów
też wam nie bra­ku­je.
Ale to wszyst­ko na pogra­ni­czu
wiecz­no­ści i histo­rii,
gdyż to wasze modły,
skar­gi i zgro­za śmier­tel­nych
ule­pi­ły mnie na swo­je podo­bień­stwo,
więc na swój spo­sób
jestem wam wdzięcz­ny.
I nade wszyst­ko – pamię­taj­cie –
to nie ja znę­cam się nad wami,
to nie moje pomy­sły was zruj­no­wa­ły
i nie mój pio­run spa­lił wasze mia­sta.

«Bądź wola Two­ja» –
te sło­wa wam poma­ga­ją
przejść do porząd­ku dzien­ne­go
nad cier­pie­niem i śmier­cią,
zamie­nić krzy­ki i jęki
w łagod­ną, zgo­dli­wą nie­mo­tę –
«Bóg dał, Bóg wziął».
Ale uprze­dzam was –
wiem z doświad­cze­nia,
że to nie są naj­mą­drzej­sze sło­wa.
Że już lepiej jest
zbun­to­wać się, bo co zna­czy
«dał i wziął»,
i jakim pra­wem,
i po co ten pla­ster, że Bóg,
sko­ro pod spodem rana
aż wyje peł­na wście­kło­ści i wrza­sku.

Rozu­miem was
lepiej, niż się wam wyda­je.
Ale spy­tam: skąd macie brać
zaufa­nie do mnie,
jeśli nie ufa­cie sami sobie?
Może z waszej nie­uf­no­ści się wzią­łem?

Uży­wa­li­ście moje­go imie­nia,
lecz nie za moją spra­wą
i nie w moim imie­niu
(któ­re­go prze­cież nie zna­cie,
bo dla mnie wasze imio­na
to czy­sty wymysł,
choć – przy­zna­ję –
nie­kie­dy pełen poezji i wdzię­ku),
więc nie w moim imie­niu
budo­wa­li­ście bary­ka­dy, sto­sy, oko­py,
obo­zy, gra­nicz­ne mury nie do przej­ścia,
te wszyst­kie ołta­rze waszej histo­rii,
na któ­rych skła­da­li­ście
– i dalej skła­da­cie –
nie­prze­li­czo­ne ludz­kie ofia­ry.
Ja nie mam z tym nic wspól­ne­go
– jak mi Bóg miły –
a jeże­li ja skła­dam taką przy­się­gę,
ma to chy­ba dla was
jakieś zna­cze­nie”.

Tutaj Bóg – sta­ra wierz­ba – prze­rwał,
zamy­śla­jąc się nad istot­no­ścią
tego, co powie­dział.
Wie­dział, że wie­le jego słów
speł­zło na niczym,
wpeł­zło pod zie­mię nie­wia­ry,
gdzie zimu­je, cze­ka­jąc
na powtór­ne przyj­ście,
o czym usły­szał od pew­ne­go
poety zamiesz­ku­ją­ce­go
odda­lo­ną wyspę.
Ten poeta mówił też,
że owszem – powtór­ne przyj­ście,
ale nie marsz trium­fal­ny,
tyl­ko peł­za­nie
w prze­strze­ni, w któ­rej
nic nie jest już tym, czym było.
W dziu­pli sta­rej wierz­by
to peł­za­nie oży­wi­ło pamięć o wężu
i innych stwo­rach mon­stru­al­nych
żyją­cych bli­sko zie­mi.
I Bóg – sta­ra wierz­ba – już nie wie­dział,
czy były śmier­tel­nie groź­ne,
czy pięk­ne, czy prze­kląć je,
czy bło­go­sła­wić,
i przy­po­mniał sobie szli­fie­rza socze­wek
z Amster­da­mu, któ­ry mówił:
„Bóg czy­li Natu­ra”, Deus sive natu­ra,
i zro­bi­ło mu się jakoś cie­plej na ser­cu
w ten zimo­wy dzień,
kie­dy to grzał się przy pie­cu
ludz­kich modłów, wezwań i supli­ka­cji,
bo Bóg ma ser­ce – ludz­kie,
prze­szcze­pi­ła mu je histo­ria,
więc myśląc o poecie z odle­głej wyspy
i szli­fie­rzu socze­wek z Amster­da­mu,
znów zwró­cił się ku ludz­kie­mu świa­tu
pod księ­ży­cem.

„Muszę wam to przy­po­mnieć:
łączy nas nie­skoń­czo­na,
ale i nie­do­koń­czo­na bli­skość.
Nie­skoń­czo­na – bo dzie­li nas
wiel­ka pust­ka, któ­rej nie wol­no zapeł­niać.
Nie­do­koń­czo­na – bo ja jestem
jedy­nie począt­kiem, zaczy­nem;
ja tyl­ko zaczy­nam,
koń­ca nie widać.
Nie bez powo­du Ary­sto­te­les
nazwał mnie Pierw­szym Poru­szy­cie­lem.
Ale to nie­zu­peł­nie praw­da,
że ja sam jestem nie­po­ru­szo­ny:
dymy waszych modlitw
poru­sza­ją mnie,
oddy­cham z tru­dem,
zawro­ty gło­wy bywa­ją
coraz sil­niej­sze.
Gdy wsiąk­ną w korę mojej skó­ry,
dłu­go nie mogę zasnąć,
a potem tra­pią mnie złe sny.

Wam pozo­sta­je cze­kać,
nie­do­koń­czo­ny,
nie­skoń­czo­ny
adwent.
Mil­cze­nie nie­obec­no­ści,
w któ­rej doj­rze­wa nadzie­ja
na jakiś inny świat.

*

Jedy­nym zda­niem Boga, któ­re poją­łem,
jest pyta­nie: „Nie wiem, co mam z tobą zro­bić?”.
Powta­rza je już pra­wie osiem­dzie­siąt lat.

*

Ostat­nia psz­czo­ła
budzi paste­rza,
któ­ry zasnął, pil­nu­jąc owiec.
Ostat­ni anioł spadł
mię­dzy blusz­cze.
Nad­cho­dzi noc.
Ostat­nia
bez dnia,
bez dna.

O autorze

Tadeusz Sławek

Urodzony w 1946 roku w Katowicach. Ukończył Liceum im. Adama Mickiewicza w tymże mieście, absolwent filologii polskiej i angielskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Związany z Uniwersytetem Śląskim nieprzerwanie od 1971 roku, rektor Uniwersytetu w latach 1996-2002. Wraz z kontrabasistą Bogdanem Mizerskim autor i wykonawca esejów na głos i kontrabas. Zajmuje się historią literatury angielskiej i amerykańskiej, literaturą porównawczą, zagadnieniami życia publicznego. Ważniejsze publikacje: Calling of Jonah. Problems of Literary Voice (wspólnie z Donaldem Weslingiem), Maszyna do pisania. O teorii literatury Jacquesa Derridy (wspólnie z Tadeuszem Rachwałem), U-bywać. Człowiek, świat, przyjaźń w twórczości Williama Blake’a (2001), Antygona w świecie korporacji (2002), Ujmować. Henry David Thoreau i wsponota świata (2009), NIC-owanie świata. Zdania z Szekspira (2012), U-chodzić (2015).

Powiązania

Być nie na temat

wywiady / o książce Artur Burszta Tadeusz Sławek

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Tade­uszem Sław­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Tade­usza Sław­ka Ja któ­re nie, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 7 kwiet­nia 2026 roku.

Więcej

Wiara, nadzieja i krwawa łaźnia

nagrania / transPort Literacki Różni autorzy

Spo­tka­nie z udzia­łem Fili­pa Łobo­dziń­skie­go, Tade­usza Sław­ka i Oli Bud­ki w ramach festi­wa­lu Trans­Port Lite­rac­ki 27. Muzy­ka Hubert Zemler.

Więcej

Pięć esejów Homerowskich

nagrania / transPort Literacki Bogdan Mizerski Hubert Zemler Tadeusz Sławek

Esej Tade­usza Sław­ka otwie­ra­ją­cy festi­wal Trans­Port Lite­rac­ki 27. Muzy­ka Bog­dan Mizer­ski i Hubert Zemler.

Więcej

Pięć esejów Homerowskich

recenzje / IMPRESJE Tadeusz Sławek

Impre­sja Tade­usza Sław­ka, otwie­ra­ją­ca festi­wal Trans­Port Lite­rac­ki 27.

Więcej

Książki z Biura: Odcinek 5 Wyspa na Księżycu

nagrania / między wierszami Tadeusz Sławek William Blake

Pią­ty odci­nek cyklu Książ­ki z Biu­ra. Nagra­nie zre­ali­zo­wa­no w ramach pro­jek­tu Kar­to­te­ka 25.

Więcej

Klasyka europejskiej poezji: Blake, Espriu, Todorović, Župančič

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Spo­tka­nie wokół ksią­żek Wyspa na Księ­ży­cu Wil­lia­ma Bla­ke­’a, świ­nia jest naj­lep­szym pły­wa­kiem Mir­jo­lu­ba Todo­ro­vi­cia, Kie­lich upo­je­nia Oto­na Župa­nči­ča oraz Skó­ra byka Salva­do­ra Espriu z udzia­łem Tade­usza Sław­ka, Jakub Korn­hau­ser, Miło­sza Bie­drzyc­kie­go, Fili­pa Łobo­dziń­skie­go, Joan­ny Orskiej i Jaku­ba Skur­ty­sa w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 25.

Więcej

Żeby w sam raz to nie…. (coś, co mogłoby być listem do Filipa Łobodzińskiego, choć nie całkiem)

recenzje / ESEJE Tadeusz Sławek

Recen­zja Tade­usza Sław­ka, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Joh­na Len­no­na Prze­stwo­rzo­ne rze­czy, w tłu­ma­cze­niu Fili­pa Łobo­dziń­skie­go, któ­rą uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 30 listo­pa­da 2020 roku.

Więcej

Santarém, Samotność przestrzeni oraz Nie gódź się

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Spo­tka­nie wokół ksią­żek San­ta­rém Eli­za­beth Bishop, Samot­ność prze­strze­ni Emi­ly Dic­kin­son i Nie gódź się Pat­ti Smith z udzia­łem Tade­usza Sław­ka, Fili­pa Łobo­dziń­skie­go, Joan­ny Muel­ler oraz Juliu­sza Pie­li­chow­skie­go w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 24.

Więcej

Dopiero wyobraźnia wyzwoli rozum, czyniąc go faktycznie rozumnym

wywiady / o książce Krzysztof Siwczyk Tadeusz Sławek

Roz­mo­wa Krzysz­to­fa Siw­czy­ka z Tade­uszem Sław­kiem, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Wil­lia­ma Blake’a Wyspa na Księ­ży­cu, w tłu­ma­cze­niu Tade­usza Sław­ka, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 2 mar­ca 2020 roku.

Więcej

List rozbitka z Wyspy na Księżycu

recenzje / KOMENTARZE Tadeusz Sławek

Autor­ski komen­tarz Tade­usza Sław­ka, towa­rzy­szą­cy wyda­niu książ­ki Wil­lia­ma Blake’a Wyspa na Księ­ży­cu, w tłu­ma­cze­niu Tade­usza Sław­ka, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 2 mar­ca 2020 roku.

Więcej

Wyspa na Księżycu (2)

utwory / zapowiedzi książek Tadeusz Sławek William Blake

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Wil­lia­ma Blake’a Wyspa na Księ­ży­cu, w tłu­ma­cze­niu Tade­usza Sław­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 2 mar­ca 2020 roku.

Więcej

Wyspa na Księżycu

utwory / zapowiedzi książek Tadeusz Sławek William Blake

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Wil­lia­ma Blake’a Wyspa na Księ­ży­cu, w tłu­ma­cze­niu Tade­usza Sław­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 2 mar­ca 2020 roku.

Więcej

Wiersze i opowiadania doraźne 2019

utwory / zapowiedzi książek Różni autorzy

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy alma­nach Wier­sze i opo­wia­da­nia doraź­ne 2019, któ­ry uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 4 wrze­śnia 2019 roku.

Więcej

Wiersz jak granulka czasu

wywiady / o książce Juliusz Pielichowski Tadeusz Sławek

Roz­mo­wa Juliu­sza Pie­li­chow­skie­go z Tade­uszem Sław­kiem, towa­rzy­szą­ca wyda­niu książ­ki Samot­ność prze­strze­ni Emi­ly Dic­kin­son, w tłu­ma­cze­niu i wybo­rze Tade­usza Sław­ka, któ­ra uka­za­ła się w Biu­rze Lite­rac­kim 24 czerw­ca 2019 roku.

Więcej

Poetycka książka trzydziestolecia: rekomendacja nr 23

debaty / ankiety i podsumowania Tadeusz Sławek

Głos Tade­usza Sław­ka w deba­cie „Poetyc­ka książ­ka trzy­dzie­sto­le­cia”.

Więcej

Samotność przestrzeni

utwory / zapowiedzi książek Emily Dickinson Tadeusz Sławek

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Samot­ność prze­strze­ni Emi­ly Dic­kin­son, w tłu­ma­cze­niu Tade­usza Sław­ka, któ­ra uka­że się w Biu­rze Lite­rac­kim 24 czerw­ca 2019 roku.

Więcej

Pieśń torby na pawia i Tarantula

nagrania / stacja Literatura Różni autorzy

Spo­tka­nie autor­skie wokół ksią­żek Taran­tu­la Boba Dyla­na oraz Pieśń tor­by na pawia Nic­ka Cave­’a z udzia­łem tłu­ma­czy Fili­pa Łobo­dziń­skie­go i Tade­usza Sław­ka w ramach festi­wa­lu Sta­cja Lite­ra­tu­ra 23. Pro­wa­dze­nie Jerzy Jar­nie­wicz.

Więcej

Pieśń torby na pawia (2)

utwory / zapowiedzi książek Nick Cave Tadeusz Sławek

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Pieśń tor­by na pawia Nic­ka Cave’a w prze­kła­dzie Tade­usza Sław­ka, któ­ra uka­że się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 9 kwiet­nia 2018 roku.

Więcej

Pieśń torby na pawia (1)

utwory / zapowiedzi książek Nick Cave Tadeusz Sławek

Frag­ment zapo­wia­da­ją­cy książ­kę Pieśń tor­by na pawia Nic­ka Cave’a w prze­kła­dzie Tade­usza Sław­ka, któ­ra uka­że się nakła­dem Biu­ra Lite­rac­kie­go 9 kwiet­nia 2018 roku.

Więcej

Być nie na temat

wywiady / o książce Artur Burszta Tadeusz Sławek

Roz­mo­wa Artu­ra Bursz­ty z Tade­uszem Sław­kiem, towa­rzy­szą­ca pre­mie­rze książ­ki Tade­usza Sław­ka Ja któ­re nie, wyda­nej w Biu­rze Lite­rac­kim 7 kwiet­nia 2026 roku.

Więcej