recenzje / ESEJE

Jacek Łukasiewicz Rytmy jesienne

Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Rytmy jesienne Eugeniusza Jacka Łukasiewicza, która ukazała się 25 grudnia 2014 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

„Każda ściana pobielona, / lampa się chwieje. / Chwila rodzi się i kona, / lampa się chwieje. // Mucha nagle odfrunęła / i mrą nadzieje. / Lata płyną, giną dzieła, / lampa się chwieje”, czyli poeta piszący prozą poszukuje „profilu w muzyce świerszczy i mandolin”, gdyż kongenialność ukryta jest w przemijalności idei piękna.

Rytmy jesienne to kolejna część wielopoziomowego dorobku Jacka Łukasiewicza (rocznik 1934), cenionego profesora Uniwersytetu Wrocławskiego, znanego w ostatnim czasie z przełomowej monografii o Tadeuszu Różewiczu (TR), autora kilkunastu wspaniałych tomików wierszy.

Wiersze doświadczonych poetów najbardziej urzekają dopiero wtedy, gdy czytelnik dostrzeże źródło poetyckiej inspiracji, które w przypadku Jacka Łukasiewicza i jego Rytmów jesiennych ukryte jest w podejściu do przeszłości i stosunku czasu do tego, czego nie można już doświadczać. Choć tak wiele zależy tutaj od elementów wręcz zmuszających do przekucia jawiących się przed artystą wizji w słowne metafory, to nie jest to poezja stwierdzeń, lecz poszukiwania, na przykład natury człowieczeństwa, pozostającego w zupełnym odseparowaniu od świata, radzącego sobie bardzo dobrze bez naszej destrukcyjnej „pomocy”: „Jeszcze ze lśniącej ciemnej trawy / do źródła światła ćma polata. / Kiedy przestaje być widziana / – nie kończy się uroda świata”1, czym z kolei poeta wyraża swe zaniepokojenie niepewnością kierunku w jakim podąży wszechświat, gdy zabraknie w nim człowieka. W podejściu do z takim zapałem dziś eksplorowanego motywu utraty Jacek Łukasiewicz wytycza swoje własne ścieżki, w mistrzowski sposób odpowiadające współczesnym potrzebom kreacji „nieprzejrzystych” kształtów, jako idealnych sposobów na zmierzenie się ze śmiercią bliskiej osoby (funkcjonującej tutaj za pośrednictwem metamorfozy wspomnień w „pochłaniającą skałę”) oraz coraz gwałtowniej zbliżającym się obrazom świata bez naszej obecności.

Będąc pod wpływem bezwzględnego uwielbienia dla ojczystej przyrody autor jednoczy różne jej postrzegania, na pierwszy plan wysuwając realność i liczne personifikacje, jakby chciał – jednocząc się z naturą – w przejmujący i pełen niuansów sposób opowiedzieć o dręczących go stanach emocjonalnych, pobudzających do istnienia „chłodną pamięć”, „obmywającą” i „przemieniającą”2 świat w przedziwny kolaż barw stanowiących dla człowieka zagadkę, której rozwiązaniem będzie sens istnienia. Sytuując wiersze w ramach, wydawałoby się, „metafizycznej” problematyki, Jacek Łukasiewicz nie konstruuje rzecz jasna wydumanych i przeintelektualizowanych abstraktów, lecz zawsze soczewkę swojego wrażliwego oka poetyckiego ukierunkowuje na to, co dzieje się w świecie, na autonomiczną sytuację, w czym stara się dostrzec jakiś pierwiastek jedności i współzależności: „Co się unosi nad gałęzią śliwy? / – Papierowa przestrzeń, / do której mistrz zaprasza”3. Konfrontując ruchomość i innowacyjność świata z czasem wpływającym na postrzeganie z taką samą intensywnością już od samych początków istnienia, podmiot „Rytmów jesiennych”, choć niekiedy dociera do powszechnej dziś ignorancji w pojmowaniu kategorii estetycznych, zawsze skłonny jest do zmierzenia się z nowymi hierarchiami idei, jak to dzieje się na przykład w porównawczej analizie „pragmatyki jazdy” i „poetyki kolei”: „Pragmatyka podróży wyzwala wolność w jadącym, / wolność pejzażu, wolność snów, wolność słów, / które układają się same według niespodziewanych reguł, zawartych w tajemniczej poetyce podróży”4.

Odnotowując zaistnienie „znaków”, wieloznacznych symboli obecności, poeta kładzie nacisk na nieprzemijalność zachowań właściwych tylko określonym punktom w czasoprzestrzeni. Najwyraziściej wizualizuje to cykl „Ekspozycje”, mający na celu uchwycić istotę krążących po świecie interpretacji, na których wpływ jesteśmy co rusz wystawiani: „chcemy podać rękę / nie podają // chcemy ich napoić / nie przyjmują / chcemy się odczepić / towarzyszą”5. Dochodzi tu zatem do niespotykanego we współczesnej polskiej poezji rozczłonkowywania obrazów, pejzaży lub sytuacji, które ukazują, że każda istota ma sobie przypisaną perspektywę, od której nie zależy tylko jakość i ciągłość egzystencji, ale również aspekt zaprzeszłości naszego percypowania, gdyż przecież jakikolwiek wariant prawdy, przez wzgląd na historycyzm, nie pozwoli zaistnieć teraźniejszości jaka dzieje się na naszych oczach bez naszego udziału. Po takich rozważaniach, na pozór prezentujących się tylko jako części większego filozoficznego wywodu, Jacek Łukasiewicz przechodzi do kolejnej ważnej dla niego kwestii, czyli konieczności odpowiedzenia na dorobek swych „dawnych mistrzów”, wbrew pozorom nie tkwiących w artystycznym „czyśćcu”, lecz nadal żyjących w powszechnej świadomości ludzi, którym nieobce jest obcowanie ze sztuką wysokich lotów, co poeta ukazuje posługując się szerokim wachlarzem luźnych skojarzeń, akcentujących powagę immanentności piękna: „Filcowa furażerka / i chłodne mocne dłonie / tamtą spóźnioną jesienią, / słoneczną i rozległą”6. Pojawiające się przed oczami czytelnika coraz to nowe przykłady melancholii, nie pozostające w żadnych relacjach z pozostałymi, nie są konstatacjami człowieka oswojonego z pustką, lecz duszy ignorującej zasady decorum i emulatio, po to, aby w pełni oddać siebie samego w wybranym tworzywie ekspresji: „Pośród gardeł, fortepianów, wron / jest ten wiersz gwałtownie strudzony. / Wolę szybki bezbolesny zgon, / lecz nieczęste są takie zgony”7.

Jacek Łukasiewicz w „Rytmach jesiennych” kolejny raz udowadnia, że jest poetą, dla którego nie ma ograniczeń, co szczególnie przejawia się łączeniem klasycznego podejścia do wiersza (np. stosowaniem wspaniale współgrających z treścią rymów) z awangardową kreacją zapierających dech pejzaży, łączących w sobie kilka kategorii znaczeniowych bez żadnych uprzednich ostrzeżeń dla czytelnika: „Miód kasztelański piliśmy na umór / w pustej altanie, gdzie pająk i mech. / A ciężki księżyc wyzbyty rozumu / toczył swój brzeszczot / po przekątnej nieb”8. W tej poetyce nie ma miejsca na ruch. Dopiero wtedy, gdy coś stanie się bezczynne, może zostać uczynione przez poetę tematem wiersza, czynnikiem uruchamiającym cały mechanizm i pozwalającym na otwarcie się na sprawy fundamentalne, jak np. pozostawiony samemu sobie „brunatno-czerwony metalowy słup”9. Owa sakralizacja zwyczajności akcentuje powagę wyobrażeń mających swe odzwierciedlenie w tym, co możliwe do dostrzeżenia w rzeczywistości, wobec czego nazwy i kategoryzacje wydają się zupełnie nie przystawać, m.in. ze względu na tendencję sprzężenia we współczesnych egzystencjach uczuć do niewiele wartych i pozbawionych kontekstów figur retorycznych: „Pytasz mnie, czy coś się stało. «Mnie nie, a tobie?» – odpowiadam pytaniem na pytanie. Sfruwanie kaczek w szuwary jest zawsze trochę komiczne”10.

Język w warsztacie tego poety jest na tyle zaawansowany i wyrafinowany, że bez problemu oddaje wszystko to, co warte jest oddania i zachowania („unieśmiertelnienia”), gdyż to właśnie los pamięci jest w „Rytmach jesiennych” najczęściej powtarzającą się kwestią, szczególnie w kontekście ograniczeń poezji w ramach oddawania za jej pomocą stosunków przestrzennych: „Jak takie morze / zwęzić chcesz / tak, aby powstał / wąski wiersz?”11. Pojawiająca się wobec tego przemijalność odnosi nas do innego sposobu pojmowania rzeczywistości niż ten praktykowany przez poezję; tutaj upływ czasu, pozostając w ponurej korelacji z obserwowanym w pewnych okresach czasowym zintensyfikowaniem powtarzalności, prezentuje się jako organizm działający na korzyść człowieka: „I tak się posplatało / moje życie całe. / Wkrótce nie będzie grobu. / Groby są nietrwałe”12. Jacek Łukasiewicz pokazuje, że zaakceptujemy wszystko to, co istnieje wciąż niezmienne i konwencjonalne, jak to się dzieje w utworze „Dziadek do orzechów”: „Dlatego zwracam się do ciebie, / drogi dziadku, / choć wiem, że nie słyszysz i nie widzisz, / tylko łupiesz i łupiesz / z uporem godnym tej sprawy”13. Choć w kreowanym na kartach tego tomu świecie planować można tylko „na jedną noc” do przodu, to w dekadenckim duchu bezzałożeniowego myślenia uważny obserwator-podmiot jest w stanie dostrzec jakieś determinanty, w których widoczne jest miejsce złączenia dwóch autonomicznych części. Mówiąc o problemie ukrytej obecności, przejawiającej się w obrazach przed człowiekiem pozostającym w stanie chorobliwego marazmu i kwestii istnienia bytu nieporównywalnego z innymi, Jacek Łukasiewicz zawsze pozostaje w obrębie swojej perspektywy, niekiedy tylko włączając w nią najbliższe sobie osoby, jakby chciał kolejny raz podkreślić przekonanie odnośnie swojej poezji, która na zawsze pozostanie indywidualnym i odważnym głosem, nie wpisując się przy tym w nurty i większe manifesty poszczególnych „generacji”: „Dlaczego cień / wspomnienia gasi blask? / Nie wróci już, / co się zdarzyło raz”14.

Poezja Jacka Łukasiewicza swą wyjątkowość zawdzięcza kierowaniu poezji w stronę nazywania „niewyrażalnego”, którym w tym wypadku są uczucia tkwiące w głębi człowieka nie będącego na dodatek świadomym własnej złożoności. Mówiąc o ogromie „Świata, który wyrósł w kropli, / i rośnie, i rośnie”15 poeta zazdrośnie zawłaszcza swój wycinek rzeczywistości, aby na prawach mariażu klasyki i awangardy mówić o tym, co dręczy jego duszę. Jest to twórczość skierowana do tych, którzy zauważają powszechny upadek, ale w swej wrażliwości są w stanie również dostrzec ułamki dawnego świata, pełnego piękna i melancholii.


Przypisy:
[1] s. 6
[2] s. 9
[3] s. 12
[4] s. 18
[5] s. 23
[6] s. 32
[7] s. 36
[8] s. 37
[9] s. 38
[10] s. 46
[11] s. 47
[12] s. 60
[13] s. 62
[14] s. 70
[15] s. 51
Cytaty wykorzystane w pierwszym akapicie tego tekstu pochodzą ze stron: 63 i 8.
Tekst ukazał się na stronie Biblioteka Młodego Człowieka. Dziękujemy autorowi za wyrażenie zgody na przedruk.

O AUTORZE

Przemysław Koniuszy

Krytyk literacki. Publikuje w czasopismach i na stronie szelestkartek.pl.

powiązania

Później, lecz nie mniej zjawiskowo

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego, towarzysząca premierze książki Pęd pogoni, pęd ucieczki Ryszarda Krynickiego, wydanej w Biurze Literackim 18 października 2016 roku.

WIĘCEJ

Czy żyjemy na Korei?

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Marchewka Dawid Bujno Grzegorz Jędrek Przemysław Koniuszy Przemysław Rojek

Rozmowa Przemysława Rojka z Anną Marchewką, Przemysławem Koniuszym, Dawidem Bujno i Grzegorzem Jędrkiem, towarzysząca premierze e-booka Życie na Korei Andrzeja Sosnowskiego, wydanego w Biurze Literackim 18 kwietnia 2016 roku.

WIĘCEJ

Przemysław Koniuszy: Nudelman Justyny Bargielskiej

recenzje / IMPRESJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Justyny Bargielskiej Nudelman.

WIĘCEJ

Zawsze Marty Podgórnik

recenzje / IMPRESJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Zawsze Marty Podgórnik.

WIĘCEJ

Dwupłat Szymona Słomczyńskiego

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Dwupłat Szymona Słomczyńskiego.

WIĘCEJ

Kardonia i Faber Łukasza Jarosza

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Kardonia i Faber Łukasza Jarosza, która ukazała się na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

Kosmonauci Grzegorza Wróblewskiego

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Grzegorza Wróblewskiego Kosmonauci, która ukazała się na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

Intro Julii Szychowiak

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Intro Julii Szychowiak, która ukazała się na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

"ciężko jest wracać…"

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Ostatnia wolność Tadeusza Różewicza, która ukazała się na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

Gdybym wiedział Ryszarda Krynickiego

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego ze zbioru rozmów z Ryszardem Krynickim Gdybym wiedział, która ukazała się na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

100 wierszy polskich stosownej długości

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z antologii 100 wierszy polskich stosownej długości, która ukazała się 5 czerwca 2015 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

Bohdan Zadura Kropka nad i

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Kropka nad i Bohdana Zadury, która ukazała się 13 grudnia 2014 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka

WIĘCEJ

Kuszące węże zła bez owoców „drzewa wiadomości”, czyli kulturalne szaleństwo.

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Szaleniec z Placu Wolności Hasana Blasima, która ukazała się 28 maja 2013 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

„Wiersz – Rzecz nie do wiary: / ale każdy dobry / sprawia, że chcemy wiedzieć”, czyli zmysł codzienności w cyklu

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki W podziękowaniu za siedlisko W. H. Audena w przekładzie Dariusza Sośnickiego, która ukazała się 17 grudnia 2013 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

Poeta – „topielec” obarczony „tajemną wiedzą kwiatów”

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Z tamtej strony ciszy Bolesława Lesmiana w wyborze Jacka Gutorowa, która ukazała się 12 grudnia 2012 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

„Pół świata nas / nienawidzi. / Drugie pół to my”, czyli esencja i ekstaza w ogrodzie detali

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Echa Wojciecha Bonowicza, która ukazała się 20 grudnia 2013 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

Skromny poeta w małym kraju wielkich ambicji

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Kochanka Norwida Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, która ukazała się 18 kwietnia 2014 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

Ból nie jest eksperymentem, czyli awangardowa gra w przypadkowe skojarzenia.

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Kolaże Herty Müller, która ukazała się 12 czerwca 2013 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

Rytm, rym, kobieta jako „ja”, czyli piętnowanie patologii i magia

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Nadjeżdża Szymona Słomczyńskiego, która ukazała się 8 grudnia 2013 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

„Ja nie wiem nic i muszę czekać, aż będę mógł się dowiedzieć”, czyli amnezja i anamneza na poetyckiej wyspie.

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Zapominanie Eleny Edmunda White’a, która ukazała się 8 września 2013 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

„Był dzień do opisania i nie było pointy”, czyli poeta zrozumiały w świecie tonów dekadenckich.

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ

Kogucia mantra, świetna migawka i niesprawiedliwość

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Świetne sowy Filipa Zawady, która ukazała się 29 kwietnia 2013 roku na stronie Biblioteka Młodego Człowieka.

WIĘCEJ

Wesoły pielgrzym, czyli jak walczyć ze współczesną idyllą

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Wyszedłem szukać Leopolda Staffa w wyborze Justyny Bargielskiej.

WIĘCEJ

Każde zwierzę chce mieć swój pomnik

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Wielkie, pobrudzone, zachwycone zwierzę Jarosława Iwaszkiewicza w wyborze Jacka Dehnela.

WIĘCEJ

Poeci: Jacek ŁUKASIEWICZ

nagrania / Między wierszami Jacek Łukasiewicz

Nowy program literacki „Poeci”, w którym Justyna Sobolewska rozmawia z Jackiem Łukasiewiczem.

WIĘCEJ

Nasze szare wrony

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Łukasiewicz Kamil Nolbert

Rozmowa z Jackiem Łukasiewiczem o jego nowej książce Rytmy jesienne, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 21 lipca 2014 roku. 

WIĘCEJ