Rezydencja surykatek

13/09/2012 liryka

W Rezydencji surykatek czytelnik bez trudu rozpozna język Marty Podgórnik, jego charakterystyczny, niepodrabialny styl i ton, gdzie czułość przeplata się z cynizmem, ból z drapieżnością, humor z pasją. Kolejna znakomita książka gliwickiej autorki zaskakująca językową ekwilibrystyką. Drzwi do Rezydencji otwarto.

Wydawca
Biuro Literackie
Miejsce
Wrocław
Wydanie
1
Data wydania
2011-02-17
Gatunek
Liryka
Seria
Poezje
Ilość stron
72
Format
162 x 215 mm
Oprawa
miękka
Papier
Munken Print Cream 1,5 90g
Projekt okładki
Artur Burszta
Projekt opracowania graficznego
Artur Burszta
ISBN
978-83-62006-94-6
spis treści

Przeglądy snów w grupie
Gwiazdor rocka, królowa poezji, pies, schody i puenta
Angelus
Międzynarodowy Dzień Bez Nas
Translacja
Ostatni zdrowi ludzie
Chelsea Hotel No. 5
Gorzkie żale
Naród czeka. (Drugi wiersz) dla Marcina Sendeckiego
Ragazza
wizyta strasznej pani
Kokejinowa Lil & Morfajna Sue. Sampel z W.H. Audena: „Cocaine Lil and Morphine Sue”
Telefon na drugiej linii
wymierne korzyści
Latynoskie Odcinki
Sztuka, bo przecież nie Kultura
Dlaczego zero gramatyki
S’on’et
Zamek
Melodia
Dziewczynka w czerwieni
Literatura w weekend
w przedziale
Umowna wiązanka nad „Gastonem Lagaffe”
Odnawialny dancing
Poemat nagrodzony nagrodą K.
Źrenica Prawdomówcy
Wzory Listów Belgijskich
Rezydencja surykatek
Instrukcje obsług
Zawsze
Kiedy łączniczka kocha, chłopcy idą za nią w dym
Archiwum rodzinne: występy gościnne, karaoke w Kielcach
[„Mauretania” sunęła]
Rytualna kąpiel

opinie o książce

Można powiedzieć, że wiersz Podgórnik jest jak mikser, który autorka do końca utrzymuje jednak pod kontrolą. Bo choć w tym pamiętniku i niepamiętniku pojawiają się czasami zdarzenia pozornie nieistotne, co skądinąd można uznać za interesujący efekt rozrostu formy lirycznej w kierunku prozy, to poetka wciąż pozostaje bliska przedmiotowi.

Marcin Orliński

Powracają te same sekwencje słów, tyle, że wypowiadane przez kogoś innego, w innym czasie i w innym kontekście. Ciekawie zmienia to perspektywy, z których przyglądamy się historiom Podgórnik. Ich sensy są już nieomal klasyczne: rozczarowana i rozżalona kobieta, fiasko miłosne, imprezy, hotelowe noce i samotność. Drugi wątek wiąże się z mitem poetki/artystki. […] Te dwie linie myślowe wpływają na siebie i współtworzą charakterystyczny dla Podgórnik szlif poetycki: autobiografizmu i zabawy w literackość, realności egzystencji i fikcji, piosenkowych melodii granych w tonie retro-melodramatu.

Anna Kałuża

W niewielu polskich książkach poetyckich można znaleźć tyle interesujących wierszy. Niektóre z nich – gorzkie, rymowane, lapidarne – nieoczekiwanie kojarzą się z poezją Dorothy Parker, która przedstawiała w wierszach bohaterkę silną, ale obolałą, znieczuloną, ale nie nieczułą, zanurzoną w literackim świecie i na swoje nieszczęście – piekielnie przenikliwą. Świetnie to widać w wierszu „Chelsea Hotel No.5”, którego ostatnią zwrotkę mogłaby napisać Parker: „I poszłaś w pizdu, straciłaś się / Olałaś widownię i świat / I nigdy o Tobie nie powie nikt, że / Go kochasz, go nie kochasz / Czy temu podobne ple ple”.

Agnieszka Wolny-Hamkało

inne książki autora

teksty i materiały o książce w bibliotece