Wiersze do czytania w podróży, do pożyczania na przerwach, do błogosławionego gmatwania prostych losów. „Zagubiłem się w Dyckim”, powiedział ktoś. I bardzo dobrze. To wiersze do odnajdywania; wiersze-znajdy; wiersze szukające pana, który w ich dziwnym ułożeniu dostrzeże swoją własność. Kolejne wydanie książki.


