recenzje / KOMENTARZE

Samo

Bogusław Kierc

Komentarz Bogusława Kierca do wiersza "L. i L." z książki Manatki.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

L. i L.

Henrykowi Berezie

Ani źle ukrywany wstyd, że nagadałem
tyle o snach, że mógłbym z tych senników złożyć
teczkę oskarżających mnie akt, w których akty

wyjątkowo dobitnie dowodzą, że ciałem
się zajmowałem jak chrust ogniem, już o Bożym
świecie zapominając i nie myśląc, jak tym

swoim zapałem zyskać choćby tylko tyle
zrozumienia u bliźnich, ile mi potrzeba,
by się mnie nie wyrzekli, więc wstyd, ani nawet

znaczne poczucie winy, nie sprawi, że wyleźć
zechcę z tej nory, z której wypatruję nieba
przez mych aktów strzelistych sklepienia dziurawe.

Niesie mnie w jakąś znaną przeszłość, która nie jest
dalsza niż wczesne wczoraj, ale we śnie dzisiaj
ma miejsce tamto przeszłe i ja też się czuję

wybrańcem tego czasu, w którym to się dzieje
dawno, a przecież teraz tak się do mnie przysiadł
Büchner. Ale gdzie siedzę ja sam? Może tu jest

rozwiązanie zagadki, kto na kogo czekał,
chociaż się nie wydaje właściwym, by taki
gość jak ten Büchner tutaj mógł mnie oczekiwać,

a jednak czekał na mnie – to nic, że człowieka
młodszego postać przyjął, jakby wiedział, za kim
tęsknię, wyszło, że za nim, no i ta szczęśliwa

przemiana w bohatera sztuki i w autora
w jednym ciele zesłała gołowąsa, który
właśnie gra tytułową rolę, jak mawiano

dawniej (dzisiaj też jeszcze tak powiada spora
grupa użytkowników języka), więc z góry
jest naznaczony antyromantyzmem, na noc

bierze sobie do łóżka Leonca i Lenę
albo Lenza i czyta do utożsamienia
się z tamtymi czy tamtych z sobą utożsamia,

gdy w moim śnie jest tylko tym, który za cenę
bycia sobą okazał się mną; choć zamieniać
się możemy na siebie i nie-siebie, zamiar

wejścia w innego widać jaskrawo i chyba
tylko pytanie o to, jak wchodzić, nasuwa
nieprzyzwoite myśli o iniekcji, ale

powściągam je i z tamtym nie kojarzę; wybacz,
że przez moment nade mną taki polot fruwał,
ale złożył skrzydełka i w tej chwili wcale

nie ma ochoty latać, choć to, co się dzieje,
jest podnietą do lotu, bo widzę, jak widzieć
mógłbym w południe z okna samolotu: smugi

połyskujących dźwięków, albo ciszy; nie jest
to oniryczny omam czy fantom, tu idzie
o coś, co się wydaje nieskończenie długim

trwaniem ni w wiekuistej światłości, ni w ciemni
fotografika, który wywołuje właśnie
widma, jakimi sami byliśmy, nie wiedząc,

że jesteśmy widmami po sobie, tym nie mniej
zanim to, co wydaje się być mną, nie zgaśnie,
widać iryzujący pył, który jest miedzą

między nie mną a niby mną, przemienionymi
w pola – mógłbym powiedzieć – magnetyczne, ale
to bardziej odczuwałem, niż widziałem; ściślej:

widziałem barwne pola, ale nie wiem, czy mi
się magnetyzujące ich istnienie dalej
nie udziela w tej chwili, kiedy o tym myślę,

niwelując osoby i widoki śnienia,
ale w tym śnionym, jeszcze po bezosobowym
roziskrzeniu jak gdyby nieskończonych nici,

w które się czas miniony i przyszły przemieniał,
zobaczyłem wśród liści wychylone głowy
L. i L. Byli śliczni i niesamowici.


Najpierw był sen. Niepodobny do innych moich snów, bo – zanim coś “opowiedział” – wysnuł ze światła szerokie pasma połyskliwie mieniących się nici, jakby to były jednolite
płaszczyzny (czy płaszczyzna), jednak widać było, że nitki – choć biegną razem – są osobne.
W iryzujących, cienkich strunach (może to właściwsze słowo niż nitki) przeważała srebrzysta zieleń przetykana pomarańczowo-złocistymi przebłyskami. Było to niczym widzialna
muzyka, ale nie kojarzyłem jej z dźwiękami; jedynie przyjemność patrzenia na to zjawisko
była we mnie podobna tej, jakiej doznaję słuchając na przykład kwartetów smyczkowych Schuberta.

Nie, nie było to delektowanie się estety czy pięknoducha, raczej: chłonięcie erotycznej obietnicy, nie mającej jeszcze żadnego ukierunkowania, ani celu.

I jeszcze jedno – nie było mnie patrzącego. Samo patrzyło-widziało i temu samemu było
przyjemnie. Z tej przyjemności zaczęły się powoli ukonkretniać jakieś myśli, aż całkiem
niespodzianie zrobiło się dużo liści, jakby mocno ulistniona korona wielkiego drzewa i spośród tych liści – jak główki aniołków zza skrzydeł na świątecznych wyklejankach – wynurzyły się, najpierw rozpoznane jako ilustracja z dziewiętnastowiecznej książki, prześliczne oblicza chłopca i dziewczyny, bardzo do siebie podobnych. Ich śliczność wzbudzała w tym samo patrzeniu-widzeniu mocne poczucie szczęścia. I chyba ono upomniało się o jakieś ja.

Będąc tym chwilowym ja, rozpoznałem w nich Leonca i Lenę z dramatu Georga Buchnera.
Potem zaczęło się rozczytywanie snu wstecz. Niewiele wcześniej rozmawiałem z Szymonem
Czackim o jego przygotowaniach do roli Lenza w przedstawieniu Barbary Wysockiej. Dla
mnie Szymon jest kimś idealnie predestynowanym do zagrania Buchnerowskiego bohatera.
Gadaliśmy sporo o Buchnerze, opowiadałem o swoim Leoncu, którego grałem jakieś czterdzieści lat temu. Mówiłem o pracy z Henrykiem Tomaszewskim, reżyserem tamtego przedstawienia, o moim do niego całkowitym zaufaniu i gotowości przemienienia się w przekornego księcia aż do upodobnienia go do siebie. Przypuszczałem, że Szymona czeka podobna przemiana. Z jego opowieści zdawało się prześwitywać potwierdzenie mojej supozycji. I tak, chyba podświadomie, utożsamiałem go z Lenzem i z Buchnerem; i w dziwny sposób z dawnym sobą – nie tym jednak, którego jestem kontynuacją.

Wydaje się, że te nasze rozmowy wysublimowały sen.

Chciałem go zapisać, opowiedzieć. Albo zapisać opowiadanie, czy – jeszcze ściślej – chce-
nie opowiedzenia tego snu. Oddać sen przez sen, bo w istocie wiersz – tak jak go praktykuję –
też jest snem. Ostrożniej powiedziałbym: ma strukturę snu. Ale nie chcę być ostrożny. Słowa,
zdania są dla mnie włóknami snu. Lustrzaność rymów, które bywają zarazem wywoływaczami obrazów i zdarzeń nie całkiem uprzytomnianych (albo całkiem nie uprzytomnianych), ma w tej onirycznej strukturze znaczenie wiążące.

Złośliwie można by to ująć tak: mój wiersz jest mówieniem przez sen. W podwójnym sensie: mówienia w trakcie snu i mówienia posługującego się obrazami i emocjami snu.

Złośliwość złośliwością, a konkretna rzeczywistość procederu jest naprawdę właśnie taka
i w żaden sposób nie wchodzi w konflikt z warsztatową precyzją i samoświadomością autora.

Czyżby więc jego rzemiosło poetyckie polegało na udatnym symulowaniu stanów, tempera-
tur i napięć? W sukurs przychodzi tu łacińskie simulacrum (zjawisko, mara, pozór, sen, widziadło senne, cień umarłego, charakter). Pozwala mi uchylić się od odpowiedzi, pozostawiając sugestię, że i wiersz i jego autor są symulakrami. (O tym także mówi “L. i L.”).

Nie powinno dziwić, że Henrykowi Berezie, mistrzowi zapisywania snów, zadedykowałem
“L. i L.”. Choć, przede wszystkim, ofiarowałem mu ten wiersz (czy krótki poemat) jako bliskiemu, który najczulej, najwnikliwiej czytał to, co chciałem wyrazić – przyjacielowi. Dedykując, nie pamiętałem, że wypadło akurat w osiemdziesiątą piątą rocznicę jego urodzin.

Zdaje mi się, że niepamiętanie, a nie – pamiętanie jest domeną snów. I poezji. Wydobywa-
nie z niepamięci. Niekiedy – z chwilowej niepamięci, albo z możliwej niepamięci.

Jest to sfera podobna do obszernego “nie wiem”, czy – precyzyjniej – do owego je ne sais quoi
klasyków.

Mojemu doświadczeniu bliżej do naturalnego kolokwializmu dzieciństwa – “jak nie wiem”:
“Było pięknie jak nie wiem”, “Kocham cię jak nie wiem”. Ten wzmacniający zwrot olśnił mnie po latach w “Motylu” Juliana Przybosia: “Południe było białe jak… Nie wiem” (dopiero w następnym wersie dopowiada: “jakim ująć je słowem”). Takie “jak… Nie wiem” wzmacnia białość południa – chciałoby się powiedzieć – ponad wyobrażenie.

To, co usiłowałem oddać jako iryzację pól magnetycznych, było właśnie “jak nie wiem”. I dopiero z tego wynurzały się fantomy i wizje.

Byłoby zbyt daleko posuniętą uzurpacją dawać do zrozumienia, że znalazłem się w tym
śnie niby u początku stwarzania, czy – byłem dopuszczony do tajemnicy. Niemniej – smak
takiej możliwości poczułem i rozkoszowałem się nim.

Ale wiersz się śni jeszcze przed tym snem. Jako śnienie tęsknoty, która ni stąd ni zowąd
przywołuje Buchnera. Albo to Buchner przywołuje moją tęsknotę, żeby zwabiła Lenza,
Leonca, Lenę – przed oczy, które z upodobaniem będą ich nie rozróżniały. Zawsze przed
którymś z nich stoją L. i L.. I zawsze którymś z nich, tym, przed którym stoją L. i L., jest B.K. Chyba, że oni są nim. Tacy sami, grający w to samo. Grający w samo.

Bardzo prawdopodobne, że przyśniła mi się entelechia plakatu Kazimierza Wiśniaka do
tamtego przedstawienia “Leonca i Leny” sprzed lat. Wielkie drzewo. Dąb? W nieprzebranej
gęstwinie liści.

O AUTORZE

Bogusław Kierc

Poeta, aktor, reżyser, pedagog. Edytor utworów Rafała Wojaczka, dramaturg. Mieszka we Wrocławiu.

powiązania

Rozmowy rodzinne po latach

dzwieki / WYDARZENIA Bogusław Kierc Mariusz Grzebalski Wojciech Bonowicz

Zapis całego spotkania autorskiego z udziałem Wojciecha Bonowicza, Mariusza Grzebalskiego i Bogusława Kierca podczas Portu Wrocław 2007.

WIĘCEJ

Moi Moskale

dzwieki / WYDARZENIA Andrzej Sosnowski Anna Podczaszy Bogusław Kierc Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki Jerzy Jarniewicz Julia Fiedorczuk Krzysztof Siwczyk Natalia Gorbaniewska Natalia Woroszylska Tadeusz Pióro Wiktor Woroszylski

Zapis całego spotkania autorskiego wokół antologii Moi Moskale podczas Portu Wrocław 2006.

WIĘCEJ

Zmyślony człowiek, Credo, Prawdziwe życie bohatera

nagrania / Stacja Literatura Bogusław Kierc Jan Stolarczyk Joanna Orska Joanna Roszak Karol Maliszewski Rafał Wojaczek Tadeusz Różewicz Tymoteusz Karpowicz

Spotkanie wokół książek Zmyślony człowiek Tymoteusza Karpowicza, Credo Tadeusza Różewicza i Prawdziwe życie bohatera Rafała Wojaczka z udziałem Joanny Roszak, Jana Stolarczyka, Bogusława Kierca, Joanny Orskiej i Karola Maliszewskiego w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

W państwie środka

dzwieki / WYDARZENIA Bogusław Kierc Dariusz Sośnicki Krzysztof Siwczyk Tomasz Broda Zbigniew Machej

Zapis całego spotkania autorskiego z udziałem Bogusława Kierca, Zbigniewa Macheja, Krzysztofa Siwczyka, Dariusza Sośnickiego i Tomasza Brody podczas Portu Wrocław 2005.

WIĘCEJ

Rafał Wojaczek, który jest

dzwieki / WYDARZENIA Agnieszka Wolny-Hamkało Andrzej Sosnowski Bogusław Kierc Bohdan Zadura Darek Foks Dariusz Sośnicki Edward Pasewicz Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki Jerzy Jarniewicz Jurij Andruchowycz Krzysztof Siwczyk Maciej Malicki Maciej Melecki Marcin Sendecki Mariusz Grzebalski Marta Podgórnik Tadeusz Pióro Tomasz Majeran Tomasz Różycki Wojciech Bonowicz Zbigniew Machej

Zapis całego spotkania autorskiego poświęconego twórczości Rafała Wojaczka podczas Portu Legnica 2004.

WIĘCEJ

Ludzie ze Stacji

nagrania / Stacja Literatura Bogusław Kierc Dawid Mateusz Jerzy Jarniewicz Karol Maliszewski Katarzyna Szaulińska Konrad Góra Łukasz Dynowski Marta Podgórnik Robert Rybicki

Spotkanie wokół książki Ludzie ze Stacji w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Samotne bohaterstwo

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Bogusław Kierc

Rozmowa Artura Burszty z Bogusławem Kiercem, towarzysząca wydaniu książki Rafała Wojaczka Prawdziwe życie bohatera, która ukazała się w Biurze Literackim 11 maja 2020 roku.

WIĘCEJ

Szczera róża

recenzje / ESEJE Bogusław Kierc

Esej Bogusława Kierca towarzyszący wydaniu książki Rafała Wojaczka Prawdziwe życie bohatera, która ukazała się w Biurze Literackim 11 maja 2020 roku.

WIĘCEJ

Zaskroniec, Prolegomena i Wte i nazad

dzwieki / WYDARZENIA Anna Podczaszy Bogusław Kierc Zbigniew Machej

Zapis całego spotkania autorskiego Bogusława Kierca, Zbigniewa Macheja i Anny Podczaszy w trakcie festiwalu Port Legnica 2003.

WIĘCEJ

Odsiecz 2002

dzwieki / WYDARZENIA Bartosz Muszyński Bogusław Kierc Cezary Domarus Jarosław Jakubowski Klara Nowakowska Sławomir Elsner Tadeusz Pióro

Zapis całego spotkania autorskiego z udziałem Sławomira Elsnera, Cezarego Domarusa, Jarosława Jakubowskiego, Bogusława Kierca, Bartosza Muszyńskiego, Klary Nowakowskiej i Tadeusza Pióry w trakcie Portu Legnica 2002.

WIĘCEJ

Dyskusja: O “Wojaczku wielokrotnym”

dzwieki / DYSKUSJE Bogusław Kierc Katarzyna Batorowicz-Wołowiec Krzysztof Siwczyk Maciej Szczawiński Romuald Cudak Stanisław Bereś Stanisław Srokowski

Dyskusja wokół książki Stanisława Beresia i Katarzyny Batorowicz-Wołowiec Wojaczek wielokrotny z udziałem Romualda Cudaka, Bogusława Kierca, Stanisława Srokowskiego, Macieja M. Szczawińskiego, Krzysztof Siwczyka.

WIĘCEJ

Tribute to John Ashbery

nagrania / Stacja Literatura Asja Bakić Bagio Guerra Bogusław Kierc Dawid Mateusz Joanna Mueller John Ashbery Kacper Bartczak Llŷr Gwyn Lewis Lynn Suh Marcin Sendecki Radosław Jurczak Roman Honet Ryan van Winkle Szymon Słomczyński Tomasz Bąk

Spotkanie autorskie “Tribute to John Ashbery” w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ

W błysku tasaka. Komentarz Bogusława Kierca do trzech dramatów Tymoteusza Karpowicza

recenzje / KOMENTARZE Bogusław Kierc

Komentarz Bogusława Kierca do trzech dramatów Tymoteusza Karpowicza.

WIĘCEJ

Małe i duże dramaty Karpowicza

wywiady / O KSIĄŻCE Bogusław Kierc Joanna Roszak

Rozmowa Joanny Roszak z Bogusławem Kiercem towarzysząca premierze piatego tomu Dzieł zebranych Tymoteusza Karpowicza, który ukazał się nakładem Biura Literackiego 13 kwietnia 2015 roku.

WIĘCEJ

Pismo mojemu mężczyźnie

recenzje / NOTKI I OPINIE Bogusław Kierc

Komentarz Bogusława Kierca do czwartego wydania książki Wierszy zebranych (1964-1971) Rafała Wojaczka.

WIĘCEJ

Pełnia życia (fragment posłowa do tomu Rzeczy małe)

recenzje / KOMENTARZE Bogusław Kierc

Fragment posłowia Bogusława Kierca do wyboru wierszy Anny Kamieńskiej Rzeczy małe.

WIĘCEJ

Zbieram manatki. Z Bogusławem Kiercem rozmawia Magda Piekarska

wywiady / O KSIĄŻCE Bogusław Kierc Magda Piekarska

Rozmowa Magdy Piekarskiej z Bogusław Kiercem o jego nowej książce Manatki, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 stycznia 2013 roku.

WIĘCEJ

Wizja lokalna

recenzje / ESEJE Bogusław Kierc

Esej Bogusława Kierca towarzyszący premierze książki Furia instynktu Janusza Stycznia.

WIĘCEJ

Kamień i laur

recenzje / KOMENTARZE Bogusław Kierc

Autorski komentarz Bogusława Kierca do wiersza z książki Rtęć, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 19 sierpnia 2010 roku.

WIĘCEJ

Strony

recenzje / ESEJE Bogusław Kierc

Recenzja Bogusława Kierca z książki Zdarte okładki Piotra Matywieckiego.

WIĘCEJ

O Lekkich czasach ciężkich chorób Przemysława Witkowskiego

recenzje / NOTKI I OPINIE Bogusław Kierc

Nota Bogusława Kierca o książce Lekkie czasy ciężkich chorób Przemysława Witkowskiego.

WIĘCEJ

O gubionych

recenzje / NOTKI I OPINIE Anna Kałuża Bogusław Kierc Grzegorz Jankowicz Justyna Sobolewska Karol Maliszewski Konrad Wojtyła Piotr Czerniawski Tomasz Pułka

Komentarze Piotra Czerniawskiego, Grzegorza Jankowicza, Anny Kałuży, Bogusława Kierca, Karola Maliszewskiego, Edwarda Pasewicza, Tomasza Pułki, Justyny Sobolewskiej i Konrada Wojtyły.

WIĘCEJ

O Wojaczku wielokrotnym

recenzje / NOTKI I OPINIE Bogusław Kierc Jacek Gutorow Jacek Łukasiewicz

Komentarze Bogusława Kierca, Jacka Gutorowa, Jacka Łukasiewicza, Andrzeja Zawady.

WIĘCEJ

O Urwanym śladzie

recenzje / NOTKI I OPINIE Anna Kałuża Bogusław Kierc Paweł Mackiewicz

Komentarze Anny Kałuży, Bogusława Kierca i Pawła Mackiewicza.

WIĘCEJ

O Mniej, więcej

recenzje / NOTKI I OPINIE Agnieszka Wolny-Hamkało Bogusław Kierc Paweł Mackiewicz

Komentarze Agnieszki Wolny-Hamkało, Bogusława Kierca, Pawła Mackiewicza.

WIĘCEJ

O Małych cieniach wielkich czarnoksiężników

recenzje / NOTKI I OPINIE Bogusław Kierc Jacek Gutorow Karol Maliszewski

Komentarze Jacka Gutorowa, Karola Maliszewskiego i Bogusława Kierca.

WIĘCEJ

O Wierszach przeciwko opodatkowaniu poezji

recenzje / NOTKI I OPINIE Bartłomiej Majzel Bogusław Kierc Tomasz Fijałkowski

Komentarze Tomasza Fijałkowskiego, Bogusława Kierca i Bartłomieja Majzla.

WIĘCEJ

Zdjęcie króla, Zanim, Osmoza

recenzje / KOMENTARZE Bogusław Kierc

Autorski komentarz Bogusława Kierca do wierszy z książki Szewski poniedziałek.

WIĘCEJ

Lata w papilotach, Tren, Piosenka Prospera

recenzje / KOMENTARZE Bogusław Kierc

Autorski komentarz Bogusława Kierca do wierszy z książki Zaskroniec, która ukazała się nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ

Nie uleciało

recenzje / ESEJE Paweł Tański

Recenzja Pawła Tańskiego z książki Manatki Bogusława Kierca.

WIĘCEJ

Polonistyczne instrumentarium

recenzje / ESEJE Katarzyna Lisowska

Recenzja Katarzyny Lisowskiej z książki Manatki Bogusława Kierca.

WIĘCEJ

Zbieram manatki. Z Bogusławem Kiercem rozmawia Magda Piekarska

wywiady / O KSIĄŻCE Bogusław Kierc Magda Piekarska

Rozmowa Magdy Piekarskiej z Bogusław Kiercem o jego nowej książce Manatki, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 stycznia 2013 roku.

WIĘCEJ

Wielość razy mnogość

recenzje / ESEJE Przemysław Rojek

Recenzja Przemysława Rojka z książki Manatki Bogusława Kierca.

WIĘCEJ

Nie uleciało

recenzje / ESEJE Paweł Tański

Recenzja Pawła Tańskiego z książki Manatki Bogusława Kierca.

WIĘCEJ

Polonistyczne instrumentarium

recenzje / ESEJE Katarzyna Lisowska

Recenzja Katarzyny Lisowskiej z książki Manatki Bogusława Kierca.

WIĘCEJ

Wielość razy mnogość

recenzje / ESEJE Przemysław Rojek

Recenzja Przemysława Rojka z książki Manatki Bogusława Kierca.

WIĘCEJ

Dobre zawody

recenzje / ESEJE Arkadiusz Morawiec

Recenzja Arkadiusza Morawca z książki Rtęć Bogusława Kierca, która ukazała się w listopadzie 2011 roku na łamach „Nowych Książek”.

WIĘCEJ

O Cle

recenzje / NOTKI I OPINIE Anna Podczaszy Jacek Dehnel Jakub Winiarski Paweł Sarna Tobiasz Melanowski

Komentarze Anny Podczaszy, Jacka Dehnela, Tobiasza Melanowskiego, Pawła Sarny oraz Jakuba Winiarskiego, towarzyszące premierze książki Bogusława Kierca Cło, wydanej w Biurze Literackim 16 czerwca 2008 roku.

WIĘCEJ

Wchodzenie ze światłem

recenzje / ESEJE Karol Maliszewski

Recenzja Karola Maliszewskiego z książki Plankton Bogusława Kierca.

WIĘCEJ

Toczy mi się spod stóp Ziemia

recenzje / ESEJE Paweł Mackiewicz

Recenzja Pawła Mackiewicza z książki Zaskroniec Bogusława Kierca.

WIĘCEJ