wywiady / O KSIĄŻCE

Produkcja czułej osoby

Przemysław Suchanecki

Tomek Gromadka

Rozmowa Przemysława Suchaneckiego z Tomkiem Gromadką, towarzysząca premierze książki Komunizm, gówno i może cię kocham, wydanej w Biurze Literackim 7 lutego 2022 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Przemysław Suchanecki: Tomku, w Twoich dotychczasowych biogramach na pierwsze miejsce wysuwają się zajęcia: „dramatopisarz” i „animator kultury”, jako poeta figurowałeś do tej pory wyłącznie „okazjonalnie”. Ciekaw jestem zatem, jak te dwa główne zatrudnienia, w których się spełniasz, wpływają na to, co robisz – czy raczej na to, co chcesz zrobić – w poezji.

Tomek Gromadka: Teraz głównie wybija się „animator kultury” czy szerzej: prowadzący i inicjator. Lubię działać społecznie, prowadzić warsztaty, uczestniczyć w procesach grupowych. Ostatnio działam głównie na polu pisania kreatywnego i męskich kręgów. Te dwie przestrzenie dużo dają moim wierszom: na moich zajęciach „Pisanie co wtorek” odkryłem, że mogę napisać dobry tekst tylko wtedy, gdy wynika on z moich emocji, odczuć, przeżyć, doświadczeń. A męskie kręgi i aktywność Grupy Performatywnej Chłopaki to dla mnie wielkie, niezwykłe ćwiczenia z czułej wspólnoty, które wyrażam w wierszach, choćby w „być facetem” czy „nie pułka nawet nie wojaczek”.

Dobrze, że wspomniałeś o wierszu „nie pułka…”, bo wydaje mi się on jednym z tych, które bardzo silnie bazują na doświadczeniu czujnego (i czułego) przebywania oraz działania w grupie. To samo z wierszem „wsparcie”, który jest zaraz obok i jakby faktycznie „wspiera” ten poprzedni. Grupy, które tworzymy z własnej nieprzymuszonej woli, to jedna rzecz, ale mam wrażenie, że bardzo silnie przemawia tutaj też (choćby w wierszach „[u cioci na herbatce]” czy „czerwona babcia”) wątek doświadczenia rodzinnego: zadawałem sobie intensywnie pytanie, czy pewnego rodzaju ludowość, religijność – w sensie pewnej obrządkowej melodyjności języka – wynika z Twojego osobistego doświadczenia, czy jest pokłosiem zasłyszanych historii rodzinnych, które niejako „narzucasz” tu na swoją tożsamość? Jak widziałbyś rolę tych kulturowych uwarunkowań i ich wpływ na poezję, którą wyrabiasz? 

Podoba mi się to sformułowanie: obrządkowa melodyjność języka. Od dobrej dekady byłem zasłuchany w historie rodzinne, szczególnie odkąd odkryłem, że pochodzę – jak większość z nas – z klasy podporządkowanej: moja mama wyrwała się ze wsi do miasta, tata dużo czytał w młodości, oboje pochodzili z klasy ludowej i wpajali mi katolicyzm, kazali chodzić do kościółka, ale szybko się zbuntowałem, a oni na przestrzeni lat to zaakceptowali. W wierszu „czerwona babcia” opisuję swoją prawdziwą babcię Krysię, mamę mamy, i montuję wiersz z jej opowieści oraz swoich uczuć do niej i wobec jej życia. W wierszu „[u cioci na herbatce]” wyrażam kontakt ze swoją prawdziwą ciocią i z Nowymi Suminami (godzinę od Bydgoszczy), wsią mojej mamy, gdzie często jeździłem jako dziecko. Te kulturowe, ludowe uwarunkowania sprawiły, że pojawiłem się jako osoba, ale to oczywiście tylko część mnie, bo jednak główna produkcja mojej osoby odbyła się w mieście Warszawa na osiedlu Gocław. Wierszem chcę wyrazić to wszystko, co na mnie wpłynęło, wpływa. Co nadal we mnie żyje i co wżywa się we wszystko, co społeczne.

Proces „produkcji osoby” odbywa się tutaj też na polu języka ideologicznego, z którym świadomie stykamy się już później, gdy wychodzimy w świat. Normalnie nie pytałbym o zagadnienia „warsztatowe”, ale w przypadku wiersza „kapitalista” można (od wcześniejszej publikacji w „2T” do obecnej wersji książkowej) jakoś prześledzić całkiem ciekawą historię od wiersza bardzo komunikatywnego i jednak łatwiejszego w odbiorze do tekstu z mnóstwem przesiek, poszatkowanego, w niektórych miejscach wręcz brutalnie pozbawionego dopowiedzeń, zostawiającego czytelnika z wrażeniem zaniemówienia i prawie-dotknięcia jakiejś dziwnej tajemnicy komunikacji. Trochę mi to przypomina pracę w języku, jaką wykonywał swego czasu Konrad Góra, a jeszcze drzewiej – Tymoteusz Karpowicz. Zdradź, proszę, jakimi torami podążała Twoja ewolucja jako rzemieślnika języka? Czyim jesteś/byłeś czeladnikiem? (śmiech) Jakie procesy tutaj pozachodziły? 

A myślałem, że nikt nie wyśledzi, że ten wiersz uległ drastycznej przemianie! (śmiech) Ja wiersze piszę od nastoletniości, mam kilka zeszytów zapisanych poezją, która miała na początku jedno zadanie: wyrazić mój smutek, ból wynikający głównie z zawodów miłosnych i poczucia samotności (choć miałem kolegów!). Potem stopniowo ten smutek i żal – pod wpływem paru lektur egzystencjalizmu (aż się wstydzę trochę o tym pisać/mówić :)) – nabierają trochę filozoficznych metafor i uogólnień, gdy dobijam dwudziestki. Można te wiersze nawet znaleźć na nieszuflada.pl, ciągle wiszą pod moim nazwiskiem. Główny mój mechanizm był taki: poznawałem dziewczyny i pisałem o nich wiersze. Rozstawałem się i pisałem, że mi smutno albo bardzo smutno. Potem przestałem pisać wiersze i w ogóle pisać artystycznie, zacząłem praktyki w gazecie „Rzeczpospolita” i zdecydowałem, że będę dorosły. Czasem te wiersze wracały, ale rzadko. Potem przed trzydziestką odkryłem lewicę i się zachłysnąłem. Odkryłem feminizm i wsiąkłem. Miałem też depresję, zacząłem terapię i zacząłem o tym pisać wiersze. Wróciłem do jakiegoś połączenia nastoletniej, emocjonalnej frazy z lewicowym przesłaniem. Czegoś jednak brakowało. I wtedy przeczytałem antologię Zebrało się śliny i skumałem, że pisanie otwartym tekstem, taka szczerość 1:1 oraz polityczność zupełnie wprost jak transparent to nie jest w pełni moja droga. Że przecież ja uwielbiam zabełtanie, zagubienie, chaosik, ironię, wyprowadzenie w pole, tajemnicę. No i okazało się, że to połączenie emocjonalności, polityczności i zabełtania spodobało się osobom wokół Biura Literackiego. A wiersz „kapitalista” został napisany w tej fazie emocjonalno-lewicowej i jakoś bardzo mi na nim zależało, a do jego obecnego kształtu przyczyniła się Asia Mueller, która namawiała mnie do skracania i mówiła mi przyjemnie, że moją mocną stroną jest „eliptyczność”.

Tak, te pominięcia oczywistości to jest coś, co sprawia, że w te wiersze się wpada jak do chłodnego strumyka w gorący dzień i że chce się do nich wracać i wracać. W tym kontekście zaciemnienia znaczenia, ale też ponieważ się od niego odbijam, chciałbym Cię wypytać o tytuł książki. Mnie osobiście fraza „Komunizm, gówno i może cię kocham” kojarzy się dość piosenkowo, jak tytuł jakiegoś przystępnego rockowego przeboju, który w innych warunkach ideologicznych mógłby zaistnieć przez jakiś czas na liście przebojów. (śmiech) Powiedz mi, proszę, co ten pozornie łatwy i cukierkowy tytuł znaczy dla tej książki? Czy to ma być coś w rodzaju mylenia tropów? Bo przecież zaraz po otwarciu książki dostajemy w twarz wierszem „powrót do domu”, mocnym i poruszającym, kończy się też trudnym do zapomnienia wierszem „temu co padł”. Jak byś w takim razie widział tę „obwolutę” tytułu?

Miło mi, że moje wiersze są dla ciebie orzeźwiające :). Nie myślałem o tym tytule jak o tytule piosenki, ale rzeczywiście jest w nim jakaś zabawa, przyjemność. Ja jednak traktuję go bardzo poważnie. Wyraża całe moje życie. „Komunizm” jako wszelkie trudy i zmagania, ale też może pewne przewagi, które ma osoba z klasy ludowej aspirująca do środowiska intelektualnego czy artystycznego. „Gówno” jako zapis mojego głębokiego poczucia gorszości, wcześniej krzyżowanego z myślami samobójczymi, oraz wyraz mojej raczej nieuleczalnej choroby jelit. „Może cię kocham” jako wyraz wszystkich moich relacji romantycznych, seksualnych, przyjacielskich, koleżeńskich, pracowych, naznaczonych wielkim strachem przed bliskością, nieufnością, czasem wyobcowaniem. Jakoś czuję, że jestem zbyt poważny w tej rozmowie :).

Bo poważna jest ta książka i mam wrażenie, że rozmawianie o niej w taki sposób to zwrócenie jej tego, co należne. Wróciłbym na chwilę do wątku korzennej, kulturowej wspólnotowości. Mocno uderzył mnie wiersz „drzewa”, rytmiczny, litanijny, w jakiś sposób wywracający na nice religijny sposób przebywania ludzi ze sobą. Jednocześnie znajduję go jako wyraz paradoksalnej tęsknoty za tłumnym mówieniem jednym głosem czegoś, co tak naprawdę jest jednostkowe i co każdy rozumie na swój sposób. Czy jesteś bardzo przywiązany do znaczenia tego, co piszesz? Czy może gdy już wypuszczasz coś do ludzi, to „niech się dzieje wola nieba” i niech czytelnicy znajdują w tym to, co im się żywnie podoba? 

Ja w ogóle nie jestem przywiązany do znaczenia! Mam wrażenie, że nie konstruuję znaczeń jakoś bardzo świadomie, tylko staram się wyrazić/zmontować wiersz z tego, co mi chodzi po sercu i co mi się zajawia w głowie. Uwielbiam jak to, co piszę, jest różnorodnie rozumiane. Jednak przede wszystkim zależy mi na odczuciach – żeby te wiersze dało się odczuwać, żeby robiły coś z emocjami odbierającej osoby. Na przykład ten wiersz „drzewa”; nie pamiętam zupełnie, żebym pisał pod wpływem jakiejś, czyjejś religijności, tym bardziej cieszę się, że coś takiego w nim odczuwasz. Chyba moje emocjonalne zatopienie w ludowości rodziny tworzy takie efekty, trochę ubocznie.

Tak coś właśnie czułem, że odpowiesz w tym duchu, hehe. Wspomniałeś wcześniej o wierszu „być facetem”, który dla mnie jest formą przepracowania tożsamości – płciowej, męskiej jako takiej, ale też wszystkiego, co się z nią wiąże na zewnątrz i w środku. Mówiłeś też w tym kontekście o „nie pułka nawet nie wojaczek” – studium rozpadu i ponownego sklejenia poczucia wspólnoty. Trochę o tym było wyżej, ale czy mógłbyś powiedzieć więcej w temacie, jak wspólnota, taka jak Grupa Performatywna Chłopaki, wpłynęła na Twoje doświadczenie męskości? Czy po takich doświadczeniach wiersz jest tylko zdaniem relacji z pewnego stanu rzeczy, czy jednak jeszcze przepracowaniem?

Męskie kręgi z GPCh właściwie pokazały mi, że mogę być czuły w relacjach społecznych i wobec siebie oraz że są inni faceci, którzy też chcą bazować kontakt na szczerości, słuchaniu, fizycznej bliskości. Co nie oznacza, że to jest słodziutki świat neohipisów, zupełnie nie! To jest ciężka robota emocjonalna, która bywa frustrująca, ale daje mnóstwo energii życiowej. Mierzymy się w kręgach z najróżniejszymi, także toksycznymi wzorcami, głównie od swoich ojców i matek. W wierszu „być facetem” staram się wyrazić pewien zaczyn nowej męskości zderzony z tym starym wzorcem, którego echa są nadal we mnie: przed odkryciem feminizmu nie kumałem, czym jest patriarchat, zdarzało mi się być seksistą. Teraz uważam siebie za feministę, ale widzę, że feminizm nie wystarczy do wyłonienia się nowego wzorca męskości, że jest super inspiracją, ale dotyczy przede wszystkim walki kobiet. Nasza czuła męskość, zaczyn tego nowego wzorca współtworzony przez GPCh, to ciągle work in progress. Ważne jest dla mnie, żeby używać kategorii płciowych w sposób nieantagonizujący, jestem przeciwko wojnie płci i tego typu konceptom. W wierszu staram się wyrazić całe skomplikowanie tego tematu, przy okazji chyba dodatkowo go komplikując. A „nie pułka nawet nie wojaczek” wziął się z mojej wielkiej obawy, którą miałem któregoś dnia, że GPCh się rozpadnie, że nie będzie kręgów, że zostanę sam. Wspólnota, strach, nowe projekty polityczne buzują we mnie niemal jednocześnie, a wiersze lubię dlatego, że są świetnym narzędziem wyrażania skomplikowanych splątań i zarazem współtworzą ten czy inne ważne tematy, bo wielu rzeczy nie da się powiedzieć wprost. Wiersz jest tym miejscem, gdzie można powiedzieć całą prawdę, a cała prawda to jakaś przejmująca jednoczesność wielu sprzeczności, trendów, spojrzeń. Nie wiem, czy ma to sens, ale dla mnie ma.  

Ma dużo sensu, cieszę się, że mówisz o poezji w taki sposób, wiersz jako wyraz „przejmującej jednoczesności sprzeczności” to perspektywa bardzo mi bliska. Jeszcze jeden rodzaj wspólnoty jest w Twoich wierszach bardzo ważny, mianowicie: wspólnota pracownicza. Piszesz w wierszu „[to zagrożenie gdy mam rację]”: „jako lewak lubię/ robienie sprawiedliwe/ niszczące naddatki władzy”. Czy uważasz, że istnieje „robienie sprawiedliwe”? A może to właśnie bezinteresowna, nienastawiona na zysk praca nad wierszem jest takim „robieniem”? Jak widzisz styk pracy i wiersza?

Po lekturze Pocałunków ludu by Dawid Kujawa zacząłem przemyśliwać ten antykapitalizm wiersza, bo przyznam szczerze, że wcześniej bardziej widziałem poezję jako praktykę uprzywilejowaną, elitarną. Ale teraz widzę, że robienie wierszy zostało hejtersko zepchnięte w rejony zabawy dandysów i dandysek, a jednak poezja zaangażowana to jest według mnie super ważna rzecz, też społecznie. Bo zmieniając literaturę, zmieniamy rzeczywistość. Ja mocno wierzę w sprawiedliwość społeczną, ale wiem jedno – ona się ziszcza tylko i wyłącznie w robieniu. Gdy prowadzę warsztat i daję przestrzeń innym osobom, gdy robię coś dla drugiej osoby, gdy wsłuchuję się w czyjś problem, gdy piszę wiersz – oczywiście teraz to widzę, że wiersz też może realizować sprawiedliwość, kiedy nagina język, nadgryza dyskurs, pokazuje, jak jest i jak mogłoby być.

Niech zatem będzie tak, jak mogłoby być! Tomku, bardzo Ci dziękuję za wnikliwą i szczerą rozmowę – reszta jest w rękach, oczach, mózgach i sercach życzliwych czytelników. Powodzenia i do zobaczenia niebawem!

Dziękuję Ci! To było super doświadczenie rozmawiać z Tobą poprzez google docs. Jestem wdzięczny za Twoje pytania i wszystkie wglądy w moje wiersze. Niech osoby czytają i odczuwają w swoim rytmie. Do zobaczenia!

O AUTORACH

Przemysław Suchanecki

Ur. w 1992 r. w Szczecinie. Poeta. Publikował m.in. w „Odrze”, „Opcjach” i „2miesięczniku”. Laureat „Połowu” oraz projektu „Pierwsza książka” w ramach festiwalu Stacja Literatura. Mieszka w Krakowie

Tomek Gromadka

Animator kultury, poeta, performer, dramaturg. Publikował w „Dialogu”, „Wakacie”, „Wizjach”, „Odrze”, „Stronie Czynnej”, „Helikopterze”, „Dwutygodniku”. Członek Grupy Performatywnej Chłopaki i Stowarzyszenia Pedagogów Teatru. Współtwórca Stołu Powszechnego w Warszawie. Prowadzi zajęcia „Pisanie co wtorek”. Laureat projektów Biura Literackiego „Połów. Poetyckie debiuty” oraz „Pierwsza książka wierszem”.

powiązania

Rozmowy na koniec: odcinek 5 Przemysław Suchanecki

nagrania / Stacja Literatura Antonina Tosiek Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Piąty odcinek z cyklu “Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

O

nagrania / Stacja Literatura Przemysław Suchanecki

Czytanie z książki O z udziałem Przemysława Suchaneckiego w ramach festiwalu TransPort Literacki 27. Muzyka Hubert Zemler.

WIĘCEJ

Gesty zaufania i oddania

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Rozmowa Przemysława Suchaneckiego z Jakubem Skurtysem, towarzysząca premierze książki Inaczej nie będzie Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, która wydanej w Biurze Literackim 14 listopada 2022 roku.

WIĘCEJ

Połów. Poetyckie debiuty 2020

nagrania / Stacja Literatura Julek Rosiński Karolina Kapusta Nina Voytala Sara Akram Tomek Gromadka Zuzanna Strehl

Czytanie z książki Połów. Poetyckie debiuty 2020 z udziałem Sary Akram, Tomka Gromadki, Karoliny Kapusty, Julka Rosińskiego, Zuzanny Strehl i Niny Voytali w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.

WIĘCEJ

Koryto dzikiej rzeki

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Pszoniak Przemysław Suchanecki

Rozmowa Przemysława Suchaneckiego z Kubą Pszoniakiem, towarzysząca premierze książki Mirona Białoszewskiego Z dnia robię noc, wydanej w Biurze Literackim 4 kwietnia 2022.

WIĘCEJ

Ocalenie siebie poprzez zaklęcie w słowa

recenzje / KOMENTARZE Tomek Gromadka

Autorski komentarz Tomka Gromadki, towarzyszący premierze książki Komunizm, gówno i może cię kocham, wydanej w Biurze Literackim 7 lutego 2022 roku.

WIĘCEJ

Schodzenie ze szlaku

wywiady / O KSIĄŻCE Michał Mytnik Przemysław Suchanecki

Rozmowa Michała Mytnika z Przemysławem Suchaneckim, towarzysząca premierze książki O, wydanej w Biurze Literackim 29 listopada 2021 roku.

WIĘCEJ

Paradoksy i zderzenia czołowe

recenzje / KOMENTARZE Przemysław Suchanecki

Autorski komentarz Przemysława Suchaneckiego w ramach cyklu „Wiersz w drodze”, towarzyszący premierze książki O, wydanej w Biurze Literackim 29 listopada 2021 roku.

WIĘCEJ

Komunizm gówno i może cię kocham

utwory / zapowiedzi książek Tomek Gromadka

Fragmenty zapowiadające książkę Komunizm gówno i może cię kocham Tomasza Gromadki, która ukaże się w Biurze Literackim 7 lutego 2022 roku.

WIĘCEJ

O

utwory / zapowiedzi książek Przemysław Suchanecki

Fragmenty zapowiadające książkę O Przemysława Suchaneckiego, która ukaże się w Biurze Literackim 29 listopada 2021 roku.

WIĘCEJ

Wtracenie

nagrania / Stacja Literatura Przemysław Suchanecki

Czytanie z książki “Wtracenie” z udziałem Przemysława Suchaneckiego w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Dedykuję na prawo i lewo

wywiady / O KSIĄŻCE Agata Jabłońska Przemysław Suchanecki

Rozmowa Przemysława Suchaneckiego z Agatą Jabłońską, towarzysząca premierze książki dla moich dziewczyn, wydanej w Biurze Literackim 8 marca 2021 roku.

WIĘCEJ

Relacje ważniejsze od poezji i lewicy

wywiady / O PISANIU Julek Rosiński Tomek Gromadka

Rozmowa Julka Rosińskiego z Tomaszem Gromadką, laureatem 15. edycji Połowu.

WIĘCEJ

Komunizm, gówno i może cie kocham

utwory / premiera w sieci z Połowu Tomek Gromadka

Premierowy zestaw wierszy Tomasza Gromadki Komunizm, gówno i może cie kocham. Prezentacja w ramach projektu „Poetyckie debiuty 2020”.

WIĘCEJ

Wiersze nie służą mi do niczego

wywiady / O PISANIU Sara Akram Tomek Gromadka

Rozmowa Tomasza Gromadki z Sarą Akram, laureatką 15. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Wierny jak wiersz

wywiady / O KSIĄŻCE Antonina Tosiek Przemysław Suchanecki

Rozmowa Antoniny Tosiek z Przemysławem Suchaneckim, towarzysząca wydaniu książki Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego Ciało wiersza, która ukazała się w Biurze Literackim 11 stycznia 2021 roku.

WIĘCEJ

Empatyczny sadyzm

wywiady / O KSIĄŻCE Adam Kaczanowski Przemysław Suchanecki

Rozmowa Przemysława Suchaneckiego z Adamem Kaczanowskim, towarzysząca premierze książki Zabawne i zbawienne Adama Kaczanowskiego, która ukazała się w Biurze Literackim 20 stycznia 2020 roku.

WIĘCEJ

Strącanie w ogień

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Przemysław Suchanecki

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Przemysławem Suchaneckim, towarzysząca premierze książki Wtracenie Przemysława Suchaneckiego, która ukazała się w Biurze Literackim 31 grudnia 2019 roku.

WIĘCEJ

EBA

recenzje / KOMENTARZE Przemysław Suchanecki

Autorski komentarz Przemysława Suchaneckiego, towarzyszący premierze książki Wtracenie, która ukazała się w Biurze Literackim 31 grudnia 2019 roku.

WIĘCEJ

Wtracenie [2]

utwory / zapowiedzi książek Przemysław Suchanecki

Fragment zapowiadający książkę Wtracenie Przemysława Suchaneckiego, która ukaże się w Biurze Literackim 31 grudnia 2019 roku.

WIĘCEJ

Wtracenie [1]

utwory / zapowiedzi książek Przemysław Suchanecki

Fragment zapowiadający książkę Wtracenie Przemysława Suchaneckiego, która ukaże się w Biurze Literackim 31 grudnia 2019 roku.

WIĘCEJ

Pokładanie

utwory / premiery w sieci Przemysław Suchanecki

Premierowy zestaw wierszy Przemysława Suchaneckiego Pokładanie. Prezentacja w ramach projektu „Pierwsza książka 2018”.

WIĘCEJ

Połów. Poetyckie debiuty 2017

nagrania / Stacja Literatura Jan Rojewski Katarzyna Szweda Krzysztof Schodowski Maciej Konarski Nina Manel Patryk Kosenda Paulina Pidzik Paweł Bień Przemysław Suchanecki

Spotkanie w ramach festiwalu Stacja Literatura 23, w którym udział wzięli Paweł Bień, Maciej Konarski, Patryk Kosenda, Nina Manel, Paulina Pidzik, Jan Rojewski, Krzysztof Schodowski, Przemysław Suchanecki, Katarzyna Szweda.

WIĘCEJ

Więcej szperania

wywiady / O PISANIU Jan Rojewski Przemysław Suchanecki

Jan Rojewski rozmawia z Przemysławem Suchaneckim, laureatem 12. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Posłuchaj, to o tobie

wywiady / O PISANIU Maciej Konarski Przemysław Suchanecki

Rozmowa Przemysława Suchaneckiego z Maciejem Konarskim, laureatem 12. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Ocalenie siebie poprzez zaklęcie w słowa

recenzje / KOMENTARZE Tomek Gromadka

Autorski komentarz Tomka Gromadki, towarzyszący premierze książki Komunizm, gówno i może cię kocham, wydanej w Biurze Literackim 7 lutego 2022 roku.

WIĘCEJ

Ruch do wewnątrz

recenzje / ESEJE Zuzanna Sala

Recenzja Zuzanny Sali towarzysząca premierze książki Komunizm, gówno i może cię kocham Tomka Gromadki, wydanej w Biurze Literackim 7 lutego 2022 roku.

WIĘCEJ

Komunizm gówno i może cię kocham

utwory / zapowiedzi książek Tomek Gromadka

Fragmenty zapowiadające książkę Komunizm gówno i może cię kocham Tomasza Gromadki, która ukaże się w Biurze Literackim 7 lutego 2022 roku.

WIĘCEJ

Ruch do wewnątrz

recenzje / ESEJE Zuzanna Sala

Recenzja Zuzanny Sali towarzysząca premierze książki Komunizm, gówno i może cię kocham Tomka Gromadki, wydanej w Biurze Literackim 7 lutego 2022 roku.

WIĘCEJ

Pozdrawiam mokrych ludzi przyszłości. Na marginesie O Przemysława Suchaneckiego

recenzje / ESEJE Dawid Kujawa

Recenzja Dawida Kujawy towarzysząca premierze książki O Przemysława Suchaneckiego, wydanej w Biurze Literackim 29 listopada 2021 roku.

WIĘCEJ

Niższa polityczność

recenzje / ESEJE Dawid Mateusz

Impresja Dawida Mateusza na temat zestawu wierszy Komunizm, gówno i może cie kocham Tomasza Gromadki, laureatki 15. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

„Wszystkie niespokojne składnie”

recenzje / ESEJE Karol Maliszewski

Recenzja Karola Maliszewskiego, towarzysząca premierze książki Wtracenie Przemysława Suchaneckiego, która ukazała się w Biurze Literackim 31 grudnia 2019 roku.

WIĘCEJ