książki / POEZJE

Serce Chopina

Jacek Dehnel

Fragment książki Serce Chopina Jacka Dehnela, wydanej nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

Okladka__Serce_Chopina__pierwsza_jpg Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Fragment I

Trzecia. Pusto na schodach. Pusto na ulicy.
Śpią żywi i umarli, praczki i klerycy.

Pusto w zamkniętym sklepie przy regale soków,
który jaśnieje trupio za nabiałem, w mroku.

Puste całe fasady, bez jednego światła,
rząd czarnych okien jakby elektrownia padła.

Pusto za oknem: tylko fiołkowy bryt nocy.
Śpią flecistki i zduni, dzieci i prorocy.

Pod miękką mufką coś się rozgrzewa i rośnie,
rozprostowuje palce, pręży się miłośnie:

z wygłuszonego miasta, przez cegły i tynki
przechodzą nuty, głosik zepsutej dziewczynki.

Lana, gryzetka z reklam odzieżowej sieci,
śpiewa nam, że jesteśmy bytami-ku-śmierci.

Kolebie się w oddechach i kolebie w biodrach,
cała instagramowa, buraczkowo-modra.

Lana to wełna, wełna to fala, a fala
przechodzi niskim dźwiękiem przez wszystko i scala.

Skleja się łydka z udem w złamanej zabawce,
urwany młot z miśnieńską figurką kowala
(leżały tak osobno z osiem lat w serwantce),

zbrojone szkło z metalem w fasadach wieżowców,
w kartonie na pawlaczu – latawiec z latawcem;
rzeka przywiera nagle do ostrogi mostu,

średniowieczna zaprawa robi się niesyta
cegieł, z którymi była od stuleci w związku
aż trzeszczą fundamentów kamienne koryta,

kartka skleja się z kartką w tomie pism Lenina,
(Lana zbyt jest leniwa by Lenina czytać),
ciaśniej przylega korek do butelki wina,

pineska z ogłoszeniem Zaginęła kotka
do pnia akacji w parku, do podkładów – szyna;
przez wszystko się przelewa jak melasa słodka

wokaliza gryzetki: trasami na skraj
miasta, dalej polami, przez lasy Otwocka,
na Lubartów, Ostródę i Piłę, i Kłaj:

‚Cause you and I – odpływa – we were born to die.


Fragment II

Zakochaj się w Warszawie. Świetnie, siedem sylab
do trzynastozgłoskowca jak ulał. Poziomo.
Bo pionowo wiadomo: PeKiN z Warsaw Spire.
Słownik w mojej komórce nie zna słowa sexy,
pisze rdzy. Zamiast seksu jest rejsu i tylko
cruising jakoś to łączy: zardzewiałe blachy,
puste nabrzeże portu, noc, kurtka dżinsowa,
zsunięte majtki majtka, coś, o czym się czyta,
coś z homoprehistorii. Hej, statku miłości,
mogę wmawiać w komórkę brzydkie słowa jak się
lubczykowe zaklęcie wmawia w chłód jaskini,
ale starczy opiewać te szerokie, mocne
burty, ten maszt sterczący, gotową do strzału
armatę, żar od kotłów i białą banderę,
mozolnie wyciąganą na sam masztu czubek,
paf!

Wystrzeliło tyle pieprznych (czyli salty)
metafor z podręcznika banalnych podrywów,
ale są nieprzebrane: amunicji starczy
gdy czytelnik z poetą opadną już z siły,
zupełnie zniechęceni, na sąsiednie karty.

Ach, schronić się pod grubym sakpaltem klasyka,
niech w rymowanych wersach psotliwość się zgubi,
niech zza węgła średniówki aluzją nie syka
tylko polszczyzny pięknem wiecznem cię hołubi
(i prędko zatkaj uszy, zaraz ktoś rozumny,
powie, że piękno wieczne, bo wieko, od trumny).

Słowacki? Dobszsz, Słowacki, dostojny jak kłoda,
w półskórku, ze złoceniem, z tak zwaną bogatą
szatą: Te strofy złe są, no więc na to zgoda;
(skromniś) Niepoetyczne… zgadzam się i na to…
Nuda, przebiegam wzrokiem wersy, coś o łódce,
o łabędziu i Sparcie (streszczając pokrótce).

Przez nachylone żagle księżyc blady – czytam –
Pokazuje mi majtki zadumane. Ładny
kwiatek: że nagle mowa gdzie indziej przeszyta
sensem. Stoją, jak dawni rycerze Hellady
o maszt oparci. Stoją. Maszt. Tak zmasakrować
tę wiarę w przyzwoitość wieszczowego słowa!

Ale tak jest naprawdę. Najczyściej. Stoimy
z miłością i z jej brakiem pod ścianami świata
i nikt nam nie podaje amunicji, znikąd
ratunku ni posiłków, żadne cudze słowa
nie przynoszą nam ulgi. I trzeba od nowa
wikłać ze sobą sensy, ustępować szykom,
ucierać nowe frazy, inaczej zatrata –
i nigdy nie wyrwiemy się z zaprzeszłej zimy.


Fragment III

Lecz mają rację grafomani wszystkich
epok i romantyczni poeci z szerokim,
wykładanym kołnierzem, kiedy klepią swoje:

policz listki na drzewach i gwiazdy na niebie,
dodaj wszystkie bakterie – bardziej kocham ciebie;

przelicz ziarnka, co tworzą wielką wydmę w Łebie,
przemnóż przez piach Sahary – bardziej kocham ciebie;

zsumuj lamentujących gości na pogrzebie
Mao i Kim Ir Sena – bardziej kocham ciebie

i resztę kretynizmów.

Bo, niespodziewanie,

przypadkiem, otępieni, mówią jednak prawdę
ci zakochani durnie, których świerzbi język,
brzydale, którym słowa dyktuje libido.

Między jednym a drugim, tym niedoskonałym
i tamtym niewyględnym (między łysiejącym
czubkiem głowy a fałdą, którą się starała
ukryć nową bielizną, między jej łupieżem
a jego odciskami, pooperacyjną
blizną, między zmarszczkami, znamionami, mimo
wągra na małżowinie, mimo krzywej stopy)
z mierzwy, pomiędzy dwojgiem, dwoma albo dwiema
zjawia się.

Jest.

W rozmiarach zaiste kosmicznych.

Pryskają wszystkie miary: werszki i kwintale,
lata świetlne i sążnie, łokcie i cetnary.
Lecz – to jest drobnym maczkiem, nikt tego nie powie –
zonk: z każdym ocaleniem losujesz opowieść.

*

W sali muzeum Wenus z piersiami jak jabłka,
w woalach przezroczystych niczym ślad ślimaka

na mokrej czerni nocy. A u stóp, uważasz,
trzyma rozżalonego, wściekłego gówniarza,

co dobrał się do plastra miodu – pożądlony
sięgnął w kosmos i wyjął z jakiejś mrocznej zony

łuk i strzały. Losuje (dano mu kształt dziecka
żebyś się nie spodziewał, że strzała zdradziecka).

Już zna cel, trajektorię i rozmiary rany.
Kupujcie, ludzie, losy! Każdy los przegrany!

*

Pierwsza historia: już od początkowej sceny
są ciągle równolegli (kręcić mógł Kieślowski):
jeden kupuje goździk, drugi chryzantemy,
sypie do szklanki cukier, tamten wrzuca kostki,

ten idzie wpław przez strumień gdy drugi przez most i
przez cały długi metraż to życie się toczy,
zupełnie nieciekawe, by pod koniec mogli
wejść do jednego sklepu, spojrzeć sobie w oczy

i rozejść się, nie wiedząc. Potem film się kończy,
w pustej sali napisy jak pierwszy śnieg w bruzdach
pod oziminę. Druga historia: gorący
brzuch czołgu, pot i towot. Snajper widzi usta

przez lunetę i schodzi niżej, skaleczeniem,
wraca, idzie po wardze. Potem wyciemnienie.

Trzecia: jeden jest królem na indyjskim dworze,
a drugi sercem chłopca, siłą podłej wróżki
więzionym w ciele słonia (nikt mu nie pomoże,
wiadomo od początku). Skwar. Złoto. Papużki

jak z kunsztownych miniatur – zieleń, siwy róż i
plamka lapis-lazuli – fruną nad ażurem
gałązek granatowca, królewskie opuszki
dotykają spękanej skóry słonia, w której,

jak ukryte za zżartym liszajami murem
bije serce zaklęte. Dość. Bengalskie ognie,
potem król z nałożnicą ćwiczy kamasutrę,
a słoń płacze. Czytelnik – widz – może wygodnie

przejść do historii czwartej. Wysoka witryna
kawiarni dla hipsterów, już trzecia godzina

jak tak siedzą, nad dwiema zimnymi kawami,
płacząc albo na zmianę, albo unisono,
ona idzie ulicą, staje (pyszczek łani
przysunięty do szyby pod napisem STRONO;

GA i MIA są po bokach) – lecz nie, nie jest żoną,
jedynie przyjaciółką czy aż przyjaciółką,
więc wysyła pierwszemu sms: zadzwon no
jak bedzie juz po wszystkim. caluje cie w czolko

a potem idzie dalej, próbując przez krótką
chwilę zrozumieć całość tej figury: oni,
ona kocha pierwszego, zresztą też na smutno,
a drugi jest z tym trzecim, nie może nic robić

(w sensie seksu), jedynie ciężko wzdychać, ale
trzeci jest też zły o to (udaje, że wcale),

do niego dzwoni były, stalker, a stalkera
też pewnie ktoś pokochał nieszcześliwie; łania
wsiada do autobusu i znika. A teraz
czas na opowieść piątą – tę, która się składa

z jedynego ujęcia: kształt chudego ciała
pod szpitalną pościelą, maszyny, przewody.
Oczy pod powiekami. Coś się w ciele skrada,
przemyka się w nim cichcem, jak podskórne wody

przez krasowe jaskinie: wspomnienie urody,
oderwanej od ciała czy imienia, miłość
jako taka, bez końca. „Szkoda, taki młody –
wyrwało się kobiecie z tyłu sali – czy go

uratują?”. „Szszzsz, pani, co to za gadanie?”
Szósta tymczasem leci na dużym ekranie,

coś z Szekspira. Przebrany udatnie za dziewczę,
nosi imię Lorynii lub Celii (lecz wargi
zdradzają przebierankę), ale Porcjo jeszcze
łudzi się, choć my wiemy. Nachylone karki,

kosmyki, które ciążą ku kosmykom, kartki
czytanej wspólnie książki. Lecz nim Porcjo włoży
rękę w majtki Lorynii, padną wszystkie zamki
i porty, pokonane przez armadę doży

Czech, armia Kortyncjusza zaś podstępnie wkroczy
do twierdzy. Wszyscy zginą nie musząc się mierzyć
z pulsującym w satynach szczegółem – i nożyk,
którym ktoś przetnie suknie, szukając w odzieży

zaszytych suwerenów, będzie pierwszym świadkiem
chłopięcej anatomii. Siódma. Morze gładkie,

niebo tak samo, w środku kadru tylko tratwa,
jak kropka po ostatnich słowach. I rozbitek,
który tęskni, więc pisze pod ciosami światła
chudym palcem po wodzie. Ósma: biały kitel.

Serial medyczny? Pacjent chce wyrwać się z sideł
pielęgniarki Lucyny, bo ma powołanie,
ale anestezjolog Mietek kładzie pytę
(czyli inny gatunek, wybacz, zmieniam zdanie

i kanał żeby trafić na dziewiątą). Kraniec
metropolii, bliźnięta przed lustrem (jest zatem
ich aż czterech: poczwórne oglądają znamię,
bliźniaczo długie palce, wyrzeźbioną klatę,

potem idą gdzie indziej, z innymi, do innych,
i nikt nie ma lekarstwa, i nikt nie jest winny.

Dla ciebie jest dziesiąta. Bo wylosowałeś,
jak każdy, jakieś miejsce i jakieś kochanie:
jesteś psem, nożem, dzieckiem, kamieniem, pedałem,
naroślą w czyimś mózgu, palcem w czyjejś ranie.

Możesz wszystko zapomnieć, pogrzebać jak zamieć,
a to wróci i weźmie ciebie jak swojego,
na nic o piątej rano ćwiczyłeś niepamięć,
tresowałeś: „Stój! Waruj! Ani ruchu! Nie goń!”.

Serce to kot. Nie ufaj rekordowym śniegom,
zimom stulecia, kraksom, katastrofom statków,
liniom frontu – to przyjdzie nieznaną przesieką
lub kablem pod dnem morskim i uderzy gładko,

czysto, właśnie w to miejsce, o którym myślałeś,
że już się zagoiło. Mane, thekel, fares.

O AUTORZE

autorzy_leksykon_300x300_Dehnel
Jacek Dehnel

Urodzony 1 maja 1980 roku w Gdańsku. Poeta, prozaik, tłumacz. Zajmuje się także malarstwem i rysunkiem. Laureat m.in. Nagrody Fundacji im. Kościelskich (2005), Paszportu "Polityki" (2007), Nagrody Splendor Gedanensis (2008) oraz Nagrody Śląski Wawrzyn Literacki (2009). Nominowany do Nagrody Literackiej Nike w 2009 i w 2010 roku. W 2014 roku nominowany do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej i Nagrody Literackiej m.st. Warszawy za tom Języki obce (2013). Mieszka w Warszawie.

powiązania

01_WYWIADY__Jacek_DEHNEL__Nowotwór trzynastozgłoskowcem

Nowotwór trzynastozgłoskowcem

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Adamowicz Jacek Dehnel

Rozmowa Anny Adamowicz z Jackiem Dehnelem towarzysząca wydaniu książki Serce Chopina, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

WIĘCEJ
Port_Literacki_2012_dzien_trzeci_17

Reiner R. otrzymuje nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Wiersz z książki Rubryki strat i zysków, zarejestrowany podczas spotkania „Justyna Bargielska Jacek Dehnel i Dariusz Suska” na festiwalu Port Wrocław 2012.

WIĘCEJ
21_NAGRANIA__Jacek_DEHNEL__Jedna linijka

Jeden akapit: „Zimowe królestwo”

nagrania / Stacja Literatura Jacek Dehnel

Spotkanie „Jeden akapit” wokół książki Zimowe królestwo Philipa Larkina z udziałem tłumacza Jacka Dehnela w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ
07_UTWORY__Jacek _DEHNEL__Serce Chopina (1)

Serce Chopina (1)

utwory / zapowiedzi książek Jacek Dehnel

Fragment zapowiadający książkę Serce Chopina Jacka Dehnela, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_larkin2

Szczodrość dla mniej oszukanych

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze książki Zimowe królestwo, wydanej w Biurze Literackim 23 stycznia 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_niewielki_kontynent

Niewielki kontynent*

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do Zimowego królestwa Philipa Larkina, wydanego w Biurze Literackim 23 stycznia 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek-Dehnel_Szymon-Zuchowski_Tytul

Pisanie jest też pewną formą myślenia

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Szymon Żuchowski

Rozmowa Szymona Żuchowskiego z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze książki Seria w ciemność, wydanej w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jacek-Dehnel_Wiersz-o-tytule-ktorego-nie-ma

Wiersz o tytule, którego nie ma. Na marginesie vilanelli

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Seria w ciemność, wydanej w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Nowe-sytuacje-w-Trybie-męskim-Jacek-Dehnel

Nowe sytuacje w Trybie męskim: Jacek Dehnel

nagrania / Z Fortu do Portu Jacek Dehnel

Zapis spotkania „Nowe sytuacje w Trybie męskim” podczas festiwalu Port Literacki 2014.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Jacek_Dehnel_Poeci-na-nowy-wiek

Hotel Rzeszów

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Wiersz z tomu Poeci na nowy wiek, zarejestrowany podczas spotkania „Poeci na nowy wiek” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Jacek_Dehnel_Nieszpory

Nieszpory

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Jacek Dehnel czyta wiersz z tomu Brzytwa okamgnienia. Fragment spotkania „Kochankowie na otwartym morzu” z festiwalu Port Wrocław 2007.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Jacek_Dehnel_Jutrznia

Jutrznia

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Jacek Dehnel czyta wiersz z tomu Brzytwa okamgnienia. Fragment spotkania „Kochankowie na otwartym morzu” z festiwalu Port Wrocław 2007.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Jezyki-obce

Antinous się wynurza

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza Odkopanie posągu Antinousa w Delfach, 1894 towarzyszący premierze książki Języki obce, wydanej w Biurze Literackim 3 października 2013 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_3

Konstrukcje i rewolucje

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Maciej Woźniak

Z Jackiem Dehnelem o książce Języki obce rozmawia Maciej Woźniak.

WIĘCEJ
RECENZJE_Wielkie_pobrudzone

Przodownica Nimfa, przodownik Tryton

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do wiersza Na wydobycie pancernika „Gneisenau” Jarosława Iwaszkiewicza, towarzyszący premierze książki Wielkie, pobrudzone, zachwycone zwierzę, wydanej w Biurze Literackim 14 lutego 2013 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Larkin-Zebrane

Ten stary szelma, Larkin

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Jakub Winiarski

Rozmowa Jakuba Winiarskiego z Jackiem Dehnelem i Jerzym Jarniewiczem o książce Zebrane Philipa Larkina, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Edmund-White

O Hotelu de Dream

wywiady / O KSIĄŻCE Edmund White Jacek Dehnel

Rozmowa Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego z Edmundem White’em o książce Hotel de Dream, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rubryki-strat-i-zyskow

Kindertotenlieder

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza „Kindertotenlieder”, towarzyszący premierze książki Rubryki strat i zysków, wydanej w Biurze Literackim 13 października 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Rubryki-strat

Bardziej wykład niż wylew

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Z Jackiem Dehnelem o książce Rubryki strat i zysków rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ
WYWIADY_Poeci-na-nowy-wiek

Zapis niepewności

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Roman Honet

Rozmowa Romana Honeta z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze antologii Poeci na nowy wiek, wydane w Biurze Literackim w 2010 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Mała, rozbita dusza

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Kuba Mikurda

Z Jackiem Dehnelem o książce Ekran kontrolny rozmawia Kuba Mikurda.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ekran-kontrolny

Ph. Glass: Glassworks – 5. Façades

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza Ph. Glass: Glassworks – 5. Façades, towarzyszący premierze książki Ekran kontrolny, wydanej w Biurze Literackim 19 września 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Klasycyzm płodny czy też kuriozalny?

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Przemysław Witkowski

Elżbieta Martysz i Przemysław Witkowski spierają się o nową książkę Jacka Dehnela Ekran kontrolny.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Nioslem-ci-kanapeczke

Come to Me

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do utworu Come to me Kārlisa Vērdiņša, towarzyszący premierze książki Niosłem ci kanapeczkę, wydanej w Biurze Literackim 3 sierpnia 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Nioslem-ci-kanapeczke

Pożyczone style

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Kārlis Vērdiņš

Kārlis Vērdiņš, autor wydanej w Biurze Literackim 3 sierpnia 2009 roku książki Niosłem ci kanapeczkę, w rozmowie z Jackiem Dehnelem.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Studium-temperamentu

Firbankowskie bibeloty

recenzje / NOTKI I OPINIE Jacek Dehnel

Recenzja Jacka Dehnela towarzysząca premierze książki Ronalda Firbanka Studium temperamentu, wydanej w Biurze Literackim 23 lutego 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Larkin-Zebrane

Pomnę, pomnę, Wybuch

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do dwóch wierszy Philipa Larkina, towarzyszący premierze książki Zebrane, wydanej w Biurze Literackim 21 lipca 2008 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_2

Odsłuchiwanie Larkina (bez dreszczy)

wywiady / O KSIĄŻCE Grzegorz Czekański Jacek Dehnel

Rozmowa Grzegorza Czekańskiego z Jackiem Dehnelem, tłumaczem wydanej przez Biuro Literackie książki Philipa Larkina Zebrane.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Clo

O Cle

recenzje / NOTKI I OPINIE Anna Podczaszy Jacek Dehnel Jakub Winiarski Paweł Sarna Tobiasz Melanowski

Komentarze Anny Podczaszy, Jacka Dehnela, Tobiasza Melanowskiego, Pawła Sarny oraz Jakuba Winiarskiego, towarzyszące premierze książki Bogusława Kierca Cło, wydanej w Biurze Literackim 16 czerwca 2008 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_1

Samurajska brzytwa

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel

Rozmowa Anny Krzywani z Jackiem Dehnelem, towarzysząca wydaniu w Biurze Literackim książki Philipa Larkina Zabrane.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel

Bez płaczów, dąsów i rzucania mięchem

wywiady / O PISANIU Jacek Dehnel Kuba Mikurda

Z Jackiem Dehnelem, tłumaczem poezji Philipa Larkina z wydanej w Biurze Literackim książki Zebrane, rozmawia Kuba Mikurda.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Jacek_DEHNEL__Nowotwór trzynastozgłoskowcem

Nowotwór trzynastozgłoskowcem

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Adamowicz Jacek Dehnel

Rozmowa Anny Adamowicz z Jackiem Dehnelem towarzysząca wydaniu książki Serce Chopina, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE_Maciej_WOŹNIAK__

Chopin słuchany spod stołu

recenzje / ESEJE Maciej Woźniak

Recenzja Macieja Woźniaka książki Serce Chopina Jacka Dehnela, wydanej nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

WIĘCEJ
07_UTWORY__Jacek _DEHNEL__Serce Chopina (1)

Serce Chopina (1)

utwory / zapowiedzi książek Jacek Dehnel

Fragment zapowiadający książkę Serce Chopina Jacka Dehnela, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jacek-Dehnel_Judyta-Gulczynska_FOTO-Wiersz

FOTO-wiersz

recenzje / ESEJE Judyta Gulczyńska

Recenzja Judyty Gulczyńskiej towarzysząca premierze książki Jacka Dehnela Seria w ciemność, która ukazała się w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

Gdzieś między minionym a teraz. Języki obce Jacka Dehnela

recenzje / ESEJE Dominika Ciechanowicz

Recenzja Dominiki Ciechanowicz z książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rubryki-strat-i-zyskow

Literacka przygoda z formą. O zyskach i stratach poety Jacka Dehnela

recenzje / ESEJE Grzegorz Tomicki

Recenzja Grzegorza Tomickiego z książki Rubryki strat i zysków Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Jezyki-obce

Tłumacz się

recenzje / ESEJE Sylwia Sekret

Recenzja Sylwii Sekret z książki Języki obce Jacka Dehnela, która ukazała się na stronie Lubimyczytać.pl.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

Poziomy zaawansowania

recenzje / ESEJE Aleksandra Reimann

Recenzja Aleksandry Reimann z książki Języki obce Jacka Dehnela, która ukazała się w styczniu 2014 roku w „Nowych Książkach”.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

„Był dzień do opisania i nie było pointy”, czyli poeta zrozumiały w świecie tonów dekadenckich.

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

Między mówić a milczeć

recenzje / IMPRESJE Janusz Drzewucki

Esej Janusza Drzewuckiego towarzyszący premierze książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rubryki-strat-i-zyskow

Rytm i forma, inne tory współczesnej poezji polskiej

recenzje / ESEJE Marcin Sierszyński

Recenzja Marcina Sierszyńskiego towarzysząca premierze książki Rubryki strat i zysków Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 13 października 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Rubryki-strat

Przyczynek do nauki o liryce dworskiej

recenzje / ESEJE Paweł Kozioł

Recenzja Pawła Kozioła towarzysząca premierze książki Rubryki strat i zysków Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 13 października 2011 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jacek-Dehnel

Na brzegu lustra

recenzje / ESEJE Artur Nowaczewski

Recenzja Artura Nowaczewskiego z książki Żywoty równoległe Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ekran-kontrolny

Transfer wieczności w mainstream

recenzje / ESEJE Jakub Winiarski

Recenzja Jakuba Winiarskiego towarzysząca premierze książki Jacka Dehnela Ekran kontrolny, wydanej w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Dyskretne kuksańce

recenzje / ESEJE Marcin Sierszyński

Recenzja Marcina Sierszyńskiego towarzysząca premierze książki Ekran kontrolny Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Świat zrobił się za mały

recenzje / ESEJE Marcin Orliński

Recenzja Marcina Orlińskiego towarzyszące premierze książki Jacka Dehnela Ekran kontrolny, wydaje w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Brzytwa-okamgnienia

Liryczna brzytwa Ockhama

recenzje / IMPRESJE Karol Maliszewski

Recenzja Karola Maliszewskiego z książki Brzytwa Ockhama Jacka Dehnela

WIĘCEJ
KSIAZKI_Brzytwa-okamgnienia

O Brzytwie okamgnienia

recenzje / NOTKI I OPINIE Darek Pado Jakub Winiarski Julia Fiedorczuk Karol Maliszewski Kuba Mikurda

Komentarze Kuby Mikurdy, Karola Maliszewskiego, Julii Fiedorczuk, Jakuba Winarskiego i Darka Pado.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_3

O poezji Jacka Dehnela (laudacja)

recenzje / IMPRESJE Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Nie ma potrzeby po raz kolejny powtarzać, że pisze poezję klasycyzującą lub neoklasycyzującą. Nie w tym zawiera się, jak sądzę, atrakcyjność i nośność jego propozycji…

WIĘCEJ