wywiady / O KSIĄŻCE

Odsłuchiwanie Larkina (bez dreszczy)

Grzegorz Czekański

Jacek Dehnel

Rozmowa Grzegorza Czekańskiego z Jackiem Dehnelem, tłumaczem wydanej przez Biuro Literackie książki Philipa Larkina Zebrane.

Okladka_Zebrane_pierwsza Biuro Literackie

Grzegorz Czekański: Jacek Gutorow, którego przekład wybranych wierszy Wallace’a Stevensa ukaże się wkrótce w Biurze Literackim, pisze: „Mogę tu mówić za siebie: tłumaczenie Stevensa stało się dla mnie doświadczeniem z pogranicza literatury i egzystencji, czymś wykraczającym poza czystą translatorską robotę. Są to bowiem wiersze, w których język staje na głowie, a świat przedstawiony przez poetę okazuje się światem na tyle dziwnym i nieoswojonym, że od czytelnika wymaga się tu bardzo wiele”. Czy podobna sytuacja rozegrała się (i rozgrywa) teraz, w przypadku najobszerniejszego dotąd spolszczenia Philipa Larkina?

Jacek Dehnel: Obawiam się, że moja odpowiedź będzie rozczarowująca, ale nie mogę się przyznać do jakichś metafizycznych dreszczy czy egzystencjalnych wstrząśnień. Dla mnie to było przede wszystkim doświadczenie bardzo głębokiej, wnikliwej lektury wielkiej poezji, bo nie wyobrażam sobie wnikliwszej lektury niż ta, która jest potrzebna tłumaczowi; podobnie jest z malarstwem: obraz najdoskonalej poznaje kopista, który odtwarza każdy ruch pędzla, każdą plamkę farby. Taki wgląd w wyobraźnię i kunszt znakomitego twórcy jest oczywiście niebywale zapładniający intelektualnie, zwłaszcza dla młodego poety. A temu towarzyszyły przede wszystkim ogromne obawy, że porywam się z motyką na słońce, że to jest zbyt obszerny i zbyt trudny projekt translatorski. Na szczęście kolejni czytelnicy tych tłumaczeń, i to czytelnicy, których zdanie cenię sobie wysoko, byli do wyników nastawieni bardzo optymistycznie, by nie rzec: entuzjastycznie, co samo w sobie okazało się bardzo pomocne, bo utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie marnuję czasu swojego i potencjalnych czytelników.

Informacje o pracach translatorskich pojawiały się już od dawna w sieci. Co sprawiało, że ten proces z miesiąca na miesiąc przedłużał się? Czy pana Larkin nie mógł przebić się przez natłok spraw tzw. bieżących – czy może na odwrót, tłumaczenie jego wierszy okazywało się działaniem niosącym w sobie masę ukrytych komplikacji?

On się nie przedłużał, tylko zwyczajnie trwał, bo trwać musiał. Rzetelne (a z całych sił starałem się to robić rzetelnie) przetłumaczenie blisko dziewięćdziesięciu wierszy, kunsztownie rymowanych, gęstych od znaczeń, otwartych na wielopiętrowe interpretacje, które przecież powinny być możliwe również w wersji polskiej – wszystko to wymaga ogromnej pracy. „Grobowiec w Arundel” przełożyłem w 2003 roku, od tego się zaczęło, potem do mojej pracy magisterskiej potrzebowałem osiemnastu bodajże tekstów z Wesel w Zielone Świątki, które znalazły się w 44 wierszach w przekładzie Barańczaka, i tak dalej, i tak dalej. Zresztą, równolegle przecież robiłem jakieś inne tłumaczenia: Verdinsa, Szirtesa, Audena, Oliver. Całość skończyłem chyba dwa lata temu. A potem nadszedł czas redakcji – redaktorem był Jerzy Jarniewicz, najlepszy chyba znawca Larkina w Polsce, o uwagi poprosiliśmy jednak również inne osoby. W pierwszym rzędzie Jacka Gutorowa i Jakuba Winiarskiego, ale przecież nie tylko; część z tych przekładów była publikowana swego czasu w Nieszufladzie, gdzie padało sporo mądrych komentarzy, część wysyłałem rozmaitym miłośnikom poezji Larkina, i za każdym niemal razem dostawałem przeróżne rady, zastrzeżenia itp., itd. Z częścią się nie zgadzałem, ale wiele postanowiłem uwzględnić – a w takim „zrobionym” wierszu, który ma już swój rytm i rymy, każda zmiana wymaga niesamowitej gimnastyki. Co więcej, bardzo trudno poprawiać przekłady w krótkim czasie po ich ukończeniu; tekst musi się odleżeć, procesy myślowe, które doprowadziły do tej akurat wersji powinny zatrzeć się w pamięci, żeby można było spojrzeć na wiersz świeżym okiem.

Bohatera naszej rozmowy określano różnymi sformułowaniami. Poeta „żałobnej rozpaczy”, poeta „intensywnego smutku” – to ledwie dwa z brzegu. Jaki epitet pokusiłby się pan przypisać Larkinowi jako druga z pierwszoplanowych postaci naszej pogawędki?

Wie pan, takie epitety to specjalność krytyków literackich i pań z działów marketingu w wydawnictwach, ja się na tym nie znam. Myślę, że nazwanie Larkina wielkim poetą zupełnie wystarcza.

Uzbrójmy się zatem w wyobraźnię. Jak potoczą się dalsze losy tego, niemalże kompletnego, przekładu spuścizny poetyckiej Philipa Larkina? Jerzy Jarniewicz zawsze uważał autora Wysokich okien za poetę wyjątkowo często w Polsce omawianego. Darek Foks w wydanej 1994 roku debiutanckiej książce posłużył się mottem z wiersza angielskiego poety, przyznając, że jego utwory idealnie pasowały „w tamtych czasach do Polski”. Czy obecnie, po spolszczeniu tomów Less Deceived oraz The Whitsun Weddings i High Windows, Larkin – by posłużyć się rasową frazą Jerzego Jarniewicza – „zaskoczy”?

Larkin było obecny w polskiej poezji, ale jakoś tak mimochodem; oddolnie. Mieliśmy tylko jeden wybór jego tekstów po polsku, 44 wiersze w przekładzie Barańczaka, które zresztą nie należą do szczytowych osiągnięć tego, skądinąd wielkiego, tłumacza. Poza poetami i krytykami literackimi mało osób w ogóle kojarzy to nazwisko – a przynajmniej tak było jeszcze jakiś czas temu, bo teraz jesteśmy już po świetnej książce Jerzego Jarniewicza Larkin. Odsłuchiwanie wierszy, a i o moich przekładach od czasu do czasu gdzieś słychać. Nie wiem czy teraz będziemy mieli do czynienia z jakimś renesansem Larkinowskim, bo poezja, a zwłaszcza poezja obca, przedziera się do polskich czytelników z wielkimi oporami; mam jednak nadzieję, że ta książka i, jeśli wszystko dobrze pójdzie, jej druga część (czyli reszta Collected Poems, w której mieszczą się wiersze rozproszone i debiutancki tomik The North Ship) coś zmieni, sprawi, że Larkin przebije się do szerszej grupy odbiorców poezji.

Powróćmy znów na moment do naczelnego znawcy tematu, Jerzego Jarniewicza, który zwracał uwagę na inspiracje Larkinowskie wśród twórców „bruLionu”. Przenosząc to na teraźniejszość – co młode pokolenie poetów (i nie tylko) może przeszczepić do swojego pisarstwa z Larkina? W czym może być on bliski np. Tomaszowi Pułce, Przemkowi Witkowskiemu, Konradowi Ciokowi czy Jasiowi Kapeli? W jaki może sposób może być młodym potrzebny i na ile inspirujący Larkin-klasyk? Co mogą zyskać? I jaka jest stawka?

To nie jest pytanie do mnie, bo ja mogę odpowiedzieć za siebie, a nie za innych. Larkin to taki klasyk i antyklasyk zarazem, więc myślę sobie, że dla jednych ciekawy będzie Larkin od „Jebią ci życie mamcia z tatkiem…” a dla innych od „…tylko miłość z nas zostanie”, że może być traktowany jako wspólne pole, zbiór wspólny, z którego mogą czerpać i klasycyści, i antyklasycyści. Ale poza wszystkim, ja nie przekładałem Larkina akurat dla młodych poetów, tylko dla czytelników w ogóle. A to są ludzie starsi, młodzi, w średnim wieku, poeci, bankowcy, graficy komputerowi, kto tylko chce.

Andrzej Sosnowski w tomie „Najryzykowniej” zwracał uwagę na specyfikę pierwszej książki z tłumaczeniami Larkina, których autorem był Stanisław Barańczak, gdzie częstym zabiegiem były translatorskie nadwyżki, nieprzewidziane w oryginale dopowiedzenia – „momenty, w których tłumacz w większym stopniu tłumaczy (sobie i czytelnikowi), niż  p  r  z  e  k  ł  a  d  a  (…)”.  Czy zdarzało się tak podczas pracy nad pana przekładem? Czy istniały momenty, kiedy tłumacz więcej wkładał, aniżeli wynosił z pierwowzoru?

To też nie jest pytanie do mnie, tylko do krytyków literackich. Ja oczywiście starałem się, żeby w moim Larkinie było jak najwięcej Larkina, a jak najmniej dopowiedzeń czy ciał obcych. Ale oczywiście przekład idealny, jak wiemy, jest niemożliwy – każde tłumaczenie na coś zamyka wiersz albo otwiera go na perspektywy, których nie miał w oryginale, choćby dlatego, że różne języki mają różny bagaż skojarzeń słownych, związany z innymi frazeologizmami, inną tradycją literacką, i tak dalej, i tak dalej. Poza tym mamy do czynienia z rozmaitymi ograniczeniami narzuconymi przez siatkę rytmów i rymów, w których nie wszystko się zmieści. Ja na przykład postanowiłem rozluźnić dokładność rymów, żeby być mniej skrępowanym w przekazywaniu sensów; stąd sporo w moim Larkinie asonansów, rymów niedokładnych – ale też sam Larkin tolerował takie ustępstwa, używał rymów „dla oka”, i tak dalej. Nie sądzę, żeby zdarzyło mi się coś takiego jak Barańczakowi, który włączył do swojego przekładu przypis, mówiący o tym, że Larkin odnosi się do Burzy Szekspira: po prostu tam, gdzie w oryginalnym tekście „Toads” jest: „But I know, all to well, that’s the stuff / That dreams are made on”, w „Ropuchach” Barańczaka mamy „Człowiek – powiem za Prosperem – / To surowiec dla produkcji marzeń”. Wiersz „Annus Mirabilis” ma dwukrotnie dłuższe linijki niż oryginał nie tylko dlatego, że tekst polski w ogóle ma większą objętość niż angielski, ale i dlatego, że Barańczak upchał tam mnóstwo waty. Inne wiersze inkrustował fragmentami własnych tekstów – znalazłem kilka takich kawałków w jego 44 wierszach – albo stosował typowe dla siebie lingwizujące igraszki, których u Larkina jest znacznie mniej niż w przekładach Barańczaka. Tego starałem się unikać.

Jeżeli jeszcze mowa o Barańczaku – na ile bazował pan na jego, w dużej mierze prekursorskiej w przyswojeniu polskim czytelnikom Larkina, książce? (Jeżeli nie jest to, naturalnie, tzw. tajemnica zawodowa.)

Starałem się nie bazować. Po pierwsze dlatego, że mam ambicje bycia tłumaczem, a nie plagiatorem tłumaczeń, a po drugie dlatego, że o przekładach Barańczaka z Larkina napisałem pracę magisterską i wiem jak dalece różnią się one od oryginałów, więc nie miałem do nich zaufania. Nie mówiąc już o tym, że Barańczak dokonał wyboru, moim zdaniem zresztą bardzo udanego, z trzech tomów Larkina (i dorzucił jeszcze dwa wiersze spoza zbiorów), a ja przekładałem te książki w całości, więc w połowie przypadków nie miałem żadnego punktu odniesienia, żadnych wcześniejszych wersji polskich.

Mały przerywnik muzyczny. Philip Larkin dał się poznać także jako krytyk jazzowy. Czy miało to swoje przełożenie na jego twórczość poetycką? Przydać może się tu nam, jako kontekst, Yusef Komunyakaa, często dokonujący transplantacji jazzu na tworzywo poetyckie. W imię maksymy Williama Mathewsa „Jazz i poezja pokazują, co to znaczy być całością”, wspomniany Komunyakaa opowiadał o wpływie na jego pisanie gry Theleniousa Monka: „Uwielbiałem jego poszarpaną toniczność, to jak potrafił zostawiać fragmenty bez rozwiązania – niczym uchylone drzwi, które zapraszają cię do uczestnictwa. Tak właśnie próbuję pisać wiersze”.

Przykro mi, ale nie znam się na jazzie. Wyczuwam w wierszach Larkina synkopowane rytmy i starałem się je oddać w moich tłumaczeniach, ale na tym moja jazzowa refleksja niestety się kończy.

Przyznawał pan, że twórczość Larkina miała wpływ na „poetycką dykcję, melodię, frazy, kunsztowność rymów i swobodę przepływu zdań przez wersy” pańskiej działalności pisarskiej. Może jest tak, że wpływ poetyki przekładanego twórcy na pisarstwo tłumacza, który się nim zajmuje, to rzecz nieunikniona? Dla przykładu, czy dostrzec możemy w pana tekstach również widoczne ślady W.H. Audena, którego spolszczenia widnieją w paru miejscach sieci?

Jakieś pewnie tak, ale to wynika z tego, o czym mówiłem już wcześniej: że tłumaczenie to bardzo wnikliwa lektura. Wnikliwe lektury mają zaś i powinny mieć wpływ na poetę, który kształtuje swoją dykcję poetycką. A powinien ją kształtować, jak sądzę, przez całe życie, przez całe życie powinien się u wielkich uczyć rozmaitych sztuczek, wzbogacać arsenał dostępnych środków i pomysłów. Zatem Larkin, Auden, Szirtes odkładają się jakoś w moich zwojach mózgowych, ale tak samo jak Brodski, Mandelsztam, Lorca, Miłosz, Grochowiak, Merrill czy Kawafis, których nie tłumaczyłem, tylko po prostu czytałem.

Swoją drogą, kto będzie następny celowniku? Komu poświęci pan kolejną translatorską książkę? Wspomnianemu Audenowi? A może, z innej bajki, Szirtesowi? Verdinsowi? Komuś zupełnie nowemu?

Nie wiem, sporo zależy od Artura Burszty i od tego, co z tych przekładów zechce mi wydać. Zamierzam się na Szirtesa, którego powoli tłumaczę… ale Szirtes jest akurat bardzo z tej bajki co Larkin, przynajmniej miejscami, to jest poezja równie gęsta formalnie i równie trudna. Mam już niemal cały tomik Karlisa Verdinsa, poety łotewskiego, specjalisty od krótkich próz poetyckich wielkiej urody, mam sporo przekładów z Edwarda Goreya, który łączył wiersze z fenomenalnymi rysunkami w duchu wiktoriańskiej Anglii (choć był zdecydowanie dwudziestowiecznym Amerykaninem, w dodatku równie uprzedzonym do podróżowania, co Larkin). Jest wreszcie reszta Larkinowskich Collected Poems, która moim zdaniem powinna pojawić się jako drugi tom Zebranych, najchętniej z tekstami krytycznoliterackimi Larkina, które dawno temu ukazały się w „Literaturze na Świecie” w świetnych przekładach Jerzego Jarniewicza. Z nieco bardziej odległych pragnień – Auden i Merrill. Changing Light at Sandover, pięćset stron wierszem, to się nazywa wyzwanie!

O AUTORACH

Grzegorz Czekański

Prozaik, krytyk literacki. Redaktor antologii „Rozkład jazdy. 20 lat literatury Dolnego Śląska po 1989 roku”. Mieszka we Wrocławiu.

autorzy_leksykon_300x300_Dehnel
Jacek Dehnel

Urodzony 1 maja 1980 roku w Gdańsku. Poeta, prozaik, tłumacz. Zajmuje się także malarstwem i rysunkiem. Laureat m.in. Nagrody Fundacji im. Kościelskich (2005), Paszportu "Polityki" (2007), Nagrody Splendor Gedanensis (2008) oraz Nagrody Śląski Wawrzyn Literacki (2009). Nominowany do Nagrody Literackiej Nike w 2009 i w 2010 roku. W 2014 roku nominowany do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej i Nagrody Literackiej m.st. Warszawy za tom Języki obce (2013). Mieszka w Warszawie.

powiązania

01_WYWIADY__Jacek_DEHNEL__Nowotwór trzynastozgłoskowcem

Nowotwór trzynastozgłoskowcem

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Adamowicz Jacek Dehnel

Rozmowa Anny Adamowicz z Jackiem Dehnelem towarzysząca wydaniu książki Serce Chopina, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

WIĘCEJ
Port_Literacki_2012_dzien_trzeci_17

Reiner R. otrzymuje nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Wiersz z książki Rubryki strat i zysków, zarejestrowany podczas spotkania „Justyna Bargielska Jacek Dehnel i Dariusz Suska” na festiwalu Port Wrocław 2012.

WIĘCEJ
21_NAGRANIA__Jacek_DEHNEL__Jedna linijka

Jeden akapit: „Zimowe królestwo”

nagrania / Stacja Literatura Jacek Dehnel

Spotkanie „Jeden akapit” wokół książki Zimowe królestwo Philipa Larkina z udziałem tłumacza Jacka Dehnela w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ
07_UTWORY__Jacek _DEHNEL__Serce Chopina (1)

Serce Chopina (1)

utwory / zapowiedzi książek Jacek Dehnel

Fragment zapowiadający książkę Serce Chopina Jacka Dehnela, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_larkin2

Szczodrość dla mniej oszukanych

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze książki Zimowe królestwo, wydanej w Biurze Literackim 23 stycznia 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_niewielki_kontynent

Niewielki kontynent*

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do Zimowego królestwa Philipa Larkina, wydanego w Biurze Literackim 23 stycznia 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_honet

Milczenie, powrót, śmierć, dzieciństwo

wywiady / O KSIĄŻCE Grzegorz Czekański Roman Honet

Z Romanem Honetem o książce baw się rozmawia Grzegorz Czekański.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek-Dehnel_Szymon-Zuchowski_Tytul

Pisanie jest też pewną formą myślenia

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Szymon Żuchowski

Rozmowa Szymona Żuchowskiego z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze książki Seria w ciemność, wydanej w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jacek-Dehnel_Wiersz-o-tytule-ktorego-nie-ma

Wiersz o tytule, którego nie ma. Na marginesie vilanelli

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Seria w ciemność, wydanej w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Nowe-sytuacje-w-Trybie-męskim-Jacek-Dehnel

Nowe sytuacje w Trybie męskim: Jacek Dehnel

nagrania / Z Fortu do Portu Jacek Dehnel

Zapis spotkania „Nowe sytuacje w Trybie męskim” podczas festiwalu Port Literacki 2014.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Jacek_Dehnel_Poeci-na-nowy-wiek

Hotel Rzeszów

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Wiersz z tomu Poeci na nowy wiek, zarejestrowany podczas spotkania „Poeci na nowy wiek” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Jacek_Dehnel_Nieszpory

Nieszpory

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Jacek Dehnel czyta wiersz z tomu Brzytwa okamgnienia. Fragment spotkania „Kochankowie na otwartym morzu” z festiwalu Port Wrocław 2007.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Jacek_Dehnel_Jutrznia

Jutrznia

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Jacek Dehnel czyta wiersz z tomu Brzytwa okamgnienia. Fragment spotkania „Kochankowie na otwartym morzu” z festiwalu Port Wrocław 2007.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Jezyki-obce

Antinous się wynurza

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza Odkopanie posągu Antinousa w Delfach, 1894 towarzyszący premierze książki Języki obce, wydanej w Biurze Literackim 3 października 2013 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_3

Konstrukcje i rewolucje

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Maciej Woźniak

Z Jackiem Dehnelem o książce Języki obce rozmawia Maciej Woźniak.

WIĘCEJ
RECENZJE_Wielkie_pobrudzone

Przodownica Nimfa, przodownik Tryton

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do wiersza Na wydobycie pancernika „Gneisenau” Jarosława Iwaszkiewicza, towarzyszący premierze książki Wielkie, pobrudzone, zachwycone zwierzę, wydanej w Biurze Literackim 14 lutego 2013 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Larkin-Zebrane

Ten stary szelma, Larkin

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Jakub Winiarski

Rozmowa Jakuba Winiarskiego z Jackiem Dehnelem i Jerzym Jarniewiczem o książce Zebrane Philipa Larkina, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Edmund-White

O Hotelu de Dream

wywiady / O KSIĄŻCE Edmund White Jacek Dehnel

Rozmowa Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego z Edmundem White’em o książce Hotel de Dream, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rubryki-strat-i-zyskow

Kindertotenlieder

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza „Kindertotenlieder”, towarzyszący premierze książki Rubryki strat i zysków, wydanej w Biurze Literackim 13 października 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Rubryki-strat

Bardziej wykład niż wylew

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Z Jackiem Dehnelem o książce Rubryki strat i zysków rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ
WYWIADY_Poeci-na-nowy-wiek

Zapis niepewności

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Roman Honet

Rozmowa Romana Honeta z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze antologii Poeci na nowy wiek, wydane w Biurze Literackim w 2010 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Mała, rozbita dusza

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Kuba Mikurda

Z Jackiem Dehnelem o książce Ekran kontrolny rozmawia Kuba Mikurda.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ekran-kontrolny

Ph. Glass: Glassworks – 5. Façades

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza Ph. Glass: Glassworks – 5. Façades, towarzyszący premierze książki Ekran kontrolny, wydanej w Biurze Literackim 19 września 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Klasycyzm płodny czy też kuriozalny?

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Przemysław Witkowski

Elżbieta Martysz i Przemysław Witkowski spierają się o nową książkę Jacka Dehnela Ekran kontrolny.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Nioslem-ci-kanapeczke

Come to Me

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do utworu Come to me Kārlisa Vērdiņša, towarzyszący premierze książki Niosłem ci kanapeczkę, wydanej w Biurze Literackim 3 sierpnia 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Nioslem-ci-kanapeczke

Pożyczone style

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Kārlis Vērdiņš

Kārlis Vērdiņš, autor wydanej w Biurze Literackim 3 sierpnia 2009 roku książki Niosłem ci kanapeczkę, w rozmowie z Jackiem Dehnelem.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Studium-temperamentu

Firbankowskie bibeloty

recenzje / NOTKI I OPINIE Jacek Dehnel

Recenzja Jacka Dehnela towarzysząca premierze książki Ronalda Firbanka Studium temperamentu, wydanej w Biurze Literackim 23 lutego 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Larkin-Zebrane

Pomnę, pomnę, Wybuch

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do dwóch wierszy Philipa Larkina, towarzyszący premierze książki Zebrane, wydanej w Biurze Literackim 21 lipca 2008 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Clo

O Cle

recenzje / NOTKI I OPINIE Anna Podczaszy Jacek Dehnel Jakub Winiarski Paweł Sarna Tobiasz Melanowski

Komentarze Anny Podczaszy, Jacka Dehnela, Tobiasza Melanowskiego, Pawła Sarny oraz Jakuba Winiarskiego, towarzyszące premierze książki Bogusława Kierca Cło, wydanej w Biurze Literackim 16 czerwca 2008 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_1

Samurajska brzytwa

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel

Rozmowa Anny Krzywani z Jackiem Dehnelem, towarzysząca wydaniu w Biurze Literackim książki Philipa Larkina Zabrane.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel

Bez płaczów, dąsów i rzucania mięchem

wywiady / O PISANIU Jacek Dehnel Kuba Mikurda

Z Jackiem Dehnelem, tłumaczem poezji Philipa Larkina z wydanej w Biurze Literackim książki Zebrane, rozmawia Kuba Mikurda.

WIĘCEJ
DZWIEKI__Wysokie_okna_1jpg

Wysokie okna (przekład czyta Jacek Dehnel)

dzwieki / RECYTACJE Philip Larkin

Wiersz z tomu Zebrane we własnym przekładzie czyta Jacek Dehnel. Fragment spotkania „Spóźnieni śpiewacy” na festiwalu Port Wrocław 2009.

WIĘCEJ
WYWIADY_Larkin-Zebrane

Tłusty buchalter w okularach

recenzje / ESEJE Konrad Hetel

Recenzja Konrada Hetela z książki Zebrane Philipa Arthura Larkina w przekładzie Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
WYWIADY_Larkin-Zebrane

Ten stary szelma, Larkin

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Jakub Winiarski

Rozmowa Jakuba Winiarskiego z Jackiem Dehnelem i Jerzym Jarniewiczem o książce Zebrane Philipa Larkina, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Larkin-Zebrane

Pomnę, pomnę, Wybuch

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do dwóch wierszy Philipa Larkina, towarzyszący premierze książki Zebrane, wydanej w Biurze Literackim 21 lipca 2008 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel

Bez płaczów, dąsów i rzucania mięchem

wywiady / O PISANIU Jacek Dehnel Kuba Mikurda

Z Jackiem Dehnelem, tłumaczem poezji Philipa Larkina z wydanej w Biurze Literackim książki Zebrane, rozmawia Kuba Mikurda.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jacek-Dehnel_Judyta-Gulczynska_FOTO-Wiersz

FOTO-wiersz

recenzje / ESEJE Judyta Gulczyńska

Recenzja Judyty Gulczyńskiej towarzysząca premierze książki Jacka Dehnela Seria w ciemność, która ukazała się w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

Gdzieś między minionym a teraz. Języki obce Jacka Dehnela

recenzje / ESEJE Dominika Ciechanowicz

Recenzja Dominiki Ciechanowicz z książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rubryki-strat-i-zyskow

Literacka przygoda z formą. O zyskach i stratach poety Jacka Dehnela

recenzje / ESEJE Grzegorz Tomicki

Recenzja Grzegorza Tomickiego z książki Rubryki strat i zysków Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Jezyki-obce

Tłumacz się

recenzje / ESEJE Sylwia Sekret

Recenzja Sylwii Sekret z książki Języki obce Jacka Dehnela, która ukazała się na stronie Lubimyczytać.pl.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

Poziomy zaawansowania

recenzje / ESEJE Aleksandra Reimann

Recenzja Aleksandry Reimann z książki Języki obce Jacka Dehnela, która ukazała się w styczniu 2014 roku w „Nowych Książkach”.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

„Był dzień do opisania i nie było pointy”, czyli poeta zrozumiały w świecie tonów dekadenckich.

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

Między mówić a milczeć

recenzje / IMPRESJE Janusz Drzewucki

Esej Janusza Drzewuckiego towarzyszący premierze książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rubryki-strat-i-zyskow

Rytm i forma, inne tory współczesnej poezji polskiej

recenzje / ESEJE Marcin Sierszyński

Recenzja Marcina Sierszyńskiego towarzysząca premierze książki Rubryki strat i zysków Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 13 października 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Rubryki-strat

Przyczynek do nauki o liryce dworskiej

recenzje / ESEJE Paweł Kozioł

Recenzja Pawła Kozioła towarzysząca premierze książki Rubryki strat i zysków Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 13 października 2011 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jacek-Dehnel

Na brzegu lustra

recenzje / ESEJE Artur Nowaczewski

Recenzja Artura Nowaczewskiego z książki Żywoty równoległe Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ekran-kontrolny

Transfer wieczności w mainstream

recenzje / ESEJE Jakub Winiarski

Recenzja Jakuba Winiarskiego towarzysząca premierze książki Jacka Dehnela Ekran kontrolny, wydanej w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Dyskretne kuksańce

recenzje / ESEJE Marcin Sierszyński

Recenzja Marcina Sierszyńskiego towarzysząca premierze książki Ekran kontrolny Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Świat zrobił się za mały

recenzje / ESEJE Marcin Orliński

Recenzja Marcina Orlińskiego towarzyszące premierze książki Jacka Dehnela Ekran kontrolny, wydaje w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Brzytwa-okamgnienia

Liryczna brzytwa Ockhama

recenzje / IMPRESJE Karol Maliszewski

Recenzja Karola Maliszewskiego z książki Brzytwa Ockhama Jacka Dehnela

WIĘCEJ
KSIAZKI_Brzytwa-okamgnienia

O Brzytwie okamgnienia

recenzje / NOTKI I OPINIE Darek Pado Jakub Winiarski Julia Fiedorczuk Karol Maliszewski Kuba Mikurda

Komentarze Kuby Mikurdy, Karola Maliszewskiego, Julii Fiedorczuk, Jakuba Winarskiego i Darka Pado.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_3

O poezji Jacka Dehnela (laudacja)

recenzje / IMPRESJE Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Nie ma potrzeby po raz kolejny powtarzać, że pisze poezję klasycyzującą lub neoklasycyzującą. Nie w tym zawiera się, jak sądzę, atrakcyjność i nośność jego propozycji…

WIĘCEJ