wywiady / O KSIĄŻCE

Mała, rozbita dusza

Jacek Dehnel

Kuba Mikurda

Z Jackiem Dehnelem o książce Ekran kontrolny rozmawia Kuba Mikurda.

Okladka__Ekran_kontrolny_hurtonicy Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Kuba Mikurda: W dwóch miejscach Ekranu kontrolnego zdajesz się otwarcie polemizować z programowymi tekstami Miłosza („Przedmowa”) i Herberta („Dlaczego klasycy”). W otwierających tom „Czereśniach” piszesz „Nic z tego się nie da / ocalić”, a w „Hotelu Rzeszów” – „Oto temat dla sztuki (niech się Tukidydes / przed nim schowa, wraz z flotą, w skalistej zatoczce) – / płacz kochanków w hotelu”. Dwa dość kategoryczne zdania. Jak opisałbyś ewolucję swojego myślenia o poezji? Czy utożsamiałeś się kiedyś ze stanowiskami Miłosza i Herberta? Czy – skoro poezja to tylko jedno z owych licznych, beznadziejnych „usiłowań”, warto ciągnąć to dalej? A może odpowiedź kryje się w poincie wiersza „Gwiazda”, jeśli nie traktować jej ironicznie – „we wszystkich / tych staraniach, by odczuć i by zapamiętać / coś pięknego – jesteśmy jakoś tam zbawieni”?

Jacek Dehnel: Z urywkiem z Herberta polemizuję bardziej wprost, z Miłoszem bardziej ogólnie, ale tak, oczywiście. I, równocześnie, utożsamiałem się i wciąż się utożsamiam z ich poezją w jakimś zakresie, na tyle, na ile można się utożsamić z cudzą myślą. Ale sam Miłosz miał przecież takie cudne przypisy do swoich wierszy: że dwa z nich, sąsiadujące ze sobą w jednym tomie, mają przeciwną wymowę, ale za każdym razem były szczerym zapisem prawdziwych rozmyślań. Więc zostawił oba, bo poezja nie musi być zapisem jakichś wiecznotrwałych prawd, retorycznym popisem, agitką; częściej jest zapisem zwątpień i rozterek, wewnętrznych sprzeczności. I Miłosz, i Herbert zawsze byli dla mnie poetami bardzo ważnymi (pierwszy z nich ważniejszym chyba, ale nie będziemy ich tu odmierzać jak w aptece), natomiast tego fragmentu o płaczu kochanków w hotelu nie znosiłem. Od początku. Tej pogardy dla „małej, rozbitej duszy” jako tematu sztuki. Dla mnie płacz kochanków w hotelu – i abstrahuję już od osobistych doświadczeń, mówię o tym wszystkim, co rozumiemy pod tym skrótem – jest sprawą zupełnie zasadniczą. „Kwartet aleksandryjski” to płacz kochanków w hotelu, podobnie obrazy Hoppera (i ten świetny tekst Miłosza, ekfraza jednego z nich), ogromna ilość znakomitej sztuki i literatury to obłażąca ze ściany tapeta i zapuchnięte twarze. Rozumiem zachwyt Herberta nad lakonicznością różnych Tukidydesów, nad jego odrazą do tanich usprawiedliwień; ale równocześnie nie rozumiem tej potrzeby, by dokopać „małym, rozbitym duszom”, które niekiedy tylko wiersz może jako-tako skleić. Myślę, że w samym Herbercie było to pęknięcie, ten pęd do pisania o małych rozbitych duszach, własnych i cudzych (czym innym jest esej o Torrentiusie? Albo „Opuszczony”? A wiersz o ojcu, co palił Przedni Macedoński?), a równocześnie sprzeczna z nim chęć by utwierdzać siebie i innych w surmach i laurach i honorach, w „bądźwiernyidziach” różnych swoich, bo takie jego zdaniem były powinności czasów, w których żył; jestem pewien, że gdyby Herbert nie żył w PRLu, byłby wielkim poetą zmysłowym, lirycznym, epikurejskim, a nie moralistą z deseczką „tak-tak nie-nie”.

Trudno mi mówić o ewolucji mojego myślenia o poezji, bo wszystko to jest bardzo płynne i intuicyjne; już-już wydaje mi się, że coś rozumiem, że coś złapałem, a nie rozumiem niczego, idę po omacku. Ale jeśli wczytać się w Ekran to pewnie widać, w którym kierunku idę teraz; w kierunku rozczarowań i świadomości, że każdy środek przeciwbólowy, który sobie aplikujemy, czy to będzie religia, czy sztuka, czy coś jeszcze innego, prędzej czy później okaże się niewystarczający. Czyli: warto ciągnąć to dalej, dla samego ciągnięcia. Ale nie należy sobie niczego po tym obiecywać.

Czytając Ekran kontrolny (a wcześniej Żywoty równoległe i Brzytwę okamgnienia) trudno nie pomyśleć o Ambasadorach Holbeina. Przypomnijmy: obraz, na pierwszy rzut oka, przedstawia dwóch mężczyzn, ubranych z przepychem, otoczonych drogimi przedmiotami, eksponujących symbole pozycji społecznej (czy Ambasadorowie to nie XVI-wieczny odpowiednik zdjęcia profilowego na naszej-klasie?). Jedyny problem to dziwny, obły kształt na pierwszym planie, który – gdy zmienić kąt patrzenia – okazuje się czaszką, gorzko pointując ziemskie wysiłki i pozy.

Wydaje się, że podobny, „anamorficzny” zabieg jest ci dość bliski – jak choćby w otwierającym wierszu „Czereśnie”, gdzie przełamujesz zawrotną, zmysłową sekwencję (kolory, smaki, faktury) nagłym nawiasem („cicho, na parterze / ktoś od dawna umiera”), który – jak Holbeinowa czaszka – sugeruje coś, co zyskuje wyraz w drugiej części wiersza (od słów „Nic z tego się nie da ocalić”). Albo w wierszu „www.gaydar.pl”, gdzie „paradę ciał” i „sekwencję wnętrz” (w tekście dominują wyliczenia) pointuje „inna rzeka, najgłębsza, [co] płynie bez słów”.

Ha, ulega dziejów wosk ich nieomylnym śladom: / to George de Selve, obiecujący dyplomata / i Jean de Dinteville, francuski ambasador. Gdyby to miało być zdjęcie na naszej-klasie, to idące całkiem pod prąd portalu: niepokojące i podważające wszystkie splendory, odmalowane z takim kunsztem; byłaby to raczej dekonstrukcja naszoklasowości, kpina z niej. Oczywiście nie zmienia to faktu, że dziś de Dinteville i de Selve są pamiętani tylko jako bohaterowie obrazu Holbeina, co jest na swój sposób bardzo zabawne: Holbein namalował obraz mówiący „Wszystko marność, nic po was nie zostanie” i to właśnie ten vanitatywny przytyk ich unieśmiertelnił.

Te „anamorfozy”, dysonanse występują w tekstach, które są – a przynajmniej w zamierzeniu miały być – wierszami-pułapkami, wiersze prowadzącymi czytelnika ładną uliczką czy ścieżką i wkładającymi mu znienacka do kieszeni bombę. Nie wiem, na ile jest to bomba działająca, a na ile niewypał, to już ocenią czytelnicy – ale stopniowo coraz bardziej interesuje mnie w literaturze podpuszczanie. Bo wyrobiony czytelnik jest już tak zblazowany, tak szybko rozpoznaje tropy i tak prędko wie, czego się spodziewać, że jeśli go nie podpuścimy, to wiersz go nie kopnie. Słyszałem właśnie historię o wielkim włoskim tłumaczu, który opowiadał, jak to przekłada książki: zostawia trudne miejsca, odchodzi od pracy, zapomina, co mu przychodziło do głowy, a po jakimś czasie wraca i „bierze te słowa z zaskoczenia”. Podoba mi się taka strategia, i w tłumaczeniu, i w poezji czy w prozie. Ostatecznie, większość „Lali” to wpuszczanie czytelnika w maliny: „Taś, taś, naści opowieść sielankową o dawnych czasach”, a kiedy się na to nabierze, to wychodzi z worka szydło, czyli książka o śmierci i odchodzeniu.

A jeszcze – do podobnego, anamorficznego przesunięcia, dochodzi często w wierszach, które wychodzą od obserwacji, opisu zdjęcia, miejsca, twarzy, ale przerywają wpół zdania, dostrzegając coś, co radykalnie zmienia perspektywę. Co nagle przykuwa uwagę, pochłaniając patrzącego. Jak w wierszu „Bażant”, w którym piszesz „Moment. Patrzę, patrzę, poza nim nie widzę / niczego.” Ale też w „Wizjerze” (przerębel) czy „Pleśni” (organki). Jakby – mimo, że o faktycznej wymianie spojrzeń nie może być mowy – coś w polu widzenia nagle spojrzało na patrzącego.

I w „Wizjerze” i w „Bażancie”, które są tekstami bardzo sobie bliskimi, człowiek patrzy na zwierzę i vice versa, i to właśnie człowiek okazuje się tym słabszym, nieforemnym, zbędnym może. Kolei w „Pleśni” to nie zwierzę może, ale ktoś na marginesie człowieczeństwa (przynajmniej w opinii przechodzącego tłumu): żebraczka tak brudna, tak pozbawiona niemal twarzy, że wydaje się tylko kupą szmat, ale to ona jest odbiciem czy zapowiedzią alegorii z jakiegoś podniosłego obrazka, bóstwem antycznym, aniołem, nie wiadomo, to jej odpowiednik będzie odgrywał pompatyczno-groteskowy lament po ludzkości, kiedy miniemy. Za każdym razem w tych tekstach to, co uznawane za słabsze, mniej wartościowe czy wręcz bezwartościowe, okazuje się silniejsze i ważniejsze, niż głupio zadowolony z siebie obserwator. Bo też i tak chyba jest: mamy wpojone egoistyczne przekonanie o własnej ważności i wyższości – i jedyne, co może wyplenić te zgubne nałogi, to uważne przyglądanie się Innemu, próba spojrzenia na siebie samych z zewnątrz; spojrzenia na siebie od strony „pola widzenia”; dopiero z tego bierze się skromność i rozwianie iluzji o własnej wielkości. Tylko empatyczne, wnikliwe oglądanie świata może pomóc nam w zrozumieniu naszej skromnej skali.

Odrobinę zaskoczyła mnie obecność wiersza „KFC”. Nie mogłem się opędzić od skojarzenia ze sceną z Życia i całej reszty (2003) Woody’ego Allena, w której bohater – będący odpowiednikiem Allena w wersji neurotycznej – mówi swojemu przyjacielowi po spotkaniu z dwoma dresiarzami: „Życie jest niesprawiedliwe, sam to powiedziałeś. Ci goście mają mięśnie, a my mamy talent. Później, w jakiejś cichej i spokojnej kawiarni, możemy napisać uszczypliwą satyrę i brutalnie obnażyć ich słabości. A potem śmiać się z nich do rozpuku.” Oczywiście, ów przyjaciel – Allen w wersji psychotycznej – nie daje się przekonać i wybiega na ulicę z kijem golfowym.

W tym tomie jest kilka tekstów z pozoru bardzo błahych, ale jakoś naświetlających pod innym kątem to, co teksty poważnie omawiają z powagą. To takie dodatkowe fasety, odblaśnice. I ten tekst łączy się np. z „Bażantem” czy ze „zwierzątkiem człowiek” z innego wiersza, a konkretnie: z pewną świadomością bycia i zarazem nie bycia gatunkiem zwierzęcym. Ta ambiwalencja jest bardzo bolesna i brzemienna w skutki, bo w ogóle genealogia, i bliska, i daleka, na pniu ewolucyjnym, stwarza najrozmaitsze problemy i wywołuje z lasu wilka kłopotów. Nie chodziło mi o jakieś tam przywalenie kijem bejsbolowym satyry, to najłatwiejsze – raczej o to, co oznacza, że jesteśmy bliżej naczelnych niż drożdży albo że w pewnym sensie człowiek, choćby całkiem różny od nas, będzie zawsze bliższy nam, niż najukochańsze zwierzę. Co ma to zresztą dramatyczne skutki etyczne – w większości systemów etycznych i prawnych rzeźnikowi nie stanie się krzywda, a jakakolwiek idea „praw zwierząt” jest wynalazkiem relatywnie młodym; straszne rzeczy robimy swoim dalszym kuzynom. Co mówię z pełną świadomością bycia niepoprawnym mięsożercą.

W krótkiej prozie Hör ich das Liedchen klingen diagnozujesz ciekawy, krytyczny moment – kiedy rozpada się fantazja o dorosłości, a ściślej kiedy domeną fantazji przestaje być dorosłość (wcześniej jeszcze niedostępna), a staje się nią dzieciństwo i młodość (już niedostępne). „Któż mógł podejrzewać, że nasze życia staną się tak nużąco nieciekawe (…) [a] tamto nabierze takiej siły, że tak się namagnetyzuje, rozbłyśnie?”

Czy ów moment przekłada się również na twoje pisanie? Skoro tym, co najdotkliwsze jest kres potencjalności – czy czujesz, że kolejne książki w jakiś sposób zawężają twoje możliwości wyboru? A może pisanie jest dla ciebie jedyną przestrzenią, gdzie owa potencjalność nigdy się nie kończy?

Och, to byłoby wspaniałe rozwiązanie, ale, niestety, nie. Oczywiście, mogę sobie powiedzieć, że zamiast być archeologiem czy pianistą zawsze mogę napisać powieść z takim bohaterem i jakoś sobie zrekompensować braki, zrekompensować to, że każdy rok odcina mi pozostałe potencjalne życia (wokół tego krążyło zresztą kilka tekstów z Żywotów równoległych, w tym tytułowy cykl) – ale to przecież żadna rekompensata, gorzej, to lizanie cukierka przez szybę wystawową. Zacieśnianie potencjalności, obcinanie jej, obróbka skrawaniem, nie wynika z wyborów życiowych, ale z natury czasu i śmiertelności wszystkiego; gdyby nie one, moglibyśmy spróbować każdego zawodu, każdego systemu etycznego, związku lub przyjaźni z każdym człowiekiem na ziemi; a tak kalendarz urządza nas na szaro. Zacieśnia do jednego obrazka.

W ostatnim zdaniu tytułowego poematu przyznajesz się do porażki – „[I] on też się nie klei, i pali jak lawa. // I wszystko kwadratowe. I wszystko na siłę.” Czy – wobec wszystkiego, co powiedzieliśmy – zgodziłbyś się ze słynnym zdaniem Becketta, wypowiedzianym w rozmowie z Georgesem Duthuit: „być artystą to przegrywać tak, jak nikt inny nie odważył się przegrać”?

To bardzo piękne zdanie i – zauważ – jak z większości pięknych zdań, nie wynika z niego nic konkretnego, można je sobie obracać na różne strony, a sens dalej pozostanie tylko w przeczuciu; zresztą, być może to właśnie wysoki poziom potencjalności sensów decyduje o pięknie paradoksów i aforyzmów? A może i całej literatury? Z upływem czasu coraz mniej interesuje mnie poezja retoryczna rozumiana jako przekazywanie jednej opinii, jakiegoś statementu; coraz bardziej – jako tworzenie tekstów-pułapek, które zmieniają alianse. Wiele z tych wierszy, jeśli przyjrzeć im się uważnie, jest „odwracalnych”, interpretowalnych na rozmaite, niekiedy przeciwne sposoby; Ekran miał być – w założeniu przynajmniej – „ogrodem rozwidlających się ścieżek”. Można te utwory czytać wprost, można się skupić na ironii, która podminowuje większość z nich, można też, co najtrudniejsze, bo idące na przekór naszym przyzwyczajeniom czytelniczym, szukać równowagi między tymi dwoma odczytaniami. Lektura „tak – nie tak – nie tak, ale jednak trochę tak” jest zdecydowanie moją ulubioną, choć wciąż niespecjalnie popularną.

O AUTORACH

autorzy_leksykon_300x300_Dehnel
Jacek Dehnel

Urodzony 1 maja 1980 roku w Gdańsku. Poeta, prozaik, tłumacz. Zajmuje się także malarstwem i rysunkiem. Laureat m.in. Nagrody Fundacji im. Kościelskich (2005), Paszportu "Polityki" (2007), Nagrody Splendor Gedanensis (2008) oraz Nagrody Śląski Wawrzyn Literacki (2009). Nominowany do Nagrody Literackiej Nike w 2009 i w 2010 roku. W 2014 roku nominowany do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej i Nagrody Literackiej m.st. Warszawy za tom Języki obce (2013). Mieszka w Warszawie.

autorzy_leksykon_300x300_Mikurda
Kuba Mikurda

Urodzony w 1981 roku. Dziennikarz, filmoznawca, psycholog, filozof. Członek zespołów redakcyjnych „Wide Screen”, „International Journal for Žižek Studies” i „Krytyki Politycznej”. Współpracuje z Katedrą Kultury Współczesnej UJ, Centre for Advanced Studies in the Humanities UJ. Nagrodzony w konkursie im. Krzysztofa Mętraka (2007, 2008). W 2008 roku zwycięzca polskiej edycji konkursu „International Young Screen Entrepreneur” organizowanego przez British Council. Mieszka w Krakowie.

powiązania

01_WYWIADY__Jacek_DEHNEL__Nowotwór trzynastozgłoskowcem

Nowotwór trzynastozgłoskowcem

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Adamowicz Jacek Dehnel

Rozmowa Anny Adamowicz z Jackiem Dehnelem towarzysząca wydaniu książki Serce Chopina, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

WIĘCEJ
Port_Literacki_2012_dzien_trzeci_17

Reiner R. otrzymuje nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Wiersz z książki Rubryki strat i zysków, zarejestrowany podczas spotkania „Justyna Bargielska Jacek Dehnel i Dariusz Suska” na festiwalu Port Wrocław 2012.

WIĘCEJ
21_NAGRANIA__Jacek_DEHNEL__Jedna linijka

Jeden akapit: „Zimowe królestwo”

nagrania / Stacja Literatura Jacek Dehnel

Spotkanie „Jeden akapit” wokół książki Zimowe królestwo Philipa Larkina z udziałem tłumacza Jacka Dehnela w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ
07_UTWORY__Jacek _DEHNEL__Serce Chopina (1)

Serce Chopina (1)

utwory / zapowiedzi książek Jacek Dehnel

Fragment zapowiadający książkę Serce Chopina Jacka Dehnela, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 11 czerwca 2018 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_larkin2

Szczodrość dla mniej oszukanych

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze książki Zimowe królestwo, wydanej w Biurze Literackim 23 stycznia 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_niewielki_kontynent

Niewielki kontynent*

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do Zimowego królestwa Philipa Larkina, wydanego w Biurze Literackim 23 stycznia 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jedzcie-dorsze

Jedzcie dorsze!

wywiady / O KSIĄŻCE Kuba Mikurda Łukasz Jarosz

Rozmowa Kuby Mikurdy z Łukaszem Jaroszem, towarzysząca premierze e-booka Soma, wydanego w Biurze Literackim 22 marca 2016 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek-Dehnel_Szymon-Zuchowski_Tytul

Pisanie jest też pewną formą myślenia

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Szymon Żuchowski

Rozmowa Szymona Żuchowskiego z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze książki Seria w ciemność, wydanej w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jacek-Dehnel_Wiersz-o-tytule-ktorego-nie-ma

Wiersz o tytule, którego nie ma. Na marginesie vilanelli

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Seria w ciemność, wydanej w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Nowe-sytuacje-w-Trybie-męskim-Jacek-Dehnel

Nowe sytuacje w Trybie męskim: Jacek Dehnel

nagrania / Z Fortu do Portu Jacek Dehnel

Zapis spotkania „Nowe sytuacje w Trybie męskim” podczas festiwalu Port Literacki 2014.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Jacek_Dehnel_Poeci-na-nowy-wiek

Hotel Rzeszów

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Wiersz z tomu Poeci na nowy wiek, zarejestrowany podczas spotkania „Poeci na nowy wiek” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Jacek_Dehnel_Nieszpory

Nieszpory

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Jacek Dehnel czyta wiersz z tomu Brzytwa okamgnienia. Fragment spotkania „Kochankowie na otwartym morzu” z festiwalu Port Wrocław 2007.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Jacek_Dehnel_Jutrznia

Jutrznia

dzwieki / RECYTACJE Jacek Dehnel

Jacek Dehnel czyta wiersz z tomu Brzytwa okamgnienia. Fragment spotkania „Kochankowie na otwartym morzu” z festiwalu Port Wrocław 2007.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Jezyki-obce

Antinous się wynurza

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza Odkopanie posągu Antinousa w Delfach, 1894 towarzyszący premierze książki Języki obce, wydanej w Biurze Literackim 3 października 2013 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_3

Konstrukcje i rewolucje

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Maciej Woźniak

Z Jackiem Dehnelem o książce Języki obce rozmawia Maciej Woźniak.

WIĘCEJ
RECENZJE_Wielkie_pobrudzone

Przodownica Nimfa, przodownik Tryton

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do wiersza Na wydobycie pancernika „Gneisenau” Jarosława Iwaszkiewicza, towarzyszący premierze książki Wielkie, pobrudzone, zachwycone zwierzę, wydanej w Biurze Literackim 14 lutego 2013 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Larkin-Zebrane

Ten stary szelma, Larkin

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Jakub Winiarski

Rozmowa Jakuba Winiarskiego z Jackiem Dehnelem i Jerzym Jarniewiczem o książce Zebrane Philipa Larkina, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Edmund-White

O Hotelu de Dream

wywiady / O KSIĄŻCE Edmund White Jacek Dehnel

Rozmowa Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego z Edmundem White’em o książce Hotel de Dream, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rubryki-strat-i-zyskow

Kindertotenlieder

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza „Kindertotenlieder”, towarzyszący premierze książki Rubryki strat i zysków, wydanej w Biurze Literackim 13 października 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Rubryki-strat

Bardziej wykład niż wylew

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Z Jackiem Dehnelem o książce Rubryki strat i zysków rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ
WYWIADY_Poeci-na-nowy-wiek

Zapis niepewności

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Roman Honet

Rozmowa Romana Honeta z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze antologii Poeci na nowy wiek, wydane w Biurze Literackim w 2010 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ekran-kontrolny

Ph. Glass: Glassworks – 5. Façades

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza Ph. Glass: Glassworks – 5. Façades, towarzyszący premierze książki Ekran kontrolny, wydanej w Biurze Literackim 19 września 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Klasycyzm płodny czy też kuriozalny?

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Przemysław Witkowski

Elżbieta Martysz i Przemysław Witkowski spierają się o nową książkę Jacka Dehnela Ekran kontrolny.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Nioslem-ci-kanapeczke

Come to Me

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do utworu Come to me Kārlisa Vērdiņša, towarzyszący premierze książki Niosłem ci kanapeczkę, wydanej w Biurze Literackim 3 sierpnia 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Nioslem-ci-kanapeczke

Pożyczone style

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Kārlis Vērdiņš

Kārlis Vērdiņš, autor wydanej w Biurze Literackim 3 sierpnia 2009 roku książki Niosłem ci kanapeczkę, w rozmowie z Jackiem Dehnelem.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Studium-temperamentu

Firbankowskie bibeloty

recenzje / NOTKI I OPINIE Jacek Dehnel

Recenzja Jacka Dehnela towarzysząca premierze książki Ronalda Firbanka Studium temperamentu, wydanej w Biurze Literackim 23 lutego 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Larkin-Zebrane

Pomnę, pomnę, Wybuch

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Komentarz Jacka Dehnela do dwóch wierszy Philipa Larkina, towarzyszący premierze książki Zebrane, wydanej w Biurze Literackim 21 lipca 2008 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_2

Odsłuchiwanie Larkina (bez dreszczy)

wywiady / O KSIĄŻCE Grzegorz Czekański Jacek Dehnel

Rozmowa Grzegorza Czekańskiego z Jackiem Dehnelem, tłumaczem wydanej przez Biuro Literackie książki Philipa Larkina Zebrane.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Dokumenty-majace-sluzyc-za-kanwe

O Dokumentach mających służyć za kanwę

recenzje / NOTKI I OPINIE Adam Zdrodowski Andrzej Sosnowski John Ashbery Justyna Sobolewska Kuba Mikurda

Komentarze Johna Ashbery’ego, Andrzeja Sosnowskiego, Justyny Sobolewskiej, Kuby Mikurdy oraz Adama Zdrodowskiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Clo

O Cle

recenzje / NOTKI I OPINIE Anna Podczaszy Jacek Dehnel Jakub Winiarski Paweł Sarna Tobiasz Melanowski

Komentarze Anny Podczaszy, Jacka Dehnela, Tobiasza Melanowskiego, Pawła Sarny oraz Jakuba Winiarskiego, towarzyszące premierze książki Bogusława Kierca Cło, wydanej w Biurze Literackim 16 czerwca 2008 roku.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Andrzej_Sosnowski_poems

Siostra stereofoniczna

wywiady / O KSIĄŻCE Karol Pęcherz Kuba Mikurda

Rozmowa Kuby Mikurdy z Karolem Pęcherzem o płycie Trackless Andrzeja Sosnowskiego & Chain Smokers.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_1

Samurajska brzytwa

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel

Rozmowa Anny Krzywani z Jackiem Dehnelem, towarzysząca wydaniu w Biurze Literackim książki Philipa Larkina Zabrane.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Brzytwa-okamgnienia

O Brzytwie okamgnienia

recenzje / NOTKI I OPINIE Darek Pado Jakub Winiarski Julia Fiedorczuk Karol Maliszewski Kuba Mikurda

Komentarze Kuby Mikurdy, Karola Maliszewskiego, Julii Fiedorczuk, Jakuba Winarskiego i Darka Pado.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel

Bez płaczów, dąsów i rzucania mięchem

wywiady / O PISANIU Jacek Dehnel Kuba Mikurda

Z Jackiem Dehnelem, tłumaczem poezji Philipa Larkina z wydanej w Biurze Literackim książki Zebrane, rozmawia Kuba Mikurda.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Pozytywki

Dziewczynka z zapałkami (wypisy okolicznościowe)

recenzje / NOTKI I OPINIE Kuba Mikurda

Esej Kuby Mikurdy towarzyszący premierze książki Pozytywki i marienbadki (1987-2007) Andrzeja Sosnowskiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Nouvelles

Ach, Sosnowski…

recenzje / IMPRESJE Kuba Mikurda

Recenzja Kuby Mikurdy z książki Nouvelles Impressions d’Amerique Andrzeja Sosnowskiego

WIĘCEJ
DZWIEKI_Andrzej_Sosnowski_poems

Na szczęście obaj jesteśmy ludźmi dyskretnymi, Brunner

wywiady / O PISANIU Andrzej Sosnowski Kuba Mikurda

Rozmowa Kuby Mikurdy z Andrzejem Sosnowskim.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ekran-kontrolny

Ph. Glass: Glassworks – 5. Façades

recenzje / KOMENTARZE Jacek Dehnel

Autorski komentarz Jacka Dehnela do wiersza Ph. Glass: Glassworks – 5. Façades, towarzyszący premierze książki Ekran kontrolny, wydanej w Biurze Literackim 19 września 2009 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ekran-kontrolny

Transfer wieczności w mainstream

recenzje / ESEJE Jakub Winiarski

Recenzja Jakuba Winiarskiego towarzysząca premierze książki Jacka Dehnela Ekran kontrolny, wydanej w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Klasycyzm płodny czy też kuriozalny?

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Przemysław Witkowski

Elżbieta Martysz i Przemysław Witkowski spierają się o nową książkę Jacka Dehnela Ekran kontrolny.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Dyskretne kuksańce

recenzje / ESEJE Marcin Sierszyński

Recenzja Marcina Sierszyńskiego towarzysząca premierze książki Ekran kontrolny Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Świat zrobił się za mały

recenzje / ESEJE Marcin Orliński

Recenzja Marcina Orlińskiego towarzyszące premierze książki Jacka Dehnela Ekran kontrolny, wydaje w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jacek-Dehnel_Judyta-Gulczynska_FOTO-Wiersz

FOTO-wiersz

recenzje / ESEJE Judyta Gulczyńska

Recenzja Judyty Gulczyńskiej towarzysząca premierze książki Jacka Dehnela Seria w ciemność, która ukazała się w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

Gdzieś między minionym a teraz. Języki obce Jacka Dehnela

recenzje / ESEJE Dominika Ciechanowicz

Recenzja Dominiki Ciechanowicz z książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rubryki-strat-i-zyskow

Literacka przygoda z formą. O zyskach i stratach poety Jacka Dehnela

recenzje / ESEJE Grzegorz Tomicki

Recenzja Grzegorza Tomickiego z książki Rubryki strat i zysków Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Jezyki-obce

Tłumacz się

recenzje / ESEJE Sylwia Sekret

Recenzja Sylwii Sekret z książki Języki obce Jacka Dehnela, która ukazała się na stronie Lubimyczytać.pl.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

Poziomy zaawansowania

recenzje / ESEJE Aleksandra Reimann

Recenzja Aleksandry Reimann z książki Języki obce Jacka Dehnela, która ukazała się w styczniu 2014 roku w „Nowych Książkach”.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

„Był dzień do opisania i nie było pointy”, czyli poeta zrozumiały w świecie tonów dekadenckich.

recenzje / ESEJE Przemysław Koniuszy

Recenzja Przemysława Koniuszego z książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
RECENZJE_Dehnel_Jezyki-obce

Między mówić a milczeć

recenzje / IMPRESJE Janusz Drzewucki

Esej Janusza Drzewuckiego towarzyszący premierze książki Języki obce Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rubryki-strat-i-zyskow

Rytm i forma, inne tory współczesnej poezji polskiej

recenzje / ESEJE Marcin Sierszyński

Recenzja Marcina Sierszyńskiego towarzysząca premierze książki Rubryki strat i zysków Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 13 października 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Rubryki-strat

Przyczynek do nauki o liryce dworskiej

recenzje / ESEJE Paweł Kozioł

Recenzja Pawła Kozioła towarzysząca premierze książki Rubryki strat i zysków Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 13 października 2011 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jacek-Dehnel

Na brzegu lustra

recenzje / ESEJE Artur Nowaczewski

Recenzja Artura Nowaczewskiego z książki Żywoty równoległe Jacka Dehnela.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ekran-kontrolny

Transfer wieczności w mainstream

recenzje / ESEJE Jakub Winiarski

Recenzja Jakuba Winiarskiego towarzysząca premierze książki Jacka Dehnela Ekran kontrolny, wydanej w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Dyskretne kuksańce

recenzje / ESEJE Marcin Sierszyński

Recenzja Marcina Sierszyńskiego towarzysząca premierze książki Ekran kontrolny Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Ekran-kontrolny

Świat zrobił się za mały

recenzje / ESEJE Marcin Orliński

Recenzja Marcina Orlińskiego towarzyszące premierze książki Jacka Dehnela Ekran kontrolny, wydaje w Biurze Literackim 19 października 2009 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Brzytwa-okamgnienia

Liryczna brzytwa Ockhama

recenzje / IMPRESJE Karol Maliszewski

Recenzja Karola Maliszewskiego z książki Brzytwa Ockhama Jacka Dehnela

WIĘCEJ
KSIAZKI_Brzytwa-okamgnienia

O Brzytwie okamgnienia

recenzje / NOTKI I OPINIE Darek Pado Jakub Winiarski Julia Fiedorczuk Karol Maliszewski Kuba Mikurda

Komentarze Kuby Mikurdy, Karola Maliszewskiego, Julii Fiedorczuk, Jakuba Winarskiego i Darka Pado.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jacek_Dehnel_3

O poezji Jacka Dehnela (laudacja)

recenzje / IMPRESJE Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Nie ma potrzeby po raz kolejny powtarzać, że pisze poezję klasycyzującą lub neoklasycyzującą. Nie w tym zawiera się, jak sądzę, atrakcyjność i nośność jego propozycji…

WIĘCEJ