recenzje / KOMENTARZE

Rozbitka

Julia Fiedorczuk

Autorski komenatrz Julii Fedorczuk do książki Biała Ofelia, wydanej nakładem Biura Literackiego 14 kwietnia 2011 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Idzie, chyba. Świat wokół niej podlega jakimś zmianom, przechyłom. Deszcz. Ociera krople z twarzy gestem, który chce powiedzieć: “spokojnie, wszystko mam pod kontrolą”, ale nie ma pewności komu ona to właściwie mów, nie ma pewności, czy w okolicy są jeszcze jacyś inni ludzie. Bo te pionowe istnienia to raczej drzewa, niż ludzie, takie są ciemne i tak mocno stoją. Ludzie nie stoją tak mocno, ludzie – cóż to za dziwne słowo – tańczą, jeśli sądzić po Annie, i to jak zawrotnie! Taniec tańcem, ale przecież trzeba – uwaga! – żeby trzymała się ustalonego kierunku, o, właśnie tak: krok i jeszcze jeden krok. Świat wokół niej podlega zmianom, to pewne, czyli jest ruch, jest życie. Żyje. Coś żyje. Coś ją żyje. Anna chciałaby wierzyć, że to ruch jej dolnych kończyn odpowiada za zmiany, którym podlega świat, który ją żyje. I przecież nie ma oceanu, którego – przy odrobinie szczęścia, bien sűr – nie dałoby się przepłynąć. Offff course. Anna zna prawie wszystkie języki świata. Przy muzyce. Oprócz niemieckiego. “Wszystko zawsze dzieje się przy muzyce”, myśli Anna nieomal sentencjonalnie, bo to jest taka chwila właśnie, sentencjonalna, czyż nie mam racji, eleganckie drzewa? Wszystko, co ma jakikolwiek ciężar gatunkowy, a niechby i chodziło o zwyczajny kicz w strugach deszczu, dzieje się przy muzyce. Anna widzi siebie w kiczowatym filmie i przez moment czuje się nieomal wspaniale, to jest przecież dość konkretny punkt orientacyjny w całym tym podstępnym chaosie wody i wiatru (kto na nią zastawił tę straszliwą pułapkę?). Na ruchomej ziemi, pod złośliwym niebem, widzi kobietę, która jest jeszcze całkiem trochę średnio młoda, i wraca do domu – domu? – słaniając się odrobinę ze zmęczenia, bo jest zmęczona. I może wypiła o jednego drinka za dużo. Dobrze, że na tym oceanie są czerwone, plastikowe wyspy. Anna przysiada na wyspie i – żeby usprawiedliwić ten przystanek – zaczyna grzebać w torebce. W środku jest zielonkawe światło, to jest oczywiście jej latarnia morska, telefon. Mogłaby zadzwonić do Elizy. Albo zamówić taksówkę. Ale obsługiwanie telefonu jest trudne i niewyobrażalnie męczące, a poza tym – Anna nie ma pojęcia jak nazywa się ta wyspa, nie ma zielonego pojęcia, gdzie jest.

Żeńska forma rzeczownika rozbitek? Rozbitka? No tak. To nawet pasuje. Annie przychodzi na myśl rozbite jajko, rozlana maź. To już chyba było? Wstaje, zatacza się. “Zataczam się”, myśli, w końcu, ze wstydem, na szczęście zaraz łapie równowagę, ociera twarz z deszczu, przez cały czas rzęsiście pada. “Tak to już jest w kiczowatych filmach”, myśli Anna sentencjonalnie i – idzie.

Idzie do domu. Świat wokół niej podlega zmianom. Widzi popękane płytki chodnika. Skupia na nich wzrok. Widzi swoje buty, czarne kozaczki, trochę w tej chwili ubłocone. A potem widzi je z bliska. Albowiem jej nogi zrobiły się bardzo krótkie – jak nogi skrzata. Ma teraz bliżej do stóp, które przebierają żwawo, lewa, prawa, lewa prawa, lewa prawa. Ma bliżej do chodnika, bliżej, całkiem blisko – świat podlega przechyłom – jej dłonie już czują dotyk jego chropowatej powierzchni, takie ma długie ręce, takie długie, że dłonie dosięgają chodnika. Podpiera się nimi, żeby chropowatości chodnika nie poczuć na twarzy, co to, to nie, ale usiąść można, z godnością, i co wy na to, drzewa? Ha? Pośród myśli błąkających się w umyśle Anny jedna jest niewygodna jak ziarenko grochu: “policja.” Jakże im wytłumaczy, gdyby zapytali, że to samopoczucie, to ogromne zmęczenie, nie ma nic, ale to nic wspólnego, z tym drinkiem, który tak nieopatrznie wypiła – to jest właściwe słowo – nie – o – patrz – nie? Słowa są trudne. Nic nie będzie mówiła. Da im swoją torebkę, jest w niej światło i dokumenty. I też trochę pieniędzy, chusteczki, kilka małych kamyków, jedna dziwna powieść. “Przeczytajcie” – powie im skinieniem głowy, powie ruchem ręki. I zamknie oczy, żeby nie patrzeć na te krótkie nogi. Już zamyka oczy. Chciałaby przestać oddychać, takie to męczące, oddychanie. Coś ją jednak uparcie oddycha, oddycha. Jak potworne bywa czasem oddychanie. Anna ma zamknięte oczy, oddycha. Coś żyje. A coś innego nie-żyje. Nie-życie Anny, wcześniej ukryte w czarnych drzewach, w studzienkach kanalizacyjnych, w końcówkach włosów, paznokci, dopędziło ją wreszcie.
Z czułością.

A kiedy otwiera oczy, ułamek sekundy później, okazuje się, że jednak leży na chodniku. Niewykluczone, że na chwilę zasnęła. Pamięta nawet, że coś jej się śniło, coś, czego nie pamięta. Na szczęście nie ma żadnej policji, tylko drzewa – czarne, pionowe, sztywne jak kość w gardle. Anna podnosi się, wyciera twarz rękawem kurtki. Wstaje. Nogi odzyskały dawną długość. Przy odrobinie wysiłku można iść. Można wprawić świat w ruch. Anna, trochę żywa, a trochę nie-żywa, idzie już do domu.


“It’s a very pretty love song”, powiedział David Bowie o piosence “Heroes”. Jak doskonale wiadomo, jest to śliczna piosenka, ale wcale nie do końca wesoła. Biała Ofelia również jest piosenką, również miłosną i całkiem niewesołą. Skomponowałam tę piosenkę z utworów Bowiego i innych autorów (pojawiają się w niej, między innymi, Safona, Dante, Artur Rimbaud, Wirginia Woolf i Malcolm Lowry). Mogłabym powiedzieć, że ta powieść to moje osobiste fragmenty “dyskursów miłosnych”, z których wyłania się pewna historia – historia bez zakończenia.

O AUTORZE

Julia Fiedorczuk

Urodzona w Warszawie. Prozaiczka, poetka, tłumaczka. Na Uniwersytecie Warszawskim prowadzi zajęcia z literatury amerykańskiej, teorii literatury i ekokrytyki. Nagrodzona przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek za najlepszy debiut (2002). Laureatka austriackiej nagrody Huberta Burdy (2005). Członkini ASLE (Association for the Study of Literature and the Environment). Mieszka w Warszawie.

powiązania

Kochankowie na otwartm morzu

dzwieki / WYDARZENIA Dariusz Sośnicki Jacek Dehnel Julia Fiedorczuk Krzysztof Siwczyk Łukasz Jarosz

Zapis całego spotkania autorskiego z udziałem Jacka Dehnela, Julii Fiedorczuk, Łukasza Jarosza, Krzysztofa Siwczyka i Dariusza Sośnickiego podczas Portu Wrocław 2007.

WIĘCEJ

Moi Moskale

dzwieki / WYDARZENIA Andrzej Sosnowski Anna Podczaszy Bogusław Kierc Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki Jerzy Jarniewicz Julia Fiedorczuk Krzysztof Siwczyk Natalia Gorbaniewska Natalia Woroszylska Tadeusz Pióro Wiktor Woroszylski

Zapis całego spotkania autorskiego wokół antologii Moi Moskale podczas Portu Wrocław 2006.

WIĘCEJ

Poetki z Wysp

dzwieki / WYDARZENIA Carol Rumens Jerzy Jarniewicz Julia Fiedorczuk Lavinia Greenlaw Marta Podgórnik

Zapis całego spotkania autorskiego Lavinii Greenlaw, Carol Rumens, Julii Fiedorczuk, Marty Podgórnik oraz Jerzego Jarniewicza podczas Portu Legnica 2004.

WIĘCEJ

Damski boks

dzwieki / WYDARZENIA Agnieszka Wolny-Hamkało Bohdan Zadura Julia Fiedorczuk Klara Nowakowska Marta Podgórnik

Zapis całego spotkania autorskiego Julii Fiedorczuk, Klary Nowakowskiej, Marty Podgórnik, Agnieszki Wolny-Hamkało oraz Bohdana Zadury podczas Portu Legnica 2004.

WIĘCEJ

Listopad nad Narwią i danc

dzwieki / WYDARZENIA Anna Podczaszy Julia Fiedorczuk

Zapis całego spotkania autorskiego Julii Fiedorczuk i Anny Podczaszy podczas Portu Legnica 2000.

WIĘCEJ

Tajemnicze zaułki Williamsa

wywiady / O KSIĄŻCE Julia Fiedorczuk Julia Hartwig

Rozmowa Julii Fiedorczuk z Julią Hartwig, towarzysząca ukazaniu się książki Spóźniony śpiewak Williama Carlosa Williamsa w przekładzie Julii Hartwig, wydanej w Biurze Literackim w 5 stycznia 2009 roku, a w wersji elektronicznej 10 kwietnia 2019 roku.

WIĘCEJ

Ułamek świetności

recenzje / IMPRESJE Julia Fiedorczuk

Recenzja Julii Fiedorczuk książki Spóźniony śpiewak Williama Carlosa Williamsa w przekładzie Julii Hartwig, wydanej w Biurze Literackim w 5 stycznia 2009 roku, a w wersji elektronicznej 10 kwietnia 2019 roku.

WIĘCEJ

Powiedzieć to inaczej niż tak i niż nie…

recenzje / ESEJE Julia Fiedorczuk

Szkic Julii Fiedorczuk poświęcony twórczości Andrzeja Sosnowskiego.

WIĘCEJ

Będą kwiaty

dzwieki / RECYTACJE Julia Fiedorczuk

Wiersz z tomu Poeci na nowy wiek, zarejestrowany podczas spotkania “Poeci na nowy wiek” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ

Survival

dzwieki / RECYTACJE Julia Fiedorczuk

Wiersz z tomu Planeta rzeczy zagubionych (2006). Fragment spotkania “Kochankowie na otwartym morzu” z festiwalu Port Wrocław 2007.

WIĘCEJ

Wieczorem

dzwieki / RECYTACJE Julia Fiedorczuk

Wiersz z tomu Planeta rzeczy zagubionych (2006). Fragment spotkania “Kochankowie na otwartym morzu” z festiwalu Port Wrocław 2007.

WIĘCEJ

What next, big sky? (fragment)

recenzje / KOMENTARZE Julia Fiedorczuk

Fragment posłowia Julii Fiedorczuk do książki Język przyszłości Laurie Anderson, która ukazała się nakładem Biura Literackiego w 2012 roku.

WIĘCEJ

Julia Fiedorczuk o książkach Laury Riding

recenzje / KOMENTARZE Julia Fiedorczuk

Autorski komentarz Julii Fiedorczuk do książek Obroty cudów i Korona dla Hansa Andersena Laury (Riding) Jackson, wydanych nakładem Biura Literackiego 11 stycznia 2012 roku.

WIĘCEJ

Gottfried Benn: Ziemia woła

recenzje / ESEJE Julia Fiedorczuk

Recenzja Julii Fiedorczuk z książki Nigdy samotniej i inne wiersze Gottfrieda Benna.

WIĘCEJ

Poranek Marii… Instrukcja obsługi

recenzje / KOMENTARZE Julia Fiedorczuk

Autorski komentarz Julii Fiedorczuk do książki Poranek Marii i inne opowiadania.

WIĘCEJ

Przychody i rozchody sensu

recenzje / IMPRESJE Julia Fiedorczuk

Recenzja Julii Fiedorczuk z książki Doba hotelowa Bartłomieja Majzla.

WIĘCEJ

Być więc i nie być

recenzje / IMPRESJE Julia Fiedorczuk

Esej Julii Fiedorczuk towarzyszący premierze książki Pozytywki i marienbadki (1987-2007) Andrzeja Sosnowskiego.

WIĘCEJ

Ciężko utrzymać poziom, ale jeszcze trudniej wiarygodność poetycką

debaty / WYDARZENIA I INICJATYWY Grzegorz Jankowicz Julia Fiedorczuk Marcin Sierszyński Marta Kucharska Mateusz Kotwica Paweł Kaczmarski

Głosy Julii Fiedorczuk, Grzegorza Jankowicza, Pawła Kaczmarskiego, Mateusza Kotwicy, Marty Kucharskiej i Marcina Sierszyńskiego w debacie “Dożynki 2008”.

WIĘCEJ

Blanchot: śmierć jako forma życia

recenzje / IMPRESJE Julia Fiedorczuk

Recenzja Julii Fiedorczuk z książki Tomasz Mroczny. Szaleństwo dnia Maurice’a Blanchota.

WIĘCEJ

Ronald Firbank: Literatura jako model życia

recenzje / ESEJE Julia Fiedorczuk

Recenzja Julii Fiedorczuk z książki Studium temperamentu Ronalda Firbanka.

WIĘCEJ

Dziwadełko, Wiersz

recenzje / Julia Fiedorczuk

Autokomentarz Julii Fiedorczuk do książki Tlen.

WIĘCEJ

O "Najryzykowniej"

recenzje / NOTKI I OPINIE Dariusz Sośnicki Grzegorz Jankowicz Julia Fiedorczuk Justyna Sobolewska

Komentarze Dariusza Sośnickiego, Justyny Sobolewskiej, Julii Fiedorczuk, Grzegorza Jankowicza.

WIĘCEJ

O Egzotycznych ptakach i roślinach

recenzje / NOTKI I OPINIE Joanna Wajs Julia Fiedorczuk Krzysztof Siwczyk

Komentarze Julii Fiedorczuk, Joanny Wajs, Krzysztofa Siwczyka.

WIĘCEJ

O Jesieni Zuzanny

recenzje / NOTKI I OPINIE Anna Kałuża Julia Fiedorczuk Paweł Mackiewicz Tomasz Fijałkowski

Komentarze Anny Kałuży, Julii Fiedorczuk, Tomasza Fijałkowskiego, Pawła Mackiewicza.

WIĘCEJ

Przygoda ze słowami

recenzje / KOMENTARZE Julia Fiedorczuk

Komentarz Julii Fiedorczuk do książki Listopad nad Narwią, która ukazała się nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ

O Brzytwie okamgnienia

recenzje / NOTKI I OPINIE Darek Pado Jakub Winiarski Julia Fiedorczuk Karol Maliszewski Kuba Mikurda

Komentarze Kuby Mikurdy, Karola Maliszewskiego, Julii Fiedorczuk, Jakuba Winarskiego i Darka Pado.

WIĘCEJ

Arizona Dream, Jeden jeż, [Kiedy cowieczorny skurcz strachu]

recenzje / KOMENTARZE Julia Fiedorczuk

Autorski komentarz Julii Fiedorczuk do książki Listopad nad Narwią.

WIĘCEJ

Fotosynteza, Przejście

recenzje / KOMENTARZE Julia Fiedorczuk

Komentarze Julii Fiedorczuk do wierszy z książki Bio, która ukazała się nakładem Biurza Literackiego.

WIĘCEJ

Zdarzenie: tęcza na farfoclisku (fragmenty)

recenzje / IMPRESJE Julia Fiedorczuk

Recenzja Julii Fiedorczuk z książki Gdzie koniec tęczy nie dotyka ziemi Andrzeja Sosnowskiego.

WIĘCEJ

Julia Fiedorczuk prozatorsko i w pełnym metrażu

recenzje / ESEJE Michał Mazur

Recenzja Michała Mazura z książki Biała Ofelia Julii Fiedorczuk.

WIĘCEJ

Ofelia V.2.2

recenzje / ESEJE Monika Glosowitz

Recenzja Moniki Glosowitz z książki Białą Ofelia Julii Feidorczuk, która ukazała się 1 grudnia 2011 roku na łamach portalu artPapier.

WIĘCEJ

Julia Fiedorczuk prozatorsko i w pełnym metrażu

recenzje / ESEJE Michał Mazur

Recenzja Michała Mazura z książki Biała Ofelia Julii Fiedorczuk.

WIĘCEJ

tuż-tuż, czyli coraz bliżej i coraz dalej

recenzje / ESEJE Marcin Jurzysta

Recenzja Marcina Jurzysty z książki tuż-tuż Julii Fiedorczuk.

WIĘCEJ

Ofelia V.2.2

recenzje / ESEJE Monika Glosowitz

Recenzja Moniki Glosowitz z książki Białą Ofelia Julii Feidorczuk, która ukazała się 1 grudnia 2011 roku na łamach portalu artPapier.

WIĘCEJ

Jesteś, ale cię nie ma

recenzje / ESEJE Marta Cuber

Recenzja Marty Cuber z książki Poranek Marii i inne opowiadania Julii Fiedorczuk.

WIĘCEJ

Maria i Julia (Poranek Marii)

recenzje / ESEJE Anna Wajner

Recenzja Anny Wajner z książki Poranek Marii i inne opowiadania Julii Fiedorczuk.

WIĘCEJ

Szpilki zdań

recenzje / ESEJE Justyna Sobolewska

Recenzja Justyny Sobolewskiej z książki Poranek Marii i inne opowiadania Julii Fiedorczuk.

WIĘCEJ

Drwina z listopada. Impresje na marginesie

recenzje / ESEJE Radosław Kobierski

Recenzja Radosława Kobierskiego z książki Listopad nad Narwią Julii Fiedorczuk.

WIĘCEJ

Przyszłam tu, żeby oddychać. O Tlenie Julii Fiedorczuk i innych cząstkach

recenzje / ESEJE

Recenzja Grzegorza Czemiela z książki Tlen Julii Fiedorczuk.

WIĘCEJ

Ludzki sposób na przetrwanie

recenzje / ESEJE Grzegorz Tomicki

Recenzja Grzegorza Tomickiego z książki Listopad nad Narwią Julii Fiedorczuk. .

WIĘCEJ