wywiady / O KSIĄŻCE

Czasu jest mało

Aleksander Trojanowski

Jakub Sęczyk

Konrad Góra

Rozmowa Aleksandra Trojanowskiego i Jakuba Sęczyka z Konradem Górą, towarzysząca wydaniu książki Konrada Góry Wojna (pieśni lisów), która ukazała się w Biurze Literackim 29 października 2020 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Konrad Góra: Dobrze, że ludzi dużo. Jakiś czas temu, za pierwszego PiSu, prosty chłop, schlapany wapnem, o dłoniach jak mapa Indii z zaznaczonymi spaleniami zwłok i wdów, spytał mnie pod sklepem w Chrząstawie Małej: „Dlaczego rząd nie dba o ludzi?” Byłem w głupawym nastroju i postanowiłem odpowiedzieć mu rzetelnie, emocjonalny debil: „Bo dba się o to, czego ma się mało. Ludzi mają dużo, pieniędzy mało…” Spodziewałem się wybuchu śmiechu paru ludzi, otrzymałem jednostkowy wybuch płaczu… Do dziś jeżdżę do tego faceta i bez słowa wieszam mu na płocie to grzyby, to jabłka, to gwoździe… Nie mam odwagi mijać się z nim wzrokiem. Teraz zajebano mi rower i Urszula Honek zorganizowała zrzutkę na kargobajka dla mnie, jutro go odbieram, więc będę woził więcej.

Aleksander Trojanowski: Dbają o ciebie.

Jakub Sęczyk: Mógłbym chwycić przynętę (jak zwykle) i drążyć o gwoździe. Jeżeli pozwolisz, wykorzystam okazję, że mówię po raz pierwszy, i zapytam o czas, którego jest coraz więcej. Przyzwyczaiłeś nas do anegdot, ale ostatnio, mam wrażenie, coraz chętniej dołączasz do nich wspomnienia, biograficzne okrawki. Przypomina mi się fragment z wiersza „Przez frontowe okno 2”: „[…] i idę do niego, a on/ jedzie do mnie i ustępuje mu drogi w wejściu na/ Mosty Warszawskie, wracam na ten nowszy, a / on wjeżdża na ten starszy, bo ja idę w sylwestra 2018/19,/ a on jedzie w sylwestra 2003/4, kiedy już drugiego mostu jeszcze/ nie było […]”. Tym wierszem zamykasz Wojnę (pieśni lisów).

K.G.: Dbają. Szczególnie te. I tamte. I tamta, tamta i tamta. A on nie dba, obaj nie dbamy o siebie, on do domu idzie, na skłot, ja z domu, ze skłotu do skłotu. Bo skłot na Kromera był ostatnim, o którym mówiłem na de, na następne mówiłem już na be. Byt; i nawet nie ma gdzie akcentu wsadzić, że to po czesku. Ale to mieszkanie, nie dom.

A, i nie ja zamykam. W Biurze Literackim zamyka Artur Burszta, jego kreator z kreatyny i muskułów, z gliny odmuchanej z popiołu. Jego Golem, a my tańczące Żydy z Žižkova, on nasze gospodarstwo, nasza wiara i omega.

On ułożył kolejność.

J.S.: Dwa rowery, dwa skłoty, dwie opowieści, które zataczają się i wpadają na siebie. Takie pytanie „przez siedemdziesiąt metrów/ huku, wrzasku, nonsensu”: tylko Artur układa kolejność, czy aktywnie w tym pomagasz? Myślę o polanie nad Widawą (51°10’31.2″N, 17°06’05.8″E) w pobliżu skłotu na Kromera, którą starasz się w sposób oficjalny nazwać Skwerem poezją. W jednym z ostatnich wywiadów (albo prywatnej rozmowie?) zdradziłeś, że miejsce to służyło wam w latach zerowych za kąpielisko. Wydanie wyboru wierszy, retoryczne klamry podsumowujące własne historie ‒ czy Konrad Góra przechodzi na pozycje klasyczne?

A.T.: Jest dużo [n]ich, coraz mniej państwa? Jak układają się twoje relacje z państwem, od kiedy przysłano cię coś mu/im unaocznić?

K.G.: No mi ułożył, ja bym je puścił podle książek. Jest taki żenujący szczegół w wyborach, że ciąży się ku nowszym tekstom, co w zasadzie nie ma sensu, ale miałem z tyłu czapki, że z wiosną chcę reprintować w papierwdole Requiem… i Pokój widzeń w jednym składaku (znowu rower). Klasykiem, tak, klasykiem rozchlapującym Widawę przy Dębie Bakłażanu.

Z państwem nie mam żadnych problemów, bo go nie mam. Jestem Ślązakiem; Ślązakiem w pierwszym pokoleniu, nawet nie Dolnoślązakiem, przeciwny jestem separatyzmom w mojej Ojczyźnie; ja jestem Ślązak od Budziszyna po Čadcę, przez Opolę i Opavę, przez czarne cegły Gliwic, przez Wujka, Halembę i Karvinę, zryty do cna Turoszów, zaćpany Wałbrzych, trzeszczący pustką Broumov; wiecie wy, co jest daniem narodowym Śląska?

Knedle z klipsem komorniczym (farsz zajęty).

J.S.: Może takich klasyków nam trzeba, wiesz, ci zawsze znajdują sobie jakąś lokalną strugę, w której się chlapią, czy to Wisłę, czy Issę. Mam coś, o czym jeszcze chyba nie rozmawialiśmy, ale najpierw przypomnę może teorię trzeciego pokolenia, którą klarowałeś w drodze do Wrocławia z Siennej. Po oszałamiającej historii dotyczącej świecenia opieniek stwierdziłeś, że pomiędzy powrotem spożycia brukwi (właściwie powrotem smaku na pastewne) i odradzaniem faszyzmów występuje silna zależność. A teraz ta nowość. Kiedy obserwuję prowadzoną przez ciebie rekonstrukcję wiedzy pozwalającej na samodzielne przetrwanie w terenie pozamiejskim, popularyzowanie korzystania z dzikiej roślinności, zauważam, że z natchnionego flâneura zamieniasz się w typ raczej postapokaliptycznego stalkera (takiego z filmu Tarkowskiego, przewodnika po Zonie).

K.G.: Którejś nocy w lesie przestałem go słyszeć, teraz niedawno spałem w gościnnym na nowym skłocie i obudził mnie sygnał mesendżera, nie od przechodnia, z mieszkania albo biura po drugiej stronie ulicy. Opieńki, postawmy tę tezę w szerszym o parę osób gronie ‒ w końcu w necie mogą być zajęte wszystkie krzesła ‒ świecą z tak dziwaczną precyzją w stosunku do wschodów i zachodów słońca, że stawia się domniemanie, iż jest to nieudana, pierwotna szarża na oznaczenie życia w skali planetarnej. I co teraz ta trójpokoleniowość pamięci; w Ameryce jest taki niezbyt dobry w sensie moralnym naukowiec, Brian Dias, i on w 2015 roku z zespołem przeprowadzili eksperyment nad gromadą myszy, które męczono prądem równolegle z zapodaniem im zapachu wiśni; potem te myszy, oczywiście, okazywały zaniepokojenie wobec tej woni, co jednak zdumiewające, robiły to też ich dzieci i wnuczęta (a w badaniu traumatyzowano tylko samce). W cholerę to wyjaśnia; w czwartym, nowym pokoleniu po wojnie wraca brukiew, topinambur, bataty przestają się kojarzyć z przemrożonymi ziemniakami i wracają zwierzęcy rasizm oraz antysemityzm, endecki faszyzm; wraca przecież kloaką pokolenia trzeciego, z rzadka drugiego, ale dopiero teraz ich brednie nie napotykają u całego, pierwszego pokolenia, oporu somatycznego. A ja wracam do lasu, jestem jeszcze trzecia generacja.

J.S.: Wydaje się, że w niedalekiej perspektywie niestety ten wyścig wygramy, konstruując na orbicie megalityczny świetlik Starlink. Kolejne oczko w skali Kardaszewa. Pokusiłbyś się o próbę wyjaśnienia takiej potrzeby kosmicznego afiszowania się życia? Zapach wiśni… Czytam teraz artykuł opublikowany przez Diasa, który jest podsumowaniem wspomnianych przez ciebie badań. Widzę, że w rzeczywistości chodziło o acetofenon, którego zapach przypomina woń wydzielaną przez kwiaty wiśni. W pierwszej chwili pomyślałem o rozgniecionych, dojrzałych, ale wciąż kwaśnych owocach. W dotychczasowych badaniach nad dziedziczeniem traumy i postpamięcią, zapoczątkowanych przez Marianne Hirsch, odkrywany przez drugie i trzecie pokolenie afekt, jeżeli dobrze pamiętam, zwracał się przeciwko nosicielowi. W czwartym pokoleniu faszyzm odrodzić mógłby się dzięki pogardzie międzygatunkowej? Zwrócenie się przeciwko podstawowej nosicielce, planecie, jako bezpośredni wynik stresu skumulowanego w gatunku po wielkiej wojnie? To załóżmy, wbrew tytułowi naszej rozmowy, że będzie jednak ileś dzieci naszych dzieci po tym, co zrobiliśmy zwierzętom. Stres naszych zwierząt rzeźnych wybuchnie w głowach naszych wnucząt w sposób podobny? Jeżeli tak, czym są w twoim wierszu zwierzęta. Przekraczającym życie transferem gniewu? Świecisz jak opieńki, Konradzie?

K.G.: Hirsch, wiśnie… Nie, faszyzm odradza się po transmisji jako cecha ofiar. I tak się narodził, u przegranych. A jestem najlepszym poetą polskiego piszącym o zwierzętach, bo są u mnie zwierzętami, nie metaforą obcości.

Nie świecę, zaciągam światło. Olek gdzie poszedł? Musimy przeturlać do drewutni pniaki, na których siedzimy, bo leje już, nie pada.

J.S.: Olek poszedł w las, bo nigdy nie widział żółciaka, ale skoro leje, to zaraz pewnie wróci. Ciemno się zrobiło, zapal światło w oknach, łatwiej będzie mu trafić.

K.G.: Wyjątkowo późno jest w tym roku drugi rzut żółciaka… I pierwszy raz zaliczyłem jesienią świeższego, bardziej soczystego niż w maju.

J.S.: Widziałem nagranie, byłeś bardzo podekscytowany tym cięciem.

K.G.: To był żółciak roku… 15 kg, a byliśmy tam drudzy.

A.T.: Panowie, ja idę do Żabki, bo tu nie pada, a zamkną.

K.G.: Rere kum kum. Weź mi perry miłosławskie i pusty karton.

A.T.: Chcesz pusty karton?

K.G.: Jo. Wgłębny.

A.T.: W mojej Żabce zainstalowali piszczące bramki i na każdą butelkę piwa zakłada się taki plastikowy dynks jak na ubrania w sklepie z ubraniami. A na co ci karton wgłębny?

K.G.: Do kań.

J.S.: Mogliby zainstalować też plastikowy dynks do kań, żebyś ich z lasu na niekorzyść państwa nie wynosił. Coś w necie szumi o zabezpieczeniu runa. Pospaliście się, panowie, jak widzę?

A.T.: Ja trochę tak, ponieważ nie jadę pociągiem. W kwestii regulacji, pozyskiwania i dynksowania, piękne jest to, że grzyby są zasadniczo pod ziemią. Dawno się na nas poznały.

J.S.: Nie możesz jechać pociągiem, skoro siedzimy pod domem Konrada, w Ligocie. Widzę, że sny są przestrzenne, ale to dobrze, zróbmy sobie miejsce chociaż w snach. No tak, dynksuje się to, co nad powierzchnią, widzialne, trzeba mieć za co uczepić.

A.T.: A grzyb się z nas śmieje.

J.S.: Burczy na nas. Z wewnątrz. Teraz Konrada zmorzylo. Biedny, mówił, że się przeziębił.

A.T.: Konrad jest poetą, który wybiera milczenie.

J.S.: To miłe być ze sobą w zgodzie tak aż do korzeni. Ciało wie, co postuluje głowa. Mam jeszcze pół butelki piwa i też pójdę w kimkę. Wiesz, co jest najśmieszniejsze, Olku? Że Artur każdemu z nas da „sto złoty” za tę rozmowę, a z uzbieranych pieniędzy będziemy mogli wydrukować książkę Ilony Witkowskiej, której tytułu jeszcze nie znam.

A.T.: Konrad staje w miejscu grzybni. Nie zrobił sobie wyboru i zniknął z rozmowy z jego autorem. Ale burczy.

Jeśli o mnie chodzi, jak na razie wygląda to trochę tak, że Artur płaci mi za milczenie.

J.S.: Konrad najpiękniejszy jest jako grzybnia. Kto wie, czy Jakub Skurtys nie zrobi z tego najlepszej ever metafory klasycznienia Góry. To milczenie z Szekspira, choć mogło być i z Szymborskiej. Wkrótce spadnie śnieg. Takie są na wsi rozrywki. Peryferia zaczynają się gdzie bądź.

A.T.: Konrad?

J.S.: Zaczekajmy. Co jemy na śniadanie?

A.T.: Znaleźne.

J.S.: Afirmuję. Niech śpi. Dokończymy o świcie. Śpijmy.

A.T.: Czuwamy.

A.T.: Dzień dobry. Zimno jest. Trzeba napalić.

K.G.: Palone, jak należy, z góry. Tortillę z godnością i sosem głogowo-kalinowym. Kwiat słonecznika szorstkiego faszerowany niecierpkiem himalajskim (w kwiecie kwiat). Kawa z przelewu przez nakłuty sosnowymi szpilkami muchomor czerwony.

Ilona też chyba tego tytułu nie zna.

A.T.: Trochę hipsteriada, tak to przynajmniej może zabrzmieć. Spacer po lesie, wiersze wybrane, dlaczego więc nie książka kucharska? Wszystko wydaje się zmierzać w tym kierunku. Jaka byłaby książka kulinarna dla twojego Śląska?

K.G.: To miałem pod ręką, kukurydzę zmilczmy. Od wiosny w papierwdole będą wychodzić broszury kuchenno-łazikowe, teksty moje, zdjęcia Kaśki Włodarczyk, trzy pierwsze mogę zapowiedzieć: Wzgardzona potęga (o podagryczniku), Grzyby wiosny i Żywe użytkowanie drewna. Potem Owoce ekstraktywne (róża, głóg, berberys, tarnina, pigwowiec) i diabli wiedzą, co jeszcze. Chciałbym wydawać nie mniej niż 6 rocznie.

O AUTORACH

Aleksander Trojanowski

ur. w 1990 r. we Wrocławiu. Publikował m.in. w „Odrze” i „2miesięczniku”. Laureat „Połowu” oraz projektu „Pierwsza książka” w ramach festiwalu Stacja Literatura.

Jakub Sęczyk

Urodzony w 1993 roku. Teksty poetyckie i krytyczne publikował m.in. w „Odrze”, „Małym Formacie”, „Kontencie”, „Stonerze Polskim”, „Wizjach”. Laureat 14. edycji „Połowu”. Student filologii polskiej. Mieszka we Wrocławiu.

Konrad Góra

ur. w 1978 r. Za tom Pokój widzeń(2011) nominowany do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius. Wydał również książki Requiem dla Saddama Husajna i inne wiersze dla ubogich duchem(2008), Siła niższa (full hasiok) (2012), Nie (2016) i Kalendarz majów (2019), który przyniósł mu nominację do Nagrody Literackiej Gdynia i Nagrody Literackiej Nike. W 2020 r. ukaże się jego wybór wierszy Wojna (pieśń lisów). Autor wyboru wierszy Anny Świrszczyńskiej Kona ostatni człowiek. Mieszka w Ligocie Małej i lasach.

powiązania

Schyłkiem przedwiośnia dziewięćdziesiątego czwartego

recenzje / KOMENTARZE Konrad Góra

Autorski komentarz Konrada Góry, towarzyszący wydaniu książki Wojna (pieśni lisów), która ukazała się w Biurze Literackim 19 października 2020 roku.

WIĘCEJ

Ludzie ze Stacji

nagrania / Stacja Literatura Bogusław Kierc Dawid Mateusz Jerzy Jarniewicz Karol Maliszewski Katarzyna Szaulińska Konrad Góra Łukasz Dynowski Marta Podgórnik Robert Rybicki

Spotkanie wokół książki Ludzie ze Stacji w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Po pracy praca, czasem nawet poprzez sen

wywiady / O PISANIU Jakub Sęczyk Natalia Kubicius

Rozmowa Natalii Kubicius z Jakubem Sęczykiem, laureatem 14. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Połów. Poetyckie debiuty 2018

nagrania / Stacja Literatura Aleksander Trojanowski Antonina Małgorzata Tosiek Katarzyna Szaulińska Marcin Pierzchliński Marcin Podlaski Maria Halber

Czytanie z książki Połów. Poetyckie debiuty 2018 z udziałem Marii Halber, Marcina Pierzchlińskiego, Marcina Podlaskiego, Katarzyny Szaulińskiej, Aleksandra Trojanowskiego i Antoniny Małgorzaty Tosiek w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ

O wyobcowaniu i rolnictwie

wywiady / O KSIĄŻCE Aleksander Trojanowski Konrad Góra

Rozmowa Konrada Góry z Aleksandrem Trojanowskim, towarzysząca premierze książki Parkingi podziemne jako miasta spotkań, która ukazała się w Biurze Literackim 10 lutego 2020 roku.

WIĘCEJ

Legia Legia lublin

recenzje / KOMENTARZE Aleksander Trojanowski

Autorski komentarz Aleksandra Trojanowskiego, towarzyszący premierze książki Parkingi podziemne jako miasta spotkań, która ukazała się w Biurze Literackim 10 lutego 2020 roku.

WIĘCEJ

O niezgodzie w literaturze

nagrania / Stacja Literatura Beata Stasińska Filip Łobodziński Jan Rojewski Konrad Góra Rami al-Aszek

Spotkanie z udziałem Ramiego Al-Aszeka, Konrada Góry, Filipa Łobodzińskiego, Jana Rojewskiego, Beaty Stasińskiej i Magdaleny Rigamonti w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ

Czy warto być radykalnym, wąchając kwiaty?

wywiady / O PISANIU Jakub Sęczyk Paweł Harlender

Jakub Sęczyk rozmawia z Pawłem Harlenderem, laureatem 14. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Płynne, płynne; palne

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Adamowicz Konrad Góra

Rozmowa Anny Adamowicz z Konradem Górą, towarzysząca wydaniu książki Kalendarz majów Konrada Góry, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 14 maja 2019 roku.

WIĘCEJ

A ty jesteś ich

recenzje / KOMENTARZE Konrad Góra

Autorski komentarz Konrada Góry do książki Kalendarz majów, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 14 maja 2019 roku.

WIĘCEJ

Za dużo powietrza między słowami

wywiady / O PISANIU Aleksander Trojanowski Katarzyna Szaulińska

Katarzyna Szaulińska rozmawia z Aleksandrem Trojanowskim, laureatem 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Schemat budowy wiersza dla hydraulików

recenzje / KOMENTARZE Aleksander Trojanowski

Autorski komentarza Aleksandra Trojanowskiego, laureata 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Nie wierzę w pisanie z dala od świata

wywiady / O PISANIU Aleksander Trojanowski Maria Halber

Aleksander Trojanowski rozmawia z Marią Halber, laureatką 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Wiersz doraźny: Gwatemala

utwory / premiery w sieci Aglaja Janczak Aleksander Trojanowski Antonina Małgorzata Tosiek Jakub Głuszak Jakub Pszoniak Paweł Harlender

Finałowy zestaw „Wierszy doraźnych 2018” autorstwa Jakuba Głuszaka, Pawła Harlendera, Aglai Janczak, Antoniny Małgorzaty Tosiek, Aleksandra Trojanowskiego, Jakuba Pszoniaka.

WIĘCEJ

Pozostaje tylko miłosierdzie

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Konrad Góra Robert Rybicki

Rozmowa Konrada Góry i Dawida Mateusza z Robertem Rybickim, towarzysząca premierze książki Podręcznik naukowy dla onironautów (1998-2018), wydanej nakładem Biura Literackiego 19 marca 2018 roku.

WIĘCEJ

Opowieść o pustym koszu (czyta Konrad Góra)

dzwieki / RECYTACJE Anna Świrszczyńska Konrad Góra

Wiersz z tomu Kona ostatni człowiek, zarejestrowany podczas spotkania “44. Poezja Polska od nowa” na festiwalu Port Wrocław 2014.

WIĘCEJ

Wiersz na święta: Idź do Korwina

utwory / zapowiedzi książek Konrad Góra

Premierowy wiersz z kolejnej książki Konrada Góry, która ukaże się w Biurze Literackim w 2018 roku.

WIĘCEJ

Jeszcze nikt nie oślepł od odwracania wzroku*

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Konrad Góra

Rozmowa Dawida Mateusza z Konradem Górą, towarzysząca premierze książki Nie, wydanej w Biurze Literackim 15 listopada 2016 roku.

WIĘCEJ

Nigdy dotąd

recenzje / KOMENTARZE Konrad Góra

Autorski komentarz Konrada Góry towarzyszący premierze książki Nie, wydanej w Biurze Literackim 15 listopada 2016 roku.

WIĘCEJ

Przez frontowe okno

dzwieki / RECYTACJE Konrad Góra

Wiersz z tomu Poeci na nowy wiek, zarejestrowany podczas spotkania “Poeci na nowy wiek” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ

Detektor metali

nagrania / Złodzieje wierszy Konrad Góra

Zdobywca głównej nagrody w VI edycji konkursu „Nakręć wiersz”. Klip na podstawie wiersza Konrada Góry pod tytułem “Matki Boskiej Rzeźnej”.

WIĘCEJ

Módl się do zwierząt

recenzje / ESEJE Joanna Orska

Recenzja Joanny Orskiej, towarzysząca wydaniu książki Konrada Góry Wojna (pieśni lisów), która ukazała się w Biurze Literackim 19 października 2020 roku.

WIĘCEJ

Schyłkiem przedwiośnia dziewięćdziesiątego czwartego

recenzje / KOMENTARZE Konrad Góra

Autorski komentarz Konrada Góry, towarzyszący wydaniu książki Wojna (pieśni lisów), która ukazała się w Biurze Literackim 19 października 2020 roku.

WIĘCEJ

Módl się do zwierząt

recenzje / ESEJE Joanna Orska

Recenzja Joanny Orskiej, towarzysząca wydaniu książki Konrada Góry Wojna (pieśni lisów), która ukazała się w Biurze Literackim 19 października 2020 roku.

WIĘCEJ

Schyłkiem przedwiośnia dziewięćdziesiątego czwartego

recenzje / KOMENTARZE Konrad Góra

Autorski komentarz Konrada Góry, towarzyszący wydaniu książki Wojna (pieśni lisów), która ukazała się w Biurze Literackim 19 października 2020 roku.

WIĘCEJ

Czterobrygadówka

recenzje / IMPRESJE Dawid Mateusz

Impresja Dawida Mateusza na temat zestawu wierszy Katalog ofert Jakuba Sęczyka, laureata 14. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Lata dwudzieste przechodzą w trzydzieste

recenzje / ESEJE Anna Marchewka

Recenzja Anny Marchewski, towrzysząca premierze książki Aleksandra Trojanowskiego Parkingi podziemne jako miasta spotkań, która ukazała się w Biurze Literackim 10 lutego 2020 roku.

WIĘCEJ

Wiersze do spławiania drewna

recenzje / ESEJE Dawid Mateusz

Impresja Dawida Mateusza na temat zestawu wierszy Parkingi podziemne jako miasta spotkań Aleksandra Trojanowskiego, laureata 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Punkty wspólne, punkty odniesienia

recenzje / ESEJE Marta Koronkiewicz Paweł Kaczmarski

Szkic Marty Koronkiewicz i Pawła Kaczmarskiego o poezji Konrada Góry i Szczepana Kopyta, prezentujący antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, wydaną w Biurze Literackim 20 września 2016 roku, a w wersji elektronicznej 18 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ

O poezji Konrada Góry

recenzje / NOTKI I OPINIE Roman Honet

Poeta, który mówi swoją prawdę, nie ma potrzeby oglądania się wstecz, nie prowadzi go konieczność konfrontowania swojego komunikatu wobec innego.

WIĘCEJ