wywiady / O KSIĄŻCE

Kto ma wisieć, nie utonie

Bohdan Zadura

Monika Brągiel

Rozmowa Moniki Brągiel z Bohdanem Zadurą, towarzysząca premierze książki Już otwarte, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

Juz_otwarte-1450428625274 Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Monika Brągiel: Pana najnowszy tom poetycki nosi tytuł Już otwarte. Odnosząc się luźno do tytułowego wiersza, jak i do ogólnego wrażenia z lektury całości, zastanawiałam się nad określeniem, za pomocą którego można by oddać relację, w jakiej Pańskie wiersze pozostają z czytelnikiem. Zdecydowałam się – mimo sporej konkurencji – na nierzadko przewrotną gościnność. Dzięki niej, jak mi się wydaje, istnieje w Pańskiej twórczości przestrzeń otwarta na spotkanie prywatnych przeżyć i zdarzeń rozgrywających się w świecie wspólnych spraw. Istnieje też miejsce dla czytelnika oraz jego sposobu patrzenia na to, o czym czyta. Czy Pan sam mógłby o sobie pomyśleć jako o poecie gościnnym?

Bohdan Zadura: Och, wie Pani, gościnny z czymś mi się kojarzy. Już wiem: z autorem Rekreacji Mikołajka, twórcą Obelixa i Asterixa. On miałby prawo powiedzieć: „Tak, oczywiście, jestem Gościnny, René Goscinny”, choć nie powie, bo zmarł ze czterdzieści lat temu i chyba nie pisał wierszy. Gościnność jest taką cechą, o której ktoś, nawet w nią wyposażony, nie bardzo ma prawo się wypowiadać. Nie wiem, czy jestem poetą gościnnym, nawet nie wiem, czy chciałbym. Przepraszam za ten żart. Natomiast mówiąc już poważnie, wiersze, tak, one w pewien sposób są otwarte, ale ma Pani rację, że ta ich gościnność bywa często przewrotna, bo na przykład tytułowy wiersz to jest przecież reklama zakładu pogrzebowego. No dobrze, nie tylko, bo jako tytuł książki jest to nienachalne zaproszenie dla czytelnika, by do tej książki zajrzał, informacja typu: już jestem, możesz wpaść, zobaczyć, co mam w karcie, to znaczy, co jest na tych kartkach. Być u kogoś w gościnie to nie tylko pogadać, ale coś zjeść i wypić, i ewentualnie nawet przenocować, tego raczej żadne wiersze nie mogą zaoferować, więc wolałbym uciec od tej metafory.

Pańskie wiersze są z pewnością otwarte na różne przejawy rzeczywistości, także medialnej. W kilku miejscach tomu Pan tę rzeczywistość wpuszcza do tekstu, po czym punktuje, podkreśla jej mielizny – szczególnie te odbijające się na języku. Wspomniany wiersz Już otwarte kończy natomiast wtrącenie „(tak / mnie też się zdaje / choć to nieprawda / że czas / na formułę / wiersz zawierał / lokowanie produktu)”. Jest więc mowa tej medialnej, reklamowej, nierzadko natrętnej rzeczywistości – proszę wybaczyć naiwność pytania – wyzwaniem, jakimś punktem odniesienia dla poezji?  

Gdyby to było pytanie naiwne, nie musiałbym się zastanawiać nad odpowiedzią, a mam z nią jakiś kłopot. Może dlatego, że wyzwanie i punkt odniesienia to pojęcia jakby przesadnie tę natrętną rzeczywistość nobilitujące, podczas gdy tak naprawdę ta mowa jest równie dobrym tematem na wiersz jak wszystko inne. Coś z wyzwania może w tym zresztą być, bo ta kalka z angielskiego „lokowanie produktu”, którą polski ustawodawca się posłużył, ma jakiś absurdalny wdzięk – uświadomiłem to sobie, kiedy zobaczyłem przekład wiersza Już otwarte na ukraiński, w którym „lokowanie produktu” zostało zastąpione po prostu reklamą i nagle uświadomiłem sobie, że w takiej wersji pointa tego wiersza blednie. O „dedykowanych wtyczkach” czy samochodach dedykowanych dla kogoś wiersza pewnie nie napiszę.

Cechą, która rzuca się w oczy przy lekturze tomu, jest skoncentrowanie uwagi na przypadkach, zbiegach okoliczności, mniej lub bardziej pomyślnych. Rozpoczynający tom wiersz [jeśli wsłuchać się…] traktuje o nieszczęściach, których liczba jest niewyobrażalna. Jednak „wcześniej czy później każdego / dopada tylko kilka / a nie kilkanaście / czy kilkadziesiąt / na raz”. Szczęście w nieszczęściu – jak mówią ludzie?

W jakiejś mierze tak. Co ma wisieć, nie utonie. To powiedzenie chyba trochę eufemistyczne, bo chyba powinno brzmieć tak: kto ma wisieć, nie utonie. Ten wiersz to jeden z takich, jakie chyba czasem zdarza mi się pisać, opartych na tak żelaznej logice, że cechuje je niekwestionowalna prawdziwość. (Chociaż przykładanie kryterium prawdziwości do utworu artystycznego? Czy ktoś tu nie upadł na głowę?) Pomyślałem, że dobrze będzie otworzyć tom wierszem, niosącym solidną dawkę optymizmu: narzekamy, narzekamy, a mogłoby być gorzej. A tak to dziwnym trafem się zdarza, że jak kogoś boli ząb, to nie ma w tym samym czasie biegunki, kiedy ktoś cierpi na anoreksję, to nie ma problemów z nadwagą, by poprzestać na nieco lżejszej kategorii nieszczęść.

Czy może Pan powiedzieć kilka słów o zamyśle tomu? Umieszcza Pan w nim między innymi cykl cytatów z sieci, pośród których czytelnik odnajdzie wiele językowych i stylistycznych kwiatków, owych Kwiatków z internetu oraz 3 wiersze z puławskiego SOR-u, będące – mimo że rozgrywają się w trudnych okolicznościach – wciągającymi scenkami rodzajowymi. W moim czytaniu były to właśnie dwa zupełnie od siebie różne, osobne cykle, wpisujące się jednak płynnie w całość.

Prawdę mówiąc, to nie była planowana książka, Kropka nad i tak, Już otwarte nie. Napisało mi się kilka wierszy, o różnym dla mnie samego ciężarze gatunkowym, jak z jednej strony – przepraszam za wyrażenie – historiozoficzny wiersz, którego pointą jest przytoczone hasło, które trzyma jakaś babuszka: „kto walczy z Rosją walczy z Bogiem”. André Malraux rzucił był sobie w XX wieku bon mot, że XXI wiek albo będzie religijny, albo nie będzie go wcale. Jak na bon mot przystało, to zdanie zrobiło wielką karierę. Jednak z perspektywy 2014 czy 2015 roku można sobie pomyśleć, że równie trafne byłoby zdanie przeciwne: zdaje się, że nic nie jest w stanie wygenerować tyle złej energii, co religie. Z drugiej strony miałem trochę wierszy lżejszego kalibru, typu – idę-patrzę-myślę-coś iskrzy (głównie z Alej Jerozolimskich te obserwacje), potem przydarzyły mi się wiersze ze szpitalnego oddziału ratunkowego, których przecież nie planowałem. No i wtedy pewnie zaczęło się myślenie, że Kropka nad i nie będzie ostatnim moim tomikiem i trzeba coś z tym zrobić, jakoś to pospinać, żeby nie było od Sasa do lasa, żeby jakoś się te wiersze łączyły. Obrazki i historyjki – tak bym pewnie je scharakteryzował. Oko i ucho były moje, historie niektóre moje, niektóre cudze, sposób opowiadania raczej mój, połączyłem niektóre z tych wierszy nitką geograficzną, w wierszu Dwa jedwabne krawaty jest motyw szwajcarski, zapowiadający w enigmatyczny sposób wiersz Szwajcarscy poeci w szwajcarskiej torbie, w tym z kolei pojawia się Austria, co pozwala przejść do wiersza Epitafium dla D.D. z Wiedniem, a zjawiająca się w nim incydentalnie Kalevala prowadzi do Rovaniemi. To, co pani nazywa cyklem cytatów z sieci, pierwotnie było – horrible dictu – felietonem, który jakoś nie wzbudził entuzjazmu moich redakcyjnych kolegów, pomyślałem, że śmiech to zdrowie i w czasach szalejącego potwora gender postanowiłem mu zmienić gatunkową płeć, niech się felieton przekona jaka to rozkosz być wierszem, a czytelnik niech się uśmiechnie.

W recenzji Kropki nad i Marcin Orliński pisał, że choć nie sposób nazwać Pana poetą zaangażowanym, niektóre z zamieszczonych tam wierszy mogą świadczyć o Pańskim krytycznym stanowisku wobec współczesności. W nowej książce, jak mi się zdaje, jest takich wierszy sporo, a przede wszystkim – jej lektura pozostawia wrażenie, że to krytyczne stanowisko umocniło się i wpisało w szerszy kontekst „nieszczęść”. Można tak chyba powiedzieć o tekście Dopowiedzenie, w którym pomiędzy mocnymi w swym znaczeniu wyliczeniami pojawia się pytanie „Czy gdyby Georges Bataille żył w Polsce nie napisałby przypadkiem / zamiast Historii oka Histerii Oka?”. To wiersz, którego frazy mógłby wypowiedzieć zręczny prowokator, ktoś, kto wie, że ciągle przeżywamy jakiś własny kryzys władzy wzroku?

Dopowiedzenie to jest jeden z tego typu wierszy opartych o logikę, jak ten, który otwiera tom. Paralelizm składniowy nieubłaganie prowadzi do linijki, która jest paradoksalna, śmieszna i – proszę bardzo – prowokacyjna. Ale do tego stwierdzenia dochodzi się, stosując przekształcenie oryginalnego cytatu, oryginalnej konstrukcji. To, co pani mówi w ostatnim zdaniu, jest niewątpliwie interesujące, choć mnie rzecz wydaje się dużo prostsza: zamiast Historii oka Histeria Oka – tani greps; nic na to nie poradzę, że zachowania pogromcy gender wydały mi się histeryczne. Ale dzięki temu, że to taki tani dowcip, pointa chyba się jawi absolutnie serio, taka, że sam się jej przestraszyłem: chrześcijańska nienawiść jest o niebo lepsza. Zdaje mi się, że to ten frazeologizm decyduje o tym, że to jest jednak wiersz.

Jest w Wodzie na Marsie Jerzego Jarniewicza wiersz Zeszyt do rachunków, zakończony słowami: „Na co liczę? Co się / liczy? Co będzie mi policzone?”. W swoim tekście nawiązującym do książki Jarniewicza dokonuje Pan swoistego podsumowania czy raczej – podliczenia, a nawet kilku: miary dobrych wierszy, polskich premierów oraz przypuszczeń na temat czytelników Pańskich wierszy. Z kolei w utrzymanym w konwencji poetyki snu wierszu Nasi milusińscy przywołuje Pan postać Tadeusza Różewicza, także dokonując pewnej próby rozliczenia. I jest to wiersz o pisaniu wiersza we śnie, przez który przewija się niepokój. Próbuję mówić i podpytywać o te dwa Pana wiersze, ponieważ wydaje mi się, że zakreślają miejsca wspólne w rozmowie o kondycji poezji i poety, relacji z czytelnikiem oraz kontekstem.

Jerzy Jarniewicz jest jednym z bardzo bliskich mi poetów, chyba zawsze lubiłem go czytać, podobało mi się, jak teraźniejszość wchodzi w jego wiersze, a kiedy staje się historią, to jak wchodzi w nie jako historia. Zawsze wydawało mi się, że jest ode mnie dużo młodszy i dziwiło mnie, że w detalach jego poezji odnajduję swój świat. Z Wodą na Marsie to się mi przydarzyło kolejny raz i teraz postanowiłem po prostu zapisać to, co mi przychodziło do głowy w czasie lektury. Najzwyczajniej i po prostu. A Nasi milusińscy to wiersz, który mnie samego najbardziej chyba zaskoczył, są w nim rzeczy dla mnie niejasne i niepokojące, nie do końca je rozumiem, dla mnie rozumieć sen to wiedzieć, skąd się wziął, a tu nie wiem, skąd te Termopile, skąd ten Oświęcim. Że Tadeusz Różewicz, to mnie akurat nie dziwi; za stary jestem, żebym zareagował wierszem na wiadomość o jego śmierci natychmiast, ale pewnie jeszcze nie na tyle, żeby po paru miesiącach podświadomość nie wysłała jakiegoś sygnału umożliwiającego wyjście poza epitafium, elegię czy tren, odbierając temu odejściu kategoryczność poprzez „chyba nie żyje”.

Na koniec chcę zadać pytanie, które nurtuje mnie szczególnie, choć pozostaje chyba na uboczu rozmowy wokół książki: czy lubił pan kiedyś czytać swoje (i cudze też) wiersze na głos i jak to jest dzisiaj?

Nie. Tak. Umiarkowanie. Rozwinę jednak trochę tę – skądinąd i tak już wyczerpującą – odpowiedź. Dzieckiem byłem tak dobrze wychowanym, że chorobliwie nieśmiałym. Młodzieńcem również. Każdy publiczny występ to była katorga. Tę paraliżującą nieśmiałość najpierw chyba przezwyciężyłem w sporcie. Przepraszam za patos, ale to było z osiem lat systematycznej pracy nad sobą i trenowania – oczywiście amatorskiego – wszystkich niemal dyscyplin sportu – od ping-ponga, przez lekką atletykę, po siatkówkę i koszykówkę, a w 56 roku, kiedy w Melbourne właśnie trwała olimpiada, nawet ze dwa razy miałem na rękach rękawice bokserskie, żeby przestać być słusznie uważanym przez kolegów za zdechlaka, łajzę i ofermę. Wychodziłem na boisko i byłem pewny siebie. Jednak jeśli to był mecz o jakąkolwiek stawkę, mecz z publicznością, to zanim jeszcze dotknąłem piłki, spływałem potem. To się ładnie nazywało nadwrażliwością. Publiczne czytanie wierszy też było katorgą, w ogóle publiczne otwieranie ust, budowałem więc sobie alibi – jestem od pisania, nie od gadania. Nie cierpiałem tego, w tych latach sześćdziesiątych, wydaje mi się, że na konkursach jednego wiersza, takich ówczesnych slamach, na pierwszych spotkaniach autorskich wszyscy czytaliśmy fatalnie. Gałczyńskiego i Broniewskiego znałem z nagrań radiowych. Oni czytali świetnie, jeszcze dzisiaj słyszę głos Gałczyńskiego w refrenie „Niobe, córo Tantala, Niobe, żono Amfiona” i ciarki przechodzą mi po krzyżu. A potem jakoś się zrobiło tak, że bardziej się denerwowałem, kiedy ktoś, jakiś aktor czytał moje wiersze. Co z tego, że głośno i wyraźnie, skoro tak, jakby w ogóle nic z nich nie rozumiał. To już wolałem sam. Oswoiłem się z mikrofonem, zaakceptowałem swój głos, gdy ludzie zaczęli go chwalić, odpowiadałem, że to całe lata palenia, papierosy raczej niż alkohol. Tak, gdzieś w początkach lat 90. bardzo lubiłem czytać swoje wiersze i wiersze cudze, publicznie i prywatnie, paru osobom, czasem nawet przez telefon; Andrzej Sosnowski coś by mógł o tym powiedzieć. Może wtedy trzeba było zrobić z tym głosem coś więcej. Po przygodach z sercem chyba mi się czyta trochę gorzej, może to złudzenie, ale czasem czytając, jakbym słyszał własny oddech, czasem się boję, czy dojadę na tym powietrzu, którego nabrałem w płuca, do tego miejsca w wierszu, do którego powinienem. Dostać zadyszki, podbiegając do przystanku autobusowego, to nic takiego, ale czytając poemat?

O AUTORACH

autorzy_leksykon_300x300_Zadura
Bohdan Zadura

Urodzony w 1945 roku. Poeta, prozaik, tłumacz i krytyk literacki. W 1969 roku ukończył filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1979 roku członek redakcji kwartalnika "Akcent", od jesieni 2004 roku redaktor naczelny "Twórczości", od lat 70. stały współpracownik "Literatury na Świecie". Otrzymał liczne nagrody literackie, m.in. im. Stanisława Piętaka (1994), im. Józefa Czechowicza (2010), Nagrodę Silesius w kategorii książka roku (2011), Kijowskie Laury (2010), węgierską Nagrodę im. Gábora Bethlena (2013), Międzynarodową Nagrodę Literacką im. H. Skoworody (2014). Jako poeta debiutował w 1962 roku na łamach dwutygodnika "Kamena"; uprawia też prozę i krytykę literacką oraz zajmuje się przekładami z języka angielskiego, białoruskiego, rosyjskiego, ukraińskiego i węgierskiego. Mieszka w Warszawie i Puławach.

Monika_Brągiel_300x300
Monika Brągiel

Urodzona w 1991 roku, dorastała na Opolszczyźnie. Autorka debiutanckiej książki poetyckiej Kim się nie jest (Łódź 2012). Obecnie studiuje Krytykę Literacką na Wydziale Polonistyki UJ w Krakowie.

powiązania

04_RECENZJE__Bohdan ZADURA__Poezja z nagrodami Nocne życie

Poezja z nagrodami: Nocne życie

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Bohdan Zadura odpowiada na pytania w ankiecie dotyczącej książki Nocne życie, wydanej w wersji elektronicznej w Biurze Literackim 11 lipca 2018 roku. Książka ukazuje się w ramach akcji „Poezja z nagrodami”.

WIĘCEJ
19_DZWIEKI__Bohdan ZADURA _Trampolina

Trampolina

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz z tomu Wszystko, zarejestrowany podczas spotkania „Wszystko gubione” na festiwalu Port Wrocław 2009.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Bohdan ZADURA__Kraj nieograniczonych możliwości

Kraj nieograniczonych możliwości

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Dawid Mateusz

Rozmowa Dawida Mateusza z Bohdanem Zadurą, towarzysząca premierze książki Po szkodzie, wydanej nakładem Biura Literackiego 26 lutego 2018 roku.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Bohdan ZADURA__Australian Open

Australian Open

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz zarejestrowany podczas spotkania „Wiersze z gazet” na festiwalu Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Monika BRĄGIEL__Kruche Schronienie. Giovanni Catelli – Geografie

Kruche schronienie. Giovanni Catelli – Geografie

recenzje / ESEJE Monika Brągiel

Recenzja Moniki Brągiel, towarzysząca premierze książki Geografie, wydanej nakładem Biura Literackiego 25 sierpnia 2014 roku, a w wersji elektronicznej 16 października 2017 roku.

WIĘCEJ
Kolektyw_krytyczny__Miedzy_wierszami__Miedzy_nami_2009__Barbarzyncy_czy_nie

Dyskusja „Barbarzyńcy czy nie. Dwadzieścia lat po przełomie”

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Darek Foks Dariusz Nowacki Justyna Sobolewska Krzysztof Jaworski Piotr Czerniawski Piotr Śliwiński Roman Honet

Port Wrocław 2009: wypowiedzi Dariusza Nowackiego, Piotra Śliwińskiego, Justyny Sobolewskiej, Piotra Czerniawskiego, Darka Foksa, Krzysztofa Jaworskiego, Bohdana Zadury, Romana Honeta.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_Poeci_a_ikonosfera

Dyskusja „Poeci a ikonosfera współczesności”

nagrania / Z Fortu do Portu Adam Wiedemann Andrzej Sosnowski Bohdan Zadura Krzysztof Siwczyk Marcin Świetlicki

Krzysztof Siwczyk, Marcin Świetlicki, Andrzej Sosnowski, Adam Wiedemann i Bohdan Zadura spierają się o ikonosferę współczesności. Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Wiersze_z_gazet

Wiersze z gazet

nagrania / Z Fortu do Portu Bohdan Zadura Ryszard Krynicki Zbigniew Machej

Zapis spotkania autorskiego „Wiersze z gazet” z Ryszardem Krynickim, Zbigniewem Machejem i Bohdanem Zadurą 20. festiwalu literackiego Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Masc_przeciw_poezji

Maść przeciw poezji

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Grzegorz Jankowicz Leszek Engelking

Prezentacja antologii Leszka Engelkinga Maść przeciw poezji. Przekłady z poezji czeskiej. Książkę komentują Grzegorz Jankowicz, Bohdan Zadura oraz tłumacz. Wiersze Jaroslava Vrchlickiego „Śpiąca Praga” i „Venus Verticordia” we własnej aranżacji muzycznej wykonuje Sambor Dudziński.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_Co_to_jest_barbarzynstwo

Dyskusja „Co to jest barbarzyństwo w poezji?”

nagrania / Między wierszami Adam Wiedemann Bohdan Zadura Darek Foks Tadeusz Pióro

Mityczne pytanie o klasycystów i barbarzyńców zadane Darkowi Foksowi, Tadeuszowi Piórze, Adamowi Wiedemannowi i Bohdanowi Zadurze.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Wszystko

Wszystko

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Marcin Świetlicki

W rejs z Bohdanem Zadurą wyruszyli Marta Podgórnik i Krzysztof Siwczyk. Filmowa etiuda do wiersza „Z czego wyrosłem” w reżyserii Anny Jadowskiej.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_Opozycja_poeta_i_narod

Dyskusja „Opozycja Poeta i naród”

nagrania / Z Fortu do Portu Bohdan Zadura Marcin Świetlicki

Czy istnieje opozycja „poeta i naród”? Czego literat może potrzebować od społeczeństwa (i odwrotnie)? Mówią Bohdan Zadura i Marcin Świetlicki, Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Czy_poezja-moze_zmienic_swiat

Dyskusja „Czy poezja może zmienić świat?”

nagrania / Między wierszami Anna Podczaszy Bohdan Zadura Jerzy Jarniewicz Krzysztof Siwczyk Tomasz Broda Zbigniew Machej

Krzysztof Siwczyk, Anna Podczaszy, Bohdan Zadura, Jerzy Jarniewicz, Zbigniew Machej oraz Tomasz Broda o tym, czy poezja to próba „dania w pysk światu”, czy może jego zmiany?

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_slowa

Dyskusja „Słowa ujemne poetycko”

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Krzysztof Siwczyk Marcin Świetlicki Zbigniew Machej

Zbigniew Machej, Krzysztof Siwczyk, Marcin Świetlicki i Bohdan Zadura zastanawiają się, czy istnieją słowa o ujemnym potencjale poetyckim. Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
RECENZJE_Komentarze_Bohdan_Zadura_Who is who

Who is who

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Już otwarte, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Sposoby-na-zsniecie_4

Rozmowa o książce Sposoby na zaśnięcie

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Podczaszy Bohdan Zadura Filip Zawada Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller Marianna Sztyma Tomasz Broda Zbigniew Machej

Dzieci zadają pytania autorom i autorkom książki Sposoby na zaśnięcie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 13 lipca 2015 roku.

WIĘCEJ
DEBATY_Te-wszystkie

"Te wszystkie nagłe zmiany, nagłe światy"[1]. Najnowsza poezja jako permanentna rewolucja?

debaty / ANKIETY I PODSUMOWANIA Monika Brągiel

Głos Moniki Brągiel w debacie „Powiadacie, że chcecie rewolucji”.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Zeby-uwaznie-przeczytac-to

„Żeby uważnie przeczytać to, co w obcym języku mi się spodobało”

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Miłosz Waligórski

Z Bohdanem Zadurą, tłumaczem Tragedii człowieka Imre Madácha, rozmawia Miłosz Waligórski.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Bohdan_Zadura_Zgryz

Zgryz

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz z tomu Wszystko, zarejestrowany podczas spotkania „Wszystko gubione” na festiwalu Port Wrocław 2009.

WIĘCEJ
ROZNE_Bohdan_Zadura_Kropka-nad-i

Komentarz do wiersza "Hotel Ukraina"

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Kropka nad i, która ukazała się w Biurze Literackim 22 września 2015 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Kropka-nad-i

Tylko nie mów, że była bez

wywiady / O PISANIU Bohdan Zadura Darek Foks

Rozmowa Darka Foksa z Bohdanem Zadurą o jego nowej książce Kropka nad i, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 22 września 2014 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Klasyk-na-luzie

Emeryt młodym

recenzje / IMPRESJE Bohdan Zadura

Esej Mai Staśko towarzyszący premierze książki Klasyk na luzie Bohdana Zadury.

WIĘCEJ
RECENZJA_Bohdan_Zadura_Zmartwychwstanie-ptaszka

Ius primae noctis

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wiersza Ius primae noctis z książki Zmartychwstanie ptaszka, która ukazała się 17 maja 2012 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Logika-snu

Logika snu wymusza wiekszą precyzję

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Malwina Mus

Z Bohdanem Zadurą o książce Zmartwychwstanie ptaszka rozmawia Malwina Mus.

WIĘCEJ
RECENZJA_Bohdan_Zadura_Klasyk-na-luzie

Dwa akapity przy okazji

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do książki Klasyk na luzie, wydanej nakładem Biura Literackiego 15 września 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Dlugi

Od kuchni

wywiady / O PISANIU Artur Burszta Bohdan Zadura

Rozmowa Artura Burszty z Bohdanem Zadurą, która ukazała się w książce Klasyk na luzie, wydanej przez Biuro Literackie 15 września 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Poeta-metafizyczny

Poeta metafizyczny

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura

Z Bohdanem Zadurą o książce Psalmy i inne wiersze Tadeusz Nowak rozmawiają Michał Raińczuk i Katarzyna Lisowska.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Rozne-miary-czasu

Różne miary czasu

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura

Z Bohdanem Zadurą o książce Szkice, recenzje, felietony rozmawia Anna Krzywania.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Historie-wazne-i-niewazne

Jestem takim zajączkiem…

wywiady / O KSIĄŻCE Andrij Bondar Bohdan Zadura

Z Andrijem Bondarem o książce Historie ważne i nieważne rozmawia Bohdan Zadura.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Nocne-zycie

Barbarzyńca w parku

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Jarosław Borowiec

Z Bohdanem Zadurą o książce Nocne życie rozmawia Jarosław Borowiec.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Nocne-zycie

Do pełnego szczęścia zabrakło dziewięciu centymetrów

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wiersza Biały anioł z książki Nocne życie, wydanej nakładem Biura Literackiego 21 października 2010 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Rozne-miary-czasu

BEZ KOMENTARZA

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury towarzyszący premierze książki Wszystko, która ukazała się w Biurze Literackim 1 września 2008 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Bohdan_Zadura_Wiersze-zawsze-sa-wolne

Przedmowa do pierwszego wydania i Dopowiedzenie

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Przedmowa Bohdana Zadury do pierwszego wydania antologii poezji ukraińskiej Wiersze zawsze są wolne, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Poeta-metafizyczny

Przygoda wciąż trwa

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura

Rozmowa Anny Krzywani z Bohdanem Zadurą, towarzysząca wydaniu w Biurze Literackim antologii Węgierskie lato.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Logika-snu

Przypisy

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury towarzyszący premierze książki Wiersze zebrane (tom 1), wydanej w Biurze Literackim 18 maja 2005 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Rozne-miary-czasu

Och, nie, No, tak

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury towarzyszący premierze książki Ptasia grypa, wydanej w Biurze Literackim w 2002 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Bohdan_Zadura

Komentarze Bohdana Zadury do wierszy z książki „Kopiec kreta”

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wierszy z książki Kopiec kreta, wydanej w Biurze Literackim w 2004 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura

Prawdę mówiąc

wywiady / O KSIĄŻCE Andrzej Sosnowski Bohdan Zadura

Rozmowa Andrzeja Sosnowskiego z Bohdanem Zadurą, towarzysząca premierze książki Klasyk na luzie. Rozmowy z Bohdanem Zadurą, wydanej w Biurze Literackim 15 września 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura

Na wszelki wypadek

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wiersza Na wszelki wypadek, towarzyszący premierze książki Wiersze zebrane (tom 2), wydanej w Biurze Literackim 8 września 2005 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Impresje_Eseje_Bohdan_Zadura_Wielkie zamkniecie

Wielkie zamknięcie

recenzje / ESEJE Ilona Podlecka

Recenzja Ilony Podleckiej towarzysząca premierze książki Już otwarte Bohdana Zadury, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Komentarze_Bohdan_Zadura_Who is who

Who is who

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Już otwarte, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Bohdan ZADURA__Australian Open

Australian Open

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz zarejestrowany podczas spotkania „Wiersze z gazet” na festiwalu Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
RECENZJE_Impresje_Eseje_Bohdan_Zadura_Wielkie zamkniecie

Wielkie zamknięcie

recenzje / ESEJE Ilona Podlecka

Recenzja Ilony Podleckiej towarzysząca premierze książki Już otwarte Bohdana Zadury, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Wegierskie-lato

Węgierskie lato. Przekłady z poetów węgierskich

recenzje / ESEJE Krzysztof Varga

Recenzja Krzysztofa Vargi z książki Węgierskie lato. Przekłady z poetów węgierskich w przekładzie Bohdana Zadury, która ukazała się 4 maja 2010 roku na łamach „Gazety Wyborczej”.

WIĘCEJ