wywiady / O KSIĄŻCE

„Żeby uważnie przeczytać to, co w obcym języku mi się spodobało”

Bohdan Zadura

Miłosz Waligórski

Z Bohdanem Zadurą, tłumaczem Tragedii człowieka Imre Madácha, rozmawia Miłosz Waligórski.

Okladka__Tragedia_czlowieka__rgb Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Miłosz Waligórski: Anna Górecka w tekście Nasze węgierskie półwiecze dochodzi do wniosku, że poezję najlepiej tłumaczą sami poeci. Zgadza się pan z tą opinią? Jak warsztat poety – jeśli w ogóle taki istnieje – pomógł panu przy przekładzie poematu dramatycznego, jakim jest Tragedia człowieka?

Bohdan Zadura: Każda sroczka swój ogonek chwali? Anna mogła to powiedzieć, bo jak wiem, sama wierszy nie pisze. Mnie potwierdzenie tej tezy przychodzi z pewnym trudem, ale zapewne tak rzeczywiście jest. Choć oczywiście, zdarzają się odstępstwa od tej reguły, znakomici tłumacze, o których nie wiadomo, by uprawiali własną twórczość poetycką. Jakieś przykłady? Jerzy Lisowski, Adam Pomorski, Jerzy Czech. A dlaczego poetom zazwyczaj lepiej się udaje? Bo chyba oprócz różnych języków narodowych istnieje coś takiego, jak uniwersalny język poezji, do którego oni mają dostęp. Wtajemniczenie w poetyckie struktury? Intuicja? Mam coś w rodzaju przeświadczenia, że łatwiej w sprawach wiersza porozumieć się z obcojęzycznym poetą niż z rodakiem, który swój kontakt z poezją zakończył w szkole średniej. To, co pan nazywa warsztatem poetyckim, ja wolałbym nazywać doświadczeniem. To doświadczenie jest ważne, składają się na nie różne rzeczy – umiejętność rymowania, bo tego trzeba się nauczyć, a w przeciwieństwie do jazdy na rowerze nie jest to dane na całe życie, umiejętność myślenia dziewięcio-, jedenasto-, trzynastozgłoskowcem, w zależności od potrzeby. To doświadczenie przy Tragedii człowieka było kluczowe, ono ściągnęło na mnie to nieszczęście.

W rozmowie z Antonim Krohem, Adamem Pomorskim i Wojciechem Charchalisem, autorami nowych przekładów Szwejka, Braci Karamazow i Don Kichota, Filip Łobodziński zadaje pytanie, czy warto tłumaczyć arcydzieła wcześniej już przełożone, a każdy z tych panów z na swój sposób broni racji, że oczywiście i jak najbardziej tak. Jak pan wyjaśniłby potrzebę ponownego spolszczenia Tragedii człowieka, skoro wcześniej tłumaczyli ją już inni: Juliusz Hen-Wójcikiewicz, Teresa Prażmowska i Lew Kaltenbergh? Co wyróżnia pański przekład i jak daleko posunął się pan w uwspółcześnianiu języka oryginału?

Nie będę zbyt poprawny politycznie, ale za to szczery. Mam dość sceptyczny stosunek do tak zwanego nadrabiania zaległości przekładowych; tłumaczenie arcydzieł jakiejś literatury po wiekach wydaje mi się trochę sztuką dla sztuki, to tak jak rozbudowywanie muzeum literatury jakiegoś kraju, muzea są w porządku, ale życie toczy się gdzie indziej. A nowe przekłady arcydzieł? Krzysztof Zanussi chciał wystawić Tragedię człowieka w Rzymie w noc przejścia XX wieku w XXI, ale doszedł do przekonania, że przekład Lwa Kaltenbergha się do tego nie nadaje. Że nie brzmi. István Kovács i Attila Szalai zaczęli mnie namawiać, uległem. Poprosili Annę Górecką, żeby zrobiła mi przekład filologiczny. Kiedy czytałem przekład Kaltenbergha, pomyślałem, że bardzo się zestarzał i że to żadna sztuka zrobić lepszy. No więc – pycha, brak asertywności, chęć zrobienia czegoś dla Węgrów i ich literatury, perspektywa spędzenia sylwestra w Rzymie, jakieś honorarium. Szło to jak po grudzie, skończył się dwudziesty wiek, a ja byłem w lesie. I już chodziło tylko o to, żeby się wywiązać z umowy. Przysiadłem na jakieś pół roku, skończyłem, oddałem. Nie sądzę, żebym przesadził z tym uwspółcześnianiem, jeśli dobrze pamiętam, to w przekładzie Kaltenbergha raziła mnie młodopolszczyzna i tego starałem się unikać.

Znawca kultury Węgier prof. Jerzy Snopek o Tragedii człowieka napisał: „Nie jest to dzieło myślowo spójne, a jego język jest ciężkawy i bezbarwny. Badacze węgierscy podkreślają jednak, że te niedostatki języka giną we wspaniałym patosie”. Przede wszystkim, czytając Pański przekład, nie odnoszę wrażenia, że mam do czynienia z dziełem „ciężkawym i bezbarwnym”, chciałbym jednak zapytać o to, czy według Pana dzisiaj, w czasach ironii i przekąsu, coś takiego jak „wspaniały patos” w ogóle jest możliwe?

Leje Pan miód na moją duszę, mówiąc, że nie odnosi Pan wrażenia, że ten przekład jest „ciężkawy i bezbarwny”. Myślę, że o tyle, o ile „wspaniały patos” w naszych czasach traktujemy jako wyrażenie oksymoroniczne, to jakaś tęsknota nie za patosem po prostu, ale za patosem, który byłby wspaniały, drzemie gdzieś w nas głęboko ukryta. Zabawne jest to, że patos przeważnie odbieramy jako jego własną karykaturę. Nie ukrywam, że Tragedia człowieka czytana dzisiaj, w 2014 roku, robi na mnie wrażenie dużo bardziej żywego utworu i bardziej współczesnego, niż wtedy, kiedy ją tłumaczyłem. Zmienił się kontekst, coś, co wydawało się dziesięć lat temu straszliwie anachroniczne, na fali kontrreformacji nagle wróciło, wrócił język, którego – zdawałoby się – nigdy już nie będziemy słuchali. Poza tym w tej tragedii są, wydaje mi, całkiem udane kawałki komediowe.

Tragedia człowieka porównywana jest do Fausta Goethego i Nie-Boskiej komedii Krasińskiego. Wszystkie te dzieła mają totalne ambicje: zgłębić zagadkę świata i odpowiedzieć na pytanie o sens ludzkiej egzystencji. Fausta kończy zdanie „Szczęśliw, kto sztukę, wolność w sobie czuje!”, Nie-Boską komedię – sławetne „Galilejczyku, zwyciężyłeś!”, Tragedię człowieka zaś: „Rzekłem: człowieku: walcz i wierz głęboko” (w Pańskim tłumaczeniu) albo „Walcz, miej nadzieję – to twój los!” (w tłumaczeniu Lwa Kaltenbergha). Mamy więc tu wiarę, nadzieję i miłość, czyli trzy cnoty Boskie, oraz sztukę. Czy współcześnie literaturę, która daje jednoznaczne wskazówki, jak żyć, można traktować poważnie, czy może powinniśmy brać ją w cudzysłów? I czy dzisiejszy czytelnik ma jeszcze nadzieję na ostateczne przesłanie?

Wie Pan, im jestem starszy, tym mam większe kłopoty z określeniem tego „dzisiejszego czytelnika”, ten dzisiejszy czytelnik, który niczego już prawie nie czyta, w jakimś procencie pewnie nie to, że ma nadzieję, ale wręcz wymaga od literatury ostatecznego przesłania, tak jak nie chodząc do teatru, żąda, aby teatr był taki, a nie inny. Powiem tak, końcowe przesłanie Tragedii człowieka temu czytelnikowi pewnie by się spodobało, gdyby do niego dotarło, ale nie dotrze. Bardzo lubię dwie kwestie, wypowiadane przez Adama. W scenie XI taki toczy się dialog między nim a Lucyferem:

ADAM
Wyszła z kościoła, och, jakaż jest piękna!

LUCYFER
Poszła popatrzeć tam i się pokazać.

ADAM
Zimne szyderstwo, złośliwe przytyki.
Nabożność jeszcze widać na jej ustach.

LUCYFER
Ty się nawracasz – bigotem chcesz zostać.

ADAM
Żart kiepski, w sercu chłód czuję i to mi
Dolega, ale w dziewczęcych ramionach
Wciąż chciałbym znaleźć dawne zabobony
Świętej poezji, muzykę przeszłości
I kwiat urody niczym nieskalanej

A kwestia druga pada w scenie XIV, gdy Adam wzbrania się przed zobaczeniem żony Eskimosa.

ADAM
Nie chcę jej widzieć. Kiedy się mężczyzna
Stacza, to widok, choć wstrętny, jedynie
Pogardę budzi. Kiedy zaś kobieta,
Ideał piękna, ta ucieleśniona
Poezja, to się w szkaradę zamienia
Budzącą grozę

Czyż to nie cudownie anachroniczne? (Za to „cudownie” feministki by się po mnie przejechały). Mickiewiczowski „puch marny”, „wietrzna istota” przy tym to szczyty delikatności i elegancji. Święta albo szmata, święta i szmata. Facet to oczywiście co innego. Nie wiem czemu, czytając Tragedię człowieka, myślałem o modernizacji Polski, modernizacji w sferze mentalnej. „Walcz i wierz głęboko” nawiązuje jakoś dla mnie do „Módl się i pracuj”. Wie pan, jaki był odzew na to drugie hasło wśród moich kolegów w podstawówce? „A garba mieć będziesz” w jednej wersji, w innej „A garb ci sam wyrośnie”. Więc można to przesłanie traktować serio, a można też usłyszeć w nim drwinę lub szyderstwo. Sam jako dzisiejszy czytelnik nie oczekuję od literatury rzeczy niemożliwych, literatura nie jest od dawania odpowiedzi, ona jest od zadawania pytań. To całkiem inni fachowcy są od udzielania jednoznacznych wskazówek, jak żyć.

W scenie II Lucyfer, wedle niektórych krytyków protagonista dramatu, sugerując, że człowiek jest bezwolnym narzędziem w rękach Boga, mówi: „Ezt tartja tán az a kis féreg is, / Mely a gyümölcsöt eszi el előled, / Meg a sas, melly a kis madárra csap. / Avagy mi tesz nemesbbé tégedet?”, co Lew Kaltenbergh tłumaczy: „To samo [radość życia – MW] pewnie czuje czerw, / Co ci przy ustach owoc zjada, / To samo orzeł, kiedy chwyta ptaka. / Czy jest cokolwiek, co by uczyniło / Ciebie czymś wyższym ponad tamte?”, a pan: „Może to samo czuje robak, który / Tobie sprzed nosa właśnie jabłko zjada, / I orzeł, który małego dopada / Ptaszka. Co ciebie szlachetniejszym czyni?”. W Fauście Goethe wysuwa przypuszczenie, że człowieka uszlachetnia „wieczna kobiecość [która] zbawia i wznosi”. Pan zdaje się sugerować, że u Madácha jest to Ptaszek. Czy stosując tak śmiałą przerzutnię, orlimi szponami dzielącą „małego ptaszka” na „małego” i „Ptaszka”, nie obniża pan lotów węgierskiego romantyka? I czy ów zabieg można uznać za pańską ingerencję w treść dramatu? Czy to żart, moje przywidzenie, a może mrugnięcie tłumacza-poety: autotematyczne nawiązanie do Zmartwychwstania ptaszka?

Skłaniam się ku tej drugiej, środkowej wersji. Bardzo mi przykro, ale to jest niestety pana, efektowne, przyznaję, ale jednak przywidzenie. Nawiązywać może coś, co jest późniejsze, do czegoś wcześniejszego, nie na odwrót. Kiedy siedziałem nad przekładem Tragedii człowieka, Zmartwychwstania ptaszka nie miałem nawet w najbardziej mglistych planach, pomysł na ten poemat przyszedł mi do głowy dopiero w 2011 roku, gdy przekład Tragedii… był gotowy od jakichś dziesięciu lat. Ta przerzutnia to pewnie jeszcze nic, przerzutnie pojawiają się zresztą dość często, żeby utrzymać tok wiersza, co przy okazji wydaje mi się trochę uwspółcześnia frazę Tragedii…, dynamizuje język, nie pozwala czytającemu zasnąć. Zresztą, nie przeszkadza mi specjalnie, że Tragedia… jest w znacznej mierze dyskursywna, bardziej mi przeszkadzało, że jest retoryczna. A wracając do tej „przerzutni, orlimi szponami dzielącej «małego ptaszka» na «małego» i «Ptaszka»”, to dodatkowo dzięki inwersji obie te części są nie tylko podzielone, ale i rozdzielone czy przedzielone słowem „dopada”. „Orzeł, który chwyta ptaka” to dla mnie fraza z felerem, gdy ma się w pamięci, że orzeł to też przecież ptak. Te wszystkie głupie skojarzenia, jakie może wywoływać Ptaszek, może również wywoływać ptak. Więc nie sądzę, żebym tu ingerował w treść dramatu, tak samo jak Lew Kaltenbergh. Czy obniżam loty węgierskiego romantyka? Myślę, że z punktu widzenia dzisiejszej wrażliwości to on sam niekiedy ryzykownie pikuje… Przecież te „dawne zabobony świętej poezji”, „muzyka przeszłości”, „kwiat urody niczym nieskalanej” są całkiem serio. . Cieszę się, że Tragedia człowieka nie wychodzi tak bardzo „po bożemu”, z klasycznymi ilustracjami jednego z najwybitniejszych węgierskich malarzy epoki romantyzmu, Mihályia Zichyego, które zazwyczaj jej towarzyszyły, a z kadrami filmu Marcella Jankovicsa, który ją zekranizował w postaci pełnometrażowego filmu animowanego, nad którym pracował niemal trzydzieści lat. A na marginesie, to jak podaje Wikipedia „dziś obrazy Zichy znane są z otwartego, odważnego przedstawiania tematu miłości cielesnej”. To zresztą nie obrazy są znane, a Zichy znany jest z obrazów itd., a dokładniej z bardzo wdzięcznych erotycznych rysunków.

W Trocinach Krzysztofa Vargi główny bohater i jednocześnie narrator Piotr Augustyn tak oto wyjaśnia, dlaczego w ogóle zabrał się za pisanie: „Nie dla potomności wcale, która nie istnieje, nie dla dzieci i wnuków, których nie mam i których mieć nie będę, ale dla siebie samego. Nie z żadnych egoistycznych pobudek, nie robię tego po to, by świat o mnie usłyszał, ja sam nie chcę już słyszeć o świecie, także nie dlatego, bym uważał, że moje życie cechuje jakaś wyjątkowość – chcę zapisać wszystko po to, żeby spróbować coś z siebie samego jeszcze zapamiętać”. Czy według Pana taka motywacja może towarzyszyć również przekładowi? Tłumaczyć po to, by potem, podczas lektury, przypominać sobie siebie i lepiej siebie pamiętać. I czym różni się Pański stosunek emocjonalny do przekładów i do tekstów własnych?

No nie dla potomności, nie dla syna, który świetnie by się bez tych moich przekładów obył, i nie dla wnuków, na które się nie zanosi. Dla siebie, tak. Żeby uważnie przeczytać to, co w obcym języku mi się spodobało. Dla innych, żeby się z nimi podzielić jakimś swoim odkryciem. Dla autora tłumaczonej rzeczy, żeby się ucieszył. To dotyczy żyjących i młodszych, pamiętam z własnego doświadczenia, że jak się jest młodym, to te przekłady własnych rzeczy na obce języki szczególnie cieszą. Co do lepszego pamiętania siebie to myślę, że czasem lepiej byłoby siebie nie pamiętać. Przekłady to zresztą kiepski katalizator pamięci, czego dowodzi następująca przygoda. Dieter Kalka, niemiecki poeta z Lipska, grający na bandoeonie i śpiewający wiersze, również po polsku, napisał mi, że będzie w Lublinie miał występ i zaśpiewa również mój wiersz godzina zero. Pomyślałem, że tak w skrócie nazywa jakiś mój stary wiersz o anarchistach, którego tytułu zresztą sam nie pamiętałem. Skracam tę opowieść. Dieter śpiewa, a ja ten wiersz poznaję i zarazem nie poznaję. Na pewno to nie ten, o którym myślałem. Wiem, że nie ma go w żadnej mojej książce, myślę, że mogłem mu go dać w maszynopisie ćwierć wieku temu i teraz do mnie wraca cudownym przypadkiem odnaleziony. Sonet, całkiem niczego sobie. Trochę mnie zdziwiło, że zacząłem go od słów „śpij rewolucjo moja”, z pewnym trudem oswoiłem się z myślą, że spod mojego pióra wyszła fraza „zmarli rosną a mężczyźni / kobiety tylko biją zimni”, ale jednak zapytałem Dietera, skąd ten wiersz ma. Z małej czarnej książeczki, której tytułu nie pamięta. Po powrocie do domu zajrzałem do swoich wierszy zebranych, godziny zero nie było w spisie. Mała czarna książeczka. To mogły być Prześwietlone zdjęcia. Były, ich część zatytułowana Z przekładów zawierała wiersze poetów węgierskich. A to był jeden z dwóch zamieszczonych tam wierszy Gábora Csordása, nota bene z grudnia 1981, napisany na wiadomość o tym, że w Polsce wprowadzono stan wojenny. Ktoś śpiewa mój przekład jako mój wiersz, to dziwne. Kiedyś dostałem francuskie pismo Poesie z prezentacją moich trzech wierszy. Próbowałem je zidentyfikować, z jednym poszło mi jak z płatka, dwóch pozostałych nie mogłem rozpoznać. Tłumaczka nie zauważyła, że tłumaczy za pośrednictwem mojego tłumaczenia dwa wiersze węgierskiego poety Ottó Orbána. Z tej samej małej czarnej książeczki. Chyba jeszcze nic nie powiedziałem o różnicy w emocjach związanych z przekładami i tekstami własnymi. Czasem, kiedy się tłumaczy, ma się większe poczucie sensu, niż kiedy pisze się coś własnego. Ale zdarza się niekiedy, że jest na odwrót.

O AUTORACH

autorzy_leksykon_300x300_Zadura
Bohdan Zadura

Urodzony w 1945 roku. Poeta, prozaik, tłumacz i krytyk literacki. W 1969 roku ukończył filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1979 roku członek redakcji kwartalnika "Akcent", od jesieni 2004 roku redaktor naczelny "Twórczości", od lat 70. stały współpracownik "Literatury na Świecie". Otrzymał liczne nagrody literackie, m.in. im. Stanisława Piętaka (1994), im. Józefa Czechowicza (2010), Nagrodę Silesius w kategorii książka roku (2011), Kijowskie Laury (2010), węgierską Nagrodę im. Gábora Bethlena (2013), Międzynarodową Nagrodę Literacką im. H. Skoworody (2014). Jako poeta debiutował w 1962 roku na łamach dwutygodnika "Kamena"; uprawia też prozę i krytykę literacką oraz zajmuje się przekładami z języka angielskiego, białoruskiego, rosyjskiego, ukraińskiego i węgierskiego. Mieszka w Warszawie i Puławach.

Kartoteka_Milosz_Waligorski
Miłosz Waligórski

Urodzony 1981 r. w Bydgoszczy. Z wykształcenia slawista i hungarysta. Pracuje w Nowym Sadzie jako lektor języka polskiego. Przekłady i teksty własne publikował w czasopismach (m.in. w „Literaturze na Świecie”, „Twórczości”, „Odrze”, „Wyspie”, „Czasie Kultury”, „Tekstualiach”, „RED-zie”, „Akcencie”, „FA-arcie”). Opublikował również słowacką mikropowieść Víťa Stawiarskiego Kiwader i inne opowieści (2011 rok, tłumaczenie razem z Izą Zając) oraz autorską książeczkę 36 sposobów na pustkę (2012). Jest autorem tłumaczenia książki Lajosa Grendela Poświęcenie hetmana.

powiązania

02_WYWIADY__Tomasz Majeran__Jakie życie - taka śmierć

Jakie życie – taka śmierć

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Tomasz Majeran

Zapis rozmowy Tomasza Majerana z Bohdanem Zadurą, opublikowanej w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ
19_NAGRANIA__Bohdan Zadura, Karol Maliszewski, Dawid Mateusz__Po szkodzie

Po szkodzie

nagrania / Stacja Literatura Bohdan Zadura Dawid Mateusz Karol Maliszewski

Spotkanie autorskie wokół książki Po szkodzie z udziałem Bohdana Zadury, Karola Maliszewskiego i Dawida Mateusza w ramach festiwalu Stacja Literatura 23.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Bohdan Zadura__Od kuchni

Od kuchni

wywiady / O PISANIU Artur Burszta Bohdan Zadura

Zapis rozmowy Artura Burszty z Bohdanem Zadurą, opublikowanej w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Bohdan Zadura__Na wszelki wypadek

Na wszelki wypadek

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury opublikowany w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Bohdan ZADURA__Poezja z nagrodami Nocne życie

Poezja z nagrodami: Nocne życie

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Bohdan Zadura odpowiada na pytania w ankiecie dotyczącej książki Nocne życie, wydanej w wersji elektronicznej w Biurze Literackim 11 lipca 2018 roku. Książka ukazuje się w ramach akcji „Poezja z nagrodami”.

WIĘCEJ
19_DZWIEKI__Bohdan ZADURA _Trampolina

Trampolina

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz z tomu Wszystko, zarejestrowany podczas spotkania „Wszystko gubione” na festiwalu Port Wrocław 2009.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Bohdan ZADURA__Kraj nieograniczonych możliwości

Kraj nieograniczonych możliwości

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Dawid Mateusz

Rozmowa Dawida Mateusza z Bohdanem Zadurą, towarzysząca premierze książki Po szkodzie, wydanej nakładem Biura Literackiego 26 lutego 2018 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Miłosz WALIGÓRSKI__Walizki z tysiącami świstków

Walizki z tysiącami świstków

recenzje / KOMENTARZE Miłosz Waligórski

Komentarz Miłosza Waligórskiego, autora przekładu książki Poświęcenie hetmana Lajosa Grendela, wydanej nakładem Biura Literackiego 11 sierpnia 2014 roku, a w wersji elektronicznej 27 listopada 2017 roku.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Bohdan ZADURA__Australian Open

Australian Open

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz zarejestrowany podczas spotkania „Wiersze z gazet” na festiwalu Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
UTWORY__Asja_BAKIC__Jak-upadla-rewolucja

Jak upadła rewolucja

utwory / premiery w sieci Asja Bakić Miłosz Waligórski

Premierowe wiersze Asji Bakić w przekładzie Miłosza Waligórskiego. Prezentacja w ramach projektu Nowe głosy z Europy.

WIĘCEJ
RECENZJE_Śródziemnomorski sen

Śródziemnomorski sen

recenzje / IMPRESJE Miłosz Waligórski

Recenzja Miłosza Waligórskiego, towarzysząca premierze książki Tragedia człowieka Imre Madácha, wydanej w przekładzie Bohdana Zadury w Biurze Literackim w wersji papierowej 6 października 2014 roku, a w wersji elektronicznej 10 kwietnia 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jergovic_Waligorski_Wielokulturowosc

Wielokulturowość bierze się ze świadomości

wywiady / O KSIĄŻCE Miljenko Jergović Miłosz Waligórski

Rozmowa Miłosza Waligórskiego z Miljenkiem Jergoviciem, towarzysząca premierze ebooka Drugi pocałunek Gity Danon, wydanego w Biurze Literackim 13 lutego 2017 roku.

WIĘCEJ
Kolektyw_krytyczny__Miedzy_wierszami__Miedzy_nami_2009__Barbarzyncy_czy_nie

Dyskusja „Barbarzyńcy czy nie. Dwadzieścia lat po przełomie”

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Darek Foks Dariusz Nowacki Justyna Sobolewska Krzysztof Jaworski Piotr Czerniawski Piotr Śliwiński Roman Honet

Port Wrocław 2009: wypowiedzi Dariusza Nowackiego, Piotra Śliwińskiego, Justyny Sobolewskiej, Piotra Czerniawskiego, Darka Foksa, Krzysztofa Jaworskiego, Bohdana Zadury, Romana Honeta.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_Poeci_a_ikonosfera

Dyskusja „Poeci a ikonosfera współczesności”

nagrania / Z Fortu do Portu Adam Wiedemann Andrzej Sosnowski Bohdan Zadura Krzysztof Siwczyk Marcin Świetlicki

Krzysztof Siwczyk, Marcin Świetlicki, Andrzej Sosnowski, Adam Wiedemann i Bohdan Zadura spierają się o ikonosferę współczesności. Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Wiersze_z_gazet

Wiersze z gazet

nagrania / Z Fortu do Portu Bohdan Zadura Ryszard Krynicki Zbigniew Machej

Zapis spotkania autorskiego „Wiersze z gazet” z Ryszardem Krynickim, Zbigniewem Machejem i Bohdanem Zadurą 20. festiwalu literackiego Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Masc_przeciw_poezji

Maść przeciw poezji

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Grzegorz Jankowicz Leszek Engelking

Prezentacja antologii Leszka Engelkinga Maść przeciw poezji. Przekłady z poezji czeskiej. Książkę komentują Grzegorz Jankowicz, Bohdan Zadura oraz tłumacz. Wiersze Jaroslava Vrchlickiego „Śpiąca Praga” i „Venus Verticordia” we własnej aranżacji muzycznej wykonuje Sambor Dudziński.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_Co_to_jest_barbarzynstwo

Dyskusja „Co to jest barbarzyństwo w poezji?”

nagrania / Między wierszami Adam Wiedemann Bohdan Zadura Darek Foks Tadeusz Pióro

Mityczne pytanie o klasycystów i barbarzyńców zadane Darkowi Foksowi, Tadeuszowi Piórze, Adamowi Wiedemannowi i Bohdanowi Zadurze.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Wszystko

Wszystko

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Marcin Świetlicki

W rejs z Bohdanem Zadurą wyruszyli Marta Podgórnik i Krzysztof Siwczyk. Filmowa etiuda do wiersza „Z czego wyrosłem” w reżyserii Anny Jadowskiej.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_Opozycja_poeta_i_narod

Dyskusja „Opozycja Poeta i naród”

nagrania / Z Fortu do Portu Bohdan Zadura Marcin Świetlicki

Czy istnieje opozycja „poeta i naród”? Czego literat może potrzebować od społeczeństwa (i odwrotnie)? Mówią Bohdan Zadura i Marcin Świetlicki, Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
RECENZJE_Pilic_doskonale

Doskonale funkcjonujący węzeł komunikacyjny

recenzje / NOTKI I OPINIE Miłosz Waligórski

Głosy o twórczości Zorana Pilicia, wybrane przez Miłosza Waligórskiego. Prezentacja w ramach projektu Nowe głosy z Europy.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Czy_poezja-moze_zmienic_swiat

Dyskusja „Czy poezja może zmienić świat?”

nagrania / Między wierszami Anna Podczaszy Bohdan Zadura Jerzy Jarniewicz Krzysztof Siwczyk Tomasz Broda Zbigniew Machej

Krzysztof Siwczyk, Anna Podczaszy, Bohdan Zadura, Jerzy Jarniewicz, Zbigniew Machej oraz Tomasz Broda o tym, czy poezja to próba „dania w pysk światu”, czy może jego zmiany?

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_slowa

Dyskusja „Słowa ujemne poetycko”

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Krzysztof Siwczyk Marcin Świetlicki Zbigniew Machej

Zbigniew Machej, Krzysztof Siwczyk, Marcin Świetlicki i Bohdan Zadura zastanawiają się, czy istnieją słowa o ujemnym potencjale poetyckim. Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
WYWIADY_Milosz_Waligorski

W boazeryjnym entourage’u

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Roś Miłosz Waligórski

Rozmowa Joanny Roś z Miłoszem Waligórskim, tłumaczem książki Dzwony Einsteina Lajosa Grendela, wydanej w Biurze Literackim 18 kwietnia 2016 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Jergovic_Waligorski_Wielokulturowosc

Wielokulturowość bierze się ze świadomości

wywiady / O KSIĄŻCE Miljenko Jergović Miłosz Waligórski

Rozmowa Miłosza Waligórskiego z Miljenkiem Jergoviciem, towarzysząca premierze książki Drugi pocałunek Gity Danon, wydanej w Biurze Literackim 22 lutego 2016 roku oraz w formie elektronicznej 13 lutego 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Komentarze_Bohdan_Zadura_Who is who

Who is who

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Już otwarte, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_O_ksiazce_Bohdan_Zadura_Kto nie ma wisiec

Kto ma wisieć, nie utonie

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Monika Brągiel

Rozmowa Moniki Brągiel z Bohdanem Zadurą, towarzysząca premierze książki Już otwarte, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Sposoby-na-zsniecie_4

Rozmowa o książce Sposoby na zaśnięcie

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Podczaszy Bohdan Zadura Filip Zawada Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller Marianna Sztyma Tomasz Broda Zbigniew Machej

Dzieci zadają pytania autorom i autorkom książki Sposoby na zaśnięcie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 13 lipca 2015 roku.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Bohdan_Zadura_Zgryz

Zgryz

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz z tomu Wszystko, zarejestrowany podczas spotkania „Wszystko gubione” na festiwalu Port Wrocław 2009.

WIĘCEJ
ROZNE_Bohdan_Zadura_Kropka-nad-i

Komentarz do wiersza "Hotel Ukraina"

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Kropka nad i, która ukazała się w Biurze Literackim 22 września 2015 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Kropka-nad-i

Tylko nie mów, że była bez

wywiady / O PISANIU Bohdan Zadura Darek Foks

Rozmowa Darka Foksa z Bohdanem Zadurą o jego nowej książce Kropka nad i, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 22 września 2014 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Klasyk-na-luzie

Emeryt młodym

recenzje / IMPRESJE Bohdan Zadura

Esej Mai Staśko towarzyszący premierze książki Klasyk na luzie Bohdana Zadury.

WIĘCEJ
RECENZJA_Bohdan_Zadura_Zmartwychwstanie-ptaszka

Ius primae noctis

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wiersza Ius primae noctis z książki Zmartychwstanie ptaszka, która ukazała się 17 maja 2012 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Logika-snu

Logika snu wymusza wiekszą precyzję

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Malwina Mus

Z Bohdanem Zadurą o książce Zmartwychwstanie ptaszka rozmawia Malwina Mus.

WIĘCEJ
RECENZJA_Bohdan_Zadura_Klasyk-na-luzie

Dwa akapity przy okazji

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do książki Klasyk na luzie, wydanej nakładem Biura Literackiego 15 września 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Poeta-metafizyczny

Poeta metafizyczny

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura

Z Bohdanem Zadurą o książce Psalmy i inne wiersze Tadeusz Nowak rozmawiają Michał Raińczuk i Katarzyna Lisowska.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Rozne-miary-czasu

Różne miary czasu

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura

Z Bohdanem Zadurą o książce Szkice, recenzje, felietony rozmawia Anna Krzywania.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Historie-wazne-i-niewazne

Jestem takim zajączkiem…

wywiady / O KSIĄŻCE Andrij Bondar Bohdan Zadura

Z Andrijem Bondarem o książce Historie ważne i nieważne rozmawia Bohdan Zadura.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Nocne-zycie

Barbarzyńca w parku

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Jarosław Borowiec

Z Bohdanem Zadurą o książce Nocne życie rozmawia Jarosław Borowiec.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Nocne-zycie

Do pełnego szczęścia zabrakło dziewięciu centymetrów

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wiersza Biały anioł z książki Nocne życie, wydanej nakładem Biura Literackiego 21 października 2010 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Rozne-miary-czasu

BEZ KOMENTARZA

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury towarzyszący premierze książki Wszystko, która ukazała się w Biurze Literackim 1 września 2008 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Bohdan_Zadura_Wiersze-zawsze-sa-wolne

Przedmowa do pierwszego wydania i Dopowiedzenie

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Przedmowa Bohdana Zadury do pierwszego wydania antologii poezji ukraińskiej Wiersze zawsze są wolne, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Poeta-metafizyczny

Przygoda wciąż trwa

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura

Rozmowa Anny Krzywani z Bohdanem Zadurą, towarzysząca wydaniu w Biurze Literackim antologii Węgierskie lato.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Logika-snu

Przypisy

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury towarzyszący premierze książki Wiersze zebrane (tom 1), wydanej w Biurze Literackim 18 maja 2005 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Rozne-miary-czasu

Och, nie, No, tak

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury towarzyszący premierze książki Ptasia grypa, wydanej w Biurze Literackim w 2002 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Bohdan_Zadura

Komentarze Bohdana Zadury do wierszy z książki „Kopiec kreta”

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wierszy z książki Kopiec kreta, wydanej w Biurze Literackim w 2004 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura

Prawdę mówiąc

wywiady / O KSIĄŻCE Andrzej Sosnowski Bohdan Zadura

Rozmowa Andrzeja Sosnowskiego z Bohdanem Zadurą, towarzysząca premierze książki Klasyk na luzie. Rozmowy z Bohdanem Zadurą, wydanej w Biurze Literackim 15 września 2011 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Śródziemnomorski sen

Śródziemnomorski sen

recenzje / IMPRESJE Miłosz Waligórski

Recenzja Miłosza Waligórskiego, towarzysząca premierze książki Tragedia człowieka Imre Madácha, wydanej w przekładzie Bohdana Zadury w Biurze Literackim w wersji papierowej 6 października 2014 roku, a w wersji elektronicznej 10 kwietnia 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Tragedio, trwaj!

Tragedio, trwaj!

recenzje / IMPRESJE Joanna Żabnicka

Esej Joanny Żabnickiej, towarzyszący premierze książki Tragedia człowieka Imre Madácha, wydanej w przekładzie Bohdana Zadury w Biurze Literackim w wersji papierowej 6 października 2014 roku, a w wersji elektronicznej 10 kwietnia 2017 roku.

WIĘCEJ
DZWIEKI__Tragedia-człowieka

Tragedia człowieka, scena pierwsza (czyta Bohdan Zadura)

dzwieki / RECYTACJE Imre Madách

Fragment książki Tragedia człowieka, zarejestrowany podczas spotkania „Języki obce” na festiwalu Port Wrocław 2014, czyta Bohdan Zadura.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Bohdan ZADURA__Australian Open

Australian Open

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz zarejestrowany podczas spotkania „Wiersze z gazet” na festiwalu Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
RECENZJE_Impresje_Eseje_Bohdan_Zadura_Wielkie zamkniecie

Wielkie zamknięcie

recenzje / ESEJE Ilona Podlecka

Recenzja Ilony Podleckiej towarzysząca premierze książki Już otwarte Bohdana Zadury, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Wegierskie-lato

Węgierskie lato. Przekłady z poetów węgierskich

recenzje / ESEJE Krzysztof Varga

Recenzja Krzysztofa Vargi z książki Węgierskie lato. Przekłady z poetów węgierskich w przekładzie Bohdana Zadury, która ukazała się 4 maja 2010 roku na łamach „Gazety Wyborczej”.

WIĘCEJ