wywiady / O KSIĄŻCE

Pewne formy wolności

Joanna Roszak

Katarzyna Szaulińska

Rozmowa Katarzyny Szaulińskiej z Joanną Roszak, towarzysząca premierze książki om Joanny Roszak, wydanej w Biurze Literackim 11 września 2023 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Dlaczego poetycką książkę o jodze wydajesz teraz, w Polsce? 

Najpierw usłyszę część tego pytania: „dlaczego teraz wydaję książkę poetycką?”. Od wydania poprzedniej, od plosa, minęły trzy lata. Wiersze z om powstawały nieśpiesznie, dojrzewały. A ponieważ był to też czas, w którym funkcjonowałam coraz bliżej jogi i jakkolwiek jej praktykowanie nie ogranicza się do maty (jogiczne zasady to: ahimsa – niekrzywdzenie, satya – niekłamanie, asteya – niekradzenie, brahmacarya – nietrwonienie energii, parigraha – wolność od chciwości), to jednak na palcach jednej ręki można przez ostatnie dwa lata policzyć dni, gdy nie stawałam na macie. Ten kontekst uporządkował mi nie tylko życie, ale i wiersze.

A wsłuchując się w całość twojego, Kasiu, pytania, mogę dodać, że w mojej bańce coraz więcej osób docenia dobrodziejstwa płynące z jogi – nie tylko tej rozgrywającej się na macie. Więc może zechcą po tę książkę sięgnąć nie tylko te osoby, które się czują przede wszystkim czytelnikami, czytelniczkami poezji, ale również te, które są przede wszystkim blisko jogi.

Zresztą, skoro pytasz o jogę w Polsce, dodajmy, że nie jest to żaden nowy produkt importowy z Indii. Ile znajdziemy jogi u Białoszewskiego! I w dzienniku, i w wierszach. Z pierwszej polskiej encyklopedii, osiemnastowiecznych Nowych Aten Benedykta Chmielowskiego, pochodzi hasło, które znakomicie obrazuje, czym są pranajama oraz trwanie w asanach – z których liczne naśladują zachowania i gesty zwierząt: „JOGA – człowiek, co sztukę zwaną jogą uprawia. Wielce ci on lubi źwierza wszelkiego małpować. […] Jak krowę widzi, to tak se nogi zaplecie, że krowi pysk udaje, a w on cas krowę, co stoi w wielkim osłupieniu, łatwiej mu wydoić. […] Różne Joga dziwa robi. Ale to ludzie dobre są, a jak ukontentowani w kupie się zbiorą, to buczą cicho jak pszczółki. A miłe ci to dla ucha, jeno miodu z tego ni ma”.

Podsumowując: to jest książka o jodze jako szkole życia, ale też pisania. Czasem niewystarczająca okaże się nawet joga. Może wówczas zostaje wiersz.

Przywołujesz Emmanuela Carrère: „Gdybyśmy siedzieli w więzieniu, wystarczyłoby rozwinąć matę, by osiągnąć w ciasnej przestrzeni celi pewną formę wolności”. Od czego wolności szukałaś? Albo – do czego?

Jedna z nauczycielek jogi, które podziwiam, Laruga Glaser, napisała, że mniej istotne jest to, co joga nam daje, niż to, co odbiera. Odebrała mi kilka toksycznych relacji, odebrała mi zapieprzanie ponad siły (teraz tylko zapieprzam, a czasem i to nie – wybieram własne zdrowie), odebrała mi myśl, że musi się ułożyć tak, jak zaplanowałam. Doceniłam jogę jeszcze inaczej w pandemii, podczas kwarantanny – wtedy naprawdę czułam się uwięziona w domu, a wejście na matę rozmywało to odczucie. W wielu sytuacjach doświadczyłam doniosłości jogi w codziennym życiu. Carrère wskazał cztery fundamenty podtrzymujące jego życie: „Sądzę, że joga i medytacja, podobnie jak miłość i praca pisarska, będą mi towarzyszyć, podpierać mnie, nieść mnie aż do śmierci”. Tak samo myślę o własnych fundamentach.

Analogiczny do maty kształt ma kartka i ona także pozwala w ciasnych przestrzeniach osiągać pewne formy wolności.

A czy nie czujesz, że mata to nie drzwi ucieczki z więzienia, ale od rzeczywistości, doczesności, polityczności? Że to szukanie klasycyzmu tam, gdzie realnością jest wojna i chaos? Ścielący się trup, a nie relaksująca savasana: pozycja trupa?

Czytelnik odniesie wrażenie, że rozmawiamy o jodze, ćwiczeniach fizycznych albo czymś abstrakcyjnym dla wielu, jak medytacja. Tymczasem, rozmawiając o niej, naprawdę mówimy o poezji, a mówiąc o poezji, jednak o życiu. Szukanie klasycyzmu – może. W każdym razie jakiegoś pierwiastka duchowego, medytacyjnego. Ilekroć składam mudrę mądrości, mam wrażenie wykonywania tego samego gestu jak wówczas, gdy chwytam ołówek czy pióro między kciuk i palec wskazujący. I nie myślę wcale, że to ucieczka od świata. Raczej wykrojenie sobie czasoprzestrzeni, żeby później się mierzyć z chaosem. W sawasanie jest ta podwójność. Pewnie także w pisaniu wiersza, nawet tego, który okazuje się regularny, metryczny.

Savasana jest trudną pozycją. Może wyjaśnijmy dla tych, którzy nie praktykują jogi, że zwykle zamyka się nią praktykę. Polega na leżeniu, najczęściej na plecach i najczęściej z miękko wtapiającymi się w ziemię nogami i rękoma. Ale gdy spojrzeć na początkujące grupy podczas zajęć, wcale nie jest ona wygodna i to nie tylko dlatego, że nie wszyscy mają śmiałość, by słuchać swojego ciała i na przykład postawić stopy na macie, podczas gdy większość grupy tego nie robi. Savasana jest trudna, bo dla większości ludzi działanie jest łatwiejsze niż odpuszczenie działania. A to właśnie w chwilowym wycofaniu aktywności  może się wzmocnić, ochronić wszystko, co przyszło do nas podczas praktyki. Kiedy nazwę savasana raz zastąpić „pozycją trupa”, na zawsze coś się zmienia. I wówczas ta asana staje się jeszcze trudniejsza. Całe lata nie zasypiałam w pozycji na plecach. Właśnie przez to skojarzenie.

Ale z savasaną wiąże się także jogowa anegdota, którą bardzo lubię, więc chętnie się nią podzielę. Jej bohaterami są B.K.S. Iyengar i Yehudi Menuhin. Zaliczony przez magazyn „The Time” do stu najważniejszych ludzi świata Iyengar, jeden z ojców współczesnej hathajogi, zaprzyjaźnił się z geniuszem skrzypiec, Yehudim Menuhinem. Podczas pierwszego spotkania z Iyengarem zmęczony Menuhin zechciał poświęcić nauczycielowi zaledwie pięć minut. Iyengar położył go w savasanie. Skrzypek zasnął, a po godzinie obudził się wypoczęty i spędził z nauczycielem kolejne godziny. Wiele miesięcy później zaprosił Iyengara do Szwajcarii, a na zakończenie tej wizyty wręczył mu zegarek z wygrawerowanym napisem: „Mojemu najlepszemu nauczycielowi skrzypiec, B.K.S. Iyengarowi”. Tak samo jak Menuhin myślę o jodze: cokolwiek robimy, ona pozwala nam robić to lepiej.

Iyengar mówił też, że „joga uczy nas leczyć to, czego nie trzeba znosić, i znosić to, czego nie można wyleczyć”. Bardzo mi to przypomina Modlitwę o pogodę ducha autorstwa Reinholda Niebuhra, używaną przez grupy Anonimowych Alkoholików. „Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego”. To trochę o tym?

Bardzo o tym!

Wracając do „pozycji trupa”: tak jak wspomniałaś, na zajęciach jogi zwykle jest ostatnia. Twój wiersz zatutułowany nazwą tej pozycji kołysankowy i zabawny, kojarzy się z dziecięcą drzemką, a nie z martwotą. I wcale nie jest ostatni. Co w twojej książce dzieje się „po trupie”? 

To znaczy, że ten wiersz jest jednak hermetyczny, mimo że przez rytm kołysanki okaże się dla czytelników i czytelniczek znajomy. On zamyka cykl o śmierci mojej babci. Zaczyna się: „ach śpij kochanie// jeśli deszczu trochę chcesz dostaniesz/ wszystkie gwiazdy nawet złe/ teraz chcą przygarnąć cię/ tak ta bajka kończy się”. Babcia śpiewała mi kołysanki i czytała przed snem Andersena, gdy byłam mała i wraz z siostrą spałam u dziadków – nie tak rzadko. Dwa wiersze bezpośrednio do tego utworu przylegające także są sposobem pożegnania z babcią. „[S]alamba sirsasana” zaczyna się dłuższym wypisem z jej świadectwa z 1939 roku. Dalej cytuję zdanie, które w dzień śmierci babcia mi powiedziała jako ostatnie, gdy wieczorem wychodziłam ze szpitala. Czułam, że umrze. Powiedziała: „Chcę urodzić to dziecko w domu”. To zdanie nie ma dla mnie końca. Chciałam z nią zostać, ale w wielu szpitalach to przecież niemożliwe. Godziny wizyt, od do. W porze obiadu przy pacjencie kładzie się talerz. Nie umiesz sama zjeść, leżysz – umrzesz także z głodu i odwodnienia. My na szczęście przychodziliśmy także w porze obiadu, żeby ją karmić. I jeszcze jeden sąsiedni wiersz, „supta matsyendrasana”, wiąże się z moimi wizytami w jej mieszkaniu, gdy babcia była już w mieszkaniu moich rodziców pod ich opieką. Myłam czyste talerze. Ale na każdym był jakiś ślad, drobny zaciek po jej ostatnim zmywaniu – zawsze w rękach. „rozlewa się woda/ rozstępuje morze”. Może to wszystko nie jest możliwe do zrekonstruowana przez czytelnicza czy czytelniczkę. Ale czy musi być?

Myślę, że nie. Tę aurę odchodzenia, przemijania w tych i innych szczegółach czuć w innych miejscach. W dotyku znajdującym guza, który od śmierci ocala. W czułej frazie „zmarł ten i ten i chciałam się dowiedzieć/ czy wszystko dobrze/ z twoimi rzekami/ łąkami tłami”. W pewności, że „odrodzimy się jako zwierzę/ wymarłe”. Zastanawia mnie tylko, czy to odniesienia wyłącznie do utraty babci?

Także utraty kilku scenariuszy życiowych.

Na pewno nie utraciłaś pasji uczenia. W jednych miejscach literatury, w innych – jogi. Co cię w tym pociąga, a co jest trudne?

Pociąga mnie to, że uczenie jest dzieleniem się. Co jest trudne? Większa część rzeczywistości szkolnej jest trudna. Łatwe i cenne jest wyłącznie to, co wiąże się ze spotkaniem z młodymi ludźmi i z literaturą, zwykle tą spoza podstawy programowej.

Dobrze pamiętam, jak prowadziłaś zajęcia w Pracowni Drugiej Książki Poetyckiej w Kołobrzegu w zeszłym roku. Zadawałaś nam między innymi zadanie, żeby w książkach kolegów znaleźć wers nadający się na napis na murze i ich definicję poezji. Jaką definicję daje om

To się podłożyłam. (śmiech) Kurczę, nie wiem. Zaryzykuję: „Poezja może być ścieżką akceptacji”?

A który wers napisałabyś na murze?

Żeby nie wertować długo: z pierwszego wiersza? „[W]e wszystkim jest cały świat”.

Opowiadałaś nam wtedy też o pogotowiu poetyckim Deborah Almy. Poetka podróżowała starą karetką pogotowia i po kilkuminutowej „konsultacji” dobierała pacjentom pogotowia właściwy, leczniczy wiersz. Czuję, że wiele spośród twoich wierszy nadawałoby się na takie poetyckie pigułki z pocieszeniem. Który wybrałabyś ty? 

„[M]arjaryasana (rozpalone z drzeworytu)”. Ten wiersz nawiązuje do drzeworytu ukazującego kobietę, która odcina fragment kimona, bo śpi na nim kot. Więc jest w nim wiele czułości. Ale chyba też rozedrgania oraz troski. I wibruje w nim myśl, że nie zawsze będzie tak spokojnie. I że kot zapewne umrze prze nami. Zaadoptowaliśmy Herę dzień przed końcem poprzedniego roku. Ona się nie zna na dedlajnach. Mam teraz urlop w szkole, więc ze zdwojoną siłą pracuję nad pisaniem, czytaniem. A zwykle robię to na macie. Wystarczy, że odłożę książkę czy wydruk – siada na nim kot. I jak kobieta w kimonie – nigdy, nigdy, nigdy jej nie przegoniłam, nie przesunęłam. Zdarzyło mi się oderwać fragment kartki z zadaniem domowym z angielskiego. Zresztą, po tym, jak do nas trafiła jako kot po trudnych przejściach, przez dobę rezydowała przestraszona za kanapą. Wyszła do mnie, gdy ćwiczyłam jogę. Koty wiedzą, gdzie mieszka spokój. 

Twoja książka przypomniała mi czas, kiedy w pierwszej ciąży chodziłam na jogę trzy albo cztery razy w tygodniu. Uwielbiałam tę nienachalną grupowość, ciała w różnym wieku i różnej formie i przede wszystkim pozycje odwrócone, w których to długotrwałe wiszenie głową w dół pozwala zobaczyć rzeczy z innej perspektywy. Szkoła była na czwartym piętrze i miała wielkie okna na Warszawę. To też było fajne, jak lot nad ziemią, nie za wysoko, żeby wszystko jeszcze widzieć. Pozwalało mi to przyzwyczajać się do zmieniającego się ciała i szukać przestrzeni na nowe. Wracałam do jogi wiele razy w życiu, ale wtedy byłam najbliżej i najbardziej z niej czerpałam. Ty jesteś instruktorką i wyobrażam sobie, że twoja jogowa historia jest bardziej ciągła i intensywna – ale pamiętasz jakiś konkretny czas w życiu, kiedy joga była największym ukojeniem, kiedy ty najwięcej z niej brałaś?

Pamiętam Sylwestra sprzed dwóch lat, którego spędzałam sama. Nigdy tej przejściowej nocy jakoś specjalnie nie celebrowałam, ale jednak… Spędziłam na macie z sześć godzin, ćwicząc. I to było kojące.

Mówisz tu o samotności. Od razu myślę o tym, jak mocno wyczuwalny w twojej książce jest podmiot zbiorowy, my, którzy „każdy kwiat podlewamy innego dnia tygodnia/ by mieć po co podnosić się z łóżka o poranku” i dla których „cisza/ śniedziejąca sztabka” jest wspólna. Jakie „my” ci się marzy?

Mnie się marzy „wszyscy ludzie będą braćmi”. A także siostrami.

To „my” wydaje mi się w ciebie i w jodze ponadgatunkowe. Nazwy pozycji jogowych łączą świat roślin, zwierząt ludzkich i pozaludzkich: matsyasana – pozycja ryby, vrksasana – pozycja drzewa, bakasana – pozycja kruka. W wierszu „Wchłanianie (inna lekcja jogi)” pytasz: ”​​o czym jesteśmy w tym drzewie/ na ubitej ziemi”. O czym ty jesteś? I co ci dają te transformacje, reinkarnacje?

Czasem najprostsza asana, jak tadasana samasthiti (pozycja góry, dla kogoś niewtajemniczonego – po prostu stanie), czy zaledwie kilka słów wiersza (jak niektóre japońskie haiku, dwuwersy Charlesa Reznikoffa czy krótkie wiersze Ryszarda Krynickiego)  mogą być nieskończone. Jakoś mnie wzruszyło, gdy pierwszy raz czytałam książkę Iyengara mającą status podręcznika i dostrzegłam, że mistrz więcej miejsca poświęca właśnie pozycji góry niż szpagatowi. A to pozornie „tylko stanie”. Kiedyś mojej grupie jogowej przeczytałam ten wpis zdanie po zdaniu. I to niezwykłe, jak można rozkwitnąć w staniu.

Ja się doskonale czuję w pozycji drzewa. Bardzo lubię zwierzęce asany – to jedna z moich ulubionych praktyk, właśnie złożona z asan o nazwach zwierzęcych. A szczególną sympatią darzę chyba jaszczurkę. Także dlatego że staram się z każdej z pozycji czerpać siłę i pytać się, o czym ona dla mnie jest. Jaszczurka odrzuca ogon – więc o odrzuceniu tego, co niebezpieczne i niepotrzebne i o sile do regeneracji.

A która pozycja jogowa była dla ciebie upragniona i nieosiągalna? 

Szpagat. Jednak kilkanaście godzin w tygodniu uczę w miejscu, w którym dzieciaki czytają w szpagacie albo rozmawiają tak podczas przerw. Cu-dow-ni młodzi ludzie z mojej klasy wychowawczej, w tym roku po maturze – czasem gdy rozmowa na przerwie schodziła na jogę, wkładali kij w mrowisko i pytali przekornie: „A umie pani tak?”. I tu następowała sekwencja à la stanie na rękach plus szpagat w powietrzu plus… I to jest najtrudniejsza lekcja. Nie uczę jogi dużo, dwie godziny w tygodniu, które przecież i tak poświęcałabym na własną praktykę. Ale każdej nowej grupie mówię, że jedna z najpierwszych zasad brzmi: „nie porównujemy się”. Joga uczy akceptować, że nie wszystko, na czym nam zależy, może się wydarzyć (a już szczególnie: wydarzyć się dzisiaj), że rozciągnięcie, że wypracowanie asany wymaga czasu, rozwija się w procesie zbierania i kumulowania doświadczeń. Ale może też zwyczajnie nie przyjść. Ważniejsze sprawy niż asana żurawia czy stanie na rękach często w życiu się nie realizują.

Tymoteusz Karpowicz i Paul Celan to, przynajmniej sądząc z twojej pracy naukowej, najważniejsi dla ciebie poeci. W jakich asanach stoją w om? I czy są tu, przy twojej macie, także jakieś poetki? Pisarze i pisarki z Indii? 

Autorka kart w internetowej firmie Zinnia Awakens, w której można kupić oprawione w ramki grafiki z wyobrażeniami ludzi kultury i nauki oraz bohaterów i bohaterek ujętych w asanach, Thoreau ukazała w vrksasanie (pozycji drzewa). Roald Dahl ujęty został w bocznej desce. Celana widziałabym w związanym wojowniku, a Karpowicza, autora Słojów zadrzewnych, mieszkającego w Dębowym Parku (Oak Park, dzielnica Chicago) – oczywiście w drzewie.

Często kończę praktykę lekturą wiersza. Jane Hirshfield, Mary Oliver, Anna Świrszczyńska, antologia Miłosza Wypisy z ksiąg użytecznych. Z Indii Tagore i przywieziony stamtąd tom: Karuna Ezara Parikh where stories gather. poems.

Chciałam cię jeszcze dopytać o technikę. Joga jest drogą przez ciało do umysłu – i z powrotem. Mięsień biodrowo-lędźwiowy, psoas, nazywany bywa mięśniem duszy. A co było pierwsze w twoich wierszach – tytuły pochodzące od jogowych pozycji, wiersze czy może praca z ciałem? Słowa przychodziły do ciebie na macie? 

Siłą rzeczy tak. Dlatego że wiele czasu spędzam na macie, nie tylko ćwicząc. Na macie siedzę podczas zebrań zakładu w Instytucie, podczas szkoleń online, kiedy czytam, kiedy się uczę. Kiedy bawię się z kotem wędką. W każdym razie, na niej zredagowałam tę książkę, pisaną jednak w różnych miejscach i czasach.

Pytałam już co po trupie, to spytam – co po jodze? Masz pomysły na dalsze pisanie?

Niemal rok temu zobowiązałam się napisać dla Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego książkę o twórczości Hanny Krall. Powoli domykam także książkę poświęconą obecności wierszy w filmach i serialach. I zaczynam – z błyskiem w oku – pisać o obecności jogi w polskiej literaturze XX i XXI wieku. Plath mówiła, że pisanie wierszy to unikanie prawdziwej pracy pisania prozy. W moim przypadku może nie prozy, ale teraz kilka miesięcy prawdziwej pracy.

O AUTORACH

Joanna Roszak

Urodziła się w 1981 roku. Poetka, badaczka. Pracuje jako profesor w Instytucie Slawistyki Polskiej Akademii Nauk oraz jako nauczycielka języka polskiego w jednej z poznańskich szkół. Współfundatorka i wiceprezeska Fundacji Józefa Rotblata. Ostatnio wydała: Miejsce i imię. Poeci niemieckojęzyczni żydowskiego pochodzenia, Słyszysz? Synagoga. Wychodząc spod poznańskiej synagogi przy Wronieckiej oraz Żuraw z origami. Opowieść o Józefie Rotblacie. Redaktorka wielu książek zbiorowych (poświęconych m.in. Ingeborg Bachmann, Paulowi Celanowi czy Fernandowi Pessoi). Autorka tomów poetyckich: lele, wewe, tego dnia. W Biurze Literackim opublikowała zbiory wierszy: przyszli niedokonani (2018) oraz ploso (2020), a dekadę temu – złożoną z wywiadów (m.in. z Edwardem Balcerzanem, Stanem Borysem, Krystyną Miłobędzką i Andrzejem Falkiewiczem, Ewą Sułkowską-Bierezin, Janem Stolarczykiem, Marianem Grześczakiem) – książkę W cztery strony naraz. Portrety Tymoteusza Karpowicza. Redagowała także tom esejów Tymoteusza Karpowicza, który ukazał się w 2019 roku we Wrocławiu.

Katarzyna Szaulińska

Urodziła się w 1987 roku w Kołobrzegu. Poetka. Laureatka Połowu, konkursu na wiersze i opowiadania doraźne oraz projektu "Pierwsza książka" Biura Literackiego w 2019 roku. Nominowana do nagrody głównej w XXV OKP im. Jacka Bierezina. Publikowała wiersze, opowiadania oraz komiksy, m.in. w „Małym Formacie”, „Kontencie”, „Fabulariach”, „Wakacie”, „Kulturze Liberalnej” i 8. Arkuszu „Odry”. Autorka scenariusza komiksu o depresji Czarne fale oraz monodramu Córcia wystawianego w Teatrze WARSawy. Mieszka w Warszawie, gdzie pracuje jako psychiatra i psychoterapeutka.

powiązania

Kryptodom (2)

utwory / zapowiedzi książek Katarzyna Szaulińska

Fragmenty książki Kryptodom Katarzyny Szaulińskiej, która ukaże się w Biurze Literackim 16 października 2023 roku.

WIĘCEJ

Historia jednego wiersza: „padahastasana”

recenzje / KOMENTARZE Joanna Roszak

Autorski komentarz Joanny Roszak, towarzyszący premierze książki om, wydanej w Biurze Literackim 11 września 2023 roku.

WIĘCEJ

Kryptodom (1)

utwory / zapowiedzi książek Katarzyna Szaulińska

Fragmenty książki Kryptodom Katarzyny Szaulińskiej, która ukaże się w Biurze Literackim 16 października 2023 roku.

WIĘCEJ

Niewidka i Zobaczysko – forma obecności

recenzje / ESEJE Joanna Roszak

Recenzja Joanny Roszak, towarzysząca premierze książki Niewidka i Zobaczysko Joanny Mueller i Joanny Łańcuckiej, wydanej w Biurze Literackim 10 lipca 2023 roku.

WIĘCEJ

Romantyczność 2022

nagrania / TransPort Literacki Aleksandra Byrska Aleksandra Kasprzak Antonina Tosiek Artur Burszta Daniel Tamkun Helena Burdzińska Jacek Dehnel Jakub Kornhauser Jakub Pszoniak Joanna Mueller Joanna Roszak Karol Maliszewski Karolina Sałdecka Katarzyna Szaulińska Łukasz Cabajewski Maria Krzywda Michał Domagalski Miłosz Biedrzycki Natalia Malek

Czytanie z książki Romantyczność. Współczesne ballady i romanse inspirowane twórczością Adama Mickiewicza w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.

WIĘCEJ

Do znikania

wywiady / O KSIĄŻCE Katarzyna Szaulińska Paulina Pidzik

Rozmowa Katarzyny Szaulińskiej z Pauliną Pidzik, towarzysząca premierze książki (miejsca ich jesiony) Pauliny Pidzik, wydanej w Biurze Literackim 19 grudnia 2022 roku.

WIĘCEJ

Balans między ambicją i komunikatywnością

debaty / ANKIETY I PODSUMOWANIA Katarzyna Szaulińska

Odpowiedzi Katarzyny Szaulińskiej na pytania Tadeusza Sławka w „Kwestionariuszu 2022”.

WIĘCEJ

Wyższa szkoła empatii

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Katarzyna Szaulińska

Rozmowa Katarzyny Szaulińskiej z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze książki Śnieg w kwietniową niedzielę. 44 wiersze Philipa Larkina w tłumaczeniu Jacka Dehnela, wydanej w Biurze Literackim 8 sierpnia 2022 roku.

WIĘCEJ

Romantyczność. Współczesne ballady i romanse inspirowane twórczością Adama Mickiewicza

utwory / zapowiedzi książek Joanna Roszak Miłosz Biedrzycki Piotr Matywiecki

Fragmenty zapowiadające książkę Romantyczność. Współczesne ballady i romanse inspirowane twórczością Adama Mickiewicza, która ukaże się w Biurze Literackim 5 września 2022 roku.

WIĘCEJ

Potrzebowałam mówić głosem czarnoskórego mężczyzny

wywiady / O KSIĄŻCE Karolina Sałdecka Katarzyna Szaulińska

Rozmowa Katarzyny Szaulińskiej z Karoliną Sałdecką, towarzysząca premierze książki Rekuhkara, wydanej w Biurze Literackim 27 grudnia 2021 roku.

WIĘCEJ

Niebo w jeżynach i Magnetyczna góra

nagrania / Stacja Literatura Agnieszka Judycka Joanna Roszak Juliusz Pielichowski Nataša Kramberger Réka Mán-Várhegyi

Spotkanie wokół książek Niebo w jeżynach Natašy Kramberger i Magnetyczna Góra Réki Mán-Várhegyi z udziałem Agnieszki Judyckiej, Natašy Kramberger, Réki Mán-Várhegyi, Juliusza Pielichowskiego i Joanny Roszak w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Nadal wierzę w siostrzeństwo

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Katarzyna Szaulińska

Rozmowa Katarzyny Szaulińskiej z Joanną Mueller, towarzysząca premierze książki Hista & her sista, wydanej w Biurze Literackim 3 maja 2021 roku.

WIĘCEJ

Zmyślony człowiek, Credo, Prawdziwe życie bohatera

nagrania / Stacja Literatura Bogusław Kierc Jan Stolarczyk Joanna Orska Joanna Roszak Karol Maliszewski Rafał Wojaczek Tadeusz Różewicz Tymoteusz Karpowicz

Spotkanie wokół książek Zmyślony człowiek Tymoteusza Karpowicza, Credo Tadeusza Różewicza i Prawdziwe życie bohatera Rafała Wojaczka z udziałem Joanny Roszak, Jana Stolarczyka, Bogusława Kierca, Joanny Orskiej i Karola Maliszewskiego w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Druga osoba

nagrania / Stacja Literatura Katarzyna Szaulińska

Czytanie z książki Druga osoba z udziałem Katarzyny Szaulińskiej w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Kasztanek

utwory / premiery w sieci Katarzyna Szaulińska

Premierowe opowiadanie Katarzyny Szaulińskiej. Prezentacja w ramach projektu „Pierwsza książka prozą 2020”.

WIĘCEJ

Świat w ogniu

nagrania / Stacja Literatura Charles Bernstein Jerzy Jarniewicz Joanna Roszak Kacper Bartczak

Spotkanie wokół książki Świat w ogniu Charlesa Bernsteina z udziałem Charlesa Bernsteina, Kacpra Bartczaka, Jerzego Jarniewicza i Joanny Roszak w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Ludzie ze Stacji

nagrania / Stacja Literatura Bogusław Kierc Dawid Mateusz Jerzy Jarniewicz Karol Maliszewski Katarzyna Szaulińska Konrad Góra Łukasz Dynowski Marta Podgórnik Robert Rybicki

Spotkanie wokół książki Ludzie ze Stacji w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.

WIĘCEJ

Co widzi, czym żyje, co kocha i traci

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Joanna Roszak

Rozmowa Artura Burszty z Joanną Roszak, towarzysząca wydaniu książki Tymoteusza Karpowicza Zmyślony człowiek, w opracowaniu Joanny Roszak, która ukazała się w Biurze Literackim 24 czerwca 2020 roku.

WIĘCEJ

Lekcje lasu w poezji Tymoteusza Karpowicza

recenzje / ESEJE Joanna Roszak

Szkic Joanny Roszak towarzyszący wydaniu książki Tymoteusza Karpowicza Zmyślony człowiek, w opracowaniu Joanny Roszak, która ukazała się w Biurze Literackim 24 czerwca 2020 roku.

WIĘCEJ

Intymny sposób na wspólnotowość

wywiady / O KSIĄŻCE Adam Partyka Katarzyna Szaulińska

Rozmowa Adama Partyki z Katarzyną Szaulińską, towarzysząca wydaniu książki Druga osoba, która ukazała się w Biurze Literackim 25 maja 2020 roku.

WIĘCEJ

żyzna

recenzje / KOMENTARZE Katarzyna Szaulińska

Autorski komentarz Katarzyny Szaulińskiej towarzyszący wydaniu książki Druga osoba, która ukazała się w Biurze Literackim 25 maja 2020 roku.

WIĘCEJ

Druga osoba (2)

utwory / zapowiedzi książek Katarzyna Szaulińska

Fragment zapowiadający książkę Katarzyny Szaulińskiej Druga osoba, która ukaże się w Biurze Literackim 25 maja 2020 roku.

WIĘCEJ

Stany wyjściowe

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Roszak Michał Domagalski

Rozmowa Michała Domagalskiego z Joanną Roszak, towarzysząca wydaniu książki ploso Joanny Roszak, która ukazała się w Biurze Literackim 13 kwietnia 2020 roku.

WIĘCEJ

jak

recenzje / KOMENTARZE Joanna Roszak

Autorski komentarz Joanny Roszak, towarzyszący wydaniu książki ploso Joanny Roszak, która ukazała się w Biurze Literackim 13 kwietnia 2020 roku.

WIĘCEJ

Druga osoba (1)

utwory / zapowiedzi książek Katarzyna Szaulińska

Fragment zapowiadający książkę Katarzyny Szaulińskiej Druga osoba, która ukaże się w Biurze Literackim 25 maja 2020 roku.

WIĘCEJ

Połów. Poetyckie debiuty 2018

nagrania / Stacja Literatura Aleksander Trojanowski Antonina Tosiek Katarzyna Szaulińska Marcin Pierzchliński Marcin Podlaski Maria Halber

Czytanie z książki Połów. Poetyckie debiuty 2018 z udziałem Marii Halber, Marcina Pierzchlińskiego, Marcina Podlaskiego, Katarzyny Szaulińskiej, Aleksandra Trojanowskiego i Antoniny Małgorzaty Tosiek w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ

Szczeniak

nagrania / Stacja Literatura Joanna Roszak Mazen Maarouf

Spotkanie w ramach Stacji Literatura 23, w którym udział wzięli Mazen Maarouf, Joanna Roszak i Bartosz Krajka.

WIĘCEJ

Przyszli niedokonani

nagrania / Stacja Literatura Joanna Roszak

Czytanie z książki Przyszli niedokonani z udziałem Joanny Roszak w ramach festiwalu Stacja Literatura 23.

WIĘCEJ

Za dużo powietrza między słowami

wywiady / O PISANIU Aleksander Trojanowski Katarzyna Szaulińska

Katarzyna Szaulińska rozmawia z Aleksandrem Trojanowskim, laureatem 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Otwieranie na przepływ

wywiady / O PISANIU Katarzyna Szaulińska Marcin Podlaski

Marcin Podlaski rozmawia z Katarzyną Szaulińską, laureatką 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

California dreaming

recenzje / KOMENTARZE Katarzyna Szaulińska

Autorski komentarz Katarzyny Szaulińskiej, laureatki 13. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Nic cięższe niż coś

utwory / premiera w sieci z Połowu Katarzyna Szaulińska

Premierowy zestaw wierszy Katarzyny Szaulińskiej Nic cięższe niż coś. Prezentacja w ramach projektu „Poetyckie debiuty 2018”.

WIĘCEJ

Czynny opór

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Podczaszy Joanna Roszak

Rozmowa Joanny Roszak z Anną Podczaszy, towarzysząca wydaniu książki Grymasy Anny Podczaszy, z ilustracjami Zuzanny Orlińskiej, która ukazała się w Biurze Literackim 26 listopada 2018 roku.

WIĘCEJ

Poczucie łączności

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Roszak Roman Honet

Rozmowa Romana Honeta z Joanną Roszak, towarzysząca premierze książki Przyszli niedokonani, wydanej nakładem Biura Literackiego 5 lutego 2018 roku.

WIĘCEJ

Przyszli niedokonani (2)

utwory / zapowiedzi książek Joanna Roszak

Fragment zapowiadający książkę Przyszli niedokonani Joanny Roszak, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 22 stycznia 2018 roku.

WIĘCEJ

Przyszli niedokonani (1)

utwory / zapowiedzi książek Joanna Roszak

Fragment zapowiadający książkę Przyszli niedokonani Joanny Roszak, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 22 stycznia 2018 roku.

WIĘCEJ

Dramat jako sufler. Przypadek Tymoteusza Karpowicza

recenzje / IMPRESJE Joanna Roszak

Esej Joanny Roszak towarzyszący premierze piatego tomu Dzieł zebranych Tymoteusza Karpowicza, który ukazał się nakładem Biura Literackiego 13 kwietnia 2015 roku.

WIĘCEJ

Małe i duże dramaty Karpowicza

wywiady / O KSIĄŻCE Bogusław Kierc Joanna Roszak

Rozmowa Joanny Roszak z Bogusławem Kiercem towarzysząca premierze piatego tomu Dzieł zebranych Tymoteusza Karpowicza, który ukazał się nakładem Biura Literackiego 13 kwietnia 2015 roku.

WIĘCEJ

Kabalistyczne gęstości języka i poezja cienkiej faktury

wywiady / O PISANIU Joanna Roszak Piotr Matywiecki

Z Piotrem Matywieckim rozmawiają Emilia Kledzik i Joanna Roszak.

WIĘCEJ

Interpretacja interpretacji. Konieczność poezji niemożliwej

recenzje / IMPRESJE Joanna Roszak

Esej Joanny Roszak o twórczości Tymoteusza Karpowicza.

WIĘCEJ

Historia jednego wiersza: „padahastasana”

recenzje / KOMENTARZE Joanna Roszak

Autorski komentarz Joanny Roszak, towarzyszący premierze książki om, wydanej w Biurze Literackim 11 września 2023 roku.

WIĘCEJ

432 Hz

recenzje / ESEJE Anita Jarzyna

Recenzja Anity Jarzyny, towarzysząca premierze książki om Joanny Roszak, wydanej w Biurze Literackim 11 września 2023 roku.

WIĘCEJ

432 Hz

recenzje / ESEJE Anita Jarzyna

Recenzja Anity Jarzyny, towarzysząca premierze książki om Joanny Roszak, wydanej w Biurze Literackim 11 września 2023 roku.

WIĘCEJ

Od Dawida do bloku

recenzje / ESEJE Weronika Janeczko

Recenzja Weroniki Janeczko towarzysząca wydaniu książki Katarzyny Szaulińskiej Druga osoba, która ukazała się w Biurze Literackim 25 maja 2020 roku.

WIĘCEJ

Na końcu tej łąki zaczyna się przyszłość

recenzje / ESEJE Karolina Kurando

Recenzja Karoliny Kurando, towarzysząca wydaniu książki ploso Joanny Roszak, która ukazała się w Biurze Literackim 13 kwietnia 2020 roku.

WIĘCEJ

Genialny outsider

recenzje / ESEJE Agnieszka Jeżyk

Recenzja Agnieszki Jeżyk z książki W cztery strony naraz. Portrety Karpowicza Joanny Roszak, która ukazała się 5 lipca 2010 roku na stronie czytelnia.onet.pl.

WIĘCEJ

Magdalenki od Karpowicza

recenzje / ESEJE Paweł Sarna

Recenzja Pawła Sarny z książki W cztery strony naraz. Portrety Karpowicza Joanny Roszak.

WIĘCEJ