wywiady / O KSIĄŻCE

Substancja nie esencja

Kacper Bartczak

Zuzanna Sala

Rozmowa Zuzanny Sali z Kacprem Bartczakiem towarzysząca wydaniu książki Naworadiowa Kacpra Bartczaka, wydanej w Biurze Literackim 26 sierpnia 2019 roku.

Okladka__Noworadiowa.indd Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Zuzanna Sala: W Naworadiowejpojawia się tak dużo nieoczywistości, że długo zastanawiałam się, od czego zacząć tę rozmowę. Doszłam jednak do wniosku, że zacznę ją od kwestii, które ostatnio mnie osobiście w poezji interesują najbardziej: od uwikłania podmiotu w struktury i sieci społeczne. Mam wrażenie, że w Naworadiowej dokonało się pewne przesunięcie w stosunku do Twoich ostatnich książek – że o ile dotychczas podmiot, który opisywałeś, w jakiś sposób „oddawał” (jak oddaje się sprawiedliwość) sprawczość reszcie elementów tworzących rzeczywistość, o tyle w Twojej nowej książce – staje się absolutnie stłamszony rzeczywistością komercyjną i medialną. Sieci służą już nie łączeniu z nieoczywistymi aktorami społecznymi, ale splątywaniu jednostki, która zostaje przez te zależności przygnieciona. Skąd wynika to przesunięcie?

Kacper Bartczak: Czy to „stłamszenie” widzisz w obu częściach zbioru? Zarówno w obrębie krótszych wierszy, jak i w poemacie?

Oczywiście nie – Twój sprzeciw jest słuszny. To rozpoznanie przyszło do mnie na samym początku lektury, przy pierwszych wierszach. Wrażenie było na tyle silne, że nie mogłam nie podjąć tematu. Ale poemat idzie przecież inną drogą, jeśli mówimy o relacjach: tam silnie zarysowane „ty” jest podstawą, na której budować można trochę bardziej, jeśli nie symetryczny, to przynajmniej prowadzony na ustalonych zasadach dialog. Pytanie zatem powinnam była zawęzić do pierwszej części tomu, wciąż je jednak podtrzymując.

Pierwsza część zawiera kawałki w moim mniemaniu dość różne. Być może rzeczywiście jednym z tematów jest zdominowanie osobowości i psychiki przez różnego rodzaju „zapis” do niej wprowadzany i nią sterujący. W paru wierszach, na przykład w „Siewie i śpiewie”, myślałem pewnie o tym, jak tradycyjna religijność ma źródła w traumie, której poddany był organizm ludzki w bardzo wczesnych stadiach organizacji społecznej, bardzo dawno temu, kiedy zależność od warunków zewnętrznych bytowania, od dostępu do prostej żywności, była znaczna. Ten temat ma swoją kontynuację w „Krótkiej historii masy”. Z kolei w „Pielgrzymie zdaniowym” bawiłem się pomysłem zaczerpniętym z filmu Blade Runner 2049, w którym przetworzony wiersz („Pale Fire” Nabokova) stanowi coś w rodzaju zespolonej ze strukturą genetyczną androida mantry utrzymującej jego osobowość w stanie równowagi – spreparowana wersja wiersza jest rodzajem „zapisu”, który w jakiś sposób warunkuje jego posłuszeństwo i stabilność. To genialny pomysł. Nie mam pojęcia, dlaczego to mi się skojarzyło z porażająco pięknym językiem Sonetów krymskich. Ale tak – to by były obrazy zdominowania psychiki i osobowości przez podany jej – wczytany w nią bądź w inny sposób „zadany”, jak dzieciom w szkole zadaje się lekcje (każe odrobić jakieś zadanie, ale tym samym wprowadza się w nie pewne treści) – „zapis”. Ale w tej samej pierwszej części są też wiersze, w których chyba jest próba odkręcenia zapisu, zapisania się po swojemu.

Skoro zaznaczyłam już kwestię przesunięć w stosunku do poprzednich książek, nie mogę nie zauważyć jeszcze jednej, technicznej kwestii: wydłużenia się frazy. W przynajmniej kilku wierszach można zaobserwować luźniejsze podejście do dotychczasowo mocno zaznaczanego protestu przeciwko strukturom syntaktycznym języka. Charakterystyczne dla Twojej dykcji cyzelowane frazy (z często zaskakująco użytą gramatyką) nie opuściły Cię całkiem, ale nieco ustąpiły miejsca pełniejszej narracji. Dlaczego?

To chyba celne spostrzeżenie. Sam to teraz dostrzegam. Ale nie planowałem tego. W ostatnich latach moje zbiory brały się z nieco zmiennych fal klimatów psychicznych, które mnie nawiedzały – bądź to ze względu na wydarzenia, bądź ze względu na lektury. Pokarm suwerenjest chyba pełen napięcia, które przełożyło się pewnie na silną presję, jakiej w tym zbiorze poddana jest frazeologia. Podstawą nowej książki jest obliczone na nieco dłuższy dystans, rozłożone w czasie zanurzenie się w innej strukturze i geometrii. W czymś, co ma bardziej charakter przepływu, trwa, poszukuje własnej ewolucji. Do poematu potrzebowałem symulacji bardziej stabilnego głosu – pewnego głosowego awatara ciągłości. Być może to zaważyło na tym właśnie efekcie, o którym piszesz? Chociaż chciałem też, żeby wśród utworów krótszych, tych w pierwszej części, było wciąż trochę cięć, zerwań, zarówno morfologicznych, jak i składniowych uskoków. Mam nadzieję, że ta stylistyka też się tam odnajduje, że też ją słychać. Jeśli przewaga jest po stronie czegoś, co bardziej przypomina język naszego mówienia sobie, co się z nami dzieje, jak w jakiejś intymnej medytacji, gdzie trzeba się uspokoić – to OK, pewnie tak miało być, właśnie ze względu na poemat.

Przewijają się w Twojej książce pojęcia, których obecność istotnie mnie zaskoczyła. Fluid metryczny, fluid ustrojowy sąsiadują z powracającą „substancją” (która z kolei stoi w dziwnej zależności z „prawdą”). Konteksty wierszy dokładają raczej ładunek sprzeczny (bliższy podtrzymywaniu sporu niż ironii) i nie sądzę, byś miał zamiar właśnie zacząć poszukiwać odpowiedzi na pytanie o esencję, ale nie zmienia to zaskoczenia, jaki wywołała u mnie obecność tej problematyki. Wyjaśnisz mi ją jakoś?

Substancja to nie esencja – prawda? Obstawałbym też przy bardziej chemicznym, a nie filozoficznym, znaczeniu tego pojęcia. Substancje wchodzą ze sobą w reakcje. Substancja może stanowić środowisko reakcji albo środowisko procesów. Czasem mam wrażenie, że wszyscy dziś pływamy w jakiejś lepkiej i raczej jednak toksycznej substancji.

Co do sprzeczności – takie wrażenie może powstawać, przynajmniej w obrębie poematu. Grają w nim różne pojęcia, które ze względu na kontekst danego fragmentu mogą zmieniać swoje znaczenie. Raczej spór niż ironia – przynajmniej na jakimś poziomie – zgoda. Chociaż ja lubię ironię i zupełnie się od niej nie uwalniam. Bliska jest mi ironia jako narzędzie sprawcze – coś, co rozwarstwia przyjęte zestawy przekonań, rewiduje je.

Acha, no i jeszcze ten fluid metryczny. Znalazłem to w książce fizyka Franka Wilczka. Zajmuje się badaniami w dziedzinie mechaniki kwantowej. „Fluid metryczny” to takie coś, co ma wypełniać wszechświat, rodzaj substancji czy też pewnej matematycznej fantazji, powołany po to, żeby zerwać z pojęciem próżni. Nie ma czegoś takiego jak próżnia. Oczywiście ja nic z tego nie rozumiem, tzn. z fizyki kwantowej, prócz jednej rzeczy − w tym naszym świecie, nie kwantowym, tylko zwyczajnie, powiedzmy, atomowym, też nie ma próżni. Wszyscy w czymś pływamy. Tak jak fluid metryczny nadaje właściwości cząstkom (na przykład masę), tak to coś, co wypełnia nasz świat, nadaje właściwości i znaczenia naszym odczuciom, doznaniom, poglądom, myślom, a na innym poziomie naszym postawom.

To ciekawe wyobrażenie rzeczywistości nie jako sieci (w której punktami łącznymi są ludzie i nieludzie, zjawiska żywe i materialne), ale jako zestawienia kształtów, które do siebie przylegają, które wypełniają przestrzeń. To stanowi interesujący kontekst do użytego przez Ciebie neologizmu „przekształt”. „Ja przekształt ludzki” − mówi w pewnym momencie podmiot, i pewnie można byłoby formant „prze-” rozumieć jako wzmocnienie, którego używa się w budowaniu epitetów (wtedy przekształt byłby czymś w rodzaju „kształtu nad kształty”), ale w warstwie brzmieniowej „przekształt” jest trochę jak „przechrzta”, jak kształt, który dokonał konwersji, poddał się transformacji. Czy taki wiersz może stanowić sprawozdanie z transformacji, z poddawania się wpływom kształtów, które stykają się z nami, tworząc rzeczywistość społeczną?

Pięknie to przeczytałaś. Dziękuję. Słyszysz tu rzeczy, których byłem świadomy bardzo mgliście, jeśli w ogóle. Dokładnie o to mi chodzi – o łowienie na otwartych akwenach przy pomocy sporej sieci, o zarzucanie sieci na znaczny obszar, o tworzenie pewnego środowiska brzmieniowych i figuratywnych napięć, w obrębie których dobry czytelnik będzie w stanie poprowadzić własne dochodzenie. Co do samej wymowy tego utworu – ja miałem wrażenie, że piszę taką mantrę, w obrębie której możliwa, i jakoś sensowna, staje się utopijna wizja pewnej indywiduacji – takiej, w której prześwieca jeszcze utopia myślenia poza szczuciem, agresją, miałkością, słowem – poza dość przedziwną mieszanką niszczącego dziś tkankę społeczną imperatywu deklarowania wiary, produktywności i stadności zarazem. Ta dziwna mieszanka determinuje rodzaj zaślepienia, które zdominowało życie naszych instytucji, rzutując przy tym oczywiście na życie jednostek. To jest jak słabo zaprojektowany, zły sen, źle skonstruowana wiara, zła religia – dlatego właśnie, jeśli w szerokim widmie słowa „przekształt” odnajduje się „przechrzta” – to świetnie. Chodzi o znalezienie sobie nowej wiary. Twoje dźwiękowe czytanie jest tu genialne. Nie mógłbym liczyć na nic lepszego.

Cieszę się, że ten lekturowy obraz Ci się podoba, zwłaszcza że teraz wykonam w naszej rozmowie przechył w drugą stronę. Zbieram się do tego, by zadać pytanie, które jest trochę naiwne, nieco za bardzo wprost i być może nie zechcesz na nie odpowiedzieć, ale rozstrzygnięcie tej kwestii − mimo zapętlonych lektur − wymyka mi się i chyba muszę zaryzykować. Jak rozumieć „ty” z poematu?

To jest trudne pytanie. Dotyka chyba tej warstwy poematu, która ma wiele wspólnego z moją psychiką i psychologią. Jest tu jakiś element osobisty, o którym po prostu nie mogę mówić. Ale jest też pewna formalna strona problemu, o której coś da się powiedzieć. Owo „ty” posiada chyba spory współczynnik nieoznaczoności, jego tożsamość jest rozpisana na dane momenty poematu, na pewne możliwe czytelnicze i emocjonalne kondensacje czy też kształty procesu czytelniczego. Powiedzmy może, że owo „ty”, ze swoją nieoznaczonością, sygnalizuje trudność przedostania się do siebie samego w środowisku tak gęsto wypełnionym szumem i zakłóceniami jak nasze. Ale nie chodzi mi o to, że „ty” ma być tylko wersją „ja”. Raczej przeciwnie – jest też innością, radykalną innością; nasz kłopot z jej skalibrowaniem, wyobrażeniem jej sobie ma coś wspólnego z naszymi problemami z dotarciem do siebie. A zatem: owo „ty”, a raczej próby komunikacji zachodzące między mówiącym głosem i osobą sygnowaną jako „ty” mogą być samoświadomością formy poematu, sygnałem, że „ja” poematu nie istnieje bez jego „ty”. „Ja-ty” stanowi więc pewien podstawowy parametr formalny przestrzeni poematu, stanowi tę jego „substancję”, materię, która zakrzywia – nadaje mu przepływowość i kształt.

Dobrze, w takim razie odbiję się od tego szczegółu i wrócę znów do kwestii ogólnej, powoli podsumowując naszą rozmowę. Kacprze, czy zgodziłbyś się ze stwierdzeniem, że z książki na książkę coraz bardziej się radykalizujesz?

W jakim kierunku miałbym się radykalizować?

Myślę o tym bardzo szeroko: jako o odwadze formalnej, użyciu języka czy koncepcji przedstawianej wizji rzeczywistości społecznej.

Od ładnych paru lat piszę zbiory poezji, które dają mi sporą satysfakcję. Staram się nie powtarzać, szukam nowych źródeł. Odwaga formalna? Może też, ale przede wszystkim jednak pewien wewnętrzny nakaz, jakaś idée fixe na temat tego, czym są wiersze. Wiersze to dla mnie teren wypowiedzi nieoczywistej. Wierzę, że nasze zdolności do wypowiadania się, do mówienia, mają kilka zakresów. Podstawowy jest oczywiście ten, w którym jesteśmy racjonalni, wiemy, co mówimy. Ale jest też zakres intuicji, którym trudno byłoby wejść do zwyczajnej mowy. I po to są wiersze – żeby grać w tę mniej oczywistą grę. Ot, i cała odwaga… być może wcale nie jestem odważny tylko mam taką obsesję – wiersz zawsze, no prawie zawsze, w miarę możliwości, po krawędzi. Nigdy też nie posługuję się myśleniem w rodzaju: dobra, to teraz napiszę coś trudnego… ale też, patrząc na to z drugiej strony, staram się wystrzegać banału (prócz przypadków, w których banał jest częścią kompozycji).

Staram się też uprawiać poezję tak, żeby oddzielała się od innych gatunków powszechnej alfabetyzacji. Dziś każdy coś pisze, notuje, czyni komentarze, „wyraża poglądy”, prawda? Mamy do tego mnóstwo technologii. Nietzsche pisze gdzieś, że w erze powszechnej alfabetyzacji duch zaczyna cuchnąć. Myślę o poezji jako anomalii w tej przestrzeni alfabetyzacji. I to nie jest żaden elitaryzm – tylko zaproszenie dla wszystkich, którzy nie lubią się nudzić przy czytaniu. Nic więcej.

Tyle jeśli chodzi o radykalizm formalny lub estetyczny. Ale pytasz też o przedstawienie rzeczywistości społecznej. Sam jestem ciekaw, czy obraz tej rzeczywistości, który ewentualnie wyłania się z moich tomów, jest radykalny. Parę lat temu czytałem Dzieje Herodota – to dopiero jest radykalizm: setki stron nieustannych podstępów, bezeceństw, okrucieństw i rzezi. To jest radykalizm, z tym że zdaje się, iż Herodot nie miał dostępu do innej opowieści; jakoś nie potrafił sobie wyobrazić innych „dziejów” albo nie mógł, jeszcze nie wtedy. No więc dzieje ludzkości jako nieustanna rzeź – to jest dopiero radykalne. A jednocześnie normalne, bo przecież teraz też w nas siedzi i ogromne rzesze populacji nie wyobrażają sobie innej opowieści. Albo innego spojrzenia na ewolucję. No więc wokół trwa taki znormalizowany radykalizm spojrzenia na historię i ewolucję i nasze miejsce w tych procesach i podaje się za rzeczywistość lub „realizm”. Więc radykalizm, który ja uprawiam, jest tylko odpowiedzią na tamten o wiele groźniejszy radykalizm umasowiony.

O AUTORACH

Kacper_Bartczak
Kacper Bartczak

Urodzony w 1972 roku. Poeta, krytyk, tłumacz poezji, amerykanista. Wydał kilka tomów poezji, ostatnio: Wiersze organiczne (2015). Autor monografii o Johnie Ashberym (2006) oraz zbioru esejów o poezji i teorii, Świat nie scalony (2009), za który otrzymał Nagrodę „Literatury na Świecie”. Tłumaczył wiersze Johna Ashbery’ego, Rae Armantrout i Petera Gizziego. Stypendysta Fundacji Fulbrighta (dwukrotny) i Fundacji im. T. Kościuszki. Uczy literatury amerykańskiej na Uniwersytecie Łódzkim.

DEBATA__Sala_Zuzann
Zuzanna Sala

ur. w 1994 r. Studentka polonistyki w ramach MISH na Uniwersytecie Jagiellońskim. Księgarka zajmująca się literaturą dla dzieci i młodzieży, redaktorka Kwartalnika Literackiego „KONTENT”. Publikowała w „Wizjach”, „biBLiotece”, „Odrze”, „Arteriach”, „Wakacie”, „ArtPapierze” i „Nowej Dekadzie Krakowskiej”. Prowadząca dyskusje i premiery kwartalnika, a także spotkania autorskie wokół książek. Uczestniczka paneli dyskusyjnych na Festiwalu Błońskiego 2018 „Polska w środku: wspólnoty poetyckie” i na Festiwalu Poznań Poetów 2019 „Jak być młodym poetą/młodą poetką i po co?”. Mieszka w Krakowie

powiązania

04_RECENZJE__Kacper Bartczak__Naworadiowa historia

Historia jednego wiersza

recenzje / KOMENTARZE Kacper Bartczak

Autorski komentarz Kacpra Bartczaka, towarzyszący wydaniu książki Naworadiowa, która ukazała się w Biurze Literackim 26 sierpnia 2019 roku.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Rae ARMANTROUT__

Poza granicą czasu i przestrzeni

wywiady / O KSIĄŻCE Kacper Bartczak Rae Armantrout

Rozmowa z Rae Armantrout, towarzysząca premierze książki Ciemna materia Rae Armantrout w tłumaczeniu Kacpra Bartczaka, wydanej w Biurze Literackim 3 września 2018 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Kacper BARTCZAK__Ciemna materia i błona wiersza

Ciemna materia i błona wiersza

recenzje / ESEJE Kacper Bartczak

Esej Kacpra Bartczaka dotyczący książki Ciemna materia Rae Armantrout, wydanej w Biurze Literackim 3 września 2018 roku.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Różni AUTORZY__Intymność w wierszu

Intymność w wierszu

nagrania / Stacja Literatura Asja Bakić Charlotte Van den Broeck Kacper Bartczak Llŷr Gwyn Lewis

Spotkanie autorskie w ramach festiwalu Stacja Literatura 22, w którym udział wzięli Asja Bakić, Charlotte Van den Broeck, Llŷr Gwyn Lewis i Kacper Bartczak.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Zuzanna SALA_Łukasz ŻUREK__

Nowa Faza*

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Nowacki Zuzanna Sala

Rozmowa Zuzanny Sali z Jakubem Nowackim na temat almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2017, który ukazał się w Biurze Literackim 13 sierpnia 2018 roku.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Kacper BARTCZAK, Martyna BULIŻAŃSKA, Roman HONET, Szymon SŁOMCZYŃSKI, Maciej JAKUBOWIAK_Symulacja świata

Symulacja świata

nagrania / Stacja Literatura Kacper Bartczak Maciej Jakubowiak Martyna Buliżańska Roman Honet Szymon Słomczyński

Spotkanie autorskie w ramach festiwalu Stacja Literatura 22, w którym udział wzięli Kacper Bartczak, Martyna Buliżańska, Roman Honet, Szymon Słomczyński i Maciej Jakubowiak.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__John ASHBERY__Tribute to John Ashbery

Tribute to John Ashbery

nagrania / Stacja Literatura Asja Bakić Bagio Guerra Bogusław Kierc Dawid Mateusz Joanna Mueller John Ashbery Kacper Bartczak Llŷr Gwyn Lewis Lynn Suh Marcin Sendecki Radosław Jurczak Roman Honet Ryan van Winkle Szymon Słomczyński Tomasz Bąk

Spotkanie autorskie „Tribute to John Ashbery” w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Zuzanna SALA__Zbiegi okoliczności

Zbiegi okoliczności

recenzje / ESEJE Zuzanna Sala

Recenzja Zuzanny Sali książki Puste noce Jerzego Jarniewicza, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__ Llŷr Gwyn LEWIS__Nowe głosy z Europy Llŷr Gwyn LEWIS

Nowe głosy z Europy: Llŷr Gwyn LEWIS

wywiady / O PISANIU Kacper Bartczak Llŷr Gwyn Lewis

Rozmowa Kacpra Bartczaka z Llŷr Gwyn Lewis. Prezentacja w ramach cyklu „Nowe głosy z Europy”.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__ Charlotte VAN DEN BROECK__Nowe_głosy_z_Europy

Nowe głosy z Europy: Charlotte VAN DEN BROECK

wywiady / O PISANIU Charlotte Van den Broeck Kacper Bartczak

Rozmowa Kacpra Bartczaka z Charlotte Van den Broeck. Prezentacja w ramach cyklu „Nowe głosy z Europy”.

WIĘCEJ
WYWIADY____Asja_BAKIC__

Nowe głosy z Europy: Asja BAKIĆ

wywiady / O PISANIU Asja Bakić Kacper Bartczak

Rozmowa Kacpra Bartczaka z Asją Bakić. Prezentacja w ramach cyklu Nowe głosy z Europy.

WIĘCEJ
WYWIADY_bartczak

Echo-sfera wiersza

wywiady / O KSIĄŻCE Kacper Bartczak Paweł Kaczmarski

Rozmowa Pawła Kaczmarskiego z Kacprem Bartczakiem, towarzysząca premierze książki Pokarm suweren, wydanej w Biurze Literackim 12 czerwca 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Historia-jednego-wiersza,-czyli-pamiec-wielu-rzeczy (1)

Historia jednego wiersza, czyli pamięć wielu rzeczy

recenzje / KOMENTARZE Kacper Bartczak

Autorski komentarz Kacpra Bartczaka do książki Pokarm suweren, wydanej w Biurze Literackim 12 czerwca 2017 roku.

WIĘCEJ
Bartczak__Fotorelacja__Festiwal__2006-04-09__01

Nieistniejąca pocztówka

dzwieki / RECYTACJE Kacper Bartczak

Wiersz zarejestrowany podczas spotkania „Odsiecz” z festiwalu Port Wrocław 2006.

WIĘCEJ
nagrnia_nowe

Nowe głosy z Europy 2016: Poezja

nagrania / Stacja Literatura Anja Golob Árpád Kollár Juana Adcock Kacper Bartczak

Zapis ze spotkania autorskiego „Nowe głosy z Europy 2016: Poezja i Proza”, w którym udział wzięli Kacper Bartczak, Anja Golob, Juana Adcock oraz Árpád Kollár. Spotkanie odbyło się w ramach festiwalu literackiego Stacja Literatura 21.

WIĘCEJ
RECENZJE_dom_wad

Dom wad

recenzje / ESEJE Kacper Bartczak

Komentarz Kacpra Bartczaka do zestawu wierszy Julii Miki „Wiersze czyszczące”. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających almanach Połów. Poetyckie debiuty 2016, który ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
UTWORY_bartczak

Wiersz na święta: Konsubstancje

utwory / zapowiedzi książek Kacper Bartczak

Wiersz pochodzi z książki Pokarm suweren Kacpra Bartczaka, która ukaże się w przyszłym roku w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
RECENZJE_pszoniak

Przekład wewnętrzny – uwaga wstępna do wierszy Kuby Pszoniaka

recenzje / ESEJE Kacper Bartczak

Komentarz Kacpra Bartczaka do zestawu wierszy Kuby Pszoniaka „Chyba na pewno”. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających almanach Połów. Poetyckie debiuty 2016, który ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
RECENZJE_zduneki

Bartek Zdunek i jego melodyjne geodezje

recenzje / ESEJE Kacper Bartczak

Komentarz Kacpra Bartczaka do zestawu wierszy Bartka Zdunka „Sól z ziemi”. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających almanach Połów. Poetyckie debiuty 2016, który ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
RECENZJE_rich_musimy

Musimy wpatrywać się w brak

recenzje / ESEJE Zuzanna Sala

Recenzja Zuzanny Sali towarzysząca premierze książki 21 wierszy miłosnych Adrienne Rich, wydanej w przekładzie Jakuba Głuszaka w Biurze Literackim 11 lipca 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Justyna-Bargielska_Zuzanna-Sala_Mozna-umierac

Można umierać

recenzje / ESEJE Zuzanna Sala

Recenzja Zuzanny Sali towarzysząca premierze e-booka Justyny Bargielskiej China shipping wydanego w Biurze Literackim 8 lutego 2016 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Bumerang

Sprawa szerszego programu

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Kałuża Kacper Bartczak

Z Anną Kałużą o książce Bumerang rozmawia Kacper Bartczak.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Swiat-nie-scalony

Poezja nie jest już liryką

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Skurtys Kacper Bartczak Paweł Kaczmarski

Z Kacprem Bartczakiem o książce Świat nie scalony. Estetyka, poetyka, pragmatyzm rozmawiają Paweł Kaczmarski i Jakub Skurtys.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Dowod-z-tozsamosci

Wymknąć się każdemu bogu

recenzje / IMPRESJE Kacper Bartczak

Recenzja Kacpra Bartczaka z książki Dowód z tożsamości Jerzego Jarniewicza.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Kacper Bartczak__Krótki traktat o urządzeniach (zapiski z lektury)

Krótki traktat o urządzeniach (zapiski z lektury)

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa książki Naworadiowa Kacpra Bartczaka, wydanej w Biurze Literackim 26 sierpnia 2019 roku.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Kacper Bartczak__Naworadiowa historia

Historia jednego wiersza

recenzje / KOMENTARZE Kacper Bartczak

Autorski komentarz Kacpra Bartczaka, towarzyszący wydaniu książki Naworadiowa, która ukazała się w Biurze Literackim 26 sierpnia 2019 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Swiat-nie-scalony

Przeciw scaleniu. Krytyczne tropy

recenzje / ESEJE Paweł Kaczmarski

Recenzja Pawła Kaczmarskiego z książki Świat nie scalony Kacpra Bartczaka.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Swiat-nie-scalony_1

"I to jest jakieś otwarcie na przyszłość" – Kacpra Bartczaka wstęp do poetyki pragmatystycznej

recenzje / ESEJE Jakub Skurtys

Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Świat nie scalony Kacpra Bartczaka.

WIĘCEJ