recenzje / ESEJE

Notatki o nowej książce Wojtka Bonowicza

Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa z książki Wojciecha Bonowicza.

Bonowicz__Okladka_2006_Pelne_morze Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

1.

Spośród kilku najnowszych książek poetyckich wybieram Polskie znaki, kolejny tom Wojciecha Bonowicza. W trakcie lektury powtarzam sobie słowa z jednego z wierszy: „na wiele sposobów zaznaczałem już to co chciałem zapamiętać i nie pamiętam. Ale mam zaznaczone” („Sposób”). Przepraszam, czy mógłbym napisać o takich zaznaczeniach?

2.

Tytuł to osobny wiersz. Jakby odłączony od reszty, ale przez to może bardziej poruszający. Polskie znaki. Polskie, niełatwe znaki. Znaki trudnej, a ostatnio coraz trudniejszej wspólnoty, której wypatrujemy z niecierpliwością czasem nazbyt natarczywą i w trybie nazbyt dosłownie, nachalnie wspólnotowym. Mógłbym te zdania rozwijać i nazywać, przekształcając je w narrację, która dałaby sankcję istnienia pozostałym tekstom, tym zamieszczonym w środku tomu. Powiem więcej: dałoby się z tych poetyckich elementów-żywiołów zbudować niejedną książkę. I każdą z nich rozpoznalibyśmy bezbłędnie jako zbiór wierszy tego właśnie poety.

3.

Polskie znaki mają posmak cierpko-nostalgiczny. Zwracają się ku sobie i ku przeszłości, a raczej ku sobie w czasie przeszłym. Czasami jest to czas zaprzeszły, legendarny, a nawet, wydawałoby się, nieprzeżyty (a jeśli nawet przeżyty, to za każdym razem inaczej, pozostawiający życie gdzieś z tyłu). Czasami jest chwila teraźniejsza, ale teraźniejsza bez zbytnich podkreśleń, zawieszona pomiędzy słowami, które albo już padły, albo dopiero zostaną zapisane. I chyba nie przesadzę stwierdzając, że mamy tu do czynienia z czymś bardzo dla Wojtka Bonowicza charakterystycznym. Obecna w jego wierszach nostalgia jest wycofana i niepełna. Wszystkie czasy są niedokonane i ułomne. Tak było w debiutanckim Wyborze większości, książce, która w mojej wyobraźni wciąż się składa, rozkłada i nakłada, nie przybierając żadnej ostatecznej formy i pozostając w stanie błogosławionej płynności. Ten i następne tomy zaskakiwały – ale tylko w tym pierwszym, podstawowym sensie słowa, bo nie było mowy o zaskoczeniu w pracy poetyckich mechanizmów. Chcę przez to powiedzieć, że wiersze Wojtka są dla mnie przykładem wzorcowego rozregulowania mowy lirycznej: prawie żadnego mocniejszego zaczepienia, prawie żadnego nałożenia się słów wedle porządku frazy. Wiersze jako urządzenia i zamki, które nie mogą zaskoczyć? W przypadku Bonowiczowej poezji były to zawsze momenty zasadniczego szczęścia, kiedy wpadało się w kolejne sekwencje lirycznych asymetrii i dysonansów, jakże skutecznie wytrącających nas z równowagi i dających nam porękę czegoś nareszcie niezmierzonego.

4.

Kiedy w 2006 roku ukazał się tom Pełne morze, zapewne najważniejszy zbiór poetycki Bonowicza, obserwowałem z boku czytelniczą wrzawę i kibicowałem. Cieszyłem się, że książka znajduje zrozumienie u krytyków, jurorów i gremiów. Kolejne przetasowanie znaków i sensów, kolejne zaskoczenie bez zaskoczenia – wiersze Wojtka wyobrażały coś, co mogło się rymować z naszymi własnymi wyobrażeniami, zazwyczaj jednak je przekraczało, pozostawiając dużo luzu na słowa, które nie padły, ale paść mogły. Mocniej niż we wcześniejszych tomach zaakcentowany był moment wspólnoty, ale wspólnoty nieposkładanej, nie do końca rozpoznanej i, by tak rzec, balansującej na własnym progu. Wspólnoty w jakiś sposób ciekawszej niż ta, która wyłania się z tych niepoetyckich tekstów Wojtka, które wyrastają z jego wyborów światopoglądowych lub – proszę mi wybaczyć dosłowność – religijnych.

5.

Bardzo osobne wiersze, zapisane jakby rozstrzelonym drukiem, choć wyczuwa się przepływający przez nie podskórny nurt pamięci (tudzież przekleństwa niepamięci) i pragnienia wspólnoty. Bonowicz chce być przede wszystkim obserwatorem, co podkreślone zostaje już na samym początku książki, w świetnym wierszu „Poeta”. Nie ma tu miejsca na światy wyobrażone. W na poły programowym utworze „Co można, co nie można” czytamy: „Wyobraź sobie/ dokładnie tyle”. Ani odrobinę więcej ponad to, co jest rzeczywistością – jej potencjał i tak jest niewyczerpany.

6.

Nie wiem, czy ta nowa książka jest lepsza czy gorsza od książek poprzednich. Nie widzę większego sensu w stawianiu takich pytań. To konsekwentna kontynuacja wątków i problemów, które wydają się ledwie zaznaczone, ale w istocie tworzą już skomplikowaną siatkę odniesień i rozpoznań. Trudno w tym przypadku mówić o jakimkolwiek programie czy projekcie. Jest nerw poetycki i przekonanie o sile słów, obecne u Bonowicza od samego początku, w każdym wierszu, w każdej zwrotce.

7.

Otwierający książkę wiersz nawiązuje do sukcesów, jakie przypadły w udziale Bonowiczowi po ukazaniu się Pełnego morza (Gdynia, Nike): „Być może nigdy nie napiszę już nic / lepszego”. Cierpka jest przerzutnia, cierpko smakuje nawet to „być może”. Lekko zaznaczony obrys sytuacji, która zdaje się przebiegać na palcach i znika, zanim weźmiemy ją sobie do serca. Nowe wiersze są w ogóle bardziej narracyjne; zdania połączone są ściślej i dążą do stworzenia jednorodnego, konsekwentnego adieu, którym poeta raz za razem żegna się z czytelnikiem. Bo to książka wielu zakończeń i pożegnań. Cierpkość na języku ustępuje miejsca nostalgii, której smak przenika wiele wierszy. Powrót podmiotu? Jak najbardziej, choć oczywiście tylko do pewnego stopnia, bo, jak pisze sam poeta, „nigdy nie wiesz czy będzie / za następnym zakrętem. Za następnym / słowem” („Niewiedza”). To jakby nostalgia zwrócona w przyszłość, wychowująca swoje młode. Jeszcze inaczej: to wiersze o pewniejszych wiązaniach, bardziej skoncentrowane, choć nadal ujmująco dyskretne. Nie mam wątpliwości, że pozostaną. W wyobraźni, na języku, ku pamięci. I przede wszystkim pod adresem życia.

8.

Piszę skrótowo. Ale inaczej nie potrafię. Nie wobec wierszy, które znamionuje taka ekonomia środków i celów, które tak szybko docierają do miejsc, wydawałoby się, trudno dostępnych. A wszystko to w trybie bynajmniej nie ekspresowym, lecz medytacyjnym. Kwestia językowego wyrobienia, doświadczenia, opanowanej techniki, powie ktoś. Niewątpliwie. Jest też u krakowskiego poety rzadka umiejętność przeskakiwania łączy i mediacji pomiędzy słowami, językami, poziomami wypowiedzi. Choć trzeba też przyznać, że w Polskich znakach więcej mamy prób wyprowadzenia narracji, która zyskuje spójność nie tyle poprzez wewnętrzną logikę, co przez grę powtórzeń i odwróceń. Mam wrażenie – niewykluczone, że jest to jedynie pierwsze wrażenie – iż nowa książka Bonowicza napisana została odrobinę odmienną liryczną czcionką i pod wezwaniem nieco innej retoryki. Bo czy kilkanaście lat temu poeta napisałby taki wiersz jak „Dwa ruchy”?

Kiedy patrzę na morze
ono cofa się wraca cofa
powtarza nieskończenie te dwa ruchy

Kiedy nie patrzę na morze
ono cofa się wraca cofa
powtarza nieskończenie te dwa ruchy

W sumie trochę więcej w tym nowym tomie ciążenia, kleistości, nadziei na to, że jeśli dobrze przypatrzeć się światu, to odnajdziemy w nas jakieś jego przedłużenie, jakiś moment wspólny.

9.

To ładna, wyważona, zdyscyplinowana, dyskretna książka. Nie ma w niej zbędnych słów. Jest za to wiele powietrza. Na stronie i w tak zwanym świecie przedstawionym. Świecie, który nie narzuca się nam w trakcie lektury, za to bardzo powoli odsłania swoje zakątki, miejsca jaśniejsze i ciemniejsze. Wchodzić weń trzeba bardzo, bardzo ostrożnie.

O AUTORZE

autorzy_leksykon_300x300_Gutorow
Jacek Gutorow

Urodzony 12 września 1970 roku w Grodkowie. Poeta, krytyk, tłumacz. Pracuje w Instytucie Filologii Angielskiej Uniwersytetu Opolskiego. Laureat Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny (1998), Fundacji Kultury (2003) oraz Nagrody im. Ludwika Frydego (2003). Nominowany do Nagrody Literackiej Nike, Nagrody Literackiej Gdynia oraz Nagrody Mediów Publicznych Cogito za opublikowany w 2008 roku tom Inne tempo. Mieszka w Opolu.

powiązania

2001 WROCLAW 
FOT. RADOSLAW BUGAJSKI  AGENCJA GAZETA

X i Ruchome święta

dzwieki / WYDARZENIA Jacek Gutorow Tomasz Majeran

Zapis całego spotkania autorskiego Jacka Gutorowa i Tomasza Majerana podczas Portu Legnica 2001.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Andrzej SOSNOWSKI__Pozytywki i marienbadki

Pozytywki i marienbadki

nagrania / Między wierszami Andrzej Sosnowski Anna Kałuża Jacek Gutorow Joanna Orska Kamil Zając Piotr Śliwiński Wojciech Bonowicz

O twórczości Andrzeja Sosnowskiego wypowiadają się Wojciech Bonowicz, Jacek Gutorow, Anna Kałuża, Joanna Orska, Piotr Śliwiński, Kamil Zając.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Jacek GUTOROW__Nieumówione spotkania albo jak czytałem Heaneya po polsku

Nieumówione spotkania albo jak czytałem Heaneya po polsku

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Esej Jacka Gutorowa na temat poezji Seamusa Heaneya, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Simon ARMITAGE__Język to zjawisko widmowe

Język to zjawisko widmowe

wywiady / O PISANIU Jacek Gutorow Simon Armitage

Rozmowa Jacka Gutorowa z Simonem Armitage’em, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 15 października 2018 roku.

WIĘCEJ
20_RECENZJE__Jacek Gutorow__Niezmordowany obserwator

Niezmordowany obserwator

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa książki Spóźniony śpiewak Williama Carlosa Williamsa w przekładzie Julii Hartwig, wydanej w Biurze Literackim w 5 stycznia 2009 roku, a w wersji elektronicznej 10 kwietnia 2019 roku.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Jacek_GUTOROW__Trudna kontynuacja

Trudna kontynuacja

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa towarzysząca premierze książki Po tęczy Andrzeja Sosnowskiego, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 17 września 2007 roku, a w wersji elektronicznej 12 lutego 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Jacek__GUTOROW_Hymn-do-życia

Hymn do życia

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa książki Nad rzeką Esther Kinsky w tłumaczeniu Sławy Lisieckiej, wydanej przez Biuro Literackie 25 września 2017 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_lesmian_komentarz

Lodowiec

recenzje / KOMENTARZE Jacek Gutorow

Komentarz Jacka Gutorowa do książki Z tamtej strony ciszy Bolesława Leśmiana, wydanej w Biurze Literackim 8 listopada 2012 roku.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Inne_tempo

Zimne, wykalkulowane wiersze

dzwieki / RECYTACJE Jacek Gutorow

Wiersz z tomu Inne tempo, zarejestrowany podczas spotkania „Inne państwa” na festiwalu Port Wrocław 2009.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Inne-tempo

Inne tempo

nagrania / Między wierszami Jacek Gutorow

Z Jackiem Gutorowem o wydanej w 2009 roku książce rozmawiają Marta Podgórnik i Krzysztof Siwczyk. Filmowa etiuda do wiersza „Creative writing” w reżyserii Anny Jadowskiej.

WIĘCEJ
RECENZJE_Implozja

Implozja

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa z książki Życie na Korei Andrzeja Sosnowskiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Kochajac_3

Pierwszy polski Green

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Szkic Jacka Gutorowa towarzyszący premierze książki Kochając Henry’ego Greena w przekładzie Andrzeja Sosnowskiego, która ukazała się 27 kwietnia 2015 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Pod-slonce-bylo

Mały duży apokryf Filipa

recenzje / IMPRESJE Jacek Gutorow

Esej Jacka Gutorowa towarzyszący premierze książki Pod słońce było Filipa Zawady, wydanej w Biurze Literackim 31 grudnia 2014 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Spozniony-owoc-radiofonizacji

Z rozpędu (nowe wiersze Dariusza Sośnickiego)

recenzje / IMPRESJE Jacek Gutorow

Esej Jacka Gutorowa towarzyszący premierze książki Spóźniony owoc radiofonizacji Dariusza Sośnickiego, wydanej w Biurze Literackim 3 listopada 2014 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Edmund-White

Laurka dla Edmunda White’a

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa z książki Zuch Edmunda White’a.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Rzeczywiste

To zaangażowanie domaga się zwrotu

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Gutorow Paweł Kaczmarski

Rozmowa Pawła Kaczmarskiego z Jackiem Gutorowem o książce Rzeczywiste i nierzeczywiste staje się jednym ciałem Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 3 grudnia 2009 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Makijaz

Raz jeszcze, po słowie, w otwartych drzwiach (fragment)

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa z książki Makijaż Jerzego Jarniewicza.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Studium-temperamentu

O Firbanku w siedmiu punktach

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa z książki Studium temperamentu Rolanda Firbanka.

WIĘCEJ
RECENZJE_Zadura_Szkice-tom-1

Zadura – krytyk i eseista

recenzje / NOTKI I OPINIE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa towarzysząca premierze dwutomowej edycji Szkiców, recenzji, felietonów Bohdana Zadury, wydanej w Biurze Literackim 4 czerwca 2007 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ksiega-zakladek

Czytelnik osobny

recenzje / ESEJE Krzysztof Jaworski

Recenzja Marcina Jaworskiego z książki Księga zakładek Jacka Gutorowa.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Ksiega-zakladek

Głowa pełna zakładek. Wokół Księgi zakładek Jacka Gutorowa

recenzje / ESEJE Marcin Jurzysta

Recenzja Marcina Jurzysty z książki Księga zakładek Jacka Gutorowa.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Inne-tempo

"Gra w literackość" i "gra w życie"

recenzje / ESEJE Krzysztof Siwczyk

Recenzja Krzysztofa Siwczyka z książki Inne tempo Jacka Gutorowa.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Inne-tempo

O ambicji oraz poezji zasłaniającej widoki

recenzje / ESEJE Jakub Winiarski

Recenzja Krzysztofa Siwczyka z książki Inne tempo Jacka Gutorowa.

WIĘCEJ