wywiady / O PISANIU

Wąskie gardło klepsydry

Jerzy Jarniewicz

Mark Ford

Piotr Sommer

Rozmowa Jerzego Jarniewicza i Piotra Sommera z Markiem Fordem opublikowana w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

Jerzy Jarniewicz i Piotr Sommer: Wnosząc po głosach krytyki, to poezja amerykańska jest dla twojej twóczości głównym punktem odniesienia. Różnisz się pod tym względem od większości swoich brytyjskich rówieśników. Dlaczego w poszukiwaniu modeli literackich sięgnąłeś poza poezję brytyjską? Czy uważasz, że współczesna poezja brytyjska jest zbyt konserwatywna, i zbytnio lęka się ryzyka? Co sądzisz o tych, którzy jak Larkin uważają, że literatura amerykańska i literatura brytyjska należą do dwóch odmiennych tradycji, dlatego nie są i nie powinny być dla siebie przykładami?

Mark Ford: To bardzo złożony problem, i można do niego podejść z różnych stron. Ostatnio ukazał się pod moją współredakcją wybór szkiców poświęconych anglo-amerykańskim stosunkom poetyckim, poczynając od lat trzydziestych – są w nim teksty takich autorów jak Edna Longley, Helen Vendler, Barbara Everett, Bonnie Costello. Mógłbym więc godzinami rozmawiać na temat współczesnych stanowisk w tej kwestii. W ostatnich latach mam silniejszą świadomość charakteru i konsekwencji mojego zainteresowania poezją amerykańską, które zaczęło się, kiedy miałem dwadzieścia kilka lat. Nie ulega wątpliwości, że gospodarcza i kulturowa penetracja rynków europejskich dokonywana przez Amerykę to jedna z najistotniejszych narracji historycznych dwudziestego wieku, zwłaszcza okresu powojennego. Kolejne pokolenia młodych ludzi dawały się zauroczyć amerykańskiej muzyce, filmom, malarstwu, prozie i poezji. Ja sam nie byłem pod tym względem inny… Kupiłem album Boba Dylana, Desire, czyli „pożądanie”, zaraz po jego premierze w 1976 roku, a miałem wtedy 14 lat. Od tego czasu widziałem w Ameryce najrozmaitsze przedmioty pożądania. W sposób chyba dość typowy mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o produkty kultury amerykańskiej: z jednej strony szlag mnie trafia, kiedy widzę, że każde komercyjne kino w Londynie wyświetla filmy z Hollywood. Z drugiej strony to, co najlepsze w kulturze amerykańskiej jest rzeczywiście znakomite i oryginalne, wytycza nowe kierunki w życiu i twórczości, kierunki, które my w Europie, a zwłaszcza w hołdującej izolacjonizmowi Anglii, musimy po prostu poznawać – gdybyśmy tego nie robili, stracilibyśmy wiele z tego, co najlepsze w każdej dziedzinie sztuki.

Czy fakt, że uważam Boba Dylana za lepszego artystę od Beatlesów lub od Elvisa Costello, znaczy, że jestem ofiarą kulturowego imperializmu? Nawet Philip Larkin, który pod wieloma względami był zdecydowanie antyamerykański, najwięcej przyjemności czerpał z tej typowo amerykańskiej dziedziny sztuki, jaką jest jazz. Potwornym błędem byłoby oczywiście zakładać, że wszystko, co pochodzi z Ameryki, jest wspaniałe, tak jak sądzi większość moich studentów. Nie możemy zapominać, że Ameryka jest imperium z własną ideologią, która wyjątkowo skutecznie potrafi się maskować, przystosowywać i sprzedawać; nawet jej najwspanialsi artyści pracują w ramach tej właśnie ideologii. To ideologia, która doskonale wchłania wszystkich próbujących ją kwestionować buntowników: od Jamesa Browna po Jamesa Deana i Mohammeda Ali – paradoksalnie, typowym bohaterem amerykańskim jest ktoś, kto w sposób wyjątkowo przemyślny atakuje instytucje amerykańskie. Kiedy tylko słyszę, jak ktoś bez cienia ironii mówi o „amerykańskim marzeniu”, chce mi się wyć. Być może dlatego, że nasza współczesność jest tak bardzo ukształtowana przez rzeczywistość amerykańską – filmy z Hollywood pokazywane są przecież nie tylko w Europie – należałoby nauczyć się żyć z amerykańskimi osiągnięciami w kulturze, tej najbardziej populistycznej i tej elitarnej, tak by móc je sobie przyswoić i wykorzystać, a przynajmniej zrozumieć, jak powstaje ta rzeczywistość. Uważam, że każda dziedzina sztuki lub każdy obszar kultury, od początków cywilizacji, rozwija się przez wzajemne krzyżowanie się, przez hybrydyzację, przez otwarcie się na inne kultury lub łączenie się z nimi.

Nie wydaje mi się, aby poezja angielska – i mam na myśli poezję angielską, a nie irlandzką, szkocką, czy walijską – przeżywała szczególnie złe, lub szczególnie dobre, chwile. Mam wrażenie, że mamy tu wielu „całkiem dobrych” poetów, kompetentnych i energicznych poetów różnego rodzaju, od Simona Armitage’a po Jeremy’ego Prynne’a, ale od czasów Larkina nie ma nikogo, o kim mógłbym z całym przekonaniem powiedzieć, że jest na tyle oryginalny, by udało mu się zdać – mówiąc słowami Harolda Blooma – „surowy egzamin czasu”.

W Wielkiej Brytanii poezja Johna Ashbery’ego wydaje się istnieć w sposób dość zdawkowy. Nawet poeci tacy jak James Fenton, którzy wyrażali się kiedyś o jego poezji z uznaniem, jako poeci nie nauczyli się od niego nic. Jak doszedłeś do poezji Ashbery’ego i w czym jest ona dla ciebie ważna? Napisałeś o nim doktorat, a wkrótce ma się ukazać książka, będąca zapisem twoich rozmów z Ashberym.

Cóż, nie jestem przekonany, czy rzeczywiście poezja Johna Ashbery’ego jest na Wyspach sprawą marginalną. Ashbery nie jest tak popularny, jak, powiedzmy, Seamus Heaney, to prawda, ale wydaje się go, i te książki dobrze się sprzedają. Na jego spotkania autorskie zawsze przychodzą tłumy, jego twórczość jest przedmiotem zajęć uniwersyteckich, powstają prace doktorskie, szkice krytyczne, książki… Z pewnością świat akademicki bardzo wysoko go ceni, jego rangę uznaje wielu ciekawych poetów, takich jak na przykład jego prawie-imiennik, John Ash. Oczywiście, Ashbery i James Fenton, który bardzo krytycznie ocenił tom wierszy wybranych Ashbery’ego w „New York Timesie” w 1985 roku, nie mają identycznych poglądów na temat poezji. Dla mnie Ashbery pokazał w sposób całkowicie przekonujący, jak można uwolnić się od empiryzmu poezji powstającej pod wpływem The Movement. Czytałem go po raz pierwszy, kiedy byłem na studiach, jakieś dwadzieścia lat temu, wydawało się, że ucieleśnia cały splendor, wyrafinowanie i wszystkie wyzwania Nowego Jorku, które to miasto bardzo chciałem odwiedzić. Tacy krytycy, jak Harold Bloom, Helen Vendler, Marjorie Perloff, pisali o jego poezji, jakby naprawdę była czymś ważnym i znaczącym – ich analizy przekonały mnie, że można dziś pisać poezję, która byłaby równie dobra, jak największe dokonania dawnych epok. To było ekscytujące odkrycie. Zdawało mi się, że gdyby udało mi się w pełni przyswoić sobie jego poezję, żyłbym „z duchem czasów”, a może sam byłbym w stanie pisać poezję znaczącą… Pamiętam, że kiedy w księgarni czytałem polecony mi przez przyjaciela wiersz „The Other Tradition” z tomu Houseboat Days, byłem pod silnym wrażeniem odrębności jego głosu. Podobało mi się to, że styl Ashbery’ego pozwalał mu zachować tajemnicę bez popadania w pompatyczność.

A inni Amerykanie mieli dla ciebie jakieś znaczenie?

Oczywiście. Wtedy właśnie zacząłem czytać wszystko, co wpadało mi w ręce, najpierw Whitmana i Dickinson, potem Williamsa, Stevensa, Moore, Frosta, Crane’a, O’Harę, Schuylera, Lowella, Merrilla, Bishop, Berrymana, Keesa i wielu innych. Czytałem ich i pisałem o nich. Nie mam wątpliwości, że twórczość poetów amerykańskich urodzonych na przestrzeni pięćdziesięciu lat, między, powiedzmy, rokiem 1874 (Frost) a 1927 (Ashbery, Merrill, itd), uosabia złoty wiek tej poezji, który pewnie szybko się nie powtórzy. Chcę przez to powiedzieć, że kiedy próbuję zrozumieć, o co chodzi pokoleniu poetów urodzonych od tego czasu, czuje się często zagubiony. Podoba mi się Simic i Kleinzahler, ale moje upodobania, jeśli chodzi o poezję amerykańską, wyrosły z lektur modernistów i z pierwszej fali poetów postmodernistycznych. Być może dlatego, że ich twórczość czytałem w okresie swojej największej chłonności.

Krytycy, szukając odpowiedniego kontekstu dla twoich wierszy, często wymieniają nie tylko nazwisko Ashbery’ego, ale także Philipa Larkina. Ashbery i Larkin wydają się przebywać na przeciwległych biegunach, różni ich radykalnie odmienna koncepcja literatury i języka poetyckiego. Jak czujesz się między tymi dwoma biegunami? Powiedziałbyś, że twoja poezja tworzy swego rodzaju pomost między nimi?

Cóż, Larkin był pierwszym współczesnym poetą, którego czytałem jeszcze w szkole, a jego wiersze z każdym rokiem wydają mi się coraz wspanialsze. Z pewnością on i Ashbery nie brzmią podobnie, ale obu interesuje temat codzienności, przemijanie, obaj unikają pułapek idealizmu czy złudzeń – to znaczy, pokazują, jak można być „mniej oszukanym” [tytuł pierwszego tomu wierszy Larkina – przyp. J.J.], nie tracąc przy tym nic z intensywności swojej liryki.

Tylko raz natrafiłem na opinię jednego z tych poetów o drugim. Było to, jak sądzę, w rozmowie Piotra z Ashberym, ale może się mylę. Ashbery powiedział w nim, że wiersze Larkina mają zadki! [chyba w wywiadzie z kims innym – przyp. J.J.] Co oczywiście jest prawdą – z kolei Larkin stwierdził w jakimś wywiadzie, że nie może jechać do Ameryki, gdyż jest przygłuchy i na pytanie „Do you like Ashbery?” [„Czy lubi pan poezję Ashbery’ego?”], mógłby odpowiedzieć „I’d prefer strawberry!” [„Wolę truskawki!”]. Wydaje mi się, że w pewnym sensie próbuję połączyć dryfującą swobodnie Ashberiańską świadomość z „zadkiem” Larkinowskiego dobrze skrojonego wiersza – ale w moich wierszach częściej niż u nich obu pojawiają się narratorzy, choć nikt jakoś tego do tej pory nie zauważył.

Czy awangarda jest we współczesnej poezji brytyjskiej pojęciem żywym? Dla ciebie ma ono jakieś znaczenie?

Raczej nie, przynajmniej dla mnie osobiście. Istnieją brytyjskie odmiany amerykańskiego nurtu Language Poets, mamy tzw. szkołę z Cambridge, która tworzy całkiem zamkniętą elitę, i niemal wcale nie jest zainteresowana zapraszaniem kogokolwiek spoza tej koterii na spotkanie poetyckie. Jest też szkoła londyńska, która z wielu powodów nie trawi poetów ze szkoły z Cambridge. Czytałem wiersze jednych i drugich, niektóre całkiem mi się podobały, ale mam wrażenie, że wiele spośród tych tekstów to blada imitacja amerykańskiej poezji eksperymentalnej, raczej derriere-garde niż awangarda… No i nie ma tu oczywiście nikogo, kto byłby odpowiednikiem Pounda czy Bretona, próbujących epatować mieszczucha, ani nikogo, kto miałby porównywalny z nimi talent pozyskiwania rozgłosu. Wydaje mi się, że dziś poezja nie przyciąga mediów. To jeden z powodów, dla których ją lubię, choć w konsekwencji poeci są dziś dość potulni, okazują żałosną wprost wdzięczność za jakąkolwiek uwagę, jaką się im poświęca. Nie ma żadnych podżegaczy.

Warto porównać to z sytuacją w sztukach plastycznych, na przykład z młodymi brytyjskimi artystami, których prace pokazano na wystawie „Sensation” – z Damienem Hirstem, Markiem Quinnem, Tracym Eminem i spółką. Oni są bardzo „luzaccy”, wiedzą, jak wykorzystywać media, świadomie i inteligentnie umieją sprzedać swoją odmianę awangardy, zawiązują cudaczne i nieświęte przymierze z prasą brukową, która uwielbia rozpisywać się o rzekomych niedorzecznościach, takich jak znakomita praca Marca Quinna, „Bloodhead”: jest to rzeźba przedstawiająca głowę artysty, wykonana z jego własnej zamrożonej krwi. To gra, w której wszyscy wygrali, brukowce i artyści, wspomagając się nawzajem, zgarnęli grubą forsę. Coś takiego nie może się wydarzyć w poezji (może na szczęście).

Nie wydaje mi się, by poezja mogła być luzacka, choć jest paru niezłych luzackich poetów. Nie znoszę tych prób sprzedawania poezji jako nowego rock and rolla, to tylko ośmiesza poezję. Żeby przetrwać, awangarda potrzebuje zarówno mecenasów, jak i reklamy – jeśli chodzi o tych młodych artystów brytyjskich, mecenasem jest Saatchi, a w przypadku poetów lingwistycznych, rolę tę pełni amerykański system uniwersytecki. W brytyjskiej poezji nie ma dużych pieniędzy, nie ma sensacyjnych historii, którymi zainteresowałyby się brukowce, nie ma tu niczego, co po latach mogłoby przynieść zysk. Nikt, lub prawie nikt, w Wielkiej Brytanii nie dostanie stałej pracy na uniwersytecie po opublikowaniu jednego cienkiego tomiku. W Wielkiej Brytanii nie ma poetyckiej awangardy, która zagroziłaby głównemu nurtowi poezji, tak jak to się po części udało poetom z kręgu Language Poets. Istnieje tylko kilka wpatrzonych w siebie, eksperymentalnych, choć czasami bardzo interesujących koterii, zgrupowanych wokół małych wydawnictw.

Publikujesz także przekłady. Co zyskujesz na swoim doświadczeniu translatorskim? A może poetyckiego fachu można nauczyć się tylko, czytając wiersze poetów własnego języka?

Myślę, że to ważne, by czytać poezję innych języków. Sam nie tłumaczyłem zbyt wiele – jakieś cytaty w książce o Raymondzie Rousselu, kilka bardzo krótkich wierszy Karola Orleańskiego i trochę Apulejusza. Teksty te wiązały się z tematami, które podejmowałem w innych utworach z tomu Soft Sift – dzięki nim doszło kilka stron książki, urozmaiciły tomik. Chciałem mieć w nim kilka przekładów, które byłyby ilustracją tematu z tytułu tomiku – „soft sift”, czyli przejście z jednej do drugiej połowy klepsydry przez jej wąskie szklane gardło. Sam proces przekładu jest ilustracją tego przejścia, łączy w sobie zmianę (z jednego języka na drugi) i zachowanie określonej formy, w przypadku wierszy Karola Orleańskiego było to rondo. A przekład Apulejusza domagał się zamiany poezji na prozę – to idea, którą omawiam szczegółowo w mojej książce o Rousselu w związku z jego szczególnymi procedurami. Ale rozwinięcie tego tematu zabrałoby nam całą noc!

Przełożył Jerzy Jarniewicz

O AUTORACH

autorzy_leksykon_300x300_Jarniewicz
Jerzy Jarniewicz

Urodzony 4 maja 1958 roku w Łowiczu. Poeta, tłumacz, krytyk. W 1982 r. ukończył anglistykę na Uniwersytecie Łódzkim, w 1984 r. filozofię. Autor między innymi tomów poetyckich Dowód z tożsamości (2003), Oranżada (2005), Na dzień dzisiejszy i chwilę obecną (2012) czy Woda na Marsie (2015), licznych przekładów literatury zagranicznej oraz książek krytycznoliterackich. Od 1994 r. redaktor "Literatury na Świecie". Współpracuje z "Gazetą Wyborczą", "Tygodnikiem Powszechnym" i "Tyglem Kultury". Mieszka w Łodzi.

autorzy_leksykon_300x300_Ford
Mark Ford

Urodzony w 1962 roku w Nairobi (Kenia). Angielski poeta. Studiował w Oksfordzie i na Uniwersytecie Harvarda. Wykładał na Uniwersytecie w Kyoto od 1991 do 1993. Wykłada Literaturę angielską na Uniwersytecie Londyńskim w katedrze języka angielskiego. Współpracuje z „New York Review of Books”, „Times Literary Supplement” i „London Review of Books”.

autorzy_leksykon_300x300_Sommer
Piotr Sommer

Urodzony 13 kwietnia 1948 roku w Wałbrzychu. Poeta, redaktor, tłumacz. Autor kilkunastu książek własnych i kilkunastu przekładowych. Tłumaczył poetów amerykańskich, angielskich, irlandzkich, szkockich i polskich. Od 1976 roku pracuje w redakcji „Literatury na Świecie”. Mieszka pod Warszawą.

powiązania

18_NAGRANIA__Jerzy Jarniewicz, Karol Maliszewski, Dawid Mateusz__Puste noce i 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego

Puste noce i 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego

nagrania / Stacja Literatura Dawid Mateusz Jerzy Jarniewicz Karol Maliszewski

Spotkanie wokół książek Puste noce i 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego z udziałem Jerzego Jarniewicza, Karola Maliszewskiego i Dawida Mateusza w ramach festiwalu Stacja Literatura 23.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Jerzy Jarniewicz__Makijaż zaczyna się od demakijażu

Makijaż zaczyna się od demakijażu

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Joanna Orska

Rozmowa Joanny Orskiej z Jerzym Jarniewiczem, opublikowana w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Jerzy Jarniewicz__Cztery krótkie wiersze dla Doroty Nieznalskiej

Cztery krótkie wiersze dla Doroty Nieznalskiej

recenzje / KOMENTARZE Jerzy Jarniewicz

Komentarz Jerzego Jarniewicza opublikowany w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ
20.09.2002 LEGNICA PORT LEGNICA 2002 N/Z MARK FORD, STEPHEN ROMER
FOT. RADOSLAW BUGAJSKI / AGENCJA GAZETA

Poeci z Wysp 2002

dzwieki / WYDARZENIA Andrzej Sosnowski Jerzy Jarniewicz Mark Ford Stephen Romer

Zapis całego spotkania Marka Forda, Stephena Romera, Jerzego Jarniewicza i Andrzeja Sosnowskiego podczas festiwalu Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
18_NAGRANIA__Nick Cave, Bob Dylan, Tadeusz Sławek, Filipa Łobodziński, Jerzy Jarniewicz__Pieśń torby na pawia i Tarantula

Pieśń torby na pawia i Tarantula

nagrania / Stacja Literatura Bob Dylan Filip Łobodziński Jerzy Jarniewicz Nick Cave Tadeusz Sławek

Spotkanie autorskie wokół książek Tarantula Boba Dylana oraz Pieśń torby na pawia Nicka Cave’a z udziałem tłumaczy Filipa Łobodzińskiego i Tadeusza Sławka w ramach festiwalu Stacja Literatura 23. Prowadzenie Jerzy Jarniewicz.

WIĘCEJ
17_DŹWIĘKI__Jerzy Jarniewicz, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki__Niepoznaki i Przewodnik dla bezdomnych niezależnie od miejsca zamieszkania

Niepoznaki i Przewodnik dla bezdomnych niezależnie od miejsca zamieszkania

dzwieki / WYDARZENIA Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki Jerzy Jarniewicz

Zapis całego spotkania Jerzego Jarniewicza i Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego podczas Portu Legnica 2000.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Craig RAINE__Na trzech calach kwadratowych

Na trzech calach kwadratowych

wywiady / O PISANIU Craig Raine Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Craigem Rainem, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Jerzy JARNIEWICZ__Wiersze młodsze od bomb

Wiersze młodsze od bomb

recenzje / ESEJE Jerzy Jarniewicz

Szkic Jerzego Jarniewicza towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Jerzy JARNIEWICZ__Wrażliwość wiersza

Wrażliwość wiersza

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Juliusz Pielichowski

Rozmowa Juliusza Pielichowskiego z Jerzym Jarniewiczem na temat antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Seamus HEANEY__Poezja i sztuka rozpruwania ubrań

Poezja i sztuka rozpruwania ubrań

wywiady / O PISANIU Jerzy Jarniewicz Seamus Heaney

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Seamus Heaney, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Jerzy JARNIEWICZ__Testowanie Heaneya

Testowanie Heaneya

recenzje / IMPRESJE Jerzy Jarniewicz

Esej Jerzego Jarniewicza na temat poezji Seamusa Heaneya, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Jerzy JARNIEWICZ__Inspiracje dla wierszy

Inspiracje dla wierszy

nagrania / Między wierszami Andrzej Sosnowski Jerzy Jarniewicz

Jerzy Jarniewicz i Andrzej Sosnowski zdradzają, z której strony nadchodzi inspiracja dla wiersza.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Lavinia GREENLAW__Mińsk, czyli Casablanca

Mińsk, czyli Casablanca

wywiady / O PISANIU Jerzy Jarniewicz Lavinia Greenlaw

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Lavinią Greenlaw, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE_Jerzy JARNIEWICZ__Poezja z nagrodami Puste noce

Poezja z nagrodami: Puste noce

recenzje / KOMENTARZE Jerzy Jarniewicz

Jerzy Jarniewicz odpowiada na pytania w ankiecie dotyczącej książki Puste noce, wydanej w wersji elektronicznej w Biurze Literackim 12 września 2018 roku. Książka ukazuje się w ramach akcji „Poezja z nagrodami”.

WIĘCEJ
21_NAGRANIA__Pogotowie literackie 2012 Jerzy Jarniewicz

Pogotowie literackie 2012: Jerzy Jarniewicz

nagrania / Ukryta kamera Jerzy Jarniewicz

Zapis zajęć warsztatowych Jerzego Jarniewicza z 4 października 2012 roku. Autor omawia swój własny wiersz „Nike w kawałkach”.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Jerzy JARNIEWICZ __Wiersz jest synonimem  czasu

Wiersz jest synonimem czasu

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Adamowicz Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Anny Adamowicz z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Puste noce, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Jerzy JARNIEWICZ__Bieżnia

Bieżnia

dzwieki / RECYTACJE Jerzy Jarniewicz

Wiersz z tomu Makijaż, zarejestrowany podczas spotkania „Hotel, makijaż, piosenki” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Jerzy JARNIEWICZ__Skądinąd

Skądinąd

nagrania / Z Fortu do Portu Jerzy Jarniewicz

Wiersze z książki Skądinąd (1977-2007), gromadzącej dotychczasowy dorobek poetycki autora. Spotkanie w ramach festiwalu Port Wrocław 2008.

WIĘCEJ
19_DZWIEKI__Jerzy JARNIEWICZ__Makijaż

Makijaż

dzwieki / AUDYCJE Jerzy Jarniewicz

Audycja poświęcona premierze książki Makijaż Jerzego Jarniewicza z udziałem autora.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Debiuty_Dawniej

Debiuty dawniej

nagrania / Stacja Literatura Adam Lipszyc Anna Wasilewska Hanna Igalson-Tygielska James JOYCE Jerzy Jarniewicz Nathalie Sarraute Raymond Queneau Szymon Żuchowski Tommaso Landolfi

Spotkanie autorskie z udziałem Hanny Igalson-Tygielskiej, Jerzego Jarniewicza, Anny Wasilewskiej, Szymona Żuchowskiego i Adama Lipszyca w ramach festiwalu Stacja Literatura 21.

WIĘCEJ
WYWIADY_dylan

Pływak woli mierzyć się z kanałem La Manche niż z górnym biegiem Wkry

wywiady / O KSIĄŻCE Filip Łobodziński Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Filipem Łobodzińskim, towarzysząca premierze książki Duszny kraj Boba Dylana, wydanej w Biurze Literackim 20 lutego 2017 roku.

WIĘCEJ
nagrania_nowe_glosy_z_europy

Nowe Głosy z Europy 2016: Proza

nagrania / Stacja Literatura Ciwanmerd Kulek Erika Fatland Jerzy Jarniewicz Rumena Bužarovska Zoran Pilić

Zapis spotkania autorskiego „Nowe głosy z Europy 2016: Proza”, w którym udział wzięli Jerzy Jarniewicz, Rumena Bužarovska, Erika Fatland, Ciwanmerd Kulek i Zoran Pilić. Spotkanie odbyło się w ramach festiwalu literackiego Stacja Literatura 21.

WIĘCEJ
WYWIADY_joyce

Przyziemna metafizyka

wywiady / O KSIĄŻCE Adam Poprawa Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Adamem Poprawą, towarzysząca premierze książki Epifanie Jamesa Joyce’a, wydanej w Biurze Literackim 23 sierpnia 2016 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Czy_poezja-moze_zmienic_swiat

Dyskusja „Czy poezja może zmienić świat?”

nagrania / Między wierszami Anna Podczaszy Bohdan Zadura Jerzy Jarniewicz Krzysztof Siwczyk Tomasz Broda Zbigniew Machej

Krzysztof Siwczyk, Anna Podczaszy, Bohdan Zadura, Jerzy Jarniewicz, Zbigniew Machej oraz Tomasz Broda o tym, czy poezja to próba „dania w pysk światu”, czy może jego zmiany?

WIĘCEJ
WYWIADY_joyce

Trzy fundamentalne pytania o Joyce’a

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Przemysław Rojek

Rozmowa Przemysława Rojka z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Portret artysty w wieku młodzieńczym, wydanej w Biurze Literackim 30 maja 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jarniewicz_joyce_kometarz

Język sportretowany

recenzje / KOMENTARZE Jerzy Jarniewicz

Komentarz Jerzego Jarniewicza w ramach cyklu „Historia jednego tłumaczenia”, towarzyszący premierze książki Portret artysty w wieku młodzieńczym, wydanej w Biurze Literackim 30 maja 2016 roku.

WIĘCEJ
DZWIEKi_Jarniewicz_Mokry_parkiet

Mokry parkiet

dzwieki / RECYTACJE Jerzy Jarniewicz

Wiersz z tomu Makijaż, zarejestrowany podczas spotkania „Hotel, makijaż, piosenki” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Sposoby-na-zsniecie_4

Rozmowa o książce Sposoby na zaśnięcie

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Podczaszy Bohdan Zadura Filip Zawada Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller Marianna Sztyma Tomasz Broda Zbigniew Machej

Dzieci zadają pytania autorom i autorkom książki Sposoby na zaśnięcie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 13 lipca 2015 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Woda-na-Marsie

Marsjańska gościnność

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jerzym Jarniewiczem towarzysząca premierze książki Woda na Marsie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 25 maja 2015 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Oranzada

Cały ten świat oranżady

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Artura Burszty z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Oranżada, wydanej w Biurze Literackim 28 września 2005 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Adam POPRAWA__Wysokie morze

Wysokie morza

recenzje / ESEJE Adam Poprawa

Recenzja Adama Poprawy książki Puste noce Jerzego Jarniewicza, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Zuzanna SALA__Zbiegi okoliczności

Zbiegi okoliczności

recenzje / ESEJE Zuzanna Sala

Recenzja Zuzanny Sali książki Puste noce Jerzego Jarniewicza, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Na-dzien-dzisiejszy

Zmienne kadry

recenzje / ESEJE Marcin Orliński

Recenzja Marcina Orlińskiego z książki Jerzego Jarniewicza Na dzień dzisiejszy i chwilę obecną, która ukazała się na stronie marcinorlinski.pl.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Makijaz

Raz jeszcze, po słowie, w otwartych drzwiach (fragment)

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa z książki Makijaż Jerzego Jarniewicza.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Dowod-z-tozsamosci

Wymknąć się każdemu bogu

recenzje / IMPRESJE Kacper Bartczak

Recenzja Kacpra Bartczaka z książki Dowód z tożsamości Jerzego Jarniewicza.

WIĘCEJ