wywiady / O KSIĄŻCE

Makijaż zaczyna się od demakijażu

Jerzy Jarniewicz

Joanna Orska

Rozmowa Joanny Orskiej z Jerzym Jarniewiczem, opublikowana w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

Makijaz Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Joanna Orska: Jurku, wszyscy piszą teraz o Bogu, albo o polityce, a Ty o miłości, w większej części książki? Na czym polega według Ciebie poetyckie „obywatelstwo”, poetyckie bycie „obywatelem”? Czym jest dla Ciebie civitas?

Jerzy Jarniewicz: Podpuszczasz mnie, bo miłość miłością, a w Makijażu jest też trochę o polityce, i trochę o tym pustym miejscu po Panu Bogu. A może nie trochę, ale przede wszystkim? Nie wiem, jak się do tego ma kwestia obywatelstwa w poezji, ale skoro o nią pytasz, to może na tym właśnie polega, że się te tematy z nurtem miłosnym splatają? Że jakkolwiek chciałbym mówić od siebie, mówię też, chcąc nie chcąc, jako zwierzę społeczne. Taki już los, jeśli ktoś robi w języku. To przecież modelowy instrument civitas, ale też najbardziej niesforny i buńczuczny wytwór tej sfery. Dla nazwania sytuacji, jaka zachodzi w wierszu, bardziej jednak odpowiednim terminem niż „obywatelstwo” byłoby jego przeciwieństwo – wiersz pisze się z wiary, że na moment można być bezpaństwowcem. Wiersz nabiera rumieńców, to znaczy: wart jest wielokrotnej lektury, kiedy odzywa się w nim głos tak jednostkowy, że dla nas, czytelników, nieczytelny. Wydaje mi się, innymi słowy, że dobry wiersz jest zawsze obcojęzyczny. Nie daje się przełożyć „na nasze” ani w jakikolwiek sposób zawłaszczyć. Stawia opór próbom przypisania go naszemu doświadczeniu – innemu niż rzeźwiące doznanie obcości. A wiąże się to z odkryciem, że istnieją mnogie światy dla nas nieprzenikalne i że samo ich istnienie jest powodem do estetycznej, a pewnie i moralnej, satysfakcji.

Miłość, polityka, religia – to jest wszystko w Makijażu potraktowane poniekąd jako element konstrukcji – wypowiada się poprzez składniowe współnapięcia, układy semantycznych sił, czy też właśnie ich sploty. Ciężko tu mówić w zasadzie o stałych residuach sensu – politycznego, religijnego, egzystencjalnego – czy też o ich krytyce. Nie składają się one na tak zwane „tematy”, bo pozostają poniekąd aktorami w przedstawieniu polegającym zazwyczaj – jak w pierwszym, tytułowym wierszu – na jakimś przechodzeniu jednego w drugie, na przykład pokrywaniu twarzy makijażem, które jest jakby jej budowaniem, zapisywaniem i gubieniem. Chciałoby się powiedzieć: montaż i demontaż. A w takim razie powinniśmy też mówić o pustym miejscu po miłości?

Pewnie powinniśmy, ale może nie w rozmowie o wierszach… Chyba że powiemy tak: miłość, a myślę tu o miłości erotycznej i zmysłowej, to doświadczenie doskonale niewyrażalne. To tahuwa bohu, pokryte mgłą kotlisko. Przybiera różne formy, chwyta się rozmaitych metafor, ale wszystkie tak naprawdę przypominają tylko o tym, że mówienie o miłości jest zawsze jakimś teatrem, mniej lub bardziej udanym makijażem, parawanem w rajskie ptaki, a więc jedną wielką zmyłką. Często niesamowicie piękną zmyłką, ale z doznaniem miłości niewiele mającą wspólnego. Więc każdy wiersz o miłości jest pustym miejscem po miłości. Zgodzisz się na taką odpowiedź?

Jak byś określił swoje związki z awangardą? Chodzi mi tu nie tylko o awangardę poetycką, na przykład polską, ale też brytyjską czy amerykańską, której poświęciłeś książki krytyczne; są w Makijażu zresztą też francuskie ślady; – ale chciałam przede wszystkim zapytać o awangardowe sztuki plastyczne, do której się przy jakiejś okazji odnosiłeś. O kolaż, assemblage, environment, performance, happening – te formuły ekspresji, dla których najważniejszą cechą jest nietrwałość, niekonieczność, pretekstowość, umowność i pewna ruchomość. Ale także element reifikacji tego, co wpojone w codzienne doświadczenie. Reifikacji i zachowania; jak w przypadku dobrego makijażu. Dlaczego właśnie takie formuły wydają Ci się interesujące?

Mam silne przekonanie, o którym nieraz mówiłem, że jeśli chodzi o wiek XX, to prawdziwe rewolucje artystyczne rozgrywały się w sztukach wizualnych, a literatura dreptała za nimi, próbując je dogonić. Może dlatego, że spośród wszelkich kodów język jest najbardziej zachowawczy i najmniej otwarty na przetasowania – w sztukach wizualnych kody były nicowane na wszelkie możliwe sposoby. Powstawały dzieła, które wywoływały i często nadal wywołują w odbiorcach bezradność, bo tworzyły swój własny kod, nazwijmy go „językiem jednorazowego użytku”. Ba, były też heroiczne próby tworzenia sztuki „bezkodowej”, niezapośredniczonej przez żaden system znaków. Literatura tymczasem aż tak bardzo nie mogła pozbyć się swojego znakowego charakteru, może poza nielicznymi wyjątkami, takimi jak Ursonate Schwittersa. No właśnie, Schwitters. Wspomniałaś o kolażach. Schwitters zestawiał w nich różnorodne przedmioty – bilety tramwajowe, wycinki z gazet, strzępy plakatów, kawałki sklejki – tak, by wyczyścić je ze znaczenia innego niż czysto formalne. Wyjmował je z ich pierwotnego kontekstu, odbierał im ich tożsamość i tak je układał, że były już tylko kształtem, fakturą, kolorem. A potem każdy z tych elementów żył innym czasem, przypisanym materiałowi, z którego był zrobiony. W tej praktyce widzę jakiś ogólny wzorzec własnych poczynań. Ale moje zainteresowanie sztukami, w których, ujawnia się ich nietrwałość, wzięło się także z rozpoznania istoty języka. Język też przecież jest nietrwały i ruchomy. Zmienia się równie szybko jak komórki naszego ciała. Dlatego coraz bardziej interesuje mnie słowo jako towar o bardzo ograniczonym okresie ważności. Słowo, które szybko murszeje, sypie się i blaknie. Które z każdą chwilą traci swoje sensy lub je przestraja czy przemeblowuje, zaciąga się mgłą, przestaje być czytelne. Język, a tym samym wiersz, który próbuje udawać, że jest poza czasem, poza historią, poza biologią, nic mnie nie obchodzi. Stąd w Makijażu pojawiają się słowa intruzy i słowa nowotwory, jeszcze na dobre nie osadzone w języku, wdzierające się doń na siłę, często gwałcące jego dotychczasowe reguły – te różne kartridże, quady, eyelinery czy wyrażenia takie jak product placement. A obok są też w Makijażu słowa zwietrzałe i spatynowane. Są słowa tak endemiczne jak język analityków giełdowych czy speców od makijażu. Bardzo mi na tej słownikowej heterogeniczności zależało. Jeśli, jak powiedziałaś, Makijaż jest zbiorem wierszy o miłości, to jest to tylko częściowo prawda, bo to raczej wiersze o języku miłości, albo wręcz: o języku, kropka.

Przyznajesz się do pewnej zmiany w swoim myśleniu o poetyckości w związku z poezją liverpoolczyków, o której piszesz w książce W brzuchu wieloryba? Twoje wiersze w latach 90. zaczęły się faktycznie zmieniać; mam wrażenie – odchodziłeś coraz bardziej od statycznych, sentencyjnych i aforystycznych formuł polskiego modernizmu. Czy – gdybyś musiał znaleźć jakąś poetycką wspólnotę, macierzystą komórkę swojej dzisiejszej poezji – szukałbyś jej raczej za granicą niż w Polsce? Co z polską poezją awangardową?

Nie chcę wyznaczać jakiejkolwiek wspólnoty, bo to chyba niemożliwe, kiedy ktoś decyduje się pisać. A zwłaszcza jeśli, tak jak ja, widzi poezję jako dziedzinę bezpaństwowców. Takie wskazanie wspólnoty unieruchomiłoby wiersz, zamknęło go w jakiejś formule. Mógłbym wymienić poetów, których czytałem z wieloletnim zaciekawieniem i przejęciem, od Eliota i Pounda do Larkina, od Mallarmégo do Pessoi, ale o żadnym z nich nie powiedziałbym, że jest macierzystą komórką mojej dzisiejszej poezji, choć mógłbym zapewne wskazać ślady ich obecności w tym, co piszę. Nie wiem też, czy bliżej mi do wzorców obcych czy tych, które można znaleźć w poezji polskiej. Z racji choćby wykonywanego zawodu, czytam sporo poezji anglosaskiej. A polska awangarda? Jasne, że jest bardzo istotna, ale padłyby tu przewidywalne nazwiska, dlatego odpowiem inną sekwencją, wskazując na ważnych dla mnie twórców, w których działalności słowo „poezja” przestaje być oczywiste: Stanisław Dróżdż, Paweł Susid, Grupa Twożywo. To ludzie wiązani ze sztukami plastycznymi, ale operujący słowem w sposób całkowicie suwerenny i „niegramatyczny”. Patrzę na to, co ci wizualni „słowiarze” robią, lub robili, ze szczerą zazdrością. Ciekawe, co mówisz o moim odchodzeniu od statyczności czy sentencyjności wiersza modernistycznego. Może rzeczywiście odchodzę, ale tak niepewnie, oglądając się za siebie. Kto wie, czy dowodem na to nie jest porzucenie przeze mnie maniery dystychowej z Niepoznak i Dowodu. Dwuwersy niejako same się proszą o sentencyjność i aforystykę. Wiersze z dwóch ostatnich tomików, z Oranżady i Makijażu, ale też niektóre wiersze starsze, są chyba mniej stabilne, a bardziej płynne, meandrujące, zamazane. Bardziej, nazwijmy to, „procesowe”. Lubię, jak zdanie płynie na tyle długo, żebyśmy czytając je, stracili punkt oparcia, dryfowali razem z nim i poczuli się zaskoczeni jego punktem dojścia, gdy okazuje się na przykład, że wbrew oczekiwaniom czytaliśmy zdanie pytające.

„Jakby bogactwo ducha nie wyrażało się czasem przez puste zgoła metafory, gdyż nikt nigdy nie może dać dokładnej miary swych potrzeb, myśli i cierpień, a słowo ludzkie jest jak pęknięty kocioł” – to fragment cytatu z Pani Bovary, który wykorzystałeś jako motto do Makijażu. Jego urok polega na tym, że na pierwszy rzut oka jego sens wydaje się oczywisty, kiedy jednak „wmyślimy” się w jego sens okazuje się całkowicie paradoksalny. To w jakimś sensie obrona „pustych zgoła metafor” i nieporadnego „niedźwiedziego” tańca języka. Co to znaczy – bronić pustki i nieporadności? Czyżby jakkolwiek pojęte wymaganie doskonałości było dla współczesnej poezji problemem? W efekcie brak, błąd – pustka metafory – byłyby bardziej wiarygodnym znakiem…

Bogactwo ducha, jeśli już pozostać przy tym jakże oryginalnym Flaubertowskim określeniu, mieści się poza doskonałością. Doskonałość jest pojęciem z innego świata niż duch ludzki. Jeśli pytasz, co to znaczy bronić błędu i niedoskonałości – to odpowiem, trochę przewrotnie: to znaczy bronić jedynych rzeczy wartych obrony. I masz rację – błąd czy brak jako znaki czegokolwiek są wiarygodniejsze. To przekonanie towarzyszyło mi, gdy pisałem „Evviva” z Dowodu z tożsamości. To właśnie upodobanie do błędu i braku pociąga mnie w sztuce wspomnianego Schwittersa, także innych bliskich mi artystów, na przykład Anselma Kieffera, Gerharda Richtera czy Mirosława Bałki. To sztuka „pękniętych kotłów”. A puste metafory – jakąż one mają wartość poetycką! Długo byłem przywiązany do idei wiersza, w którym każde słowo jest konieczne i jedyne, a dla słów zbytecznych, pustych, powtórzonych, nie ma miejsca. Tymczasem Amerykanie nauczyli mnie wartości nadmiaru, entropii, szumu, ba, nawet bezładu – spójrz na prozę Jacka Kerouaca czy Skowyt Ginsberga. Ich siła polega właśnie na tym, że otwierają się na te puste przebiegi języka. To chyba żadne odkrycie – puste metafory, czyli językowe klisze, są przecież cennym materiałem poetyckim. Zobacz, ile „pękniętych kotłów” i „niedźwiedziego tańca” znaleźć można w Ziemi jałowej Eliota. „źle z moimi nerwami tej nocy. Tak źle. Zostań ze mną. / Mów do mnie. Czemu ty nigdy nie mówisz? No mów”. Albo, z Prufrocka: „wieczór drzemie tak spokojnie, / ugłaskany długimi palcami”. Te „braki i błędy” ożywiają wiersz, który inaczej byłby chłodnym, marmurowym popiersiem. Ale w cytacie z Flauberta ważne jest jeszcze coś więcej – intuicja, że każda wypowiedź jest z góry naznaczona klęską. Powab poezji tkwi chyba w tym, że wiersz daje odczuć swoją przegraną, to znaczy, że ewokuje to, co pozostało poza jego zasięgiem, co przez niego nie zostało skolonizowane.

Makijaż pojawia się w tej książce kilkakrotnie – jako maska, pismo na twarzy, pisanie po twarzy – w końcu mamy „twarz do czytania”. W efekcie nie znajduję jednak tutaj nigdzie prostej opozycji tego, co sztuczne i tego, co naturalne, czy chciałoby się powiedzieć organiczne; co więcej – naturalność pierzcha z Twojego wiersza prawie tak samo, jak pierzchła z ostatniej książki Michała Witkowskiego Margot. Jaką figurą byłaby dla Ciebie naturalność? Jeżeli jest nie do uratowania, czy wierszom przepojonym sztucznością nie grozi jakiś glajszacht? To chyba nie jest u Ciebie takie proste, prawda? Twarze-obrazy są przecież zapisane różnymi znakami?

Prawda, to nie jest takie proste. O sztuczności nie mówmy, bo znamy ją na wylot, wiemy, czym jest, i wiemy, że jest wszędzie. Gorzej z tym, co nazywasz naturalnością. Naturalność, jakkolwiek ją określić, kiedy tylko zostaje wyrażona, przestaje być naturalna. Ale w tym nienaturalnym, sztucznym wyrazie daje jednak o sobie znać. Sztuczność jest więc chyba zawsze pęknięta i dwuznaczna. Zawsze coś ją od środka rozsadza, dlatego zglajchszaltowanie wierszy nie jest niczym przesądzonym. Sztuczność tylko na pozór sprawuje władzę absolutną, jest bowiem w stanie ciągłego zagrożenia.

Czym są jednak w takim razie w Makijażu same „zapisy”? Twarze-obrazy są przecież „zapisane” właśnie i to różnymi znakami – szczególnie jeśli spojrzeć na towarzyszące wierszom fotografie? Wiersz „Zapis” kończy się przy tym słowami: „Nie czytaj już więcej. / Pisz”. Jednocześnie właśnie w tym wierszu pojawia się korespondencja z fotografią, a „białe czarne” to kolejny ważny, dramatyczny zwornik sensów w Twojej książce – jakąś odpowiedzią na tę antytezę pozostaje z kolei „prześwietlanie zdjęć” – więc znowu coś, co jednocześnie tworzy i niszczy nową jakość.

Trudno analizować własne wiersze, a jeszcze trudniej budować jakieś ich ogólne interpretacje. Słowa i obrazy nabierają znaczenia dopiero w konkretnych kontekstach. Czym innym jest „pisać” w zestawieniu z „czytać”, a czym innym, kiedy słowo to stoi naprzeciwko „dotykać”. Sensy są więc doraźne, akcydentalne i nietrwałe. Cieszę się, że zwróciłaś uwagę na „białe – czarne”. Już przy korektach książki zauważyłem, że czerń i biel pojawiają się zaskakująco często i że są to bodaj jedyne w książce kolory. Może odzywa się tu potrzeba jasnej, jednoznacznej opozycji w wierszach, w których pełno zmąconych pojęć i języków? Jakiś kontrapunkt? Punkt oparcia? Ale jest też przecież w książce wiersz o kilkunastu odmianach bieli, więc nawet to przeciwstawienie traci absolutną wartość, przestaje być skutecznym zwornikiem, bo samo rozpływa się w nieokreśloności. I niech tak będzie – niech to będą wiersze rozmytych granic i płynności języków. Wiersze, jak powiedziałaś, o przechodzeniu jednego pojęcia w drugie. O makijażu, który zaczyna się od demakijażu.

Dziękuję za rozmowę.

O AUTORACH

autorzy_leksykon_300x300_Jarniewicz
Jerzy Jarniewicz

Urodzony 4 maja 1958 roku w Łowiczu. Poeta, tłumacz, krytyk. W 1982 r. ukończył anglistykę na Uniwersytecie Łódzkim, w 1984 r. filozofię. Autor między innymi tomów poetyckich Dowód z tożsamości (2003), Oranżada (2005), Na dzień dzisiejszy i chwilę obecną (2012) czy Woda na Marsie (2015), licznych przekładów literatury zagranicznej oraz książek krytycznoliterackich. Od 1994 r. redaktor "Literatury na Świecie". Współpracuje z "Gazetą Wyborczą", "Tygodnikiem Powszechnym" i "Tyglem Kultury". Mieszka w Łodzi.

autorzy_leksykon_300x300_Orska
Joanna Orska

Urodzona w 1973 roku. Krytyk i historyk literatury. Recenzje i artykuły publikuje w "Odrze", "Nowych Książkach", "Studium". Jest pracownikiem naukowym w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Mieszka we Wrocławiu.

powiązania

05_RECENZJE__Jerzy Jarniewicz__Cztery krótkie wiersze dla Doroty Nieznalskiej

Cztery krótkie wiersze dla Doroty Nieznalskiej

recenzje / KOMENTARZE Jerzy Jarniewicz

Komentarz Jerzego Jarniewicza opublikowany w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Mark Ford__Wąskie gardło klepsydry

Wąskie gardło klepsydry

wywiady / O PISANIU Jerzy Jarniewicz Mark Ford Piotr Sommer

Rozmowa Jerzego Jarniewicza i Piotra Sommera z Markiem Fordem opublikowana w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ
20.09.2002 LEGNICA PORT LEGNICA 2002 N/Z MARK FORD, STEPHEN ROMER
FOT. RADOSLAW BUGAJSKI / AGENCJA GAZETA

Poeci z Wysp 2002

dzwieki / WYDARZENIA Andrzej Sosnowski Jerzy Jarniewicz Mark Ford Stephen Romer

Zapis całego spotkania Marka Forda, Stephena Romera, Jerzego Jarniewicza i Andrzeja Sosnowskiego podczas festiwalu Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Konrad Góra__Poezja może mniej niż serial na Netflixie

Poezja może mniej niż serial na Netflixie

recenzje / ESEJE Joanna Orska

Recenzja Joanny Orskiej książki Kalendarz majów Konrada Góry, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 14 maja 2019 roku.

WIĘCEJ
18_NAGRANIA__Nick Cave, Bob Dylan, Tadeusz Sławek, Filipa Łobodziński, Jerzy Jarniewicz__Pieśń torby na pawia i Tarantula

Pieśń torby na pawia i Tarantula

nagrania / Stacja Literatura Bob Dylan Filip Łobodziński Jerzy Jarniewicz Nick Cave Tadeusz Sławek

Spotkanie autorskie wokół książek Tarantula Boba Dylana oraz Pieśń torby na pawia Nicka Cave’a z udziałem tłumaczy Filipa Łobodzińskiego i Tadeusza Sławka w ramach festiwalu Stacja Literatura 23. Prowadzenie Jerzy Jarniewicz.

WIĘCEJ
17_DŹWIĘKI__Jerzy Jarniewicz, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki__Niepoznaki i Przewodnik dla bezdomnych niezależnie od miejsca zamieszkania

Niepoznaki i Przewodnik dla bezdomnych niezależnie od miejsca zamieszkania

dzwieki / WYDARZENIA Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki Jerzy Jarniewicz

Zapis całego spotkania Jerzego Jarniewicza i Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego podczas Portu Legnica 2000.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Craig RAINE__Na trzech calach kwadratowych

Na trzech calach kwadratowych

wywiady / O PISANIU Craig Raine Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Craigem Rainem, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Jerzy JARNIEWICZ__Wiersze młodsze od bomb

Wiersze młodsze od bomb

recenzje / ESEJE Jerzy Jarniewicz

Szkic Jerzego Jarniewicza towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Andrzej SOSNOWSKI__Pozytywki i marienbadki

Pozytywki i marienbadki

nagrania / Między wierszami Andrzej Sosnowski Anna Kałuża Jacek Gutorow Joanna Orska Kamil Zając Piotr Śliwiński Wojciech Bonowicz

O twórczości Andrzeja Sosnowskiego wypowiadają się Wojciech Bonowicz, Jacek Gutorow, Anna Kałuża, Joanna Orska, Piotr Śliwiński, Kamil Zając.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Jerzy JARNIEWICZ__Wrażliwość wiersza

Wrażliwość wiersza

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Juliusz Pielichowski

Rozmowa Juliusza Pielichowskiego z Jerzym Jarniewiczem na temat antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Seamus HEANEY__Poezja i sztuka rozpruwania ubrań

Poezja i sztuka rozpruwania ubrań

wywiady / O PISANIU Jerzy Jarniewicz Seamus Heaney

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Seamus Heaney, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Jerzy JARNIEWICZ__Testowanie Heaneya

Testowanie Heaneya

recenzje / IMPRESJE Jerzy Jarniewicz

Esej Jerzego Jarniewicza na temat poezji Seamusa Heaneya, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Jerzy JARNIEWICZ__Inspiracje dla wierszy

Inspiracje dla wierszy

nagrania / Między wierszami Andrzej Sosnowski Jerzy Jarniewicz

Jerzy Jarniewicz i Andrzej Sosnowski zdradzają, z której strony nadchodzi inspiracja dla wiersza.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Lavinia GREENLAW__Mińsk, czyli Casablanca

Mińsk, czyli Casablanca

wywiady / O PISANIU Jerzy Jarniewicz Lavinia Greenlaw

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Lavinią Greenlaw, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE_Jerzy JARNIEWICZ__Poezja z nagrodami Puste noce

Poezja z nagrodami: Puste noce

recenzje / KOMENTARZE Jerzy Jarniewicz

Jerzy Jarniewicz odpowiada na pytania w ankiecie dotyczącej książki Puste noce, wydanej w wersji elektronicznej w Biurze Literackim 12 września 2018 roku. Książka ukazuje się w ramach akcji „Poezja z nagrodami”.

WIĘCEJ
21_NAGRANIA__Pogotowie literackie 2012 Jerzy Jarniewicz

Pogotowie literackie 2012: Jerzy Jarniewicz

nagrania / Ukryta kamera Jerzy Jarniewicz

Zapis zajęć warsztatowych Jerzego Jarniewicza z 4 października 2012 roku. Autor omawia swój własny wiersz „Nike w kawałkach”.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Joanna ORSKA__O poezji (i krytyce) zaangażowanej

O poezji (i krytyce) zaangażowanej

recenzje / ESEJE Joanna Orska

Recenzja Joanny Orskiej, towarzysząca premierze antologii Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, wydanej w Biurze Literackim 20 września 2016 roku, a w wersji elektronicznej 18 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Jerzy JARNIEWICZ __Wiersz jest synonimem  czasu

Wiersz jest synonimem czasu

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Adamowicz Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Anny Adamowicz z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Puste noce, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Jerzy JARNIEWICZ__Bieżnia

Bieżnia

dzwieki / RECYTACJE Jerzy Jarniewicz

Wiersz z tomu Makijaż, zarejestrowany podczas spotkania „Hotel, makijaż, piosenki” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Jerzy JARNIEWICZ__Skądinąd

Skądinąd

nagrania / Z Fortu do Portu Jerzy Jarniewicz

Wiersze z książki Skądinąd (1977-2007), gromadzącej dotychczasowy dorobek poetycki autora. Spotkanie w ramach festiwalu Port Wrocław 2008.

WIĘCEJ
19_DZWIEKI__Jerzy JARNIEWICZ__Makijaż

Makijaż

dzwieki / AUDYCJE Jerzy Jarniewicz

Audycja poświęcona premierze książki Makijaż Jerzego Jarniewicza z udziałem autora.

WIĘCEJ
KOMENTARZ_Podroz-sentymentalna

Podróż sentymentalna

recenzje / ESEJE Joanna Orska

Recenzja Joanny Orskiej z książki W Marcina Sendeckiego, wydanej w Biurze Literackim w wersji papierowej 27 grudnia 2016 roku, a w wersji elektronicznej 3 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Debiuty_Dawniej

Debiuty dawniej

nagrania / Stacja Literatura Adam Lipszyc Anna Wasilewska Hanna Igalson-Tygielska James JOYCE Jerzy Jarniewicz Nathalie Sarraute Raymond Queneau Szymon Żuchowski Tommaso Landolfi

Spotkanie autorskie z udziałem Hanny Igalson-Tygielskiej, Jerzego Jarniewicza, Anny Wasilewskiej, Szymona Żuchowskiego i Adama Lipszyca w ramach festiwalu Stacja Literatura 21.

WIĘCEJ
RECENZJE_sosnowski_komentarz

Maszyny Sosnowskiego

recenzje / ESEJE Joanna Orska

Recenzja Joanny Orskiej towarzysząca premierze książki Dom ran Andrzeja Sosnowskiego, która ukazała się w Biurze Literackim 9 lutego 2015 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_dylan

Pływak woli mierzyć się z kanałem La Manche niż z górnym biegiem Wkry

wywiady / O KSIĄŻCE Filip Łobodziński Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Filipem Łobodzińskim, towarzysząca premierze książki Duszny kraj Boba Dylana, wydanej w Biurze Literackim 20 lutego 2017 roku.

WIĘCEJ
nagrania_nowe_glosy_z_europy

Nowe Głosy z Europy 2016: Proza

nagrania / Stacja Literatura Ciwanmerd Kulek Erika Fatland Jerzy Jarniewicz Rumena Bužarovska Zoran Pilić

Zapis spotkania autorskiego „Nowe głosy z Europy 2016: Proza”, w którym udział wzięli Jerzy Jarniewicz, Rumena Bužarovska, Erika Fatland, Ciwanmerd Kulek i Zoran Pilić. Spotkanie odbyło się w ramach festiwalu literackiego Stacja Literatura 21.

WIĘCEJ
WYWIADY_joyce

Przyziemna metafizyka

wywiady / O KSIĄŻCE Adam Poprawa Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Adamem Poprawą, towarzysząca premierze książki Epifanie Jamesa Joyce’a, wydanej w Biurze Literackim 23 sierpnia 2016 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Czy_poezja-moze_zmienic_swiat

Dyskusja „Czy poezja może zmienić świat?”

nagrania / Między wierszami Anna Podczaszy Bohdan Zadura Jerzy Jarniewicz Krzysztof Siwczyk Tomasz Broda Zbigniew Machej

Krzysztof Siwczyk, Anna Podczaszy, Bohdan Zadura, Jerzy Jarniewicz, Zbigniew Machej oraz Tomasz Broda o tym, czy poezja to próba „dania w pysk światu”, czy może jego zmiany?

WIĘCEJ
WYWIADY_joyce

Trzy fundamentalne pytania o Joyce’a

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Przemysław Rojek

Rozmowa Przemysława Rojka z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Portret artysty w wieku młodzieńczym, wydanej w Biurze Literackim 30 maja 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jarniewicz_joyce_kometarz

Język sportretowany

recenzje / KOMENTARZE Jerzy Jarniewicz

Komentarz Jerzego Jarniewicza w ramach cyklu „Historia jednego tłumaczenia”, towarzyszący premierze książki Portret artysty w wieku młodzieńczym, wydanej w Biurze Literackim 30 maja 2016 roku.

WIĘCEJ
DEBATY_O-skladnie-wiersza

O składnię wiersza polskiego

debaty / ANKIETY I PODSUMOWANIA Joanna Orska

Głos Joanny Orskiej w debacie „Formy zaangażowania”, towarzyszącej premierze antologii Zebrało się śliny, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
DZWIEKi_Jarniewicz_Mokry_parkiet

Mokry parkiet

dzwieki / RECYTACJE Jerzy Jarniewicz

Wiersz z tomu Makijaż, zarejestrowany podczas spotkania „Hotel, makijaż, piosenki” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Sposoby-na-zsniecie_4

Rozmowa o książce Sposoby na zaśnięcie

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Podczaszy Bohdan Zadura Filip Zawada Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller Marianna Sztyma Tomasz Broda Zbigniew Machej

Dzieci zadają pytania autorom i autorkom książki Sposoby na zaśnięcie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 13 lipca 2015 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Woda-na-Marsie

Marsjańska gościnność

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jerzym Jarniewiczem towarzysząca premierze książki Woda na Marsie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 25 maja 2015 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Oranzada

Cały ten świat oranżady

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Artura Burszty z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Oranżada, wydanej w Biurze Literackim 28 września 2005 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Jerzy Jarniewicz__Cztery krótkie wiersze dla Doroty Nieznalskiej

Cztery krótkie wiersze dla Doroty Nieznalskiej

recenzje / KOMENTARZE Jerzy Jarniewicz

Komentarz Jerzego Jarniewicza opublikowany w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Jerzy JARNIEWICZ__Bieżnia

Bieżnia

dzwieki / RECYTACJE Jerzy Jarniewicz

Wiersz z tomu Makijaż, zarejestrowany podczas spotkania „Hotel, makijaż, piosenki” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
19_DZWIEKI__Jerzy JARNIEWICZ__Makijaż

Makijaż

dzwieki / AUDYCJE Jerzy Jarniewicz

Audycja poświęcona premierze książki Makijaż Jerzego Jarniewicza z udziałem autora.

WIĘCEJ
DZWIEKi_Jarniewicz_Mokry_parkiet

Mokry parkiet

dzwieki / RECYTACJE Jerzy Jarniewicz

Wiersz z tomu Makijaż, zarejestrowany podczas spotkania „Hotel, makijaż, piosenki” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Makijaz

Raz jeszcze, po słowie, w otwartych drzwiach (fragment)

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa z książki Makijaż Jerzego Jarniewicza.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Adam POPRAWA__Wysokie morze

Wysokie morza

recenzje / ESEJE Adam Poprawa

Recenzja Adama Poprawy książki Puste noce Jerzego Jarniewicza, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Zuzanna SALA__Zbiegi okoliczności

Zbiegi okoliczności

recenzje / ESEJE Zuzanna Sala

Recenzja Zuzanny Sali książki Puste noce Jerzego Jarniewicza, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Na-dzien-dzisiejszy

Zmienne kadry

recenzje / ESEJE Marcin Orliński

Recenzja Marcina Orlińskiego z książki Jerzego Jarniewicza Na dzień dzisiejszy i chwilę obecną, która ukazała się na stronie marcinorlinski.pl.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Makijaz

Raz jeszcze, po słowie, w otwartych drzwiach (fragment)

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa z książki Makijaż Jerzego Jarniewicza.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Dowod-z-tozsamosci

Wymknąć się każdemu bogu

recenzje / IMPRESJE Kacper Bartczak

Recenzja Kacpra Bartczaka z książki Dowód z tożsamości Jerzego Jarniewicza.

WIĘCEJ