wywiady / O KSIĄŻCE

Kraj nieograniczonych możliwości

Bohdan Zadura

Dawid Mateusz

Rozmowa Dawida Mateusza z Bohdanem Zadurą, towarzysząca premierze książki Po szkodzie, wydanej nakładem Biura Literackiego 26 lutego 2018 roku.

Okladka__Po_szkodzie.indd Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Dawid Mateusz: Szanowny panie Bohdanie, rozmawiamy przy okazji premiery Po szkodzie – książki, która dla wielu czytelników może okazać się zaskoczeniem, a dla innych – naturalną konsekwencją pana drogi twórczej. Wkrótce wyjaśni się dlaczego, a na początek chciałem – może nieco prowokacyjnie – zapytać, czy w Polsce A.D. 2018 jest możliwa poezja niekomentująca przemian społeczno-politycznych? Choć zamiast pytania mógłbym posłużyć się kluczowym cytatem ze wspomnianego tomu: „jazgot w moich wierszach / to z powodu tego / lustra akustycznego / w które nie wiem kiedy / zmieniła się moja / poezja”.

Bohdan Zadura: Jazgot w tym cytacie – nie wiem, czy to słychać – oczywiście też jest cytatem. Wracając jednak do pytania, to wydaje mi się, że jak najbardziej. Tak, poezja niekomentująca przemian społeczno-politycznych jest dzisiaj w Polsce możliwa. Bo jeśli dzisiaj możliwe jest tu wszystko, jeśli możliwe jest, że białą różę czyni się symbolem nienawiści, a z czekoladowych (wedlowskich?) wafelków układa się swastykę na torcie, to jest tu tak słodko i bezpiecznie, to jest to kraj tak nieograniczonych możliwości, że możliwe jest naprawdę wszystko. Poezja niekomentująca przemian społeczno-politycznych również. Prawdę powiedziawszy, to nie wiem, czy słowo komentowanie jest tu słowem właściwym, jeśli chodzi o moje wiersze, powiedziałbym raczej, że te przemiany stanowią bardziej ich tworzywo niż są w nich przedmiotem komentarza. Cieszę się, że uznał pan ten cytat za kluczowy – słowa „nie wiem kiedy” to coś w rodzaju sygnału, że autor nie ma się czym chwalić, coś w rodzaju usprawiedliwienia, że to był proces trochę poza kontrolą…

Uprzedził pan moje kolejne pytanie o kwestię następującą: na ile temat (wydźwięk) wiersza (książki) jest autorowi narzucony, a na ile jest świadomym wyborem? I chyba bardzo dobrze z tym uprzedzeniem, bo podejrzewam, że nawet gdybym zawęził pytanie do tego konkretnego tomu, to rozmowa na ten temat mogłaby zająć więcej czasu niż jakikolwiek czytelnik byłby w stanie jej poświęcić. Jeżeli nie „komentowanie”, to może „rezonowanie” realiów, w jakich żyjemy? Wspomniane „lustra akustyczne” (albo wiersze jako lustra akustyczne) pojawiały się w pana poezji, oczywiście dużo wcześniej. Nie jestem w stanie w tej niedługiej rozmowie przeanalizować pana całej, bogatej drogi twórczej [B.Z. się krzywi, jakby powątpiewał, czy droga może być bogata], (klasycystyczne początki zakończone „Pożegnaniem Ostendy”), następujące stopniowo rozluźnianie gorsetu wiersza, aż do coraz częstszych komentarzy w sprawach społeczno-politycznych. W Po szkodzie dochodzi jednak do rzeczy zaskakującej. W momencie, w którym dużo mówi się o tzw. młodej poezji zaangażowanej (ku uciesze jednej strony stolika i przy negatywnych komentarzach drugiej), najbardziej doraźną książkę poetycką w swoim dorobku wydaje Bohdan Zadura. Po szkodzie jest być może najbardziej bezpośrednio zaangażowaną książką poetycką wydaną w ostatnich latach w naszym kraju. Słynny wiersz „Bóg, honor, ojczyzna” wydaje się dziś zbyt delikatny, by mógł wejść do najnowszego tomu.

Nie, nie sądzę, że byłby zbyt delikatny; trudno by go było włączyć raczej ze względu na to, że przez te 20 lat, które upłynęły od jego napisania czy zapisania, trochę się zdezaktualizował. W latach 90. wydawało mi się, że odpowiednikiem, żywym ekwiwalentem tej maksymy w subkulturze kibicowskiej jest stwierdzenie wypisane na jakimś parkanie czy ścianie domu na peryferiach Wrocławia, które dostrzegłem z okna pociągu: „Widzew psy Legia kurwa Śląsk ponad wszystko”. Choć niektóre elementy owej triady brać kibicowska wyznawała również wprost; hasło „Ludzie Honoru – kibice Motoru” akurat pamiętam z wiaduktu kolejowego w swoim rodzinnym mieście. Pozostałe dwa elementy – Bóg i Ojczyzna – do etosu kibolskiego weszły, jakkolwiek dziwnie to brzmi, w XXI wieku, to teraz patriotyzm klubowy nabrał wymiaru narodowego, a subkultura jakby – jakby? – stała się elementem mainstreamu.

Pewnie pana zaskoczę – wcale nie chciałem, żeby wiersze, które złożyły się na Po szkodzie, były niedelikatne, może taki jest jeden. Mocne, tak, myślę, że niektóre są mocne, ale niedelikatne w znaczeniu niekulturalne chyba nie. Mój prywatny kodeks językowy nie pozwala mi na używanie niektórych słów, na przykład nie przechodzi mi przez usta słowo cham. Dewiza „odpowiednie dać rzeczy słowo” jest kusząca, ale mam dziwne poczucie, że wypowiedzieć je może ktoś, kto właśnie definicję tego pojęcia spełnia. Nie przechodzi mi przez usta słowo hołota. Skoro już jesteśmy przy delikatności, doraźności i zaangażowaniu, to niespecjalnie podobało mi się Zebrało się śliny jako tytuł antologii poezji zaangażowanej. Wiersz jako splunięcie?

Nie chcę tu odpowiadać za autora cytatu, który posłużył za tytuł antologii Zebrało się śliny (cytat, nie autor), ale skoro się tej śliny zebrało? Ja ten tytuł odbieram bardzo blisko wydźwięku pewnego wiersza „w którym autor grzecznie, acz stanowczo uprasza…” z jednak znaczną dozą goryczy i rozwinięciem tematu.

No dobrze, ma pan prawo kojarzyć tytuł wspomnianej antologii z wierszem Juliana Tuwima, moje odczucie niezręczności spowodowane jest przez skojarzenie ze zwrotem „…co ślina na język przyniesie”, a ponieważ dalej trwam w być może mylnym przekonaniu, że język poezji to język precyzji, ten tytuł wydał mi się mało zachęcający.

Tutaj ze skojarzeniem nie ma co dyskutować. Oczywiście, że może się tak skojarzyć, ale to kwestia do poruszenia w rozmowie z redaktorami antologii, Pawłem Kaczmarskim i Martą Koronkiewicz. Jednakże, skoro wspomina pan o Zebrało się śliny, czy raczej o samym tytule, nie mogę nie zapytać: a zawartość antologii?

Przesadza pan z tą kwestią do poruszenia. Co tu poruszać? To zawartość antologii ma poruszać, wiersze mają dawać do myślenia, sprawiać satysfakcję, prowokować, budzić sprzeciw. Oczekiwać przyjemności od poezji tego typu to trochę jak w sklepie rybnym rozglądać się za ciastkami. Coś tu jednak lubię, na przykład wiersze Kiry Pietrek, Piotra Przybyły, Ilony Witkowskiej, pana wiersze z motywami ukraińskimi…

Wróćmy do tematu, jeżeli chodzi o „niedelikatność”, to zupełnie nie myślałem o „niekulturalności”. Powiedzmy sobie szczerze, skoro w tomie pojawiają się „biało-czerwone fiuty”, bezpośrednie komentarze do nacjonalistycznego odchylenia ostatnich miesięcy w pewnym kraju, jeżeli się pojawia bezpośrednio nazwisko byłej premier, a także dominująca i dosyć dosadnie skomentowana postawa wobec uchodźców w tymże kraju, a na deser dostajemy wiersz dotyczący wprowadzonej ustawy „antyaborcyjnej”, a to wszystko podlane jest sosem z nazwiskiem Soros – to nie, delikatnie, proszę pana Bohdana, tu nie jest. Ostatnie pana tomy Kropka nad i oraz Już otwarte były dużo mniej radykalne pod tym względem. Ba, nawet Wszystko z 2008 roku (więc prawdopodobnie pisane za rządów tej samej ekipy politycznej) nie było tomem tak doraźnie i zdecydowanie komentującym owe, wspomniane powyżej. Mógłbym zaryzykować i odpowiedzieć na „nie wiem kiedy”, że jednak chyba całkiem niedawno, przynajmniej w aż takim stopniu. Nawet humoru znanego z wcześniejszych książek jest jakby mniej, a jeżeli już się pojawia, to jest jednak zdecydowanie bardziej gorzki, jakby z przygryzaniem wargi.

Co do humoru to zabawne tematy związane z własnym zawałem wyeksploatowałem w Kropce nad i i Już otwarte, bez sensu byłoby je powielać. Tu weszły tylko jakieś drobiazgi z pobytu w sanatorium w Ciechocinku, pewnie średnio śmieszne. „Macie jakieś biodra, to dawajcie”. Starzenie się samo w sobie mogłoby wypełnić tę lukę, gdyby nie fakt, że równie szybko starzeją się moi lekarze i – co bardziej niesprawiedliwe i przykre – lekarki. Pewnego rodzaju humoru staram się unikać – gdyby mi przyszedł do głowy wiersz „Polska w ruinie”. A jakby tego było za mało, to wszystko wokół nam zdudziało, to bym go nie włączył do tomu. Myślę jednak, że to, co w Po szkodzie nosi podtytuł „ready-made”, jest wystarczająco rozweselające intelektualnie.

Powiedzmy, że rozweselające. Jeżeli nie da się z czymś walczyć, można to próbować wyśmiać. Niemniej, te „ready-made”, do których wrócimy, są dla mnie podskórnie smutnym zapisem „pudelkowo-celebryckiej” rzeczywistości medialnej. Jednak nie odpowiedział pan na kwestie braku delikatności w obchodzeniu się z pewnymi kwestiami. Jak wspomniałem: pojawia się kwestia uchodźcza, nazwisko byłej premier, prawo antyaborcyjne, Soros…

Tak, ma pan rację, określając ten tomik mianem doraźnego; przecież pani premier, która miała być premierem na całą kadencję, zdezaktualizowała się jeszcze przed premierą tej książeczki. I oczywiście, że nastąpiła zmiana. Ale na miłość boską, kto tu się niedelikatnie obchodzi z pewnymi kwestiami? Tak, rośnie mi gula, kiedy czytam aberracyjne komentarze w internecie pod wiadomościami o śmierci ludzi, którzy byli mi bliscy. Bo Wiktor Osiatyński jest tu tylko przykładem jednym z wielu. Tak, można w to nie wchodzić, jak można nie oglądać telewizji publicznej i nie słuchać radia, płacąc regularnie abonament, żeby było zabawniej i sprawiedliwiej. Można w ogóle nie oglądać żadnej telewizji, parę tygodni w sanatorium, gdzie nie miałem w pokoju telewizora, dowodzi, że można. W końcu można też nie pisać wierszy, bo i tak się ich napisało za dużo. Będąc starym człowiekiem, można przypomnieć sobie techniki wieku dziecięcego: zamknę oczy oraz uszy i świat nie istnieje, i ja znikam. Można zachować się tak, jak się zachowałem, kiedy w grudniu zrywano mi paznokieć z lewego kciuka z podejrzeniem czerniaka, i po słowach pielęgniarki, która podała chirurgowi strzykawkę ze znieczuleniem, że przeprasza, ale odchodzi, bo to jedyny zabieg, na który nie może patrzeć, bo mdleje, pomyślałem, że cztery litery ze mnie, a nie pisarz, ale jednak zamknąłem oczy, w związku z czym nie wiem, jakim narzędziem chirurg wyłupywał mi ten paznokieć.

Kilka lat temu w pewnym wywiadzie słyszymy z ust Bohdana Zadury: „literatura nie służy do zmieniania świata i nikogo nie obchodzi”. Dalej dodaje pan: „lubię robić to, co umiem i chciałbym, żeby to co robię, cieszyło tych, których lubię”. Podobnie jest z tą książką? Tak po prostu? Czy może coś jednak się zmieniło?

Zgrzeszę pychą, ale tak mi się wydaje, że nie mam powodu, by wstydzić się czegokolwiek, co w swoim dość długim życiu napisałem czy powiedziałem publicznie. To nie znaczy, że nie zmieniałem swojego stosunku do pewnych ludzi, spraw czy zjawisk. Z wiarą, że poezja służy do zmieniania świata, rozstałem się wkrótce po debiucie, w latach 60. ubiegłego stulecia. Te słowa o lubieniu tego, co się robi i pragnieniu, by cieszyło to tych, których się lubi, są cytatem z wiersza „Radość pisania” z drugiej połowy lat 80. Dalej tak myślę. Czy coś się zmieniło? Pewnie jest trudniej lubić to, co się pisze, bo trudniej jest lubić świat. Tak, poezja nie zmienia świata, za chwilę to uzasadnię. Ale ona jest od dawania świadectwa, „piszę, co myślę i co czuję (nawet jeżeli się rymuje)” – tak mi się napisało w 1982 roku w stanie wojennym w poemacie „Cisza”. Wydaje mi się, że to „myślę” jest ważniejsze dzisiaj niż „czuję”. W 2016 roku wysiadłem z autobusu przy placu Na Rozdrożu, akurat przy Ministerstwie Sprawiedliwości i zobaczyłem na ulicy mężczyznę trzydziestoparoletniego, w białym kożuchu, nie wiem czemu przychodzi mi do głowy słowo półkożuszek, z karabinem przewieszonym przez ramię, z biało-czerwoną opaską na rękawie. Nie był w mundurze, poczułem się jak w absurdalnym świecie, zacząłem się zastanawiać, czy ta broń jest prawdziwa. Co to za kraj, w którym cywil może paradować z bronią. Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że to 1 marca, Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Dorosły, przystojny facet przebierający się za żołnierza wyklętego, paradujący po Warszawie z miną, że to miasto jest jego. Wie pan, to, co kiedyś było gdzieś tam, daleko, nagle zaczęło być całkiem blisko: to na ławce przy przystanku autobusowym, na którym wsiadam, pojawia się napis JUDE RAUS MICHNIK SOROS, to w tramwaju, którym jadę, facet na zwróconą mu przez staruszka w moim wieku uwagę, że mógłby nie rozmawiać tak głośno i bez przerwy przez komórkę, odpowiada szyderczo: „A co? Pewnie obywatel?” Przy kiosku przed „Czytelnikiem” dwuosobowa pikieta, mężczyzna niski z biało-czerwoną flagą, wysoki z kawałkiem poszarpanej płyty pilśniowej na kiju, na tej tablicy wymalowany napis: „PO, Nowoczesna, SLD to lewackie szambo”. O ten kiosk oparta ich reklamówka, na którą popatrują dość często, jakby w obawie, że ktoś im ją może podprowadzić. „Cała Polska z was się śmieje, komuniści i złodzieje!” Pełna kultura. Pal sześć tych komunistów i złodziei. Ale cała Polska. Więc jeśli mi nie do śmiechu, to mam się uważać za wykluczonego. Ten wielki kwantyfikator, przypominający pierwszą połowę życia – Program Partii programem całego Narodu. Antyinteligenckość Gomułki, antyniemieckość, aktyw robotniczo-chłopski, „Syjoniści do Syjamu”, „Pisarze do piór!”, „Studenci do nauki!”. „Ixi g…., omo g…, tylko ORMO pierze równo!” Knowania imperializmu, zdrajcy i sprzedawczyki wtedy, ulica i zagranica dziś. Dziś Targowica, wtedy, nie wiem, czy ktoś na to wpadł. Przyjemność słuchania przemówień towarzysza Wiesława była porównywalna z przyjemnością słuchania pani premier, oboje mieli wpisaną w tembr głosu niepodrabialną jękliwość. Jak w 1970 roku miłą odmianą było brzmienie głosu towarzysza Edwarda Gierka, tak teraz przez chwilę można było się zachwycić tonem Mateusza Morawieckiego, choć dobór cytatu z Baczyńskiego pod koniec exposé („Z naszych to ramion, czy tak czy siak wytryśnie Polska wolna jak ptak”) o smaku poetyckim najlepiej nie świadczy. Jeśli chodzi o przemówienia, nieporównywalny jest Pan Prezydent, on kocha swój głos, kocha swą inteligencję, zauroczony jest własną wiedzą, doświadczeniem, odkrywczością myśli, łatwością nawiązywania kontaktu z ludźmi, niezależnie od tego, czy to prezydent USA, czy zwykły góral, górnik, czy matka szesnaściorga dzieci. Tylko czy mógłby uwzględnić, że mam już siedemdziesiąt parę lat i na mnie nie krzyczeć? Dobra zmiana, biało-czerwona drużyna, damy radę, wstawanie z kolan, wyspa wolności, jakaś absurdalność. Zakaz handlu w niedzielę, a nikt nie zapewnił prawa do snu posłom, i senatorom, z których wielu przekroczyło wiek emerytalny. Kazać im obradować po nocy to czyż nie traktować ich ze szczególnym udręczeniem?

Tak tu sobie żartuję, jakie czasy (i jaki poeta), takie liryki lozańskie. Dzieciństwo bardziej anielskie niż sielskie, młodość górna i durna, wiek męski może nie najgorszy. I jak tak pomyśleć, za życia mojego pokolenia tyle niewyobrażalnych dobrych rzeczy się zdarzyło: pierwszy przeszczep serca, lądowanie człowieka na Księżycu, Solidarność, upadek Związku Radzieckiego, wejście do NATO i UE. Paszport w domu, co tam paszport w domu – strefa Schengen, żadnych granic. I tylko na starość – katastrofa. Pomieszanie pojęć. Nawet nie pomieszanie, a odwrócenie. Też coś niewyobrażalnego.

Szukałem czegoś w Google i wyskoczył mi link do strony na Facebooku: Narodowe Puławy. 1700 polubień, nie przelewki. Między innymi posty ludzi o takim samym nazwisku, jak moje, o których istnieniu nie wiedziałem. Lubią coś, czego bym nie zalajkował. To w znacznej mierze strona kibiców Wisły Puławy, między innymi z apelem do policji „Niebieskie bezmózgi – wsadźcie nas za bluzgi”. Być może, jeśli poezja zmienia świat, to taka. Żeby zmieniała ineśna, ludzie musieliby czytać książki. Na stronie Narodowe Puławy link do strony Patriotyczna Żerdź. Nie kpię sobie, to rzeczywistość sama siebie przedrzeźnia. Żerdź to nazwa wsi niedaleko Puław. Kilkaset polubień. Też nie przelewki. To idzie młodość.

Jednak mam nadzieję, że młodość to również ja, przynajmniej dziesięć lat temu. Nie wiem, czy jest sens liczenia tych polubień, ale skoro pan zaczął… fanpage Bohdan Zadura ma 494 polubienia, chociaż nieaktualizowany od paru lat. Za lat, powiedzmy, pięć, Narodowe Puławy nie będą istnieć, a fanpejdż Bohdana Zadury – jak najbardziej. Przynajmniej trwam w tej nadziei. Może bagatelizuję, ale jednak wydaje mi się, że to całe odchylenie prawicowo-nacjonalistyczno-religijne jest bardzo tymczasowe.

Nie wiem, kto tę „moją” stronę założył, dowiedziałem się o jej istnieniu przypadkiem, nie zaglądam na nią, najchętniej bym ją zlikwidował, gdybym wiedział jak. Co do tymczasowości to z wiekiem czas się robi bardzo względny, pięć lat w dzieciństwie to epoka, na starość – mgnienie. Nie jestem optymistą, choć bardzo bym chciał doczekać jeszcze jakiejś normalności. Kiedy mówię, to idzie młodość, to jest to oczywiście kryptocytat. To, co nazywa pan odchyleniem prawicowo-nacjonalistyczno-religijnym, nie wzięło się znikąd i nagle. Nie, nie chce mi się o tym mówić.

Wróćmy do książki. Poza wierszami komentującymi bezpośrednio naszą rzeczywistość, poza „ready-made”, mamy jeszcze „Skarbnicę Narodową”, która jest kilkudziesięciostronicowym cytatem. Odważnie.

„Skarbnica Narodowa” to też ready-made. Tak sobie adaptuję na użytek niektórych wierszy pojęcie z dziedziny sztuki (fr. objet trouvé, gotowy przedmiot) – opisujące przedmiot stanowiący dzieło sztuki lub będący częścią dzieła sztuki, który został utworzony z przedmiotu codziennego użytku lub z odpadków. W moim przypadku z cytatów. „Skarbnica Narodowa” to, mam nadzieję, jedyna część tego tomu, gdzie zdarzają się literówki. Ten poemat to kolaż stworzony metodą „wytnij – wklej”, wycina się z błędami, błędów jak na standardy internetowe w tych reklamowych anonsach nie ma wiele. Jakie piękne okrągłe zdania, jaka wspaniała dawka wartości – w każdym sensie tego słowa – i jaka przerażająca banalna bezideowość, która się za tym kryje, która przez to przebija. Pomieszanie z poplątaniem, groch z kapustą. Wszystko z pozorami elegancji. Pomysł na ten poemat spadł mi jak z nieba, pozwolił utrzymać również w tym tomiku charakterystyczną dla poprzednich opozycję krótkie – długie.

Wśród słów, których używam niechętnie, jest pewnie „głupota”. Zadowolona z siebie, pyszniąca się sobą, celebrycka, mizdrząca się, ponad podziałami politycznymi. Szczebiot telewizji śniadaniowych niezależnie od stacji jest obezwładniający. Nie ma rzeczy ważnych i mniej ważnych. Z portali internetowych znikają zwykłe słowa. Nawet jak ktoś wygrywa o włos, minimalnie, to nie zwycięża, a odnosi triumf, miażdży. Nie zdobywa, a zgarnia. Zgarnia medale, a w aptece zgarnia niebieską tabletkę. Bo mężczyzna nie wymięka. Telewizje śniadaniowe, reklamy. To wszystko jest strasznie smutne. Programy kulinarne pod pewnym względem też, bo przy okazji to ich gwiazdy kształtują polszczyznę i utrwalają dyktaturę dopełniacza nad biernikiem. Nie ma żadnych świętości – również w ortografii. Ktoś pisze w sieci, że wieży i ma nadzieję, że coś mu pomorze. To już Himalaje wiary. „Narodowa wyprawa na K2. Rafał Fronia już w szpitalu” – nie ja wymyśliłem taki tytuł. Przepraszam, zapowietrzyłem się. Kiedyś, jak się zdenerwowałem, to papieros mnie uspokajał. Może dlatego paliłem – zanim przestałem – 75 dziennie.

Na sam koniec chciałbym zapytać o tytuł zbioru. Przysłowia podobno są mądrością narodów, ale że „Po szkodzie Polak mądry” to bardzo kontrowersyjna teza. Zawartość pana książki zdaje się sugerować zgoła co innego.

Co innego, czyli co? Że po też głupi? Z tą mądrością to różnie bywa. „Przysłowia są mądrością narodów, których nie stać na inną” – to aforyzm Stanisława Jerzego Leca?, nie jestem pewien. Co do mądrości poniewczasie to już ojciec poezji polskiej miał wątpliwości, a wyraził je w zakończeniu „Pieśni o spustoszeniu Podola”. Tak, mam cichą nadzieję, że w tytule mojego zbioru jest cień odwołania również do Jana Kochanowskiego. To szary, spokojny tytuł, jak szelest liści w jesiennym parku lub na cmentarzu.

Tym bardziej powiało grozą. Dziękuję pięknie.

O AUTORACH

autorzy_leksykon_300x300_Zadura
Bohdan Zadura

Urodzony w 1945 roku. Poeta, prozaik, tłumacz i krytyk literacki. W 1969 roku ukończył filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1979 roku członek redakcji kwartalnika "Akcent", od jesieni 2004 roku redaktor naczelny "Twórczości", od lat 70. stały współpracownik "Literatury na Świecie". Otrzymał liczne nagrody literackie, m.in. im. Stanisława Piętaka (1994), im. Józefa Czechowicza (2010), Nagrodę Silesius w kategorii książka roku (2011), Kijowskie Laury (2010), węgierską Nagrodę im. Gábora Bethlena (2013), Międzynarodową Nagrodę Literacką im. H. Skoworody (2014). Jako poeta debiutował w 1962 roku na łamach dwutygodnika "Kamena"; uprawia też prozę i krytykę literacką oraz zajmuje się przekładami z języka angielskiego, białoruskiego, rosyjskiego, ukraińskiego i węgierskiego. Mieszka w Warszawie i Puławach.

Dawid_Mateusz_foto
Dawid Mateusz

Urodzony w 1986 roku. Publikował w licznych pismach zwartych i ulotnych. Podejmował wiele, mniej lub bardziej udanych inicjatyw kulturalnych. Jest autorem debiutanckiej Stacji wieży ciśnień (2016), która ukazała się nakładem Biura Literackiego. Mieszka w Krakowie.

powiązania

01_WYWIADY__Redakcja_BL__O tym jak „zadziała się” wspólnota

O tym, jak „zadziała się” wspólnota

wywiady / O PISANIU Aleksandra Grzemska Aleksandra Olszewska Artur Burszta Dawid Mateusz Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Dyskusja redakcji Biura Literackiego z udziałem: Aleksandry Grzemskiej, Dawida Mateusza, Joanny Mueller, Aleksandry Olszewskiej, Juliusza Pielichowskiego i Artura Burszty na temat festiwalu Stacja Literatura 23.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Radosław JURCZAK, Dawid MATEUSZ, Magdalena PUŁKA, Karolina FELBERG-SENDECKA__Nieśmiertelność

Nieśmiertelność

nagrania / Stacja Literatura Dawid Mateusz Karolina Felberg-Sendecka Magdalena Pułka Radosław Jurczak

Spotkanie autorskie w ramach festiwalu Stacja Literatura 22, w którym udział wzięli Radosław Jurczak, Dawid Mateusz, Magdalena Pułka i Karolina Felberg-Sendecka.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Bohdan ZADURA__Poezja z nagrodami Nocne życie

Poezja z nagrodami: Nocne życie

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Bohdan Zadura odpowiada na pytania w ankiecie dotyczącej książki Nocne życie, wydanej w wersji elektronicznej w Biurze Literackim 11 lipca 2018 roku. Książka ukazuje się w ramach akcji „Poezja z nagrodami”.

WIĘCEJ
19_DZWIEKI__Bohdan ZADURA _Trampolina

Trampolina

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz z tomu Wszystko, zarejestrowany podczas spotkania „Wszystko gubione” na festiwalu Port Wrocław 2009.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__John ASHBERY__Tribute to John Ashbery

Tribute to John Ashbery

nagrania / Stacja Literatura Asja Bakić Bagio Guerra Bogusław Kierc Dawid Mateusz Joanna Mueller John Ashbery Kacper Bartczak Llŷr Gwyn Lewis Lynn Suh Marcin Sendecki Radosław Jurczak Roman Honet Ryan van Winkle Szymon Słomczyński Tomasz Bąk

Spotkanie autorskie „Tribute to John Ashbery” w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Robert RYBICKI__1

Pozostaje tylko miłosierdzie

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Konrad Góra Robert Rybicki

Rozmowa Konrada Góry i Dawida Mateusza z Robertem Rybickim, towarzysząca premierze książki Podręcznik naukowy dla onironautów (1998-2018), wydanej nakładem Biura Literackiego 19 marca 2018 roku.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Bob DYLAN__Polarną nocą i po drugiej stronie lustra

Polarną nocą i po drugiej stronie lustra

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Filip Łobodziński

Rozmowa Dawida Mateusza z Filipem Łobodzińskim, towarzysząca premierze książki Tarantula Boba Dylana w przekładzie Filipa Łobodzińskiego, wydanej nakładem Biura Literackiego 15 stycznia 2018 roku.

WIĘCEJ
21_NAGRANIA__Różni AUTORZY__Nie będzie naród pluł nam w twarz

Nie będzie naród pluł nam w twarz

nagrania / Stacja Literatura Dawid Mateusz Jakobe Mansztajn Paweł Kaczmarski Piotr Przybyła

Spotkanie autorskie „Nie będzie naród pluł nam w twarz” z udziałem Pawła Kaczmarskiego, Jakobe Mansztajna, Dawida Mateusza i Piotra Przybyły w ramach festiwalu Stacja Literatura 21.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Agata JABŁOŃSKA__1

Najpierw weźmiemy Manhattan

wywiady / O KSIĄŻCE Agata Jabłońska Dawid Mateusz

Rozmowa Dawida Mateusza z Agatą Jabłońską, towarzysząca premierze książki Raport wojenny, wydanej nakładem Biura Literackiego 20 listopada 2017 roku.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Bohdan ZADURA__Australian Open

Australian Open

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz zarejestrowany podczas spotkania „Wiersze z gazet” na festiwalu Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
RECENZJE__Dawid_MATEUSZ__Historia-jednego-wiersza-Paralaksa-w-weekend

Historia jednego wiersza: „Paralaksa w weekend”

recenzje / KOMENTARZE Dawid Mateusz

Autorski komentarz Dawida Mateusza w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Wybieganie z raju (2006–2012) Tomasza Pułki, wydanej w Biurze Literackim 10 lipca 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_rybicki

Jutro będzie piękna pogoda!

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Robert Rybicki

Rozmowa Dawida Mateusza z Robertem Rybickim, towarzysząca premierze książki Dar Meneli, wydanej w Biurze Literackim 17 kwietnia 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_gora

Jeszcze nikt nie oślepł od odwracania wzroku*

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Konrad Góra

Rozmowa Dawida Mateusza z Konradem Górą, towarzysząca premierze książki Nie, wydanej w Biurze Literackim 15 listopada 2016 roku.

WIĘCEJ
Kolektyw_krytyczny__Miedzy_wierszami__Miedzy_nami_2009__Barbarzyncy_czy_nie

Dyskusja „Barbarzyńcy czy nie. Dwadzieścia lat po przełomie”

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Darek Foks Dariusz Nowacki Justyna Sobolewska Krzysztof Jaworski Piotr Czerniawski Piotr Śliwiński Roman Honet

Port Wrocław 2009: wypowiedzi Dariusza Nowackiego, Piotra Śliwińskiego, Justyny Sobolewskiej, Piotra Czerniawskiego, Darka Foksa, Krzysztofa Jaworskiego, Bohdana Zadury, Romana Honeta.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_Poeci_a_ikonosfera

Dyskusja „Poeci a ikonosfera współczesności”

nagrania / Z Fortu do Portu Adam Wiedemann Andrzej Sosnowski Bohdan Zadura Krzysztof Siwczyk Marcin Świetlicki

Krzysztof Siwczyk, Marcin Świetlicki, Andrzej Sosnowski, Adam Wiedemann i Bohdan Zadura spierają się o ikonosferę współczesności. Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Wiersze_z_gazet

Wiersze z gazet

nagrania / Z Fortu do Portu Bohdan Zadura Ryszard Krynicki Zbigniew Machej

Zapis spotkania autorskiego „Wiersze z gazet” z Ryszardem Krynickim, Zbigniewem Machejem i Bohdanem Zadurą 20. festiwalu literackiego Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Masc_przeciw_poezji

Maść przeciw poezji

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Grzegorz Jankowicz Leszek Engelking

Prezentacja antologii Leszka Engelkinga Maść przeciw poezji. Przekłady z poezji czeskiej. Książkę komentują Grzegorz Jankowicz, Bohdan Zadura oraz tłumacz. Wiersze Jaroslava Vrchlickiego „Śpiąca Praga” i „Venus Verticordia” we własnej aranżacji muzycznej wykonuje Sambor Dudziński.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_Co_to_jest_barbarzynstwo

Dyskusja „Co to jest barbarzyństwo w poezji?”

nagrania / Między wierszami Adam Wiedemann Bohdan Zadura Darek Foks Tadeusz Pióro

Mityczne pytanie o klasycystów i barbarzyńców zadane Darkowi Foksowi, Tadeuszowi Piórze, Adamowi Wiedemannowi i Bohdanowi Zadurze.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Wszystko

Wszystko

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Marcin Świetlicki

W rejs z Bohdanem Zadurą wyruszyli Marta Podgórnik i Krzysztof Siwczyk. Filmowa etiuda do wiersza „Z czego wyrosłem” w reżyserii Anny Jadowskiej.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_Opozycja_poeta_i_narod

Dyskusja „Opozycja Poeta i naród”

nagrania / Z Fortu do Portu Bohdan Zadura Marcin Świetlicki

Czy istnieje opozycja „poeta i naród”? Czego literat może potrzebować od społeczeństwa (i odwrotnie)? Mówią Bohdan Zadura i Marcin Świetlicki, Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
WYWIADY_Dawid_Mateusz

Kilka wolt

wywiady / O KSIĄŻCE Dawid Mateusz Krzysztof Sztafa

Rozmowa Krzysztofa Sztafy z Dawidem Mateuszem, towarzysząca premierze książki Stacja wieży ciśnień, wydanej w Biurze Literackim 26 lipca 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Mateusz_kometarz

Brugata

recenzje / KOMENTARZE Dawid Mateusz

Komentarz Dawida Mateusza w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Stacja wieży ciśnień, wydanej w Biurze Literackim 26 lipca 2016 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Czy_poezja-moze_zmienic_swiat

Dyskusja „Czy poezja może zmienić świat?”

nagrania / Między wierszami Anna Podczaszy Bohdan Zadura Jerzy Jarniewicz Krzysztof Siwczyk Tomasz Broda Zbigniew Machej

Krzysztof Siwczyk, Anna Podczaszy, Bohdan Zadura, Jerzy Jarniewicz, Zbigniew Machej oraz Tomasz Broda o tym, czy poezja to próba „dania w pysk światu”, czy może jego zmiany?

WIĘCEJ
NAGRANIA_Dyskusja_slowa

Dyskusja „Słowa ujemne poetycko”

nagrania / Między wierszami Bohdan Zadura Krzysztof Siwczyk Marcin Świetlicki Zbigniew Machej

Zbigniew Machej, Krzysztof Siwczyk, Marcin Świetlicki i Bohdan Zadura zastanawiają się, czy istnieją słowa o ujemnym potencjale poetyckim. Port Legnica 2002.

WIĘCEJ
WYWIADY_Dawid_Mateusz

Kąt zaangażowania

wywiady / O PISANIU Dawid Mateusz Jakub Skurtys

Rozmowa Jakuba Skurtysa z Dawidem Mateuszem. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
UTWORY_mateusz

Livestream

utwory / premiery w sieci Dawid Mateusz

Premierowy zestaw wierszy Dawida Mateusza. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
RECENZJE_komentarz_dawid_mateusz

Wykształcenie

recenzje / KOMENTARZE Dawid Mateusz

Autorski komentarz Dawida Mateusza w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
RECENZJE_Komentarze_Bohdan_Zadura_Who is who

Who is who

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Już otwarte, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_O_ksiazce_Bohdan_Zadura_Kto nie ma wisiec

Kto ma wisieć, nie utonie

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Monika Brągiel

Rozmowa Moniki Brągiel z Bohdanem Zadurą, towarzysząca premierze książki Już otwarte, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Sposoby-na-zsniecie_4

Rozmowa o książce Sposoby na zaśnięcie

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Podczaszy Bohdan Zadura Filip Zawada Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller Marianna Sztyma Tomasz Broda Zbigniew Machej

Dzieci zadają pytania autorom i autorkom książki Sposoby na zaśnięcie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 13 lipca 2015 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Zeby-uwaznie-przeczytac-to

„Żeby uważnie przeczytać to, co w obcym języku mi się spodobało”

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Miłosz Waligórski

Z Bohdanem Zadurą, tłumaczem Tragedii człowieka Imre Madácha, rozmawia Miłosz Waligórski.

WIĘCEJ
DZWIEKI_Bohdan_Zadura_Zgryz

Zgryz

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz z tomu Wszystko, zarejestrowany podczas spotkania „Wszystko gubione” na festiwalu Port Wrocław 2009.

WIĘCEJ
ROZNE_Bohdan_Zadura_Kropka-nad-i

Komentarz do wiersza "Hotel Ukraina"

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury w ramach cyklu „Historia jednego wiersza”, towarzyszący premierze książki Kropka nad i, która ukazała się w Biurze Literackim 22 września 2015 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Kropka-nad-i

Tylko nie mów, że była bez

wywiady / O PISANIU Bohdan Zadura Darek Foks

Rozmowa Darka Foksa z Bohdanem Zadurą o jego nowej książce Kropka nad i, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 22 września 2014 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Klasyk-na-luzie

Emeryt młodym

recenzje / IMPRESJE Bohdan Zadura

Esej Mai Staśko towarzyszący premierze książki Klasyk na luzie Bohdana Zadury.

WIĘCEJ
RECENZJA_Bohdan_Zadura_Zmartwychwstanie-ptaszka

Ius primae noctis

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wiersza Ius primae noctis z książki Zmartychwstanie ptaszka, która ukazała się 17 maja 2012 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Logika-snu

Logika snu wymusza wiekszą precyzję

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Malwina Mus

Z Bohdanem Zadurą o książce Zmartwychwstanie ptaszka rozmawia Malwina Mus.

WIĘCEJ
RECENZJA_Bohdan_Zadura_Klasyk-na-luzie

Dwa akapity przy okazji

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do książki Klasyk na luzie, wydanej nakładem Biura Literackiego 15 września 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Dlugi

Od kuchni

wywiady / O PISANIU Artur Burszta Bohdan Zadura

Rozmowa Artura Burszty z Bohdanem Zadurą, która ukazała się w książce Klasyk na luzie, wydanej przez Biuro Literackie 15 września 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Poeta-metafizyczny

Poeta metafizyczny

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura

Z Bohdanem Zadurą o książce Psalmy i inne wiersze Tadeusz Nowak rozmawiają Michał Raińczuk i Katarzyna Lisowska.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Rozne-miary-czasu

Różne miary czasu

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura

Z Bohdanem Zadurą o książce Szkice, recenzje, felietony rozmawia Anna Krzywania.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Historie-wazne-i-niewazne

Jestem takim zajączkiem…

wywiady / O KSIĄŻCE Andrij Bondar Bohdan Zadura

Z Andrijem Bondarem o książce Historie ważne i nieważne rozmawia Bohdan Zadura.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Nocne-zycie

Barbarzyńca w parku

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura Jarosław Borowiec

Z Bohdanem Zadurą o książce Nocne życie rozmawia Jarosław Borowiec.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Nocne-zycie

Do pełnego szczęścia zabrakło dziewięciu centymetrów

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wiersza Biały anioł z książki Nocne życie, wydanej nakładem Biura Literackiego 21 października 2010 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Rozne-miary-czasu

BEZ KOMENTARZA

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury towarzyszący premierze książki Wszystko, która ukazała się w Biurze Literackim 1 września 2008 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Bohdan_Zadura_Wiersze-zawsze-sa-wolne

Przedmowa do pierwszego wydania i Dopowiedzenie

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Przedmowa Bohdana Zadury do pierwszego wydania antologii poezji ukraińskiej Wiersze zawsze są wolne, wydanej nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Poeta-metafizyczny

Przygoda wciąż trwa

wywiady / O KSIĄŻCE Bohdan Zadura

Rozmowa Anny Krzywani z Bohdanem Zadurą, towarzysząca wydaniu w Biurze Literackim antologii Węgierskie lato.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Logika-snu

Przypisy

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury towarzyszący premierze książki Wiersze zebrane (tom 1), wydanej w Biurze Literackim 18 maja 2005 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura_Rozne-miary-czasu

Och, nie, No, tak

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury towarzyszący premierze książki Ptasia grypa, wydanej w Biurze Literackim w 2002 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Bohdan_Zadura

Komentarze Bohdana Zadury do wierszy z książki „Kopiec kreta”

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wierszy z książki Kopiec kreta, wydanej w Biurze Literackim w 2004 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura

Prawdę mówiąc

wywiady / O KSIĄŻCE Andrzej Sosnowski Bohdan Zadura

Rozmowa Andrzeja Sosnowskiego z Bohdanem Zadurą, towarzysząca premierze książki Klasyk na luzie. Rozmowy z Bohdanem Zadurą, wydanej w Biurze Literackim 15 września 2011 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bohdan_Zadura

Na wszelki wypadek

recenzje / KOMENTARZE Bohdan Zadura

Autorski komentarz Bohdana Zadury do wiersza Na wszelki wypadek, towarzyszący premierze książki Wiersze zebrane (tom 2), wydanej w Biurze Literackim 8 września 2005 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Karolina_FELBERG-SENDECKA

Polak mądry… po szkodzie

recenzje / ESEJE Karolina Felberg-Sendecka

Recenzja Karoliny Felberg-Sendeckiej towarzysząca premierze książki Po szkodzie Bohdana Zadury, wydanej nakładem Biura Literackiego 26 lutego 2018 roku.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Bohdan ZADURA__Australian Open

Australian Open

dzwieki / RECYTACJE Bohdan Zadura

Wiersz zarejestrowany podczas spotkania „Wiersze z gazet” na festiwalu Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
RECENZJE_dawid_mateusz_kujawa_sytasko

Taka prawda posiadania

recenzje / ESEJE Dawid Kujawa Maja Staśko

Szkic Mai Staśko i Dawida Kujawy o poezji Dawida Mateusza z tomu Stacja wieży ciśnień. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.

WIĘCEJ
RECENZJE_Impresje_Eseje_Bohdan_Zadura_Wielkie zamkniecie

Wielkie zamknięcie

recenzje / ESEJE Ilona Podlecka

Recenzja Ilony Podleckiej towarzysząca premierze książki Już otwarte Bohdana Zadury, wydanej w Biurze Literackim 25 stycznia 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Wegierskie-lato

Węgierskie lato. Przekłady z poetów węgierskich

recenzje / ESEJE Krzysztof Varga

Recenzja Krzysztofa Vargi z książki Węgierskie lato. Przekłady z poetów węgierskich w przekładzie Bohdana Zadury, która ukazała się 4 maja 2010 roku na łamach „Gazety Wyborczej”.

WIĘCEJ