wywiady / O KSIĄŻCE

Wrażliwość wiersza

Jerzy Jarniewicz

Juliusz Pielichowski

Rozmowa Juliusza Pielichowskiego z Jerzym Jarniewiczem na temat antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

Okladka_100_wierszy wypisanych z języka angielskiego Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Juliusz Pielichowski: Sto wierszy, czterdzieścioro poetów. Gdy po raz pierwszy spojrzałem na listę autorów, których teksty złożyły się na 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, poczułem swego rodzaju onieśmielenie. To duże liczby, zwłaszcza gdy mowa o poezji. A jednak to nagromadzenie różnych poetyk, wrażliwości i biografii zaowocowało niezwykle frapującą, niepowtarzalną całością. Czy mógłby Pan trochę więcej opowiedzieć o tym, jak zrodził się pomysł tej książki? W zamykającej tom nocie od tłumacza wspomina Pan o propozycji wydawcy, Artura Burszty, który wyszedł z inicjatywą zebrania Pańskich przekładów na wzór 100 wierszy polskich stosownej długości. Co przesądziło o tym, że pomysł ten wydał się Panu ciekawy? Czy towarzyszyło Panu poczucie, że w pewnym sensie już czas zebrać te tak różne przecież wiersze w jednym miejscu, zobaczyć, w jaką hipotetyczną całość się komponują?

Jerzy Jarniewicz: To nie jest antologia, która cokolwiek  z b i e r a. Przez trzydzieści lat, od czasu, gdy zacząłem zajmować się przekładem, namnożyło się tłumaczonych przeze mnie wierszy – nie liczyłem, ale jestem w drugiej połówce tysiąca, może do tysiąca się wręcz zbliżyłem. Tymczasem w antologii przedstawiam ich setkę, a więc zaledwie cząstkę. To przyjazny dystans, taki bieg na setkę. Do pokonania, jak sądzę, podczas jednego dłuższego lekturowego wieczoru. Ta książka jest antologią wierszy, a nie poetów, a tym bardziej jakiegoś konkretnego zjawiska literackiego. Każdy poeta ma tu dwa, najwyżej trzy wiersze. Te wiersze mają bronić się same, poza kontekstem, w jakim powstawały, i poza tym, co wiemy o twórczości ich autorów – taki był pomysł wydawcy na tę antologię. I na taki pomysł przystałem. A są to wiersze kobiet i mężczyzn, poetów urodzonych jeszcze w XIX wieku i obecnych czterdziestolatków, poetów noblistów, laureatów Pulitzera i Nagrody im. Zbigniewa Herberta, wiersze poetów z tak różnych stron świata, jak Anglia, Walia, Szkocja, Irlandia, Stany Zjednoczone, Kanada i Karaiby. Moja mieszanka firmowa. Już sam rozrzut geograficzny nie tylko pozwala spodziewać się pstrej różnorodności, ale ją, tę barwną – jeśli mogę oceniać, pstrokatość – gwarantuje. Do całości, o którą Pan pyta, a w którą miałaby się antologia układać, nie aspiruję – przeciwnie, cieszyłbym się, gdyby patchworkowa kompozycja tej antologii przypominała czytelnikom, że mają w ręku zaledwie fragment nieogarniętego zjawiska, jakim jest współczesna poezja anglojęzyczna. Myślenie o całości jest mi z gruntu obce.

 To prawda, różnorodność dykcji i głosów, jaką otrzymaliśmy, może przyprawić o zawrót głowy. Czy była ona swego rodzaju założeniem, pewnym wyjściowym kryterium? Dopytuję, bo wędrując labiryntem tej antologii, wróciłem także do Poetek z Wysp, książki zbierającej głosy ośmiu poetek, w której podstawa wyboru tych, a nie innych autorek, była bardziej jednoznaczna. Tu grono poetów jest niepomiernie szersze. Czym się Pan kierował, wybierając z tak obszernego dorobku – blisko tysiąca, jak Pan wspomniał, przełożonych wierszy – tę, a nie inną setkę tekstów?

Przy tak karkołomnym zadaniu, jakim jest wybór dwóch lub trzech wierszy każdego z tłumaczonych przeze mnie poetów, sens ma tylko jasne i jednoznaczne kryterium wyboru, a było nim, po pierwsze, moje przekonanie, że wiersz jest ciekawy, że sam, poza swoim pierwotnym kontekstem się broni, że nie potrzebuje historycznoliterackiego rusztowania, by czytelniczo zaintrygować. A po drugie, to, że zadowolony jestem z przekładu tego konkretnego wiersza, że coś się z nim nieoczywistego podczas tłumaczenia stało, że udało mi się coś interesującego z nim zrobić. Nie wybierałem wierszy reprezentatywnych, bo reprezentatywnych dla czego i kogo?, ani kanonicznych, bo kanon ma ostatnio, i słusznie, nie najlepszą prasę, ani najpopularniejszych, bo kierowanie się statystyką w wyborze wierszy byłoby ósmym grzechem głównym, ani najnowszych, bo nowość bywa zwodniczym przymiotem.

Po pierwszej lekturze 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego pomyślałem, że oto otrzymaliśmy książkę, która w jakimś sensie od dawna była obecna w przestrzeni literackiej ostatnich kilku dekad w postaci przekładów pojedynczych wierszy, rozproszonych w czasopismach i innych książkach, w prezentacjach poszczególnych autorów. Jednocześnie, dość szybko uświadomiłem też sobie, że antologie rządzą się przecież swoimi prawami. Każda dobrze skomponowana antologia ustanawia własne reguły i posiada niepowtarzalny rytm. W przypadku 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego układ i kolejność wierszy są wynikiem decyzji redaktorów, Artura Burszty i Joanny Mueller. Czy jako tłumacz, który w ciągu wielu lat tworzył kolejne, ujęte w niej przekłady, dostrzega Pan nowe rytmy, nieoczekiwane znaczenia ujawniające się dopiero teraz, gdy te teksty zaczęły się niejako przyglądać sobie nawzajem? Czy ostateczny układ wierszy w książce odsłonił przed Panem coś nowego, co nie mogłoby zaistnieć w przypadku lektury pojedynczych wierszy?

Jak wspomniałem, koncept na książkę był taki, by pokazać sto wierszy we względnie niezależnym historycznie kontekście. Drugim pomysłem wydawcy było to, żeby wiersze tak poukładać, by tworzyły jakąś nieoczywistą, wielowątkową opowieść albo szereg nieoczywistych opowieści. Odrzucamy układ alfabetyczny, odrzucamy układ chronologiczny, odrzucamy układ geograficzny. Wiersze mają wchodzić ze sobą w nieoczekiwane, jednorazowe relacje. Robotę tę wykonali Joanna Mueller i Artur Burszta. I przyznaję, że choć początkowo patrzyłem na ten pomysł z rezerwą, wynik ich pracy mocno mnie w wielu przypadkach pozytywnie zaskoczył. Nie chcę zdradzać, jakie to miejsca spotkań wybranych przeze mnie wierszy są w tym układzie najbardziej zaskakujące. Autorzy wyboru snują kilka wątków, wielokrotnie, zestawiając ze sobą utwory na zasadzie wydobywania różnic, w tonacji, dykcji, obrazowaniu, które to różnice jednak, paradoksalnie, okazują się odsłaniać jakieś głębsze powinowactwa. Efekt jest taki, że lektura tak ułożonego tomu zmusiła mnie, a mam nadzieję, że zmusi też czytelników, do nieustannych skoków wyobraźni, do ciągłego zmieniania ogniskowych.

Tak, jako czytelnik chętnie przyznaję, że właśnie ta nieustanna gra z przyzwyczajeniami i oczekiwaniami, swego rodzaju niepewność, jaki lingwistyczny i wyobraźniowy wiraż czeka mnie na sąsiedniej stronie, stanowi o największej sile tej książki. Czy pokusiłby się Pan o wskazanie kilku najważniejszych jej tematów, wątków, powracających obsesji, które mają dla Pana największe znaczenie? A może, jako tłumacz, ma Pan poczucie swoistego braku dystansu, który co prawda pozwala Panu widzieć w tych wierszach to, czego my – jako czytelnicy – nie jesteśmy w stanie dostrzec, ale ceną, którą musi Pan zapłacić za maksymalne zbliżenie się do tekstu, jest nieunikniona utrata doświadczenia obcości tekstu, towarzyszącego przygodnemu czytelnikowi?

 Tematów czy obsesji, jest tu dużo, starałem się o różnorodność. Sporo wierszy stawia pytanie o relację między językiem a tożsamością czy między językiem a doświadczeniem – wiadomo, to podstawowa dla literatury kwestia. Niektóre próbują wyjść poza tradycyjne wymiary tekstu poetyckiego i zbliżyć się do języka reportażu czy języka nauki, do zjawisk popkulturowych, a także, w kilku przypadkach, do sztuki konceptualnej czy eksperymentów poezji konkretnej. Znaleźć tu można ciekawe próby otwarcia języka wiersza na różnie pojmowaną polityczność, zwłaszcza na styku tego, co prywatne z tym, co publiczne. Ważne miejsce zajmują też wiersze poetek, wyrastające z doświadczenia bycia kobietą, redefiniujące jej miejsce w kulturze i prześwietlające stereotypy płci. W wielu wierszach odzywa się świadomość ekologiczna, szukająca dla siebie wiarogodnego języka. Odzywają się tu głosy prowincji i peryferii, głosy postkolonialnego świata i wielkich metropolii, głosy wygnańców i uchodźców, autsajderów i buntowniczek. Jest też kilka ciekawych wierszy zapraszających do refleksji nad naturą poezji i współczesną kondycją poety. A co do drugiego Pana pytania: za zbliżenie się do tych wierszy nie płacę utratą doświadczenia obcości – z dobrego wiersza ta obcość nigdy się do końca nie zmywa. Znam te wiersze dobrze, niemal na pamięć, prawie w nich siedzę, a jednak nadal, przy kolejnych lekturach, działają tym, co w nich odrębne i nieoswojone.

Nie od dziś wiadomo, że antologie, szczególnie poezji tłumaczonej z języków obcych, stanowią istotny element życia literackiego, stając się wręcz zaczątkiem nowych tendencji, budząc zainteresowanie tekstami i twórcami, którzy w inny sposób być może nigdy nie mieliby szans szerzej oddziaływać na czytelników i poetów żyjących w zupełnie odmiennych czasoprzestrzeniach. Na myśl przychodzą mi chociażby antologie Stanisława Barańczaka, Jerzego Lisowskiego czy Piotra Sommera, których wpływu na polską poezję ostatnich dekad nie sposób przecenić. Kiedyś były one jedynym źródłem wiedzy o innych poetyckich światach, istniejącymi gdzieś za dobrze strzeżonymi granicami. Dziś teksty poetów brytyjskich czy amerykańskich w oryginale są na wyciągnięcie ręki właściwie dla każdego. Na ile współczesne antologie mogą wpływać na bieżące życie literackie? Jaką rolę dziś w nim odgrywają? Czy jest jakiś sposób ich lektury, który byłby Panu szczególnie bliski?

To chyba zbyt optymistyczne spojrzenie na stan rzeczy: nie jest tak, niestety, że teksty poetów brytyjskich, irlandzkich czy amerykańskich są na wyciągnięcie ręki dla każdego. Mówimy o poezji. Poezja nigdy nie była i chyba długo jeszcze nie będzie na wyciągnięcie ręki. Przypomnę, że w antologii, o której rozmawiamy, zamieściłem wiersze czterdzieściorga bardzo różnych poetek i poetów. Wiele ich książek jest albo trudno osiągalnych, albo zgoła niedostępnych poza wyspecjalizowanymi bibliotekami. Gdzie Pan znajdzie – na wyciągnięcie jakiej ręki? –- wiersze dramaturga brytyjskiego Edwarda Bonda, jednego z najbardziej niepokornych artystów teatru lat sześćdziesiątych, twórczo korzystającego z doświadczeń teatru epickiego Brechta i teatru okrucieństwa Artauda? Albo wiersze Christophera Reida z wydanej przez autora niskonakładowej książki? A wiersze dwóch Kanadyjczyków, poza Kanadą niemal nieznanych, a w swoim kraju uznawanych za twórców nie do pominięcia? Do niektórych książek docierałem z niemałym trudem. Musiałem na nie polować, czatować, sidła zastawiać. Przekazuję teraz czytelnikom efekty moich trzydziestoletnich poszukiwań. Czy antologie wpływają na bieżące życie literackie, nie wiem. A czy na bieżące życie literackie wpłynęły jakiekolwiek przekładowe książki poetyckie wydane w ostatnich latach? Czy mieliśmy równie silne wejście, jakim przed ponad ćwierćwieczem była publikacja tomu wierszy Franka O’Hary w przekładach Piotra Sommera? Ale nie chcę tu biadolić. Wpływy mogą być bowiem bardzo nieoczywiste, niedostrzegalne dla nieuzbrojonego oka. Mogą poza tym ujawniać się w przebraniu albo dopiero w wieloletniej perspektywie. Antologie, które lubię czytać, to wybory wierszy określonych tłumaczy, zazwyczaj poetów. Ciekawią mnie punkty styczne między twórczością własną a przekładową. Nie oczekuję od antologii reprezentatywności czy kompletności. To oczekiwanie nierealne, ale też całkiem chybione. Im bardziej subiektywna jest antologia, tym bardziej mnie ona ciekawi. Tak jak w przekładzie chciałbym widzieć tłumacza, tak w antologii chciałbym widzieć antologistę. Ani tłumacz, ani antologista nie powinni być przezroczyści.

To bardzo interesująca uwaga, bo mam wrażenie – być może krzywdzące – że często pomija się ten współautorski gest antologisty, który nigdy przecież nie jest niewinny ani semantycznie obojętny. Chciałbym zapytać o twórców, których jest Pan, jak dotąd, jedynym tłumaczem na język polski. W przywołanej na wstępie naszej rozmowy nocie tłumacza, która towarzyszy przekładom, mówi Pan wprost, że wielu spośród czterdzieściorga autorów ujętych w tej antologii istnieje w polszczyźnie wyłącznie w Pańskich tłumaczeniach. Czy podczas pracy nad prezentacją zupełnie u nas nieznanych poetów towarzyszy Panu poczucie, że daje Pan głos językom, głosom, historiom, które bez Pańskiego pośrednictwa być może nigdy nie znalazłyby drogi do polskich czytelników? Na ile jest to istotna motywacja do tego, by zająć się konkretnym tekstem bądź autorem? Czy praca nad którymś z autorów miała dla Pana szczególne znaczenie?

Nigdy nie dokonywałem wyboru tłumaczonych poetów, kierując się tym, czy poeta już był, czy nie był na polski przekładany. Podstawowym kryterium jest to, czy wiersz wydaje mi się ciekawy, a kryterium drugim i najczęściej ostatnim, czy przebije się do polszczyzny w wiarogodny sposób. To, że jakiś poeta nie miał jeszcze polskich przekładów, może mnie dodatkowo mobilizować, ale nie ma decydującego wpływu na moje wybory. Po fakcie można, oczywiście, odczuć narcystyczną przyjemność, że się było pierwszym, że jakiegoś poetę czy poetkę wprowadziło się do języka polskiego i że są oni poniekąd „moimi” poetami. Praca nad przekładem wierszy każdego z tych „moich” autorów zawsze miała dla mnie, jak Pan to określa, „szczególne znaczenie”. Bez tego „szczególnego znaczenia”, czyli bez przekonania, że wiersz staje się dla mojej wyobraźni i mojej polszczyzny wyzwaniem, nie tłumaczyłbym.

Przenosząc akcent z tłumaczonych tekstów na Pana jako ich autora w polszczyźnie, chciałbym teraz zapytać o kwestie, jeśli można tak powiedzieć, bardziej intymne. Jak w Pańskim przypadku wygląda kwestia pracy nad konkretnym, pojedynczym wierszem – mam tu przede wszystkim na myśli pewne powtarzalne strategie towarzyszące pracy nad każdym tłumaczonym tekstem poetyckim. Czy ma Pan wypracowane pewne rytuały, które pomagają przełożyć rzeczywistość tekstu w obcym języku na pojęcia, obrazy i brzmienia języka polskiego? A może każdy wiersz to nowe doświadczenie, swoista tekstowa przygoda lub eksperyment, którego doświadcza się tylko jeden raz?

Pytanie proste: to drugie. Każdy wiersz jest nowym doświadczeniem, każdy przekład jest przygodą doświadczaną tylko raz. Inaczej zapewne wygląda to w przypadku prozy, ale tłumaczenie wiersza jest jak pisanie wiersza. Tu żadnych strategii nie ma i być nie może. To każdorazowo odmienne spotkanie mojej wrażliwości językowej z wrażliwością wiersza, czasem jest to flirt, czasem są to zapasy, czasem flirt poprzez zapasy. Co ciekawe, wiersze, które w oryginale są niezłe, ale nie jakoś szczególnie wybitne, bywały dla mnie punktem wyjścia dla przekładów, które zaliczam do swoich najciekawszych. Innymi słowy, wiersz średni może być dla tłumacza poważniejszym wyzwaniem niż wiersz genialny, uwalniając w nim większą poetycką inwencję.

Gdy patrzy Pan na swoje przekłady sprzed lat – a mówimy tu o trzydziestu latach intensywnej pracy translatorskiej – czy dostrzega Pan zmiany w języku swoich przekładów, w jego rejestrach, tonacjach? Domyślam się, że wracając po latach do przekładów sporządzonych przed laty, inaczej Pan na nie patrzy. Czy często pojawia się pokusa poprawienia samego siebie? Czy wśród tekstów, które trafiły do antologii, są takie, w których po latach coś Pan zmienił?

Tak, niektóre z przekładów mają trzydzieści lat i są wytworem młodego, kierującego się bardziej entuzjazmem niż doświadczeniem tłumacza. O niektórych z nich niemal zapomniałem. Antologia stała się okazją, żeby do nich wrócić i je nieco odświeżyć. Myślę o przekładach tak, jak o własnych wierszach, jako o procesie, który nigdy się na dobre nie domyka. Wracam do wierszy, ilekroć przychodzi mi je ponownie publikować, wprowadzam zmiany, czasem kosmetyczne, czasem dość radykalne. Nie zawsze chodzi o to, by przekład poprawić – czasem korzystając z okazji przedstawiam wersję alternatywną, na przykład bardziej spolonizowaną, lub przeciwnie, wyraźniej naznaczoną obcością. W głośnym wierszu Craiga Raine’a o Marsjaninie pojawiają się Caxtony jako ptaki o wielu skrzydłach. Te Caxtony to starodruki, William Caxton w tradycji angielskiej uchodzi za pierwszego drukarza. U nas pada w tym kontekście raczej inne nazwisko. Redagując swój dawny przekład, zmieniłem więc Caxtony na Gutenbergi. Otwarte księgi Gutenberga wyglądają jak wieloskrzydłe ptaki, które często przysiadają na dłoni – to chyba czytelniejsze dla polskiego czytelnika, a jednocześnie niezakłamujące oryginału.

To prawda, to niezwykle piękny obraz, który dzięki temu zabiegowi jest z miejsca czytelny także w polszczyźnie. Nie od dziś wiadomo, że praca nad przekładem tekstu innego poety czy prozaika to niejako zawsze praca nad własnym tekstem, który musi sobie poradzić w zupełnie innej rzeczywistości językowej, w innych okolicznościach. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy autor przekładu jest także poetą tworzącym w języku, na który przekłada. Zapytam wprost – jaką rolę odgrywa przekład w Pańskim pisaniu? Na ile tłumaczenie tekstów innych autorów traktuje Pan jako element pracy nad własnym językiem poetyckim? Czy bywa tak, że przekład jest punktem wyjścia dla tekstu w pełni autorskiego? Jak często się to zdarza?

 Moja praca przekładowa szła ręka w rękę z pisaniem wierszy, a pisanie wierszy z pracą przekładową. Czasem do tego stopnia, że trudno byłoby mi z czystym sumieniem oddzielić obie te aktywności. Przesadzam? Może trochę. Ale współistniejąc, przekład i własna twórczość musiały na siebie osmotycznie wpływać. Powiem tak: dzieliły się swoimi organicznymi płynami. Do wierszy przedostawały się pomysły, które rodziły się podczas pracy przekładowej, jakaś nietypowa struktura składniowa, jakiś semantyczny przeskok czy zderzenie odmiennych dykcji. Z kolei do przekładów trafiały echa moich wierszy, ich intonacje, rytmy, idiomatyczność. Kiedy, przygotowując tę antologię, czytałem swoje dawne przekłady, zaskoczyło mnie, jak dużo mają wspólnego z moimi wierszami, które powstawały w tamtych czasach. Nigdy jednak nie napisałem wiersza, który z założenia byłby odpowiedzią na jakiś przełożony przeze mnie utwór albo świadomie imitowałby poetykę anglojęzycznego autora. To się z pewnością działo, ale na głębokim, nieuświadomionym piętrze. Niedawno rozmawiałem z Katarzyną Szymańską, fachmanką od teorii i krytyki przekładu, której kompetencje wysoko cenię. Dopatrzyła się anglosaskich inspiracji w kilku moich wierszach, uznając je za utwory dialogujące a to z Raine’em, a to z Reidem. Byłem zdziwiony, bo nigdy nie myślałem tak o tych wierszach, a jednocześnie musiałem uznać siłę jej argumentów. Przekład poezji i własna twórczość poetycka to dwie strony jednego medalu.

Ten wątek wydaje mi się szczególnie ciekawy, bo mam wrażenie, że napięcie, jakie rodzi się pomiędzy Pańskimi przekładami oraz wierszami, rzuca wiele interpretacyjnego światła na oba te światy. Domyślam się, że po tylu latach zajmowania się przekładem literackim, stał się on niezbywalną częścią Pańskiej tożsamości, o czym zresztą po części Pan już opowiedział. Czy zgodziłby się Pan z tezą, że poeci regularnie podejmujący trud tłumaczenia innych autorów w pewnym sensie są bardziej świadomi swojego warsztatu?

Nie ma takiej reguły, że kiedy poeta tłumaczy, staje się bardziej świadomy swojego warsztatu. Są bowiem wśród poetów tłumacze bezmyślni, a wśród tłumaczy – autorzy grafomańskich dzieł własnych. Tak jak są poeci nieuprawiający przekładu, których świadomość warsztatowa przerasta najzdolniejszego tłumacza. Przekład nie gwarantuje jakości własnych wierszy, a własne wiersze nie gwarantują jakości przekładu. Co nie zmienia faktu, że dziś poezję, a także zbliżoną do poezji prozę, przekładają głównie poeci. Przekład jest dla nich przedłużeniem własnej twórczości. Sami wybierają autorów, których chcą tłumaczyć, i są to najczęściej autorzy w pewien sposób bliscy ich zainteresowaniom. Nie bez powodu Sommer tłumaczył O’Harę, Zadura Harrisona, Sosnowski Firbanka, Pióro Mathewsa, Gutorow Stevensa, Fiedorczuk Laurę Riding, Sośnicki Audena, Dehnel Larkina, Bartczak Armantrout, Chruściel Jorie Graham – może tu się zatrzymam, choć listę, nawet ograniczoną do literatury anglojęzycznej, można ciągnąć dalej. Każdy z tych poetów odpowiada za przekładanego autora, żyruje swoim dorobkiem jego twórczość. Żadna z tych par nie jest powiązana przypadkowo.

Na koniec chciałbym zapytać o Pańskie plany przekładowe, zarówno w zakresie poezji, jak i prozy. Czy pracuje Pan w tej chwili nad tekstami lub książkami, o których chciałby Pan już teraz powiedzieć coś więcej, zdradzić jakieś szczegóły? Jakich nowych językowych wtajemniczeń możemy się spodziewać w nieodległej przyszłości z warsztatu Jerzego Jarniewicza?

Nie planuję konkretnych przekładów, zrobię sobie urlop od tłumaczenia, poza dokończeniem przekładu opowiadania Raymonda Carvera, które przygotowuję do najbliższego numeru „Literatury na Świecie”. Po zakończeniu prac nad antologią wróciłem do pracy nad moją nową książką poświęconą kulturze lat sześćdziesiątych, która, mam nadzieję, ukaże się na wiosnę. Czekam też na zbiór moich szkiców o przekładzie literackim – Tłumacz między innymi – który, wydany nakładem Ossolineum, powinien być już lada dzień w księgarniach.

Bardzo dziękuję za rozmowę i za tę niezwykle frapującą mozaikę stu wierszy. Teraz przed nami to, co najciekawsze: długa praca tekstów, które na swoich prawach i w swoim rytmie ponownie zasilą krwiobieg naszego wspólnego współczesnego języka polskiego tym, co w nich zarazem tak bliskie i tak obce.

O AUTORACH

autorzy_leksykon_300x300_Jarniewicz
Jerzy Jarniewicz

Urodzony 4 maja 1958 roku w Łowiczu. Poeta, tłumacz, krytyk. W 1982 r. ukończył anglistykę na Uniwersytecie Łódzkim, w 1984 r. filozofię. Autor między innymi tomów poetyckich Dowód z tożsamości (2003), Oranżada (2005), Na dzień dzisiejszy i chwilę obecną (2012) czy Woda na Marsie (2015), licznych przekładów literatury zagranicznej oraz książek krytycznoliterackich. Od 1994 r. redaktor "Literatury na Świecie". Współpracuje z "Gazetą Wyborczą", "Tygodnikiem Powszechnym" i "Tyglem Kultury". Mieszka w Łodzi.

Juliusz Pielichowski
Juliusz Pielichowski

Urodzony w 1984 r. w Gliwicach, poeta, tłumacz (J. Conrad, H.D. Thoreau, Z. Bauman). Finalista i laureat kilku projektów Biura Literackiego („Połów” 2011, Pracownia Przekładowa 2017, Pracownia Prozy 2018). Na zlecenie MKiDN autor opracowania Joseph Conrad w literaturze światowej (Muzeum Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Berdyczowie, 2015). Autor tomu wierszy Czarny organizm, który ukaże się nakładem Instytutu Mikołowskiego. Mieszka w Warszawie.

powiązania

02_WYWIADY__Craig RAINE__Na trzech calach kwadratowych

Na trzech calach kwadratowych

wywiady / O PISANIU Craig Raine Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Craigem Rainem, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Elizabeth BISHOP__1

Przekuwanie krzyku

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Rozmowa Joanny Mueller i Juliusza Pielichowskiego, towarzysząca wydaniu książki Santarém (wiersze i trzy małe prozy) Elizabeth Bishop w przekładzie Andrzeja Sosnowskiego, która ukazała się w Biurze Literackim 5 listopada 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Jerzy JARNIEWICZ__Wiersze młodsze od bomb

Wiersze młodsze od bomb

recenzje / ESEJE Jerzy Jarniewicz

Szkic Jerzego Jarniewicza towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Redakcja_BL__O tym jak „zadziała się” wspólnota

O tym, jak „zadziała się” wspólnota

wywiady / O PISANIU Aleksandra Grzemska Aleksandra Olszewska Artur Burszta Dawid Mateusz Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Dyskusja redakcji Biura Literackiego z udziałem: Aleksandry Grzemskiej, Dawida Mateusza, Joanny Mueller, Aleksandry Olszewskiej, Juliusza Pielichowskiego i Artura Burszty na temat festiwalu Stacja Literatura 23.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Seamus HEANEY__Poezja i sztuka rozpruwania ubrań

Poezja i sztuka rozpruwania ubrań

wywiady / O PISANIU Jerzy Jarniewicz Seamus Heaney

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Seamus Heaney, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Jerzy JARNIEWICZ__Testowanie Heaneya

Testowanie Heaneya

recenzje / IMPRESJE Jerzy Jarniewicz

Esej Jerzego Jarniewicza na temat poezji Seamusa Heaneya, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Jerzy JARNIEWICZ__Inspiracje dla wierszy

Inspiracje dla wierszy

nagrania / Między wierszami Andrzej Sosnowski Jerzy Jarniewicz

Jerzy Jarniewicz i Andrzej Sosnowski zdradzają, z której strony nadchodzi inspiracja dla wiersza.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Lavinia GREENLAW__Mińsk, czyli Casablanca

Mińsk, czyli Casablanca

wywiady / O PISANIU Jerzy Jarniewicz Lavinia Greenlaw

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Lavinią Greenlaw, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE_Jerzy JARNIEWICZ__Poezja z nagrodami Puste noce

Poezja z nagrodami: Puste noce

recenzje / KOMENTARZE Jerzy Jarniewicz

Jerzy Jarniewicz odpowiada na pytania w ankiecie dotyczącej książki Puste noce, wydanej w wersji elektronicznej w Biurze Literackim 12 września 2018 roku. Książka ukazuje się w ramach akcji „Poezja z nagrodami”.

WIĘCEJ
21_NAGRANIA__Pogotowie literackie 2012 Jerzy Jarniewicz

Pogotowie literackie 2012: Jerzy Jarniewicz

nagrania / Ukryta kamera Jerzy Jarniewicz

Zapis zajęć warsztatowych Jerzego Jarniewicza z 4 października 2012 roku. Autor omawia swój własny wiersz „Nike w kawałkach”.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Walt WHITMAN__Pół metra pod kadrem. O podpatrywaniu Whitmana

Pół metra pod kadrem. O podpatrywaniu Whitmana

wywiady / O KSIĄŻCE Juliusz Pielichowski Szymon Żuchowski

Rozmowa Juliusza Pielichowskiego z Szymonem Żuchowskim, towarzysząca premierze książki Życie i przygody Jacka Engle’a Walta Whitmana w przekładzie Szymona Żuchowskiego, wydanej nakładem Biura Literackiego 21 maja 2018 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Juliusz_PILICHOWSKI__Sekretne życie Walta Whitmana

Sekretne życie Walta Whitmana

recenzje / ESEJE Juliusz Pielichowski

Recenzja Juliusza Pielichowskiego, towarzysząca premierze książki Życie i przygody Jacka Engle’a Walta Whitmana w przekładzie Szymona Żuchowskiego, wydanej nakładem Biura Literackiego 21 maja 2018 roku.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Jerzy JARNIEWICZ __Wiersz jest synonimem  czasu

Wiersz jest synonimem czasu

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Adamowicz Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Anny Adamowicz z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Puste noce, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Jerzy JARNIEWICZ__Bieżnia

Bieżnia

dzwieki / RECYTACJE Jerzy Jarniewicz

Wiersz z tomu Makijaż, zarejestrowany podczas spotkania „Hotel, makijaż, piosenki” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__Jerzy JARNIEWICZ__Skądinąd

Skądinąd

nagrania / Z Fortu do Portu Jerzy Jarniewicz

Wiersze z książki Skądinąd (1977-2007), gromadzącej dotychczasowy dorobek poetycki autora. Spotkanie w ramach festiwalu Port Wrocław 2008.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Joseph CONRAD__Placówka postępu komentarz

Placówka postępu: komentarz

recenzje / KOMENTARZE Juliusz Pielichowski

Komentarz translatorski Juliusza Pielichowskiego do opowiadania Josepha Conrada Placówka postępu, które prezentowane jest w ramach projektu „Klasyka od nowa”.

WIĘCEJ
10_UTWORY__Joseph CONRAD__Placówka postępu

Placówka postępu

utwory / premiery w sieci Joseph Conrad Juliusz Pielichowski

Premierowe opowiadanie Josepha Conrada w przekładzie Juliusza Pielichowskiego. Prezentacja w ramach projektu „Klasyka od nowa”.

WIĘCEJ
19_DZWIEKI__Jerzy JARNIEWICZ__Makijaż

Makijaż

dzwieki / AUDYCJE Jerzy Jarniewicz

Audycja poświęcona premierze książki Makijaż Jerzego Jarniewicza z udziałem autora.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Debiuty_Dawniej

Debiuty dawniej

nagrania / Stacja Literatura Adam Lipszyc Anna Wasilewska Hanna Igalson-Tygielska James JOYCE Jerzy Jarniewicz Nathalie Sarraute Raymond Queneau Szymon Żuchowski Tommaso Landolfi

Spotkanie autorskie z udziałem Hanny Igalson-Tygielskiej, Jerzego Jarniewicza, Anny Wasilewskiej, Szymona Żuchowskiego i Adama Lipszyca w ramach festiwalu Stacja Literatura 21.

WIĘCEJ
WYWIADY_dylan

Pływak woli mierzyć się z kanałem La Manche niż z górnym biegiem Wkry

wywiady / O KSIĄŻCE Filip Łobodziński Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Filipem Łobodzińskim, towarzysząca premierze książki Duszny kraj Boba Dylana, wydanej w Biurze Literackim 20 lutego 2017 roku.

WIĘCEJ
nagrania_nowe_glosy_z_europy

Nowe Głosy z Europy 2016: Proza

nagrania / Stacja Literatura Ciwanmerd Kulek Erika Fatland Jerzy Jarniewicz Rumena Bužarovska Zoran Pilić

Zapis spotkania autorskiego „Nowe głosy z Europy 2016: Proza”, w którym udział wzięli Jerzy Jarniewicz, Rumena Bužarovska, Erika Fatland, Ciwanmerd Kulek i Zoran Pilić. Spotkanie odbyło się w ramach festiwalu literackiego Stacja Literatura 21.

WIĘCEJ
WYWIADY_joyce

Przyziemna metafizyka

wywiady / O KSIĄŻCE Adam Poprawa Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Adamem Poprawą, towarzysząca premierze książki Epifanie Jamesa Joyce’a, wydanej w Biurze Literackim 23 sierpnia 2016 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Czy_poezja-moze_zmienic_swiat

Dyskusja „Czy poezja może zmienić świat?”

nagrania / Między wierszami Anna Podczaszy Bohdan Zadura Jerzy Jarniewicz Krzysztof Siwczyk Tomasz Broda Zbigniew Machej

Krzysztof Siwczyk, Anna Podczaszy, Bohdan Zadura, Jerzy Jarniewicz, Zbigniew Machej oraz Tomasz Broda o tym, czy poezja to próba „dania w pysk światu”, czy może jego zmiany?

WIĘCEJ
WYWIADY_joyce

Trzy fundamentalne pytania o Joyce’a

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Przemysław Rojek

Rozmowa Przemysława Rojka z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Portret artysty w wieku młodzieńczym, wydanej w Biurze Literackim 30 maja 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Jarniewicz_joyce_kometarz

Język sportretowany

recenzje / KOMENTARZE Jerzy Jarniewicz

Komentarz Jerzego Jarniewicza w ramach cyklu „Historia jednego tłumaczenia”, towarzyszący premierze książki Portret artysty w wieku młodzieńczym, wydanej w Biurze Literackim 30 maja 2016 roku.

WIĘCEJ
DZWIEKi_Jarniewicz_Mokry_parkiet

Mokry parkiet

dzwieki / RECYTACJE Jerzy Jarniewicz

Wiersz z tomu Makijaż, zarejestrowany podczas spotkania „Hotel, makijaż, piosenki” na festiwalu Port Wrocław 2010.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Sposoby-na-zsniecie_4

Rozmowa o książce Sposoby na zaśnięcie

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Podczaszy Bohdan Zadura Filip Zawada Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller Marianna Sztyma Tomasz Broda Zbigniew Machej

Dzieci zadają pytania autorom i autorkom książki Sposoby na zaśnięcie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 13 lipca 2015 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Woda-na-Marsie

Marsjańska gościnność

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jerzym Jarniewiczem towarzysząca premierze książki Woda na Marsie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 25 maja 2015 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Oranzada

Cały ten świat oranżady

wywiady / O KSIĄŻCE Artur Burszta Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Artura Burszty z Jerzym Jarniewiczem, towarzysząca premierze książki Oranżada, wydanej w Biurze Literackim 28 września 2005 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Craig RAINE__Na trzech calach kwadratowych

Na trzech calach kwadratowych

wywiady / O PISANIU Craig Raine Jerzy Jarniewicz

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Craigem Rainem, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Joanna FORMAGO__Poezja rozbitego lustra

Poezja rozbitego lustra

recenzje / ESEJE Joanna Formago

Szkic Joanny Formago na temat Craiga Rainego, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Zdzisław JASKUŁA__O, Craig! O, Tony! O…

O, Craig! O, Tony! O…

recenzje / ESEJE Zdzisław Jaskuła

Szkic Zdzisława Jaskuły na temat Craiga Rainego, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Brian PATTEN__Kariera poetę zabija

Kariera poetę zabija

wywiady / O PISANIU Agnieszka Wolny-Hamkało Brian Patten

Rozmowa Agnieszki Wolny-Hamkało z Brianem Pattenem, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Jerzy JARNIEWICZ__Wiersze młodsze od bomb

Wiersze młodsze od bomb

recenzje / ESEJE Jerzy Jarniewicz

Szkic Jerzego Jarniewicza towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Grzegorz JANKOWICZ__Dwadzieścia trzy słowa

Dwadzieścia trzy słowa

recenzje / ESEJE Grzegorz Jankowicz

Szkic Grzegorza Jankowicza towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Carol RUMENS__Radykalna jak rzeczywistość

Radykalna jak rzeczywistość

wywiady / O PISANIU Carol Rumens Robyn Bolam

Rozmowa Robyn Bolam z Carol Rumens, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Carol RUMENS__Carol Rumens i jej „poezja postfeminizmu”

Carol Rumens i jej „poezja postfeminizmu”

recenzje / ESEJE Lyn Pykett

Esej Lyn Pykett na temat poezji Carol Rumens, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Seamus HEANEY__Poezja i sztuka rozpruwania ubrań

Poezja i sztuka rozpruwania ubrań

wywiady / O PISANIU Jerzy Jarniewicz Seamus Heaney

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Seamus Heaney, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Tadeusz PIÓRO__Rzeczywista przyjemność

Rzeczywista przyjemność

recenzje / ESEJE Tadeusz Pióro

Recenzja Tadeusza Pióry antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Jacek GUTOROW__Nieumówione spotkania albo jak czytałem Heaneya po polsku

Nieumówione spotkania albo jak czytałem Heaneya po polsku

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Esej Jacka Gutorowa na temat poezji Seamusa Heaneya, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Jerzy JARNIEWICZ__Testowanie Heaneya

Testowanie Heaneya

recenzje / IMPRESJE Jerzy Jarniewicz

Esej Jerzego Jarniewicza na temat poezji Seamusa Heaneya, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Lavinia GREENLAW__Mińsk, czyli Casablanca

Mińsk, czyli Casablanca

wywiady / O PISANIU Jerzy Jarniewicz Lavinia Greenlaw

Rozmowa Jerzego Jarniewicza z Lavinią Greenlaw, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 24 września 2018 roku.

WIĘCEJ
02_WYWIADY__Simon ARMITAGE__Język to zjawisko widmowe

Język to zjawisko widmowe

wywiady / O PISANIU Jacek Gutorow Simon Armitage

Rozmowa Jacka Gutorowa z Simonem Armitage’em, towarzysząca wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 15 października 2018 roku.

WIĘCEJ
06_RECENZJE__Jeremy NOEL-TOD__Simon Armitage z profilu

Simon Armitage z profilu

recenzje / ESEJE Jeremy Noel-Tod

Esej Jeremy’ego Noel-Toda na temat poezji Simona Armitage’a, towarzyszący wydaniu antologii 100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza, która ukaże się nakładem Biura Literackiego 15 października 2018 roku.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Adam POPRAWA__Wysokie morze

Wysokie morza

recenzje / ESEJE Adam Poprawa

Recenzja Adama Poprawy książki Puste noce Jerzego Jarniewicza, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Zuzanna SALA__Zbiegi okoliczności

Zbiegi okoliczności

recenzje / ESEJE Zuzanna Sala

Recenzja Zuzanny Sali książki Puste noce Jerzego Jarniewicza, wydanej nakładem Biura Literackiego 4 grudnia 2017 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Na-dzien-dzisiejszy

Zmienne kadry

recenzje / ESEJE Marcin Orliński

Recenzja Marcina Orlińskiego z książki Jerzego Jarniewicza Na dzień dzisiejszy i chwilę obecną, która ukazała się na stronie marcinorlinski.pl.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Makijaz

Raz jeszcze, po słowie, w otwartych drzwiach (fragment)

recenzje / ESEJE Jacek Gutorow

Recenzja Jacka Gutorowa z książki Makijaż Jerzego Jarniewicza.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Dowod-z-tozsamosci

Wymknąć się każdemu bogu

recenzje / IMPRESJE Kacper Bartczak

Recenzja Kacpra Bartczaka z książki Dowód z tożsamości Jerzego Jarniewicza.

WIĘCEJ