recenzje / ESEJE

Łemkowski palimpsest, odwrotność wymazania

Joanna Mueller

Recenzja Joanny Mueller, towarzysząca wydaniu książki Katarzyny Szwedy Bosorka, która ukazała się w Biurze Literackim 9 listopada 2020 roku.

Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Pani Ani, wiecznaja pamiat

Kiedy w gronie redakcji Biura Literackiego zdecydowaliśmy o wydaniu debiutu poetyckiego Katarzyny Szwedy, pomyślałam o osobie, której najbardziej będę chciała gotową Bosorkę pokazać. Już cieszyłam się na przyszłoroczne lato, kiedy przyjadę do Zamienic – zaszytej w lesie wioski koło Chojnowa, gdzie razem z rodziną spędzamy wakacje – i zaraz pierwszego czy drugiego dnia odwiedzę mieszkającą obok naszego kempingu Panią Anię, żeby odwdzięczyć się jej tym książkowym podarunkiem za otrzymywane od niej ciasta, warzywa z ogródka, opowieści i wreszcie – za łemkowskie broszury, które nam każdego roku przynosiła. Czułam, że dla tej serdecznej, mądrej, skromnej starszej kobiety, której rodzina trafiła na Dolny Śląsk wraz z innymi Łemkami wysiedlonymi z ich pierwotnej ziemi, tomik Katarzyny Szwedy będzie niezwykłym przeżyciem. Nie wiedziałam, że w czasie, gdy decydowaliśmy w Biurze o wydaniu Bosorki, Panią Anię dotknęło wieczyste wysiedlenie „na pomirki” – kilka dni po usłyszeniu diagnozy zmarła na raka.

Mam nadzieję, że zarówno Katarzyna Szweda, jak i czytelnicy niniejszego tekstu wybaczą mi ten osobisty wstęp. Pozwoliłam sobie na taki ton, ponieważ również Bosorka – z którą mocno się zżyłam, przyglądając się jej powstawaniu od kilku lat: najpierw w ramach projektu Połów, później podczas spotkań w Pracowni pierwszej książki – jest tomem niezwykle osobistym, a zarazem osobnym, tworzonym na marginesie pokoleniowych sporów, nurtów czy mód. To książka chwytająca echa i powidoki rodzinnej opowieści, która wpisuje się w szerszą – bolesną, pełną luk oraz przemilczeń – historię łemkowskiej ojczyzny i obczyzny: „tej” i „tamtej” ziemi, zamieszkiwanej, odbieranej, wreszcie odzyskiwanej: przez pamięć, fotografię, wiersz.

Wygnanie (historia)

Łemkowie (zwani też Rusinami czy Rusnakami) zostali po drugiej wojnie światowej dotknięci podwójnym wysiedleniem. Pierwsze – to brutalnie realne – polegało na przymusowej deportacji Ukraińców, ale też Bojków, Dolinian i właśnie Łemków z południowo-wschodniego pogranicza Polski do ZSRR i na Ziemie Zachodnie w latach 1945–1947. Drugie wysiedlenie – to symboliczne, choć nie mniej dotkliwe – było wygnaniem całej grupy etnicznej z polskiej świadomości i pamięci. Łemkowie – należący do narodu rusińskiego (karpatoruskiego) i zamieszkujący obszary Beskidu Niskiego, zachodniej części Bieszczadów i wschodnich krańców Beskidu Sądeckiego – padli ofiarą akcji „Wisła”, której bezpośrednim celem było odcięcie oddziałów UPA od pomocy ludności cywilnej na obszarach pogranicza. To ironia historii, ponieważ Łemkowie wcale ukraińskich nacjonalistów nie wspierali, przeciwnie – zawsze podkreślali swoją odrębność zarówno od Ukraińców, jak i Polaków.

Proces wysiedlania Łemków ze świadomości trwał dalej po ich masowej deportacji na Ziemie Zachodnie. Wiązało się to z drugim celem akcji „Wisła”, jakim była pełna asymilacja ludności niepolskiej, a co za tym idzie – stworzenie z PRL-u państwa jednolitego etnicznie. Łemkowie w obczyźnie, którą otrzymali w zamian za utraconą ojczyznę, byli przez polskich sąsiadów błędnie utożsamiani z Ukraińcami i piętnowani, zgodnie z propagandą władzy, jako wrodzy nacjonaliści. Rozproszono ich po oddalonych osadach, aby trudniej im było się zrzeszać, zakazano im jakiejkolwiek działalności narodowej, religijnej i społecznej. Aż do lat osiemdziesiątych (kiedy odbyły się pierwsze Łemkowskie Watry) i dziewięćdziesiątych (gdy zaczęły powstawać legalne organizacje tej mniejszości etnicznej) Łemkowie zostali zupełnie „wyczyszczeni” z mapy i historii Polski.

W roku 2017 – tym samym, w którym (28 kwietnia) grono polskich intelektualistów potępiło akcję „Wisła”, nazywając ją otwarcie „czystką etniczną” – Katarzyna Szweda ze swoim zestawem wierszy „Pogranicza” wzięła udział w projekcie Połów Biura Literackiego. W 2018 roku zestaw ten znalazł się w almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2017, a poetka zaczęła odwiedzać Beskid Niski z aparatem fotograficznym – w ten sposób do historii ocalonych w wierszach dołączyły jej poruszające zdjęcia z pogranicza. W roku tym, a także w dwóch kolejnych, spotykałyśmy się z autorką w Pracowni pierwszej książki, gdzie Bosorkadojrzewała do odezwania się pełnym głosem poetyckim. W trakcie jednego z warsztatowych spotkań we wrześniu 2020 zapytałam Kasię, podobnie jak innych uczestników i uczestniczki – dlaczego warto wydać akurat jej debiut. Autorka odpowiedziała szczerze, że ważne są różne względy, ale najbardziej chciałaby udowodnić swojemu tacie, że się myli, gdy twierdzi, że historia Łemków nikogo dzisiaj nie zainteresuje i nikt nie opublikuje tomu poezji na ten temat. Oto i cała historia Bosorki. Oto jej początek.

Urzeczenie (opowieść)

Książka Katarzyny Szwedy opiera się na trzech wspornikach – tekstach objętościowo najmniejszych, ale o znaczeniu fundamentalnym. W każdym z nich przywołane jest imię Wasyla, które pojawia się także w dedykacji wiersza „cichcem”: „pamięci dziadka Wasyla Telepa”. Istotna jest gra z polską wersją imienia Wasyl – w utworze „bazyli” dowiadujemy się, że „wasyl reaguje już tylko na bazyli”, natomiast w II części tryptyku fraza ta zostaje odwrócona: „mówisz wasyl już nie reaguje na bazyli”. W tym prostym zabiegu podmiany imion poetka odwzorowuje los bohatera, który zostaje wykorzeniony nie tylko z ojczystej ziemi, ale też z łemkowskiej wersji własnego imienia. Czy Bazyli odzyskuje w końcu utraconą ziemię tak, jak odzyskuje imię Wasyl (powraca na pogranicze?), czy może imię to zostaje mu zwrócone dopiero w momencie śmierci (co sugeruje lamentacyjna część tomu, a także zamykający go tekst, będący zarazem ostatnim „wspornikiem” tryptyku: „mówisz wasyl mówisz zimny jak skurwisyn”)? Tego nie wiemy i wiedzieć nie musimy. Ważniejsze jest to, że poprzez przywołanie w strategicznych miejscach książki imienia Wasyla/Bazylego poetka ustala wyraźną strukturę nadawczą – podmiotem mówiącym wBosorce jest mężczyzna, i to mężczyzna bardzo konkretny, nawet jeśli jego historia plącze się z opowieściami innych osób, a prywatna perspektywa załamuje się w wielogłosowych, często anonimowych perseweracjach.

Sam zresztą głos podmiotu mówiącego nigdy nie jest czysty – zawsze dociera do nas zmącony różnymi tonami, z odmiennych czasoprzestrzeni. Zdyszany szept chłopca przed mutacją, który urzeczony podgląda „stare nagie praczki w potokach w nieznajowej”, przechodzi w chrapliwy bełkot nad „kropką” (czyli wódką z eterem). Jednak i ten trzewiowy pijacki krzyk zostaje zdławiony, bo „prawdziwi mężczyźni” nie powinni płakać ani mówić o traumie (na przykład o wysiedleniu). Wreszcie przez gderanie starego Wasyla przedziera się jego pogłos z zaświatów, kiedy przez jakiś czas powraca po śmierci i pilnuje, „żeby lis nie wybierał jajek z kurnika”.

Frazy zasłyszane zapewne przez autorkę w rodzinnym domu zostały przez nią „zsamplowane” z treściami, które nigdy nie miały być wypowiedziane, które się wypierało, zdławiało, sczyszczało w suczych rzekach, zakopywało w cudzej ziemi, zalewało księżycówką. Patrzę na Bosorkę jak na rodzaj łemkowskiego palimpsestu – także w znaczeniu alkoholowego zaniku pamięci nazywanego „palimpsestem” (na co zdaje się cierpieć kilkoro bohaterów tomu), ale bez konotacji, jakie nadał temu pojęciu postmodernizm. W palimpseście Katarzyny Szwedy fundamentalne prawo ojców („nie będziesz brał/ cudzej ziemi za własną nie będziesz miał/ innego domu poza tamtym jednym”) zostało częściowo zamazane na skutek kaprysu historii, a potem było koślawo nadpisywane przez synów-wysiedleńców – tych, co „leżeli w potokach żeby się oczyścić z pamięci”, tych, którzy wzięli na siebie dziedzictwo wydziedziczenia („takie bajki opowiadali dzieciom przed snem/ żeby rano gdy otworzą oczy/ nigdy nie były na swoim”), tych składanych w największej ofierze –„ofierze z pustych chyży”.

Kiedy w 2019 roku w Pracowni pierwszej książki rozmawialiśmy o tym, co łączy projekty debiutanckich tomów, uderzyło nas, jak wiele z nich jest zanurzonych w żywiole wodnym, fascynuje się płynnością (na przykład w kontekście tożsamości kobiet, jak u Marii Halber), wypływa z jednego z głównych źródeł wyobraźni ekopoetyckiej. Wśród przywoływanych „wodno-leśnych” tomów była też Bosorka, ale pamiętam, że już wtedy podkreślaliśmy – a teraz tylko to powtórzę – odmienność akwatycznego imaginarium Katarzyny Szwedy. Wskazywaliśmy na niebezpieczeństwo łatwego wpisania jej książki w nurt wyznaczony tomami Joanny Lech, Małgorzaty Lebdy czy Urszuli Honek (co spotkało choćby książkę innej laureatki Połowu – Pauliny Pidzik), a jednak znajdowaliśmy w Bosorce solidne progi (porohy?) zabezpieczające przed takim wartkim, acz bezrefleksyjnym odczytaniem.

Moim zdaniem tym, co zdecydowanie odróżnia debiut Szwedy od książek, które Jakub Skurtys nazwał „poezją somatyczno-chtoniczną” (z rekwizytorium ograniczonym do uniwersalnych obrazów: lasu, rzeki, ziemi, roślin, rany, sarny), jest silne zakorzenienie Bosorki w konkretnej łemkowskiej – i rodzinnej – historii (o czym wyżej). Jej lasy nigdy nie są anonimowymi gęstwinami, tylko konkretnymi beskidzkimi azylami, w których przodkowie poetki ukrywali się przed deportacją („ludzie w lasach jeszcze długo wyli a już ciemno było”). Jej ziemia nosi imię przekorne wobec historii – nigdy nie jest ziemią odzyskaną, zawsze utraconą. Wreszcie rzeki Szwedy nie są „po prostu” rzekami, lecz mają konkretne nazwy geograficzne, nawet wtedy, gdy są zarazem strumieniami krwi pulsującymi w żyłach bohatera opowieści, jak w wierszu „potoki” (cytuję w całości):

świerzówka pękła w nim najpierw
potem zimna woda wilsznia i zawoja
ryszówka ryjak krempna i hucianka
wiły się w jego ciele jak zaskrońce

duszne i schnące potoki żył

ktoś kiedyś nadał im początek puścił się z prądem
przyczajone w mięsie cierpliwie czekały do końca
wysychały wolno niby nieprzydatne
do odkrywania rzeczy

zapominania ich potem dokładnie

mały wisłok duży wisłok
jak krwiobiegi
zimne
mętne
pulsujące

Przywołując nazwy beskidzkich rzek, tak jak w innych wierszach imię Wasyla-nie-Bazylego, Katarzyna Szweda odwraca proces zapominania, na który zostali skazani łemkowscy wysiedleńcy. Nazwanie – to odwrotność wymazania. Tych odwróceń jest w Bosorce sporo – mnożą się tam natrętne perseweracje (przypominające te z poezji Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, którego rodzinna historia jest bliska opisanej przez Szwedę), refreny powracają w kadrowanych na nowo kontekstach, a frazy są czytane od końca przez kogoś, kto ma „nie po kolei” w głowie – i czasem brzmią jak modlitewna mantra, kiedy indziej jak ojcowskie przykazanie, wreszcie jak pijacki bełkot nad braną „na kreskę” kropką.

W dwóch wierszach tomu ów mechanizm odwrócenia zostaje opisany wprost. W puencie „snu o domu” dokonuje się cofnięcie filmu:

potem pory roku stawały się na odwrót
smętne twarze ludzi wypleniały obłęd
cofały się leniwie odwracalne skutki
letnich popołudni

Z kolei w „wisłoce” następuje zupełne „wynaturzenie” – słowo poetyckie zawraca bieg rzeki i oto Wisła wpływa do Wisłoki, a nie odwrotnie. Jednak nie tylko o woltę natury chodzi autorce – jej gest urzekającego wynaturzenia dotyka także historii. Wisła Szwedy nigdy nie jest przecież „po prostu” Wisłą – ale zawsze częścią akcji „Wisła”, której bolesne skutki mają się teraz cofnąć:

tamtego lata wszystko śniło nam się na odwrót
stamtąd przywieźli nas tutaj wisła wpływała do wisłoki
przywlokła niechciane resztki miast

I cofną się – nawet jeśli to t y l k o alkoholowa wylewność po księżycówce. Nawet jeśli to t y l k o sen. Nawet jeśli to t y l k o wiersz. (Nazwa Łemków powstała od używanego przez nich – w odróżnieniu od innych Rusinów – słowa „łem”, czyli „t y l k o”, wiesz?)

Oczar (mary)

Kilka wierszy w Bosorce to zapisy urzeczenia – chłopcy „moczą się”, gdy podglądają stare kobiety piorące „szmatia wiotkimi piersiami”, chłopcy przeżywają nad „rzekami suk” swoje chwile „najbardziej intymne” (tam „ciała nagich kobiet wiotkie jak czeremcha/ kręte jak świerzówka podmyta wisłoką/ pozbawione puchu łasiły się do nas”), to chłopcy wreszcie – na przykład w „oczepinach” – przekraczają granicę, za którą urzeczenie staje się przemocą:

chłopcy ze wsi wyciągali je za włosy z pobliskich mokradeł

nie miały jeszcze twarzy dziewic nie miały już żadnych innych
ich wnętrza pachniały mułem wodorostów i cieni
te które stawiały opór wyciągali po zmroku
bardziej podatne na suchy dotyk

dotykali od środka aż po same brzegi

Tom Katarzyny Szwedy, choć prowadzony głównie z perspektywy męskiej, jest mocnym głosem w sprawie kobiet. Autorka pokazuje, jak przemoc systemowa, w skali makro – w tym wypadku wymierzona przeciw łemkowskiej grupie etnicznej – przekłada się na akty mikroagresji, codzienne krzywdy wyrządzane sobie nawzajem przez jednostki. Mężczyźni, wysiedleni z ojcowizn, klecący z przemilczeń i bełkotów swoje knajpiane palimpsesty, odreagowują własne traumy, wymierzając ciosy najbliższym osobom. Nie przez przypadek Bosorka zaczyna się od wspomnienia (wiersza „wasyl”): „pamiętam jak rozbił rondlem głowę babci”, a kończy przekleństwem („zimny jak skurwisyn”) – i obie te frazy, jak się domyślam, padają z ust kobiety właśnie (zwykle milczącej), nie mężczyzny.

Poetka, choć opisuje przemoc wobec kobiet, nie wpada w koleiny narracji lamentacyjno-ofiarniczej. Jej bohaterki najczęściej milczą (dlatego rzadko zyskują status podmiotek mówiących), ale jest to milczenie gniewne i wymowne, wręcz groźne. Piszę ten tekst w kolejnym dniu strajku kobiet w Polsce i czuję, że tytułowa Bosorka – czyli po łemkowsku „czarownica” – dołącza do tego nabrzmiewającego protestu także swój głos, głos wnuczki „tych, którym nie udało wam się spalić” (albo spławić). I kiedy czytam jeden z dowcipniejszych (sic!) transparentów strajkowych – „Módlcie się, żeby nam się okresy nie zsynchronizowały” – to myślę, że prócz dowcipu jest w tej frazie jawna groźba kobiet doprowadzonych do ostateczności. Groźba synchronizujących się okresów (owszem, panowie ministrowie nauki i kultury, to jest temat współczesnej poezji!) pobrzmiewa też w tytułowym wierszu tomu Szwedy:

o zmroku wszystkie wyłaziły na brzeg

raz w miesiącu ściekało im po łydkach
miało to podobno coś wspólnego z fazami
barwiły wisłokę na czerwono

miało to podobno coś wspólnego z jej nagłym odpływem
odpływała w butach przypływała boso
miało to podobno coś wspólnego z jej nagłym przypływem
wzbierała najbardziej w pobliskich potokach

o zmroku wszystkim nam się zdarzało

Powtórzę tę formułę: „o zmroku wszystkim nam się zdarzało”. Dziedzictwo czy raczej siostrzeństwo krwi – miesięcznej, ale też tej wylanej przez nasze prababki-wiedźmy, i tej wyciekającej z „ciał świętych kurew”, i tej, którą znakują odebraną ziemię „dusze starych praczek”, „dike baby”, „mamuny”, „bohyny”, „prespanki/ kopyłki/ stare panny” – zostaje zawarte poprzez wspólne zanurzenie w potokach. I mam tu na myśli zarówno potoki realne, beskidzkie, przywoływane przez autorkę po imieniu, jak i te nie mniej realne – ludzkie potoki przepływające na przełomie października i listopada 2020 roku przez ulice polskich miast.

Kiedy w 2019 roku rozmawiałam z Katarzyną Szwedą o latynoamerykańskich inspiracjach jej poezji (widocznych w takich wierszach, jak „guajira”, „guacamayo” czy „llorona”), poleciłam autorce prozę argentyńskiej pisarki Mariany Enriquez, zwłaszcza opowiadanie grozy „Pod czarną wodą” (z tomu „To, co utraciłyśmy w ogniu”). W tekście tym przepływająca przez slumsy rzeka Riachuelo – do której mieszkańcy z równą obojętnością wrzucają odpadki, ścieki, jak i „ludzkie śmieci” (policjanci spychają do czarnej wody zbuntowanych nastolatków; dlaczego? „bo mogą”) – zaczyna w końcu krztusić się nadmiarem mrocznych spraw, jakie miała zakryć, i wypluwa z siebie upiornego mściciela Emanuela.

Mroczne zjawy – takie jak meksykańska płaczka Llorona, która w przypływie szaleństwa utopiła dwójkę swoich dzieci, a potem zabiła i siebie – wychodzą także z „suczych rzek” Bosorki. Urzeczony grozą „dikich bab” podmiot wyznaje:

widziałem w lasach ślady dzikich kobiet
gałęzie obgryzione do kości korę w strupach
widziałem mamuny nad brzegiem wisłoki
czekały na przypływ

podchodziłem za blisko

Podglądający mężczyzna podchodzi za blisko – i oto zaczyna się polowanie, oto czary przechodzą w mary:

święte kurwy żerują pod lasem
moczą długie włosy w płyciznach świerzówki
zakładają sidła rozkładają wnyki

najsłabsi ze stada wpadną jako pierwsi
ich piersi nieśli na marach chłopcy ze wsi
widzieli święte kurwy po kolana we krwi

woda w potoku była potem niezdatna do picia

Robi się groźnie, ale bez obaw – tak jak udało się Katarzynie Szwedzie w debiutanckim tomie uniknąć pułapki stylistyki „somatyczno-chtonicznej”, tak jak zręcznie wysupłała się z mielizn narracji ofiarniczej, tak wreszcie nie popada w łatwy rejestr odwetowy. Wielowymiarowość i palimpsestowość jej książki, wplecenie w nią wątków autobiograficznych, osadzenie wierszy w kontekście społeczno-historycznym – to wszystko sprawia, że nie można Bosorki zepchnąć do szufladki „poetyckiego realizmu magicznego” (co oczywiście będzie krytyków i krytyczki kusić). Ta (i tamta) rzeka, z którą płyniemy w lekturze, ma wiele dopływów, wiele wylewów (krwi, miesiączki, księżycówki), wiele odwróconych nurtów (i mitów). Ten (i tamten) las wciąż odzywa się wyciem uchodźców, także tych z dzisiejszych czystek i wojen. Ta (i tamta) ziemia, w którą wchodzimy „powoli delikatnym sejsmicznym ruchem”, może nas w sobie zakorzenić, ale może nas też z siebie wygonić („wysiedlam się szybciej niż oni”). To tylko kwestia chwili. (Łemko. Tylko. Wiesz?)

O AUTORZE

Joanna Mueller

Urodzona w 1979 roku w Pile. Poetka, eseistka, redaktorka, wielodzietna mama. Wydała cztery tomy poetyckie: Somnambóle fantomowe (Kraków 2003), Zagniazdowniki/Gniazdowniki (Kraków 2007, nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia), Wylinki (Wrocław 2010) i intima thule (Wrocław 2015, nominacje do Nagrody Literackiej m.st. Warszawy i do Silesiusa) oraz dwie książki eseistyczne: Stratygrafie (Wrocław 2010, nagroda Warszawska Premiera Literacka) i Powlekać rosnące (Wrocław 2013). Redaktorka książek: Solistki. Antologia poezji kobiet (1989–2009) (Warszawa 2009, razem z Marią Cyranowicz i Justyną Radczyńską) oraz Warkoczami. Antologia nowej poezji (Warszawa 2016, wraz z Beatą Gulą i Sylwią Głuszak). Tłumaczona m.in. na języki: czeski, serbski, rosyjski, ukraiński, niderlandzki, angielski, niemiecki (Mystische musthaves, Berlin 2016). Mieszka w Warszawie, gdzie m.in. współprowadzi seminarium o literaturze kobiet Wspólny Pokój.

powiązania

Santarém, Samotność przestrzeni oraz Nie gódź się

nagrania / Stacja Literatura Andrzej Sosnowski Elizabeth Bishop Emily Dickinson Filip Łobodziński Joanna Mueller Juliusz Pielichowski Patti Smith Tadeusz Sławek

Spotkanie wokół książek Santarém Elizabeth Bishop, Samotność przestrzeni Emily Dickinson i Nie gódź się Patti Smith z udziałem Tadeusza Sławka, Filipa Łobodzińskiego, Joanny Mueller oraz Juliusza Pielichowskiego w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ

Poetyckie książki trzydziestolecia

nagrania / Stacja Literatura Anna Kałuża Jakub Skurtys Joanna Mueller Joanna Orska Karol Maliszewski

Spotkanie z udziałem Anny Kałuży, Karola Maliszewskiego, Joanny Mueller, Joanny Orskiej oraz Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.

WIĘCEJ

Waruj

nagrania / Stacja Literatura Anna Adamowicz Dawid Mateusz Joanna Łańcucka Joanna Mueller

Spotkanie wokół książki “Waruj Joanny Mueller i Joanny Łańcuckiej z udziałem Joanny Mueller, Joanny Łańcuckiej, Anny Adamowicz oraz Dawida Mateusza w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ

Zerwane ze smyczy

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Łańcucka Joanna Mueller Sylwia Głuszak

Rozmowa Sylwii Głuszak z Joanną Łańcucką i Joanną Mueller, towarzysząca wydaniu książki Waruj Joanny Łańcuckiej i Joanny Mueller, wydanej w Biurze Literackim 16 września 2019 roku.

WIĘCEJ

Czysty układ

wywiady / O PISANIU Joanna Mueller Roman Honet

Rozmowa Romana Honeta z Joanną Mueller, opublikowana w cyklu prezentacji najciekawszych archiwalnych tekstów z dwudziestopięciolecia festiwalu Stacja Literatura.

WIĘCEJ

Straż graniczna w Morzu Własnym

recenzje / KOMENTARZE Joanna Łańcucka Joanna Mueller

Autorskie komentarze Joanny Łańcuckiej i Joanny Mueller, towarzyszące wydaniu książki Waruj, która ukazała się w Biurze Literackim 16 września 2019 roku.

WIĘCEJ

Dziurka od Klucza jest mgławicą

wywiady / O KSIĄŻCE Bianka Rolando Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Bianką Rolando, towarzysząca wydaniu książki Stelle, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 11 marca 2019 roku.

WIĘCEJ

Kto za tym stoi

nagrania / Stacja Literatura Aleksandra Grzemska Aleksandra Olszewska Artur Burszta Dawid Mateusz Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Spotkanie z organizatorami festiwalu Stacja Literatura 23, w którym udział wzięli Damian Banasz, Artur Burszta, Mateusz Grzegorzewski, Aleksandra Grzemska, Polina Justowa, Dawid Mateusz, Mina, Joanna Mueller, Aleksandra Olszewska, Tomasz Piechnik, Juliusz Pielichowski, Magdalena Rigamonti i Maksymilian Rigamonti.

WIĘCEJ

Przekuwanie krzyku

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Rozmowa Joanny Mueller i Juliusza Pielichowskiego, towarzysząca wydaniu książki Santarém (wiersze i trzy małe prozy) Elizabeth Bishop w przekładzie Andrzeja Sosnowskiego, która ukazała się w Biurze Literackim 5 listopada 2018 roku.

WIĘCEJ

O tym, jak „zadziała się” wspólnota

wywiady / O PISANIU Aleksandra Grzemska Aleksandra Olszewska Artur Burszta Dawid Mateusz Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Dyskusja redakcji Biura Literackiego z udziałem: Aleksandry Grzemskiej, Dawida Mateusza, Joanny Mueller, Aleksandry Olszewskiej, Juliusza Pielichowskiego i Artura Burszty na temat festiwalu Stacja Literatura 23.

WIĘCEJ

Wiersz doraźny: Dzień gniewu

utwory / premiery w sieci Grzegorz Wróblewski Jakub Kornahuser Joanna Mueller Karol Maliszewski Przemysław Owczarek Zbigniew Machej

Pozakonkursowy zestaw „Wierszy doraźnych 2018” autorstwa Jakuba Kornhausera, Zbigniewa Macheja, Karola Maliszewskiego, Joanny Mueller, Przemysława Owczarka, Grzegorza Wróblewskiego.

WIĘCEJ

Tribute to John Ashbery

nagrania / Stacja Literatura Asja Bakić Bagio Guerra Bogusław Kierc Dawid Mateusz Joanna Mueller John Ashbery Kacper Bartczak Llŷr Gwyn Lewis Lynn Suh Marcin Sendecki Radosław Jurczak Roman Honet Ryan van Winkle Szymon Słomczyński Tomasz Bąk

Spotkanie autorskie “Tribute to John Ashbery” w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ

Ogród o rozwidlających się skojarzeniach, czyli jak nie rymuje Kosenda

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Impresja Joanny Mueller na temat zestawu wierszy Z analogowych remisji Lucjusza Blancjusza Patryka Kosendy, laureata 12. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Wersy jak mansjony. O anarchitektonicznej poezji Macieja Konarskiego

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Impresja Joanny Mueller na temat zestawu wierszy Poza geometrią Macieja Konarskiego, laureata 12. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ

Dzieci szybciej zrozumieją

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Maria Liczner

Rozmowa Marii Liczner z Joanną Mueller, towarzysząca premierze książki Piraci dobrej roboty, wydanej nakładem Biura Literackiego 23 października 2017 roku.

WIĘCEJ

Hmm, aha, pff, czyli o piraceniu pisania

recenzje / KOMENTARZE Joanna Mueller

Autorski komentarz Joanny Mueller w ramach cyklu „Historia jednego tekstu”, towarzyszący premierze książki Piraci dobrej roboty, wydanej nakładem Biura Literackiego 23 października 2017 roku.

WIĘCEJ

trofea i tropy, wnyki i wymyki

dzwieki / RECYTACJE Joanna Mueller

Wiersz z tomu intima thule, zarejestrowany podczas spotkania “Poeci na nowy wiek” na festiwalu Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ

Nowe sytuacje w Trybie żeńskim: Joanna Mueller

nagrania / Z Fortu do Portu Joanna Mueller

Zapis spotkania autorskiego “Nowe sytuacje w Trybie żeńskim” z Joanną Mueller w ramach 19. festiwalu literackiego Port Wrocław 2014.

WIĘCEJ

Nakręć wiersz z Połowu

nagrania / Z Fortu do Portu Artur Burszta Joanna Mueller

Zapis spotkania autorskiego z laureatami konkursu “Nakręć wiersz” w ramach 20. edycji festiwalu Port Literacki 2015.

WIĘCEJ

Szczodrość dla mniej oszukanych

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze książki Zimowe królestwo, wydanej w Biurze Literackim 23 stycznia 2017 roku.

WIĘCEJ

Nigdy to “ydgin” pisane wspak

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Justyna Bargielska

Rozmowa Joanny Mueller z Justyną Bargielską, towarzysząca premierze książki Siedem przygód Rozalii Grozy, wydanej w Biurze Literackim 9 lutego 2017 roku.

WIĘCEJ

Brodząc w habitusie

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Szymon Żuchowski

Rozmowa Joanny Mueller z Szymonem Żuchowskim, towarzysząca premierze książki Tropizmy w przekładzie Szymona Żuchowskiego, wydanej w Biurze Literackim 1 listopada 2016 roku.

WIĘCEJ

Maria przez Martę odzyskana

recenzje / ESEJE Joanna Mueller

Recenzja Joanny Mueller z książki Seans na dnie morza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w wyborze Marty Podgórnik.

WIĘCEJ

Niewymuszone gry z tożsamością

recenzje / ESEJE Joanna Mueller

Połów 2011. Fragment eseju Joanny Mueller Kuter do bazy! – o poezji Macieja Taranka.

WIĘCEJ

Trochę ziemia nieznana

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Głuszak Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jakubem Głuszakiem, towarzysząca premierze książki 21 wierszy miłosnych, wydanej w Biurze Literackim 12 lipca 2016 roku.

WIĘCEJ

Poeci na nowy wiek

nagrania / Z Fortu do Portu Joanna Mueller Julia Szychowiak Justyna Bargielska

Zapis spotkania autorskiego “Poeci na nowy wiek” z Justyną Bargielską, Joanną Mueller i Julią Szychowiak w ramach 20. edycji festiwalu Port Literacki 2015.

WIĘCEJ

Blisko intymnego świata

wywiady / O PISANIU Joanna Mueller Karolina Sałdecka

Rozmowa Karoliny Sałdeckiej z Joanną Mueller.

WIĘCEJ

Poeci: Joanna Mueller

nagrania / Między wierszami Joanna Mueller

Dziewiąty odcinek programu literackiego „Poeci”, w którym Wojciech Bonowicz rozmawia z Joanną Mueller.

WIĘCEJ

Rozmowa o książce Sposoby na zaśnięcie

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Podczaszy Bohdan Zadura Filip Zawada Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller Marianna Sztyma Tomasz Broda Zbigniew Machej

Dzieci zadają pytania autorom i autorkom książki Sposoby na zaśnięcie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 13 lipca 2015 roku.

WIĘCEJ

Nie papier, nie nożyczki. O Nakarmić kamień Bronki Nowickiej

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Nakarmić kamień Bronki Nowickiej, która ukazała się 29 czerwca 2015 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ

Marsjańska gościnność

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jerzym Jarniewiczem towarzysząca premierze książki Woda na Marsie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 25 maja 2015 roku.

WIĘCEJ

Anarchistyczna szczepionka Podsiadły – testowana na dzieciach

recenzje / ESEJE Joanna Mueller

Szkic Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Przedszkolny sen Marianki Jacka Podsiadły, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 20 kwietnia 2015 roku.

WIĘCEJ

Bohaterki rodzą się zmęczone

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Marta Podgórnik

Z Martą Podgórnik o książce Zawsze rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ

Komentarz do wiersza "dąsy, musy, winy"

recenzje / KOMENTARZE Joanna Mueller

Autorski komentarz Jonanny Mueller do wiersza „dąsy, musy, winy” z książki intima thule, która ukazała się 12 stycznia 2015 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ

"To jakby architektoniczna wersja matrioszek"

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Przemysław Rojek

Z Joanną Mueller o książce intima thule rozmawia Przemysław Rojek

WIĘCEJ

Andrzej Falkiewicz o książce ta chwila

recenzje / KOMENTARZE Andrzej Falkiewicz Joanna Mueller

Wybór Joanny Mueller autokomentarzy Andrzeja Falkiewicza z książki ta chwila, która ukazała się nakładem Biura Literackiego w serii Proza 19 grudnia 2013 roku.

WIĘCEJ

Komentarz do szkicu Prenatal w powidoku (kolekta)

recenzje / KOMENTARZE Joanna Mueller

Autorski komentarz Joanny Mueller do szkicu „Prenatal w powidoku (kolekta)”.

WIĘCEJ

W miejscu otwierania się cielesności „rytm traumi refrenem” litanii

wywiady / O KSIĄŻCE Anita Jarzyna Joanna Mueller

Z Joanną Mueller o książce Powlekać rosnące rozmawia Anita Jarzyna.

WIĘCEJ

Liryzm lawirujący

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Nadjeżdża Szymona Słomczyńskiego.

WIĘCEJ

W trasie najczęściej beżowy

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Szymon Słomczyński

Z Szymonem Słomczyńskim o książce Nadjeżdża rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ

Całkiem nieźle kombinują. Jak Fisz, ale nie Stanley

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Warszafka płonie, która ukazała się 4 kwietnia 2013 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ

W rytmie obrotów podmiotów – o wierszach Szymona Słomczyńskiego

recenzje / NOTKI I OPINIE Joanna Mueller

Joanna Mueller, współredaktorka antologii Połów. Poetyckie debiuty 2012 o wierszach Szymona Słomczyńskiego.

WIĘCEJ

W klinczu konstrukcji i konstytucji – o "apokaliptycznych apokryfach" Seweryna Górczaka

recenzje / NOTKI I OPINIE Joanna Mueller

Joanna Mueller, współredaktorka antologii Połów. Poetyckie debiuty 2012 o wierszach Seweryna Górczaka.

WIĘCEJ

Otwarty proces o ubezwłasnowolnienie

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller opublikowany w 2012 roku na łamach „Wakatu”.

WIĘCEJ

Kuter do bazy!

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Joanna Mueller współredaktorka antologii Połów. Poetyckie debiuty 2011 o twórczości Katarzyny Kaczmarek, Macieja Taranka i Joanny Żabnickiej.

WIĘCEJ

Maria przez Martę odzyskana

recenzje / ESEJE Joanna Mueller

Recenzja Joanna Mueller z książki Seans na dnie morza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w wyborze Marty Podgórnik.

WIĘCEJ

Bardziej wykład niż wylew

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Z Jackiem Dehnelem o książce Rubryki strat i zysków rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ

Lunch z Benem i Dżej Lo

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Marta Podgórnik

Z Martą Podgórnik o książce Rezydencja surykatek rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ

Wiersz w drodze – krymu mir, cry & crime

recenzje / KOMENTARZE Joanna Mueller

Autorski komentarz Joanny Mueller do wiersza „krymu mir, cry & crime” z książki Wylinki, wydanej w Biurze Literackim 18 listopada 2010 roku.

WIĘCEJ

Co to dzisiaj znaczy być poetą?

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Stratygrafie.

WIĘCEJ

Książki z Biura: Odcinek 1 Bosorka

nagrania / Między wierszami Katarzyna Szweda

Pierwszy odcinek cyklu Książki z Biura. Nagranie zrealizowano w ramach projektu Kartoteka 25.

WIĘCEJ

guajira

recenzje / KOMENTARZE Katarzyna Szweda

Autorski komentarz Katarzyny Szwedy, towarzyszący wydaniu książki Katarzyny Szwedy Bosorka, która ukazała się w Biurze Literackim 9 listopada 2020 roku.

WIĘCEJ

„wysiedlam się szybciej niż oni”

wywiady / O KSIĄŻCE Agata Puwalska Katarzyna Szweda

Rozmowa Agaty Puwalskiej z Katarzyną Szwedą, towarzysząca wydaniu książki Katarzyny Szwedy Bosorka, która ukazała się w Biurze Literackim 9 listopada 2020 roku.

WIĘCEJ

Bosorka

utwory / zapowiedzi książek Katarzyna Szweda

Fragment zapowiadający książkę Katarzyny Szwedy Bosorka, która ukaże się w Biurze Literackim 9 listopada 2020 roku.

WIĘCEJ

Artystki, które robią książki

recenzje / ESEJE Anna Kałuża

Recenzja Anny Kałuży książki Waruj Joanny Łańcuckiej i Joanny Mueller, wydanej w Biurze Literackim 16 września 2019 roku.

WIĘCEJ

Blisko intymnego świata

wywiady / O PISANIU Joanna Mueller Karolina Sałdecka

Rozmowa Karoliny Sałdeckiej z Joanną Mueller.

WIĘCEJ

Dom, w którym straszy tak pięknie

recenzje / ESEJE Michał Tabaczyński

Recenzja Michała Tabaczyńskiego z książki Joanny Mueller intima thule, która ukazała się w czasopiśmie „Fabularie”.

WIĘCEJ

Intima thule: topografia intymności

recenzje / IMPRESJE Katarzyna Szopa

Esej Katarzyny Szopy towarzyszący premierze książki intuma thule Joanny Mueller, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 12 stycznia 2015 roku.

WIĘCEJ

Macierzyństwo i kobiecość

recenzje / ESEJE Paulina Małochleb

Recenzja Pauliny Małochleb z książki Powlekać rosnące (apokryfy prenatalne) Joanny Mueller, która ukazała się w 2014 roku w „Nowych Książkach”.

WIĘCEJ

Pępkowe

recenzje / IMPRESJE Anita Jarzyna

Esej Anity Jarzyny towarzyszący premierze książki Powlekać rosnące Joanny Mueller.

WIĘCEJ

Żywioły języka

recenzje / ESEJE Jarosław Borowiec

Recenzja Jarosława Borowca z książki Stratygrafie Joanny Mueller, która ukazała się w marcu 2011 roku na łamach “Nowych Książek”.

WIĘCEJ

Joanna Mueller: Wylinki

recenzje / ESEJE Anna Kałuża

Recenzja Anny Kałuży z książki Wylinki Joanny Mueller.

WIĘCEJ