wywiady / O KSIĄŻCE

Dzieci szybciej zrozumieją

Joanna Mueller

Maria Liczner

Rozmowa Marii Liczner z Joanną Mueller, towarzysząca premierze książki Piraci dobrej roboty, wydanej nakładem Biura Literackiego 23 października 2017 roku.

Okladka__Piraci_dobrej_roboty Biuro Literackie kup książkę na poezjem.pl

Maria Liczner: Skąd pomysł na książkę tak ściśle związaną z morzem?

Joanna Mueller: Chyba stąd, że lubię pływać i zawsze mam najwięcej pomysłów na wiersze, kiedy jestem pod wodą: w morzu, jeziorze czy na basenie. Czasem też przy myciu naczyń. Jakoś zawsze z wodą są związane te moje pomysły. Jestem pewna, że w którymś wcieleniu – przeszłym lub przyszłym – byłam albo będę manatką (śmiech). I również ta książka jest morska. Nawet w wierszach, które nie mówią o morzu, metafory morskie i tak się pojawiają.

Prawie wszystkie wiersze są bardzo rodzinne. Dlaczego?

Myślę, że w ogóle nie ma sensu pisać czegokolwiek (czy dla dzieci, czy dla dorosłych), jeżeli nie korzysta się w pisaniu z życia. A moje życie jest rodzinne – bo jestem mamą. Mimo to kiedyś wcale nie sądziłam, że napiszę książkę dla dzieci. Do tej pory pewne rzeczy, które w życiu trudno jest wyjaśnić sobie lub innym (również własnej rodzinie), próbowałam „rozkminiać” w tak zwanych dorosłych wierszach i esejach. Aż tu nagle – po czterech tomach chudszych i dwóch grubaśnych – książka dla dzieci. Okazało się, że codzienne problemy, smutki czy wesołości własnego życia można przekładać na życie wymyślonych zwierzątek, takich jak markotna hiena Irena albo wyśmiewany przez wszystkich Wieloryb-Niedoryb, a z nudnych i banalnych czynności powtarzanych każdego dnia można zrobić niepowtarzalne, niecodzienne przygody, na przykład te, które spotykają „piratów dobrej roboty”. A jak w tworzeniu tego świata pomaga rodzina – no to już w ogóle jest świetna zabawa! Full wypas, all inclusive, nie?

A gdzie i kiedy najlepiej Ci się pisało?

Takie pierwsze, nieśmiałe pomysły na wiersze, zarysy postaci – przychodziły w różnych sytuacjach, a ja to sobie notowałam, ale bez pewności, czy do czegoś te szkice w ogóle się przydadzą. A później, kiedy już na serio zaczęłam pisać Piratów dobrej roboty, to sama wiesz, Marysiu, córko moja, jak to było. Dokładnie rok temu w tym samym miejscu, czyli w Darłowie, kiedy tylko obie wskakiwałyśmy do morza, przychodziły mi do głowy pod wodą różne wersy (często takie w rytm pływania krytą żabką wymyślane, żeby ich nie zapomnieć), i od razu po wynurzeniu Ci je w tym morzu powtarzałam. I jak już była na przykład gotowa jedna zwrotka, to szybciutko wyskakiwałyśmy na brzeg, żeby ją zapisać, a że mam słabą pamięć, to Ty zapamiętywałaś, co wymyśliłam, i mi potem na plaży pomagałaś to notować. A czasem dorzucałaś coś swojego do mojego. I w ten sposób tytułowy „poemat na spółę” w większości powstał w morzu i na plaży.

A inne wiersze to już różnie. Dużo rzeczy wymyśliłam, gdy wieszałam ciuchy na strychu, a że w naszej rodzinie prania jest sporo, to i pomysłów trochę nalazło. A potem to już samotnie, zwykle kiedy byliście w szkole, przedszkolu i żłobku, doszlifowywałam te zapiski, rymy, rytmy i tak dalej.

Miałaś taki zamiar, żeby książka była też dla dorosłych, starszych osób? Bo chyba małe dzieci nie zrozumieją takich pojęć jak Pyskbook czy Hienter…

Eee tam, jestem pewna, że akurat dzieci szybciej zrozumieją pojęcia związane z internetem, z komputerem, niż niektórzy dorośli. Z czego zresztą robię sobie żarty w wierszu o „lewku łażącym po levelach”. W ogóle uważam, że dzieci rozumieją więcej niż dorośli. Bo dorośli skrzętnie oduczają się rozumienia, udają, że nie kumają, lub po prostu zatracają tę zdolność.

Czy chciałam, żeby ta książka była także dla „dużych czytelników”? Oczywiście, że tak! Kiedy myślę o moich „dorosłych” książkach (czyli tych pisanych dla starszych odbiorców), czasem oceniam je jako mniej dojrzałe, mniej poważne niż Piraci, którzy teoretycznie są przeznaczeni dla młodych czytelników. Dorośli, kiedy czytają dzieciom, najchętniej wybierają te książki, które mówią coś ważnego o nich samych. Ja również lubię takie książki, które mówią mi coś ważnego o mnie dorosłej. Uwielbiam na przykład wiersze Danuty Wawiłow, bo one w przeraźliwie piękny sposób pokazują, jak to jest być mamą piszącą dla dzieci (mamą, która niekiedy nie ma dla swoich pociech czasu, mamą zmęczoną, smutną, zdołowaną, wystraszoną, taką prawdziwą mamą po prostu). Chciałam, żeby moja książka z wierszykami też była o byciu mamą – i marzy mi się, żeby inne mamy czy tatusiowie, podobnie jak ich dzieciaki, znaleźli w niej coś dla siebie.

Można zauważyć, jeżeli lepiej się Ciebie zna, że wiele wierszy jest trochę z życia wzięte. Czy wszystkie swoje teksty (również dla dorosłych) tak piszesz?

Na pewno jakiś korzonek jest w życiu zanurzony. Zawsze coś się bierze z osobistego przeżycia. Ale już co innego wcale nie musi być osobiste. Czasem zaobserwuję coś ciekawego. Albo podsłucham. Niekiedy wiersz bierze się z przypadkowego zdania, które usłyszę. Na przykład poemat „Piraci dobrej roboty” narodził się ze zdania, które znienacka wykrzyknął Janek: „Znalazłem takie słowa w mojej głowie: ‘Ahoj wszystkiemu, co dobre!’”. To zawołanie, które potem stało się refrenem w poemacie, od razu zabrzmiało mi „piracko”, i dopiero do tego zdanka dolepiały się pomysły na przygody „dobrej załogi”.

W samym poemacie są takie elementy, które wzięłam nie tyle z mojego prywatnego życia, ile z tego, co się dzieje w świecie wokół mnie. Na przykład jest taki moment, gdy piraci udzielają pomocy ludziom, którzy „już nie mają kraju”, „których w czas Wielkiej Ucieczki/ żaden statek nie pomieścił”. Dzieci mogą nie zrozumieć, o jaką „Wielką Ucieczkę” chodzi, ale dla dorosłych będzie raczej jasne, że poruszam tu problem uchodźców, których wojny wygnały z ich własnych krajów, i nie mają gdzie znaleźć schronienia.

Poza tym w samej książce jest mnóstwo rodzinnych smaczków, takich domowych inside joke’ów, że tylko my – Ty, ja, tata, dzieciaki – załapiemy, że to jest dokładnie o nas…

Tak!

…ale jestem pewna, że podobne historie zdarzają się też w innych rodzinach i że to, co może wydawać się moje prywatne czy nasze prywatne, okaże się jednocześnie czyjeś. Bliskie komuś. Innej rodzinie. Albo wcale niekoniecznie rodzinie.

A w których wierszach najbardziej pomagały Ci dzieci?

To właściwie trudno ocenić, wymierzyć. Czasem brałam coś słowo w słowo od kogoś z Was. Bywa, że Wy tych swoich powiedzonek nie pamiętacie, a nawet chcielibyście się ich wyprzeć, ale ja mam konkretnie zapisane w kapowniku (z datami i sytuacjami), że to powiedziała Marysia, Agnieszka albo Janek. Józio jeszcze nie za bardzo, ale on też powolutku zaczyna paplać, więc niejako awansem został wpisany jako współautor książki. To są te zdania, słowa, przejęzyczenia, które mnie zachwycają, i potem sobie z tego coś robię.

Ale nie zawsze Wasz wkład autorski polegał na konkretnej frazie czy słówku. Niekiedy jakaś postać, jakieś zwierzątko są podobne do któregoś dziecka. Chociażby wiersz o hienie Irenie. Samą hienę wymyśliła Agnieszka, która zażyczyła sobie, żebym napisała wiersz o jedynej na świecie hienie, która się nie śmieje. Zamówione – napisane! Ale tak naprawdę to myślę, że inne dzieci z tej rodziny mogłyby się z tą hieną bardziej utożsamić (Marysia podnosi rękę do góry). Ja również zresztą markotną Irenę bardzo lubię. Też się z nią utożsamiam i chciałam, żeby opowieść o niej (gatunek literacki, który nazwałam „smuteczkiem”) zamykała tę książkę.

Albo na przykład manatka…

Manatka to wiadomo!

Właśnie! (śmiech) Historia o manatce, jak sama powiedziałaś, to historia o mnie. Tylko że na odwrót. Bo manatka z książki chce odwiedzić fokę mieszkającą nad Bałtykiem, ale przez długie lata jej się to nie udaje. A ja marzę o tym, żeby popłynąć z Polski do Zatoki Manatów na Florydzie, gdzie mieszka moja przyjaciółka Agnieszka. Ale to przede wszystkim bajka o byciu mamą – o tym, co się traci, a co się zyskuje, gdy zamiast „wyruszania za morze” wybiera się pozostanie w domu.

Dlaczego dwa wiersze (o bojakach i Wielorybie-Niedorybie) wzięłaś z innej książki?

„Bajka o bojakach” i tekst o Wielorybie, a także jeszcze jeden, „Zajęczanka o zajęciach, co prowadzą do zniknięcia” – to pierwsze wiersze dla dzieci, jakie w życiu napisałam. One sobie dość długo leżały w szufladzie, a właściwie na twardym dysku komputera, do czasu, gdy Artur Burszta (wydawca antologii Sposoby na zaśnięcie, a teraz także Piratów) szukał wśród autorów i autorek „dorosłych wierszy” takich, którzy piszą też coś dla dzieci. Zapytał, czy mam takie teksty, no i miałam. Wysłałam mu je – i tak trafiły do Sposobów na zaśnięcie. A potem, gdy się trochę ośmieliłam i zaczęły powstawać nowe „dziecięce” wiersze, które w dodatku powoli układały się w książkę, pomyślałam, że chciałabym, aby bojaki i Niedoryb też w niej zamieszkali. „Bajka o bojakach” jest dla mnie ważnym tekstem. O baniu się i o grożeniu innym ludziom, co jest wywoływane strachami, które mamy w sobie. Z kolei Wieloryb, który stał się Niedorybem, pasuje do tej morskiej, pirackiej książki, a poza tym chyba mógłby zaprzyjaźnić się z taką na przykład hieną Ireną. A w dodatku akurat ten tekst w Sposobach na zaśnięcie zilustrowała Marianna Sztyma, która później została najlepszą ilustratorką Piratów, jaką tylko mogłam sobie wymarzyć.

Dlaczego w samych „Piratach dobrej roboty” jest tak dużo przypisów?

Z nimi były też pewne przygody, bo kiedy przesyłałam plik Mariannie Sztymie, autorce ilustracji, która robiła też skład książki, to te przypisy gdzieś się zagubiły – ale ostatecznie się odnalazły (w pirackim Biurze Rzeczy Wyłowionych).

A czemu w ogóle są w książce? Przede wszystkim wydawało mi się, że niektóre słowa rzeczywiście mogą być dla dzieci trudne. Postanowiłam zrobić wyjaśnienia, ale w efekcie mogą one jeszcze bardziej „podkręcać” całą zabawę, bo to są przypisy żartobliwe, rymowane. Myślę, że one są zrozumiałe raczej dla dorosłych albo dla starszych dzieci (takich jak ty) niż dla maluchów, którym takie „objaśnienia na opak” mogą trochę namieszać w głowie.

Ja w ogóle mam takie „schorzenie”, taki „odpał”, że często wrzucam w teksty (także dorosłe) wyjaśnienia w formie nawiasów. Ale pomyślałam, że jak porozmnażam te nawiasy w wierszach dla dzieci (tak zresztą jest w bajce o Wielorybie), to ta dygresyjność będzie rozbijać narrację i dzieci poczują się w tym trochę zagubione. Choć z drugiej strony wiem, że dzieci (zwłaszcza te współczesne) same uwielbiają się wtrącać w zdanie, przerywać historię pytaniami, skakać jak w internecie po kolejnych linkach i okienkach – więc może te nawiasy wcale nie byłyby aż tak problematyczne?

Tak czy owak – przypisów nie trzeba czytać, ale można, jak kto woli. Można je traktować jak ramki w podręcznikach albo jak linki w artykułach internetowych. Przypominam sobie zresztą, że jako dziecko sama czytałam takie książki ze śmiesznymi przypisami i je uwielbiałam. Chciałabym, żeby czytelnicy moich Piratów też mieli trochę takiej „przypisowej” radochy.

Czy bałaś się, że dzieciom ta książka się nie spodoba?

Cały czas się boję! Tak, tak, najbardziej tego, że może nie spodobać się Wam, współautorom. Zwłaszcza że część inspiracji była brana od Was. Pewne rzeczy oczywiście omawialiśmy razem, ale wiadomo, że nawet kiedy coś się pisze całkiem w pojedynkę, to zawsze wychodzi inaczej, niż się planowało (choć wcale niekoniecznie gorzej). A jak robi się coś w kooperacji, „na spółę”, w dodatku z dziećmi, to trudno tej swojej załodze wytłumaczyć, że coś wychodzi inaczej, niż wyjść miało, albo nie wychodzi, albo wychodzi później. I się zaczyna zabawa w bojaki. Więc tak, strach jest. A o cudzych dzieciach, którym się książka nie spodoba, to nawet wolę nie myśleć…

Łatwiej pisze Ci się wiersze dla dzieci czy dla dorosłych?

Z wierszami dla dzieci dopiero zaczynam, nie wiem, jak zostanie odebrana ta książka – i czy w ogóle. Mówi się, że dzisiejsze dzieci nie czytają wierszy, że ich nie lubią, bo się nimi straszy w szkole, a poza tym konsola ciekawsza, i tablet, i serial na Cartoon Network też. A tu w dodatku jakieś dziwne te wiersze, raczej smutne, szaro-bure, i słowa w nich pokręcone, i przypisy, i stwory, o których piszą tylko w podręcznikach od przyrody albo pokazują w National Geographic. Ale ja jednak ufam dzieciakom, że są odważniejsze od dorosłych i nawet trudnego wiersza się nie przestraszą.

Z poezją dla dorosłych jest w moim przypadku podobnie – tam też mnożą się różne słowne stwory, językowe trudności, niewygodne tematy. I ani jednych, ani drugich nie pisze się łatwo – ani się ich łatwo nie czyta. Ale tak sobie myślę, że w dzisiejszym świecie tej łatwości jest zbyt wiele, więc dlaczego dla odmiany nie spróbować zrobić czegoś trudniej? Może to będzie miało jakąś dodatkową wartość, tak jak w przypadku hieny Ireny wartościowe było to, że odmówiła udziału w łatwym zbiorowym śmiechu?

A poza trudnością jest jednak duża frajda w pisaniu dla dzieci – bo to, czego nie udało mi się nigdy napisać w dorosłych wierszach, a co może tylko na marginesie opisałam w esejach o macierzyństwie (w książce Powlekać rosnące), to udało mi się zawrzeć w tekstach dziecięcych.

Napiszesz jeszcze jakąś książkę dla dzieci?

Nooo! (śmiech) Książka o piratach i tak wyszła gruba, jak na publikację dla dzieci, bo ma sto stron, a pomysłów tak naprawdę miałam jeszcze raz tyle, zresztą ciągle dochodzą nowe, więc na pewno to się kiedyś uzbiera w kolejną książkę. Ale może najpierw coś dla dorosłych…

A czy ta druga dziecięca też będzie związana z morzem, oceanem?

Może być związana z morzem o tyle, że ja jestem morskim stworem i że woda to mój żywioł, który sprzyja pisaniu. Ale w związku z tym, że do Piratów dobrej roboty nie wszedł duży poemat, na który mam pomysł i dużo notatek, czyli „Bajanie o Aldebaranie”, to będzie w niej na pewno bardziej pozaziemsko, kosmicznie. Będzie to też książka „zwierzątkowa”, bo w poezji brakuje tyle cudnych, nieodkrytych stworów, że aż żal, żeby nadal ich tam nie było.

Czytałaś jakieś książki dla dzieci, żeby zaczerpnąć pomysły albo styl pisania do swojej?

Na pewno mam w głowie nieustannie pewne książki dla dzieci, od których nie chcę i nie mogę się uwolnić. Takim wzorem są dla mnie wiersze Danuty Wawiłow, więc jeśli ktoś mi powie, że jest w Piratach coś z ducha Wawiłow, to się dziko ucieszę. Ale to są rzeczy klasyczne, które znam od dzieciństwa, i może czasem nawet nie wiem, że na mnie wpłynęły.

Natomiast kiedy pisałam Piratów, miałam obsesję, że ktoś wpadnie jednocześnie na te same pomysły, co ja. I gdy już poemat był prawie skończony, przypadkiem znalazłam w internecie recenzję książki Katarzyny Ziemnickiej Wielka wyprawa pirata Nata, więc wpadłam w panikę, bo doczytałam się, że jest to utwór o „dobrym piracie” właśnie. Natychmiast sobie tę książkę kupiłam, ale okazało się, że na szczęście – choć w duchu „dobropirackim” są pewnie sobie bliskie – to jednak wiele rzeczy je różni: tamta jest prozatorska, moja poetycka, przygody pirata Nata są zupełnie inne niż mojej załogi. Można było odetchnąć, bo nie popełniłam mimowolnego plagiatu. Tak więc widzisz, że bardziej bałam się, żeby nie wpaść na coś, co już ktoś napisał (dorośli teoretycy literatury nazywają to „lękiem przed wpływem”), niż się na kimś wzorowałam. Chociaż oczywiście świadomych aluzji, mrugnięć okiem do Brzechwy, Tuwima, ale też choćby do Różewicza i wielu innych autorów jest tam sporo.

W książce umieściłaś jako współautorów swoje dzieci. Czy najmłodszy z nich, czyli Józio, też Ci jakoś w pisaniu pomagał?

Heh, Józio na pewno nie podrzucał – jak reszta z Was – błyskotliwych ripost, bo w czasie, gdy ta książka powstawała, jego najbardziej rozbudowane zdania brzmiały: „Monio dzie?”, „Bubusia cie” albo „Mamoooo, jesteś!”. Dlatego w książce nie ma od niego słownych „wielkoludów myślnych”, które poprzychodziły od Ciebie, Janka i Agnieszki. Ale za to Józef stał się niechcący pierwowzorem pewnej postaci. To Janek wymyślił, że jedna z przygód piratów musi być taka, że trafią na wyspę „żarłocznego trolla”, a że było to w czasie, gdy nazywaliśmy tak właśnie Józia, bo nie robił nic innego, tylko coś szamał, więc Janek chciał mu nawet nadać imię swojego brata. Ale to oczywiście bardzo, bardzo odległa inspiracja!

Natomiast myślę jeszcze o innym wpływie Was, dzieci, na tę książkę. Jak się jest zapracowaną mamą – bo się redaguje cudze teksty, a do tego pisze własne – to nieuchronnie ma się dla dzieci mniej czasu, co dotyczy tak Józia, jak i każdego/każdej z Was. I ta świadomość „maminego niedoczasu”, wyczytana na Waszych czasem smutnych buziach, jest w tej książce zapisana, na przykład w bajce o „zajęczankach”. To taki trochę podarunek dla Was ode mnie, rekompensata za te chwile, kiedy było mnie dla Was trochę jakby mniej.

I na koniec: czy podobał Ci się ten wywiad?

Pewnie! Chociaż był bardzo stresujący! Mniejszego pietra bym miała, jakby przyszła mnie przepytywać Kolenda-Zaleska, niż jak to robiła rodzona córka. I pewnie trochę vice versa, co?

Tak!

I to już?

(z westchnieniem ulgi) Już…

Dziękuję!

Darłowo, lipiec 2017 – Warszawa, wrzesień 2017.

O AUTORACH

autorzy_leksykon_300x300_Mueller
Joanna Mueller

Urodzona w 1979 roku w Pile. Poetka, eseistka, redaktorka, wielodzietna mama. Wydała cztery tomy poetyckie: Somnambóle fantomowe (Kraków 2003), Zagniazdowniki/Gniazdowniki (Kraków 2007, nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia), Wylinki (Wrocław 2010) i intima thule (Wrocław 2015, nominacje do Nagrody Literackiej m.st. Warszawy i do Silesiusa) oraz dwie książki eseistyczne: Stratygrafie (Wrocław 2010, nagroda Warszawska Premiera Literacka) i Powlekać rosnące (Wrocław 2013). Redaktorka książek: Solistki. Antologia poezji kobiet (1989–2009) (Warszawa 2009, razem z Marią Cyranowicz i Justyną Radczyńską) oraz Warkoczami. Antologia nowej poezji (Warszawa 2016, wraz z Beatą Gulą i Sylwią Głuszak). Tłumaczona m.in. na języki: czeski, serbski, rosyjski, ukraiński, niderlandzki, angielski, niemiecki (Mystische musthaves, Berlin 2016). Mieszka w Warszawie, gdzie m.in. współprowadzi seminarium o literaturze kobiet Wspólny Pokój.

WYWIADY__Marysia_LICZNER
Maria  Liczner

Urodzona w 2006 roku. Uczy się w szóstej klasie szkoły podstawowej na warszawskim Grochowie. Lubi piec i szyć.

powiązania

01_WYWIADY__Bianka Rolando__Dziurka od Klucza jest mgławicą

Dziurka od Klucza jest mgławicą

wywiady / O KSIĄŻCE Bianka Rolando Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Bianką Rolando, towarzysząca wydaniu książki Stelle, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 11 marca 2019 roku.

WIĘCEJ
18_NAGRANIA__Artur Burszta__Kto za tym stoi

Kto za tym stoi

nagrania / Stacja Literatura Aleksandra Grzemska Aleksandra Olszewska Artur Burszta Dawid Mateusz Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Spotkanie z organizatorami festiwalu Stacja Literatura 23, w którym udział wzięli Damian Banasz, Artur Burszta, Mateusz Grzegorzewski, Aleksandra Grzemska, Polina Justowa, Dawid Mateusz, Mina, Joanna Mueller, Aleksandra Olszewska, Tomasz Piechnik, Juliusz Pielichowski, Magdalena Rigamonti i Maksymilian Rigamonti.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Elizabeth BISHOP__1

Przekuwanie krzyku

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Rozmowa Joanny Mueller i Juliusza Pielichowskiego, towarzysząca wydaniu książki Santarém (wiersze i trzy małe prozy) Elizabeth Bishop w przekładzie Andrzeja Sosnowskiego, która ukazała się w Biurze Literackim 5 listopada 2018 roku.

WIĘCEJ
01_WYWIADY__Redakcja_BL__O tym jak „zadziała się” wspólnota

O tym, jak „zadziała się” wspólnota

wywiady / O PISANIU Aleksandra Grzemska Aleksandra Olszewska Artur Burszta Dawid Mateusz Joanna Mueller Juliusz Pielichowski

Dyskusja redakcji Biura Literackiego z udziałem: Aleksandry Grzemskiej, Dawida Mateusza, Joanny Mueller, Aleksandry Olszewskiej, Juliusza Pielichowskiego i Artura Burszty na temat festiwalu Stacja Literatura 23.

WIĘCEJ
10_UTWORY__Różni AUTORZY_Wiersz doraźny_Dzień gniewu

Wiersz doraźny: Dzień gniewu

utwory / premiery w sieci Grzegorz Wróblewski Jakub Kornahuser Joanna Mueller Karol Maliszewski Przemysław Owczarek Zbigniew Machej

Pozakonkursowy zestaw „Wierszy doraźnych 2018” autorstwa Jakuba Kornhausera, Zbigniewa Macheja, Karola Maliszewskiego, Joanny Mueller, Przemysława Owczarka, Grzegorza Wróblewskiego.

WIĘCEJ
20_NAGRANIA__John ASHBERY__Tribute to John Ashbery

Tribute to John Ashbery

nagrania / Stacja Literatura Asja Bakić Bagio Guerra Bogusław Kierc Dawid Mateusz Joanna Mueller John Ashbery Kacper Bartczak Llŷr Gwyn Lewis Lynn Suh Marcin Sendecki Radosław Jurczak Roman Honet Ryan van Winkle Szymon Słomczyński Tomasz Bąk

Spotkanie autorskie „Tribute to John Ashbery” w ramach festiwalu Stacja Literatura 22.

WIĘCEJ
05_RECENZJE__Joanna MUELLER__Ogród o rozwidlających się skojarzeniach, czyli jak nie rymuje Kosenda

Ogród o rozwidlających się skojarzeniach, czyli jak nie rymuje Kosenda

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Impresja Joanny Mueller na temat zestawu wierszy Z analogowych remisji Lucjusza Blancjusza Patryka Kosendy, laureata 12. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ
05_RECENZJE_Joanna_MUELLER__Wersy jak mansjony. O anarchitektonicznej poezji Macieja Konarskiego

Wersy jak mansjony. O anarchitektonicznej poezji Macieja Konarskiego

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Impresja Joanny Mueller na temat zestawu wierszy Poza geometrią Macieja Konarskiego, laureata 12. edycji „Połowu”.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Joanna_Mueller__Hmm, aha, pff, czyli o piraceniu pisania

Hmm, aha, pff, czyli o piraceniu pisania

recenzje / KOMENTARZE Joanna Mueller

Autorski komentarz Joanny Mueller w ramach cyklu „Historia jednego tekstu”, towarzyszący premierze książki Piraci dobrej roboty, wydanej nakładem Biura Literackiego 23 października 2017 roku.

WIĘCEJ
17_DZWIEKI__Joanna MUELLER __trofea i tropy, wnyki i wymyki

trofea i tropy, wnyki i wymyki

dzwieki / RECYTACJE Joanna Mueller

Wiersz z tomu intima thule, zarejestrowany podczas spotkania „Poeci na nowy wiek” na festiwalu Port Wrocław 2015.

WIĘCEJ
21_NAGRANIA__Joanna MUELLER __Nowe sytuacje w Trybie żeńskim Joanna Mueller

Nowe sytuacje w Trybie żeńskim: Joanna Mueller

nagrania / Z Fortu do Portu Joanna Mueller

Zapis spotkania autorskiego „Nowe sytuacje w Trybie żeńskim” z Joanną Mueller w ramach 19. festiwalu literackiego Port Wrocław 2014.

WIĘCEJ
NAGRANIA__Nakrec_wiersz_z_Polowu_2015

Nakręć wiersz z Połowu

nagrania / Z Fortu do Portu Artur Burszta Joanna Mueller

Zapis spotkania autorskiego z laureatami konkursu „Nakręć wiersz” w ramach 20. edycji festiwalu Port Literacki 2015.

WIĘCEJ
WYWIADY_larkin2

Szczodrość dla mniej oszukanych

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jackiem Dehnelem, towarzysząca premierze książki Zimowe królestwo, wydanej w Biurze Literackim 23 stycznia 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Bargielska

Nigdy to „ydgin” pisane wspak

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Justyna Bargielska

Rozmowa Joanny Mueller z Justyną Bargielską, towarzysząca premierze książki Siedem przygód Rozalii Grozy, wydanej w Biurze Literackim 9 lutego 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_sarraute

Brodząc w habitusie

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Szymon Żuchowski

Rozmowa Joanny Mueller z Szymonem Żuchowskim, towarzysząca premierze książki Tropizmy w przekładzie Szymona Żuchowskiego, wydanej w Biurze Literackim 1 listopada 2016 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_maria_przez_marte

Maria przez Martę odzyskana

recenzje / ESEJE Joanna Mueller

Recenzja Joanny Mueller z książki Seans na dnie morza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w wyborze Marty Podgórnik.

WIĘCEJ
RECENZJE_niewymuszone_gry

Niewymuszone gry z tożsamością

recenzje / ESEJE Joanna Mueller

Połów 2011. Fragment eseju Joanny Mueller Kuter do bazy! – o poezji Macieja Taranka.

WIĘCEJ
WYWIADY_rich_ab

Trochę ziemia nieznana

wywiady / O KSIĄŻCE Jakub Głuszak Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jakubem Głuszakiem, towarzysząca premierze książki 21 wierszy miłosnych, wydanej w Biurze Literackim 12 lipca 2016 roku.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Poeci_na_nowy_wiek_2015

Poeci na nowy wiek

nagrania / Z Fortu do Portu Joanna Mueller Julia Szychowiak Justyna Bargielska

Zapis spotkania autorskiego „Poeci na nowy wiek” z Justyną Bargielską, Joanną Mueller i Julią Szychowiak w ramach 20. edycji festiwalu Port Literacki 2015.

WIĘCEJ
WYWIADY_Joanna-Mueller_Karolina-Saldecka

Blisko intymnego świata

wywiady / O PISANIU Joanna Mueller Karolina Sałdecka

Rozmowa Karoliny Sałdeckiej z Joanną Mueller.

WIĘCEJ
NAGRANIA_Poeci_Joanna-Mueller

Poeci: Joanna Mueller

nagrania / Między wierszami Joanna Mueller

Dziewiąty odcinek programu literackiego „Poeci”, w którym Wojciech Bonowicz rozmawia z Joanną Mueller.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Sposoby-na-zsniecie_4

Rozmowa o książce Sposoby na zaśnięcie

wywiady / O KSIĄŻCE Anna Podczaszy Bohdan Zadura Filip Zawada Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller Marianna Sztyma Tomasz Broda Zbigniew Machej

Dzieci zadają pytania autorom i autorkom książki Sposoby na zaśnięcie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 13 lipca 2015 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Nakarmic-kamien

Nie papier, nie nożyczki. O Nakarmić kamień Bronki Nowickiej

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Nakarmić kamień Bronki Nowickiej, która ukazała się 29 czerwca 2015 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Woda-na-Marsie

Marsjańska gościnność

wywiady / O KSIĄŻCE Jerzy Jarniewicz Joanna Mueller

Rozmowa Joanny Mueller z Jerzym Jarniewiczem towarzysząca premierze książki Woda na Marsie, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 25 maja 2015 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Przedszkolny-sen-Marianki

Anarchistyczna szczepionka Podsiadły – testowana na dzieciach

recenzje / ESEJE Joanna Mueller

Szkic Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Przedszkolny sen Marianki Jacka Podsiadły, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 20 kwietnia 2015 roku.

WIĘCEJ
RECENZJE_Marta-Podgornik_Przemyslaw-Koniuszy_Zawsze

Bohaterki rodzą się zmęczone

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Marta Podgórnik

Z Martą Podgórnik o książce Zawsze rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ
KSIAZKI_intima-thule

Komentarz do wiersza "dąsy, musy, winy"

recenzje / KOMENTARZE Joanna Mueller

Autorski komentarz Jonanny Mueller do wiersza „dąsy, musy, winy” z książki intima thule, która ukazała się 12 stycznia 2015 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
WYWIADY_Joanna-Mueller_Karolina-Saldecka

"To jakby architektoniczna wersja matrioszek"

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Przemysław Rojek

Z Joanną Mueller o książce intima thule rozmawia Przemysław Rojek

WIĘCEJ
KSIAZKI_ta-chwila

Andrzej Falkiewicz o książce ta chwila

recenzje / KOMENTARZE Andrzej Falkiewicz Joanna Mueller

Wybór Joanny Mueller autokomentarzy Andrzeja Falkiewicza z książki ta chwila, która ukazała się nakładem Biura Literackiego w serii Proza 19 grudnia 2013 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Powlekac-rosnace

Komentarz do szkicu Prenatal w powidoku (kolekta)

recenzje / KOMENTARZE Joanna Mueller

Autorski komentarz Joanny Mueller do szkicu „Prenatal w powidoku (kolekta)”.

WIĘCEJ
WYWIADY_Joanna-Mueller_Karolina-Saldecka

W miejscu otwierania się cielesności „rytm traumi refrenem” litanii

wywiady / O KSIĄŻCE Anita Jarzyna Joanna Mueller

Z Joanną Mueller o książce Powlekać rosnące rozmawia Anita Jarzyna.

WIĘCEJ
RECENZJE_Szymon_Slomczynski_Nadjezdza

Liryzm lawirujący

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Nadjeżdża Szymona Słomczyńskiego.

WIĘCEJ
RECENZJE_Szymon_Slomczynski_Nadjezdza

W trasie najczęściej beżowy

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Szymon Słomczyński

Z Szymonem Słomczyńskim o książce Nadjeżdża rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Warszafka-plonie

Całkiem nieźle kombinują. Jak Fisz, ale nie Stanley

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Warszafka płonie, która ukazała się 4 kwietnia 2013 roku nakładem Biura Literackiego.

WIĘCEJ
RECENZJE_Polow-2012

W rytmie obrotów podmiotów – o wierszach Szymona Słomczyńskiego

recenzje / NOTKI I OPINIE Joanna Mueller

Joanna Mueller, współredaktorka antologii Połów. Poetyckie debiuty 2012 o wierszach Szymona Słomczyńskiego.

WIĘCEJ
RECENZJE_Polow-2012

W klinczu konstrukcji i konstytucji – o "apokaliptycznych apokryfach" Seweryna Górczaka

recenzje / NOTKI I OPINIE Joanna Mueller

Joanna Mueller, współredaktorka antologii Połów. Poetyckie debiuty 2012 o wierszach Seweryna Górczaka.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Powlekac-rosnace

Otwarty proces o ubezwłasnowolnienie

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller opublikowany w 2012 roku na łamach „Wakatu”.

WIĘCEJ
RECENZJE_Polow-2012

Kuter do bazy!

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Joanna Mueller współredaktorka antologii Połów. Poetyckie debiuty 2011 o twórczości Katarzyny Kaczmarek, Macieja Taranka i Joanny Żabnickiej.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Pawlikowska-Jasnorzewska_Seans-na-dnie-morza

Maria przez Martę odzyskana

recenzje / ESEJE Joanna Mueller

Recenzja Joanna Mueller z książki Seans na dnie morza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w wyborze Marty Podgórnik.

WIĘCEJ
WYWIADY_Rubryki-strat

Bardziej wykład niż wylew

wywiady / O KSIĄŻCE Jacek Dehnel Joanna Mueller

Z Jackiem Dehnelem o książce Rubryki strat i zysków rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Podgornik_Rezydencja-surykatek

Lunch z Benem i Dżej Lo

wywiady / O KSIĄŻCE Joanna Mueller Marta Podgórnik

Z Martą Podgórnik o książce Rezydencja surykatek rozmawia Joanna Mueller.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Wylinki

Wiersz w drodze – krymu mir, cry & crime

recenzje / KOMENTARZE Joanna Mueller

Autorski komentarz Joanny Mueller do wiersza „krymu mir, cry & crime” z książki Wylinki, wydanej w Biurze Literackim 18 listopada 2010 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Stratygrafie

Co to dzisiaj znaczy być poetą?

recenzje / IMPRESJE Joanna Mueller

Esej Joanny Mueller towarzyszący premierze książki Stratygrafie.

WIĘCEJ
03_RECENZJE__Olga MASIUK__Matka_piratka

Matka Piratka

recenzje / ESEJE Olga Masiuk

Recenzja Olgi Masiuk książki Piraci dobrej roboty Joanny Mueller, wydanej nakładem Biura Literackiego 23 października 2017 roku.

WIĘCEJ
04_RECENZJE__Joanna_Mueller__Hmm, aha, pff, czyli o piraceniu pisania

Hmm, aha, pff, czyli o piraceniu pisania

recenzje / KOMENTARZE Joanna Mueller

Autorski komentarz Joanny Mueller w ramach cyklu „Historia jednego tekstu”, towarzyszący premierze książki Piraci dobrej roboty, wydanej nakładem Biura Literackiego 23 października 2017 roku.

WIĘCEJ
WYWIADY_Joanna-Mueller_Karolina-Saldecka

Blisko intymnego świata

wywiady / O PISANIU Joanna Mueller Karolina Sałdecka

Rozmowa Karoliny Sałdeckiej z Joanną Mueller.

WIĘCEJ
KSIAZKI_intima-thule

Dom, w którym straszy tak pięknie

recenzje / ESEJE Michał Tabaczyński

Recenzja Michała Tabaczyńskiego z książki Joanny Mueller intima thule, która ukazała się w czasopiśmie „Fabularie”.

WIĘCEJ
KSIAZKI_intima-thule

Intima thule: topografia intymności

recenzje / IMPRESJE Katarzyna Szopa

Esej Katarzyny Szopy towarzyszący premierze książki intuma thule Joanny Mueller, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 12 stycznia 2015 roku.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Powlekac-rosnace

Macierzyństwo i kobiecość

recenzje / ESEJE Paulina Małochleb

Recenzja Pauliny Małochleb z książki Powlekać rosnące (apokryfy prenatalne) Joanny Mueller, która ukazała się w 2014 roku w „Nowych Książkach”.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Powlekac-rosnace

Pępkowe

recenzje / IMPRESJE Anita Jarzyna

Esej Anity Jarzyny towarzyszący premierze książki Powlekać rosnące Joanny Mueller.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Stratygrafie

Żywioły języka

recenzje / ESEJE Jarosław Borowiec

Recenzja Jarosława Borowca z książki Stratygrafie Joanny Mueller, która ukazała się w marcu 2011 roku na łamach „Nowych Książek”.

WIĘCEJ
KSIAZKI_Wylinki

Joanna Mueller: Wylinki

recenzje / ESEJE Anna Kałuża

Recenzja Anny Kałuży z książki Wylinki Joanny Mueller.

WIĘCEJ