And I would prefer not to
debaty / ankiety i podsumowania Jakub SkurtysGłos Jakuba Skurtysa w debacie „Zoom Poland”.
WięcejRecenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze książki Marcina Sendeckiego Węgierskie morze, wydanej w Biurze Literackim 28 stycznia 2025 roku.
Biuro Literackie
Inszy się ciągną przy dworze
Albo żeglują przez morze,
Gdzie człowieka wicher pędzi,
A śmierć bliżej, niż na piędzi.
J. Kochanowski, „Panna XII”
z Pieśni świętojańskiej o sobótce
I łopata kopacza o czerep się szczerbi
Ś. Karpiński, Ateny
Nie miałem szczęścia do tekstów o twórczości Marcina Sendeckiego, chociaż bardzo chciałem takowy tekst napisać. Przychodziłem zawsze nie w czas? Schodziłem z drogi swoim „mistrzom” i „mistrzyniom”? Uchylałem się przed odpowiedzialnością i ryzykiem odsłonięcia? Pewnie wszystko po trochu, bo jest w tej twórczości coś, co sprawia, że na ogół strzelamy kulą w płot – a stwierdzam to po ponownej lekturze n‑tej liczby recenzji i szkiców – i co wydobywa z krytyków ich skrywane mniemania o literaturze, przywary, lęki i idiosynkrazje. Nad poprzednim tomem Do stu (2020) mogłem tylko afirmacyjnie zakląć „do stu kroćset piorunów”, uznając kunszt kolejnych iwaszkiewiczowskich stylizacji autora. Nie wiem, czy o datowanym na początek 2025 Węgierskim morzu rzeczywiście potrafię napisać coś więcej, ale niech ten retoryczny wstęp posłuży za pawęż i otok.
Debiutanckim tomem, którym Sendecki otworzył swoją długą i pełną mozołu („Upór, z którym się pisze/ Upór, żeby nie pisać”) podróż poetycką, były wydane w fioletowej serii „brulionu” Z wysokości (1992). Jako arkusze ukazały się w Legnicy kilka lat później Książeczka do malowania i Muzeum sztandarów ruchu ludowego, a następnie w Krakowie Parcele (1998), na które w kraju musieliśmy poczekać rok względem wydania niemieckiego. Czytano te wiersze a to w duchu mimetycznych prób uchwycenia szarej i deszczowej rzeczywistości okołotransformacyjnej (Maliszewski, Stala), a to w kontekście poststrukturalistycznych filozofii języka i tropów retorycznych (Orska), a potem sam Sendecki włączył się kilkoma tekstami w powracający mniej więcej co dekadę spór o „poezję niezrozumiałą”, której bywał rzekomo przedstawicielem. Jeszcze w 2011 w Wielkich wygranych Anna Kałuża – próbując psychologizować podmiot z „22” jako nieco abstrakcyjny splot sił społecznych i libidalnych – pytała, czy naprawdę musimy łączyć w lekturze kategorie niezrozumiałości i hermetyzmu? Czy nie lepiej byłoby potraktować je z osobna, jako odmienne sposoby (siatki) konfiguracji obiektów tekstowych, z którymi próbuje się Sendecki? Bo o tym, że jest to poezja poukładana, wymagająca czasu, kombinatoryczna, nie ma co dyskutować.
Często podkreśla się też, zwłaszcza po tomach Pół i Farsz, przywiązanie poety do elementarnych poszukiwań językowych, do swego rodzaju szarad, które mają i pierwiastek utopijny (odnaleźć w morfemie rzecz samą w sobie, jakby na prawach powtórzenia po imagistach i obiektywistach), elementy dekonstrukcyjnego buffo i półrozpaczliwego wyszukiwania tych wszystkich „śrut” i „żałot”, zasilających ziemiańską lub specjalistyczną polszczyznę, ale pamiętanych tylko dzięki popularności krzyżówek i scrabbli. To taki prywatny szibbolet Sendeckiego, raz po raz wprawiany w ruch w każdym tomie jako rytuał wypowiedzenia reguł wspólnoty, która patrzy na język z podobną nieufnością i zarazem z podobną fascynacją jego skomplikowaną historią. Ale to także rytuał cięcia, w którym niepozornie, zawsze jakby z poziomu specjalistycznego słownika, rozpisuje się słabnące ciało (a Sendecki zwykle rozpisywał jakieś lub czyjeś słabnące ciało). Przypominam programowy „Scat” z Przedmiaru robót, bo będziemy sobie trochę przypominać: „Mowa rodzinna niechaj będzie ostra, żeby odkroić to, co niemożebne”. W Węgierskim morzu poeta nadal tnie (batogiem), garbuje i zszywa (błam, jucht, psią skórę).
Spór krytyków – wrócę do polemicznej recenzji Dawida Kujawy wokół monografii Sequel Pawła Mackiewicza sprzed kilku lat – dotyczył m.in. tego, na ile powinniśmy traktować działania autora Farszu jako autonomiczne gesty językowe, tęskniące za źródłowym sensem (a więc jakieś formy kodowania i ogrywania tajemnicy), czekające na wzorcowego czytelnika-hermeneutę. Czy może uznać już u podstaw, że wiersz funkcjonuje w świecie (nigdy poza nim) wyłącznie jako fragment złożonej sytuacji komunikacyjnej, że pracuje w nim, wytwarzając znaczenia, a ponadto czerpie z nieskończonego „surowca”, jakim jest sama polszczyzna? Zamiast eksploatować ją (często występujące u Sendeckiego metafory głębinowe szybu, sztolni czy kopalni), eksploruje i zachęca do współudziału (metafory poziome, agrarne: ekspedycji, rozprzestrzeniania się, siewu i orki). Gdyby szukać początku kommonerskich fantazji Kujawy, które pod koniec 2024 zmieniły się w projekt krytyczny Niedzielnych ziem, to właśnie w tamtej recenzenckiej rozmowie z Sequelem Mackiewicza. Gdyby zaś poszukać jakiejś odpowiedzi Sendeckiego na nienapisany dotąd szkic o jego książce w takim właśnie duchu, trzeba by sięgnąć właśnie po Węgierskie morze – zbiór agrarnych tęsknot, w których kultywuje się wiersz jak ziemię, a proces błądzenia po niej zmienia się w opowieść o miejskiej i sielskiej (pastoralnej) kartografii straty.
Na prawach eksperymentu myślowego pójdźmy jednak na chwilę w inną stronę, nieco bardziej wizualną. Z wysokości patrzyliśmy wszak na Parcele – bo jak inaczej patrzeć, niż właśnie z wysokości, z perspektywy powietrznej na coś, co z niepodzielnej ziemi ma się zmienić w wydzieloną jednostkę, co dopiero ulegnie grodzeniu i będzie czekać na wylewkę fundamentów. Ta parcela to i „mój kawałek podłogi”, obietnica domu, i przyszły grób, szufladka w katalogu bibliotecznym, testament języka, w którym wypowiada się zawsze raczej encyklopedyczna martwota krzyżówkowych haseł i ksiąg wieczystych, niż żywe, mięsiste, organiczne ciało społeczne. Po drodze była Książeczka do malowania. Kolorowanka? Zabawa dziecięca? Wypełnianka? Naśladowanka? Na pewno coś wizualnego, podsuwającego problemy skomplikowanych relacji między obrazem, słowem i rzeczą w duchu ut pictura poesis i łączącego je z najważniejszym pytaniem etycznym: o nauczanie jako naśladowanie, a więc znowu o powtórzenie i mimesis („pisanie z natury”). Z tej (powietrznej) perspektywy początek drogi Sendeckiego to ani „brulionowe” opadanie ku szlifbrukom i codziennym przestrzeniom negocjowania sensu w doświadczeniu pojedynczości, zatraconym rzekomo pod kawalkadami pustych pojęć przez niemiłosiernie dłużące się lata 80., ani też szczególnie oulipiańskie próby komplikowania literackiej komunikacji i zmieniania jej w ciągi hermetycznych procedur (choćby kolejne S+7 wariacje na wierszu „Z wysokości”). Początek drogi Sendeckiego to zerwanie kontraktu z rzeczywistością, abstrakcyjny obraz, a raczej antropologiczne ustanowienie tegoż obrazu na zasadzie obrania fałszywej perspektywy i wytyczenia linii napięć („Pola, kałuże, pochylone sylwetki ludzi/ i niebo na dachy brudnych domów tak// czysto”). Końcówka to ziemia, więc „błotne belwedery”. A dalej w indeksie (czekają na spis): ‘blatny’, ‘bonanza’, ‘fronton’, ‘frymusić’, ‘hurny’, ‘intendent’, ‘jucht’, ‘jurt’, ‘kaniula’, ‘kiwon’, ‘kramnika’, ‘obituarny’, ‘ploter’, ‘popychle’, ‘skot’, ‘soldateska’, ‘szpadryna’, ‘trokar’, ‘wirydarz’, ‘żywina’.
Teksty z Węgierskiego morza zawracają nas, jak to u Sendeckiego, ku zagadnieniom z tomów Z wysokości i Parcele oraz ku Książeczce do malowania, jakby wykonał się kolejny ruch obrotowy (jeden otrzymaliśmy w Opisach przyrody). Jest w tym coś dołującego, bo przez kilka lat czekaliśmy raczej na Areał, czyli zebrane późne wiersze, te z tomów, których nie podszył już Błam (2012). Niby domknięcie, ale jednak reinterpretacja, nowy skład. Tymczasem zamiast deterytorializacji, gdy parcela przechodzi w areał (wciąż agrarnie), otrzymujemy w nowej książce niedokładny rym „parcela” – „kwatera” (cmentarna?). Zmienia się kierunek ruchu. „A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!/ Po torze, po torze, po torze, przez most,/ Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las,/ I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas” (Tuwim). A teraz Sendecki: „Jazda ludzi kubłem dozwolona/ A tak to a tak to a tak to”, „Jazda ludzi kubłem nakazana/ A jak to a jak to a jak to” („Głos w dyskusji o poezji i prozie”). Kubłem jeździ się „w pionie”, w zakładach górniczych, w kopalnianych szybach i wyrobiskach. Na opak ekspedycjom i mimo wszystko – z wysokości.
Coś się jednak jakościowo zmieniło między wczesnymi i późnymi wierszami autora. W tych pierwszych tomach częściej pracowało się w kadrze. Jakkolwiek abstrakcyjne nie stałoby się jego wypełnienie, farsz ze słów, wzrok i różne odsyłacze deiktyczne cały czas zarządzały perspektywą. W tych nowszych perspektywa właściwie nie istnieje, z sytuacji lirycznej ostały się same koordynaty i konwencje liryczne (poezja ziemiańska, romantyzm). Wiersz na nic nie patrzy, raczej konsekwentnie neguje swoje i nasze „skłonności mimetyczne”. „Gil i manul/ nie piszą z natury” („Z okna na Jaworzyńskiej”) – to ad rem tych wszystkich okien, które w poezji Sendeckiego wielokrotnie zapraszały do patrzenia, sugerowały kierunek, a ostatecznie wiodły na manowce, czyli ku obiektom tekstowym. W zamian rozsiewa się jednak dźwiękowe echa i anagramatyczne stukoty. „A tak to a tak to a tak to”.
Już pierwszym tekstem Węgierskiego morza cofamy się („Wstecz”), nie tyle do początku twórczości, ile do jej środka, do Przedmiaru robót, ale też do dzieciństwa, do pierwszej czytanki/piosenki, do elementarza i momentu wejścia w język (i to nie byle jaki – obcy, niemiecki). Ale też towarzyszymy: starości, chorobie (czy zwykłe zapominalstwo?), nieuchronnemu następstwu, któremu próbuje się przeciwstawić ta mnemotechniczna zabawa w rymowanki, ten żałosny/żałobny powrót, kwestionujący ideę początku. Pisze Sendecki we „Wstecz”:
Zaczyna i zapomina,
co zaczął.
Im Park sind viele Blumen,
samouczku powszechnej wiedzy.
Kto „zaczyna i zapomina,/ co zaczął”? Kogo/co obserwuje podmiot? Kto się kim opiekuje? Z kim rozmawia w apostrofie „samouczku powszechnej wiedzy”? Ojca pożegnał poeta w Przedmiarze robót, poetyckiej biografii doskonałej, czy też – jak nazwał to Mackiewicz – dziele „p.o. traktatu poetyckiego”. Skoro to był 2014, to minęła właśnie dziesiąta rocznica. Tamten tom nie bez związku otwierał wiersz „Zapomniałem” („Wiersz jest poważny/ Wiersz jest niepoważny// Zapomniałem, jak się zaczyna”). Z Do stu w sukurs przychodzi nam „Strumyk”: „Piszę się i pisze.// Na chwilę zapomina,/ ale nie to i nie tamto”. Czy zapomnienie o tym, co się zaczyna, nie jest zakwestionowaniem początku? Czy taki wiersz w ogóle może się zacząć? Jak ma się to do perspektywy końca, o której nieustannie (się) pisze Sendecki? „Nie wiadomo do czego wrócić/ Nic nie wiadomo/ Wróćmy do piosenki” („Niewiedza”, Ważyk). A piosenka jest niemiecka i pochodzi z elementarza. Czy tego elementarza z Do stu („To przebiśnieg? Znamy takie kwiaty Mówiło się/ i nie mówiło aż po rozprysk Jedno tutaj Drugie// Tam gdzie jest Elementarz?” – nie bez powodu zrymowany dalej wewnątrzwersowo ze słowem „Pamiętasz”)?
Autor ponownie wyrusza na wschód, w stronę rodzinnego Tomaszowa Lubelskiego i dalej, aż do mitycznie brzmiącej „krainy kiwonów” (żurawi naftowych, ale jak to genialnie działa w wierszu!; geograficznie chodziłoby pewnie o Podkarpacie, w tę stronę prowadzi nas też „strzecha biłgorajska” czy przegłos gwarowy „Z czosnykiem, rowerykiem”), na groby ojców (w poszukiwaniu początku?), w których echem odbija się krwawa historia ziemi czerwieńskiej, ale też obecna wojna. Cała rymowanka „Das Frühstück” (czyli „śniadanie”) powinna iść tak (zgodnie z obowiązującym ukraińskim podręcznikiem do nauki niemieckiego dla klas pierwszych autorstwa Jaroslawy Skoropad, co łatwo wyszukać):
Im Park sind viele Blumen:
weiß, rot und blau und bunt.
Wir lachen, spielen, springen,
und lustig bellt der Hund.
U Sendeckiego zamiast śmiać się, bawić i skakać – tańczymy (tanzen), śpiewamy i skaczemy. To inny rejestr, nieco inne święto, raczej danse macabre. A kto w tym otwarciu „wir tanzen” nie słyszy podobnego „wir trinken und trinken”, ten kiep. W rymowance pies szczeka radośnie i wesoło (lustig). U Sendeckiego śmiech ma zawsze inny charakter, podobnie jak samo skakanie (springen), zwłaszcza że już w kolejnym wierszu (bo rymowanka domknięta zostaje w tekście „Kto śpi z pchłami” z końca tomu) „na wszystko inne za późno” („Z majątku do majątku sanną”). Ostatni utwór, czyli wymowne (wymówione, to wszak szibbolet) „Fiasko”: „Parcela ze słów.// Świetlne dni,/ potne noce/ w lustrze” – przez Susiec, Oseredek, Ciotuszę i Paary – przechodzi w „kwaterę ze słów” i wiedzie wprost na cmentarz, poza mapę. Same Paary, mimo że przecież istnieją (w gminie Susiec, w powiecie tomaszowskim, w rodzinnych stronach Sendeckiego), jako klamra mają w sobie coś z eleuzyjskiej grozy, tak jak wcześniej „kraina kiwonów” z tytułowego Węgierskiego morza obiecywała nie lada Inkipo („W krainie kiwonów/ w inkluzywnym raju// Księżniczki na pestkach/ pokojowcy w sieniach”). Właśnie dopełnia się fatum, głębiej już zejść nie można, dalej nie wypada.
Cały ten tom to kolejna „zapiska obituarna” („Zwój”), rachunek długów, buchalteria pamięci. I chyba to jest w nim najbardziej dramatyczne: że byt mierzy się w gramach, że jest skrzętnie liczony jak kiedyś Przedmiar robót, bo Sendecki pozostaje po dawnemu precyzyjnym ekonomem na włościach, gospodarzem literatury. Zarówno kiedy pyta ironicznie: „Ile warte są nasze outfity?/ Mój aż tyle mój tyle a tyle”, jak i wówczas, gdy stwierdza: „Tuszę oceni/ Likwidator szkody// Intendent zważy/ Intencję – i wigor”. Mówi się tu o niewspółmierności doraźnej i ostatecznej taksonomii, o kapryśnym mierniczym, ukrytym w piecu, o tym, że nadal „[w]iersz się mierzy. Wiersz bierze miarę” (a to już z Przedmiaru…). Oraz o wymianie znanej każdemu poloniście choćby z „Lamentu świętokrzyskiego” – ziemskiego pobytu na rajski przebyt:
Wziąć na fundusz (książk.), posłać po Vernunft
samego siebie z sobą samym jak na rajski przebyt.
A kto ty jesteś, fajo? Warszawski cierp na taryfie
bez żadnego trybu? To posoka smuży. Iluminuj.
(„Książkowe”)
Ale wszystko to jest obudowane nawiasową ironią (a więc przesunięciem) frazeologizmu: „wziąć na fundusz” to zrobić z kogoś głupka, oszukać go; „posłać po Vernuft” to po polsku „prawie” pójść po rozum do głowy, ale „samego siebie z sobą samym”? I zaraz potem oskarżająca apostrofa „fajo”? A ten „warszawski cierp” (jest nawet taki profil na FB) – w gwarze taksówkarz, oczywiście z kwalifikacją pejoratywną, z wyższościową (auto)pogardą (zawsze było u Sendeckiego dużo taksówek, a ostatnią był „geopolityczny taksówkarz” z Do stu). Ale jednak w tle, etymologicznie, bez względu na to, jaka jest droga derywatu, dzwoni „cierpienie”, a po nim zaraz „posoka smuży”. Ciało się sączy, zawodzi, umiera, zostawia ślad/trop. Iluminuj. Ale komu/czemu ten rozkaz z Rimbauda? Co iluminować? Lśnić? Świecić? Oświecać? A może – książkowo, skoro tak chce wiersz – przyozdabiać?
Tom nosi tytuł Węgierskie morze. Ale w „Zwoju”, acefalicznym wierszu, czytamy: „Kaniula, kanikuła, zamiast morza blok”. Bo „węgierskie morze” to też trochę ściema – owszem, nazywa się tak Balaton, ale to wciąż tylko jezioro, jakiś wyjazd, może rezydencja artystyczna? W każdym razie kolejne fiasko, ślepy tor.
„U Sendeckiego zamiast krzyku mamy drobiazgową partyturę, bezosobowe wyliczanie, obojętną anatomię. Oczekiwane słowa nie padają, emocje i lęki pozostają nie wyrażone, skulone i na wpół żywe w swojej norze. Ciężar tego wszystkiego, co nie zostało wypowiedziane, czego trzeba się domyślać, spada na czytelnika, obudowuje się wokół niego niczym tkanka” – tak przed laty pisał Jacek Gutorow, rasowy hermeneuta, szukający podszewki świata. Ładnie napisał i trzeba mu to przyznać. Zamiast krzyku jest „dbałość o eufoniczny (w tym przypadku związany nie tylko z harmonią, ale i dysonansem dźwiękowym) wymiar poezji” (tamże). Wszak „gdzie niskopienna czułość, tam niskopienne życie/ Taki brief” („Wypożyczalnia rusztowań warszawskich”), „Taki mozół ze słów” („Dzieci palaczy częściej”). Płoży się wiersz, faluje Balaton. Słowa jeszcze wymieniają się na słowa wedle jakiejś reguły: „potne noce” na „podłe noce”, „świetlne dni” na „świetne dni”, „jurt” na „jucht”, „Hamlet i śmierć” wraca z „11 przypisów do „22”…”, ale w formie „Mrau, ptaszyno” zamiast „Mrau, maszyno”; zamiast „maleńkiego wzniesienia” jest „zniesienie” (aufhebung?), a potem „uprzejme zdumienie”, choć „wkrótce będzie inaczej tak samo” („Li” jakby wprost z „Farszu”). Porównanie (tyle a tyle) i różnica (aż tyle?). Reguła i wyjątek. Boskie urządzenie (oikonomia) złego świata. Waży się trud, mierzy trup, „autofikcja się płoży,/ dzięcielina pała” („Dzieci palaczy częściej”). Zamiast krzyków mamy drobiazgową partyturę. A co mamy zamiast śpiewu? Spieczoną ułudę? Kwaterę ze słów.
Ur. 1989, krytyk i historyk literatury; doktor literaturoznawstwa; pracuje na Wydziale Filologicznym UWr; autor książek o poezji najnowszej Wspólny mianownik (2020) oraz Wiersz… i cała reszta (2021).
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Zoom Poland”.
Więcej
Czterdziesty szósty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 30.
Więcej
Czterdziesty czwarty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 30.
Więcej
Czterdziesty trzeci odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 30.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa z Jakubem Pszoniakiem, towarzysząca premierze książki Karnister Jakuba Pszoniaka, wydanej w Biurze Literackim wydanej w Biurze Literackim 28 października 2024 roku.
Więcej
Trzydziesty drugi odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa i Karola Maliszewskiego, towarzysząca premierze książki Połów. Poetyckie i prozatorskie debiuty 2023, która ukaże się w Biurze Literackim 29 lipca 2024 roku.
Więcej
Trzydziesty pierwszy odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Trzydziesty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Dwudziesty dziewiąty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Dwudziesty ósmy odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Dwudziesty piąty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Dwudziesty szósty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Dwudziesty czwarty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa z Przemysławem Owczarkiem, towarzysząca premierze książki Przemysława Owczarka Katawotra, wydanej w Biurze Literackim 19 lutego 2024 roku.
Więcej
Dwudziesty siódmy odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Przyszłość literatury”.
Więcej
Dwudziesty trzeci odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Dwudziesty drugi odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Dwudziesty pierwszy odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Dwudziesty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Dziewiętnasty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Osiemnasty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Siedemnasty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Szesnasty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Piętnasy odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 28. Muzyka Resina.
Więcej
Czternasty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Impresja Jakuba Skurtysa na temat poezji Amelii Żywczak, laureatki projektu „Połów. Poetyckie debiuty 2022”.
Więcej
Trzynasty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki zemla vulgaris Katarzyny Szwedy, wydanej w Biurze Literackim 29 maja 2023 roku.
Więcej
Impresja Jakuba Skurtysa na temat poezji Jakuba Gutkowskiego, laureata projektu „Połów. Poetyckie debiuty 2022”.
Więcej
Dwunasty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Impresja Jakuba Skurtysa na temat poezji Miłosza Fleszara, laureata projektu „Połów. Poetyckie debiuty 2022”.
Więcej
Jedenasty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Dziesiąty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Recenzja towarzysząca premierze książki fuzja bordo Karoliny Kapusty, wydanej w Biurze Literackim 6 lutego 2023 roku.
Więcej
Dziewiąty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Impresja Jakuba Skurtysa na temat poezji Joanny Łępickiej, laureatki projektu „Połów. Poetyckie debiuty 2022”.
Więcej
Ósmy odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Siódmy odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Szósty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
12. odcinek cyklu „PPR” autorstwa Jakuba Skurtysa.
Więcej
Impresja Jakuba Skurtysa na temat poezji Jakuba Grabiaka, laureata 17. edycji Połowu poetyckiego.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze książki cierpkie Marleny Niemiec, która ukaże się w Biurze Literackim 28 listopada 2022 roku.
Więcej
Piąty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Czwarty odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Posłowie Jakuba Skurtysa z książki Inaczej nie będzie Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, która wydanej w Biurze Literackim 14 listopada 2022 roku.
Więcej
11. odcinek cyklu „PPR” autorstwa Jakuba Skurtysa.
Więcej
Rozmowa Przemysława Suchaneckiego z Jakubem Skurtysem, towarzysząca premierze książki Inaczej nie będzie Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego, która wydanej w Biurze Literackim 14 listopada 2022 roku.
Więcej
10. odcinek cyklu „PPR” autorstwa Jakuba Skurtysa.
Więcej
Drugi odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Pierwszy odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Trzeci odcinek z cyklu „Rozmowy na koniec” w ramach festiwalu TransPort Literacki 27.
Więcej
Rozmowy na koniec: odcinek 4 Maria Krzywda
Więcej
Czternasty odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
8. odcinek cyklu „PPR” Jakuba Skurtysa.
Więcej
Trzecia część dyskusji prowadzonej przez Antoninę Tosiek i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Druga część dyskusji prowadzonej przez Antoninę Tosiek i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Oli Lewandowskiej-Ferenc, laureatki 16. edycji Połowu poetyckiego.
Więcej
7. odcinek cyklu „PPR” Jakuba Skurtysa.
Więcej
Dwunasty odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Trzynasty odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
6. odcinek cyklu „PPR” Jakuba Skurtysa.
Więcej
Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Patricka Leftwicha, laureata 16. edycji Połowu poetyckiego.
Więcej
5. odcinek cyklu „PPR” Jakuba Skurtysa.
Więcej
Jedenasty odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Dziesiąty odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Dziewiąty odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Ósmy odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Teksty odzyskane Tadeusza Różewicza, która ukaże się w Biurze Literackim 18 kwietnia 2022 roku.
Więcej
4. odcinek cyklu „PPR” Jakuba Skurtysa.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa z Julkiem Rosińskim, towarzysząca premierze książki streszczenie pieśni, wydanej w Biurze Literackim 21 marca 2022 roku.
Więcej
3. odcinek cyklu „PPR” Jakuba Skurtysa.
Więcej
Szósty odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Siódmy odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
2. odcinek cyklu „PPR” Jakuba Skurtysa.
Więcej
Czwarty odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Piąty odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Pierwszy odcinek cyklu „PPR” Jakuba Skurtysa.
Więcej
Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Zofii Kiljańskiej, laureatki 16. edycji Połowu poetyckiego.
Więcej
Trzeci odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Pierwszy odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Drugi odcinek z cyklu „Rozmowy na torach” w ramach festiwalu Stacja Literatura 26.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Meskalina i muzyka Henriego Michaux w przekładzie Jakuba Kornhausera i Wacława Rapaka, wydanej w Biurze Literackim 15 listopada 2021 roku.
Więcej
Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Bartosza Horyzy, laureata 16. edycji Połowu poetyckiego.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Po domu Dariusza Sośnickiego, wydanej w Biurze Literackim 1 listopada 2021 roku.
Więcej
Impresja Dawida Mateusza i Jakuba Skurtysa na temat poezji Aleksandry Byrskiej, laureatki 16. edycji Połowu poetyckiego.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Połów. Poetyckie debiuty 2020, która ukazała się w Biurze Literackim 26 lipca 2021 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Mondo cane Jerzego Jarniewicza, która ukazała się w Biurze Literackim 28 czerwca 2021 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Agaty Puwalskiej haka!, wydanej w Biurze Literackim 22 marca 2021 roku.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Biurowe książki 2020 roku”.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa z Adamem Kaczanowskim, towarzysząca premierze książki Utrata, która zostanie wydana w Biurze Literackim 22 lutego 2021 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca wydaniu książki Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego Ciało wiersza, która ukazała się w Biurze Literackim 11 stycznia 2021 roku.
Więcej
Spotkanie wokół książek Wyspa na Księżycu Williama Blake’a, świnia jest najlepszym pływakiem Mirjoluba Todorovicia, Kielich upojenia Otona Župančiča oraz Skóra byka Salvadora Espriu z udziałem Tadeusza Sławka, Jakub Kornhauser, Miłosza Biedrzyckiego, Filipa Łobodzińskiego, Joanny Orskiej i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.
Więcej
Zapis dyskusji „Nowe języki poezji” prowadzonej przez Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 25.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Nowe języki poezji”.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca wydaniu książki Radosława Jurczaka Zakłady holenderskie, która ukazała się w Biurze Literackim 18 listopada 2020 roku.
Więcej
Szkic Jakuba Skurtysa, towarzyszący wydaniu almanachu Wiersze i opowiadania doraźne 2020, który ukazał się w Biurze Literackim 8 października 2020 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2019, który ukazał się w Biurze Literackim 17 sierpnia 2020 roku.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Ludzie ze Stacji”.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca wydaniu książki Otona Župančiča Kielich upojenia, w wyborze, przekładzie i z posłowiem Katariny Šalamun- Biedrzyckiej, która ukazała się w Biurze Literackim 15 czerwca 2020 roku.
Więcej
Spotkanie z udziałem Anny Kałuży, Karola Maliszewskiego, Joanny Mueller, Joanny Orskiej oraz Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.
Więcej
Spotkanie wokół książek Kroniki ukrytej prawdy Pere’a Caldersa, Sroga zima Raymonda Queneau i Biblia i inne historie Pétera Nádasa z udziałem Anny Sawickiej, Elżbiety Sobolewskiej, Anny Wasilewskiej, Anny Kałuży i Jakuba Skurtysa w ramach festiwalu Stacja Literatura 24.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Biurowe książki 2019 roku”.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa z Przemysławem Suchaneckim, towarzysząca premierze książki Wtracenie Przemysława Suchaneckiego, która ukazała się w Biurze Literackim 31 grudnia 2019 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa książki Naworadiowa Kacpra Bartczaka, wydanej w Biurze Literackim 26 sierpnia 2019 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa książki Kroniki ukrytej prawdy Pere Caldersa, w tłumaczeniu Anny Sawickiej, wydanej w Biurze Literackim 15 lipca 2019 roku.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa z Dawidem Mateuszem, towarzysząca wydaniu almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2018, który ukazał się nakładem Biura Literackiego 3 czerwca 2019 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa książki Animalia Anny Adamowicz, która ukazała się w Biurze Literackim 28 stycznia 2019 roku.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Biurowe książki 2018 roku”.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Poetycka książka trzydziestolecia”.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa książki Dni powszednie i święta Julii Szychowiak, wydanej w Biurze Literackim 15 października 2018 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa, towarzysząca premierze almanachu Połów. Poetyckie debiuty 2017, który ukazał się w Biurze Literackim 13 sierpnia 2018 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Sankcje Jerzego Jarniewicza, która ukazała się nakładem Biura Literackiego 30 kwietnia 2018 roku.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Biurowe książki roku 2017”.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa książki Raport wojenny Agaty Jabłońskiej, wydanej nakładem Biura Literackiego 20 listopada 2017 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa książki Historie ważne i nieważne w przekładzie Bohdana Zadury, wydanej nakładem Biura Literackiego 26 maja 2011 roku, a w wersji elektronicznej 13 listopada 2017 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa książki Trawers Andrzeja Sosnowskiego, wydanej w Biurze Literackim w wersji papierowej 6 marca 2017 roku, a w wersji elektronicznej 31 lipca 2017 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa towarzysząca premierze książki Wybieganie z raju (2006–2012) Tomasza Pułki, wydanej w Biurze Literackim 10 lipca 2017 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Stacja wieży ciśnień Dawida Mateusza, wydanej w Biurze Literackim w wersji papierowej 26 lipca 2016 roku, a w wersji elektronicznej 17 lipca 2017 roku.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Jarzmo Przemysława Owczarka, wydanej w Biurze Literackim 29 maja 2017 roku.
Więcej
Rozmowa Piotra Jemioły z Jakubem Skurtysem, towarzysząca premierze książki Trawers Andrzeja Sosnowskiego, wydanej w Biurze Literackim 6 marca 2017 roku.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Na scenie czy w polu”.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Z tamtej strony ciszy Bolesława Leśmiana w wyborze Jacka Gutorowa, wydanej 8 listopada 2012 roku w Biurze Literackim.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Biurowe książki 2016 roku”.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa z Piotrem Matywieckim.
Więcej
Szkic Jakuba Skurtysa o poezji Kamili Janiak. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa z Szymonem Domagałą-Jakuciem. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.
Więcej
Rozmowa Jakuba Skurtysa z Dawidem Mateuszem. Prezentacja w ramach cyklu tekstów zapowiadających antologię Zebrało się śliny. Nowe głosy z Polski, która ukaże się w Biurze Literackim.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Formy zaangażowania”, towarzyszącej premierze antologii Zebrało się śliny, która ukaże się niebawem w Biurze Literackim.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Powiadacie, że chcecie rewolucji”.
Więcej
Esej Jakuba Skurtysa towarzyszący premierze książki Zmartwychwstanie ptaszka Bohdana Zadury.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Po co nam Dzieła zebrane Karpowicza”.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa z ksiażki Księga zakładek Jacka Gutorowa.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Biurowe książki 2010 roku”.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Nocne życie Bohdana Zadury.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „44. Poezja polska od nowa”.
Więcej
Z Piotrem Matywieckim o książce Złotniejący świat Marii Konopnickiej rozmawia Jakub Skurtys.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Dobry wieczór”.
Więcej
Głos Jakuba Skurtysa w debacie „Jak rozmawiać o poezji”.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa z książki poems Andrzeja Sosnowskiego.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Kolejowe dzieci Seamusa Heaneya.
Więcej
Z Jakubem Skurtysem o książce Sajgon rozmawia Mateusz Kotwica.
Więcej
Z Kacprem Bartczakiem o książce Świat nie scalony. Estetyka, poetyka, pragmatyzm rozmawiają Paweł Kaczmarski i Jakub Skurtys.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Świat nie scalony Kacpra Bartczaka.
Więcej
Recenzja Jakuba Skurtysa z książki Zdarte okładki (1965–2009) Piotra Matywieckiego, wydanej w Biurze Literackim 14 września 2009 roku.
Więcej
Z Piotrem Matywieckim o książce Zdarte okładki rozmawia Jakub Skurtys.
Więcej
Rozmowa Jakuba Pszoniaka z Marcinem Sendeckim, towarzysząca premierze książki Marcina Sendeckiego Węgierskie morze, wydanej w Biurze Literackim 28 stycznia 2025 roku.
Więcej